Dodaj do ulubionych

Brak zaufania do lekarza- czy słusznie

26.02.21, 20:16
Kochane spójrzcie proszę obiektywnie na zaistniała sytuacje.

Pacjent leczy się od ponad 2 lat na depresje. Sytuacja opanowana, świetne samopoczucie, mnóstwo energii/ leki działają.
Leki przepisywane na 6 tyg, choć inny lekarz w zastępstwie przepisał na 3 miesiące, bo uznał ze nie ma potrzeby częściej, s jak będzie się coś działo prosi pacjenta o tel.
Pacjent prócz problemów depresyjnych, ma tez nadwagę na granicy z otyłością, problemy z tarczyca. Stosowane różne diety z marnym skutkiem. I raczej nie chodzi o obżarstwo tylko o przemianę materii.
I teraz do sedna. Czy w waszej opinii lekarz, który nie zleca wykonania krzywej cukrowej i insulinowej ( glukoza, tarczyca, próby wątrobowe i jakieś minerały zlecone) a proponuje zapisanie Saxendy jako cudownego środka na odchudzanie jest godny zaufania?
Wizyty prywatne. Podobno takie propozycje padły już wcześniej.
Czy tu chodzi o zyski ze „ sprzedaży” tego specyfiku?
Dla mnie gość jest spalony, naciągacz i krętacz. Nie dość, że naciąga na wizyty to jeszcze proponuje dziwne terapie odchudzające.
Pacjent nie widzi problemu, twierdząc, że lekarz chciał pomoc, z troski podsunął ulotkę i nic się nie stało.


Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka