Dodaj do ulubionych

Psie kupy, doradżcie

02.03.21, 09:54
Moja mama mieszka w miejskiej kamienicy. Mieszka tam też młoda kobieta mająca wielkiego doga. Wyprowadza tego psa do bramy na trawnik tuż za bramą i z powrotem.
Pomijam, że taki pies się męczy po prostu, to dodatkowo chodzi o fakt, że pies załatwia wszystkie swoje potrzeby na tym trawniku, a ona po nim nie sprząta. Mama ma okna akurat na bramę i na trawnik więc widzi.
Wczoraj byłam u mamy i szok, cały niewielki trawnik zasr.ny psimi kupami i to słusznych rozmiarów, calutki, porzygać się można. Trawnik jest na chodniku poza obrębem posesji więc chyba do miasta należy.
Co z tym fantem można zrobić. Zwracanie uwagi nie ma sensu. Ostatnio sąsiad tej kobiecie zwrócił o coś innego uwagę, rzuciła w niego kamieniem
Dzwoniłyśmy wczoraj do straży miejskiej, pomijam 15 minut czekania aż ktoś odbierze. Pani powiedziała, że moja mama musiałaby z nimi iść na interwencję i w obecności tamtej kobiety poświadczyć, że faktycznie ona nie sprząta po psie. Tłumaczenie, że kobieta ma coś nie po kolei (kto rzuca kamieniem w sąsiada), że moja mama, starsza osoba po prostu się boi, nic nie dały, Bez tego SM ma to w dupie.
Administracja odsyła do straży miejskiej.
Co z tym dalej zrobić? Doradzicie....plizzz...
Obserwuj wątek
    • triismegistos Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 10:07
      Nagrać np. telefonem film i puścić go w lokalnej grupie facebookowej. Warto symbolicznie ukryć twarz i opublikować go z fejkowego konta. Porobić zdjęcia i oplakatować nimi okolicę. Pozbierać kupska i odnieść pani na wycieraczkę....
      • sundace46 Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 10:17
        Wiesz, jak napisałam moja mama jest starszą osobą, mieszka na 1 p, trawnik jest jakieś 10 m od bramy co z takiej odległości się nagra? Podejść do tej kobiety mama nie podejdzie bo po prostu wariatki się boi.
        Ja mam swoje życie, nie będę po kilka dni u mamy czatowała żeby nagrać wariatkę z psem.
        A nawet jakbyśmy nagrały, uważasz, ze kogoś takiego to ruszy big_grin? Proszę.
        Wybacz, ale psich kup po dogu nie będę z trawnika zbierać. Prędzej bym się wyrzygala.
        • milupaa Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 10:40
          No bez poświęcenia sie dla sprawy nic się nie zmieni, sorry, rozwalają mnie ludzie narzekający na coś ale oczekujący że samo się zrobi. Pimysl z zaniesieniem pani kup na wycieraczkę może być bardzo skuteczny. Jeśli coś kojarzy w ogóle bo skoro jest psychiczną... Poza tym można zawiadomić lokalne towarzystwo opieki nad zwierzętami że pani znęca się nad psem.
        • thea19 Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 13:12
          moja siostra zamieszkała na nowym osiedlu, gdzie jakaś typiara ma koty w teorii, bo w praktyce cały czas chodzą luzem. Obsrały komuś ogródek, inni się wkurzają bo one się po nocach drą - ludzie się wkurzyli, obsmarowali jej klamkę i wysypali zawartość na wycieraczkę a kotecki mają odłowić do schronu.
          • 3-mamuska Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 01:32
            thea19 napisała:

            > moja siostra zamieszkała na nowym osiedlu, gdzie jakaś typiara ma koty w teorii
            > , bo w praktyce cały czas chodzą luzem. Obsrały komuś ogródek, inni się wkurzaj
            > ą bo one się po nocach drą - ludzie się wkurzyli, obsmarowali jej klamkę i wysy
            > pali zawartość na wycieraczkę a kotecki mają odłowić do schronu.


            No to powodzenia do w pl koty są dobrem i mogą wychodzić. Jak nie ma chipa może powiedzieć z nie jej i tylko dokarmia bezdomniaka.
            • thea19 Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 10:39
              obowiązkiem właściciela zwierzęcia jest sprawowanie nad nim kontroli i naprawianie szkód. Kot nie może sobie chodzić gdzie chce i srać na cudzych grządkach albo obsikiwać meble ogrodowe. Poza tym w powszechnym użyciu jest trutka na ślimaki - powodzenia w odtruwaniu kotka. Wszyscy wiedzą czyje są koty i ona się do nich przyznała a na grupie wybuchłą awantura o te konkretne koty, nie jakieś bezdomne.
                • thea19 Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 11:28
                  ja jestem bezwzględnym zwolennikiem kotów niewychodzących z wielu względów, m.in bezpieczeństwa samych zwierząt. Koty miewam okresowo na tymczasie i nigdy żadnego nie pokochałam, mają fajne cechy ale mają też wady. Ostatnie tymczasy wracają do mnie po 2 miesiącach z powodu hmmm alergii. Wiosną będę budować wolierę przy oknie z tyłu domu - im będzie lepiej obserwować przyrodę bez demolki zasłon i nie będzie przypadkowych ucieczek jak dzieciaki zapominają drzwi latem zamykać.
                  • black.emma Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 13:42
                    Szkoda, ze nie jesteś moją sąsiadką sad Kot mojej sąsiadki regularnie mi demoluje i zasrywa ogród, włazi do domu. Szczerze mam już dość sprzątania po cudzym zwierzu, zwłaszcza, ze mam koszmarną alergię na koty.
                    • thea19 Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 15:21
                      niestety, ja jedna w okolicy mam takie podejście. Kilka lat temu sprowadził się nowy sąsiad z kotką, która mieszkała na zewnątrz i oczywiście nie była wykastrowana, bo "co będzie kotu żałował przyjemności". Wiesz co było? Całe stada kocurów niekastrowanych tranzytem przez moje rośliny - kilka świerków alberta globe uschło, tuje złote poczerniałe ale żyły. Wyżarły mi kosy, które gniazdowały w zagajniku,,w tym roku znowu próbują zakładać gniazda, wyżarły mi też malutkie ptaszki, które gniazdo miały niecały metr nad ziemią - kiedyś zauważyłam jak te cholery czatują pod dziurką i czekają na wylatującego ptaszka. Doszły mi 2 kolejne psy i w dzień jeszcze dało radę - psy goniły. Latem wszędzie były kociaki. Rok temu sąsiad oddał kotkę jakiejś fundacji, zostawił sobie kocury, z jajcami ofkors. Jakieś pojedyncze koty usiłują się pojawiać. Dwa lata temu to w ogóle ktoś podrzucił nam malutkie kociaki.
        • m_incubo Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 14:01
          Zgłaszanie nie pomaga, uwagi nie pomagają, nagrać się nie da, mama się boi, ty nie masz czasu.
          No to skoro na miejscu nic się nie da, to ktoś z forum ma do mamy podjechać czy o co ci chodzi? ?
      • magdallenac Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 17:09
        triismegistos napisała:

        > Pozbierać kupska i odnieść pani na wycieraczkę....
        >
        Nieczęsto coś wyprowadza mnie z równowagi, ale srający i zostawiający w przestrzeni publicznej swoje odchody, potrafią doprowadzić mnie do białej gorączki. Gdyby sytuacja dotyczyła mnie osobiście, to tak bym się zorganizowała, że co wieczór zbierałbym te gówna i odnosiła pani na wycieraczkę, wysypując je po prostu z worka pod drzwi.
        • 3-mamuska Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 01:36
          magdallenac napisała:

          > triismegistos napisała:
          >
          > > Pozbierać kupska i odnieść pani na wycieraczkę....
          > >
          > Nieczęsto coś wyprowadza mnie z równowagi, ale srający i zostawiający w przest
          > rzeni publicznej swoje odchody, potrafią doprowadzić mnie do białej gorączki. G
          > dyby sytuacja dotyczyła mnie osobiście, to tak bym się zorganizowała, że co wie
          > czór zbierałbym te gówna i odnosiła pani na wycieraczkę, wysypując je po prostu
          > z worka pod drzwi.


          Jakby jakiś kark dresiasty ci sikał w klatce tez byś poszła i mu co nieco pod drzwi wrzuciła 😂😂😂
          Jasne... a te wszystkie dzeciątka wysikiwane w przestrzeni publicznej bo ambicje mamusie poniosły i ściagają pieluchy za szybko.
          A ptaki i inne zwierzątka tez robią w przestrzeń publiczną. Tez cię wyprowadza z równowagi?
          • magdallenac Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 15:29
            Serio, nigdy nie zdarzylo mi sie mieszkac w takim slumsie, aby ludzie zalatwiali sie w czesciach wspolnych wlasnych domow, za to srajace pieski i opiekunowie, ktorzy nie sprzataja po nich to nic nadzwyczajnego, wystepuja wszedzie i nalezy z nimi walczyc. Nie, nie przeszkadzaja mi odchody wolnozyjacych zwierzat.
      • arwena_11 Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 11:09
        Jeżeli to teren miejski - to co ma do tego Wspólnota? Administracja Wspólnoty, jak sama nazwa wskazuje zajmuje się terenem Wspólnoty a nie trawnikiem miejskim.

        Tylko SM lub policja. Ale tu trzeba dowodów.

        Jest Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która w art.4 nakazuje gminom utworzenie regulaminów czystości. Tam też są zawarte sprawy dotyczące sprzątania po psach.

        Poszukaj takiego regulaminu w swojej gminie, a następnie zrób zgłoszenie. Mandat to zazwyczaj 300-500 zł, ale kary też są w takim regulaminie określone.
    • kochamruskieileniwe Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 11:09
      Ja zrobiłam galerie wstydu wzdłuż ogrodzenia. Zdjęcia plus nogi własciciela. Na jakis czas pomogło.... (znaczy wczoraj znopwuy znalazłam niespodzianke koło furtki sad)
      No, ale ja mieszkam w domu jednorodzinnym...
      I w mieście, gdzie według lokalnego prawa, właściciel ma sprzątć po swoim psie (mandaty sa przewidywane za brak sprzątnięcia). Tak więc, mam prawo za sobą, aczkolwiek na temat egzekucji tegoz prawa wolę się nie wypowiadać, coby się nie zapienić
    • arwena_11 Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 11:10
      Jest Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która w art.4 nakazuje gminom utworzenie regulaminów czystości. Tam też są zawarte sprawy dotyczące sprzątania po psach.

      Poszukaj takiego regulaminu w swojej gminie, a następnie zrób zgłoszenie. Mandat to zazwyczaj 300-500 zł, ale kary też są w takim regulaminie określone.
    • allijja Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 11:36
      jakos się to wszystko kupy (nomen omen) nie trzyma.
      Dog w kamienicy? wyprowadzany wyłącznie na trawnik? to moze zadzwoń do jakiegos TOZ? że osoba znęca się nad psem.
      Poza tym...czy twojej mamie, starszej osobie, przeszkadzają kupy na tym trawniku? żeby się aż tak szarpać, czy tylko tobie? i... mama nie ma (młodszych) sąsiadów? oni to tolerują?
      daj se spokój i przestań sie nakręcać.
      • sundace46 Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 11:38
        allijja napisała:

        > jakos się to wszystko kupy (nomen omen) nie trzyma.

        No przykro mi, że tobie się to kupy nie trzyma. Jakoś przeżyję.

        > Poza tym...czy twojej mamie, starszej osobie, przeszkadzają kupy na tym trawnik
        > u? żeby się aż tak szarpać, czy tylko tobie? i... mama nie ma (młodszych) sąsia
        > dów? oni to tolerują?
        > daj se spokój i przestań sie nakręcać.

        No skoro ty lubisz w syfie żyć, cóż mogę dodać...wszystkiego najlepszego. Uwierz, są jednak ludzie, którym to co jest w ich otoczeniu sprawia różnicę. Nie każdy jest brudasem i lubi syf.
        • allijja Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 11:55
          >No skoro ty lubisz w syfie żyć, cóż mogę dodać

          przecież ten dog NIE SRA w mieszkaniu twojej matki, tylko na trawniku za brama posesji i za chodnikiem przed nią.
          Uspokój się, może jakaś waleriana?
            • margerytka73 Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 12:12
              conena napisała:

              > a ty przestań trollować, bo zachowujesz się jakbyś sama po swoim psie jego srak
              > nie sprzątała.


              A kto sprząta? Stare babcie emerytki? Albo wytatułowane karki z osiedla ze swoimi amstafami? Albo dzieci i młodzież wyprowadzające psy? Albo rodziny na spacerze z dziećmi i psami?

              Jedyne osoby, jakie widzę, ze sprzątają to czasami osoby młode, koło 30 ki, czasem jakaś starsza pani się wyłamie i sprzątnie.

              Mężczyźni z reguły nie sprzątają, dzieci w wieku szkolnym (podstawówka i liceum) również. Emeryci też nie. O blokersach, karkach nawet nie wspomnę.

              Oprócz kup dzieci zostawiają pełno torebek po chipsach, lodach, puszek po energrtykach i coli, dobrze jak ławki nie połamie młodzież, "tylko" popisze je markerem, albo ozdobi elewacje.
              Reszta też śmieci, niedopałki petów na klatce, pod blokiem, rzucane z okien, przed sklepem. Na trawniku małpki, puszki, od paru miesięcy zuzyte maseczki jednorazowe i rekawiczki.

              Z reszta mandaty za kupy jak miałyby wyglądać? Można dać mandat 10 czy 17 latkowi? A potem krzyk 500plus big_grin
              Wytatułowane byczki nic sobie nie dadzą powiedzieć.
              Zostają emeryci, ale to raczej już kobiety, bo facet też nabluzga i nie przyjmie mandatu.

              Aż mi się przypomniała sytuacja może sprzed 10 lat. Szła ciotka z psem córki (pies bez kagańca). Złapała ją straż miejska (to był park) i ciotka dostała mandat. Opowiadała, że obok złapali też młodego mężczyznę, z psem (pies też bez kagańca), zbluzgał tylko straż miejską, powiedział, ze mandatu nie przyjmie i poszedł dalej. G... mu zrobili. A ciotka (ponad 70 letnia, mikrej postury) musiała zapłacić.
      • hanusinamama Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 12:23
        Nie no nic nie przeszkają....wiesz jaki taki dog narobi to latem wionie z daleka. I tak jak najbardziej w kamieniach trzymają dogi. Jeden mieszkał w kamienicy obok. Nie wiem czy bardziej mi było szkoda psa ( ktory wychodził na kupe i siku 2 razy dziennie a własciele z nim robił moze 50 m spacer na obsraną ulice) czy bardziej mnie wkurzały jego odchody
        • m_incubo Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 14:08
          Nie mogę wyjść z podziwu.
          I nie mogę się doczekać aż ktoś z Australii założy wątek, że mu dingo s.ają pod płotem, a kangury depczą trawę, na bank się wpiszesz, że też masz w otoczeniu takie same kangury!
        • tiszantul Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 01:46
          "Jeden mieszkał w kamienicy obok. Nie wiem czy bardziej mi było szkoda psa ( ktory wychodził na kupe i siku 2 razy dziennie a własciele z nim robił moze 50 m spacer na obsraną ulice) czy bardziej mnie wkurzały jego odchody"

          Właściciel najwyraźniej nie jest ematką, dlatego nie wyprowadza psa cztery razy dziennie za każdym razem przez godzinę. Cieszy też, ze przynajmniej ematki sprzątają odchody swoich "członków rodziny" zamiast nie zawracać sobie tym głowy jak cała reszta miłośników psów. Szczególnie trudne
          technicznie musi być sprzątanie moczu
    • nutella_fan Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 12:19
      Ja kiedyś miałam ten sam problem. Zrobiłam z okna komórką zdjęcia (tak aby wszystko było widać) i wysłałam mailem na straż miejską (wcześniej dzwoniłam i pytałam się, czy taka forma jest akceptowana). Sprawę rozwiązała Straż Miejska. Polecam takie rozwiązanie, nie jest angażujące dla wysyłającego zgłoszenie. No i umożliwia zachowanie anonimowości.
      • margerytka73 Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 12:22
        nutella_fan napisała:

        > Ja kiedyś miałam ten sam problem. Zrobiłam z okna komórką zdjęcia (tak aby wszy
        > stko było widać) i wysłałam mailem na straż miejską (wcześniej dzwoniłam i pyta
        > łam się, czy taka forma jest akceptowana). Sprawę rozwiązała Straż Miejska. Pol
        > ecam takie rozwiązanie, nie jest angażujące dla wysyłającego zgłoszenie. No i u
        > możliwia zachowanie anonimowości.
        Nie wierze.
        U mnie jest kłopot z pwszelkiej maści pijaczkami (moje osoedle to troche taka patologia),
        na mój telefon, że na klatce znowu się melinują, jeden leży już nieprzytomny, inni rozpoczynają libację usłyszałam tylko znudzony głos, że mogę im sama powiedzieć, żeby sobie poszli, chyba nie są grozni. Więc jakoś słabo wierzę w tą reakcję na zdjęcia z komórki.
    • hanusinamama Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 12:21
      Jak mieszkałam w Łodzi to walczyłam...mało wywalczyłam. Odbijałam sie od policji, do sanepidu, od sanepidu do strazy miejskiej. Jest taka mała uliczka prowadząca do przychodni, szpitala i przedszkola....sporo ludzi idzie do lekarza, do pracy, dzieci do przedszkola...ulubione miejsce psiarzy obsrane równo.
      • margerytka73 Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 12:23
        hanusinamama napisała:

        > Jak mieszkałam w Łodzi to walczyłam...mało wywalczyłam. Odbijałam sie od policj
        > i, do sanepidu, od sanepidu do strazy miejskiej. Jest taka mała uliczka prowadz
        > ąca do przychodni, szpitala i przedszkola....sporo ludzi idzie do lekarza, do p
        > racy, dzieci do przedszkola...ulubione miejsce psiarzy obsrane równo.
        >
        Tak, a daj mandat takiej rodzince z dziecmi i psem, to zaraz będzie krzyk, bo 500plus im się odbierasad
        Z resztą jak ukarać np 12 latka, który wyszedł z psem i pies walnął kupę na chodniku. Można dać w ogóle mandat dziecku?
    • nikita1908 Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 13:44
      Mój sąsiad tez ma doga i wyprowadza go przed blok 2 razy dziennie, zaledwie na max 3-5 minut. Pies sika, robi kupę i do domu. Biedaczysko chyba nie potrafi biegać, nawet chodzi nieco pokracznie...Czy to już podpada pod znęcanie?
    • mrs.solis Re: Psie kupy, doradżcie 02.03.21, 13:49
      Mama niech sie cieszy, ze ten trawnik jest 10m dalej. Mi psiarze z okolicznych domow wyprowadzali psy na sranie pod samym oknem na kawalek trawnika. Mieszkalam na pierwszym pietrze i w lecie jak otworzylam okno to smrod gowien bylo czuc w pokoju. Zeby bylo smieszniej nikt z mieszkancow budynku nie mial psa, ale trawnik wokol domu mielismy rowno obsrany.
      • sundace46 Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 10:30
        mrs.solis napisała:

        > Mama niech sie cieszy, ze ten trawnik jest 10m dalej. Mi psiarze z okolicznych
        > domow wyprowadzali psy na sranie pod samym oknem na kawalek trawnika. Mieszkala
        > m na pierwszym pietrze i w lecie jak otworzylam okno to smrod gowien bylo czuc
        > w pokoju. Zeby bylo smieszniej nikt z mieszkancow budynku nie mial psa, ale tra
        > wnik wokol domu mielismy rowno obsrany.
        >
        W sumie masz rację. Powiedziałam to mamie. W szoku była. Ja też. Ludzie nie przestają mnie zadziwiać, w negatywnym tego słowa znaczeniu. Współczuję ci.
        • mrs.solis Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 13:54
          Ja problem rozwiazalam. Paru osobom dostarczylam gowna ich psow prosto na wycieraczke, oczywiscie najpierw grzecznie prosilam zeby posprzatali, ale jak widac grzeczne prosby niektorzy maja w dupie. Malo tego ci ludzie mieli wokol swojego domu wieksze kawalki trawnika, na ktorym pies mogl sie zalatwic, ale jak nie zamierza sie po psie sprzatac to psa bierze sie zeby sral komus innemu. Sasiedzi dwa pietra nizej ,ktorzy mieszkali w suterenie mieli te gowna wprost za swoim oknem.
      • tiszantul Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 01:54
        "Znam historię, że ktoś sąsiadowi poprostu usmarowal drzwi kupa jego psa. Nie poddaje pomysłu, tylko przytaczam."

        Gdyby udało się zorganizować osobę chętną zrobić kupę na wycieraczce właściciela psa, to ciekaw byłbym jego argumentacji
      • sundace46 Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 10:29
        mala_dracena_2 napisał(a):


        > Najlepiej by było te gufna jej pod drzwi zanieść. Tak żeby rano spiesząc się do
        > wyjścia wdepla raz a dobrze.

        No i ku temu się skłaniam powoli. Bez woreczka, w środku nocy, na wycieraczkę. Ale czy coś baba pojmie? Nie jestem pewna.
          • sundace46 Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 15:21
            mrs.solis napisała:

            > Po pierwszym moze nie , ale przy nastepnej akcji powinna zlapac przekaz. Mozna
            > ewentualnie razem z gownami zostawic notke wtedy moze zatrybi szybciej.
            >
            Jeżu kolczasty, ponowna akcja z gównami, 2x zbierać big_grin big_grin
    • 3-mamuska Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 01:30
      Wiesz, jak napisałam moja mama jest starszą osobą, mieszka na 1 p, trawnik jest jakieś 10 m od bramy co z takiej odległości się nagra? Podejść do tej kobiety mama nie podejdzie bo po prostu wariatki się boi.
      Ja mam swoje życie, nie będę po kilka dni u mamy czatowała żeby nagrać wariatkę z psem.
      A nawet jakbyśmy nagrały, uważasz, ze kogoś takiego to ruszy big_grin? Proszę.
      Wybacz, ale psich kup po dogu nie będę z trawnika zbierać. Prędzej bym się wyrzygala.


      Nie pochwalam baby ,bo sama sprzątam po swoim psie i wkurza mnie jak inni nie sprzątają, ale skoro mama nie ma jak nagrać, bo za daleko ty masz swoje życie nic z podanych rzeczy robić nie będziesz to odwal się od baby i zajmuj własnym życiem.
      Narzekasz, ale żeby coś zrobić to marudaaaaa.
      • sundace46 Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 10:28
        3-mamuska napisała:

        > Nie pochwalam baby ,bo sama sprzątam po swoim psie i wkurza mnie jak inni nie s
        > przątają, ale skoro mama nie ma jak nagrać, bo za daleko ty masz swoje życie ni
        > c z podanych rzeczy robić nie będziesz to odwal się od baby i zajmuj własnym ż
        > yciem.
        > Narzekasz, ale żeby coś zrobić to marudaaaaa.
        >
        >
        A skąd wiesz geniuszu inteligencji, ze nic z podanych rzeczy nie będe robić? Napisałam gdzieś to? Pokaż gdzie.
        Jak widze jesteś jedną z tych, którym wszystko jedno i maja w dupie to co jest w koło. Pogratulować big_grin
    • megwhite25 Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 10:56
      Nie masz czasu , mama też nie zareaguje ale można zrobić tak:
      Anonimowo wrzucasz jej kartkę o obsrywaniu trawnika, żądasz jego natychmiastowego posprzątania, sugerujesz zgłoszenie do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami informacji że pies wychodzi tylko na jeden kawalek trawnika na 5 minut.
      Informujesz że będzie nagrywana jak dalej będzie obsrywac nagrania na Straż Miejska mandat 500 zł za każde gówno.

      Nie poskutkuje przyklejasz ten sam liścik na jej dzwi.

      Dalszy krok to gowno w woreczku na klamce i nagrania do Straży.
      Jeżeli jest to osoba agresywna i mało kulturalna nie cackaj się.
      N
      • sundace46 Re: Psie kupy, doradżcie 03.03.21, 11:06
        megwhite25 napisała:

        > Nie masz czasu , mama też nie zareaguje ale można zrobić tak:
        > Anonimowo wrzucasz jej kartkę o obsrywaniu trawnika, żądasz jego natychmiastowe
        > go posprzątania, sugerujesz zgłoszenie do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami in
        > formacji że pies wychodzi tylko na jeden kawalek trawnika na 5 minut.
        > Informujesz że będzie nagrywana jak dalej będzie obsrywac nagrania na Straż Mie
        > jska mandat 500 zł za każde gówno.
        >
        > Nie poskutkuje przyklejasz ten sam liścik na jej dzwi.
        >
        > Dalszy krok to gowno w woreczku na klamce i nagrania do Straży.
        > Jeżeli jest to osoba agresywna i mało kulturalna nie cackaj się.
        > N

        O...TOZ już zawiadamiam emailowo, już pisze. Można via email. A kwestia kartki anonimowej jest doskonała. Zobaczymy czy coś da.
        Gówna jako drugi krok przewidzialam, ale nie w woreczku, mały efekt, na wycieraczke. Ale to trzeba by sie w środku nocy zakraść, żeby mnie nikt nie widział big_grin

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka