Dodaj do ulubionych

dzien walki z depresja refleksja

24.02.21, 14:44
osoby z depresja chca zrozumienia mamy zrozumiec ze nie daja rady i ze im ciezko (a komu lekko) ale na sugestie wez leki zmien leki czemu odstawilas leki - obrazaja sie albo upieraja sie w sumie funkcjonuja swietnie...

czy teraz trzeba wylacznie ojojac?
Obserwuj wątek
    • zosia_1 Re: dzien walki z depresja refleksja 24.02.21, 14:55
      Przykro mi, że masz właśnie takie doświadczenia. Napiszę Ci na swoim przykładzie, że jako zawsze nadodpowiedzialna osoba, którą w końcu dopadła depresja, sama uznałam, że czas do lekarza. Sama pilnowałam brania leków, terminów wizyt lekarskich. Jeśłi w Twoim otoczeniu trafiły się osoby tzw. "marudy". to nie można obwiniać wszystkich chorych na depresję. Przesadzasz
      • mokka39 Re: dzien walki z depresja refleksja 24.02.21, 18:32
        Ja również leczę się regularnie, w zasadzie od 19 roku życia. Zaliczyłam wiele terapii grupowych, indywidualnych, z zakresu zaburzeń odżywiania itd. Próbowałam praktycznie chyba wszystkich leków, które są na rynku, brałam zawsze regularnie. Psychiatra twierdzi, że to depresja lekooporna i w zasadzie nie może mi już nic innego w kwestii leczenia farmakologicznego zaproponować. Wszytko wypróbowaliśmy. Leki działają średnio, ale funkcjonowania bez nich w ogóle sobie nie wyobrażam, to dopiero była masakra.
    • nangaparbat3 Re: dzien walki z depresja refleksja 24.02.21, 14:59
      To nie do końca jak piszesz. Mam do czynienia z młodziezą, nierzadko rodzice odradzają leki, nierzadko powtarzają "weź się w garść". Widzę to na co dzień. Nauczyciele też nie sa w stanie zrozumieć podstawowych spraw (niektorzy) - na przykład jest zalecenie , żeby odpytywać na indywidualnych konsultacjach - "ale on się do mnie nie zgłasza, powinien napisać" - i nie da się (znowu - niektórym) wytłumaczyć, że w depresji wyjście z inicjatywą do nauczyciela może być absolutnie ponad siły.
    • folivora Re: dzien walki z depresja refleksja 24.02.21, 15:29
      Weź leki, zmień leki, czemu odstawiłaś leki - to pytania, które powinien zadawać psychiatra pacjentowi, a nie wszystkowiedząca sąsiadka czy koleżanka z pracy. Może przestań ludzi pouczać w kwestii ich zdrowia, bo nie masz do tego kwalifikacji, a przestaną się obrażać.
    • escott Re: dzien walki z depresja refleksja 24.02.21, 17:56
      Leki nie są panaceum, nie działają zawsze, często długo się je dobiera, prawie nigdy nie załatwiają problemu tak, że wsystko jest już super, tylko raz dziennie tabs i funkcjonuje się zupełnie normalnie. A czasem depresja jest w ogóle lekooporna i nic się nie da zrobić. Depresja to niezwykle złozona choroba, to, jak się dokładnie objawia mocno zależy od jednostki - a rozwiązanie niestety nie jest tak proste, jak to się przedstawia. Że pójdzie się do lekarza i spoko. Z różnych powodów można mieć problem z lekami/aktualnie branymi/każdymi, i czuć się OK jak na siebie, a mimo to po prostu nie całkiem OK.
    • klaramara33 Re: dzien walki z depresja refleksja 24.02.21, 20:58
      Nie chcesz nie ojojuj. Naprawdę czujesz presję okazywania współczucia? Ja raczej widzę , że sporo ludzi nie rozumie tej choroby. Z chorobami psychicznymi często jest problem akceptacji tej choroby i chorzty stwierdzają, że leki im niepotrzebne. Moja koleżanka na studiach miała depresję mocną z próbami samobójczymi i ona odczuwała głęboki bezsens więc również nie widziała sensu przyjmowania tabletek.
    • bistian Re: dzien walki z depresja refleksja 24.02.21, 21:08
      ichi51e napisała:

      > osoby z depresja chca zrozumienia mamy zrozumiec ze nie daja rady i ze im ciezk
      > o (a komu lekko) ale na sugestie wez leki zmien leki czemu odstawilas leki - ob
      > razaja sie albo upieraja sie w sumie funkcjonuja swietnie...

      To już drugi wątek o depresji od wczoraj. Przy poprzednim, uświadomiłem sobie, że znani mi mężczyźni którzy mieli depresję i o tej depresji wiedziałem, wszyscy skutecznie popełnili samobójstwo. Przykre, ale na nich bardzo źle wpłynęła presja środowiska, zakładu pracy i rodziny
    • chococaffe Re: dzien walki z depresja refleksja 24.02.21, 21:19
      Przy okazji takich dyskusji zawsze przypomina mi się wiersz


      Richard Cory

      By Edwin Arlington Robinson

      Whenever Richard Cory went down town,
      We people on the pavement looked at him:
      He was a gentleman from sole to crown,
      Clean favored, and imperially slim.

      And he was always quietly arrayed,
      And he was always human when he talked;
      But still he fluttered pulses when he said,
      "Good-morning," and he glittered when he walked.

      And he was rich—yes, richer than a king—
      And admirably schooled in every grace:
      In fine, we thought that he was everything
      To make us wish that we were in his place.

      So on we worked, and waited for the light,
      And went without the meat, and cursed the bread;
      And Richard Cory, one calm summer night,
      Went home and put a bullet through his head.
    • kosmos_pierzasty Re: dzien walki z depresja refleksja 24.02.21, 21:40
      Wsiadły na Ciebie, a ja też z takim właśnie przypadkiem miałam do czynienia. Leki nie, lekarz nie, nie ma siły żeby przekonać do terapii, jakiejkolwiek - tylko użalanie latami i oczekieanie współczucia. Imo dla takich ludzi nie można zrobić absolutnie nic. I lepiej ograniczać kontakty, bo próby pomocy jedynie wypalają.
      I nie piszcie, że też nie wiem, co mówię, bo także przeszłam depresję. Ale brałam leki i chodziłam na terapię, do psychiatry, słuchałam specjalistów, mądrzejszych ode mnie.
      Serdecznie współczuję osobom, w których przypadkach medycyna jest bezradna, ale nie tym, które odmawiają leczenia, a zadręczają nie dość, że same siebie to jeszcze najbliższe otoczenie.
      • aqua48 Re: dzien walki z depresja refleksja 25.02.21, 09:12
        kosmos_pierzasty napisała:

        > Serdecznie współczuję osobom, w których przypadkach medycyna jest bezradna, al
        > e nie tym, które odmawiają leczenia, a zadręczają nie dość, że same siebie to j
        > eszcze najbliższe otoczenie.

        Też znam taką osobę. Brała leki jako nastolatka, pewnie źle dobrane, bo robiły zeń zombie, a rodzice nie dopilnowali ustawienia właściwej dawki, czy zmiany leku na inny - teraz jako osoba pełnoletnia w ogóle nie chce słyszeć o lekach, lekarzach, ani jakiejkolwiek terapii, wydaje się że ma na tym tle traumę. A bliskiemu otoczeniu (i sobie też) bez leków funduje koszmar. Sytuacja bez wyjścia praktycznie.
    • ritual2019 Re: dzien walki z depresja refleksja 25.02.21, 09:36
      ichi51e napisała:

      > osoby z depresja chca zrozumienia mamy zrozumiec ze nie daja rady i ze im ciezk
      > o (a komu lekko) ale na sugestie wez leki zmien leki czemu odstawilas leki - ob
      > razaja sie albo upieraja sie w sumie funkcjonuja swietnie...
      >
      > czy teraz trzeba wylacznie ojojac?
      >

      Nie rozumiem twoje 'refleksji'. Na podstawie analizy jak duzej grupy doszlas do tej refleksji?
      Uwazasz ze leki zalatwia problem? Uwazasz ze ludzie nie biora lekow dlatego maja depresje bo gdyby brali albo zmieniali to by zniknela?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka