Dodaj do ulubionych

To chyba przeznaczenie...

06.03.21, 23:57
Wlasnie dostalam rozpaczliwa wiadomosc od hodowczyni z poludnia Teksasu, ze prosi o moja pomoc i przechowanie jej wilczka. Jakas kobieta kupila od niej samca, zostal wyslany do Kolorado, miala zaplacic przy odbiorze...i nie ma kasy i do tego zrobila awanture i jej i przewoznikowi. Przy okazji okazalo sie, ze mieszka w mieszkaniu, nie w domu. Nie chce komentowac jak to, nie sprawdzila kto kupuje i do jakich warunkow.
Tak wiec szczeniak jest w drodsze do mnie, ma byc jutro, mam tylko nadzieje ze dostal choc wode i cos do jedzenia.
To ma byc jeden z tych trzech. No i brat tej suczki, ktora chce mi sprzedac za pol ceny. Nawet napomknela ze moge go miec lub wymieni mi na te suczke...
Tak wiec jestem rodzina zastepcza !
Obserwuj wątek