Dodaj do ulubionych

Słoikówy - pasteryzacyjne abc, o rady proszę

05.03.21, 14:10
Nigdy słoików nie robiłam, żadnych. Ani mięs ani przetworów, zielona jestem zupełnie. Ale mam ochotę porobić kilka obiadów, na dni, kiedy nie chce mi się nic gotować, przy okazji potrenować, bo na lato mam pewien plan, gdzie słoje z obiadem będą mi ze względu na ograniczony dostęp do restauracji, potrzebne.
Google użyłam - gotować w garze trzy dni, zakręcić gorące i zostawić do wystygnięcia na przykrywkach, pasteryzować w piekarniku, w zmywarce nawet - sposobów jest ogromna ilość i każdy pewnie ma swoich zwolenników.
Jak sposób jest najprostszy a przy tym najbezpieczniejszy by nie zepsuć dania? Chodzi o pasteryzację taką by słoik przechowywać wprawdzie niedługo - 1-1,5 miesiąca ale za to poza lodówką.
Chciałabym zrobić gulasz drobiowy, gulasz wieprzowy, bitki wołowe, jakąś pieczeń w sosie np. grzybowym. Dobry pomysł, dana te nadają się do 'słoikowania'? Takie z sosami ze śmietaną też można pasteryzowane przechowywać? Czy tylko sosy mięsne ewentualnie zagęszczone mąką?
Z góry dziękuję za dobre, sprawdzone rady, może ew. jakiś przepis smile
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Słoikówy - pasteryzacyjne abc, o rady proszę 05.03.21, 15:41
      wszelkie sloiki miesne tyndalizujesz, czyli pasteryzujesz 2-3 razy wiec dlugie gotowanie w garze sensu nie ma tongue_out
      bez smietany i bez maki, z mala iloscia przypraw, doprawiasz po otwarciu i porcje sloikowe musza byc takie 'na raz', zawartosc z miesem szybko sie psuje

      do konserwowania wyrobow miesnych polecam:

      wedlinydomowe.pl/forum/forum/14-konserwy/
    • szmytka1 Re: Słoikówy - pasteryzacyjne abc, o rady proszę 05.03.21, 15:48
      smietany dałabym po otwarciu słoika, zrobią się dobrze same kawałki mięs z rpzypawami i tłuszczem. Z tego po otworzeniu zrobisz na szybko sos. Gołąbki z liściem, zielem, solą, pieprzem, szczyptą majeranku, trochę oleju i wody albo z gotowania tych golabkow z sosem, ale z mojego doswiadczenia sososu zawsze mało i musiałam dolewac tej wody. Zeberka w sosie własnym i tłuszczu, jako tłuszcz do mies mam na mysli smalec. Kotlety schabowe ale też trzeba smalec dodać, więc w efekcie te moje dania pewnie bardziej kaloryczne, choć wiaodmo, ze po podgrzaniu tych kotletów to tego smalcu nikt nie kaze zjadać. Takie rzeczy robiłam i przechowywały się dobrze. Jeszcze mam na koncie pasteryzowanie bigosów i fasolki po bretońsku. Pasteryzowałam gotując w garze z wodą, nalaną do wysokości 3/4 słoika.
    • allijja Re: Słoikówy - pasteryzacyjne abc, o rady proszę 05.03.21, 16:43
      z moich osobistych doswiadczeń wynika, że słoiki tandelizowane, czyli pasteryzowane x 3, są niezbyt smaczne końcowo. No niestety...jakies takie wysuszone, wyjałowione...
      Najlepiej, smakowo, wychodzi wekowanie, tzn. wrzucasz do słoika, odwracasz do góry dnem, po wystygnieciu do lodówy, zjeść najdalej po 3 tygodniach. I tu wrzucam wszystko, zupy ze smietaną, dania z mąką, cebulą i smietaną. Wszystko smakuje ok, jak po ugotowaniu. Sprawdzone - ja testowałam głównie w czasie swoich wyjazdów, zostawiałam rodzinie. Wszyscy zdrowi, nikt nie odchorował. Tak też wrzucam do słoików resztki potraw, zupy, miesa z sosem - i tu warunek, musi być sos, płyn jakiś, raczej kotlet schabowy sie nie nada.
      Jesli ty nie chcesz potraw na wyjazd a jedynie na "niemanie czasu" to nie widze przeszkód, żeby trzymać w lodówce i spozywać na bieżąco. Wystarczy słoiki opisać i zaznaczyć w kalendarzu (smartfonie) kiedy zjeść.
      W innym przypadku zostaje bezpieczne mrożenie
    • princesswhitewolf Re: Słoikówy - pasteryzacyjne abc, o rady proszę 05.03.21, 16:51
      >Jak sposób jest najprostszy a przy tym najbezpieczniejszy by nie zepsuć dania? Chodzi o pasteryzację taką by słoik przechowywać wprawdzie niedługo - 1-1,5 miesiąca ale za to poza lodówką.

      no ludzie robia przetwory z mysla o duzo dluszym przechowywaniu. U mnie warzywno owocowe stac czasami moga latami. No ale to warzywa a nie mieso. Mieso krocej.

      Odpowiadajac na pytanie to najbezpieczniejsza metoda na mieso jest cisnieniowe zamykanie. Nie tylko pasteryzowanie ale i cisnieniowe zamykanie.
      Tu masz o tym

      www.rosjapl.info/forum/viewtopic.php?t=12441

      duzo jest w j. angielskim i szukaj frazy CANNING.

      Nie jest to zbyt bezpieczne i trzeba byc ostroznym. Dobrze miec wprawe, ale kiedys trzeba zaczac no nie?

    • nowaczek12345 Re: Słoikówy - pasteryzacyjne abc, o rady proszę 05.03.21, 21:25
      Jak robię dania wymagające więcej pracy, ale niekoniecznie związanej z ilością, to robię dużo.
      Dziś akurat zrobiłem łazanki, przed 2 tygodniami bigos, robię też barszcz czerwony czy też leczo na zapas.

      Wrzące wkładam do słoików, do piekarnika na 120 stopni na 60 minut i gotowe. Wyjmuję i stawiam na desce do ostygnięcia. Żadnego tyndalizowania, gotowania w wodzie, stawiania do góry dnem - czysto i prosto. Jeśli czasem jakaś pokrywka nie zassie, bo np. uszkodzona, to słoik do lodówki a zawartość do zjedzenia w pierwszej kolejności.

      Potem zapasteryzowane słoiki trzymam na półce w spiżarni, po pół roku dalej są dobre, nic się nie dzieje, ani z mięsem ani z cebulą. Dłużej jednak nie radziłbym przechowywać, do pół roku sprawdzone wielokrotnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka