Dodaj do ulubionych

"Współcześni faceci to porażka"

26.02.21, 22:32
Fora i grupy dla kobiet pękają w szwach. Współczesny facet to nie materiał na męża, jest niezaradny, nic nie potrafi sam załatwić, kran przecieka, a on wzywa fachowca, bo nie potrafi zmienić uszczelki, rezygnuję z randkowania, bo co jeden to gorszy. Aż chciałoby się zanucić tendencyjne gdzie ci mężczyźni...A może to właśnie są ci nowi mężczyźni? Ci, którzy tak, jak kobiety, zrywają z patriarchatem i mówią otwarcie: Jestem facetem, ale nie zamierzam podporządkowywać się zasadom, które nie są moje?, Hej, nie lubię majsterkować i nie chcę udawać, że jest inaczej?
Jednocześnie faceci odbijają piłeczkę i zarzucają kobietom, że bawią się w księżniczki (co drugi opis na Tinderze to jak jesteś księżniczką, to wypad), którym wszystko trzeba podstawić pod nos, że są atencyjne, za bardzo wyzwolone i skupione na sobie (głównie swoim wyglądzie na Instagramie).Wszystkie zarzuty mogą być oczywiście prawdą, ale najistotniejsze jest to, że ta przepychanka damsko-męska ujawnia dwie smutne rzeczy. Po pierwsze nie potrafimy budować zdrowych związków i zamiast poznawać nową osobę, próbujemy podciągnąć ją pod znane nam schematy. Po drugie nieograniczony dostęp do przedmiotów i usług sprawił, że coraz mniej robimy, a coraz więcej kupujemy.
wiem, temat stary jak ematka ale zastanówcie się wychowując synów...
Obserwuj wątek
    • borsuczyca.klusek Re: "Współcześni faceci to porażka" 26.02.21, 22:40
      Albo nie rozumiem problemu, albo został on przedstawiony od dudy strony. Jak kran przecieka to wzywam hydraulika. Wolę, żeby mój facet uczestniczył w codziennych obowiązkach domowych 50/50, a nie coś łaskawie naprawił raz na pół roku.
      Odnoszę się do cytowanego fragmentu, całości nie chcę mi się czytać.
    • trampki-w-kwiatki Re: "Współcześni faceci to porażka" 26.02.21, 22:58
      Wchodzisz na forum dla matek, w większości mężatek lub w innych wieloletnich związkach z tematem typu "nie potrafimy budować związków"? Potrafimy. Dlatego mamy dzieci, rodziny, część z nas już nawet kolejne. Akurat tu jest raczej nadreprezentacja tych, którzy potrafią związki budować. Nawet jeśli są po rowodzie, to i tak umieli już być w wieloletnim związku.

      Więc to jakby twój problem i nie na to forum raczej.
    • chococaffe Re: "Współcześni faceci to porażka" 26.02.21, 23:08
      Odniosę sie tylko do tytułu. Taka sama porażka jak i 50 lat temu. Ba , podejrzewam, że teraz jest lepiej. Wolę wezwać wspomnianego hydraulika i mieć normalnego partnera a nie "prawdziwego" mężczyznę, który raz na ruski rok gwóźdź wbije w ścianę, przyniesie "wypłatę" i już jest królem świata.
    • taniarada Re: "Współcześni faceci to porażka" 26.02.21, 23:52
      Wypraszam sobie.Jestem jedyny i niepowtarzalny .Może nie skromny . Je­stem jak żoł­nierz na wszyst­ko go­to­wy
      I jak w Oj­czyź­nie, tak i w ob­cym kra­ju
      Czu­wam i strze­gę skar­bu pol­skiej mowy,
      Pol­skie­go du­cha, pol­skie­go zwy­cza­ju.
    • kropkacom Re: "Współcześni faceci to porażka" 27.02.21, 04:24
      Nie uważam aby byli porażką. Kwestia związku to przede wszystkim otwartość na drugą osobę i życzliwość. Zaznaczam związku. Jeśli się drugiej osoby nawet nie lubi to nie zbuduje się dobrego związku. Z różnymi umiejętnościami jest tak, że po prostu praktycznie jest je mieć. Czym innym jest podział obowiązków. I tutaj, sprowadzanie faceta do złotej rączki i okazjonalnego remontowca to dla kobiety strzał w stopę. Zawsze. Nawet jak głośno będzie twierdzić, ze ona sprzątać, gotować, robić zakupy i/lub ogarniać dzieci wręcz ubóstwia. tongue_out Reasumując: aby stworzyć dobry zwiazek trzeba oprócz namiętności się po prostu lubić. Każda umiejętność jest cenna ale w zwiazku ważniejszy jest jak najbardziej równy podział obowiązków.
    • anorektycznazdzira Re: "Współcześni faceci to porażka" 27.02.21, 06:38
      "bawią się w księżniczki (...), wszystko trzeba podstawić pod nos (...) atencyjne (...) skupione na sobie (głównie na swoim wyglądzie na Instagramie)"
      Jak panowie szukają partnerki życiowej na Instagramie, to niech się nie dziwują, co znaleźli.
      Zawsze mnie te łkania osłabiają. Coś jak desperackie poszukiwanie dziewicy w burdelu.
      • antyliberalna-kontra Re: "Współcześni faceci to porażka" 27.02.21, 08:04
        A może te opinie dotyczą bardzo młodego pokolenia, w którym Instagram jest coraz bardziej istotny? Młodzi faceci też często są mocno skupieni na swoim wyglądzie i na tym m, żeby im spodnie rurki idealnie przylegały. Coraz więcej młodych chłopaków robi przeszczepy włosów w Turcji, chociaż to jeszcze jestem w stanie zrozumieć. Łysienie postarza i dla kogoś młodego może być tragedią życiową, która spędza mu sen z powiek. Ostatnio jeden trener personalny zrobił sobie przeszczep włosów. Miał dość wielkiego czoła, na którym mógłby mieć trzy dodatkowe pary oczu.
      • 3-mamuska Re: "Współcześni faceci to porażka" 27.02.21, 15:10
        anorektycznazdzira napisała:

        > "bawią się w księżniczki (...), wszystko trzeba podstawić pod nos (...) atencyj
        > ne (...) skupione na sobie (głównie na swoim wyglądzie na Instagramie)"
        > Jak panowie szukają partnerki życiowej na Instagramie, to niech się nie dziwują
        > , co znaleźli.
        > Zawsze mnie te łkania osłabiają. Coś jak desperackie poszukiwanie dziewicy w bu
        > rdelu.
        >


        O i tu tez jest myśl.
        Widzę jak panowie szukają partnerek instagramowe dziunie, żeby było się czym pochwalić a jednocześnie partnerki życiowej która potrafi życiowo się ogarnąć. A to najczęściej nie idzie w parze.
    • bistian Re: "Współcześni faceci to porażka" 27.02.21, 08:09
      Dużo się zmieniło przez te 50 lat. Kiedyś był jeden program w telewizji, jeden ciekawy film, pod który się układało część dnia, pan coś porobił wokół domu czy odkurzył i umył samochód, jeśli taki mieli, pani zrobiła obiad i upiekła ciasto. Potem zjedli razem obiad, obejrzeli ten oczekiwany film, poszli razem na spacer, wrócili i zjedli to ciasto z ciotką, wypili kawusię (wink) i niedziela się skończyła, bo w soboty też się pracowało, a po pracy trzeba było zrobić pranie i ogarnąć dzieci, więc się padało na twarz.

      Teraz jest łatwiej, pranie robi się samo, można mieć zmywarkę albo kupić coś gotowego na obiad czy nawet zamówić, bez polowania po sklepach. Film jest na wyciągnięcie ręki, wypieki dostępne cały czas, kontakt ma się przez sieć, a nawet rozrywkę, nawet wspólną ze znajomymi.

      Te osoby, które chciałyby związku 50 lat temu, teraz się zastanawiają, często muszą mieć pewność, że będzie dużo lepiej, niż samemu, a samemu też nie jest źle...
      Dlatego, to będzie postępowało, takich związków, jak dawniej, z czasem, będzie coraz mniej
    • olena.s Re: "Współcześni faceci to porażka" 27.02.21, 09:15
      IIii tam.
      Uważam że jesteśmy w okresie WIELKIEJ ZMIANY. I jak się do tego dostosujemy to się okaże.
      Tysiąc lat temu ludzie musieli w wąskim zakresie robić wszystko. Upleść łapcie, zasiać, wypatroszyć świnię, wyleczyć kolkę, nić uprząść, len wybić, utkać, uszyć.
      Dziś nie robimy tego sami, tylko kupujemy na zewnątrz. Bez względu na płeć. Więc nie potrzebuję faceta do rąbania drewna, ani baby do pracy przy lnie.
      Tysiąc lat temu, jak już skończyliśmy z tym lnem i świnią, to zawieraliśmy chałupę (o ile wyleźliśmy z ziemianki) i siedzieliśmy sami. Dziś każdy ma internet, a w nim - cały świat.
      Tysiąc lat temu związek trwał średnio jakieś 10 lat (domyślam się, bo te dane podawał ktoś odnośnie nowożytności). A potem ktoś umierał, ktoś zostawał, wiązał się z kimś nowym.

      Więc sądzę, że po prostu dostosowujemy się społecznie do zupełnie nowego kształtu życia. Są tacy, co się rozpaczliwie trzymają starych wzorców - jakichś sierpów i wrzecion - ale jest ich coraz mniej.
    • ritual2019 Re: "Współcześni faceci to porażka" 27.02.21, 10:47
      Taka porazka jak zawsze. A faceci jak i kobiety sa rozni, idealow nie ma i to dotyczy obu plci.
      Ja oczywiscie wole faceta ktory potrafi sporo rzeczy zrobic i do zawieszenia TV na scianie.nie wzywa fachowca, nie ma znaczenia czy ma no to kase czy nie. Dla mnie istotne jest tez zeby facet umial i robil podstawowe czynnosci domowe jak pranie, sprzatanie, gotowanie itp. zeby dbal o dom w ktorym mieszka itp. Ma byc zaangazowany poprostu. Ma tez dostrzegac i spelniac moje potrzeby. Tak, ja jego tez.
    • margerytka73 Re: "Współcześni faceci to porażka" 27.02.21, 12:18
      Zawsze mnie dziwią takie teksty, przecież ludzie są różni. Nie można pisac, że wszyscy mężczyźni są tacy i tacy, wszystkie kobiety takie, a wszystkie nastolatki to robią to i to i zachowują się tak czy tak.
      Chyba, ze to jest jakaś projekcja, ale to znaczy, ze autor ma jakiś problem ze sobą i swoim postrzeganiem.
    • black_halo Re: "Współcześni faceci to porażka" 27.02.21, 15:36
      Jak zwykle takie artykuly zwykle pisza osoby, ktore maja wlasnie takie poglady.

      Po pierwsze - faceci sami stworzyli ksiezniczki z insta bo prawda jest taka, ze na widok wypietej dupy czy cyckow czesc panow traci rozum radykalnie a mysl o zamoczeniu sprawia, ze sa w stanie oddac majatek, zrujnowac sobie zycie i wszystkim dookola tez. Tak natura stworzyla samcow.

      Po drugie - kobieta, ktora nie spelnia wysrubowanych standardow urody i tak nie ma szans u wiekszosci panow. Wiecej, jesli ma odpowiedniego wygladu to ma duze szanse na bycie zwyzywana, obrazana i uzyta conajwyzej do seksu. Nawet bezrobotne incele-piwniczaki, ktore spedzaja caly dzien narzekajac na insta-ksiezniczki w internecie, oni tez chca modelek z pokazow Victoria Secret a nie przecietnej kasjerki z Biedry.

      Po trzecie - obecnie ludzie buduja znacznie zdrowsze zwiazki niz wczesniej. To, ze babcia z dziadkiem wzieli slub w wieku 20 lat i dozyli brylantowych godow to nie znaczy, ze ich zycie bylo brylantowe. Najczesciej oznacza to, ze przez 75 lat zadne nie mialo odwagi wniesc o rozwod, presja spoleczna byla zbyt duza, czynniki ekonomiczne przewazaly szale na korzysc utrzymania malzenstwa. Ile jest pan ktore 30-40 lat wytrzymaly z alkoholikiem, przemocowcem albo zwyczajnie facetem, ktorego nie kochaly a jednak przez przypadek zaszly z nim w ciaze? Czy to bym zwiazek zdrowy? Niekoniecznie.
      • 1matka-polka Re: "Współcześni faceci to porażka" 27.02.21, 17:56
        "Po pierwsze - faceci sami stworzyli ksiezniczki z insta bo prawda jest taka, ze na widok wypietej dupy czy cyckow czesc panow traci rozum radykalnie a mysl o zamoczeniu sprawia, ze sa w stanie oddac majatek, zrujnowac sobie zycie i wszystkim dookola tez. Tak natura stworzyla samcow."

        Prawda, usmialam sie😂
        • 3-mamuska Re: "Współcześni faceci to porażka" 27.02.21, 18:40
          Za 2 pierwszymi punktami się zgodzę.

          Z 3 zupełnie nie.
          Kiedyś kiedy ludzi życiu w skupiskach to żadne skoki w bok nie były możliwe ,bo albo wszyscy sparowali a presja społeczna wybijała z głowy głupoty.
          Ludzie nie mieli dostępu do netu koleżanek z pół świata i wolności. Teraz masę zdrada zaczyna się od fb czy instagramowej znajomosci.
          Nie latało się tez po imprezach ,nie było aż tylu używek które dodawały „odwagi”
          Ludzie ze sobą więcej rozmawiali. A nie teraz tylko łeb w telefon pisanie i dzwonienie po znajomych. Życie rodzinnie było bardziej cenne.
          Bo tylko to się miało, a nie co teraz w ciągu kilku godzin można zmienić całe swoje życie. Na inne miasto kraj i otocznie.

          Oczywiście napewno były związki takie mało kolorowe z podziałem na role ,ale właśnie każdy te role wykonywał.
          A teraz każdy może żyć sam dla siebie, bo za wszystko można zapłacić ,a darmowy seks jest na wyciągnięcie ręki.
          Znam masę ludzi 35-40 samotnych, same przelotne płytkie związki. Żadnych dzieci zbadanych zobowiązań bo tylko ja się liczę i moja wygoda. Mam sporo koleżanek które właśnie młode ładne zaradne a nie mogą znaleść faceta który chciałby rodziny dzieci.
          A Właściwe większość znajomych nie ma stałych partnerów, ani dzieci całkiem możliwe ze to „plaga” dużego miasta i ucieczki z polskich ramek społecznych.
          • black_halo Re: "Współcześni faceci to porażka" 28.02.21, 10:50
            3-mamuska napisała:

            > Z 3 zupełnie nie.
            > Kiedyś kiedy ludzi życiu w skupiskach to żadne skoki w bok nie były możliwe ,bo
            > albo wszyscy sparowali a presja społeczna wybijała z głowy głupoty.

            Skoki w bok zawsze byly mozliwe. Przeczytaj Chlopow Reymonta i bedziesz wiedziala, ze nawet w skupiskach ludzie skakali w bok. Jedynie konsekwencje spoleczne przylapania na zdradzie byly znacznie wieksze.

            > Ludzie nie mieli dostępu do netu koleżanek z pół świata i wolności. Teraz masę
            > zdrada zaczyna się od fb czy instagramowej znajomosci.
            > Nie latało się tez po imprezach ,nie było aż tylu używek które dodawały „odwag
            > i”

            No i? Moze wybor byl bardzie ograniczony i szans bylo mniej ale dla chcacego nic trudnego.

            > Ludzie ze sobą więcej rozmawiali. A nie teraz tylko łeb w telefon pisanie i dzw
            > onienie po znajomych. Życie rodzinnie było bardziej cenne.

            Chyba nie wiesz o czym mowisz. Myslisz, ze te wszystkie malzenstwa to z milosci zawierano? 100 lat temu jeszcze powszechne bylo, ze ojcowie sie dogadywali, ze nalezy polaczyc morgi i tyle. I nieraz mlodziutka dziewczyna musiala sie zenic ze starym dziadem. Sadzisz, ze tam bylo uczucie? Raczej przymus przekazania genow i majatku. Maz w noc poslubna bral zone, 9 miesiecy pozniej pojawialo sie dziecko a potem co rok to prorok. Praca w gospodarstwie, przy dzieciach i w niedziele wyprawa do kosciola. Sadzisz, ze te konsweracje to byly o uczuciach czy raczej "stara, co na obiad" albo "gdzie mi z brudnymi kopytami do wyra".

            > Bo tylko to się miało, a nie co teraz w ciągu kilku godzin można zmienić całe
            > swoje życie. Na inne miasto kraj i otocznie.

            Tak, mialo sie tylko rodzine ale malzenstwo i rodzina byly raczej przedsiebiorstwami a nie zwiazkami zawieranymi ze wzgledu na uczcia. Wiecej nawet, kiedys czesto zmuszano do slubu wbrew woli, pomimo tego, ze osoby zawierajace zwiazek malzenski byly zakochane w kims innym.

            > Oczywiście napewno były związki takie mało kolorowe z podziałem na role ,ale wł
            > aśnie każdy te role wykonywał.
            > A teraz każdy może żyć sam dla siebie, bo za wszystko można zapłacić ,a darmow
            > y seks jest na wyciągnięcie ręki.

            Czyli wracamy do tego, ze kiedys zwiazek malzenski zawierano z powodu finasow. Ile bylo z tego nieszczesc to lepiej nawet nie myslec.

            > Znam masę ludzi 35-40 samotnych, same przelotne płytkie związki. Żadnych dziec
            > i zbadanych zobowiązań bo tylko ja się liczę i moja wygoda. Mam sporo koleżanek
            > które właśnie młode ładne zaradne a nie mogą znaleść faceta który chciałby rod
            > ziny dzieci.

            Lepiej byc samemu niz meczyc sie z kims, kto nam nie odpowiada. Nie ma obowiazku bycia w parze i posiadania dzieci.

            > A Właściwe większość znajomych nie ma stałych partnerów, ani dzieci całkiem moż
            > liwe ze to „plaga” dużego miasta i ucieczki z polskich ramek społecznych.

            Kiedys dla kobiety opcja "wyjezdzam do duzego miasta i nie mam ani meza ani dzieci" nie istniala. Po pierwsze gdzie by miala pracowac? Przewaznie niezamezne kobiety robily jako nianki, guwernantki albo prostytutki zeby w ogole zarobic na zycie i ta alternatywa byla znacznie mniej akceptowana spolecznie niz nawet bylejakie zamazpojscie.

            Opcja wyjazdu i samodzielnego utrzymywania sie istnieje nie tak dlugo, moze ze 2 pokolenia, wiec wahadlo odbija w druga strone i kobiety chca pozyc tak panowie przez setki lat.
          • margerytka73 Re: "Współcześni faceci to porażka" 28.02.21, 16:55
            3-mamuska napisała:


            > Kiedyś kiedy ludzi życiu w skupiskach to żadne skoki w bok nie były możliwe ,bo
            > albo wszyscy sparowali a presja społeczna wybijała z głowy głupoty.
            > Ludzie nie mieli dostępu do netu koleżanek z pół świata i wolności. Teraz masę
            > zdrada zaczyna się od fb czy instagramowej znajomosci.

            Oj oj , przed erą internetu zdrady też bywały, aż furczało. Tylko ludzie mogli soę bardziej kryć.NIe było FB, śledzenia, potajemnych zdjęć w komórce, nie było też Pudelków, gdzie wiadomo zaraz, że pani X zdradza pana Y z Panem Z, A pan Z zmajstrował dziecko na boku.





            > Nie latało się tez po imprezach ,nie było aż tylu używek które dodawały „odwag
            > i”

            Latało, latało, powinnaś porozmawiać z moją babcią. big_grin

            > A teraz każdy może żyć sam dla siebie, bo za wszystko można zapłacić

            Trochę to kiepsko wyjść za mąż tylko z tego powodu, że nie jest się w stanie życsamemu, mam na myśli kwestie bytowo materialne wink


            > Znam masę ludzi 35-40 samotnych, same przelotne płytkie związki. Żadnych dziec
            > i zbadanych zobowiązań bo tylko ja się liczę i moja wygoda.
            To pogrubione to ludzie powiini sobie wytatuować. Nie było by tyle męczennic, co to "ja się tak poświęcam dla męża i dzieci i co ja z tego mam?"
      • bistian Re: "Współcześni faceci to porażka" 28.02.21, 07:39
        black_halo napisała:

        > Nawet bezrobotne incele-piwniczaki, ktore spedzaja caly dzien narzekajac na insta-ksiezniczk
        > i w internecie, oni tez chca modelek z pokazow Victoria Secret a nie przecietne
        > j kasjerki z Biedry.

        Tu muszę zaprotestować. Kasjerka nie jest wstydliwym zawodem, dla chłopaków nie jest powodem wstydu, że ich dziewczyna pracuje w sklepie czy przy kasie. Wiele razy widziałem, jak przyjeżdżali do swoje kasjerki, żeby po pracy zabrać je do domu.

        Ja też zwracam uwagę na kasjerki, czasami nawet któraś mi popatrzy w oczy i zapyta, czy mam kartę Biedronki? big_grin
    • pingus Re: "Współcześni faceci to porażka" 28.02.21, 19:02
      jest lepiej niż było kiedyś, jednak teraz faceta bardziej się wciąga w wychowanie dzieci, w zajmowanie się domem, za to rzeczywiście, coraz częściej nie chce im się ogarnąć domu technicznie i wzywają fachowca, ale zawsze chyba jest coś za coś i dla nas jednak pomoc w codziennym ogarnianiu domu jest dużo ważniejsza. Kobiety też się zmieniły i bardziej zajmują się sobą i swoją karierą niż domem, także zawsze coś za coś.
    • umi Re: "Współcześni faceci to porażka" 28.02.21, 19:17
      Przejrzalam troche pobierznie ten link, ale chyba sens mi nie uciekl. Tam chodzi nie tyle o przeciekajacy kran, co bycie komplenta pierdola zyciowa, ktora szuka kobiety zastepujacej matke. Ludzie maja rozne talenty, nie kazdy ma zylke do majsterkowania, niektorzy sa w tym antytalentami i to jest OK. Jak ktos serio nie umie i nie jst sie w stanie nauczyc, to lepiej, zeby wezwal fachowca niz zepsul udajac, ze cos umie.
      Gorzej, jak ktos jest chlopem z kompletnie damskim softem. Wtedy sie juz problem zaczyna, zwlaszcza jak w takiej rodzinie dzieci maja byc. Bo matkowanie mezowi raczej bedzie przeszkadzalo w matkowaniu dzieciom. I raczej o to tym babkom chodzi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka