Dodaj do ulubionych

Dojście do formy sprzed ciąży...

11.03.21, 09:27
I nie chodzi mi o płaski brzuch i chudy tyłek wink. Kiedy odzyskałyście podobną sprawność, kondycję i siłę jak przed zajściem w ciąży? Ćwiczyłyscie dodatkowo? Jakaś specjalna dieta? Pytanie skierowane głównie do trenujących i pracujących fizycznie (rozumiem, że osoba mało aktywna przed ciążą mogła nie zwrócić na to szczególnej uwagi)
Obserwuj wątek
    • kokomaroko Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 10:00
      Pierwsza ciąża:
      Przed ciążą ćwiczyłam w klubie fitness do 10h tygodniowo, oprócz tego biegałam i się wspinałam.
      Podczas ciąży pływałam 5x w tygodniu i jeździłam rowerem, chodzenie miałam zabronione big_grin
      3 miesiące po porodzie pilates + ćwiczenia siłowe, potem doszło jeszcze bieganie. Już 5 miesięcy po porodzie w klubie fitness ludzie nie mogli uwierzyć, że mam kilkumiesięczne dziecię na stanie wink
      12 miesięcy po porodzie (cesarka) byłam sprawniejsza niż przed ciążą.


      Druga ciąża:
      Podczas ciąży codziennie marsze 45-90min dziennie + trening siłowy co drugi dzień.
      3 miesiące po cesarce ćwiczenia siłowe i bieganie z wózkiem + basen. Teoretycznie sprawna byłam, ale praktycznie musiałam mieć jeszcze jedną operację na brzuch, bo mnie ciąża mocno uszkodziła. Po operacji doszłam do super formy w 12 miesięcy - najlepszej w życiu; wcześniej się nie dało, bo miałam mnóstwo ograniczeń.
    • hanusinamama Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 10:40
      Ja w obu ciązach pracowałam. Nie trenowałam ale w drugiej ciązy np chodziłam z córka 3 razy w tygodniu na basen ( bo był w takich godzinach ze tylko ja mogłam), chodziłam na spacery, na wyjazdach, kopałam w ogródku. Oprócz basenu nie miałam czasu na fitnesy. Doszłam do siebie ekspresowo. Bez ćwiczeń. Spacery dzieckiem, normalna aktywnośc plus pierdyliard razy dziennie noszenie po schodach noworodka smile Na ćwiczenia nie miałam czasu bo wóciłam do zlecen 3 dni po porodzie.
    • pani_up Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 11:30
      Doprecyzowujący; nie chodzi mi tutaj o licytacje kto szybciej smile. W mojej rodzinie matki-polki-bohaterki do roboty (domowej i zawodowej) wracały migusiem, ale niestety dość mocno odbiło się to na ich zdrowiu - nietrzymanie moczu, obniżenie narządów, problemy z kręgosłupem. Priorytetem dla mnie jest uniknięcie tego, ale za sprawnością sprzed ciąży (teraz jestem na końcówce) tęsknię bardzo.
      • kokomaroko Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 12:21
        Pamiętaj, żeby z ćwiczeniami odczekać 6 tygodni przy porodzie naturalnym, albo 12 po cesarce, jeśli wszystko jest okej.
        Przez te pierwsze tygodnie masz dużo chodzić - do 4 godzin z wózkiem nawet, jak już będziesz miała siły. Dziecię pewnie będzie spać, a Ty się dotlenisz i jeszcze kilogramy zgubisz wink
        Możesz sobie robić ćwiczenie "pelvic tilts" - leżysz na plecach, stopy na ziemi, kolana zgięte = i raz po raz spinasz mięśnie brzucha i przyciskasz dolną część kręgosłupa do ziemi/ maty/ łóżka. 3 sety po 12 powtórzeń to minimum, możesz robić codziennie i w zasadzie ile chcesz.
        Oraz ćwicz mięśnie Kegla na potęgę, naprawdę warto!

        Z mojego doświadczenia najlepsze i najszybsze dochodzenie do formy od kiedy wolno Ci już ćwiczyć wygląda tak:
        - 10 sesji siłowych, które nazywam rehabilitacją. Proste ćwiczenia na odbudowanie core i odbudowanie połączeń nerwowych (propriocepcja) oraz trochę treningu posturalnego (od ciężkich piersi i trzymania niemowlaka zaczynasz się garbić oraz często pojawia się ból w dole pleców). Sesje co drugi dzień, więc jak się zaprzesz, wykonasz w 20 dni smile + cardio - głównie spacery.
        - 10 sesji siłowych, do odbudowania podstawowych ćwiczeń: przysiad, wykrok, push and pull, rotacja. Bez obciążeń. To kolejnych 20 dni. Tu zaczęłabym dorzucać więcej cardio: basen, rower, i bieganie, ale to ostatnie tylko jeśli wszystko okej z mięśniami Kegla. Marsze oczywiście są zawsze świetne.

        Po tych 40 dniach jesteś gotowa by POWOLI wrócić do wcześniejszych treningów i bardziej skomplikowanych ćwiczeń (byle nie HIIT big_grin), naturalnie uwzględniając milion czynników jak kondycja mięśni macicy (bardzo możliwe, że wszelkie podskoki i bieganie odpadają), czy są zmiany w postawie (garbienie i nadmierna lordoza), karmienie piersią (stawy są hyperelastyczne i podatne na kontuzje przez cały okres karmienia piersią i krótko po. Tak, nawet jeśli karmi się 3 lata smile), rozejście kresy i jej powrót do stanu wyjściowego, czy była cesarka - ta organicza niektóre ćwiczenia na całych 12 miesięcy.

        Jak wszystko dobrze pójdzie powinno wystarczyć kolejnych 10 treningów (20 dni), byś siłowo zaczęła trenować podobnie do stanu przedciążowego, choć naturalnie to też zależy, co trenowałaś. Jak ktoś podnosił wielkie ciężary, to oczywiście 10 sesji to za mało, ale przy normalnych fitnessach powinno wystarczyć smile
    • stwory_z_mchu Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 11:30
      Ja w obu ciążach byłam na zwolnieniu (obie ciąże krwiak na początku, później w pierwszej ciąży doszły inne problemy z łożyskiem, w drugiej miałam masywne migreny ze stratą przytomności) i przytyłam po 30 kg w każdej.
      Po 3 miesiacach od porodów (pierwszy poród zakończony krwotokiem, drugi w miarę ok) popylałam z wózkiem szybkim tempem po mieście. Wagę sprzed ciąży za pierwszym razem osiągnęłam po ok.roku, po drugiej po 8 miesiącach. Kondycję miałam po kilku miesiącach po porodzie taką, jak przed ciążą.
      Dieta to wege i mix śródziemnomorskiej ze skandynawską (dużo warzyw (w tym strączkowych), kasz, ziaren, owoce, nie przepadam za cukrem, wiec nie musiałam go ograniczać).
    • marszawka Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 12:30
      Ja dzień po SN wzielam sie za rzekeblowanie sali poporodowej😌 a tak serio to po pierwszym porodzie ekspresowo doszłam do siebie. Po drugim gorzej. Dziś 4 lata po porodzie nadal mam rozejście kresy. Wyglądam jak w ciąży. W obu ciążach przytyłam tylko w brzuchu i tylko po 6 kg. Oba SN.
      Także to dojście do formy to też pewnie zależy od tego która to z kolei ciąża.
    • mikams75 Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 15:06
      w moment, ale mnie w ciazy energia rozpierala, mialam motorek w tylku, uprawialam sporty. Orrganizm sam sobie ze wszystkim poradzil bez specjalnego wspomagania. Ale zeby nie bylo tak kolorowo, to mnie pozniej przeczolgalo - macierzynstwo, tzw. high need baby, nieprzespane noce, praca i kondycji z wczesniejszych czasow nie odzyskalam wcale sad
      • kokomaroko Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 16:15
        Ale wytłumacz mi proszę, jak od razu. Bo czytam już którąś z rzędu taką wypowiedź.
        No jak od razu. W sensie wyszłaś ze szpitala i w pierwszym tygodniu po porodzie zaliczyłaś 5km przebieżki, doprawione 3 x15 przysiadów, 3x 10 pompek na ławce, strzeliłaś jeszcze planka i sobie pomachałaś 6 kg kettlebellem?
        • kokomaroko Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 16:28
          Bo ja to myślałam, że byłam hardcorem, że ze szpitala 4 dni po cesarce na piechotę do domu wróciłam. Kategorycznie odmówiłam bycia powożoną samochodem, jako że do domu miałam zaledwie kilometr.
          Więc z małżem, wózkiem z nowym berbeciem oraz starszakiem na piechotę sobie wróciliśmy. No i się dość mocno zmachałam big_grin
          • alicia033 Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 17:13
            kokomaroko napisał(a):

            > Bo ja to myślałam, że byłam hardcorem, że ze szpitala 4 dni po cesarce na piechotę do domu wróciłam.

            u mnie po cesarce na szczęście wypuszczali po 48 godzinach.
            Też wróciłam do domu (600 m) piechotą. A po paru godzinach przespacerowałam się w tę i z powrotem jeszcze raz, bo zaplątała im się w mój wypis ich dokumentacja.
            I nie uważam tego, za żaden wyczyn.

            Co do postów o błyskawicznym powrocie do formy/braku utraty - nie, nie chodzi o to, że przed ciążą nie miało się żadnej formy, więc nie było czego stracić, jak się tu wyzłośliwiasz w wątku. Nie o to też, że zaraz po powrocie łapiesz za wyciskanie kettla i robisz półmaraton na dzień dobry. W zupełności do takiej oceny wystarczy, że po 3-4 tygodniach poporodowego odpoczynku, gdy postanawiasz sobie kontrolnie i na luzie się przebiec okazuje się, że zrobiłaś przeciążową trasę w przedciążowym tempie.
            • kokomaroko Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 17:29
              I wcale się nie wyzłośliwiam. Odwrotnie, odpowiedź "od razu" na pytanie wątkodajki, cytuję: "Kiedy odzyskałyście podobną sprawność, kondycję i siłę jak przed zajściem w ciąży?" jest głupotą albo złośliwością.

              Bo wątkodajka pytała o osoby TRENUJĄCE.

              Nie znam ani jednej osoby, która wróciła do formy w pierwszych trzech miesiącach po porodzie. A trochę matek znam, bo trenuję kobiety w ciąży i kobiety w pierwszych miesiącach po ciąży, sama też mam dwa porody za sobą i wiem jak to wygląda.

              Dla mnie kondycja przed ciążą to było przebiegnięcie półmaratonu czy zrobienie 3 serii po 20 pompek. Jak wskoczyłam na orbitrek 3 miesiące po cesarce, to padłam po 10 minutach. Pompek nie próbowałam big_grin
              Jasne, dało się formę szybko odbudować, ale to nie jest tak, że forma wraca sama i od razu.

              A już bieganie w pierwszym miesiącu po porodzie jest, przepraszam Cię, ale jest po prostu szczytem głupoty.
              • pani_up Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 17:39
                Już wyżej pisałam; absolutnie nie chodzi mi o licytacje kto szybciej, po prostu jestem ciekawa. Ideałem byłyby doświadczenia osób, które powrót do formy miały potwierdzony przez fizjo (dno miednicy ok, mięśnie brzucha też). Nie interesuje mnie natomiast, że ktoś zacisnął zęby i dobę po porodzie umył okna (ale nie trzyma moczu przy kichaniu do teraz i np ma rozpieprzony kręgosłup). Nie uważam też, że kto pierwszy, ten lepszy - to nie wyścigi.
              • alicia033 Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 19:06
                kokomaroko napisał(a):

                > Nie znam ani jednej osoby, która wróciła do formy w pierwszych trzech miesiącach po porodzie.

                no to poznajmy się, alicia jestem.
                Do pandemii trenowałam taniec (głównie latino). Do 30tki z hakiem - profesjonalnie (w tym czasie urodziłam dwoje dzieci), potem hobbystycznie ale nadal ponadprzeciętnie intensywnie (i urodziłam kolejną dwójkę dzieci), tylko odpadły turnieje.
                Jeśli chodzi o kondycję, chociaż jestem od ciebie pewnie circa 10 lat starsza, to postawię orzechy przeciwko diamentom, że możesz mi mi buty czyścić, pani trenerko.
        • primula.alpicola Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 18:55
          Ja napisałam, jak ćwiczyłam, zaraz po powrocie ze szpitala. Położna mi dała jakąś ulotkę z ćwiczeniami na "po cc", i robiłam je sumiennie, codziennie robiąc więcej powtórzeń i trudniejsze rzeczy. Wiadomo, że ze świeżą raną nie robiłam tego co wymieniasz....
      • engine8 Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 18:12
        Obserwuje tutejsze mlode matki ze niektore maja 3o paare lat i 3 czy nawet 5 dzieci i wygladaj jak modelki.....
        Juz podejrzewalem ze to pewnie adoptowane az zauwazylem ze jest tu park a do niego paro-kilometrowa sciezka dla pieszych i rowerow... I co rano ok 10- 11 (jak pogoda pozwala a pozwala 355 dni w roku) te mlode mamy tam biegna z wozkami - tak biegna a nie spaceruja. Zbiera sie ich tam z 10- 15.... Wozki z dziecmi ustawiaja w cieniu pod autorstrada i jedna ich pilnuje a reszta a cwiczy jakies gimnastyki przez 30 -45 minut a potem znow biegiem do domu..... A po 3 mies sladu po ciazy nie ma...
        Czyli potwierdz sie stara zasada ze
        “Success is 10 percent inspiration and 90 percent perspiration.”
    • shmu Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 11.03.21, 20:21
      Pół roku potrzebowałam żeby schudnac do wagi sprzed ciąży (przytyłam 8 kilo), a do jako takiej sprawności fizycznej, jak i wyglądu ciala około 12 miesiecy. Ćwiczyłam od kiedy mi lekarz pozwolil (około 7 tygodni po narodzinach dziecka), ale ćwiczenia przeznaczone tylko dla kobiet po ciąży - był to 20 minutowy zestaw. Ponadto chodziłam na długie spacery i na kurs ćwiczeń dla matki z dzieckiem raz w tygodniu jakieś 4 miesiące po narodzinach. Zaczęłam robić krótkie marszobiegi z wozkiem koło 5-6 miesiąca, po kilku miesiącach ćwiczeń na mięśnie dołu miednicy i brzucha, bo mnie straszyli, że inaczej mi wszystko wypadnie. Sporadycznie orbitrek.
      Karmiłam piersią więc spadek wagi odbył się bez jakiejkolwiek diety, ale żeby przebiec 10 km potrzebowałam jakis rok i to było to wolniej niż wcześniej. Jak zaczęłam wozić małego na rowerze z przyczepka to też mi się poprawiła kondycja, ale to było dopiero po roku.
      Grunt to się nie spieszyć i zacząć od ćwiczeń przeznaczonych dla kobiet po ciazy, bo można sobie zrobić duża krzywdę.
    • walickam86 Re: Dojście do formy sprzed ciąży... 19.04.21, 14:55
      Przede wszystkim czy byłaś u fizjoterapeutki uroginekologicznej lub osteopaty? Sprawdzał stopień rozejścia m prostych brzucha ? Dno miednicy? Zanim zaczniesz robić jakieś ćwiczenia dobrze, żeby obejrzał Cię specjalista z dziedziny fizjoterapii uroginekologicznej. U mnie była taka sytuacja, że po porodzie poszłam na fitness na którym pani zaleciła różne ćwiczenia a na wizycie u fizjoterapeutki okazało się, że one sa zabronione wręcz w mojej sytuacji (rozstęp mięśni prostych brzucha)! nawet o tym nie wiedziałam, myślałam, że robię dobrze w mogłam sobie jeszcze bardziej zaszkodzić.

      Poczytaj na stronie osteopatia-warszawa.pl/fizjoterapia-uroginekologiczna/ co nieco o fizjo uroginekologicznej i wg mnie zacznij od tego. Popytaj na forum o kogoś z Twojego miasta

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka