Dodaj do ulubionych

Opieka nad seniorem a problemy rodzinne.

01.03.21, 01:45
Czytam w wątku obok wypowiedzi kilku osób, jak to one lub ich rodzice wyłącznie opiekowali się schorowanym staruszkiem rodzinnym "a reszta rodziny miała w nosie".
Ciekawa jestem jak to wyglądało z boku.
Bo bardzo wiele przypadków znam, gdzie ta opieka to była właśnie za przejęcie wyłączności na konkretnym majątku seniora, często opiekunowie mieszkali z seniorem razem bo dostali jego dom,
i często bywają na tyle niechętni reszcie rodziny, że skutecznie ich przez lata zniechęcali do odwiedzin u tego seniora - coraz bardziej robiąc go zaleznym tylko od siebie a równocześnie coraz bardziej sfrustrowani, że tylko oni się "poświęcają" a reszta olewa. W wielu przypadkach sami blokują przepływ informacji o seniorze bo byli skłóceni z resztą rodziny i nie mieli ochoty by inni się przyjeżdżali i wtrącali. Woleli tkwić w swoim poczuciu krzywdy "wszystko na mojej głowie a reszta olewa" niż zadzwonić do kogoś z rodziny i powiedzieć, żeby przyjechali i pobyli z seniorem.
A może ta rodzina by się chętnie angażowana nie patrząc na niekorzystne dla nich podziały majątków w pomoc przy seniorze gdyby im nowy właściciel domu rodzinnego nie pokazywał na każdym kroku że "teraz to mój dom i nie jestes tu mile widziany-jesteś intruzem" czyniąc niejako z seniora swojego tylko zakładnika i odcinając od możliwości zaangażowania pozostałych. Nie da się opiekowac seniorem w zaawansowanym wieku nie uzgadniając całości opieki z reszta opiekunów. Można po rozmowie telefonicznej z seniorem kupić leki i posłać kurierem, ale ktoś na miejscu musi sprawdzić czy są brane, czy senior nie ściemnia, albo czy ich nie bierze nadmiernie. A gdy dom lub mieszkanie jest już nie seniora ale kogos innego - to niestety on zarządza sytuacją i on dyktuje warunki kto może bywać i kiedy odwiedzać. I dochodzi do takich kuriozum jak w wątku obok, że schorowana staruszka zamknieta na klucz w mieszkaniu, a klucz ma tylko jedno z jej dzieci bo to teraz jego mieszkanie, a reszta dzieci wstępu nie ma.
Obserwuj wątek
    • po-trafie Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 05:09
      Nie pokrywa sie to z sytuacjami z najblizszej rodziny, ktore obserwuje.

      W pokoleniu moich rodzicow i tesciow dbajacych o swoich rodzicow nie wazne czy jest 4 rodzenstwa, czy dwojka, seniorami opiekuje sie tylko jedno z rodzenstwa, to ktore czuje sie najbardziej odpowiedzialne.
      Reszta pewnie zajmowalaby sie, gdyby musiala, ale aktualnie nie czuje, ze musi.
      Osoba dbajaca to czesto ta, ktora ma najwiecej czasu (wczesna emerytura, renta, bezrobocie), a jednoczesnie nienajgorsze zdrowie. I problemy z asertywnoscia i proszenidm o pomocy. Wiec robi obiady codziennie i wozi seniorowi z cukrzyca, zeby widziec czy zjadl; zabiera do lekarzy, jezdzi na zakupy, dba w chorobie a reszta rodzenstwa wpada.. kiedy chce. np raz na 2-3 tygodnie na herbate.

      Jest o to spory zal, ale nikt nic na glos nie powie.
    • iberka Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 07:00
      Opiekowałam się dziadkiem i babcią. Dziadek zmarł, babcia żyje. Jej synowie i córka dzwonili co kilka tygodni, wnuki wysyłały życzenia pocztą i składały telefonicznie. Po śmierci dziadka żadne z nich nie pomogło w zorganizowaniu pogrzebu, nie usłyszałam nawet "dziękuję'. Ponieważ była to opieka codzienna i cierpiały na tym moje dzieci oraz zdrowie, to wymusiłam na owych dorosłych aby zajęli się własnym rodzicem. Efekt jest taki, że wujek zabiera całą emeryturę, wpada do babci co 3 dni a wszystkim dookoła opowiedział jak to porzuciłam babcię i nie chce mi się nią zajmować. Przeżywam to mocno chociaż sytuacja trwa już półtora roku. Do babci jeżdżę, gotuję lub zabieram z domu posiłki. Chodzę z nią do fryzjera, na spacer itd. Robię to co uważam za słuszne, ale już nie codziennie, nie mam na to siły po prawie 10latach opieki nad staruszkiem z demencją
        • nena20 Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 08:31
          W przypadku mojej sąsiadki ma znaczenie. Bracia pokłócili się o majątek matki. Młodszy wyrolował starszego . Zamiast matką się zająć zaczęli się kłócić ze sobą. Mają spokojnie możliwości aby opłacić opiekunkę a potem ze sprzedaży mieszkania odzyskać środki.
          • kamire12 Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 10:19
            a skąd wiesz, ze mają możliwości? czy ty masz w ogóle pojęcie jakie to są koszta?
            już napisałam w wątku obok.
            niejednokrotnie z boku się wydaje, że osoba która opiekuje się starszą osobą, to zabrała mu emeryturę, dom i tylko przetrzymuje chorego jak zakładnika. reszta rodziny ma pretensje, bo chora dzwoni, że ja głodzą, okradają itp.
            ale ta reszta rodziny sama się nie zajmie 24h. raz na pół roku zadzwonią.
            albo przyjadą i wysłuchają narzekań wierząc że tak jest.
            ja wolałabym, żeby ktoś sobie ten dom wille, majątek wziął i zajmował się zadowolony schorowaną niż robić to samemu.
            wszyscy widzą to z boku
            a nie widzą, ze opieka nad chorym to opieka 24 h. częstokroć kosztem własnego zdrowia, życia i życia własnej rodziny (małżonka i dzieci). taka osoba musi zrezygnować z pracy. gotować, prać i zajmować się chorym. tak i chory jest bardziej absorbujący. on ciągle potrzebuje uwagi, ma urojenia. albo je bo nie pamięta non stop, albo jeść nie chce. myć się nie che bo boi się wejść pod prysznic. zmuszanie nic nie daje. przekonywanie też. do lekarza iść nie chce. w nocy nie chce spać. chowa wszytko w różnych miejscach. sika czy robi kupę i chowa kupę w lodówce, czy rozmazuje na ścianie. trzeba mieć siłę i dobry kręgosłup, żeby chorego podnosić, myć. nie możesz wziąć urlopu, wyjechać. to jest gorsze stokrotność niz opieka nad niemowlakiem. osoba chora bardzo często nie jest miła, wylewa na opiekuna wszystkie żale, oskarża o wszytko co się da. często bije. i to się na serio wydaje takie super? żeby tylko mieć to mieszkanie po nim, czy emeryturę??????????? na serio o takie rzeczy z własnej woli byście się w takie cos wpakowały?
          • laura.palmer Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 10:34
            nena20 napisała:

            > Mają spokojnie możliwości aby opłacić opiekunkę a potem ze sprzedaży mieszka
            > nia odzyskać środki.

            Wiesz jaki jest koszt zatrudnienia opiekunki do osoby z alzheimerem? Niech będzie, że 3000zł miesięcznie. Mieszkanie pisałaś, że niewielkie. Nie wiem w jakim jest stanie, ale pewnie dalekie od "gotowe do wprowadzenia się", więc sprzedadzą grubo poniżej wartości rynkowej. Do opiekunki musisz doliczyć koszty środków higienicznych (pieluchomajtki, podkłady, itp. - refundacja wynosi ok. 60zł miesięcznie), a przy starszej osobie to niekończąca się lista potrzeb. Podejrzewam, że kasa ze sprzedaży mieszkania starczy na jakieś 5-7 lat opieki, a seniorka może pożyć i 20 lat.
            No i nie wspomnę o takim drobiazgu, jak fakt, że kasę na opiekunkę trzeba wyłożyć teraz, a sprzedaż mieszkania nastąpi po śmierci seniorki. Nie każdy w tym kraju ma wolne kilka tys. miesięcznie, dla wielu osób to więcej, niż ich miesięczna pensja.
              • asia_i_p Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 14:47
                Tylko to są z lekka nieporównywalne koszty. W przypadku małego dziecka nie "stracisz" na opiekę nad nim więcej niż zarabiasz, bo albo zarabiasz więcej niż koszt opieki i wtedy pracujesz, albo zarabiasz mniej i wtedy nie pracujesz. W przypadku opieki nad rodzicem może się tak zdarzyć, że jest potrzebna opieka specjalistyczna, której nie możesz sprawować osobiście, a która będzie kosztowała więcej niż wynosi twoja pensja.

                Dodatkowo, w przypadku opieki nad dzieckiem ja to dziecko sprowadziłam na świat i ono jeszcze nic z siebie w ten świat nie włożyło. Natomiast ten rodzic pracował najczęściej długie lata, płacił składki na ZUS i na system zdrowotny, a kiedy przychodzi czas, że to on wymaga potrzeby od państwa, to nagle staje się całkowicie sprawą swojej rodziny.

                No nie jest normalna sytuacja, kiedy czterdziestokilkuletni człowiek równocześnie:
                a) ma na utrzymaniu swoją rodzinę;
                b) ma na utrzymaniu swoich rodziców, bo państwo tak udatnie gospodarowało składkami tych rodziców, że jakby nic z nich nie zostało, emerytura jest żałośnie niska, ceny galopują, a opieka medyczna inna niż prywatna jest ciężko dostępna;
                c) sam płaci wysokie składki.

                Czyli państwo kasuje z tego pracującego jak państwo socjalne, ale w kwestii opieki nad seniorami przyjmuję postawę praktycznie jak w XIX wieku.
                • triss_merigold6 Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 15:10
                  Pokolenie kanapkowe.
                  Ostatnie zresztą, bo już moi rówieśnicy są nastawieni, że nie będą niszczyć życia dzieciom (o ile je w ogóle mają) i oczekiwać opieki. A ponieważ emerytury raczej nie wystarczą na opiekę nawet w wersji z zamieszkaniem z opiekunką, pozostaje pomyśleć o w miarę higienicznym, szybkim zgodnie.
                • volta2 Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 16:52
                  co ty wypisujesz, obecni dziadkowie zarabiali po 30-50 dolarów miesięcznie, za komuny, od średnio 20 lat są na emeryturach, jeśli nawet najniższych, to i tak żadnych zusów nie wypracowali, przyjmj to do wiadomości.
                  przykład mojej teściowej, odeszła na emeryturę w 2000 roku, między 89 a 93 nie pracowała, bo restrukturyzacja ją zmiotła, w wcześniej zarabiała te 50 dolaró w przeliczeniu. nie dostaje dziś komunistycznej emerytury, tak jak miała komunistyczne zarobki, tylko w przeliczeniu to ma ze 4-5 tysięcy. w ostatnie 10 lat chyba tak nie nadrobiła rynkowo?
            • tt-tka Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 10:57
              laura.palmer napisała:

              > nena20 napisała:
              >
              > > Mają spokojnie możliwości aby opłacić opiekunkę a potem ze sprzedaży mies
              > zka
              > > nia odzyskać środki.
              >
              > Wiesz jaki jest koszt zatrudnienia opiekunki do osoby z alzheimerem? Niech będz
              > ie, że 3000zł miesięcznie.

              Sporo wiekszy. Do placy i ubezpieczenia (chyba ze opiekunka pracuje na czarno) dochodzi calkowity koszt utrzymania jeszcze jednej osoby - opiekunce trzeba zapewnic wyzywienie, oplacic zwiekszone media itp. 5 tysi spokojnie mozna policzyc.
              Mowa oczywwiscie o mieszkajacej opiekunce, ale przy osobie z niemcem zadna dochodzaca opieka sie nie sprawdzi.

              > Podejrzewam,
              > że kasa ze sprzedaży mieszkania starczy na jakieś 5-7 lat opieki

              Realnie liczac - jesli emerytura pokrywa (a to optymistyczna wersja) potrzeby samej chorej, a rodzina oplaca "tylko" opiekunke, to jest wydatek rzedu 40-60 tys. rocznie.



              > No i nie wspomnę o takim drobiazgu, jak fakt, że kasę na opiekunkę trzeba wyłoż
              > yć teraz, a sprzedaż mieszkania nastąpi po śmierci seniorki. Nie każdy w tym kr
              > aju ma wolne kilka tys. miesięcznie, dla wielu osób to więcej, niż ich miesięcz
              > na pensja.

              No otoz. Alternatywa jest zrezygnowanie z wlasnej pracy i rodziny, by zapewnic matce calodobowa opieke, przy czym ta rodzina, ktora trzeba by odstawic na kilka lub wiecej lat i tak musialaby osobe sprawujaca opieke przynajmniej karmic na swoj koszt

              Gdy babcia znalazla sie w takim stanie, mama jeszcze pracowala, a my z siostra juz pracowalysmy. Na szczescie byla mozliwosc tak ustawic godziny pracy, ze wymienialysmy sie przy babci, czyli "tylko" osiem godzin dziennie dawala kazda z nas, bez dodatkowych kosztow. Gdyby to potrwalo kilka lat, nie wiem, co zostaloby z nas i naszych rodzin.
        • zwyczajnamatka Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 08:35
          Nie wiem czy w takiej sytuacji nie lepiej być jedynakiem, na prawdę. Mój chłop jest jedynakiem i na nikogo się nie oglądał w kwestii opieki nad rodzicami ( oboje już nie żyją). Radziliśmy sobie sami. Trochę opiekunki z mopsu, trochę prywatne. W końcu DPS. Pomocy znikąd i wszystko na naszej głowie, ale też pretensji do nikogo nie było, bo nie było do kogo, no i majątek - wiadomo, wszystko dla jedynego syna.
        • przepio Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 09:25
          triss_merigold6 napisała:

          > A wiesz, że to bez znaczenia, o tyle, że w sytuacji kiedy ktoś potrzebuje prakt
          > ycznie całościowej opieki, trzeba tę opiekę fizycznie zapewnić?

          Ależ to ma wielkie znaczenie. Cały majątek rodziców zostal w mojej obecności i siostry przepisany na mojego syna. Moja siostra byla daleko i było wiadomo, że w razie problemów ja się musze wszystkim zająć. I problemy były-wieloletnie. Ja byłam na miejscu 24h na dobę, siostra byla caly swoj urlop, bym mogła wyjechać. Poza tym ulepszała moj dom, kupowała różne sprzęty, by mnie było lepiej w opiece przy mamie.
          Pewno sprawy powinny być omówione z dziećmi za życia.
    • smillla Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 09:28
      To nie wina rodzin, że popadają w konflikty w tak frustrujacych i trudnych okolicznościach. To wina państwa, które zostawia na lodzie kwestię osób opiekujących się schorowanymi seniorami.
      Powinien być zasiłek dla takich opiekunów taki sam, jak dla rodziców - opiekunów swoich dorosłych dzieci niepełnosprawnych. Z ubezpieczeniem, składkami ZUSowskimi, itd. Czy to członek rodziny, czy to bezrobotna osoba z sąsiedztwa, powinni mieć szansę otrzymania takiego świadczenia za świadczenie pracy na rzecz chorego seniora. Ale w Polsce jak zwykle "równi i równiejsi", bałagan i oszczędzanie na opłacaniu prac opiekuńczych, bo przecież zawsze da się w nie wrobić za darmo kobiety.
      • brenya78 Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 09:36
        To prawda, z jednej strony. Opieki nad schorowanymi brak, domow opieki jak na lekarstwo, rezultat taki ze ludzie skacza sobie do gardel. Ale. Sa rzeczy, ktore trzeba wziac na klate. Jak sie chce majatek po rodzicach to do cholery trzeba cos z siebie dac, a nie zwalac wszystko na jedna strone. Kase trzeba wylozyc jak trzeba i tyle.

        Po wlasnej rodzinie widzialam juz kuriozum pt. "dzieci nie opiekuja sie schorowanym rodzicem, ja sama silaczka wszystko robie przy rodzicu, zero pomocy z drugiej strony", oj to straszne, a odwiedzaja chociaz rodzica? "a skad! przez prog bym nie przepuscila". Kurtyna...

        Z drugiej strony mielismy dosc dobry uklad. Syn na miejscu, matka sie zajmowal czesciej niz mieszkajace dalej corki, choc tez zaangazowane. Po babci mieszkanie poszlo na corke tegoz syna, nikt nie darl kotow o ten majateczek babci, bo wiadomo bylo, ze syn sobie "wychodzil" najbardziej za zycia. Zadnych, absolutnie zadnych animozji nikt nigdy nie mial.
        • laura.palmer Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 09:58
          Ten "majątek" po rodzicach to w PL najczęściej niewielkie mieszkanko do generalnego remontu, więc nie rozpędzałabym tu się za bardzo, bo koszt długoletniej opieki jest dużo wyższy. Śmiać mi się też chce jak czytam o zabieraniu emerytury, jak pisała nena w wątku o sąsiadce. Utrzymanie seniora kosztuje więcej, niż ta licha emeryturka. To takie samo gadanie, jak alimenciarze jęczący, że eks wydaje alimenty (w kwocie kilkuset złotych) na paznokcie, fryzjera i jeszcze na utrzymanie nowego gacha jej starcza. wink
    • hanusinamama Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 09:45
      Powiem jak to wyglądało u tesciowej. Ona i jej siostra opiekowały sie mamą (babcia była na wózku miała Alzheimera, wysmarowanie poscieli czy sciany odchodami to była normalka). Ani moja tesciowa ani jej siostra nic nie dostały od babci idąc "na swoje", synkowi babcia kupiła mieszkanie. Brat tesciowej nie opiekował sie matką, nie pomagał. Ona mu śmierdziała, jak była potrzebna opiekunka na kilka godzin (obie córki juz fizycznie nie dawały rady) to sie nie dorzucił. Babcia mieszkanie po sobie...przepisała na synka.
    • esperantza Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 10:14
      Czasami mam wrażenie, że wszystkie problemy wynikają z nadmiaru potencjalnych "chętnych". Jeśli jedna osoba bierze na siebieciężar to reszcie wara i od przychodów seniora i reszty jego dóbr. Jeśli podział, to na wszystich frontach.
      Ja niedawno zakończyłam opiekę nad seniorem. Niekt nie miał wątpliwości że jako jedyne dziecko to na mnie ciąży odpwiedzialność. I organizacyjna i finansowa. . Ale równiez nikt nie zastanawiał się co się dzieje z emeryturą seniora (tak, przejmowałam całość) anie nie wnosi zastrzeżeń co do mieszkania (które i tak wcześniej było przepisane na mnie).Szcześliwie mam normalna rodzine.
      • 12gram Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 10:40
        Cos w tym jest. W pojedynkę wiadomo na co się nastawiać, podejmuje się jedną decyzję a nie uzgadnia pięć różnych stanowisk. Zwyczajnie są ludzie którzy nie potrafią współpracować ze sobą, czasem nie potrafią z kimkolwiek współpracować. Jedno chce tak a drugie siak a do tego foch zamiast rozmowy i uzgodnień. I co z tego że oboje maja niby dobre chęci i chcą pomóc temu choremu? jak wtedy organizowac jakąkolwiek WSPÓLNĄ opiekę? A tu jeszcze chodzi o przypadek gdy dom w którym mieszka osoba wymagająca opieki nie jest już formalnie jej domem. Zwyczajnie ta reszta rodziny nie może tam wejśc bez pozwolenia głównego opiekuna, choćby chciała.
    • szalona-matematyczka Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 12:23
      Mitovita, 100/100. Tak najczesciej jest. Polakomili sie na majatek, ale starszy pan / starsza pani niestety cos za dlugo zyje. Trzeba ja obslugiwac, tyl podcierac, zupki gotowac, a plan byl inny. Mial byl szybki latwy skok na kase a nie wieloletnia udreka ze stara schorowana osoba. Do tego rodzinka jedzie na urlop, pije kawke na tarasie, chodzi na spacerki, a ty wiecznie uwiazana. To chociaz zostalo narzekanie na rodzinke. Znany mi przypadek: stara bezdzietna i schorowana ciotka mojej tesciowej byla dosyc zamozna. Po smierci jej meza moja tesciowa zakrecila sie wokol schorowanej ciotki by ta przepisala na nia wszystko w zamian za opieke (to bylo ok. 200.000€ ale dobre 20 lat temu, wiec wartosc byla inna). Tesciowa obiecala jej raj na ziemi. Ciotka miala 70 lat, byla b.schorowana, tesciowa policzyla sobie i stwierdzila ze sie oplaca, bo ile ta schorowana cioteczka pozyje? Podpisano stosowna umowe u notariusza. Ciotka zrobila numer, bo dozyla 98 lat, poszly na nia wszystkie pieniadze ktore ona dala tesciowej,.co wiecej tesciowa musiala doplacac. Oj,jak ona wtedy lamentowala, ze musi tak opiekowac sie ciotka, gdy inni wyjezdzaja, bawia sie. Jak brala kase ciotki to nie lamentowala.😁
        • iwoniaw Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 15:24
          Wiesz, w sumie to nie brak "dobrego serca" jest problemem - ludzie na ogół jednak są związani emocjonalnie z rodzicami, dziadkami czy nawet dalszą rodziną. I nie odmówiliby nawet niespokrewnionym sąsiadom pomocy, która nie wymaga od nich heroicznycg poświęceń. Jak mnie sąsiadka poprosi, żeby jej przywieźć zakupy przy okazji moich czy pomóc wnieść szafkę na piętro albo wynieść jej śmieci do kubła w altance, to nie robię z tego sprawy a z siebie wielkiej filantropki. No ale zamieszkanie z nią i utrzymywanie jej to byłaby już zupełnie innego kalibru sprawa - i na coś takiego nawet bliska rodzina może nie mieć nie tyle nawet ochoty, co MOŻLIWOŚCI.
          Naprawdę, to, że ktoś nie porzuca nieletnich dzieci, męża, pracy zawodowej etc. nie oznacza, że jest złym człowiekiem, któru babcię ma w dudzie.
            • sol_13 Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 17:15
              triss_merigold6 napisała:

              > Dokładnie. A sorry, na szczęście minęły czasy kiedy w dwupokojowym mieszkaniu,
              > w jednej izbie była leżąca babunia + stała jakas kozetka dla dziecka, a drugie
              > (czy kolejne) dziecko gnieździlo się z rodzicami przez kilkanaście lat.

              Jesteś pewna, że minęły?
              Mam wrażenie, że jeszcze często tak to się odbywa. Większości ludzi jednak nie stać na prywatny ośrodek ani opiekunkę.
              • iwoniaw Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 19:57
                sol_13 napisała:

                > Mam wrażenie, że jeszcze często tak to się odbywa. Większości ludzi jednak nie
                > stać na prywatny ośrodek ani opiekunkę.


                Też sądzę, że jeszcze się to relatywnie często zdarza - ale ludzie już coraz częściej widzą, jak bardzo coś takiego jest chore i jednak zapisują się w tę kolejkę do zolu czy dpsu, wspomagają się na ile mogą opiekunkami. Oczywiście często muszą się mierzyć z hejtem otoczenia (najczęściej nie mającego pojęcia o niczym, bo sami "zajmowali się" wiekowymi rodzicami, których "nie wyobrażali sobie oddać" rękami małżonki lub rodzeństwa - vide forumowy wannabe Katon albo ta niunia, co komentowała, że bratowa jej mamusi herbatkę źle nalewa, a sama na pogrzeb rzeczonej mamusi nawet nie mogła dojechać i świeczkę jej paliła na forum...)
          • konsta-is-me Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 15:50
            No to właśnie- podrzucenie zakupów od czasu do czasu- każdy ma dobre serce.
            Zając się 24h na dobe- juz serca nie starcza ?...
            No właśnie ...
            Ale od innych oczekujemy zajęcia się brudna robota, poświęcając wręcz swoje życie i robimy smichy- chichy, że jeszcze chcieliby jakieś pieniążki, ale to przecież my mamy takie dobre serduszka i tacy bezinteresowni jesteśmy...
            • iwoniaw Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 16:02
              No ja nigdy czegoś takiego nie pisałam. Od zawsze mówię, że nikt nie ma prawa oczekiwać od nikogo bezgranicznych poświęceń i tak, czasem trzeba wdrożyć rozwiązania nie budzące zachwytu seniora (tak jak z wieloma rzeczami muszą się godzić dorośli w kwiecie wieku, młodzież czy małe dzieci, choć w idealnym świecie byłoby inaczej).
              • szalona-matematyczka Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 19:22
                Oj tam, oj tam, jakie bezgraniczne poswiecenie u mojej tesciowej? Ona nie pracowala przy ciotce,tylko byly opiekunki. Dlatego tez tak szybko poszly te pieniadze. Zreszta tesciowa w ogole nie pracowala zawodowo. Nigdy. To wiec nie tak, ze rzucila prace jako dyrektorka banku za 20.000€/m-c by zajac sie staruszka. Jedyna robota tesciowej bylo nadzorowanie opiekunek i oplacenie ich, bo do tego sie zobowiazala. Tylko ona sie przeliczyla, bo myslala, ze ciotka umrze za rok, dwa i z tych 200.000€ ciotki zostanie jej duzo €. A tu sie okazalo, ze kobieta jeszcze pozyla 28 lat, wiec na jej opieke poszly wszystkie jej € i jeszcze tesciowa musiala dolozyc swoje €. Nikt nie zmuszal jej do podpisania umowy u notariusza. Notariusz przed podpisaniem dokladnie objasnil tesciowej skutki umowy. Tesciowa moze miec pretensje do siebie, ze lubi hazard i ze zyczyla ciotce rychlej smierci by sie wzbogacic.😁
    • arthwen Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 13:07
      U mnie w najbliższej rodzinie tego nie widzę.
      Ciocią z altzheimerem opiekuje się jej maż plus opłacona przez (wszystkie) dzieci opiekunka, dzieci które mieszkają w miarę blisko bywają często.
      Inną starszą panią z rodziny opiekuje się córka, owszem, ale dlatego, że syn jest po udarze i sam potrzebuje pomocy (ma żonę i dzieci i tę pomoc ma, ale sam ze względów oczywistych nie jest w stanie nikim się zająć).
      Kolejna mieszka z córką, więc większość opieki spada na tę córkę, ale syn też jest na każdy telefon (co nie bardzo podoba się żonie, bo starsza pani to wykorzystuje, nawet jeśli nie ma potrzeby, a tylko fanaberyjnie (czasem bardzo)).
      Starszy pan, zmarły w zeszłym roku miał opiekę obu córek, udało się dogadać i podzielić tą opieką mimo, że jedna na miejscu pracująca, a druga mieszka w odelgłości 250 km.
      Może to kwestia tego, że po żadnym z tych seniorów specjalnego majątku do podziału nie ma wink
    • palacinka2020 Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 15:57
      U mnie "seniorami" opiekowaly sie osoby, ktore nie wyjechaly z domu rodzinnego/rodzinnej miejscowosci, bo generalnie rodzina jest rozrzucona wszedzie po Polsce/Europie. I tak, przejely potem mieszkanie czy dom, wielkiego majatku w tym nie bylo i nie widze zadnej zlosci ani walki.
    • clk Re: Opieka nad seniorem a problemy rodzinne. 01.03.21, 17:24
      Z zycia wziete - ja tez pisalam w watku obok.

      Moja babcia miala oszalamiajaca emeryture - 1600zl smile

      Oprocz mojej matki, nikt sie do opieki nie garnal - no przeciez proadzi sobie i na samym poczatku wpadali w weekend na "obiadki" "kawisie etc". Zeby babcie odwiedzic.
      Po roku te wiyzty ustaly.
      Moja matka, jednak kobieta o malej sile przebicia nie potrafila przekonac innych do pomocy. Tak, robila to grzecznie proszac a nie domagajac sie. Taki typ. Przez lata probowalam jej uzmyslowic ze tak nie mozna.

      Poza tym przjechanie i pobycie z seniorem nie rozwiazuje sprawy . Tego seniora trzeba nianczyc. na codzien. Wypcie herbaty w weekend sprawy nie zalawi.

      Rodzina uaktywnila sie, jak zawsze, po smierci - po podzial majaku (ktorego nie bylo, ani mieszaknia ani gotowki).

      Opieka nad starszymi osobami to ciezki temat w Polsce.

      Mojej matce niejako sie WYDAWALO ZE TAK WYPADA i MUSI sie opiekowac babcia. Dodam, ze babcia byla z tych nienajlepszych osob. Nie potrafila sie postawic, oddac d domu opieki wczesniej.

      Ciekawa jestem jak to bedzie z moimi rodzicami - nie chce tematu narazie poruszac. Obdywie z siostra mieszkamy za granica i zadna z nas nigdy nie planuje wracac.