Dodaj do ulubionych

„rozpieszczone płatki śniegu”

12.03.21, 08:12
Z dedykacją dla frakcji głoszącej tezy o rozpieszczonych bachorach, którym się w d. poprzewracało, bo nie podoba im się roczne uwięzienie w domach. Oraz dla bab, które swoje bombelki odchowały i wykształciły w normalnej rzeczywistości i teraz prychają z wyższością, że cóż takiego się dzieje?, to rodziców wina, że ich bachory takie wydelikacone. Oraz dla przywołujących nieśmiertelny argument nieprzygotowania szkół. Naprawdę sądzicie, że to jest lepsze od „wietrzenia sal”? Ile jeszcze ma trwać ten dramat?

www.edziecko.pl/Junior/7,160035,26872882,zombie-zoom-matka-11-latki-7-lekcji-online-jedna-po-drugiej.html
Obserwuj wątek
      • dyzurny_troll_forum Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:47
        araceli napisała:

        > Może podaj adres - jak więzisz dziecko w domu to trzeba przysłać policję.

        Araceli nie staraj się być głupsza niż jesteś - uwięził dzieci w domach rząd bzdurnymi zakazami.

        www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/8054774,zakaz-wychodzenia-dzieci-z-domu-w-czasie-ferii.html
        • araceli Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:04
          dyzurny_troll_forum napisała:
          > araceli napisała:
          > > Może podaj adres - jak więzisz dziecko w domu to trzeba przysłać policję.
          > Araceli nie staraj się być głupsza niż jesteś - uwięził dzieci w domach rząd bz
          > durnymi zakazami.
          > www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/8054774,zakaz-wychodzenia-dzieci-z-domu-w-czasie-ferii.html


          Zakaz wychodzenia dzieci z domu bez opieki dorosłych w godzinach od 8 do 16 obowiązywał od 24.10.2020 do 05.01.2021. Jeżeli rodzić więzi dziecko w domu to należy to zgłosić służbom.
          • dyzurny_troll_forum Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:13
            araceli napisała:

            > Zakaz wychodzenia dzieci z domu bez opieki dorosłych w godzinach od 8
            > do 16
            obowiązywał od 24.10.2020 do 05.01.2021. Jeżeli rodzić więzi dziecko
            > w domu to należy to zgłosić służbom.

            Na oddział się zgłoś...
            ...a nie czekaj... teraz nie leczymy już głowy tylko CoVida....
            • araceli Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:29
              dyzurny_troll_forum napisała:

              > araceli napisała:
              >
              > > Zakaz wychodzenia dzieci z domu bez opieki dorosłych w godzinach o
              > d 8
              > > do 16
              obowiązywał od 24.10.2020 do 05.01.2021. Jeżeli rodzić więzi d
              > ziecko
              > > w domu to należy to zgłosić służbom.
              >
              > Na oddział się zgłoś...
              > ...a nie czekaj... teraz nie leczymy już głowy tylko CoVida....



              Jak fakty nie zgadzają się z wizją antykoronaświrusa - tym gorzej dla faktów big_grin
    • afro.ninja Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 08:36
      Moim zdaniem powinni wprowadzic nauczanie hybrydowe, bo dzieci odzwyczajają się od szkoły, która ma swoje plusy, ale i potężne minsuy. I jak te dzieci wrócą na hurra do szkół, nie będzie żadnej taryfy ulgowej, a dzieci będą miały duże problemy, żeby przystosować się do nowych reguł. NAuczyciele już teraz powinni o tym pomyśleć, jak pomóc dzieciom po poworocie do szkół, bo teraz niewiele mają wpływu na ich życie i rozwój.
    • afro.ninja Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 08:45
      I jeszcze dodam, ze moje dziecko ma góra 4 godziny dziennie i czasami lekcje są tylko po pół godziny. Jest czas na wszystko i na naukę i na zabawę. Tylko jest pandemia i nie można ot tak, bez stresu się umawiać z koleżankami. Wszyscy siedzą w domach i nie zapraszają się do siebie. Nie każdy ma 200 metrów z ogrodem. Zajęcia dodatkowe na istnieją, a forma online nie kazdemu odpowiada. Nam nie, córce bardzo brakuje zajęć plastycznych, spotkań na żywo, gdzie mogła pracować z gliną, farbami, praca na sztalugach.
    • memphis90 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:11
      1."Nie oczekujmy, że dzieci stłamszone w swoich pokojach"

      Hmm,
      "stłamszony - poniżony, upodlony, spodlony, uciemiężony, zgnojony, wymięty, pognieciony "
      Dlaczego autor uważa, że przebywanie we własnym pokoju poniża i upadla czlowieka? No chyba że chodziło o niechlujne siedzenie w piżamie...?

      2. Nie zna koleżanek, nie wie co to włóczenie się po lekcjach i licealne miłości - naprawdę...? I przez 16 lat nie dorobiła się zadnych znajomych, przyjaciół, sąsiadów, kuzynów itd..?

      3. Po 7 lekcjach online dziecko jest jak naćpane, kreci mu się w głowie - ciekawe, że jak przez 12h ogląda Tik toka albo 2 dni ciurkiem gra w among us, to czuje się świetnie...?

      4. Jedenastolatka ma zajęcia codziennie do 16— a to bardzo ciekawe, przeciez w takiej 4 klasie są 24h lekcyjne, czyli 5 lekcji dziennie. Ciekawe też, że dziecko wszystkie zadania domowe ma na kompie - u nas normalnie odrabiają w zeszycie lub ćwiczeniach, ale może jesteśmy wyjątkiem...?

      5. Wizja uczniów realizujących naukę z toalety.

      6."po co się starać, uczyć, planować, skoro nie wiadomo, jak będzie"
      To rzekomo mówi 12 latka... Ciekawe, kto jej zaszczepił w głowie te myśli...? Spośród znanych mi nastolatków ani jeden nie ma poczucia, że ta sytuacja będzie trwała kilkadziesiąt lat i żaden nie ma wizji przyszłości, w której uczyć się i starać nie trzeba, bo można całe życie grać sobie w skakanie na spadochronie na terytorium wroga.

      7.Paczka przyjaciół potrafi wyciągnąć z kłopotów, podać rękę, dać kopa do działania

      Oczywiscie, zgadzam się, aczkolwiek wątek obok mamy historie bullyingu, na który szkola kompletnie nie reaguje. Cały artykuł napisany tak, jakby "samotność, lęk, wyobcowanie" były problemem WYŁĄCZNIE nauczania online, podczas gdy doskonale wiadomo, że jest to stały problem w środowisku szkolnym real-life i na wyobcowanie powrót do szkoły promującej mobbing to żadne rozwiązanie.

      8. To jeszcze bardziej dołuje młodych ludzi, bo oni wiedzą, że niczego się nie nauczyli
      No nie wiem, moi się normalnie uczą, zdobywają wiedzę, piszą sprawdziany - wkurza mnie to ciągle podkreślanie, że dzieci niczego nie wynoszą, że glupie, że ich praca to o kand d... rozbić uncertain

      Oczywoscie WIDZĘ sporo problemów z nauką online i jestem za jak najszybszym powrotem do szkoły, ale sposob napisania tego "artykułu" mnie wkurza.
      • 1matka-polka Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:22
        Te twoje synonimy do tłamsić, to niebałdzo...

        stłamsić
        1. pot. «spowodować zgniecenie się czegoś»
        2. pot. «uniemożliwić komuś rozwój, odbierając mu swobodę i możliwość działania»
        3. pot. «nie dopuścić do rozwoju jakichś zjawisk lub zachowań»
        4. pot. «z trudem powściągnąć lub ukryć swoje uczucia, pragnienia»

        sjp.pwn.pl/sjp/;2524242
      • beataj1 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:47
        W końcu komuś się chciało to napisać.
        Nie twierdzę, że pandemia i zdalna nauka to cud miód i orzeszki, ale nie widzę też tej potwornej nieodwracalnej, globalnej, młodzieżowej katastrofy.
        Na frazę "zniszczone życie młodzieży" zaczynam reagować podobnie jak na zdanie "polegli w zamachu pod Smoleńskiem".

        Ciekawe czy za chwile skala zniszczenia życia młodzieży będzie udowadniana na parówkach.
      • kasiamat00 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:02
        Jest koszmarna różnica między robieniem różnych rzeczy na komputerze, nawet graniem, a telekonferencjami. Nie wiem skąd się bierze, ale jest, wszyscy znajomi normalnie spędzający po naście godzin przed komputerem twierdzą, że po kilku godzinach telekonferencji całkowicie odpadają, po prostu mózg się wyłącza. Spotkania na żywo nie były takie wyczerpujące.
      • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:03
        Mnie wkurza taki skrót myślowy, że kiedyś wszystkie dzieci siedziały po 12 godzin przed ekranem i nikomu nie przeszkadzało. Po pierwsze nie wszystkie, po drugie przeszkadzało i to bardzo. Rodzicom i specjalistom, którzy trąbili jak zgubne dla rozwoju jest gapić się długo w ekran. Teraz jakoś o tym nie piszą. Przypominam że zamknięte w domu są też 10, 11, 12 latki które wcześniej nawet nie musiały mieć własnego smartfona z odblokowanymi internetem.
        Po drugie wszyscy skupiają się tylko na nauce, a co z rozwojem społecznym? I nie, te kilka koleżanek nie zastąpi rozwoju w grupie, to może być jakiś ersatz na chwilę, ale nie na ponad rok!
        A po trzecie, nastroje młodych są złe i bardzo złe, i wkurza mnie obwinianie za to rodziców. Koleżanka była z 10 latka u psychologa (ma depresję i myśli samobójcze, pewnie przez matkę bo nie dopilnowała, co?) i psycholog jej powiedział, że młodych pacjentów jest mnóstwo, dzieci mają inne poczucie czasu niż dorośli, i naprawdę boją się że to się nigdy mnie skończy. Przestanmy obwiniać rodziców, że za mało rzygają tęczą i dołują dzieci. One nie są ślepe i głuche, obserwują świat, zaczynają wyciągać własne wnioski.
        A już nawet nie warto zaczynać o rodzinach które przez pandemię mają poważne kłopoty finansowe, o rodzinach patologicznych etc.
        Btw gazeta mogłaby zrobić research i dać porządny artykuł, że w innych krajach edukacja jest priorytetem, szkoły działają, a nie tylko bić w pandemiczny bębenek
        • dyzurny_troll_forum Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:17
          runny.babbit napisał(a):

          > A po trzecie, nastroje młodych są złe i bardzo złe, i wkurza mnie obwinianie za
          > to rodziców. Koleżanka była z 10 latka u psychologa (ma depresję i myśli samob
          > ójcze, pewnie przez matkę bo nie dopilnowała, co?) i psycholog jej powiedział,
          > że młodych pacjentów jest mnóstwo, dzieci mają inne poczucie czasu niż dorośli,
          > i naprawdę boją się że to się nigdy mnie skończy.

          A'propos zdrowia psychicznego...

          Dzięki CoVidowemu erdolcowi wytworzyliśmy nowe zjawisko chorobowe, do tej pory prawie nie występujące w poznanej medycynie, samobójstwa wśród seniorów.
        • alicia033 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:35
          runny.babbit napisał(a):


          > i dać porządny artykuł, że w innych krajach edukacja jest priorytetem, szkoły działają, a nie tylko bić w pandemiczny bębenek

          Nie da, bo też z lubością gra w tę "pandemię" i woli sprzedawać strach, niż rzetelną wiedzę.
        • skumbrie Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:55
          Jest źle i dlatego rodzice wciąż się na to zło i krzywdę zgadzają. Brawo, tak trzymać, będzie tylko lepiej, gdy rząd przypomina małpę z brzytwą 🤦‍♀️
          Narzekajcie dalej na ematce i niech ktoś COŚ zrobi za was, żeby waszym bombelkom było lepiej.
      • glanaber Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:05
        memphis90 napisała:
        >
        > 2. Nie zna koleżanek, nie wie co to włóczenie się po lekcjach i licealne miłośc
        > i - naprawdę...? I przez 16 lat nie dorobiła się zadnych znajomych, przyjaciół
        > , sąsiadów, kuzynów itd..?

        A może koleżanki z podstawówki rozeszły się po różnych szkołach średnich i te znajomości naturalnie osłabły, a koleżanek w nowej szkole nie zdążyła poznać?
        >
        > 3. Po 7 lekcjach online dziecko jest jak naćpane, kreci mu się w głowie - cieka
        > we, że jak przez 12h ogląda T albo 2 dni ciurkiem gra w among us, to czu
        > je się świetnie...?

        Przywołujesz przykład patologii. Nie znam dzieci oglądających lub grających po 12h
        >
        > 4. Jedenastolatka ma zajęcia codziennie do 16— a to bardzo ciekawe, przeciez w
        > takiej 4 klasie są 24h lekcyjne, czyli 5 lekcji dziennie.

        W 4 klasie? Moja córka skończyła 11 lat pod koniec 2020, jeszcze nie ma 11 i pół i jest w 6 klasie. Ok, nie ma tylu godzin dziennie, m.in. dlatego, że zrezygnowała z pewnych zajęć dodatkowych, gdy te przeniosły się do online’a. Ale niektóre jej koleżanki mają w niektóre dni po 8 godz. lekcyjnych. A są też szkoły, nie tylko prywatne, ze zwiększoną ilością godzin języków lub autorskim programem matematyki i jak najbardziej 11-latek może mieć 7-8 lekcji dziennie.

        Ciekawe też, że dziec
        > ko wszystkie zadania domowe ma na kompie - u nas normalnie odrabiają w zeszycie
        > lub ćwiczeniach, ale może jesteśmy wyjątkiem...?

        U nas często zadania domowe w zeszytach, dzięki zdroworozsądkowemu podejściu nauczycieli. Część zadań niestety na kompie.
        >
        > 6."po co się starać, uczyć, planować, skoro nie wiadomo, jak będzie"
        > To rzekomo mówi 12 latka... Ciekawe, kto jej zaszczepił w głowie te myśli...?

        Głupia, zła matka i durny ojciec, rzecz jasna.

        > pośród znanych mi nastolatków ani jeden nie ma poczucia, że ta sytuacja będzie
        > trwała kilkadziesiąt lat

        Ilu znanych Ci nastolatków w ogóle ma wizje przyszłości na kilkadziesiąt lat w przód?

        >
        > 7.Paczka przyjaciół potrafi wyciągnąć z kłopotów, podać rękę, dać kopa do dział
        > ania
        >
        > Oczywiscie, zgadzam się, aczkolwiek wątek obok mamy historie bullyingu, na któr
        > y szkola kompletnie nie reaguje.

        A w zdalnej szkole bullying nie istnieje? O cyberprzemocy pani nie słyszała?

        >
        > Oczywoscie WIDZĘ sporo problemów z nauką online i jestem za jak najszybszym pow
        > rotem do szkoły, ale sposob napisania tego "artykułu" mnie wkurza.

        A ja się cieszę, że po roku zdalnej szkoły pojawiają się wreszcie głosy jednoznacznie mówiące, że jest to ZŁE.
        >
      • kosmos_pierzasty Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:16
        Memphis, zgadzam się z tym, co napisałaś. Jednak wszystko to nie oznacza, że takich sytuacji, jak opisane nie ma. Są. I nikt nie robi nic, by było ich jak najmniej... sad
        Artykuł jest wkurzający, bo brzmi dramatycznie - ze względu na klikalność. Brak w nim jakiegoś obiektywizmu, równowagi. No cóż, każdy chce zarobić... A emocje sprzedają się lepiej niż rzetelność.
      • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:51
        Gdzie te dzieci siedziały po 12 godzin przed ekranami ( mierzysz inne miarą swoich??)?? Wśród znajomych dpora częśc musiałą kupić komputer swoim 4-5 klasitom, bo dzieciaki nie miały, używały jak trzeba było rodziców kompów. Jad ci mózg wyżarł do dna?
      • arthwen Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:16
        Memphis: ale co w tym dziwnego, że dzieci mają lekcje do 16? U nas tak jest. Nie, nie codziennie i akurat to dni kiedy mają okienka w środku (w czasie nauki stacjonarnej nie było, teraz są) plus przerwa obiadowa, która jest godzinna, tym niemniej ponad pół dnia przed kompem, może i z przerwami, ale jednak (z domu ja albo mąż, więc tak, jesteśmy w stanie wyegzekwować, żeby nie było kwitnięcia przy kompie na przerwie).
      • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 19:25
        100/100

        W dodatku niezdarnej baletnicy przeszkadza rabek u spodnicy. Sa tacy, ktorym sie nigdy nie dogodzi i zawsze wynajda na co tu lamentowac i jak to im zle.
        Sytuacja nie jest rozowa, ale niektorzy juz w skrajnosci leca.
    • jehanette Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:13
      Uważam, że to koszmar. Pracuję zdalnie, po 3 godzinie warsztatu online mam ochotę wydłubać sobie oczy. Jeśli jednego dnia mam więcej niż jedno spotkanie, wieczorem jestem wrakiem. To nie jest sposób pracy, kontaktu, który jest dla nas zdrowy. Trudno mi sobie wyobrazić, jak czują się dzieciaki po pół roku takiej "szkoły". Jeślibym była matką dziecka 4 klasa SP+, to chyba dałabym swoje błogosławieństwo na słuchanie lekcji z wyłączoną kamerką, najlepiej nie siedząc przy biurku, i nadrabianie pracą samodzielną. Albo załatwiła edukację domową i ogarniętych korepetytorów...
      • alessa28 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:59
        jehanette napisała:

        > Jeślibym była matką dziecka 4 klasa SP+, to chyba dałabym swoje błogosła
        > wieństwo na słuchanie lekcji z wyłączoną kamerką, najlepiej nie siedząc przy bi
        > urku, i nadrabianie pracą samodzielna.

        Robię tak obecnie na studiach. Po roku studiowania w trybie zdalnym, na 2 najlepszych uniwerkach w kraju, mam ochotę rzucić laptopem o ścianę.
        Niestety obawiam się że od października będzie to samo, nie wierzę w powrót na uczelnie.
        Dzieciom z klas 4+ serdecznie współczuję
        >
    • ichi51e Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:05
      co tu gadac rece opadaja. każdy niech się swoim dzieckiem zajmie. rozwala mnie takie narzekanie (w którym celują się bezdzietni lub rodzice przedsiębiorczych i genialnych 3latkow co to ho ho i jeszcze lepiej) co tu gadać? sukces wychowawczy można ocenić dopiero kiedy dziecko o którym mowa jest w wieku w którym samo mogloby wychowywać dzieci.
    • kosmos_pierzasty Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:13
      Czas mija, a mnie nadal nurtuje - od czego to zależy? Dlaczego jedne dzieci ewidentnie cierpią, a inne sobie radzą? Dlaczego szkoły nie mają jednolitej polityki? Lekcje 30min., regularny kontakt z psychologiem, ćwiczenia fizyczne, brak prac domowych na kompie, analogowych też bez przesady... Tak, pewnie nauczyłyby się mniej, ale by nie wariowały. Dlaczego nie ma ogólnych wytycznych? Dlaczego nie ma głośnych i rzucających się w oczy porad dla rodziców? Miejsc, do których mogą się zwrócić, choćby zdalnie, po poradę? Dlaczego leży psychiatria dziecięca i młodzieżowa?
      Pandemia to jedno, ale to że rządzący mają dzieci i rodziców w du.ie to jest druga sprawa. Skoro są dzieci, które sobie w tym wszystkim radzą, to może był już czas ustalić, dzięki czemu tak się dzieje i jak najlepiej wspierać te, które radzą sobie gorzej? Czemu nikt się tym nie zajmuje? Bo załamywanie rąk to niewiele da uncertain
      • ichi51e Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:19
        od sytuacji w domu np. od metrażu jaki masz. od przekonań rodzinnych (np jak ktoś uważa ze dziecko ma się uczyć to dzieciak ma przechlapane bo rodzic ma wyrzuty sumienia wiec cały dzień nęka dziecko żeby się wreszcie pouczylo) masa wypadkowych
        • ichi51e Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:20
          a i jeszcze charakteru zainteresowanych jak ktoś jest towarzyski i ciągnie go do ludzi (gadki przy kawiarnie plotki i intrygi biurowo szkolne życie towarzyskie w pracy - czego nie krytykuje tylko po prostu bardzo rozwinięte social skills) to takim osobom jest trudniej gdy wszystko przenosi się do sieci bo tracą swoją najcenniejsza umiejetność