Dodaj do ulubionych

Bajka o żelaznym wilku

03.03.21, 16:57
natemat.pl/341791,wilki-w-brzozowie-sprawa-pilarzy-glosna-na-caly-kraj-reakcja-prokuratury jak dla mnie to coś tu nie gra. Wilki nie atakują ludzi. Ostatni przypadek miał miejsce w Szwecji w XIX wieku. Mają kupę zwierzyny łownej...
Obserwuj wątek
    • fitfood1664 Re: Bajka o żelaznym wilku 03.03.21, 18:54
      a mnie gra, dzisiejsze marnotrawstwo produktów spożywczych przyciąga coraz więcej dzikich zwierząt na tereny miejskie, w dodatku zwierzęta którym opatrzył się człowiek przestają się go bać, ok, ci panowie byli w lesie, ale te wilki nie zachowywały się jakby one same żyły w głuszy
      • bistian Re: Bajka o żelaznym wilku 03.03.21, 19:07
        fitfood1664 napisał(a):

        > a mnie gra, dzisiejsze marnotrawstwo produktów spożywczych przyciąga coraz więc
        > ej dzikich zwierząt na tereny miejskie, w dodatku zwierzęta którym opatrzył się
        > człowiek przestają się go bać

        Ha ha ha, wilki przestały się bać człowieka? big_grin
        Ile razy widziałeś wilki? Ja raz, małą grupę 5 sztuk, tyle zauważyłem, ale zaraz uciekły. Dwa razy słyszałem wycie wilków, raz zimową porą ślady niedźwiedzia na śniegu na ścieżce, którą szedłem. Tyle. Widuję czy wiem, że wilki coś upolowały, już pośladach. W porównaniu do innych, i tak dużo widziałem.

        > ok, ci panowie byli w lesie, ale te wilki nie z
        > achowywały się jakby one same żyły w głuszy

        Historia wymyślona na potrzeby myśliwych. Wilk ma problem z przeskoczeniem kolorowych chorągiewek, nie będzie pilarzowi zabierał włączonej piły wink
      • asfiksja Re: Bajka o żelaznym wilku 03.03.21, 19:38
        Ataki na psy to normalka - dla wilków pies to konkurencja pokarmowa, spuszczanie psów ze smyczy jest zakazane i teraz już na wejściu do lasu są znaki przypominające ten zdroworozsądkowy przepis (wczoraj widziałam nowo postawione, właśnie w lesie, w którym bywają wilki).
        Ale że wataha wilków zaatakowała trzech drwali jakoś mi się nie chce wierzyć, sorry. Może się przyglądały i panowie to zinterpretowali, że patrzą na nich wilkiem?
        • ginger.ale Re: Bajka o żelaznym wilku 03.03.21, 19:50
          "Ale że wataha wilków zaatakowała trzech drwali jakoś mi się nie chce wierzyć, sorry. Może się przyglądały i panowie to zinterpretowali, że patrzą na nich wilkiem?"

          Jestem pewna, że ściema i również w tym wypadku człowiek (wilkowi) wilkiem.
        • padum Re: Bajka o żelaznym wilku 04.03.21, 06:33
          Ale jakbyś mieszkała w tej okolicy i twoje dziecko by z psem wychodziło na spacer, to tez byś taka beztroskę przejawiał? W mojej okolicy widywany jest jeden. I tak, boje się.
          • z_lasu Re: Bajka o żelaznym wilku 04.03.21, 09:03
            Ale jaką beztroskę? Wilki spod Poznania zostaną odstrzelone, już jest decyzja, mimo dużych wątpliwości w tej sprawie (tak naprawdę nie wiadomo, który to osobnik atakuje psy: czy chory ojciec chorych szczeniąt czy samotnik wychowany wśród ludzi). Jak się okaże, że nie tego odstrzelili, to następny pójdzie do odstrzału. Nikt nie lekceważy realnego zagrożenia. Ale sam fakt, że wilk "jest widywany" na danym obszarze jeszcze zagrożeniem nie jest.
          • antonina.n Re: Bajka o żelaznym wilku 04.03.21, 11:20
            Ten wilk jest dla psa i dziecka tak samo groźny, jak inne psy puszczone luzem albo dziki. A chyba zresztą mniej groźny niż dzik.

            No chyba, ze chcecie wystrzelać cały las, żeby móc się spokojnie przespacerować po lesie i podziwiać zwierzęta... a nie, przepraszam, las bez zwierzątka
    • asfiksja Re: Bajka o żelaznym wilku 03.03.21, 19:44
      Sprawa ma jednak 2. dno i czarnymi charakterami nie są tu wilki tylko pewien prokurator-myśliwysmile
      www.onet.pl/informacje/onetrzeszow/skandal-wokol-sprawy-wilkow-ktore-zaatakowaly-pilarzy-prokurator-mysliwym/9qcwlx5,79cfc278
        • bistian Re: Bajka o żelaznym wilku 07.03.21, 07:24
          ginger.ale napisała:

          > Zastrzelili je. Dwie roczne wadery.
          > sad

          Młode wilki, więc ciekawe. Starego by nie zobaczyli, oglądałby ich z ukrycia.
          Ogólnie, to tam chyba jest duży bałagan zrobiony przez myśliwych i psiarzy. Ewidentnie, psy biegały po lesie, nawet nie trzeba na to dowodów. Być może, również zwierzyna w lesie jest przetrzebiona.
          Panowie pilarze nasłuchali się opowieści o atakach na psy, spotkali młode wilczyce w lesie i wymyślili sobie atak na siebie.
          Wilki zostały odstrzelone, bo to były młode sztuki, jeszcze się nie nauczyły czujności, ale też były ciekawe.
      • antonina.n Re: Bajka o żelaznym wilku 04.03.21, 11:16
        No wiadomo, po prostu te wilki pomyliły pilarzy z czerwonymi kapturkami.

        Od razu było wiadomo, ze ktoś ma wielką ochotę postrzelać do wilków. Wilk atakujący człowieka - niemal niemożliwe. Wilk atakujący człowieka z głośną piłą - bajka wymyślona przez idiotę. I chyba dla idiotów, bo nikt o zdrowych zmysłach nie będzie w stanie w to uwierzyć .

        Mam nadzieje, ze pan prokurator nie dostanie tej watahy do zabawy, bo tylko temu ma służyć ta brednia.
    • stwory_z_mchu Re: Bajka o żelaznym wilku 06.03.21, 23:37
      To ja teraz sprawdziłabym dokładnie dokumentację z tego odstrzału (o ile taka jest). Przede wszystkim - kto został wyznaczony do odstrzału. Czy to był ktoś z lokalnego koła? Kto się pod tym wszystkim podpisał?
      Mi to mega śmierdzi, sprawa została załatwiona w dwa dni - komuś bardzo zależało na czasie.
    • stwory_z_mchu Re: Bajka o żelaznym wilku 08.03.21, 21:22
      Są wyniki sekcji.
      To były szczeniaki jeszcze, 10-11mcy. Krańcowo głodne, w żołądku jednej z nich obierki ziemniaków i marchwi.
      Decyzja o odstrzale została podjęta tak szybko, że żadna z organizacji zajmujących się wilkami nie miała opcji zareagować.
      Jestem wkurzona i smutna.
        • stwory_z_mchu Re: Bajka o żelaznym wilku 09.03.21, 11:06
          Bo niegłodne wilki nie będą jadły surowych obierek ziemniaków i marchwi bo będą niegłodne mięsem.
          Ta zima była mroźna i długa, zwierzęta miały problem ze zdobyciem pokarmu.
          Ale to jest powiedzmy (bo relacje człowiek-przyroda się zaburzyły już dawno niestety) w miarę naturalna kolej rzeczy. Żeby było jasne - nie popieram dokarmiania wilków ani zwierzyny leśnej w ogóle (może poza bardzo chronionymi gatunkami np. ptaków).
          Chodzi o to, że te głodne wilki pojawiły się przy pilarzach, ale z filmiku widać, że totalnie nie miały ochoty ich atakować. Obejrzały ZULi, jak ci uruchomili piły i zaczęli krzyczeć to zwiały.
          Dodatkowo te wilki powinny być jeszcze częścią watahy, bo widać ze nie były same w stanie sobie poradzić - a z jakiegoś powodu nie były, być może coś spotkało resztę watahy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka