Dodaj do ulubionych

64 letnia matka?

06.03.21, 12:01
kobieta.wp.pl/urodzila-blizniaki-w-wieku-64-lat-sad-odebral-jej-prawa-rodzicielskie-6614448171551392a co o niej sądzicie? Chora psychicznie czy ofiara? Sam nie wiem.
Obserwuj wątek
              • milupaa Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 13:30
                W kwestii naturalności absolutna piramidalna bzdura. Co do biedy to skrajna nie odpowiedzialność, swoją drogą skądś musiała wytrzasnąć niemała kwotę na potajemne in vitro.
                • princesswhitewolf Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 15:08
                  >W kwestii naturalności absolutna piramidalna bzdura.

                  Moja matka miala okres do 57 roku zycia wiec ciaza jest mozliwa tej 59 letniej aktorki ( cuda sie zdarzaja) ale to ze urodzila blizniaki sugeruje raczej ze in vitro. In vitro statystycznie to czestsze blizniaki
                  • milupaa Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 16:56
                    Nic z tego, to że kobieta ma miesiączki nie znaczy że jeszcze może zajść w ciąże. Miesiączkują kobiety które juz nie maja owulacji ani żadnych jajeczek na stanie. Można sztucznie wywołać miesiączki u kobiety która dawno przeszła menopauzę po to właśnie m. in aby zrobić in vitro. (musi śluzówka urosnac do zagnieżdżenia).
                  • alessa28 Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 18:47
                    princesswhitewolf napisała:

                    > >W kwestii naturalności absolutna piramidalna bzdura.
                    >
                    > Moja matka miala okres do 57 roku zycia wiec ciaza jest mozliwa tej 59 letniej
                    > aktorki ( cuda sie zdarzaja) ale to ze urodzila blizniaki sugeruje raczej ze i
                    > n vitro. In vitro statystycznie to czestsze blizniaki

                    Ciekawe, bo np Rozenek miała 3 razy in vitro i nigdy nie urodziła bliźniaków 🤔
                  • 3-mamuska Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 18:52
                    princesswhitewolf napisała:

                    > >W kwestii naturalności absolutna piramidalna bzdura.
                    >
                    > Moja matka miala okres do 57 roku zycia wiec ciaza jest mozliwa tej 59 letniej
                    > aktorki ( cuda sie zdarzaja) ale to ze urodzila blizniaki sugeruje raczej ze i
                    > n vitro. In vitro statystycznie to czestsze blizniaki


                    Równie dobrze mogła i naturalnie mieć bliźniaki. Może brała coś na wspomaganie rozwoju jajeczek.
                    • milupaa Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 22:20
                      Podobno u starszych kobiet czesciej statystycznie zdarzają się bliźniaki. Bliźniaki też bywają po in vitro bo po prostu aby zwiększyć szanse podaje sie dwa zarodki. Z czego tylko 20-30% ciąż wychodzi bliźniaczych, częściej jeden z zarodkow się nie przyjmuje.
                    • aguar Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 20:13
                      "moim zdaniem granica powinna byc ustanawiana indywidualnie"
                      Tak, ale niech każda sama sobie ją ustala. Dlaczego z góry zakładać, że kobiety są głupie i nie będą potrafiły rozsądnie zdecydować, i ktoś wie od nich lepiej? Dopiero w przypadku krzywdzenia, zaniedbywania, niezależnie od wieku rodziców, należy interweniować.
                    • szalona-matematyczka Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 15:08
                      Miesiaczkowanie naturalna granica dla in vitro????? Ichi, podrecznik od biologii ci pies zjadl? Mnostwo kobiet miesiaczkuje w wieku 55 lat, ale wg mnie to nie jest dobry wiek by zajsc w ciaze (notabene dla mezczyzn tez wg mnie nie jest to dobry wiek by zostac swiezo upieczonym ojcem). Moja dobra znajoma miala regularne miesiaczki do 58 r.z. Dopiero w wieku 58 lat zaczely sie u niech problemy menopauzalne (skarzyla sie na uderzenia goraca, nieregularne krwawienia itp.) . Babka zdrowa, aktywna uawodowo, ale nie, nie nadaje sie na matke niemowlaka. Zeby nie bylo. To samo zdanie man na temat swiezo upieczonych tatusiow w wieku 50+,60+,70+,80+,90+,100+.
        • thea19 Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 12:16
          jest wielu pazernych lekarzy bez grama etyki, wystarczy popatrzeć na twarze wielu celebrytek albo te przerabiane na zwierzęta, Ta nasza przecież naturalnie zaszła wink ewentualnie pomylili pacjentki i zamiast cytologii zrobili jej in vitro.
          • umi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 18:24
            Ale pyszcza, ze maja nie rodzic. Nie kazda mloda kobieta jest w stanie donosic ciaze, nawet zdrowa. Jesli jakas donosi, to nie jest na tyle stara, zeby miala zaraz umeirac. Kobiety zyja dluzej od mezczyzn. Sa grupa, ktora zadziej przejawia zachowania ryzykowne. Sa mniej agresywne. Maja wieksza latwosc uczenia i wieksze zdolnosci jesli chodzi o budowanie relacji meidzy ludzkich. Rzadzej porzucaja swoje dzieci, nawet chore. No i przede wszystkim - jak nie urodza, to nie bedzie. Nawet jesli ktos inny da poczatek zarodkowi.
            Takze nie rozumiem, czemu sa dyskryminowane wobec mezczyzn i czemu wszyscy publicznie debatuja co kobiety moga, a co nie. Z jakiej formy leczenia w jakim wieku wolno im skoryzstac, a z jakiej w ich wieku juz im nie wolno. Mezczyzn sie tak nie ogranicza, mimo ze zyja krocej, maja wiecej zagowan autodestrukcyjnych i sa wiekszym zagrozeniem dla otoczenia. I mimo, ze inteligencja dziedziczy sie w linii zenskiej przede wszystkim, nie meskiej. I mimo, ze wsrod mezczyzn jest duzo wiekszy odsetek osob na granicy normy intelektualnej. To jednak oni z definicji sa nieruszalni. A kobiety nadal sie traktuje jak niepelnosprawne polzwierzeta za ktore wszyscy dookola musza myslec.
            • aguar Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 19:57
              Fajnie piszesz. Dlaczego nie można zostawić decyzji w tym temacie kobietom? Ja np. już przed 40-tką wiedziałam, że nie mogę pozwolić sobie na kolejne dziecko, bo z moim stanem zdrowia fizycznie sobie nie poradzę. Ale jednocześnie widziałam i widzę wokół kobiety sporo starsze, a znacznie sprawniejsze. Oczywiście osoba chora psychicznie niezależnie od wieku może się nie nadawać i jednocześnie nie być w stanie sensownie ocenić własnych możliwości, ale to jest osobny temat.
            • milupaa Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 22:24
              Patrząc na przykład pani aktorki Sienkiewicz, która wymyśliła sobie ciaze w wieku emerytalnym nie mając środków na utrzymanie siebie i dzieci oraz żadnej pomocy od kogokolwiek, niestety bardzo się mylisz.
              • umi Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 01:44
                A to panowie z patologii, siedzacy w wiezieniach nie maja dzieci? Panstwo im te dzieci utrzymuje, plus zapewnia im wikt i opierunek za kratami. Czemu jedna plec ma byc rozsadna, a druga nie musi? I czemu zakladasz, ze skoro jedna Sienkiewicz tak zrobila, to reszta kobiet tez bedzie sie rozmnazac bez srodkow? Plus mloda patologia sie rozmnaza i dla niej jest kasa. Plus w Polsce nie, ale w wielu innych krajach emigranci siedzacy na socjalu maja stada dzieci i na nie trzepia kase, duzo wieksza niz 500+. Jesli oni moga, czemu ktos inny ma nie moc, jedynie ze wzgledu na wiek? Jak sie przeliczy, to zybie sobei zycie. Dokladnei tak, jak oni. Ale moze sie nie przeliczy?
                • milupaa Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 02:40
                  Mnóstwo kobiet tak się rozmnaża jak popadnie, patologii nie brakuje, poczytaj sobie wątki o zakatowanych dzieciach. Pisałaś o rozsądku kobiet, do tego się odniosłam. Cała masa nie ma żadnego rozsądku.
        • thea19 Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 16:52
          w przypadku produkcji dzieci nie ma i nie będzie po równo. To kobieta jest inkubatorem z różnymi tego konsekwencjami. U psów w regulaminie zkwp też jest tak - suka może rodzić max raz w roku do max 8 roku życia (powyżej tylko pod warunkiem super kondycji i zgody związku) a samiec ile razy w roku chce i bez górnej granicy wieku.
          • umi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 18:13
            Psow bym nie porownywala do ludzi, a hodowli zwierzat do ludzkiego planowania rodziny. Psy np. nie gwalca suk. A z ludzmi, jak wiemy, roznie bywa suspicious Psy nie maja tez pelni praw obywatelskich i nie moga same o sobie stanowic. Ludzie maja i nie mozna za nich decydowac, jak za zwierzatka.

            A jestli "inkubator" (obrzydliwe okreslenie, moze na faceta zamiast ojciec mowic "dawca spermy"? bedzie rownie odczlowieczajaco) donosil ciaze, dziubdzius przyszedl na swiat zdrowy. Niejeden mlody "inkubator" nie jest w stanie donosic ciazy, nawet takiej, ktora sama w sobie jest zdrowa. Problemy z cisnieniem u matki wystarcza, zeby sie yblo. Takze tego... hodujmy siebie, jesli chcemy. Od innych ludzi i ich wyborow sie odp.przymy. Jeden dozyje 70-tki i nadejdzie jego koniec. Inny dozyje 150 lat, a jak mial setke jeszcze tanczyl na weselu prawnukow. Kazdy organizm jest inny. Owszem, ogolnie to malo madre. Ale ludzie sa wolni i moga popelniac bledy. Plus mlodzi rodzice tez umieraja i sie tych dzieci nie wyrzuca potem na smietnik, wrecz przeciwnie - sa chetni do adopcji. Wiec i starszego rodzica nie mozna dyskryminowac.
            • thea19 Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 18:25
              jak nie gwałcą? zbiorowo w dodatku. a koty to dopiero brutale z kolcami, kotki są zachwycone i dlatego je tak słychać Ja się odniosłam do sprawiedliwości płciowej i tego, że u zwierząt nikt nie traktuje tego w kategoriach równości, człowiek też zwierzę, dlaczego miałby być biologicznie traktowany inaczej?. Wywody o odczłowieczaniu zostaw na lekcję filozofii.
              • umi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 18:36
                Psy nie gwalca, z tego, co mi wiadomo. Poki suka nie da, czekaja na okazje.
                Agresywne tez do suk nie sa, oprocz psow-gejow. Rozmnazanie kotow dosc drastyczne jest. Nie powiedzialabym, ze kotki sa zachwycone. Zwyczajnie, dzialaja instynktownie. Koty w ogole sa w duzo wiekszym stopniu uwarunkowane instynktem niz psy.
                • umi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 18:43
                  * czlowiek to nie jest zwierze. Nie w znaczeniu prawnym. Nie mozesz uznac czesci spoleczenstwa za zwierzeta i zabierac im ich prawa, bo Tobie sie cos wydaje. Mozesz tylko sama wedlug tych przekonan zyc. Jesli wtopia, mozesz pomoc albo pozwolic im wypic piwo. Ale nie mozesz za nich decydowac. Tak przynajmniej jest w krajach, w ktorych minelo niewolnictwo i nie ma kast. A nawet w czasach kiedy niewolnictwo bylo, tez nie mozna bylo sobie dowolnie decydowac za osobe swojego stanu (pomijajac wszechobecna dyskryminacje kobiet). Tak samo nie mozna decydowac za osobe z tej samej kasty. No, niestety. Taki mamy "zly" swiat, ze ogol dazy do tego by kazdy mial rowne prawa i nie lubi sytuacji, kiedy jedni chca byc rowniejsi niz inni. Ciekawe dlaczego suspiciousdecydowac za innych. Ciekawe dlaczego suspicious
                    • thea19 Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 18:50
                      ja cały czas piszę na poziomie biologicznym. Nie rozumiesz? Żadne prawa, filozofie i przekonania nie sprawią, że człowiek przestanie być pod tym względem zwierzęciem i nic nie sprawi, że płcie będą równe. Równe to są obojnaki.
                      • umi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 20:04
                        Ale nie w obliczu prawa do stanowienia o sobie. Prawo do stanowienia o sobie ma kazdy. Obecnosc macicy go nie odbiera automatycznie. Plec nie sprawia, ze mozg gorzej dziala. Dziadki stare nad grobem sie rozmnazaja, gdzie nie dosc, ze tego dzieciaka wiadomo, ze osieroca w wieku wczesnoszkolnym, to jeszcze jest spore ryzyko chorob psychicznych. I ciezko to wykryc badaniami prenatalnymi, w odroznieniu od takiego ZD. I nikt nawet nie mysli o odebraniu im praw do dzieci czy rozmnazania sie. Nawet nie ma takiej dyskusji!
                        Poza tym, jesli tylko matka jest odpowiedzialna za dziecko, to czemu w ogole sady biora jakikolwiek udzial ojca czy jego zdanie pod uwage? To panowie maja tylko prawa, a panie tylko obowiazki???? No jprdl. Sredniowiecze welcome.
                  • umi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 20:05
                    U psa jesli jest wykolejony bardzo. Wiekszosc nie zaatakuje suki nawet jesli ta wystartuje do nich z zebami, tylko sie migac beda, zeby ocalic tylek.
                    Niestety, naczelne to prymitywy sa. I w czlowieku tez to jest. Psy sa czasem duzo bardziej ludzkie niz ludzie Tak troche.. shame... tongue_out
      • umi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 15:19
        Fakt, teraz weszlam w link tongue_out
        Kobieta podobno ma problemy z glowa. Jesli ma, to nie o to poszlo. Ale same odpowiedzi w tym watku pokazuja, ze kobiety sa tak przyzwyczajone do zabierania im odgornie praw, za sama plec, ze nawet ich to nie dziwi. Nie wyobrazam sobei podobnego watku i tekstow o tym, ze np. 64-letniego faceta powinno sie ubezplodnic albo zabrac mu dzieci, jesli sie ich doczeka. Samostanowienie o sobie faceta jest domyslne i niepodwazalne. Samostanowienie kobiety nie. I sa proby traktowania doroslych kobiet jak dzieci. I podjazdy, jakby byly jakimis niewolnikami wiekszosci. A nie sa. Jak ograniczac kobiety, to i chlopow (tylko ze wtedy to sioe nazywa ustroj totalitrarny i z tym sie wtedy walczy suspicious).
        • 3-mamuska Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 19:39
          64 -letni płodziarz dzieci facet jest tak samo chory na umyśle jak ta baba.
          O ile maja dzieci młoda matkę to jeszcze jakoś ujdzie w tłoku, choć uważam ze skazywanie małych dzieci na posiadanie ojca dziadka lub niemal pradziadka to skrajny egoizm.
          Tu jest mowa o in-vitro raczej z dawcy wiec baba jest po prostu nie normalna.
            • umi Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 01:53
              Albo maja wiecej pokory i nie stawiaja sie na miejscu Boga decydujac za zycie innych.
              A, przepraszam, Bog tez dal ludziom wolna wole. No to nie wiem, na czyim miejscu chce sie postawic frakcja "decydowaczy". Ponad Bogiem?
              • milupaa Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 02:43
                Wiesz ze bredzisz jak potłuczona? Właśnie stawiają się na miejscu Boga zapladniajac kobiety, które nie powinny już być matkami. Rozumiem że 70 letnia hinduska, ktora urodziła dziecko z in vitro i kilka lat potem zmarła też dla ciebie jest ok.
      • majenkir Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 15:34
        ichi51e napisała:
        > Ale dlaczego w tytule jest o wieku jak odebranie dzieci nie ma z nim ic wspolnego?


        Zeby bylo bardziej dramatycznie. Komu by sie chciało czytac, ze jakiejs tam zwyklej kuku kobicie zabrano dzieci?
      • margerytka73 Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 17:52
        asia-loi napisała:

        > Szkoda dzieci. Głupie, stare babsko myślące tylko o sobie.
        >
        Jakby facet miał 64 lata a babka 35, to wszyscy by gratulowali i życzyli zdrowia i długiego życia. Owszem, niektórzy pukaliby się w czoło, bo dziecko 6 lat i 70 letni ojciec wyglądałoby słabo dla nich. Raczej by się śmiali, ze będzie dziadek z wnukiem, ale nikt by nie pisał, ze ten 64 latek to egoista i stary dziad. A że kobieta, to jak ona ma nawet 40 lat, to ludzie pukają się w czoło, że już babką powinna zostać. 40 letni ojciec natomiast zbiera gratulacje.
          • umi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 20:09
            Ale mu nie zabieraja. Plodzimeirzom tez nei zabieraja. Albo notorycznym rozwodnikom, ktorzy maja po szescioro dzieci z trzema roznymi kobietami i polowy z nich nawet nie widuja. I nie dostaja urzedowego zakazu plodzenia kolejnych porzuconych potem dzieci.
            A jak tylko kobieta wylamuje sie z konwenansow, spoleczenstwo rusza do ataku.
            • szalona-matematyczka Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 15:28
              Bredzisz. Znam mnostwo kobiet, ktore rodzily w wieku 40, 42 lat i ludzie im gratulowali i nikt sie z nich nie smial. Zero krytyki. 40+ to normalny wiek. I jeszcze sa sily na dziecko (przynajmniej u wiekszosci) i przynajmniej teoretycznie 40 lat zycia przed soba. A 64-letnia matka lub ojciec? Jakie maja sily? Do tego roznica 2 pokolen miedzy rodzicem a dzieckiem. Bredzisz tez, ze ludzie nie krytykuja tatusia 60+. Krytykuja: poczytaj posty nt. Strasburgera czy Tajnera.Macierzynstwo czy ojcostwo w wieku 64 lat nie jest sensowne m.in.ze wzgledow socjalnych. Tak samo jak rodzicielstwo w wieku 15 lat. To ze jest mozliwe (biologicznie czy in vitro) nie znaczy, ze rozsadne.
              • margerytka73 Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 17:04
                szalona-matematyczka napisała:

                poczytaj posty nt. Strasburgera czy Tajnera.Mac
                > ierzynstwo czy ojcostwo w wieku 64 lat nie jest sensowne m.in.ze wzgledow socja
                > lnych. Tak samo jak rodzicielstwo w wieku 15 lat. To ze jest mozliwe (biologicz
                > nie czy in vitro) nie znaczy, ze rozsadne.

                Tak, czytałam co onich pisali, ale gorzej pisaliby, jakby byli oni kobietami, wierz mi.
                To coś na zasadzie, facet zostawił zonę z 2ką dzieci - i poszedł w siną dal - jest krytykowany, ale jakby to kobieta zostawiłaby męża z 2 dzieci, byłaby nazwana wyrodną matką i "co to za kobieta, która zostawia swoje dzieci".
                Tak samo jak samotna matka - wychowuje sama dzieci, ot tak ułożyło się życie, taki jej los. Samotny ojciec - to od razu bohater. Róznica w postrzeganiu płci mimo 21 wieku nadal ogromna.
    • nangaparbat3 Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 12:37
      Zarzkucono jej dokladnie to samo, co robi znajoma Hanusinej. Izoluje dzieci i źle wplywa na ich rozwoj psychiczny.
      Ale tamtaj nikt dzieci nie odbierze. Moga sobie pisac, ze wiek nie ma nic do rzeczy, ale to nieprawda.
      • margerytka73 Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 17:52
        pani07 napisał(a):

        > Nigdy nie powinna być zgoda na ciążę w tym wieku. Niemoralność kliniki, która r
        > obi in vitro kobietom w tym wieku jest niesamowita.

        A jak ojciec ma 64 lata, a jego żona, czy partnerka ma lat 38, 33, albo 28 czy 25, to mogą mieć zgodę na poczęcie potomka?
        • 3-mamuska Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 19:41
          margerytka73 napisała:

          > pani07 napisał(a):
          >
          > > Nigdy nie powinna być zgoda na ciążę w tym wieku. Niemoralność kliniki, k
          > tóra r
          > > obi in vitro kobietom w tym wieku jest niesamowita.
          >
          > A jak ojciec ma 64 lata, a jego żona, czy partnerka ma lat 38, 33, albo 28 czy
          > 25, to mogą mieć zgodę na poczęcie potomka?


          🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣

          Powtarzasz się.
        • milupaa Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 22:46
          Tylko ze to chodzi też o biologie, to nie facet chodzi w ciąży, organizm musi sobie z ciaza poradzić, a im starsza kobieta wzrastają ryzyka cukrzycy ciążowej, rzucawki, atrofii dziecka z powodu niewydolności macicy (niewłaściwe przepływy i niedożywienie płodu), wczesniactwa, itp. Dlatego przede wszystkim patrzy się na kobietę, mi gdy robiono badania genetyczne usg to w ogóle nie brano pod uwagę wieku ojca w sumie nie wiem czemu, powiedzieli że jest nieistotny co mnie zdziwiło dosyć. Z tego co wiem starszy wiek ojca wpływa na większą ilość wad oraz poronień.
          No i przynajmniej jeden rodzic powinien teoretycznie moc doczekać dorosłości swojego dziecka, aby nie zostało sierota...
            • umi Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 01:48
              Osobe z ZD rozpoznasz na kilometr. Dozyje ok 30stki. Potem kaplica.
              Wariata mozesz nie rozpoznac. Mozesz nawet wyjsc za niego za maz. I kolejne dzieci tez moga byc nierozpoznawalnymi przez jakis czas wariatami. Zyc moga bardzo dlugo.
              No, nie wiem, co gorsze.
          • margerytka73 Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 12:24
            milupaa napisała:

            > Tylko ze to chodzi też o biologie, to nie facet chodzi w ciąży, organizm musi s
            > obie z ciaza poradzić, a im starsza kobieta wzrastają ryzyka cukrzycy ciążowej,
            > rzucawki, atrofii dziecka z powodu niewydolności macicy (niewłaściwe przepływy
            > i niedożywienie płodu), wczesniactwa, itp. Dlatego przede wszystkim patrzy się
            > na kobietę, mi gdy robiono badania genetyczne usg to w ogóle nie brano pod uwa
            > gę wieku ojca w sumie nie wiem czemu, powiedzieli że jest nieistotny co mnie zd
            > ziwiło dosyć. Z tego co wiem starszy wiek ojca wpływa na większą ilość wad oraz
            > poronień.
            > No i przynajmniej jeden rodzic powinien teoretycznie moc doczekać dorosłości sw
            > ojego dziecka, aby nie zostało sierota...

            Tylko, że siłą tej kobiuety do ciąży nie zmuszno, to jej sprawa. Ja np jak miałam 40 lat, już uważałam, ze jestem za stara na dziecko, już wtedy położyłam sobie na tę sprawę lagę, jak to se mówi.
            Ona w wieku 64 lat chciała być matką i ma do tego prawo. Tak jak 64 letni facet.
            Czy dożyją dorosłości dziecka - a kto to wie, 64 plus 18 to 82 lata, więc jest to możliwe.

            Ludzie mają różne priorytety.
            Ja na przykład nie zdecydowałabym sie nigdy na dziecko w wieku już 40 lat, jakbym miała problemy i choroby psychiczne, gdybym wiedziała, że w mojej rodzinie występowała schizofrenia, gdybym miała duże problemy finansowe i była niezdolna utrzymać samą siebie (obojętnie w jakim wieku), gdybym wiedziała, że cierpię na jakąś chorobę genetyczną i mogła przekazać chorobę dziecku.

            Co do wieku, kto co woli. Mnie by powstrzymywało od macierzyństwa po 40 roku życia to, ze, dziecko może być chore a dwa, ze ludzie by się z niego śmiali, ze ma starą matkę i byłabym wytykana palcami na ulicy, w pracy, wśród rodziny, a dziecko w szkole, że ma starych rodziców (mówię tu o ciąży w wieku 40-45 lat).
            • 3-mamuska Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 16:04
              Tylko, że siłą tej kobiuety do ciąży nie zmuszno, to jej sprawa. Ja np jak miałam 40 lat, już uważałam, ze jestem za stara na dziecko, już wtedy położyłam sobie na tę sprawę lagę, jak to se mówi.
              Ona w wieku 64 lat chciała być matką i ma do tego prawo. Tak jak 64 letni facet.
              Czy dożyją dorosłości dziecka - a kto to wie, 64 plus 18 to 82 lata, więc jest to możliwe.

              Jakoś ktoś uważa ze nie jest w stanie się nimi zająć i odebrano jej dzieci ,wiec to nie taka jej sprawa.
              A co co zakatowali Hanię?
              Teraz jazda bo mops bo sąsiedzi przecież to ich sprawa nie ?
              Ich dziecko ich sprawa czemu ktoś miałby się wtrącać? I decydować za kobietę z kim i kiedy ma dziecko?
              64-letnia kobieta nie nadaje się na matkę może mieć już zaniki pamięci coś z głowa nie tak ,ale przecież kobieta może się rozmnażać kiedy się chce i jak chce i z kim.
              Wiec może zlikwidujmy mopsy sądy rodzinnie bo po chusteczkę się wtrącać do decyzji kobiety?

              W tym pędzie z czerwonymi piorunami i własnymi macicami trochę wam peron odjeżdża.
              Dziecko to nie tylko sprawa kobiety, która sobie robi z nim co chce i kiedy chce.
              To cześć społeczeństwa żywa istota ,która trzeba chronić nawet przed starą matką.
              Myślisz ze 64 latka to zapewni rozwój bezpieczeństwo 2 dzieciom ?
              Młodym jest ciężko a co dopiero starszej pani. Choćby wstawanie po nocach raczkowanie ząbkowanie.
              Trzeba mieć coś z głowa żeby uważać ze staruszka nadaje się na matkę.
              • aguar Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 16:51
                "Wiec może zlikwidujmy mopsy sądy rodzinnie bo po chusteczkę się wtrącać do decyzji kobiety?" One mają pilnować, aby dzieciom nie działa się krzywda, a nie żeby się nieodpowiedni ludzie nie rozmnażali. Swoją uważam za korzystne powstrzymanie patologii od rozmnażania, ale dzięki zachętom np. finansowym, a nie zakazom, bo właśnie te by były nieetyczne. "może mieć już zaniki pamięci coś z głowa nie tak" Jeśli będzie miała coś nie tak, to trzeba będzie może jej zabrać dzieci, podobnie młodszej, gdy będzie miała z głową coś nie tak.
                "Młodym jest ciężko a co dopiero starszej pani. Choćby wstawanie po nocach raczkowanie ząbkowanie." A ile młodych zostawia dzieci rodzicom w takim wieku: na weekend, na wyjazd. Z wiekiem spada zapotrzebowanie na sen! Natomiast to już sobie musi każda ocenić sama, czy jest w stanie schylać się, kucać, podnosić kilkanaście kilo. Tak naprawdę fizycznie jest trudniej zajmować się dorosłą niedołężną osobą, a jak taka sześćdziesięciokilkulatka zajmuje się dziewięćdziesięcioletnim rodzicem, nikt się już nie oburza i nie martwi, czy daję radę....
    • umi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 14:45
      Ofiara. 64-letniemu facetowi, ktory zostal ojcem nikt nie odbiera dziecka ani nie zmusza partnerki, zeby sie z nim rozstala i znalazla mlodszego. Nie zabieraja tez dzieci osobom chorym na raka, co do ktorych sa slabe rokowania. Ani ludziom, ktorych praca polega na czestej jezdze autem (duza szansa na wypadek). Ani np. chorym na SM. Qrestwo straszne i dowod na to, ze dyskryminacja kobiet ma sie nadal dobrze.
      Jedyne, co moim zdaniem powinno byc mozliwe prawnie, to wskazanie testamentem osoby do opieki nad dzieckiem. Dla starszych rodzicow czy rodzicow, ktorzy maja ciezkie choroby, wyjscie jak znalazl i zabezpieczenie dziecka.
      • asia-loi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 15:17
        umi napisała:


        > Jedyne, co moim zdaniem powinno byc mozliwe prawnie, to wskazanie testamentem
        > osoby do opieki nad dzieckiem. Dla starszych rodzicow czy rodzicow, ktorzy maja
        > ciezkie choroby, wyjscie jak znalazl i zabezpieczenie dziecka.

        Jeszcze ta wskazana osoba musiałaby chcieć z własnej woli, a nie być w jakiś sposób zmuszona.
        No i odpowiednia kasa na opiekę i wychowanie.
        • umi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 15:25
          Ja pisze o mozliwosci prawnej, nie odgornym obowiazku. Tzn. ze panstwo daje Ci taka mozliwosc, ze piszesz sobie testament, ze w razie W Twoimi dziecmi zajmuje sie np. Twoj brat, siostra czy przyjaciolka. A oni moga sobie wpisac to samo o swoicCiebie w odneisieniu do swoich. I sad musi to uwzglednic, o ile nie sa patologia. Teraz w wielu krajach tego nie ma. I wszystko idzie przez sad, ktory moze sie zgodzic, ale nie musi. Powinno sie,moim zdaniem, zagwarantowac taka mozliwosc. Niezaleznie od wieku rodzicow. A jesli ktos nie skorzysta, to nie. Nie ma wskazancyh opiekunow, to dzieciak idzie do adopcji i tyle. Niezaleznie od wieku rodzicow w chwili smierci. Takie sytuacje i tak sie zdarzaja, nie mozna moim zdaniem dyskryminowac rodzicow ze wzgledu na ich wiek.
      • milupaa Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 17:21
        Tylko ze te osoby dzieci już mają więc nie rozdziela się istniejących rodzin. Ta pani sobie dopiero zafundowała dziecko w wieku 64 lat, kiedy żadna kobieta nie ma już sil ani zdrowia na opieke 24/dobe nad niemowlęciem i małym dzieckiem. To jest kosztem dziecka, jego bezpieczeństwa i zdrowia.
        • umi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 18:05
          No to przymusowo rozwodzic/wydawac zakaz bycia w zwiazku, jesli neiformalny mlode kobiety z ich partnerami 60+, jezeli tylko pani zajdzie w ciaze. I przymus znalezienia nowego, mlodego tatusia. Bo stary nie bedzie mial sil ani zdrowia na opieke nad dzieckiem, nawet nie 24/dobe suspicious (BTW, na in vitro ja stac, ale na opiekunke do dziecka juz nie? I jak ona dala rade donosci ta ciaze, skoro taka nad grobem jest? suspicious).

          Zreszta, po do sie rozmieniac na drobne. Rozwiazmy sprawe kompleksowo. Dla dobra i bepzieczenstwa dziecka lepiej w ogole za wczasu odebrac mu jakichkolwiek rodzicow i wychowywac w osrodkach dla dzieci. Bo kazdy rodzic kiedys umrze. Wiec po co ma sie przywiazywac i potem plakac suspicious
            • umi Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 01:32
              I nie robic in vitro kiedy nasienie ojca jest slabe. Przed 50 tez. Potem wariaci chodza i zabijaja ludzi. Po tatusiu starym mecza sie potem dzieci np. na schizofrenie.
              • umi Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 01:37
                * i zabronic rozmnazac sie starym chlopom.
                Ucielo. Do nich uwaga o schizofrenii.

                Co WY z tym wszystkei macie? Od lat Was dyskryminowali i sie tak nauczylyscie, ze lecicie schematem, czy macie bol istneinia, bo sie dalyscie zmanipulowac i nie sluchalyscie siebei tylko pod dyktat otoczenia zybalo Wam sie realizowanie marzen? Chlopy od lat mowia kobietom co one maja robic. Jakby sie tego mialo sluchac, trzeba by bylo nie zyc. CO lepsze, sami sie ni hooya do wlasnych wytycznych nie stosuja. Rozmnazaja sie na starosc. Puszczaja kantem zony i dzieci. Sa egiostami jakich malo. Oczywiscie nie wszyscy, ale jakims cudownym zbiegiem okolicznosci ci ktorzy sa normalni nie plota takich bzdur i nie probuja decydowac za kobiety suspicious Tak pod rozwage to zostawiam. Zycie jedno sie ma, nikt nie zagwarantuje dlugowiecznosci nikomu - ani mlodemu ani staremu. Nie zagwarantuje nawet pokoju na swiecie czy zdrowia. Wiec jesli ktos jest w stanei sie rozmnozyc i czuje na silach plus ma srodki, to o ile nie porzuca lkajacych dziateczek i meza, to raczej powinien wszystkim madralinskim pokacac fucka suspicious
                  • szalona-matematyczka Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 15:43
                    100/100. Umi, czasy, gdy 60+ letni amant (byle bogaty) byl marzeniem mlodego dziewczecia na wydaniu (i jej rodzicow) powoli mijaja. Owszem, jeszcze sie zdarzaja pojedyncze przypadki zwiazkow 20- czy 30-latki z bogatszymi 50-, 60- czy 70-latkiem, ale to sa pojedyncze przypadki i sa krytykowane przez spoleczenstwo wyraznie i glosno. Kazdy wie, ze chodzi o pieniadze. Im kobiety beda mialy lepsze zarobki tym takich zwiazkow bedzie mniej.
        • margerytka73 Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 12:16
          milupaa napisała:

          > Tylko ze te osoby dzieci już mają więc nie rozdziela się istniejących rodzin. T
          > a pani sobie dopiero zafundowała dziecko w wieku 64 lat, kiedy żadna kobieta ni
          > e ma już sil ani zdrowia na opieke 24/dobe nad niemowlęciem i małym dzieckiem.
          > To jest kosztem dziecka, jego bezpieczeństwa i zdrowia.

          Co z tego. Ten aktor Marek Kondrat ma 70 laty i bodajże 3 czy 5 letnią córkę. I co? I pstro. Nikt mu jakoś dzieciaka nie chce odebrać, ze względu na wiek. Owszem, jego żona jest ze 40 lat młodsza, ale nikomu nic do nich.
          Jakby było odwrotnie, ona 65 lat i by urodziła(oczywiście invitro i tak dalej, załózmy, ze dziecko jednak zdrowiutkie), a ojciec lat 30, to gromy pospadałyby na starą babę, której się dziecka zachciało.
          Rzygać się chce na taką hipokryzję
            • margerytka73 Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 17:07
              3-mamuska napisała:

              > Wiesz co innego spłodzić przypadkiem ( wiemy ze płodność u faceta jest dużo dłu
              > ższa niż u kobiety)
              >
              > A co innego specjalnie sobie fundować in-vitro.
              Nie ma czegoś takiego jak spłodzić dziecko przypadkiem. Chyba, że jest to gwałt.
              Jeśli stosuje się antykoncepcje ale regularnie (lub ma się tylko jakis wyskok z nieznajomym) współżyje z mężem, chłopakiem, konkubentem - to szansa na ciąże zawsze jest.
    • szpil1 Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 14:52
      No, a nasza polska najstarsza matka? Barbara Sienkiewicz? Najpierw dwójka dzieci w wieku 59 lat, a potem żale w prasie, że z kasą niewesoło i że dzieci będą ofiarami kpin z powodu wieku matki.
      P.S. Piszę "najstrasza", ale może ktoś ten rekord w Polsce pobił? Choć chyba raczej nie.
      • margerytka73 Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 12:18
        szpil1 napisała:

        > No, a nasza polska najstarsza matka? Barbara Sienkiewicz? Najpierw dwójka dziec
        > i w wieku 59 lat, a potem żale w prasie, że z kasą niewesoło i że dzieci będą o
        > fiarami kpin z powodu wieku matki.
        > P.S. Piszę "najstrasza", ale może ktoś ten rekord w Polsce pobił? Choć chyba ra
        > czej nie.

        Żale, że z kasą niewesoło to mogą być też u 28 latki, która ma trójkę dzieci.
        A kpiny z powodu wieku matki? Byłaby 20 lat młodsza, też by gadali, ze jest za stara na matkę.
        Poza tym kpiny mogły by być też, ze matka sprzątaczka, albo, ze matka jest gruba czy się jąka. Ludziom nie dogodzisz.
        Jakby matka była młoda, piękna zdrowa, bogata, to też by były docinki, ale z zazdrości.
    • aguar Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 15:05
      Im jestem starsza, tym mam dosyć gadania, na co w jakim wieku kobiecie pozwolić. Każda powinna sama móc decydować na co jest za stara, a na co ma jeszcze siły, chęci itd. Oczywiście, jak ktoś wyżej zauważył, ze stawianiem takich ograniczeń facetom nie jest tak samo. (No ale jak zaniedbuje, krzywdzi, to zabierać, niezależnie od wieku...)
      • asia-loi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 15:23
        aguar napisała:

        > Im jestem starsza, tym mam dosyć gadania, na co w jakim wieku kobiecie pozwolić
        > . Każda powinna sama móc decydować na co jest za stara, a na co ma jeszcze sił
        > y, chęci itd. Oczywiście, jak ktoś wyżej zauważył, ze stawianiem takich ogranic
        > zeń facetom nie jest tak samo. (No ale jak zaniedbuje, krzywdzi, to zabierać, n
        > iezależnie od wieku...)

        I sama ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje.
        Nie bez powodu natura tak to urządziła, aby stare kobiety nie zachodziły w
        ciąże.
        • umi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 15:29
          Natura tez niektorym mlodym ludziom odebrala prawo do rozmnazania. Nie bez powodu, zwlaszcza w przypadku mezczyzn - slabe plemniki to slaby material genetyczny i moziwosc chorob u dziecka. A jednak w takich sytuacjach jakos nikt sie z madroscia matki natury nie liczy i z pomoca nauki usiluje panow rozmnozyc na sile. Skutecznie suspicious
        • margerytka73 Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 18:38
          asia-loi napisała:

          > aguar napisała:
          >
          > > Im jestem starsza, tym mam dosyć gadania, na co w jakim wieku kobiecie po
          > zwolić
          > > . Każda powinna sama móc decydować na co jest za stara, a na co ma jeszc
          > ze sił
          > > y, chęci itd. Oczywiście, jak ktoś wyżej zauważył, ze stawianiem takich o
          > granic
          > > zeń facetom nie jest tak samo. (No ale jak zaniedbuje, krzywdzi, to zabie
          > rać, n
          > > iezależnie od wieku...)
          >
          > I sama ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje.
          > Nie bez powodu natura tak to urządziła, aby stare kobiety nie zachodziły w
          > ciąże.

          Ale jak stare? 38 letnie czy 58 letnie, albo 88 letnie?

          Poza tym bądzmy sprawiedliwi, w takim razie zakazane powinny być ciąże młodych kobiet z mężczyznami powiedzmy 45 plus.
          Dlaczego kobieta 45 plus w ciąży (ok, może z invitro) jest piętnowana, że starej babie dziecka się zachciało, podczas gdy 50letni ojciec zbiera gratulacje? Przecież jak dziecko będzie miało 18 lat to kobieta będzie miała 63 lata a mężczyzna 68 czyli prawie 70letni "dziadek" ale to o matce będą mówili, ze egoistka i nienormalna, podczas gdy on będzie statecznym i ułożonym mężczyzną, który dojrzał do bycia ojcem.
      • escott Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 20:25
        Czyli jak 64-latka postanawia zostać samotną matką, to zabranianie jej tego byłoby nieznośnym i seksistowskim ograniczeniem. Ale jak kobiety nie chcą karmić piersią, to trzeba koniecznie wywierać presję, żeby karmiły i nie ma, że jakieś osiągnięcia nauki i mogą sobie podejmować swobodnie decyzje. Dla mnie to absurdalny zestaw poglądów.
    • 71tosia Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 17:22
      Pani odebrano dzieci ze wzgledu na problemy psychiczne a nie wiek. A co odbierania prawa bycia matka z powodu wieku - czy babciom wychowujacym wnuki (np z powodow losowych czy niewydolnosci wychowaczej biologicznych rodzicow) - tez nalezy odebrac to prawo ze wzgledu na wiek?
    • 3-mamuska Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 18:50
      Lekarz który wykonał in-vitro powinien stracić uprawnia.
      Dobrze ze jej zabrali dzieci mam nadzieje ze trafia do dobrego domu.
      A babę komisyjne poddać sterylizacji.
      Ciężka idiotka.
        • asia-loi Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 22:15
          umi napisała:

          > A starych facetow ubezpladnaic systemowo, bo tez moga strzelic z powodzeniem, a
          > raczej im zycia nie starczy na wychowanie suspicious

          Stary facet ze starą babą też nie spłodzi potomka. Stary facet spłodzi dziecko z młodą kobietą. A młoda kobieta pójdzie że starym facetem do łóżka dla kasy i korzyści. Bogatego starego faceta stać na zapewnienie dziecku opieki i ustawić dziecko finansowo.
              • umi Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 01:30
                Ojca tez potrzebuje, nie dziadka. Pominawszy skromny fakt, ze mlode kobiet wiazace sie z partnerami, ktoryz mogliby byc ich ojcami lub dziadkami, kierujace sie w tym glownie portfelem, to nie sa jakies tuzy ani intelektu ani zaradnosci zyciowej. Jak zywiciel przejdze na druga moga nie ogarniac zeczywistosci, albo sie probowac czepic kolejnego zywiciela. Tez starego i kasistego. Albo mlodego, ale pato. Ze szkoda dla dziecka. Wiec nie wiem, czy taki stary ojciec robiacy dzicko gold diggerce jest dobrym ojcem. Moim zdniem nie. I nalezaloby takiemu panu odebrac mozliwosc rozmnazania, bo pomnaza celowo patologie suspicious
          • margerytka73 Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 12:12
            asia-loi napisała:


            >
            > Stary facet ze starą babą też nie spłodzi potomka. Stary facet spłodzi dziecko
            > z młodą kobietą. A młoda kobieta pójdzie że starym facetem do łóżka dla kasy i
            > korzyści. Bogatego starego faceta stać na zapewnienie dziecku opieki i ustawić
            > dziecko finansowo.


            Czyli stary 64 facet może być ojcem (chodzi mi o podejście psychologiczne społeczeństwa, w znacvzeniu , ze nie zostanie określony mianem wariata czy egoisty). ale 64 letnia matka to już wariatka i egoistka? A jak bogata 64 latka ma tyle samo kasy co ten 64latek? Co wtedy?

            Przypomina mi się jedna historia, zjazd rodzinny, gadka co u kogo słychać, co się komu urodziło, kto wyszedł za mąż, kto się rozwiódł. W czasie rozmowy wyszło, że 30 letni facet to młody w sumie jest, dopiero może powoli roglądać się za odpowiednią żoną. Natomiast 30letnia kobieta - oj tej już czas ucieka, powinna jak najszybciej już sobie kogoś znaleźć. Pomijano kwesyie posiadania dzieci, bo nie każdy może albo nie każdy chce.
            • 3-mamuska Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 16:15
              W czasie rozmowy wyszło, że 30 letni facet to młody w sumie jest, dopiero może powoli roglądać się za odpowiednią żoną. Natomiast 30letnia kobieta - oj tej już czas ucieka, powinna jak najszybciej już sobie kogoś znaleźć. Pomijano kwesyie posiadania dzieci, bo nie każdy może albo nie każdy chce.

              Serio masz coś z głowa nie tak.
              Traumy się leczy.
              Tak 30-latania kobieta jest już starawa.
              Bo zanim znajdzie odpowiedniego partnera i kandydata ojca i ustatkuje swoje życie to może mieć problemy z płodnością/ze zdrowiem.
              Jeśli się chce wyrobić np. 2 dzieci do 40 o ile tych dzieci chce.
              Płodność kobiety w pewnym monecie się kończy zupełnie inaczej niż u faceta.
              Lekarze samo mówią ze najlepszy czas na dziecko u kobiety jest między 27-30 rokiem życia.
              Nawet w UK gdzie ciąże po 40 są normą to taka ciąża jest już bardziej monitorowana ze względu na wiek kobiety. Bo nikogo i starzejącego się orgazmu nie oszukasz. I nie jest to złośliwość lekarzy a czysta biologia.
              Facet odda spermę i nie przypłaci tego życiem w wieku 50-70 lat.
              A ciąża jest obciążeniem dla organizmu kobiety dużo bardziej niż dla faceta stosunek.
              Im człowiek starszy tym więcej chorób czy choćby problemów z tarczyca hormonami.
              O ile facet ma lepiej bo nie przechodzi ciąży i porodu to kobiety organizm musi być o wiele silniejszy i sprawniejszy.

              Wiec może zamiast się rzucać jak wesz na grzebieniu pomyśl logicznie.

              Znam natomiast kilka kobiet, które wyszły za mąż po 40 ale ona od wieków deklarowały ze nie chcą dzieci. I nie widziałam na nich presji społecznej.
              • szalona-matematyczka Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 16:27
                Akurat co do oddawania spermy do klinik to nawet mezczyzni maja ograniczenie wiekowe. W wiekszosci krajow do 35-40 r.z. i do tego musza byc zdrowi. Od chorego, od starego czy nawet od takiego z rodziny obciazonej genetycznie klinika spermy nie wezmie.
              • margerytka73 Re: 64 letnia matka? 07.03.21, 17:01
                3-mamuska napisała:

                > W czasie rozmowy wyszło, że 30 letni facet to młody w sumie jest, dopiero może
                > powoli roglądać się za odpowiednią żoną. Natomiast 30letnia kobieta - oj tej ju
                > ż czas ucieka, powinna jak najszybciej już sobie kogoś znaleźć. Pomijano kwesyi
                > e posiadania dzieci, bo nie każdy może albo nie każdy chce.
                >
                > Serio masz coś z głowa nie tak.
                > Traumy się leczy.
                > Tak 30-latania kobieta jest już starawa.
                > Bo zanim znajdzie odpowiedniego partnera i kandydata ojca i ustatkuje swoje ż
                > ycie to może mieć problemy z płodnością/ze zdrowiem.

                W tamej dyskusji słowa nikt nie powiedział o dzieciach, chodziło tylko o posiadanie partnera, coś w rodzaju "jeszcze trochę a jej (jej 30 latki) żaden nie zechce bo będzie za stara.
                O dzieciach to sama bym się zgodziła. Osobiście uważam, ze najlepszy wiek to lata 20- do 30. Po 30 już powinno się mieć dzieci i dać spokój z rozmnażaniem (chodzi mi głównie o choroby). Po 40 to już trzeba mieć odwagę (biologicznie i przed osądem społeczeństwa).

                Poza tym oczywiście róznie się w życiu układa. Jedna partnera , pjca dla swoich dzieci (jeśli oczywiście jeśli chce mieć dzieci) znajdzie jak będzie dopiero po maturze, albo na studiach. Czasami już w liceum. Inna znajdzie jak będzie miała 37 lat. Albo 50 , a wtedy już pozamiatane (jeśli chodzi o dzieci).


    • irma223 Re: 64 letnia matka? 06.03.21, 22:48
      A skąd my mamy wiedzieć? Czy ma siostrę heterę, czy rzeczywiście jest chora?
      Sąd stwierdził ponoć, że jest chora, ale jej determinacja i działania prawne temu przeczą.
      Z artykułu wynika, że pierwsze dziecko urodziła 9 lat temu i to dziecko jej odebrano. Może jest zdeterminowana, by być matką, a wcześniej z jakichś przyczyn nie mogła?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka