Dodaj do ulubionych

Weźcie mnie postraszcie! CUKIER

03.03.21, 21:16
Już nie mogę ze sobą wytrzymać, ciągle jem słodkie aż do mdłości, kanapki z miodem, ciasta, cukierki, czekolada, likiery słodkie, czasami przegryzam to jakimś małym obiadem czy zupą. Codziennie sobie obiecuję, że to ostatni dzień, albo, że teraz nażrę się tak, aby mieć już na zawsze wstręt. I dalej robię to samo. Z wagą nie mam specjalnych problemów, bo widocznie żrąc słodkie nie potrzebuję już zjeść porządnego obiadu, zęby zdrowe, ale wiem, że to jest bardzo źle ten pęd do słodkiego jedzenia. Zawsze lubiłam słodycze ale ostatnie miesiące to już jest przesada. Jak przestać i co mi grozi jeśli nie przestanę? Dlaczego tak jest, że moja córka z całej blachy szarlotki zje kawałeczek malutki i to trzeba ją namawiać, a ja zjem resztę z rozkoszą? Dla niej cukier może nie istnieć, czyli da się! Ja też chcę się odzwyczaić, tylko nie wiem jak.
Obserwuj wątek
      • alessa28 Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 03.03.21, 22:21
        primula.alpicola napisała:

        > Zbadaj sobie glukozę, może wynik Cię otrzeźwi

        Pyerdolenie w bambus
        .
        Też codziennie zjadam coś słodkiego, np cała czekoladę, właściwie całe swoje życie.

        Cukier badam regularnie co rok-całkowita norma.
        Ba, kiedyś zbadałam sobie hemoglobinę glikowana bo mnie nurtowało że tak pożeram słodkie. Wynik norma.

        Zeby-nigdy nie miałam nic poza plomba do wymiany, w życiu nie leczyłam zębów kanałowo ani nie miałam próchnicy tudzież żadnych akcji, jakich doświadcza mnóstwo bez cukrowców dookoła.

        Waga-zawsze byłam szczupła, od dzieciństwa, przez nastoletnia figure super laski po dzień dzisiejszy kiedy po ciąży mam lepsze ciało niż przed.

        Nie mówię że autorka wątku też musi tak mieć ale przestańcie sadzic te pi#erdolety na temat słodyczy i chorób, otyłości, próchnic i cukrzyc.
        Nie każdy kurde tak ma.

        Możecie jeść przepyszny jagielnik i seler na deser a jednocześnie mieć problemy zdrowotne.

        • barbibarbi Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 03.03.21, 22:42
          Ja też tak mam, nigdy nie miałam kanalowego, najwyzej mam jakąś minimalna plombe raz na 5 lat, całe życie szczupła, cukier jak do tej pory ok. Ale nie wiem jak długo, moja babcia miała cukrzycę pod koniec życia, moja mam też ma stan przedcukrzycowy, ciotka cukrzyca - ale to się objawia koło siedemdziesiątki.
        • magdallenac Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 00:39
          alesso, w większości wątków w sobie właściwy ordynarny i arogancki sposób przypominasz, że jesteś znacznie młodsza od statystycznej ematki, więc na razie ( pozwól, że się posłużę dialektem z Twojego getta) pyerdolenie w bambus, ale w pewnym wieku jedzenie takiej ilości słodyczy przestaje być bezkarne i zaczyna się ponosić konsekwencje swobody żywieniowej.
          • kokoszka123 Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 07:20
            Alessa28 to ex marisol25, której największym życiowym osiągnięciem jest jej wiek i fakt, że poślubiła cudzoziemca. Cudzoziemiec puścił ją w trąbę, został tylko wiek, który niebezpiecznie zbliża się do 30 (28 to jej wiek właśnie, nie IQ jak wypowiedzi wskazują).
            Więc daj się jej nacieszyć wink Niewiele jej zostało.
        • mokka39 Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 14:14
          to może być do czasu. Też badania miałam zawsze dobre, zęby słabe, ale to kwestia zgryzu i stłoczeń, kanałowo leczony jeden ząb w życiu, żaden nie wyrwany, cukier niski. Wszystko pięknie aż niedawno się objawił cholesterol 220.
        • mokka39 Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 14:21
          jeśli masz 28 lat, to raczej żadne osiągnięcie, że nie miałaś kanałowego leczenia i masz wszystkie własne zęby. Ja mam 41, kanałowe miałam raz w życiu w wieku 38 lat, w twoim wieku też mi się o tym nie śniło. Zazwyczaj negatywne zmiany w organizmie pojawiają się z wiekiem. To trochę brzmi jak 20 latka chwaląca się, że pali, a nie ma zmarszczek, więc jej to nie szkodzi.
    • mikams75 Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 03.03.21, 21:56
      kupilam kiedys tabletki z chromem, mialy pomoc w odwyku cukrowym. Zjadlam cos slodkiego, lyknelam tabletke i po kilku minutach zwrocilam wszystko. Po tej akcji przez miesiac mnie mdlilo na sam widok slodkiego, ale jakos minelo, choc jeszcze przez kolejny niezbyt mi slodkie smakowalo. Metoda skuteczna, choc nietrwala i nie wiem czy u kazdego i zawsze jest taki sam efekt, czy to byl przypadek. Nie mialam odwagi na kolejne eksperymenty z chromem.
    • kub-ma Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 03.03.21, 21:59
      Może potrzebujesz stopniowego ograniczania?
      "To ostatni dzień" chyba rzadko działa. Tym bardziej, ze jesz dużo słodyczy. Moim zdaniem jest duże prawdopodobieństwo, że za kilka dni znowu rzucisz się na słodkie.
      Poziom glukozy zbadaj, ale może ograniczaj stopniowo zakładając dobową dopuszczalną dawkę?
      I koniecznie nie kupuj większości rzeczy które jesz. Nie ma w domu, to nie jesz
    • snakelilith Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 03.03.21, 22:08
      Istnieją faktycznie ludzie, którzy mogą żyć praktycznie na samym cukrze i specjalnie im to nie szkodzi. Ale nie wiesz jaką masz faktycznie genetyczyną predypozycję, więc lepiej nie wyzywać losu. Może być, że jak osiągniesz jakiś krytyczny punkt, to zaczniesz jednak tyć i to błyskawicznie.
      Popełniasz podstawowy błąd, jesz słodycze ZAMIAST posiłków, albo PRZED. Mama nie mówiła, że słodyczy nigdy nie je się przed obiadem? wink Więc najpierw najedz się do syta normalnymi posiłkami, które mają w sobie jakieś wartości odżywcze, a słodycze tylko na deser. Jak najesz się ziemniaków z warzywami i kawałkiem mięsa, to gwarantowanie nie zjesz całej blachy szarlotki. Od słodyczy nie należy się odzwyczajać, bo to nie działa. Słodycze będę wtedy za tobą chodzić i tylko ci to poziom hormonów stresu podniesie. Słodycze należy tylko ograniczyć. Czasem można też upiec pół blachy szarlotki, albo połowę przepisu w mniejszej formie.
        • snakelilith Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 03.03.21, 22:42
          Ja większość ciast dopasowałam przepisowo do muffinowych foremek i piekę na raz tylko 6 sztuk. Do ciast, które muszą być w całości kupiłam sobie małą okrągłą formę. Ciasta na blachę piekę w formie kwadratowej, do której wchodzi mniej więcej 1/3 blachy. To się bardzo dobrze sprawdza. Nie mam uczucia, że coś się zmarnuje i trzeba zjeść, bo szkoda wyrzucić. Na początku ma się wprawdzie wrażenie, że się nie opłaca dłubać przy tak małej ilości, ale wtedy łączę wykorzystanie piekarnika z innym rzeczami i mam ciasto na deser, a nie ciasto na samodzielny posiłek.
          • asiairma Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 03.03.21, 22:49
            Też piekę czasami 6 i mam tortownice 18 cm (może 16). Niektóre rzeczy nie tracą jakości po zamrożeniu. Ale nie ukrywam, że lubię kogoś lubianego poczęstować, szczególnie gdy wiem, że lubi a nieczęsto je coś nie ze sklepu.
          • barbibarbi Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 03.03.21, 22:50
            To ja zrobiłam odwrotnie, w ramach racjonalizacji i oszczędności (bo co ja się będę bawić z takim drobiazgiem, prądu szkoda, czasu szkoda), zakupiłam największą możliwą blachę. Myślałam, że ja taka sprytna jestem, a to cukier za mnie myślał! Kup! Kup! Dużo, dużo, jeszcze więcej. Jak podszepty diabła!
          • mikams75 Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 00:21
            tez tak zrobilam jakis czas temu - pokupowalam malutkie formy do pieczenia, robie ciasto na weekend, zjadamy po kawalku i koniec. Ja juz przed kowidem w domu pracowalam i niestety ale wygladalo to tak, ze rodzinka w poniedzialek wybywala a ja zostawalam z polowa blachy ciasta w domu i spokojnie przejsc nie umialam. Jak zrobie w malej foremce to nic nie zostaje i problem z glowy.
    • zuzanna_a Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 00:23
      Serio? Nikt cie nie przekonal, bo masz tarcZyce ok? Bo nie tyjesz? Prosze bardzo.

      Niemiecki biochemik Otto Heinrich Warburg odkrył, że metabolizm (wszystkie reakcje chemiczne i związane z nimi przemiany energii zachodzące w żywych komórkach) guzów złośliwych jest w dużej mierze uzależniony od spożycia glukozy. Za swoje odkrycie otrzymał w 1931 r. nagrodę Nobla.
      Mowiac prosciej / nadmierna podaz cukru przyczynia sie bezposrednio do powstawania komorek nowotworowych.
      Mam nadzieje ze od dzis dwa razy sie zastanowisz.

        • zuzanna_a Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 00:56
          Komorki nowotworowe mnoza sie codziennie. Zdrowy organizm je unicestwia albo dochodzi do apoptozy, czyli samoistnego ich umierania. Jak je karmisz cukrem, to coz, na wlasne zyczenie powodujesz, ze nie dadzą sie unicestwic, a organizm wykonczony metabilizmem niepotrzbnego cukru, niepotrzebnych wyrzutow insuliny, kortyzolu i zaburzen odzywiania, zwiazanych z tym ze autorka dozywia komorki skladnikami ze snikersa a nie zupy warzywnej - nie poradzi sobie z komorkami nowotworowymi.
          Rak sie nie rodzi jak feniks z popiolow - te komorki są i ciagle powstaja. Zdrowy czlowiek je niszczy na biezaco. Autorka ten uklad sobie uposledza. Dziwne ze serio doroslej lobiecie trzeba tlumaczyc ze obżeranie sie cukrem jest chorym pomyslem.
          • brenya78 Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 08:28
            "Zdrowy organizm je unicestwia albo dochodzi do apoptozy, czyli samoistnego ich umierania. Jak je karmisz cukrem, to coz, na wlasne zyczenie powodujesz, ze nie dadzą sie unicestwic, a organizm wykonczony"

            Pliz, przestań już pisać naukowczyni z koziej trąbki 😄
      • brenya78 Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 08:28
        "Mowiac prosciej / nadmierna podaz cukru przyczynia sie bezposrednio do powstawania komorek nowotworowych."

        Oto jak za wnioskowanie naukowe biorą się laicy... Coś przeczytała, połowy nie zrozumiała, resztę przeinaczyła, pomylila skutek z przyczyną, coś tam podkroloryzowala i wyszło jak wyszło.
        Słońce, glukoza jest zawsze obecna w organizmie człowieka. Zawsze w wystarczających ilościach żeby karmić komórki zwykle i zawsze w ilościach żeby karmić komórki rakowe. Nie ma znaczenia czy zjesz jej wiecej. Ani jedne ani drugie nie mogą żyć bez glukozy.
        • zuzanna_a Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 08:36
          to ty nie zrozumiałaś, ale widzę ze masz podobne ciągoty jak autorka. odłóż cukier, jedz więcej marchewek, to zrozumiesz co napisałam, szczególnie w akapicie o nadmiernej podaży glukozy a nie o jej prawidłowym poziomie potrzebnym do funkcjonowania każdej komórki.
          Wysokokaloryczna dieta + wysokie spożycie cukru + wysoki poziom hemoglobiny glikowanej + wysoki poziom insuliny i wysoki czynnik wzrostu IGF-1 wiążą się ze zwiększonym zagrożeniem nowotworami
          takie sa fakty. możesz zaprzeczać i obżerać się dalej, ale nie zaklinaj rzeczywistości.
          • brenya78 Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 08:39
            "zrozumiesz co napisałam, szczególnie w akapicie o nadmiernej podaży glukozy a nie o jej prawidłowym poziomie potrzebnym do funkcjonowania każdej komórki."

            Nie ma badań to potwierdzających.

            "Wysokokaloryczna dieta + wysokie spożycie cukru + wysoki poziom hemoglobiny glikowanej + wysoki poziom insuliny i wysoki czynnik wzrostu IGF-1 wiążą się ze zwiększonym zagrożeniem nowotworami"

            Wskaż takie badania.
      • brenya78 Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 08:37
        "Summarized in a few words, the prime cause of cancer is the replacement of the respiration of oxygen in normal body cells by a fermentation of sugar."

        Pan dostał nagrodę Nobla za okrycie innego niż w zdrowych komórkach mechanizmu oddychania u komórek nowotworowych.

        "Warburg hypothesized that cancer growth is caused by tumor cells generating energy (as, e.g., adenosine triphosphate/ATP) mainly by anaerobic breakdown of glucose (known as fermentation, or anaerobic respiration). This is in contrast to healthy cells, which mainly generate energy from oxidative breakdown of pyruvate. Pyruvate is an end product of glycolysis and is oxidized within the mitochondria. Hence, according to Warburg, cancer should be interpreted as a mitochondrial dysfunction."

        Inny sposób oddychania i pozyskiwania energii, a nie "powstawanie guzów jest uzależnione od spożycia glukozy".
    • conena Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 08:51
      to nałóg, jak każdy inny. ja sobie to dawno temu uświadomiłam stojąc w kolejce do kasy w sklepiku nieopodal roboty. babka przede mną kupowała fajki, ja czekoladę (UWAGA - nie kupujcie czekolady rosheen, jest tak qrewsko dobra, że nie mogę przestać o niej myśleć), facet za mną brał cztery piwa. jak na dłoni widać kto od czego uzależniony.
      mi z fajkami poszło łatwo, z dnia na dzień przestałam palić, ale za to stopniowo wpadłam w cukroholizm. okazało się, że to gorszy nałóg, bo złudny o tyle, że po czekoladzie można prowadzić samochód, z roboty cię nie wywalą jak przyjdziesz obżarta czekoladą, itd.
      ale jednak nałogu nie da się kontrolować, albo masz jaja i rzucasz to świństwo, albo uderzasz po profesjonalną pomoc. z ciekawością czytam wypowiedzi, ale póki co poza kuracją chromem nic interesującego.
    • tarantinka Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 10:40
      Deser po obiedzie, czy generalnie po sytym posiłku. Obiad porządny, w sensie że jesteś najedzona. Od lat tak jadam i nie mam potem ochoty na podjadanie. Podjadanie jest pułapką, bo wtedy sięgasz po słodycze. Całkowite odstawienie jest u mnie nierealne, ale to się sprawdza idealnie. I takie gadanie, od jutra, już, zaraz, raka dostaniesz i umrzesz na cukrzyce jest bez sensu. Tak sobie można gadać, a żyć trzeba tu i teraz i jakieś przyjemności mieć. Lepiej mniej a skuteczniej niż takie deklaracje. To się tyczy tez mięsożerców, ja mięsa nie jem od lat i jak ktoś się mnie pyta jak to zrobić bo on bardzo lubi - to mówię, to bez sensu, zacznij od kilku dni w tygodniu, poszukaj fajnych wege przepisów. Już kilku znajomych tak przekonałam i jedzą tego mięsa mniej. Ze słodyczami jest identycznie, jedz raz dziennie ale po sytym posiłku i wymyślaj sobie pyszności, a to lody waniliowe z ciepłymi malinami, a to tiramissu a to torcik Sachera...mniam mniam. Nie widzę żadnego powodu, żeby sobie nie serwować tych pyszności 😀,
    • mokka39 Re: Weźcie mnie postraszcie! CUKIER 04.03.21, 14:09
      Możesz się nabawić niedoborów żywieniowych. Dieta złożona głównie z ciastek i czekolady jest bardzo jałowa (sama piszesz, że nie masz już potem chęci na normalne, zdrowe jedzenie). A tak ogólnie, to rozumiem. Mam podobny problem, tylko u mnie zęby akurat średnio zdrowe - mam stłoczenia, robią się ubytki na stycznych i chyba w każdym zębie już mam wypełnienie. Myślę, że to obżeranie się słodyczami też tu mogło się dołożyć.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka