„rozpieszczone płatki śniegu”

12.03.21, 08:12
Z dedykacją dla frakcji głoszącej tezy o rozpieszczonych bachorach, którym się w d. poprzewracało, bo nie podoba im się roczne uwięzienie w domach. Oraz dla bab, które swoje bombelki odchowały i wykształciły w normalnej rzeczywistości i teraz prychają z wyższością, że cóż takiego się dzieje?, to rodziców wina, że ich bachory takie wydelikacone. Oraz dla przywołujących nieśmiertelny argument nieprzygotowania szkół. Naprawdę sądzicie, że to jest lepsze od „wietrzenia sal”? Ile jeszcze ma trwać ten dramat?

www.edziecko.pl/Junior/7,160035,26872882,zombie-zoom-matka-11-latki-7-lekcji-online-jedna-po-drugiej.html
    • 1matka-polka Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 08:18
      "Wstajemy o 8.00 rano, kiedyś wstawaliśmy o 6.00."

      Jasne, uwielbiam te gownoarty na gazwyb.
      • gaskama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 08:20
        Tak, z godzinami ktoś pojechał. W sumie, czemu nie o 5.00? Albo o 4.00? Ale w artykule jest niestety wiele prawdy.
        • afro.ninja Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 08:38
          Ale tak jest, zwlaszcza w duzych miastach. Nie wiem co kieruje ludzmi, zeby dowozic dziecko godzinę do szkoły, ale w Warszawie, to nie jest raczej nic dziwnego.
          • 1matka-polka Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 08:45
            Ale chodzi o godzine 8.00 a nie 6.00. W naszej kulturze zaczynamy zajecia o pelnych godzinach, a prace umyslowe najczesciej o 8.00. A wiec nawet gdyby rzeczona rodzinka zaczynala zajecia regularnie o 9.00, co jest troche dziwne, bo szkoly tez dzialaja glownie od 8.00, to nadal mieliby cała godzine na to wedlug nich szybkie sniadanie.🙄
            • afro.ninja Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:05
              Szkoly działają od 7.00, 7.30. Mnóstwo ludzi zostawia dzieci na świetlicy, które czekają na swoje zajęcia.
              • 1matka-polka Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:16
                Urzedy tez dzialaja od 7.30, nie zmienia to faktu, ze jak wstaniesz o 8.00 i zjesz szybkje sniadanie to bedzie gdzies tak 8.15...
                • afro.ninja Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:22
                  Jak masz do szkoły godzinę drogi, to wstajesz o szóstej, zawozisz dziecko na 7.00, 7.30, a samemu jedziesz do pracy na 8.00.
            • ichi51e Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:24
              myśle ze dzieciak wlecze się w piżamie przed ekran i zjada jak nikt nie patrzy. tylko wtedy to ma sens
            • arwena_11 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:59
              Wiele szkół zaczyna pierwszą lekcję od 8.15 czy 8.30

              Jak chodziłam do LO, to żeby rozładować komunikację miejską ( tak nam tłumaczono ) - 3 okoliczne licea zaczynały zajęcia o różnych godzinach. Jedno o 8 rano, drugie 8,15, trzecie 8.30

              Nie wiem jak w pozostałych - ale w "mojej" szkole nic się nie zmieniło - bo syn też zaczynał lekcje jak ja.

              Podstawówka moich dzieci, gimnazja - zaczynały na 8.30
          • princesswhitewolf Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:12
            >Tak, z godzinami ktoś pojechał. W sumie, czemu nie o 5.00? Albo o 4.00? Ale w artykule jest niestety wiele prawdy.

            No ale co jest nienormalnego w stawaniu o 8mej? To zupelnie normalna godzina.

            A jak normalnie wstaja o 6tej to tez moze dlatego ze maja daleko by dojechac itd. My teraz z powrotem w szkole i wstajemy o 7dmej. Wczesniej przed pandemia prowadzalam go na 7:30 na klub sniadaniowy i wstawalismy 6 :30
        • ichi51e Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:23
          ja wstaje codziennie o 6 bo o 6:50 autobus po dziecko przyjeżdża. do szkoły jest 15 min ale autobus musi dzieci zebrać... wreszcie wiosna i będzie można zrezygnować z udogodnienia...
        • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 17:29
          Dlaczego pojechał? Znam mnóstwo uczniów, którzy żeby dojechać na 8.00, muszą wstwać jeszcze wcześniej. Sama zawsze radzę szkołę nawet słabszą (teoretycznie), ale jak najbliżej domu, ale mnóstwo dzieciaków dojeżdża do szkoły z daleka albo przez pół miasta - taka prawda.
      • arthwen Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:07
        Ee, jeśli pojechał to nie aż tak bardzo jak ci się wydaje.
        Normalnie musiałam wstawać i budzić potomstwo o 6:30 - podjeżdżałam pod szkołę, z lekkim zapasem 7:45-7:50. Teraz bywa, że o tej porze dopiero wstajemy. Fakt, wcześniej śniadanie w domu i w szkole lekkie drugie. Teraz tylko jedno, za to solidniejsze tongue_out, mają przerwę śniadaniową 25 minut.
    • skumbrie Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 08:26
      Oj, oj, oj, dużo zmieni narzekanie na ematce 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
      Bombelki wciąż mają za dobrze, skoro ich rodziców stać wciąż tylko na klikanie w necie.
    • araceli Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 08:29
      Może podaj adres - jak więzisz dziecko w domu to trzeba przysłać policję.
      • dyzurny_troll_forum Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:47
        araceli napisała:

        > Może podaj adres - jak więzisz dziecko w domu to trzeba przysłać policję.

        Araceli nie staraj się być głupsza niż jesteś - uwięził dzieci w domach rząd bzdurnymi zakazami.

        www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/8054774,zakaz-wychodzenia-dzieci-z-domu-w-czasie-ferii.html
        • araceli Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:04
          dyzurny_troll_forum napisała:
          > araceli napisała:
          > > Może podaj adres - jak więzisz dziecko w domu to trzeba przysłać policję.
          > Araceli nie staraj się być głupsza niż jesteś - uwięził dzieci w domach rząd bz
          > durnymi zakazami.
          > www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/8054774,zakaz-wychodzenia-dzieci-z-domu-w-czasie-ferii.html


          Zakaz wychodzenia dzieci z domu bez opieki dorosłych w godzinach od 8 do 16 obowiązywał od 24.10.2020 do 05.01.2021. Jeżeli rodzić więzi dziecko w domu to należy to zgłosić służbom.
          • dyzurny_troll_forum Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:13
            araceli napisała:

            > Zakaz wychodzenia dzieci z domu bez opieki dorosłych w godzinach od 8
            > do 16
            obowiązywał od 24.10.2020 do 05.01.2021. Jeżeli rodzić więzi dziecko
            > w domu to należy to zgłosić służbom.

            Na oddział się zgłoś...
            ...a nie czekaj... teraz nie leczymy już głowy tylko CoVida....
            • araceli Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:29
              dyzurny_troll_forum napisała:

              > araceli napisała:
              >
              > > Zakaz wychodzenia dzieci z domu bez opieki dorosłych w godzinach o
              > d 8
              > > do 16
              obowiązywał od 24.10.2020 do 05.01.2021. Jeżeli rodzić więzi d
              > ziecko
              > > w domu to należy to zgłosić służbom.
              >
              > Na oddział się zgłoś...
              > ...a nie czekaj... teraz nie leczymy już głowy tylko CoVida....



              Jak fakty nie zgadzają się z wizją antykoronaświrusa - tym gorzej dla faktów big_grin
            • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 22:15
              Ale ona ma rację.
              Zaraz wytoczysz sprawę zamknięcia lasów rok temu na arę tygodni>
              To było głupie i bez sensu, ale minęło, dawno temu.
    • afro.ninja Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 08:36
      Moim zdaniem powinni wprowadzic nauczanie hybrydowe, bo dzieci odzwyczajają się od szkoły, która ma swoje plusy, ale i potężne minsuy. I jak te dzieci wrócą na hurra do szkół, nie będzie żadnej taryfy ulgowej, a dzieci będą miały duże problemy, żeby przystosować się do nowych reguł. NAuczyciele już teraz powinni o tym pomyśleć, jak pomóc dzieciom po poworocie do szkół, bo teraz niewiele mają wpływu na ich życie i rozwój.
      • homohominilupus Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 08:45
        No nie ogarniam tego zamknięcia szkol jakem niematka. I tak, współczuję bąbelkom.
        W Hiszpanii szkoly czynne od września 2020. Średnie były jakis czas hybrydowo, teraz już normalnie. Tylko ze hiszpańskie bąbelki noszą maseczki i jakiś sie w nich nie duszą.
      • paskudek1 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:03
        Nie, nie nauczyciele a RZĄD powinien pomyśleć. Nauczyciele mogą sobie chcieć zrobić dużo ale bez środków na to u możliwości nie zrobią NIC.
    • afro.ninja Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 08:45
      I jeszcze dodam, ze moje dziecko ma góra 4 godziny dziennie i czasami lekcje są tylko po pół godziny. Jest czas na wszystko i na naukę i na zabawę. Tylko jest pandemia i nie można ot tak, bez stresu się umawiać z koleżankami. Wszyscy siedzą w domach i nie zapraszają się do siebie. Nie każdy ma 200 metrów z ogrodem. Zajęcia dodatkowe na istnieją, a forma online nie kazdemu odpowiada. Nam nie, córce bardzo brakuje zajęć plastycznych, spotkań na żywo, gdzie mogła pracować z gliną, farbami, praca na sztalugach.
      • cku Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 08:52
        U mnie zajęcia dodatkowe działają normalnie na całe szczęście, bo by dzieciaki już zupełnie zwiędły.
      • arthwen Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:10
        A moje ma czasem lekcje do 16. Owszem, z przerwami, ale jednak.
        Zajęcia dodatkowe natomiast działają normalnie.
    • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:00
      Czekam na wpis tej od rodziców którzy nic nie zrobili bo jej dzieci mają szkołę bez zmian.
      • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:49
        Bez jaj, jest bardziej wkurzająca niż anty-spodniarz. Zwłaszcza że ktoś już jej wytknął, że jej genialny sposób został usunięty z przepisów dawno temu.
        • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:52
          Ten przepis nie wszędzie funkcjonował nawet jak funkcjonował.
      • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:55
        Już jest, przegapiłaś 😉
        • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:00
          Mam wygaszoną, bo mnie jej wpisy ciśnienie podnosiły.
    • memphis90 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:11
      1."Nie oczekujmy, że dzieci stłamszone w swoich pokojach"

      Hmm,
      "stłamszony - poniżony, upodlony, spodlony, uciemiężony, zgnojony, wymięty, pognieciony "
      Dlaczego autor uważa, że przebywanie we własnym pokoju poniża i upadla czlowieka? No chyba że chodziło o niechlujne siedzenie w piżamie...?

      2. Nie zna koleżanek, nie wie co to włóczenie się po lekcjach i licealne miłości - naprawdę...? I przez 16 lat nie dorobiła się zadnych znajomych, przyjaciół, sąsiadów, kuzynów itd..?

      3. Po 7 lekcjach online dziecko jest jak naćpane, kreci mu się w głowie - ciekawe, że jak przez 12h ogląda Tik toka albo 2 dni ciurkiem gra w among us, to czuje się świetnie...?

      4. Jedenastolatka ma zajęcia codziennie do 16— a to bardzo ciekawe, przeciez w takiej 4 klasie są 24h lekcyjne, czyli 5 lekcji dziennie. Ciekawe też, że dziecko wszystkie zadania domowe ma na kompie - u nas normalnie odrabiają w zeszycie lub ćwiczeniach, ale może jesteśmy wyjątkiem...?

      5. Wizja uczniów realizujących naukę z toalety.

      6."po co się starać, uczyć, planować, skoro nie wiadomo, jak będzie"
      To rzekomo mówi 12 latka... Ciekawe, kto jej zaszczepił w głowie te myśli...? Spośród znanych mi nastolatków ani jeden nie ma poczucia, że ta sytuacja będzie trwała kilkadziesiąt lat i żaden nie ma wizji przyszłości, w której uczyć się i starać nie trzeba, bo można całe życie grać sobie w skakanie na spadochronie na terytorium wroga.

      7.Paczka przyjaciół potrafi wyciągnąć z kłopotów, podać rękę, dać kopa do działania

      Oczywiscie, zgadzam się, aczkolwiek wątek obok mamy historie bullyingu, na który szkola kompletnie nie reaguje. Cały artykuł napisany tak, jakby "samotność, lęk, wyobcowanie" były problemem WYŁĄCZNIE nauczania online, podczas gdy doskonale wiadomo, że jest to stały problem w środowisku szkolnym real-life i na wyobcowanie powrót do szkoły promującej mobbing to żadne rozwiązanie.

      8. To jeszcze bardziej dołuje młodych ludzi, bo oni wiedzą, że niczego się nie nauczyli
      No nie wiem, moi się normalnie uczą, zdobywają wiedzę, piszą sprawdziany - wkurza mnie to ciągle podkreślanie, że dzieci niczego nie wynoszą, że glupie, że ich praca to o kand d... rozbić uncertain

      Oczywoscie WIDZĘ sporo problemów z nauką online i jestem za jak najszybszym powrotem do szkoły, ale sposob napisania tego "artykułu" mnie wkurza.
      • 1matka-polka Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:22
        Te twoje synonimy do tłamsić, to niebałdzo...

        stłamsić
        1. pot. «spowodować zgniecenie się czegoś»
        2. pot. «uniemożliwić komuś rozwój, odbierając mu swobodę i możliwość działania»
        3. pot. «nie dopuścić do rozwoju jakichś zjawisk lub zachowań»
        4. pot. «z trudem powściągnąć lub ukryć swoje uczucia, pragnienia»

        sjp.pwn.pl/sjp/;2524242
        • memphis90 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:25
          Z internetów, słownik synonimów... Dalej "stłamszony w pokoju" dla mnie brzmi absurdalnie.
          • 1matka-polka Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:32
            "z internetów, słownik synonimów..."

            Watpliwe zrodlo a co do "stlamszonych we wlasnych pokojach" to pasuje mi do 1. I 2. znaczenia ze sjp. Czyli przygnieciony i pozbawiony mozliwosci dzialania.
            • memphis90 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:41
              Tobie może pasuje "zgnieciony, pomięty", ja uważam, że autor/tlumacz użył słowa nieprawidłowo w tym kontekście.
      • kiddy Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:46
        I ty to piszesz? Lekarz?
        • memphis90 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:02
          Które konkretnie...?
        • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:49
          Ona nie jeste lekarzem...ze sie sama nim tu obwołała nic nie znaczy.
          • piekna_remedios4 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:17
            a ty skąd możesz to wiedzieć?
      • beataj1 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:47
        W końcu komuś się chciało to napisać.
        Nie twierdzę, że pandemia i zdalna nauka to cud miód i orzeszki, ale nie widzę też tej potwornej nieodwracalnej, globalnej, młodzieżowej katastrofy.
        Na frazę "zniszczone życie młodzieży" zaczynam reagować podobnie jak na zdanie "polegli w zamachu pod Smoleńskiem".

        Ciekawe czy za chwile skala zniszczenia życia młodzieży będzie udowadniana na parówkach.
        • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:50
          Masz takie 17-18 latka w domu?
          • beataj1 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:56
            Mam w rodzinie. I nie twierdze że lockdown nie ma minusów czy, że normalny tryb nie jest 1000 razy lepszy. Po prostu widzę te dzieciaki z mojej rodziny (a jesteśmy naprawdę blisko) i widzę że nie maja zniszczonego życia. Mają życie inne, pod pewnymi względami trudniejsze, pod innymi łatwiejsze. Mało tego sądzę, że mają przed sobą jeszcze całe naprawdę fajne życie. Pewnie inne niż moje -ale moje też było inne niż życie moich rodziców.

            W każdym razie, moje okoliczne nastolatki dostosowały się i nie wyglądają, ani nie czują się (wg deklaracji) szczególnie udręczone. Co nie znaczy że powrotu do szkół nie powitały by z ulgą i radością.
            • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:01
              Czyli nie masz, a widzisz to co chcesz widzieć.
              • beataj1 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:07
                Masz absolutną racje. Zupełnie nie jestem w stanie obiektywnie przyjrzeć się otoczeniu społecznemu.
                Ale ok - wasze dzieci mają zniszczone życia. Nie ma nadziei. Tego czasu nikt już nie odda, przez ten rok zaznały tylko ciemności odosobnienia i dramatów.
                Niech i tak będzie.
                • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:02
                  I wszystko na ten temat.
                  • beataj1 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:12
                    No ja miałam bardzo udaną młodość, Zero traum związanych ze światem.
                    I uważam, że przywoływanie argumentu wojny czy ogólnej: ja to miałam gorzej jest bez sensu.
                    I nigdy tego nie robiłam bo to nie fair zarówno z uwagi na pokolenia wojenne jak i dzisiejsze. Inne światy, inne problemy.
                • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:20
                  No wiesz, jakby nie spojrzeć to pewnych rzeczy nie przeżyjesz w innym czasie. Studniówki nie odbędziesz po latach a i 19 to nie osiemnastka. Ale wiem wiem nie ma co sie przejmować. Bywało gorzej i jakoś ludzie żyli.
                  • arwena_11 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:25
                    Moja córka mówi, że część osób u nich cieszy się, że nie ma studniówki. Nie chcieli iść, ale byli pod presją, żeby jednak się zadeklarowali że będą.
                    • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:26
                      Niemniej, mieli wybór, a teraz go nie mają.
                      • arwena_11 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 12:09
                        No właśnie część twierdzi, że nie miała wyboru. Pamiętam cyrki ze studniówką w szkole syna. Chodziło głównie o finanse - im mniej osób idzie - tym więcej musi zapłacić reszta. Bo sala/dj/fotograf itd - to koszty stałe.
                        • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 12:11
                          Foch do RR za kosmiczne pomysły to właściwy kierunek.
                        • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 12:13
                          No współczuję, ale nie znam tego bólu. Kto chciał, ten szedł. Nie było presji osób towarzyszących itp.
                        • ichi51e Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 13:17
                          ja jestem jedna z tych osób która gdyby miała wybór nowe postawiłaby nogi na studniówce. niestety wyboru nie było. ktoś się cieszy ktoś płacze - jak w zyciu
                          • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 13:18
                            Byłaś zmuszona do pójścia na studniówke?
                            • ichi51e Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 19:28
                              nie no mogłam przecież zostać w domu...
                        • kurt.wallander Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 19:26
                          arwena_11 napisała:

                          > No właśnie część twierdzi, że nie miała wyboru.

                          Trzeba popracować nad asertywnością młodzieży w takim razie.
                        • jowita771 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:46
                          Co to za szkoła, że młodzież wychowuje na takie niemoty, co nie umieją bronić własnego zdania? Na mnie też próbowano wywierać presję, ale nie chciałam i nie poszłam.
                    • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:46
                      Zapewne, jednak ani uczestnictwo, ani urządzanie nigdy nie były obowiązkowe. Chcesz robisz, nie chcesz nie.
                  • beataj1 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:31
                    Oczywiście że straty są, przecież trzeba by było być ślepym by twierdzić, że nic się na gorsze nie zmieniło. I owszem, żal mi tych dzieciaków.
                    Ale dalej twierdzę, że nie są to straszliwe nieodwracalnie straty.
                    Tak realnie i uczciwie: studniówka była fajnym wydarzeniem, jest miłym wspomnieniem, nie ukrywam, ale czy jej brak byłby jakąś nieodżałowaną wyrwą w moim życiu?
                    Nie.
                    Szkoda, że dzieciaki tego mieć nie będą, ale brak tych rzeczy nie zamienia z automatu ich życia w zgliszcza.
                    • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:48
                      Widzisz ty oceniłaś, że brak studniówki nie byłby wieklą stratą. Ale miałaś tak? I możesz ocenić. Mnie nie przekonuje odbieranie dzieciakom czegoś z tymi tekścikami, że to mało ważne i bez tego da się zyć. No da.
                    • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:57
                      Poza studniówką tych wyrw mają multum, zaczynając od braku codziennych towarzyskich kontaktów w szkole.
                    • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 12:11
                      O matko z córką, co za tekst 😞 typu" nie jedź na wakacje, byłam i to nic takiego. Przereklamowana ta plaża, daruj sobie"
                      • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 12:15
                        Która to medialna staruszka jakoś przed latem radośnie pierniczyła, że Ciechocinek jest tak samo fajny jak Malediwy i w sumie po co latać samolotem, więc niech ludzie nie narzekają, że im się plany wakacyjne posypały?
                        • huang_he Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 12:17
                          Dziadek mojego męża powiedział, że on nigdy nie był za granicą, jemu zawsze wystarczała działeczka. W związku z tym o co nam chodzi.
                          • huang_he Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 12:21
                            A, jak odpowiedział mu mój mąż, że niedługo na jego działeczce postawią biurowiec (są takie zakusy), to oczywiście dziadek się strasznie zapowietrzył, że jak tak można!
                          • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 12:30
                            Weź... "No trzeba, cóż zrobić, trzeba, wszyscy mają ograniczenia" jak powiedziała moja ciotka 75+, które za granicą była ze 2x w życiu i niezbyt jej się podobało, bo też ma działeczke.
                            • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 14:28
                              Hehe, to i tak nieźle, mogła obijać się po całym świecie, a Wam powiedzieć że to nic takiego, więc siedźcie w domu 😀
                    • kurt.wallander Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 19:29
                      beataj1 napisała:


                      > Ale dalej twierdzę, że nie są to straszliwe nieodwracalnie straty.
                      > Tak realnie i uczciwie: studniówka była fajnym wydarzeniem, jest miłym wspomnie
                      > niem, nie ukrywam, ale czy jej brak byłby jakąś nieodżałowaną wyrwą w moim życi
                      > u?
                      > Nie.

                      Ale to sobie możesz myśleć teraz, gdy na tej studniówce chciałaś być i byłaś.

                      > Szkoda, że dzieciaki tego mieć nie będą, ale brak tych rzeczy nie zamienia z a
                      > utomatu ich życia w zgliszcza.
                      >

                      Jasne.
          • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:28
            Wiesz co, ja mam, więc pozwolę sobie się wypowiedzieć. Brak szkoły jest do d.py. Ale życie moich dzieci nie wygląda aż tak strasznie jak w tym artykule. Oczywiście lekcje online są męczące i mniej efektywne. Ale żadne z moich dzieci nie siedzi przed komputerem codziennie od 8 do 16 z pięciominutowymi przerwami. Zadania domowe też są różne. Bardzo dużo robionych jest w tradycyjny sposób, w zeszycie. Oczywiście wymagają odesłania, ale to kilka minut, nie godzin. Po lekcjach owszem grają czasem w gry, tak jak przed pandemią. Ale nie całymi dniami i nocami. Mają normalne obowiązki domowe. Zajęcia pozalekcyjne. Spotykają się z kolegami. Teraz dochodzi rower, hulajnoga. Dzieciom, żyjącym jak w tym artykule serdecznie współczuję. Coś tam poszło bardzo nie tak. Te rodziny potrzebują pomocy. Wszystkie dzieci powinny jak najszybciej wrócić do szkoły. To będzie trudny powrót i powinien być dobrze przygotowany. A jak zwykle nic się w tym kierunku nie robi. ☹️
            • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:57
              Ale wiesz ze twoje to nie wszystkie? Ty chyba jestes nauczycielem wiec powinnaś wiedzieć najlepiej ze na tej pandemii najbardziej ucierpią własnie dzieciaki od klasy 4 w górę. Przypominam tez ze w wielu miejscowosciach odwołano wszelkie zajecia pozalekcyjne, masa ludzi nie wypuszcza dzieci z domu bo sie boją zarazy. Ile taki 13 moze sam na hulajnodze jeździć?
              • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:02
                Mam dzieci powyżej 4 klasy. Tak, wiem, że moje to nie wszystkie. Ale też nie wszystkie żyją tak jak w tym artykule. Szkoła zdalna to zło, ale te dzieci nadal mają rodziców....
                • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 13:21
                  Nie nie wszystkie...tak samo jak nie wszystkie popełnią smobójstwo, popadną w depresje....ale te które to dopadnie też są wazne.
                  • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 13:39
                    Napisałam gdzieś, że nie są ważne? Państwo daje ciała, szkoła w wielu wypadkach daje ciała. Ale te dzieciaki mają też rodziców, którzy niestety z jeszcze większym wysiłkiem muszą o swoje dzieci zadbać.
                    • b.bujak Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 13:49
                      little_fish napisała:

                      > Napisałam gdzieś, że nie są ważne? Państwo daje ciała, szkoła w wielu wypadkach
                      > daje ciała. Ale te dzieciaki mają też rodziców, którzy niestety z jeszcze więk
                      > szym wysiłkiem muszą o swoje dzieci zadbać.

                      cudnie - od roku ogarniam swoje obowiązki służbowe, niezmiennie płacę składki i podatki, z których finansowana jest służba zdrowia i szkolnictwo i jeszcze mam mieć potencjał na długotrwałe zwiększenie wysiłku (czasu, sił fizycznych i psychicznych oraz finansów), żeby zadbać o dzieci w aspektach zaniedbanych przez w/w systemy zdrowia i nauki;
                      • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 14:24
                        Wyobraź sobie że ja też pracuję. Podobnie jak mój mąż. Owszem jest ciężko. Ale nie widzę innego wyjścia.
                        • b.bujak Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 14:39
                          little_fish napisała:

                          > Wyobraź sobie że ja też pracuję. Podobnie jak mój mąż. Owszem jest ciężko. Ale
                          > nie widzę innego wyjścia.


                          to teraz sobie wyobraź, że życie Twoich dzieci wygląda tak, jak w artykule,
                          • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 14:58
                            Ale co konkretnie mam sobie wyobrazić?
                            • b.bujak Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 15:52
                              little_fish napisała:

                              > Ale co konkretnie mam sobie wyobrazić?

                              to, że:
                              "niestety z jeszcze większym wysiłkiem muszą o swoje dzieci zadbać."

                              oraz to:

                              "długotrwałe zwiększenie wysiłku (czasu, sił fizycznych i psychicznych oraz finansów), żeby zadbać o dzieci w aspektach zaniedbanych przez w/w systemy zdrowia i nauki;"

                              przypominam, że rozmawiamy w odniesieniu do artykułu zalinkowanego w pierwszym poście - czyli sytuacja kumulacji problemów rodzinnych i/lub psychicznych i/lub społecznych bez realnej pomocy ze strony służby zdrowia oraz przy demolce szkolnictwa...
                              • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 16:06
                                Ok, możemy uznać, że nic nie da się zrobić z tym, że po kilku godzinach lekcji on-line nastolatek gra na konsoli, a potem kilka godzin robi lekcje przed komputerem.
                                • b.bujak Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 16:14
                                  little_fish napisała:

                                  > Ok, możemy uznać, że nic nie da się zrobić z tym, że po kilku godzinach lekcji
                                  > on-line nastolatek gra na konsoli, a potem kilka godzin robi lekcje przed kompu
                                  > terem.

                                  ok, rozumiem, że to rozmowa "ze ślepym o kolorach"....
                                  ja o problemach a Ty o grze na konsoli
            • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:24
              tak, rodziny potrzebują pomocy. I jej nie otrzymują. I to problem, bo dzieci ematek mają lepiej niż ze zwykłą szkoła, taki mam wnioski jak niektóre forumki poczytam. Ale ile tych dzieci ematek jest?
              • beataj1 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:43
                No i to jest kluczowe pytanie - ile jest dzieci które radzą sobie dobrze, ile jest takich które mają gorzej, ale w sumie bez dramatu a ile jest takich z myślami samobójczymi i takich które się już z tego nie podniosą.
                I jak już to realnie ocenimy bez wpadania w huraoptymizm, ani w czarnowidztwo można zastanowić się nad sposobami pomocy.
                • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:49
                  Nie będzie żadnej pomocy.
                • b.bujak Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 14:29
                  beataj1 napisała:

                  > No i to jest kluczowe pytanie - ile jest dzieci które radzą sobie dobrze, ile j
                  > est takich które mają gorzej, ale w sumie bez dramatu a ile jest takich z myśla
                  > mi samobójczymi i takich które się już z tego nie podniosą.

                  ile dzieci ma problemy? odpowiedź brzmi: znacząco więcej, niż przed rokiem!


                  > I jak już to realnie ocenimy bez wpadania w huraoptymizm, ani w czarnowidztwo m
                  > ożna zastanowić się nad sposobami pomocy.
                  >

                  KTO się ma zastanowić? KTO miałby tej pomocy udzielać?
          • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:55
            Ona ma małe dziecko....nawet do szkoły nie chodzi...na litośc boską pani nie ma zielonego pojęcia o czym pisze. Szkoda ze nie chciało sie nawet wysilić kilku komurek mózgowych zeby to sobie wyobrazić...nie jest to zbyt trudne.
          • arwena_11 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:04
            Ja mam córkę - i nie jest stłamszona, nie jest osamotniona. Śmiem twierdzić, że ma obecnie więcej czasu na towarzyskie kontakty niż jak była szkoła stacjonarna - bo nie traci czasu na głupoty.
            Jedynie czego żal - to studniówki i osiemnastek. Ale, że część klasy to rocznik młodszy - to się już zaczęły imprezy. Reszta planuje dziewiętnastki tongue_out
            • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:26
              Jak ciebie czytam, to naprawdę zastanawiam się, czemu twoje dziecko przed pandemią nie było na ED.
              • arwena_11 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 14:12
                A po co? Chodziła do szkoły - teraz uczy się w domu. Życie towarzyskie miała wtedy i ma teraz. Do szczęścia nie jest jej potrzebne 32 osoby z klasy. A nawet się cieszy, że z częścią nie ma kontaktu.
                Ma swoją grupę kilkunastu osób ( koledzy i koleżanki ), z którymi chodzi na imprezy, była na sylwestra. Ma bliskie przyjaciółki z którymi codziennie gada i widuje się w realu w weekendy czy w tygodniu.
                Większy zamordyzm ma mój syn na studiach w Anglii.
                • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 14:15
                  Zdążyła przynajmniej poznać swoją klasę.
                • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 14:20
                  Bo ciągle piszesz, że w końcu teraz nie traci czasu na wuefy i jakieś jeszcze przedmioty. A skoro życie towarzyskie bez zmian, a nawet bardziej to tak miałaby od 1 klasy.
                  • arwena_11 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 14:37
                    No bo nie traci - zyskuje dzięki temu czas na naukę. Nauka zdalna obnażyła w całej okazałości co powinno zniknąć z programu LO - bo jest zwyczajną zapchajdziurą ( nie mówię teraz o WF - chociaż uważam, że powinien być na ostatnich lekcjach, gdyż nie ma możliwości w szkołach wzięcia prysznicu )
        • dyzurny_troll_forum Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:50
          beataj1 napisała:

          > W końcu komuś się chciało to napisać.
          > Nie twierdzę, że pandemia i zdalna nauka to cud miód i orzeszki, ale nie widzę
          > też tej potwornej nieodwracalnej, globalnej, młodzieżowej katastrofy.

          Myślę, że zobaczysz.
          Za jakieś 5-10 lat gdy będzie już można o koronaerdolcu pisać normalnie i otwarcie to powstaną analizy skutków.
        • glanaber Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:52
          beataj1 napisała:

          > W końcu komuś się chciało to napisać.
          > Nie twierdzę, że pandemia i zdalna nauka to cud miód i orzeszki, ale nie widzę
          > też tej potwornej nieodwracalnej, globalnej, młodzieżowej katastrofy.
          > Na frazę "zniszczone życie młodzieży" zaczynam reagować podobnie jak na zdanie
          > "polegli w zamachu pod Smoleńskiem".
          >
          > Ciekawe czy za chwile skala zniszczenia życia młodzieży będzie udowadniana na p
          > arówkach.
          >
          Ty chyba masz niemowlaka czy przedszkolaka? To nie masz pojęcia o temacie i lepiej zamilcz.
          • beataj1 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:59
            W sumie masz rację.
            Moje nie mają zniszczonego życia, czym ja się w sumie przejmuje, że całemu pokoleniu wmawia się traumę.
            • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:54
              Czyli masz małe dziecko, którego aktualna sytuacja mało dotkneła tak?? Nie wiesz ale się wypowiesz? Ja mam przedszkolaka i 2klasistkę, za co dziękuję bogom bo teraz jedno i drugie chodzi do placówki. Co powiesz dzieciakom w 2 LO lub studentom 2roku, którzy drugi rok robią zdalnie? A jest spora szansa ze i 3 tak bedzie? Cła e Lo zdalnie,? Całe studia zdalnie? Byłaś w liceum? Byłas na studiach? Tak trudno ogranąc co oni tracą? Bo ja mając 38 lat doskonale wiem co i ile tracą.
              • beataj1 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:58
                Ale ja wiem co i ile tracą. Uważam jedynie, że nie są to straty które zniszczą całe ich życie.
                • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:28
                  Te straty są nie potrzebne.
                • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 13:21
                  Tego nie wiesz i chyba jednak nie wiesz ile tracą.
                  • arthwen Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 13:57
                    Ile tracą jej własne dzieci to chyba wie?

                    • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:14
                      Pewnie tyle ile moja 3latka...aktualnie jedynie basen.
                      • arthwen Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 22:09
                        Otwarli przecież.
                        • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 11:43
                          Nie wszystkie przecież. Ale i tak 3 latka traci mało, bardzo mało. MOja starsza w 2 klasie traci ale nadal nie tyle co dzieciaki od 4 klasy w górę. One tracą bardzo duzo.
                          • arthwen Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 15:21
                            To już zalezy od rodziców i otoczenia.
                            5-klasistę mam - to co traci to kino. Treningi są, zajecia dodatkowe są, z kolegami się widuje, a ostatnio mieli nawet wspólne wyjście klasowe, taka jakby wycieczka (rodzice się organizują, wychowawczyni chętnie wspiera takie inicjatywy i też uczestniczy), za dwa tygodnie następna. No na basenie nie może sobie pozjeżdżać na zjeżdżalni. I jedzenia na mieście trochę brakuje, to nie to samo co zamówic na wynos.
                            Wbrew pozorom nie tak dużo.
                            Maluchy też mogą dużo tracić, bo wszelkie atrakcje dla dzieci zamknięte (bo dla maluchów to jednak takie kontaktowo-macane były fajniejsze), ale jeśli rodzice są w stanie zapewnić inne atrakcje, to pewnie dziecko nie ma poczucia, że mu czegoś zabrakło. Place zabaw - przynajmniej u nas, jednak otwarte.

                            Tracą - czasem bardzo dużo - dzieci, których rodziców nie stać, nie są w stanie, czy nie chce im się. I to jest problem, a nie to, że ktoś twierdzi, że on akurat dużo nie stracił, a kogoś innego zatyka z oburzenia, że jak to tak.
                            • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:27
                              Serio brak szkoły normalnej to nie ejst dużo. Uwazasz, ze zajeciami pozalekcyjnymi oraz spotkaniami z wybranymi koleżankami nadrobisz? No niestety nie nadrobisz. Efektów nie będzie widać za pół roku czy za rok ( niektóre tak ale tylko niektóre), za kilka lat okarze się jakie problemy mają te dzieciaki.
                              • arthwen Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:56
                                Oczywiście, że się da nadrobić. Szkoła jest pod tym względem zdecydowanie przeceniana. Zmuszanie do funkcjonowania w losowym środowisku rówieśniczym jest wadą szkoły, nie jej zaletą.
                              • berdebul Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:08
                                Sugerujesz, że wszystkie dzieciaki homeschoolowane tracą, bo nie mają kontaktu z klasą?
                                • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:53
                                  Tak, uważam, że te w normie intelektualnej i neurologicznej tracą.
                                  • berdebul Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 18:59
                                    Serio? Uważasz, że Twój syn straciłby na braku kontaktu z dziećmi, które opisywałaś na ematce? Jak to szło...przyszłe gwiazdki instagrama?
                                    • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 20:56
                                      Straciłby na braku klasy jako takiej. Oprócz dziewczynek z aspiracjami na gwiazdy insta i chłopcami, dla których zawodówka była szczytem możliwości, były też fajne ambitne dzieci. Po zmianie szkoły było już mocno inaczej i lepiej.
                                      • arthwen Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 21:22
                                        Ale przecież nie ma założenia, że kontaktu brak.
                                        Jest kontakt po szkole, jest kontakt z różnymi grupami (trening, zajecia dodatkowe), jest kontakt grupowy z klasą (wspólne wyjścia). Nie ma tylko kontaktu w szkole.
                                        Strata w takim wypadku jest niewielka, i tu - akurat - przeciwnie do Hanusinej uważam, że większa u mniejszych dzieci, niż u starszych (bo z młodszymi, jak rodzic o ten kontakt nie zadba, to go nie będzie)
            • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 19:03
              Popelnilas glowny blad na ematce. Przyznalas sie do wieku dziubdziusia. Teraz w kazdej dyskusji o nie swojej polce wiekowej dostaniesz nim jako argumentem suspicious
        • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:49
          Teraz jeszcze nie widzisz...poczekajmy 4-5 lat.
      • kasiamat00 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:02
        Jest koszmarna różnica między robieniem różnych rzeczy na komputerze, nawet graniem, a telekonferencjami. Nie wiem skąd się bierze, ale jest, wszyscy znajomi normalnie spędzający po naście godzin przed komputerem twierdzą, że po kilku godzinach telekonferencji całkowicie odpadają, po prostu mózg się wyłącza. Spotkania na żywo nie były takie wyczerpujące.
      • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:03
        Mnie wkurza taki skrót myślowy, że kiedyś wszystkie dzieci siedziały po 12 godzin przed ekranem i nikomu nie przeszkadzało. Po pierwsze nie wszystkie, po drugie przeszkadzało i to bardzo. Rodzicom i specjalistom, którzy trąbili jak zgubne dla rozwoju jest gapić się długo w ekran. Teraz jakoś o tym nie piszą. Przypominam że zamknięte w domu są też 10, 11, 12 latki które wcześniej nawet nie musiały mieć własnego smartfona z odblokowanymi internetem.
        Po drugie wszyscy skupiają się tylko na nauce, a co z rozwojem społecznym? I nie, te kilka koleżanek nie zastąpi rozwoju w grupie, to może być jakiś ersatz na chwilę, ale nie na ponad rok!
        A po trzecie, nastroje młodych są złe i bardzo złe, i wkurza mnie obwinianie za to rodziców. Koleżanka była z 10 latka u psychologa (ma depresję i myśli samobójcze, pewnie przez matkę bo nie dopilnowała, co?) i psycholog jej powiedział, że młodych pacjentów jest mnóstwo, dzieci mają inne poczucie czasu niż dorośli, i naprawdę boją się że to się nigdy mnie skończy. Przestanmy obwiniać rodziców, że za mało rzygają tęczą i dołują dzieci. One nie są ślepe i głuche, obserwują świat, zaczynają wyciągać własne wnioski.
        A już nawet nie warto zaczynać o rodzinach które przez pandemię mają poważne kłopoty finansowe, o rodzinach patologicznych etc.
        Btw gazeta mogłaby zrobić research i dać porządny artykuł, że w innych krajach edukacja jest priorytetem, szkoły działają, a nie tylko bić w pandemiczny bębenek
        • dyzurny_troll_forum Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:17
          runny.babbit napisał(a):

          > A po trzecie, nastroje młodych są złe i bardzo złe, i wkurza mnie obwinianie za
          > to rodziców. Koleżanka była z 10 latka u psychologa (ma depresję i myśli samob
          > ójcze, pewnie przez matkę bo nie dopilnowała, co?) i psycholog jej powiedział,
          > że młodych pacjentów jest mnóstwo, dzieci mają inne poczucie czasu niż dorośli,
          > i naprawdę boją się że to się nigdy mnie skończy.

          A'propos zdrowia psychicznego...

          Dzięki CoVidowemu erdolcowi wytworzyliśmy nowe zjawisko chorobowe, do tej pory prawie nie występujące w poznanej medycynie, samobójstwa wśród seniorów.
        • alicia033 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:35
          runny.babbit napisał(a):


          > i dać porządny artykuł, że w innych krajach edukacja jest priorytetem, szkoły działają, a nie tylko bić w pandemiczny bębenek

          Nie da, bo też z lubością gra w tę "pandemię" i woli sprzedawać strach, niż rzetelną wiedzę.
          • araceli Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:37
            alicia033 napisała:
            > Nie da, bo też z lubością gra w tę "pandemię" i woli sprzedawać strach, niż rze
            > telną wiedzę.


            Antykoronaświrus i wiedza???? Błahahahaha big_grin A to już nie jest "wyłącz tv, włączy myślenie"??? big_grin
            • dyzurny_troll_forum Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:41
              araceli napisała:

              > Antykoronaświrus i wiedza???? Błahahahaha big_grin A to już nie jest "wyłącz tv, włąc
              > zy myślenie"??? big_grin

              Zobaczmy co na to profesor nauk medycznych, pracownik naukowy Instytutu Kardiologii w Warszawie-Aninie?

              • araceli Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:43
                dyzurny_troll_forum napisała:
                > Zobaczmy co na to profesor nauk medycznych, pracownik naukowy Instytutu Kardiol
                > ogii w Warszawie-Aninie?


                Tak tak - anytkoronaświrus spija słowa z ust każdego pisowca jak prawdę najwyższą big_grin
                • dyzurny_troll_forum Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:46
                  araceli napisała:

                  > Tak tak - anytkoronaświrus spija słowa z ust każdego pisowca jak prawdę najwyżs
                  > zą big_grin

                  Aha czyli jeżeli nie foliarz, bo nie na youtubie to pisowiec?
                  On ma jakiś specjalny dyplom pisowskiej medycyny na pisowskiej akademii medycznej uzyskany?
                  • araceli Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:48
                    dyzurny_troll_forum napisała:
                    > On ma jakiś specjalny dyplom pisowskiej medycyny na pisowskiej akademii medyczn
                    > ej uzyskany?


                    Duduś jest doktorem prawa... z czym do ludzi?
                    • dyzurny_troll_forum Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:59
                      araceli napisała:

                      > dyzurny_troll_forum napisała:
                      > > On ma jakiś specjalny dyplom pisowskiej medycyny na pisowskiej akademii m
                      > edyczn
                      > > ej uzyskany?
                      >
                      >
                      > Duduś jest doktorem prawa... z czym do ludzi?

                      Widzę, że ci przepaliło mózg zupełnie. Rozmawiamy o Łukaszu Szumowskim.
                      • araceli Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:01
                        dyzurny_troll_forum napisała:
                        > araceli napisała:
                        >
                        > > dyzurny_troll_forum napisała:
                        > > > On ma jakiś specjalny dyplom pisowskiej medycyny na pisowskiej akad
                        > emii m
                        > > edyczn
                        > > > ej uzyskany?
                        > >
                        > >
                        > > Duduś jest doktorem prawa... z czym do ludzi?
                        >
                        > Widzę, że ci przepaliło mózg zupełnie. Rozmawiamy o Łukaszu Szumowskim.


                        Nie dziwię się, że nie ogarniasz.
        • skumbrie Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:55
          Jest źle i dlatego rodzice wciąż się na to zło i krzywdę zgadzają. Brawo, tak trzymać, będzie tylko lepiej, gdy rząd przypomina małpę z brzytwą 🤦‍♀️
          Narzekajcie dalej na ematce i niech ktoś COŚ zrobi za was, żeby waszym bombelkom było lepiej.
      • glanaber Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:05
        memphis90 napisała:
        >
        > 2. Nie zna koleżanek, nie wie co to włóczenie się po lekcjach i licealne miłośc
        > i - naprawdę...? I przez 16 lat nie dorobiła się zadnych znajomych, przyjaciół
        > , sąsiadów, kuzynów itd..?

        A może koleżanki z podstawówki rozeszły się po różnych szkołach średnich i te znajomości naturalnie osłabły, a koleżanek w nowej szkole nie zdążyła poznać?
        >
        > 3. Po 7 lekcjach online dziecko jest jak naćpane, kreci mu się w głowie - cieka
        > we, że jak przez 12h ogląda T albo 2 dni ciurkiem gra w among us, to czu
        > je się świetnie...?

        Przywołujesz przykład patologii. Nie znam dzieci oglądających lub grających po 12h
        >
        > 4. Jedenastolatka ma zajęcia codziennie do 16— a to bardzo ciekawe, przeciez w
        > takiej 4 klasie są 24h lekcyjne, czyli 5 lekcji dziennie.

        W 4 klasie? Moja córka skończyła 11 lat pod koniec 2020, jeszcze nie ma 11 i pół i jest w 6 klasie. Ok, nie ma tylu godzin dziennie, m.in. dlatego, że zrezygnowała z pewnych zajęć dodatkowych, gdy te przeniosły się do online’a. Ale niektóre jej koleżanki mają w niektóre dni po 8 godz. lekcyjnych. A są też szkoły, nie tylko prywatne, ze zwiększoną ilością godzin języków lub autorskim programem matematyki i jak najbardziej 11-latek może mieć 7-8 lekcji dziennie.

        Ciekawe też, że dziec
        > ko wszystkie zadania domowe ma na kompie - u nas normalnie odrabiają w zeszycie
        > lub ćwiczeniach, ale może jesteśmy wyjątkiem...?

        U nas często zadania domowe w zeszytach, dzięki zdroworozsądkowemu podejściu nauczycieli. Część zadań niestety na kompie.
        >
        > 6."po co się starać, uczyć, planować, skoro nie wiadomo, jak będzie"
        > To rzekomo mówi 12 latka... Ciekawe, kto jej zaszczepił w głowie te myśli...?

        Głupia, zła matka i durny ojciec, rzecz jasna.

        > pośród znanych mi nastolatków ani jeden nie ma poczucia, że ta sytuacja będzie
        > trwała kilkadziesiąt lat

        Ilu znanych Ci nastolatków w ogóle ma wizje przyszłości na kilkadziesiąt lat w przód?

        >
        > 7.Paczka przyjaciół potrafi wyciągnąć z kłopotów, podać rękę, dać kopa do dział
        > ania
        >
        > Oczywiscie, zgadzam się, aczkolwiek wątek obok mamy historie bullyingu, na któr
        > y szkola kompletnie nie reaguje.

        A w zdalnej szkole bullying nie istnieje? O cyberprzemocy pani nie słyszała?

        >
        > Oczywoscie WIDZĘ sporo problemów z nauką online i jestem za jak najszybszym pow
        > rotem do szkoły, ale sposob napisania tego "artykułu" mnie wkurza.

        A ja się cieszę, że po roku zdalnej szkoły pojawiają się wreszcie głosy jednoznacznie mówiące, że jest to ZŁE.
        >
        • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:24
          Oczywiście, że jest to złe.
      • kosmos_pierzasty Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:16
        Memphis, zgadzam się z tym, co napisałaś. Jednak wszystko to nie oznacza, że takich sytuacji, jak opisane nie ma. Są. I nikt nie robi nic, by było ich jak najmniej... sad
        Artykuł jest wkurzający, bo brzmi dramatycznie - ze względu na klikalność. Brak w nim jakiegoś obiektywizmu, równowagi. No cóż, każdy chce zarobić... A emocje sprzedają się lepiej niż rzetelność.
        • memphis90 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:34
          Dlatego napisałam (choć do niektórych nie trafiło), że widzę problemy, ale sposób konstrukcji artykułu jest totalnie wkurzający.
          • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:08
            Powiedz które artykuły gazety nie są wkurzające. Z lubością tarzają się w pandemii. Media to jej najwięksi wygrani. Plus politycy.
        • glanaber Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:03
          Oczywiście artykuły zachwalające słów life, planszówki i spacery z rodziną i piejące z zachwytu jak to wszyscy mają teraz oceany czasu na życie prywatne, a dzieci mogą mieć kontakt z tylko wybranymi i lubianymi kolegami to kwintesencja obiektywizmu i rzetelności. Artykuły siejące defetyzm, jak to nauczyciele wymierają pozarażają przez uczniów, a wraz z nimi babcie i dziadkowie tych uczniów, to również kwintesencja obiektywizmu i rzetelności. A przez ostatni rok w mediach w temacie szkół dominowała ta narracja.
          • kosmos_pierzasty Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 13:14
            Żadna skrajność nie ma nic wspólnego z rzetelnością...
      • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:51
        Gdzie te dzieci siedziały po 12 godzin przed ekranami ( mierzysz inne miarą swoich??)?? Wśród znajomych dpora częśc musiałą kupić komputer swoim 4-5 klasitom, bo dzieciaki nie miały, używały jak trzeba było rodziców kompów. Jad ci mózg wyżarł do dna?
      • arthwen Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:16
        Memphis: ale co w tym dziwnego, że dzieci mają lekcje do 16? U nas tak jest. Nie, nie codziennie i akurat to dni kiedy mają okienka w środku (w czasie nauki stacjonarnej nie było, teraz są) plus przerwa obiadowa, która jest godzinna, tym niemniej ponad pół dnia przed kompem, może i z przerwami, ale jednak (z domu ja albo mąż, więc tak, jesteśmy w stanie wyegzekwować, żeby nie było kwitnięcia przy kompie na przerwie).
      • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 19:25
        100/100

        W dodatku niezdarnej baletnicy przeszkadza rabek u spodnicy. Sa tacy, ktorym sie nigdy nie dogodzi i zawsze wynajda na co tu lamentowac i jak to im zle.
        Sytuacja nie jest rozowa, ale niektorzy juz w skrajnosci leca.
      • anorektycznazdzira Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:43
        zdalne nauczanie to goovno, nie ma znaczenia jak bardzo ktoś będzie relatywizował ten fakt
    • jehanette Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:13
      Uważam, że to koszmar. Pracuję zdalnie, po 3 godzinie warsztatu online mam ochotę wydłubać sobie oczy. Jeśli jednego dnia mam więcej niż jedno spotkanie, wieczorem jestem wrakiem. To nie jest sposób pracy, kontaktu, który jest dla nas zdrowy. Trudno mi sobie wyobrazić, jak czują się dzieciaki po pół roku takiej "szkoły". Jeślibym była matką dziecka 4 klasa SP+, to chyba dałabym swoje błogosławieństwo na słuchanie lekcji z wyłączoną kamerką, najlepiej nie siedząc przy biurku, i nadrabianie pracą samodzielną. Albo załatwiła edukację domową i ogarniętych korepetytorów...
      • alessa28 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:59
        jehanette napisała:

        > Jeślibym była matką dziecka 4 klasa SP+, to chyba dałabym swoje błogosła
        > wieństwo na słuchanie lekcji z wyłączoną kamerką, najlepiej nie siedząc przy bi
        > urku, i nadrabianie pracą samodzielna.

        Robię tak obecnie na studiach. Po roku studiowania w trybie zdalnym, na 2 najlepszych uniwerkach w kraju, mam ochotę rzucić laptopem o ścianę.
        Niestety obawiam się że od października będzie to samo, nie wierzę w powrót na uczelnie.
        Dzieciom z klas 4+ serdecznie współczuję
        >
    • primula.alpicola Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 09:20
      To jest dramat, który obserwuję codziennie jako matka i nauczycielka.
    • ichi51e Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:05
      co tu gadac rece opadaja. każdy niech się swoim dzieckiem zajmie. rozwala mnie takie narzekanie (w którym celują się bezdzietni lub rodzice przedsiębiorczych i genialnych 3latkow co to ho ho i jeszcze lepiej) co tu gadać? sukces wychowawczy można ocenić dopiero kiedy dziecko o którym mowa jest w wieku w którym samo mogloby wychowywać dzieci.
      • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:59
        Ale wiesz ze nie każdy siedzi w domu i moze sie dziubdziusiem zajmować 24/dobę? Oraz ze inaczej to wygląda jak masz na stanie 7-8 latka a inaczej 15latka??
    • kosmos_pierzasty Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:13
      Czas mija, a mnie nadal nurtuje - od czego to zależy? Dlaczego jedne dzieci ewidentnie cierpią, a inne sobie radzą? Dlaczego szkoły nie mają jednolitej polityki? Lekcje 30min., regularny kontakt z psychologiem, ćwiczenia fizyczne, brak prac domowych na kompie, analogowych też bez przesady... Tak, pewnie nauczyłyby się mniej, ale by nie wariowały. Dlaczego nie ma ogólnych wytycznych? Dlaczego nie ma głośnych i rzucających się w oczy porad dla rodziców? Miejsc, do których mogą się zwrócić, choćby zdalnie, po poradę? Dlaczego leży psychiatria dziecięca i młodzieżowa?
      Pandemia to jedno, ale to że rządzący mają dzieci i rodziców w du.ie to jest druga sprawa. Skoro są dzieci, które sobie w tym wszystkim radzą, to może był już czas ustalić, dzięki czemu tak się dzieje i jak najlepiej wspierać te, które radzą sobie gorzej? Czemu nikt się tym nie zajmuje? Bo załamywanie rąk to niewiele da uncertain
      • ichi51e Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:19
        od sytuacji w domu np. od metrażu jaki masz. od przekonań rodzinnych (np jak ktoś uważa ze dziecko ma się uczyć to dzieciak ma przechlapane bo rodzic ma wyrzuty sumienia wiec cały dzień nęka dziecko żeby się wreszcie pouczylo) masa wypadkowych
        • ichi51e Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:20
          a i jeszcze charakteru zainteresowanych jak ktoś jest towarzyski i ciągnie go do ludzi (gadki przy kawiarnie plotki i intrygi biurowo szkolne życie towarzyskie w pracy - czego nie krytykuje tylko po prostu bardzo rozwinięte social skills) to takim osobom jest trudniej gdy wszystko przenosi się do sieci bo tracą swoją najcenniejsza umiejetność
          • ichi51e Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:21
            jak ktoś był piwniczakiem na starcie tylko musiał do ludzi to teraz ma luz blues marzenia się spełniły
            • dyzurny_troll_forum Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:25
              ichi51e napisała:

              > jak ktoś był piwniczakiem na starcie tylko musiał do ludzi to teraz ma luz blue
              > s marzenia się spełniły

              Piwniczaka nazywany poprawnie introwertykiem. I tak introwertycy mogą być z obecnej sytuacji nawet zadowoleni (ale przypominam, że ich jest tylko jakieś 30%)
              • tiszantul Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 18:10
                "Piwniczaka nazywany poprawnie introwertykiem. I tak introwertycy mogą być z obecnej sytuacji nawet zadowoleni (ale przypominam, że ich jest tylko jakieś 30%)"

                Introwersja może mieć różne stopnie. Dzisiejsze warunki mogą odpowiadać szczególnie ostrym przypadkom introwersji, czyli pewnie jednej piątej z tych 30%, co daje skrajne 5-6%. To właśnie osoby zadowolone z siedzenia w piwnicy. Jeszcze niedawno takie osoby uchodziły za lekko zaburzone, dzisiaj kowidianie oczekują, że nagle wszyscy będą tak żyć
      • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:22
        Jakich porad? Nie potrzebuję porad, moje starsze dziecko też nie, potrzebuje otwartej, normalnie działającej szkoły.
        • kosmos_pierzasty Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:25
          Ty nie potrzebujesz, ale są tacy, którzy by skorzystali.
          Że szkoły powinny być priorytetem, a nie kościoły, to nawet nie wspominam. Uznałam to za oczywistość.
      • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:25
        Ech, ludzie mają różną podatność na depresję, to jest temat dla specjalistów, nie będę się rozpisywać. Ale jest jeden czynnik, bardzo prosty- kasa i czas. Jeśli masz pieniądze, dobra pracę która pozwala ci pracować z domu i dozorować dziecko będzie lepiej. Możesz opłacić zajęcia dodatkowe, które działają normalnie, opłacić korepetycje, zapłacić za psychologa jeśli jest potrzebny, ba, wyjechać na Zanzibar i udawać vze pandemii nie ma.
        Gorzej jak matka ma dwunastki w sklepie, ojciec rozwozi paczki, a dzieciak siedzi sam. Przypominam, mowa też o dzieciach 10 letnich.
        Dlaczego w Polsce nawet nie rozważono hybrydy, maseczek, spotkań chociażby raz w tygodniu na wf na orliku- pytanie retoryczne.
      • berdebul Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:29
        Od ludzi, bo nie każdy lubi siedzieć w klasie, gdzie część zachowuje się jak dzikie zwierzęta/przeszkadza, stuka ołówkiem. Z rodzaju szkoły - można tęsknić za fajną szkołą, z małymi klasami, niekoniecznie za publiczną podstawówką na Pradze, gdzie nauczyciele są za karę, a uczniowie chodzą do szkoły bo muszą.
        W większości szkół nie ma psychologa.
        Wf powinien być realizowany jako liczba kroków do przejścia + krokomierze dla uczniów.
        Od warunków w domu. Inaczej będzie w przemocowym, inaczej gdzie dziubdzius ma swoj wielometrowy pokój, szybkie łącze, dobrego kompa i stadko korepetytorów pod ręką.
      • alicia033 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:38
        kosmos_pierzasty napisała:

        > Czemu nikt się tym nie zajmuje?

        dlatego, że w tym kraju dzieci i młodzież są nieważne. Od zawsze.

        Przepisz to sobie 1000 razy, kosmos, aż wbije ci się w pamięć.
      • daniela34 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:59
        -Dlaczego leży psychiatria dziecięca i młodzieżowa?
        -regularny kontakt z psychologiem

        Kosmos, jak czegoś nie było przed pandemią to teraz magicznie się nie pojawi.
        Pamiętam dokładnie, jak tuż przed pandemią podczas wakacji w Tajladnii czytałam sobie podesłany przez koleżankę artykuł Onetu o kryzysie psychiatrii dziecięcej. Na -bardzo bolesnych- przykładach.

        No to jak pandemia spowodowała, że więcej dzieci potrzebuje pomocy (a spowodowała), a lekarzy psychiatrów w tym czasie nie przybyło, ani łóżek na oddziałach. No to jak miało się poprawić?
      • arwena_11 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:37
        Jak są wytyczne, to też nie są stosowane. Daleko nie trzeba szukać. 6 jest za 100% podstawy. Ile szkół się do tego stosuje?
    • princesswhitewolf Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 10:57
      efekty edukacji internetowej u nas byly takie same jak w szkole

      ale

      cierpi dziecko socjalnie bo tesknilo za kolegami i kolezankami. W parku tylko mogl ich widywac
    • b.bujak Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:13
      jeśli ten temat leży komuś na sercu to polecam wysłuchanie (obejrzenie) tego materiału:
      www.facebook.com/watch/live/?v=1598871733638573&ref=watch_permalink

      pomaga zrozumieć to co się dzieje w głowach wielu dzieci;
      dość długie, ale temat sam w sobie nie jest prosty

      "..... od pandemii gorsza jest tylko wojna....."
    • huang_he Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:57
      Och, zupełnie nie wiem, w czym problem.
      Mam dwojkę dzieci i z małymi przerwami cały czas chodzą do szkoły i przedszkola. Mają zajęcia dodatkowe - basen, tance, pianino, szachy i to stacjonarnie. Wystarczy znalezc, zaplacic, zawoezc, odebrac. I jeszcze narzekania na jakieś tycie i wuefy - moje dzieci są od zawsze szczuple, dobrze jedzą, nie obżerają się i wybiorą zawsze wodę, a nie sok. Ale ja i mąż też jesteśmy wysportowani i szczupli i na metrze kwadratowym potrafili yśmy pełen trening zrobić. Wystarczy chcieć.
      I aha - u nas w rodzinie to nie bylo rozwodów ani problemów psychicznych. Nikt nigdy nie mial depresji - przecież wystarczy wziąć się w garść.

      To sarkazm, gdyby ktoś nie załapał. Ale też i podsumowanie wielu z was. Obrzydliwe, serio.
      • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 12:01
        No u nas wszystko działa, nie wiem o co chodzi, dokładnie tak.
        • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 11:45
          Szkoła tez?? Poza tym gratuuje bo u nas nie działa nic. Zeby moje dzieci mogly isc na basen woże je 40 km w jedną strone.
          • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:56
            Oj hanusiowa, toż IRONIA.nIC NIE DZIAŁA SZKOŁA i działać nie będzie. Jak już już za chwileczkę to przyjdzie fala kolejna zapcha szpitale i tyle. Po co szczepien byli nauczyciele? Nie,że załuje, na zdrowie, ale jaki to ma cel, skoro szkoła nadal zdalna?
            • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:32
              A jaki cel miało szczepienie nauczycieli akademickich, którzy jeszcze rok sobie posiedzą zamiast kucharek, woźnych, bibliotekarek czy administracji w szkołach czy na uczelniach ?
              • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:34
                Absolutnie żadnego, poza tym, że prof. Rychard mógł nadąć się godnościowo.
            • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:43
              Przyznaję, że jako nauczyciel kompletnie tego nie rozumiem ☹️
    • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 11:59
      jak myślę o tej fikcji edukacyjnej, to dostaję prawdziwego szału ! nie jestem w stanie nawet pisać na ten temat, bo zostanę zaraz wycięta, w skrócie - poje..ny to nierząd co kościoły trzyma otwarte, ale przyszłość swego narodu (czyt dzieci) ma w dudzie. nie tylko dzieci mają poczucie, że na nic wpływu nie mają, dorośli również. mam dziecko w I LO i jest dokładnie jak w artykule, nie zna swoich kolegów/koleżanek sad . wyniki jego niby-nauki mam gdzieś, po co ma się wysilać i uczyć ? na razie skupiamy się na tym, żeby codziennie wychodził z domu, spotykał się ze znajomymi, żył. i tak, jestem z tego dumna, że nawet w tym pożal-się-boże największym lockdowanie codziennie wychodził na spacer.
      • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 12:10
        Bo to starzy ludzie są elektoratem i ci, którzy mają wywalone na edukację, bo ich Brajan pojedzie na zmywak na wyspy, a Jessica zaciąży w wieku 19 lat i dostanie 500+ więc spoko.
        • 18lipcowa3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 13:17
          dokładnie, on i tak nie posyłali dzieci na konie/ jezyki/ baseny itp
      • motyllica Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 12:16
        jest tak jak w artykule!

        jedno dziecko młodsze ma trochę lepiej, bo mniej lekcji, większość zadań w ćwiczeniach, ma i wf przed kamerką, na treningi chodzi /trzeba było zapisać się do klubu/.

        starsze - lekcje od 7.30 to trochę się bardziej wyśpi, bo faktycznie wstawał o szóstej.
        i siedzi na lekcjach do 13-14. potem zadania najczęściej też przed kompem, a jeszcze chce sobie pograć, czyli prawie cały dzień z przerwami na internecie. zmuszam do innej aktywności, wychodzenia, czytania książek.
        znajomych prawie nie ma bo zmieniona szkoła i są z daleka.
        w depresji nie jest ale widzę jak się rozleniwia
        • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 11:47
          wg wielu e-matek powinnaś nie dać mu grać. Nie wazne ze to dla niego przyjemne...ma nie grac bo eduklacje odwala przed kompem.
          • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:07
            Jeżeli akceptujemy, że dziecko ma przyjemności komputerowe, to głupio narzekać, że cały dzień przed kompem siedzi. Natomiast mnie bardziej uderzają te zadania domowe, które znowu wymagają siedzenia przed komputerem kilka godzin. Ten sam problem pojawiał się w artykule. Rozmawiałabym z nauczycielami na ten temat.
            • kurt.wallander Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:47
              Nauczycielom odbija coraz bardziej, niestety. Jedna z córek ma kilka prac domowych z terminem do 14.00 w sobotę, czy do końca dnia w niedzielę. Czy to juz ten moment, kiedy matka dziubdziusia licealnego wkracza do akcji, czy odpuścić, niech siedzi i robi?
              • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:52
                Wg mnie zależy kiedy zadane. Jeśli w piątek po południu, to wkraczam. Jeśli zadane w środę i jest to "normalne"zadanie, to moim zdaniem ok. Można zrobić w czwartek czy piątek.
                • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:01
                  A i jeszcze zależy, jak często są lekcje z danego przedmiotu. Moim zdaniem czas na wykonanie zadania powinien być taki sam, jak w przypadku nauki stacjonarnej. Czyli jeżeli mamy biologię w środę, to zadanie jest ze środy na środę. Zadania do oddania w weekend są ok, jeśli ten weekend jest przedłużeniem czasu.
                  • kurt.wallander Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:33
                    Jedno z wczoraj na dzisiaj, reszta zadana dawniej. W dodatku to z wczoraj dość niejasne. No, nie podoba mi się takie zarządzanie czasem wolnym ucznia i pośrednio rodzica (bo nie można zaplanować jakichś innych wspólnych aktywności na weekend). U nas dzisiaj niezła pogoda, zamiast sie przejść, córka siedzi i dłubie przy tych zadaniach (część faktycznie mogła zrobić wcześniej).
                    • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:45
                      Przy zadaniu z piątku na sobotę bym protestowała. Serio. Normalnie nauczyciel nie miałby takiej możliwości. I tego należy się trzymać. U nas tak nauczyciel historii u młodego czasem popłynie. Nieszczęśliwie mają historię dzień po dniu. I pan wysyła coś w rodzaju notatki, która trzeba uzupełnić i wpisać do zeszytu lub odesłać. No i ok, gdyby wysyłał ją zaraz po lekcji jako zadanie domowe. Ale on potrafił wysłać to np o godzinie 17, gdzie młody w tym dniu ma dodatkowe zajęcia i wraca z nich koło 19. I już mu się do lekcji siadać kompletnie nie chce. Na razie dzieci rozmawiały z panem i jest lepiej (albo zadaje w piątek, albo daje dłuższy termin).
                    • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:02
                      Sobota i niedziela to dni wolne od nauki. W normalnym trybie praca byłaby sprawdzana na najbliższej lekcji.
                      Tak jak przesyłanie prac domowych o 2 w nocy, bo panu tak pasuje .
                      Pewnie, że wkraczaj.
                    • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:09
                      Wolny czas ucznia?? Chyba kpisz. A rodzica? Rodzic ma pracowac, płacić podatki aby szkoła miałą za co działać....a przy okazji nadrabiać zaległości spowodowane przez szkołę zdalną. Właśnie skonczyłam korki z 7 klasistami. Serio nie mam zielonego pojęcia za co ich nauczyciel fizyki dostaje kase.
                      • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:48
                        Moze nie uczy. A moze klasa jest zroznicowana i oni akurat ciagna ogony. Najlatwiej sie rozrzucac. Nauka 1:1 jest duzo wfektywniejsza. W ogole klasy poowinny byc mniejsze, a dzieci dostosowane poziomem do dzieci. Masowa eduakcja malo wydajna jest. Mimo, ze tania przy okazji. Jakbys miala dziubdziusiowi za szkole sama placic, za swoje i bez odpisow od podatkow, to przy kilkorgu dzieci i calej sciezce edukacji na takim poziomie jak prywatny nauczyciel, niewielu byloby na to stac.
            • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:06
              Wiesz ja mam przyjemność w grzebaniu w ziemi...ale w sianiu, sadzeniu ewentualnie w pieleniu....co nie znaczy, ze jakby mi ktoś teraz kazał 8 godzin kopać doły byłambym zadowolona i nie padłabym trupem w połowie pracy...
      • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 12:26
        nie dopisałam, że starszy syn zaczął w tym roku studia, jest już po pierwszej sesji. ten to nie miał nawet miesiąca (jak młodszy) na poznanie kolegów/koleżanek, ponieważ od początku jest online ! totalna porażka !!!
        a takie stare klompy będą mi mówić, że cóż to takiego, w 1939 r mieli gorzej !!!! to co pis zrobił cudownie, to wzbudził nienawiść, nienawidzę naprawdę tych poj..ów z rządu !
        • alina460 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:09
          Nie no, w 39 mieli fantastycznie. Szkoda, że nie możesz się teleportowac w czasie, bo g**o wiesz o świecie.
          • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:36
            Sama się teleportuj! Uwielbiam takie pierdy, gadki tego typu. Jest 2021 jakbyś nie zauważyła!
            • alina460 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 00:29
              Ja.mam tę wiedzę, więc więc muszę. Gdybyś była choć w minimalnym stopniu wyedukowana i oczytana to byś takich głupot nie pisała. Ale jak tu gadać ze ślepym o kolorach!
              • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 09:42
                No to może mi wytłumacz jak fakt, że mój dziadek w 1939 został jeńcem wojennym (fakt) wpływa na to , że moje dziecko dziś siedzi w domu od roku i bierze udział w fikcji edukacyjnej. I jak związek z tym, że moja babcia pracowała w fabryce broni broni w Niemczech (fakt), ledwo uszła z życiem, ma wpływać na dobrostan psychiczny dzisiejszych dzieci???



    • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 17:51
      Nałożyło się na siebie kilka problemów.
      Jeden to rzeczywiście bezradne, niesłychanie wrażliwe pokolenie, które nie zostało ukształtowane przez pandemię, tylko przez zmiany kulturowe, jakie dokonują sie od kilkudziesięciu lat - moim zdaniem największy wpływ ma rozwój technologii, zawłaszcza informatycznych. Możesz zresztą tu poczytać o "płatkach śniegu" z punktu widzenia pracodawców - poradnikhr.blog/2020/10/19/pokolenie-delikatne-jak-platki-sniegu-jak-z-nim-postepowac/
      wychowanie dzieci skupionych na sobie i własnych problemach, coraz częściej mających na przykład problemy z "teorią umysłu", zresztą ematią w ogóle, w każdym jej asekcie. Po raz ierwszy zderzyłam się z tym, kiedy nauczycielka trafiła na podtrzymanie ciąży, były ostatni dni roku szkolnego, i jedna z uczennic powiedziała mi, że nie obchodzi jej, co się dzieje z panią - pani ma być i ją odpytać, bo powiedziała, że pozwoli jej poprawić klasówkę (i nie chodziło bynajmniej o ewentualne powtarzanie klasy). Potem już się przestałam bulwersować podobnymi tekstami, choć do dzisiaj mnie nieco dziwią.
      Drugi problem to ustanie bezpośrednich kontaktów poza szkołą ewentualnie jakimiś treningami, kółkami. 15 lat temu, kiedy uczennica mówiła, że ktoś jej coś powiedzieał, pytałam, czy na FB, teraz nie pytam, bo wiem, że to "rozmowa" na którymś z komunikatorów. Przy czym oni najlepiej czują się isząc, jeśli mogą wybrać czat lub rozmowę face to face, wybiorą pisanie. W tej sytuacji zaczęli widywać się realnie z rówieśnikami przede wszystkim, a czasem niemal wyłącznie, w szkole. To oczywiście bardzo wzmocniło negatywne skutki zdalnego nauczania.
      Liczba depresji, myśli i prób samobójczych młodzieży rośnie od jakichś 10 lat bardzo gwałtownie, też nie zostało to wywołane przez izolację, co więcej wiele osób z depresją mówi mi, że czuje się teraz lepiej. Tak też bywa, chociaż absolutnie nie zaprzeczam, że u innych izolacja mogła się przyczynić do rozwinięcia się depresji.

      Są jeszcze sprawy drobne, jak na przykład niepojęte dla mnie nieskrócenie lekcji zdalnych do 30 minut w części szkół.

      Niepojęte - wypuszczenie dzieci i młodzieży do szkół we wrzesniu bez nakazu używania masek, bez zgody na nauczanie hybrydowe. Naprawdę wygląda na to, że ktoś przez chwilę zamarzył o budowaniu odporności stadnej i planował zrobić to poprzez szkoły.

      Niepojęte - niezrozumienie i odpowiednie do tego postępowanie ludzi, którzy nie widzą związku między własnym postepowaniem a rozwojem pandemii.

      Mam jednak i dobre obserwacje, na przykład, że uczniowie, jacy wrócili we wrześniu do szkoły, robili wrażenie wyraźnie dojrzalszych niż rok czy parę lat temu ich rówieśnicy.
      • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 18:07
        Młodzi ludzie, którzy po wojnie wyszli z lasu albo wrócili z obozów też robili wrażenie dojrzalszych, nieprawdaż? Tylko potem ich traumy, schizy i nerwice wlokły się przez trzy pokolenia, a dla swoich dzieci byli zwykle beznadziejnymi rodzicami.

        Odnośnie do bycia skupionym na sobie - nareszcie. Nareszcie wyrastali młodzi ludzie, dla których ważny był ich dobrostan, komfort, ambicje i prywatne satysfakcje, a nie mityczny ogół/ideologie/czyny społeczne.
        • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 18:49
          Ale to przecież Tobie wciąż brakuje tych stosów trupów na ulicach?
          Ale jest nadzieja - do znajomego przyjechała straż pożarna (pełen szacun, okazali się profesjonalni i w ogóle świetni) zamiast pogotowia, co będzie , jak i straży zabraknie?
          • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 18:55
            Dlaczego miałoby mi ich brakować? Nie ma apokalipsy zombie i nie będzie, w każdym razie nie z powodu covid, prędzej z powodu teleporad i odmowy udzielania świadczeń przez lekarzy przez rok, zwłaszcza jeśli chodzi o choroby przewlekłe.
            Nie dzieje się nic, co nawet w ułamku procenta uzasadniałoby zamykanie szkół, jakieś godziny policyjne dla nieletnich, zamykanie klubów i innych miejsc dla młodych. Starzy ludzie, owszem, powinni ustąpić i izolować się we własnym zakresie.
            • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 19:10
              Z powodu teleporad owszem, niektorzy po dwch dawkach sie ukrywaja nadal. Ale jakos nikt na to nei zwraca uwagi, chociaz by slusznie bylo, bo cala para idzie w zapchajdziure - edukacje. Ktora jest idelanym tematem zastepczym, bo dzieci i mlodziezy nie mozna na razie szczepic. A szkoly nie sa torebka Hermiony i nie zmienia dostepnej nagle przestrzeni. Wiec mozna sobie pokrzyczec, nie oczekujac zadnych zmian. I przy okazji przykryc realne problemy, jakim bylo np. wywalanie karetek z chorymi przez niektore lekarskie zakaly. Tupanie nozka, bo obiektywne okolicznosci sie nie podobaja, jest malo skuteczne i bez sensu, moim zdaniem. One sie nie zmienia dlatego, ze komus sie nei podobaja. A jesli sie je zignoruje, bo sie chce inaczej, to beda konsekwencje igrorowania. O ile pandemia to nie fake, to jestesmy w dosc zlej sytuacji teraz. No, chyba, ze fake. Wtedy nie jestesmy i wszystko to swiatowy spisek. Ale nawet wtedy w pierwszej kolejnosci trzeba by otworzyc inne sektory, zamykane przez ten spisek (nie tylko szpitale). A jednak tez nie ma o tym dyskusji. Takze troche wtf jak to czytam.
        • anorektycznazdzira Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:46
          100/100
      • glanaber Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 18:55
        Piszesz o starszych nastolatkach. 10-, 11-latki nie mają Facebooka, zgodnie z prawem nie mogą go mieć. I nie, nie kontaktowały się wcześniej za pośrednictwem mediów elektronicznych. I chyba nic dziwnego, że się dziesięciolatki nie szlajały samopas po mieście, tylko najwiecej kontaktów miały w szkole?
        • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:16
          No i? Nie mogą się spotykać po szkole? Do podstawówek jeszcze wciąż na szczęście większość dzieci chodzi w pobliżu domu.
      • daniela34 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 19:18
        15 lat temu, kiedy uczennica mówiła, że ktoś jej coś powiedzieał, pytałam, czy na FB

        To jest akurat niemożliwe. 15 lat temu był rok 2006. Polska wersja Fb istnieje od 2008 roku.
        • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:18
          Masz rację, wtedy chyba bylo gadu-gadu. A już na pewno smsy. Ale gdzieś wtedy przestali się spotykać i rozmawiać.
          • daniela34 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:20
            Gadu-gadu tak
            • glanaber Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:07
              W 2006 nie było smartfonów ani nawet nielimitowanych rozmów i smsów, więc chyba niezbyt dokładne te wspomnienia.
      • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 19:21
        To co piszesz, to jest ewidentne wychowywanie platkow sniegu. Ta uczennica majaca pretensje, ze nauczycielka w ciazy nie wyjdzie ze szpitala jej przepytac (ze co?) to jakies kuriozum. Potem z niej grazyna biznesu wyrosnie i bedzie tak traktowac pracownikow. Albo bezuzyteczna baba urzedniczka. Takie postawy powinny byc korygowane jeszcze na poziome szkoly, bo potem takei oderwane od zycia roszczeiowe jednostki ida w swiat. I to jednak nie ejst tylko wina rodzicow. Jesli szkola skacze wokol takich patopostaw, to co to za szkola i jak ona przygotowuje dzieci do doroslego zycia???

        Cyrk z maskami mnie tez szokowal. Wiekszosc Polski to foliarze chyba. Maska zuo, dezynfekcja zuo. Dzieciom wolno wszysko (wtf???). Nie jestem za patologiami z Francji czy Belgii jakie tu sie czasem opisuje, natomiast jak czytam o Polsce, to jakas druga skrajnosc tu jest. Te dzieci jakies nieprzystosowane do zycia potem beda.

        Ja sie wcale teraz nie dziwie, ze odsetek samobojstw jest tak duzy. Jesli dzieciak ma tak w d.pie przewrocone, ze przywykl do krecenia sie wokol niego calego swiata, to zlamany paznokiec moze urosnac do rangi problemu na poziomie utraty pracy, a z powodu smierci zlotej rybki mozna juz skakac z najblizszego wiezowca uncertain Nie dziwqi mnie tez znieczulica, ktora teraz widze w Poslce, aktorej kiedys nie bylo. Hooyowe, slabe pokolenia jakeis wychodza z takiego dzieciocentryzmu. SKupione na sobie i roszczeniowe, a przede wszystkim neisamowicie slabe psychicznie. I przy takiej narracji nie dziwie sie, ze kolejne ograniczenia w aborcji przeszly. W koncu co niektoirym sie wydaje, ze kazdy ma robic tak jak oni chca i wedlug ich sumienia. No i ze oni sa neitykalni uncertain
        • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 19:33
          Uczennica słusznie oczekiwała, że nauczyciel zrealizuje prawo, które uczeń ma w WSO i regulaminie szkoły, czyli umożliwi poprawienie oceny, osobiście albo wskaże zastępstwo. Nie widzę w tym nic dziwnego czy nieempatycznego. To nie jest roszczeniowosc tylko podejście do edukacji jak do usługi - rodzice uczennicy płacą na oświatę podatki, oczekują konkretów, a nie emocji.
          • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:24
            Czasem nawet fryzjerka zachoruje lub wpadnie pod tramwaj, a zastępstwa nie ma.
            Naprawdę jedną z zasadniczych cech ludzkiej kondycji jest niemozność kontrolowania wszystkiego.
            Zdawało mi się, że uczymy się tego w dzieciństwie.
            • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:52
              Wówczas można iść do innej fryzjerki.
              Ok, uczennica mogła przyjąć, że w tym momencie nie ma możliwości aby ta konkretna nauczycielka ją przepytała osobiście, ale oczekiwanie, że przyjmie to ze zrozumieniem, bo pani coś tam, jest absurdalne i roszczeniowe.
              • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:14
                Nie coś tam, tylko leczenie szpitalne. Jak jej mąż czy dziecko nie będą mogli czegoś dla niej zrobić, bo trafią do szpitala, to też strzeli focha?
                • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:18
                  Z punktu widzenia uczennicy/klienta powód nie jest istotny.
                  • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:35
                    Uczennica to nie klient.
                    • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:53
                      Klient, klient. Już szereg lat temu uświadomiłam sobie, że szkoła stała się przedsiębiorstwem usługowym.
                      • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 11:55
                        A czym chcesz aby była. Jesteś nauczycielem dostajesz pensje?? Ile razy tu sie oburzały ( i miały racje) nauczycielki, ze to jest ich praca, ich zarobek a nie misja. Tak jest to przedsiębiorstwo. Nauczyciel chce być traktowany jak pracownik i dostawać kase za pracę, bez wymagania od niego poświeceń w imięidei edukacji. Uczeń jest klientem i wymaga tego co powinien w tej szkole dostać.
                        Ty podałaś historyjkę uczennicy ja ci moge podać histryjki dotyczące nauczycieli...bardzo podobne. Czy prawdziwe...no cóż tobie tez na słowo wierzymy ze tak było a nie że zmyśliłaś pod tezę.
                        • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:06
                          Ależ sama znam multum historyjek o nauczycielach, to mój chleb powszedni.
                          Te historyjki rożniaą się w zalezności od wieku i przedmiotu nauczanego.
                          Starsi do uczniów podchodzą często zbyt emocjonalnie, młodzi na odwrót (oczywiście tu i tu są wyjątki).
                          Najnormalniejsze (wychowawczo) są nauczycielki języków obcych, jako grupa.

                          Co do usługi - jesli prca nauczyciela miałaby być czystą usługą, musiałaby się ocierać o prostytucję. Znam bardzo dobrego psychoterapeutę, który mówi czasem o swojej pracy, że "się prostytuuje", i tak, coś w tym jest. To może już lepiej patrzeć na to jak na misję? Bo widzisz - nie musisz lubić buta, żeby go naprawić. Jak nie lubisz ucznia, to go popsujesz.
                          • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:31
                            nangaparbat3 napisała:

                            >Jak nie lubisz ucznia, to go popsujesz.
                            >
                            Jesteś w stanie lubić wszystkich uczniów?
                            • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:42
                              Tak, to dość proste.
                              • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:43
                                Decyduje uważność (moja).
                                Nie czytalaś jeszcze tu na forum, ze "bronię każdej patologii"?
                                big_grin big_grin big_grin
                              • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:48
                                Jak pomyślę, ilu tych uczniów się przewinęło przez lata to szczerze podziwiam.
                                • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:34
                                  To nie jest problem, zauważ że nie chodzi o jakieś szczególne "lubienie", lecz po prostu o życzliwe, pozytywne nastawienie. O nie-nielubienie.
                              • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:10
                                A ja mam wrażenie ze nie lubisz młodzieży jako całości.
                                • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:34
                                  Jako całości nie lubię gatunku homo, zdecydowanie.
                          • daniela34 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:15
                            nangaparbat3 napisała:

                            > Ależ sama znam multum historyjek o nauczycielach, to mój chleb powszedni.
                            > Te historyjki rożniaą się w zalezności od wieku i przedmiotu nauczanego.
                            > Starsi do uczniów podchodzą często zbyt emocjonalnie, młodzi na odwrót (oczywiś
                            > cie tu i tu są wyjątki).
                            > Najnormalniejsze (wychowawczo) są nauczycielki języków obcych, jako grupa.
                            >
                            > Co do usługi - jesli prca nauczyciela miałaby być czystą usługą, musiałaby się
                            > ocierać o prostytucję.

                            A to dlaczego?

                            To może już lepiej
                            > patrzeć na to jak na misję? Bo widzisz - nie musisz lubić buta, żeby go naprawi
                            > ć. Jak nie lubisz ucznia, to go popsujesz.

                            Traktowanie pracy nauczyciela tylko jako pracy/usługi. wyklucza lubienie uczniów? Całkiem sporo ludzi wybiera rozmaite zawody (zwłaszcza w usługach!), bo coś (lub kogoś) lubi. I jednocześnie nie ma poczucia misji. Oczywiście są też ludzie, którzy wybrali zawód z przypadku, albo wykonują zawód, którego nie znoszą i nie znoszą swoich klientów. Tylko...są też nauczyciele, którzy nie znoszą uczniów, więc to o niczym nie świadczy.
                    • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 22:17
                      Owszem, czas przestać bredzić o misjach czy innych Siłaczkach i przyjąć, że placówki edukacyjne pełnią funkcję usługową, skoro stawiają uczniom określone w przepisach wymagania, to niech wykonują swoją pracę prawidłowego.
                      • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 22:43
                        No i? Jak to się ma do chorej nauczycielki w szpitalu i pragnienia poprawienia i tak pozytywnej oceny przed samym końcem roku?
                        Nauczycielka, owszem, popełniła błąd, jak to siłaczka - będąc na zwolnieniu obiecała, że przyjdzie do szkoły wystawiać oceny i wowczas odpyta zainteresowaną. Ale trafiła do szpitala.
                        • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 11:53
                          Powinna była zwrócić się do dyrekcji o zastępstwo, żeby uczniowie nie tracili. A jeśli już pracuje podczas zwolnienia lekarskiego, mogła zaproponować inną formę zaliczenia - test na classroomie, pracę pisemną, wykonanie doświadczenia (zależy od przedmiotu, oczywiście).
                          Widzisz, ja rozumiem tzw. okoliczności zewnętrzne, zdrowotne w tym wypadku, ale Ty w opisie sytuacji kładziesz nacisk na brak empatii, a ja wskazuję na tradycyjny, organizacyjny burdel w szkole, maskowany kocopalami o emocjach.
                          • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:16
                            Żadnego burdelu nie było, a pomysł, że chory nauczyciel ma "się zwracać do dyrekcji o zastępstwo" - Ty opowiadasz, że pracowałaś w szkole? Chory nauczyciel zgłasza chorobę i dostarcza - teraz już nawet nie on - L4. A dyrekcja się zajmuje, robi co trzeba - i na miarę możliwości.
                            Empatia - owszem. One się znały 3 lata, nauczycielka życzliwa uczniom, normalna, dziewczyna wiedziała, że nauczycielka jest w ciąży i z tego powodu, żeby nie doszło do poronienia, musi iść do szpitala. Ocena nie miała żadnego znaczenia poza ambicjonalnym. Połóż na dwóch szalach. I tak, oczekuję tego od ludzi, nawet nastoletnich, i zazwyczaj wciąż się nie zawodzę.
                            • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:29
                              nangaparbat3 napisała:

                              > Żadnego burdelu nie było, a pomysł, że chory nauczyciel ma "się zwracać do dyre
                              > kcji o zastępstwo" - Ty opowiadasz, że pracowałaś w szkole? Chory nauczyciel zg
                              > łasza chorobę i dostarcza - teraz już nawet nie on - L4. A dyrekcja się zajmuje
                              > , robi co trzeba - i na miarę możliwości.

                              Zgadzam się. Nawaliła dyrekcja, bo nie zorganizowała zastępstwa i do dyrekcji właśnie uczennica powinna mieć pretensje. Natomiast samo oczekiwanie, że szkoła wywiąże się ze swoich obowiązków jest słuszne.
                              • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:48
                                ZOR-GA-NI-ZO-WA-ŁA zastępstwo. Ale w zastępstwo nie musi wchodzić obietnica stałej nauczycielki poprawienia oceny o stopień wyżej.
                                Wyobraź sobie: 2 nauczycielki, przedmiot dwugodzinny, każda ma na stanie po 10 klas, 300 uczniów. I to trzeba zagospodarować, zrobić wszystko, co niezbędne dla zrealizowania programu i wystawienia ocen. Trudno. Będzie na świadectwie 3, nie 4. To naprawdę nie jest dramat - ale jest. Dla "płatka śniegu" jest. Bo tak go wychowano - w nadmiernym przykładaniu wagi do ocen, przekonaniu, ze nic nieprzewidzianego niema prawa się zdarzyć, a jeśli, to cały świat bedzie naprawiać, byle płatek nie doznał dyskomfortu.
                                • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:55
                                  Jeżeli zorganizowała zastępstwo, to nie ma tematu. Natomiast nauczycielka mogłaby nie składać obietnic bez pokrycia. Jest dorosła, mogła przewidzieć, że w końcówce ciąży różnie bywa.
                                  • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:37
                                    black.emma napisała:

                                    > Jeżeli zorganizowała zastępstwo, to nie ma tematu. Natomiast nauczycielka mogła
                                    > by nie składać obietnic bez pokrycia. Jest dorosła, mogła przewidzieć, że w koń
                                    > cówce ciąży różnie bywa.

                                    Jasne. Ty z pewnością jesteś w stanie przewidzieć wszystko, co spotka Cię w życiu.
                                • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:35
                                  "Wyobraź sobie: 2 nauczycielki, przedmiot dwugodzinny, każda ma na stanie po 10 klas, 300 uczniów. I to trzeba zagospodarować, zrobić wszystko, co niezbędne dla zrealizowania programu i wystawienia ocen. Trudno" - Eeee... ale to zastepstwo nie chcialo przepytac jednego dzieciaka? OK, teraz to juz nic z tego nie rozumiem. Tzn. rozumiem, ze zastepstwo poszlo po linii prawa i nijak nie musialo przestrzegac ustaleni nie zwiazanych z przepisami. Ale dziecka szkoda. Gdyby bylo mniej roszczeniowe, to moim zdaniem nalezalo wyjsc mu na przeciw (tak, zdecydowanei wole ludzi z misja niz sluzbistow tongue_out).
                                  Chyba, ze to "zastespstwo" to bylo wcisniecie jednej pozostalej nauczycielce wszystkich klas tej drugiej. To troche januszowanie jest, a nie zadne zastepstwo suspicious
                                  • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:46
                                    Wolę określenie "pracujący zgodnie z przepisami i procedurami" niż "służbista". Pracujący zgodnie z przepisami i procedurami są przewidywalni i skuteczni, w przeciwieństwie do ludzi z misją, którzy generują emocje.
                                    Gdyby w polskiej szkole przestrzegano przepisów i procedur, zamiast bawić się w uznaniowość, dogadywanie się, przymykanie oka, to byłaby o wiele bardziej bezpiecznym, przyjaznym i efektywnie uczącym miejscem.
                                    • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:45
                                      triss_merigold6 napisała:

                                      > Gdyby w polskiej szkole przestrzegano przepisów i procedur, zamiast bawić się w
                                      > uznaniowość, dogadywanie się, przymykanie oka, to byłaby o wiele bardziej bezp
                                      > iecznym, przyjaznym i efektywnie uczącym miejscem.


                                      czekaj czekaj a nie dalej jak wczoraj co pisałaś o SWOIM podejściu do przepisów i przestrzeganiu ich wedle swego UZNANIA
                                      hłe hłe.,.
                                    • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:35
                                      Wiesz, akurat w mojej szkole przepisy i procedury są bardzo przestrzegane, myślę że gdyby zrobiono odpowiedni ranking bylibyśmy na topie. Ale to nie wystarza, poza tym są możliwości omijania przepisów, poza tym prawo nie przewiduje wszystkich możliwych sytuacji i prędzej czy później dochodzisz do sytuacji,kiedy musisz właczyć myślenie, a czasem nawet uczucia. Dlatego uważam, że w szkole zdecydowanie powinno być i jedno, i drugie, w proporcjach odpowiednich do potrzeb.
                                    • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:36
                                      "Gdyby w polskiej szkole przestrzegano przepisów i procedur, zamiast bawić się w uznaniowość, dogadywanie się, przymykanie oka, to byłaby o wiele bardziej bezpiecznym, przyjaznym i efektywnie uczącym miejscem" - Tylko ze wtedy bombelek nie mialby w ogole szansy na poprawe oceny. Wez pod uwage, ze dziecko to jednak nie dorosly jest. I mozna do niego bardziej niz do doroslego trafic, jesli sie wyjdzie naprzeciw. Oczywiscie, to nie jest w interesie nauczycielki, ktora zatrudniono do nauczania danego przedmiotu. Wiec moze wylozyc, rozliczyc i spokojnie meic w d.pie. Ale z punktu widzenia dziecka lepiej byloby, jakby nie miala. Tylko jesli potem ma byc cyrk i mnostwo roszczeniowcow, to jednak lepiej niech dziubdziusie sie od malego ucza, ze w zyciu nic nie ma latwo.
                                      BTW, byly badania, juz dawno, ze taki jeden pozytywny nauczyciel wychodzacy poza ramy, potrafil zmienic zycie wielu uczniow (badali losy absolwentow, to byla patoszkola, w ktorej wszyscy uczniowie sie staczali, bo takie srodowisko - oprocz uczniow uczonych przez jedna konkretna nauczycielke, ktorzy ja potem wspominali jako tego "jdngo pozytywnego doroslego"). Wychodzi na to, ze predzej sie dzieci z "biednej" niz z "bogatej" patologii postawi na nogi suspicious Te pierwsze chociaz nie maja "dej" wgrane w system suspicious
                                  • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:47
                                    Słuchaj, chodzi mi wyłącznie o to, że wszelkie nasze oczekiwania mogą, z jakichś nieprzewidzianych, niezaleznych od innych i od nas samych powodów, zostać niezaspokojone. Bo są inne, ważniejsze sprawy. Bo coś się wali, a kogoś braknie. Czasem trzeba sobie umieć powiedzieć "trudno". Odróżnić sprawy bardzo ważne od średnio czy mniej wanych i niekoniecznie wszystkie własne uważać za najważniejsze.
                          • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:37
                            "Powinna była zwrócić się do dyrekcji o zastępstwo, żeby uczniowie nie tracili." - Co ty p.rdolisz, za przep[roszeniem???? Nauczycielka na DYREKCJE prosic o zastepstwo za nia???? Pracownik ma szefowi rzadzic? Polska szkola to jakis boordel na kolkach jest, albo ja czegos nie rozumiem.
                        • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:33
                          nangaparbat3 napisała:


                          > Nauczycielka, owszem, popełniła błąd, jak to siłaczka - będąc na zwolnieniu obi
                          > ecała, że przyjdzie do szkoły wystawiać oceny i wowczas odpyta zainteresowaną.
                          > Ale trafiła do szpitala.
                          >
                          Rany, jak ja nie lubię takich siłaczek! Mało, że dezorganizują pracę to jeszcze oczekują wdzięczności...
                        • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:35
                          No nie, tu to nauczycielka przegiela i sama jest sobie winna. Znieniam zdanie. Ochotniczka, moze sie nauczy i postawi wiekszy dystans. Pracownik na zwolnieniu jest na zwolnieniu. Nie deklaruje nic, nie przyjezdza do szkoly. Dyrekcja o tym wiedziala? Powinna pogonic i nauczycielke za granie X-mena i rodzicow za nekanie pracownika na zwolnieniu. Serio w Polsce szkolnictwo tak wyglada? o-O??? A te teksty o odbieraniu widaomosci od uczniow po 16 i praca po godiznach to tez prawda, czy wymysl ematki? jesli prawa, to ja sie nei dziwie, ze nauczycielom kazdy wchodzi na leb. Przeciez to przegiecie jest totalne.
                          • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:40
                            * tzn. dla wlasnego dziubdziusia moze i bym chciala taka nauczycielke zamiast sluzbistki-automatu. Ale moze by te nauczycielki ruszyly glowa i nie rzucaly perel przed wieprze. Nie kazdemu mozna tyle samo isc na reke, nie kazdy doceni.
                            • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:52
                              umi napisała:

                              > * tzn. dla wlasnego dziubdziusia moze i bym chciala taka nauczycielke zamiast s
                              > luzbistki-automatu. Ale moze by te nauczycielki ruszyly glowa i nie rzucaly per
                              > el przed wieprze. Nie kazdemu mozna tyle samo isc na reke, nie kazdy doceni.

                              A ja nie. Bo taka siłaczka zdezorganizuje pracę, naobiecuje, narobi zamieszania a i tak kończy się na niczym. Jestem zwolenniczką działania zgodnie z prawem i procedurami - jest na L4, nie pracuje, wyznaczane jest zastępstwo, osoba zastępująca ogarnia temat.
                              • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:57
                                Z sluzbistka moj dziubdzius w takiej sytuacji nic wiecej i tak by nie uzyskal. Wiec ja wole taka z indywidualnym podejsciem. Ale to ja. I nie uwazam, ze kazdy ma tak wolec. Poza tym wolalabym, zeby ona miala indywidualne podejscie tylko do niektorych uczniow. Bo jesli bedzie miala do wszystkich, to wychodzi na to, ze szybko ja za to podejscie pop.drdola i tyle bedzie z motywowania mojego dziubdziusia. Tak, egoizm troche, ale reszta wpisow w tym watku tez nie jest altruistyczna, takze mysle, ze to OK.
                                • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:02
                                  umi napisała:

                                  >Tak, egoizm troche, ale reszta wpisow w tym watku tez nie jest altrui
                                  > styczna, takze mysle, ze to OK.
                                  Gorzej jak akurat twoje dziecko się nie załapie do tej grupy.
                                  • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:08
                                    "Gorzej jak akurat twoje dziecko się nie załapie do tej grupy." - No gorzej. Dlatego wole taka podchodzaca indywidualnie, bez sztywnego trzymania sie przepisow. O tym wlasnie pisze. Dotad sadzilam, ze lepszy taki nauczyciel. Przez chwile sadzilam, ze sie nei znam i nauczycielka nawalila, bo nie wyznaczyla zastepstwa. Ale skoro nie mogla, to chciala zrobic cos ponad obowiazki. Dla mnei OK. Gdyby tego nie zrobila, to i tak nie byloby takiej mozliwosci. Ale sporo ematek mialoby pretensje. Wiec chociaz nadal mam takie zdanie, to uwazam, ze nie nalezy byc ochotnikiem i nie do kazdego mozna tak samo.
                                    • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:12
                                      umi napisała:

                                      > "Gorzej jak akurat twoje dziecko się nie załapie do tej grupy." - No gorzej. Dl
                                      > atego wole taka podchodzaca indywidualnie, bez sztywnego trzymania sie przepiso
                                      > w.

                                      Chyba nie rozumiem o czym piszesz. Wolisz, żeby nauczycielka działała wg własnego widzimisie niż trzymała się przepisów mimo, ze w związku z tym twoje dziecko może być poszkodowane?
                                      • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:19
                                        Eee... juz nie wiem, gdzie odpisywac. Ja rozumiem tak - dzieciak pisze prace, dostaje ocene. To ocena pozytywna, ale chcial by lepsza. I nauczy sie byle ja dostac. W przepisach tego nei ma, zgodnei z przepisami ocena do dziennika i koniec. Ale zaangazowana nauczycielka widzac chec nauki daje szanse. Dla mnie to OK. Bo wg przepisow byloby gorzej. Pech ze zachorowala, ale gdyby nie zachorowala, to bylaby szansa na lepsza ocene. Z inna by nie bylo. A przede wszystkim dzieciak by sie nie staral. Dotad sadzilam, ze do kazdego dziecka nauczyciel powinien podchodzic tak samo. Ale jesli mam do wyboru motywowanie mojego dziubdziusia vs rownosc wobec oderwanych od zycia roszczeniowcow, to wole wariant pierwszy. Z tym, ze dyskutujemy hipotetycznie, bo ja jestem z opcji bojacych sie covida i siedzacych w piwnicach.
                                        • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:24
                                          umi napisała:

                                          > Eee... juz nie wiem, gdzie odpisywac. Ja rozumiem tak - dzieciak pisze prace, d
                                          > ostaje ocene. To ocena pozytywna, ale chcial by lepsza. I nauczy sie byle ja d
                                          > ostac. W przepisach tego nei ma, zgodnei z przepisami ocena do dziennika i koni
                                          > ec. Ale zaangazowana nauczycielka widzac chec nauki daje szanse. Dla mnie to OK

                                          Ok, pod warunkiem, że nauczycielka daje taką samą szansę wszystkim dzieciom, a nie tylko wybranym. W swoim poście pisałaś o indywidualnym podejściu tylko do wybranej grupy uczniów. Uprzedzam cię zatem, że w takim wariancie twoje dziecko równie dobrze może się do tej grupy nie załapać. I ani nie będzie miał indywidualnego podejścia ani przestrzegania przepisów.

                                          > Ale jesli mam do wyboru motywowanie mojego dziubdziusia
                                          > vs rownosc wobec oderwanych od zycia roszczeniowcow, to wole wariant pierwszy.

                                          Pod warunkiem, że to nie ty zostaniesz zakwalifikowana do oderwanych od życia roszczeniowców wink
                                          • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:41
                                            "Ok, pod warunkiem, że nauczycielka daje taką samą szansę wszystkim dzieciom, a nie tylko wybranym" - Nie. Wszystkie maja prawa zagwarantowane w przepisach. uczciwe i nikogo nie krzywdzace. O ile w "nadprogramowym" podjesciu dzieciak tez sie musi nauczyc i glab nie dostaje piatek, ja nie widze problemu. Przepisy sa takei same, nikomus ie krzywda nei dzieje. A to, ze jedna osoba umie docenic szasne i ja wykorzystac, a drugiej strach ja dac bo wejdzie na leb, to juz inna sprawa. Porzadnemu dziecku lepiej pomoc, jest szansa, ze wyrosnie z niego porzadny czlowiek i dobra karma pojdzie dalej. Maupe lepiej utracic zanim nie zacznie byc czlowiekiem. Bo potem grazyna biznesu bedzie ludzi meczyc. I jeszcze sie samemu kiedys na nia trafi.
                                • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:05
                                  umi napisała:

                                  > Z sluzbistka moj dziubdzius w takiej sytuacji nic wiecej i tak by nie uzyskal.

                                  Uzyskałby to, co mu się należy, a z indywidualnym podejściem to już bywa różnie.
                                  • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:21
                                    "Uzyskałby to, co mu się należy, a z indywidualnym podejściem to już bywa różnie" - Ale to co mu sie nalezy i takmasz w przepisach. Mozesz tylko miec bonus albo go nie miec. Przynajmniej ja tak rozumiem. Bonusy nie powiny byc dla tcyh, co tegonie doceniaja. Bo potem w dorosle zycie idzie roszczeniowec lvl master i inni maja klopoty.
                              • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:02
                                * nie wiem, czy nauczyciel w szkole moze za siebie wyznaczyc zastepstwo. Jesli moze, to zgadzam sie z Toba, ze tak powinna zrobic - zlecic komus innemu, zeby ta uczennice przepytal.
                                • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:03
                                  umi napisała:

                                  > * nie wiem, czy nauczyciel w szkole moze za siebie wyznaczyc zastepstwo. Jesli
                                  > moze, to zgadzam sie z Toba, ze tak powinna zrobic - zlecic komus innemu, zeby
                                  > ta uczennice przepytal.
                                  To nie jest obowiązek nauczycielki a dyrektora. Ona jest chora i ma się zajmować sobą a nie pracą.
                                  • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:05
                                    Czyli sama przyznajesz, ze mam racje.
                                    • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:07
                                      umi napisała:

                                      > Czyli sama przyznajesz, ze mam racje.
                                      Nie rozumiem. Od początku piszę, że to nie jest sprawa tej chorej nauczycielki a dyrekcji. Uczennica natomiast miała prawo oczekiwać, że zostanie wyznaczona osoba, która przejmie obowiązki i załatwi jej sprawę, a została olana bo "przecież to żadna tragedia".
                                      • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:11
                                        No, z tym tez sie zgadzam, ze to kwestia dyrekcji. Dlatego nie rozumiem zarzutow czesci ematek wobec nauczycielki. Z tym, ze jesli tego nie ma w przepisach i to byla dobra wola nauczycielki, to dyrektorka nie musiala takeij samej dobrej woli wykazac i zgodnei z prawem mogla olac. Malo eleganckie, ale jesli bylaby sluzbistka albo nie miala zastepstwa, albo przewizla sie kilka razy na rodzicaqch i zwyczajnei nie chciala im isc na reke, to jej mozna skoczyc.
                                        • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:12
                                          * chyba w kwestii kluczowej kwestii Cie pomylilam z Triss i Arwena.
                                          • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:15
                                            umi napisała:

                                            > * chyba w kwestii kluczowej kwestii Cie pomylilam z Triss i Arwena.

                                            Arwena i Triss chyba nigdzie nie napisały, ze wymagają przepytania dziecka przez tą konkretną nauczycielkę, która ma natychmiast wracać ze szpitala? Chodzi o to, ze szkoła ma się trzymać przepisów i zorganizować zastępstwo a nie bajdurzyć o empatii.
                                            • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:27
                                              Ja nie widze nigdzie tekstu, ze byl foch o brak zastepstwa. Byl foch o nieprzyechanie ze szpitala. Ale ogolnie ja sie zgadzam, ze dyrekcja powinna zapewnic takie zastepstwo. I gdyby o to chodzilo, to jestem za. Co parwda przyznaje, ze nie wiem, czy w szkolnictwie da sie z dnia na dzien, pododobno przed pandemia nie starczalo nauczycieli z czesci przedmiotow nawet na zwykle etaty. Ale uwazam, ze jesli nauczyciel jest chory, zwlaszcza dluzej, to powinno sie szukac zastepstw. Tylko chyba nie o tym ta dyskusja byla.
                                              • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:30
                                                umi napisała:

                                                > Ja nie widze nigdzie tekstu, ze byl foch o brak zastepstwa. Byl foch o nieprzye
                                                > chanie ze szpitala.

                                                Nie wierzę, że dziewczyna by strzeliła focha, gdyby ją zapewniono, ze zostanie przepytana przez kogoś innego/w innym terminie. Wierzę natomiast, że powiedziano jej, że to żadna tragedia, 3 to też ocena i sprawy nie załatwiono, bo "niedasie".
                                • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:32
                                  Przekazać zadania, jeśli wie, że pobyt na zwolnieniu się przedłuży.
                                  Rozumiesz, w prawidłowo funkcjonującej instytucji/firmie pracownik idący na urlop przekazuje zadania do dokończenia (jeśli są) i bieżące, informuje ustnie/mailowo/ w systemie osobę zastępującą i przełożonego, co zostawia.
                                  Jeśli uczennicy zgodnie z WSO przysługiwało podejście do poprawiania oceny, to powinna mieć taką możliwość u innego nauczyciela.
                                  • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:41
                                    Z tym to sie zgadzam 100%. Nie zgadzam sie z tym, ze pracownik na zwolnieniu ma pracowac albo ze sie go neka. nangi pierwszy wpis tak nie wygladal i pierwsze odpowiedzi na niego tez nie. Teraz wszystko pozmienialyscie.
                                    Za chwile wyjdzie, ze w tej szkole sa dwie nauczycielki z danego przedmiotu i obie robia nadgodziny, a zastepstwo to bylo wepchniecie jednej calosci o po tym, jak druga zamiast od razu po tescie isc na zwolnienie na ciaze zeby mozna bylo wziac kogos na jej miejsce, zasuwala z brzuchem az trafila na patologie. A uczennica wcale nie chciala powrotu pani ze szpitala, tylko spytala ta zastepujaca i nie spiaca po nocach, czy moze byc przepytana, po czym dostala odmowna odpowiedz. W takiej sytuacji to ja rozumiem zawod dziecka. Ale nie tak to na poczatku wygladalo.
                                    • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:41
                                      *" Nangi pierwszy wpis" i inne bledy
                                  • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:47
                                    Podejrzewam, że właśnie w wso nie ma nic na ten temat. Raczej jest o możliwości poprawienia oceny niedostatecznej. Lub ogólnie sprawdzianu.
                                    Czasem nauczyciele wykazują się taką dobrą wolą, która wychodzi poza wso. I wtedy w razie niemożności realizacji powstaje kłopot.
                                    • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:55
                                      little_fish napisała:

                                      > Czasem nauczyciele wykazują się taką dobrą wolą, która wychodzi poza wso. I wte
                                      > dy w razie niemożności realizacji powstaje kłopot.

                                      I niesłusznie się wykazują. Trzymając się przepisów sprawa jest jasna - można, nie można, kto może i kiedy może. A tak powstaje jeszcze więcej kłopotów - bo 3 można, a 5 nie można, Jasio może a Kazio nie może i tak w kółko.
                                      • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 15:41
                                        Może niesłusznie. Niektórzy po prostu dają możliwość poprawy błędu/wpadki. Ja osobiście nie widzę w tym nic złego.
                                    • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:59
                                      Normalnie (chyba) nie powstaje, to bonus jest. Dotad sadzilam, ze dla ludzi takie kwestie sa oczywiste. Teraz juz nie jestem tego pewna tongue_out Moze tam nie mieli jak znalezc normalnego zastepstwa i jedna leciala na oparach, wiec nie miala kiedy przyjechac. Ale to inaczej zupelnie wtedy wyglada. I ja uwazam, ze powinno sie tej dziewczynce wyjsc naprzeciw. Chyba, ze ona wpadla do dyrekcji i zarzadala przepytania. Wtedy rozumiem walec i wqv. Plus to glupota straszna byla, swoja droga. Jesli dziecko nie konczy tej szkoly i nauczycielka wroci, to na miejscu tej dyrektorki zapowiedzialabym jej, ze zadnych profitow nad wymagane przepisami, bo potem ja sie z tymi pomyslami musze uzerac. Nie popd.prdala sie ludzi idacych komus na reke. Bo potem bonusy trafia szlg.
                                      • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 15:04
                                        Za organizację pracy w szkole odpowiada dyrekcja szkoły, za to biorą pieniądze. Cały czas operujesz językiem emocji, a nie organizacji, co uważam za dość żenujące i powodujące chaos.
                                        • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 15:11
                                          Jesli to do mnie, to ja faktami operuje. Chyba ze za emocje uwazasz "lacine". Ktorej uzywam bo lubie, nie dla emocji. W malo ktorym moim wpisie nie ma wykropkowanych slow. I tylko wtedy, kiedy uwazam, ze jest niewskazana. Ale oprocz "laciny", pisze faktami. Emocjonalnie to bardziej Wy podeszlyscie. Mimo, ze nie klniecie.
                                          • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 15:36
                                            Pisanie o bonusach, służbistach, indywidualnym podejściu do Jasia, leceniu na oparach, profitach to emocje, a nie fakty.
                                            • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:06
                                              No nie, to sa zwykle slowa nazywajace problem. Lecenie na oparach to sytuacja, kiedy czlowiek ma tyle pracy, ze nie ma sil na nic wiecej. Bonus to bonus, dodatkowa gratyfikacja. Sluzbista jest to osoba scisle przestrzegajaca wszelkich regul w pracy. Indywidualne podejscie jest to podejscie dostosowane do potrzeb konkkretnego dziecka. Gdzie tu emocjonalnosc? Chodzi Ci o dostrzeganie czlowieka jako czlowieka, a nie procedury? To standard powinien byc, w przypadku kazdej pracy z ludzmi. Nie tylko dla nauczyciela, ale tez lekarza, psychologa, ratownika medycznego, pielegniarki, salowej, kogokolwiek. Tyle, ze to trzeba laczyc z wiedza i profesjonalizmem. Nawqet weterynarz warto, zeby dostrzegal pacjenta zamiast tylko problemu. Tzn. jesli lekarz czy weterynarz nie dostrzega nic oprocz problemu, ale jest profesjonalny i dba o to, zeby sie nei pomylic, to jeszcze pol biedy. Chociaz jesli nie bedzie dbal o swoje osiagneicia, to zybie wszystko bez indywidulanego podejscia. Natomiast cala reszta raczej bedzie kiepsko pracowac. Bez indywidualnego podejscia do zywej osoby to moze pracowac mechanik samochodowy albo osoba skrecajaca komputery.
                  • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:46
                    Zaden klient w zadnej firmie czy instytucji nie skacze i nie awanturuje sie, ze pracownik ma wrocic ze zwolnienia. Chyba, ze chce zeby do niego wezwano policje, a policja psychiatre.
                    • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:54
                      * moim zdaniem przez covida masz PTSD i Ci sie to zaczyna przekladac na wszystko.
              • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:52
                To nie byla siedmio, tylko siedemnastolatka.
            • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 11:51
              Mysle ze wymaganie swoich praw to jest bardzo dobra cecha naszego pokolenia. I Triss ma racje. A ty chyba nie lubisz juz młodziezy...mam nadzieje, ze kiedyś lubiłaś biorąc pod uwage zawód który wykonujesz.
              • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:02
                Wymaganie tylko tego, co zostało wskazane w przepisach (szkoły, instytucji, POZ, ustawy), naprawdę wystarczy. Nauczyciel (pracownik innej branży) ma wykonać pracę, a nie misję, robić uprzejmość, łaskę czy poświęcać się. Wolę profesjonalistów od jekliwych z misją, bo z tymi pierwszymi da się dogadać klarownie i nie wystawiają rachunków emocjonalnych.
                • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:20
                  Poprawiania nie oceny w przepiach nie bylo (jako obowiązkiu na uczyciela), koniec kropka.
                  • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:50
                    Czyli wychodzi na to, ze rodzice sami domagaja sie podcinania uczniom skrzydel. Bo wychodzi na to, ze kazda nauczycielka ktora ma ucznia zaisnteresowanego przedmiotem i chcacego sie uczyc dla wlasnego dobra powinna robic minimum i utracac takie dzieci. Bo inaczej utraca ja.
                  • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:33
                    No to sie zdecyduj czy to jest przedsiębiorstwo i działamy wg przepisów i zasad czy kierujemy sie empatią, uczuciami itd??
                    • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:02
                      Jedno i drugie, czasem trudno wyważyć.
              • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:19
                Przecież nie muszę, nawet nie powinnam lubić - jestem usługodawczynią big_grin
                Dziewczynka nie domagała się żadnych praw, tylko dotrzymania obietnicy, złożonej dobrowolnie przez nauczycielkę. Nie przyjmowała do wiadomości, że nauczycielka dotrzymać słowa nie może i nie jest to zależne od jej woli.
                • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:34
                  NO nie musisz. Ja nie pisze ze musisz, tylko ze twoich wspisów juz od dawna wychodzi taki obraz.
                  • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:03
                    Że nie lubię dzieci?
                    Nie szkodzi.
                    • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:31
                      Dzieciom myśle ze jednak szkodzi. I pracy jaką wykonujesz. Sorry ale kazda praca wykonywana z pogardą daje gwniane efekty. Szkoda tylko ze te efekty odczują twoi uczniowie.
                      • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:40
                        smile
                        Już widzę że od nielubienia dzieci doszłyśmy do pogardy.
                        I przeskakujesz od mojego obrazu netowego do - wyobrażonej przez siebie - rzeczywistości.
                        I z wielką powagą.
                        I jeszcze "gówno " się trafiło.
                        Nie przesadzasz aby?
                        • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:50
                          Czytam co piszesz o młodzieży od dawna. To jest smutne jak ty piszesz. W podobnym tonie o młodziezy wypowiadał się przed demencją moj dziadek. Ma 86 lat
                          • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:54
                            Jak Cię smuci, co piszę, to nie czytaj. A najlepiej zamiast tkwić na forum zajmij się dziadkiem.
                            • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 09:41
                              A czemu ma dziadkiem sie zająć?
          • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:26
            Nic nie ma w poście o wyznaczeniu zastępstwa. Jest, że pani ma być osobiście i ją przepytać. I to jest roszczeniowość. Ja też płacąc podatki na twoją pensję nie chciałabym, żebyś pisała posty na ematce w godzinach pracy.
          • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:29
            Eeee? A gdzie masz w kodeksie pracy, ze osoba na zwolneiniu lekarskim pracuje? W szkolnictwie sa jakies inne zasady (jesli sa, to OK, ale na logike nie powinno byc)? Nie wierze, co czytam. Ludzie na dlugoterminowych zwolnieniach sa zastepowani i wtedy zastepstwo realizuje ich obowiazki. Jesli sa na krotkoterminowym, to sie czeka az wroca, o ile sie nie pali. Tak jest w kazdej branzy. Gdzies jest inaczej?
            To, ze placisz podatki nie uprawnia Cie do lamania praw pracownika. Kazdego. Triss, nie jestes czasem rowniez roszczeniowym pacjentem? Bo cos mi sie wydaje, ze o ile wlasnych granic bronic umiesz i jest to OK, to przestrzeganie ogolnych zasad jest Twoja slabsza strona.
            Pominawszy fakt, ze to niewychowawcze jest, skakac tak wokol dziecka. Uczy sie je oderwania od rzeczywistosci, a potem placz, ze zalamanie psychiatrii dzieciecej suspicious Takiego systemowego stada wariatow, to sorry, ale zaden system nie wytrzyma, nigdzie na swiecie.
            • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:43
              * o tej urzedniczce wyzej nie pilam do nikogo. Bo moze przez to poruszenie. Chodzilo mi o BEZUZYTECZNE urzedniczki. Nie kazde. Ogolnie urzedniczki sa OK. Tylko jak ktos roszczeniowy i leniwy, to sa z nim problemy. Szczegolnie dotkliwe to w urzedach jest. Nie kazda urzedniczka jest taka. Poruszylam szczegolny przypadek urzednika. Obok grazyny biznesu najbardziej umeczliwy dla otoczenia, moim zdaniem.
              • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:49
                * rownie dobrze moglam napisac bezuzyteczna baba <wstawic dowolny zawod, z ktorym wiecej osob ma kontakt>. Przyklad byl dowolny.
            • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:57
              Uspokoję Cię, nie jestem roszczeniowym pacjentem, natomiast nieźle orientuję się, do czego mam prawo i co leży w zakresie obowiązków lekarza.
              Załamanie psychiatrii dziecięcej jest spowodowane zupełnie innymi czynnikami niż nadmiar troski.
              • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:14
                No nie wie. To co Nanga napisala, o ile nie lze (a raczej nie wydaje sie lgazem) fhooy dziwne jest. Ty to potwierdzasz. Czyli sa ludzie, ktorzy tak wychowuja dzieci. Moim zdaniem to przepis idelany na pacjenta psychiatrycznego jest.
                • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:16
                  Roszczeniowość to nie choroba psychiczna.
                  • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:18
                    Ale osobe o takim podejsciu do swiata wszystko zalamie. Doroslemu taki tekst nie ujdzie nigdzie.
                    • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:34
                      Nie załamie, po prostu się nauczy, że w życiu takie podejście nie przejdzie.
                      • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:40
                        W jednej kwestii tak. W wielu, przyzyje zalamanie. Bo nie "udzwignie" ciezaru doroslego zycia. Chyba, ze dziecie bedzie na pseudoposadzie u rodzicow. I tak cale zycie. Bo im starsze, tym ciezej bedzie wyjsc spod klosza. Tak, zdaje sie, wykastrowano obecnych kilkudziesieciolatkow. Wyglada na to, ze teraz to idzie dalej, juz dla obu plci.
                      • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 22:00
                        Jeśli wróci do domu, gdzie usłyszy, że szkoła ma obowiązek natychmiast zapewnić innego nauczyciela, żeby ją odpytał, to się nie nauczy.
                        • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:23
                          nangaparbat3 napisała:

                          > Jeśli wróci do domu, gdzie usłyszy, że szkoła ma obowiązek natychmiast zapewnić
                          > innego nauczyciela, żeby ją odpytał, to się nie nauczy.
                          >
                          Przecież tak właśnie powinno być. Wyobrażasz sobie zamkniętą przychodnię/stację benzynową z powodu choroby pracownika, który akurat miał być na zmianie?
                          • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:42
                            Hej, nie zauważyłaś, że dziewczyna miała poprawiać kiepską ocenę, została odpytana - pisała sprawdzian - na czas. To była dobra wola i uprzejmość nauczycielki, by ją odpytać dodatkowo - nie miała takiego obowiązku.
                            Zastępca musi zdążyć z tym co najważniejsze.
                          • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:18
                            Wiele razy spotkalam sie z tym - w roznych instytucjach i firmach - ze akurat ktoregos pracownika nie bylo i reszta miala wiecej pracy. Spotkalam sie tez z informacja - "uprzejmie przepraszamy, zalatwimy to w przyszlym tygodniu, poniewaz pracownik jest nieobecny" w sytuacjach, w ktorych sie nie palilo. O ile faktycznie sie nie palilo i faktycznie po rzeczonym czasie problem zostal rozwiazany, ja problemu nie widzialam.
                            Ta przytoczona uczennica, moim zdniem zachowala sie jakby miala cos z glowa (o ile to nie bylo dziecko z poczatowych klas podstawowki, ktore moze jeszcze byc malo madre i oderwane od zycia). Jesli jej tak do doroslosci zostanie, to to regularna wariatka bedzie.
                            • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:20
                              * i nie wyobrazam sobie zeby mogla pracowac gdziekolwiek poza IT, bo wszedzie indziej nie pracuja roboty i sytuacje losowe sie zdarzaja. Ewentualnie zostaje jeszcze "kariera" podopiecznej mops-u. Jak ich zreformuja wreszcie (czyli za pewnie kilka lat, o ile ktos sie za to wezmie) beda pewnie mieli dla takich niedostosowanych specjalnego asystenta, ktory bedzie kolo nich skakal i jakos wprowadzal w zycie .
                • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:17
                  * nadmiar troski bardzo szkodzi. Zamyka w bance. Podcina skrzydla. uczy, ze caly swiat kreci sie wokol jednej osoby, a tak nie jest. No i przede wszystkim sprawia, ze taka osoba jest kompletnie niedostosowana spolecznie. Co pisze jako osoba, ktora z charakteru jest kwoka i musi sie hamowac czasem. Trzeba umiar we wszystkim znac, bo mozna przedobrzyc.
              • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:57
                Załamanie psychiatrii dziecięcej jest spowodowane zupełnie innymi czynnikami niż nadmiar troski

                Też tak uważam. Nie należy mylić troski z kontrolą.
          • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:22
            triss_merigold6 napisała:

            > Uczennica słusznie oczekiwała, że nauczyciel zrealizuje prawo, które uczeń ma w
            > WSO i regulaminie szkoły, czyli umożliwi poprawienie oceny, osobiście albo wsk
            > aże zastępstwo. Nie widzę w tym nic dziwnego czy nieempatycznego. To nie jest r
            > oszczeniowosc tylko podejście do edukacji jak do usługi - rodzice uczennicy pła
            > cą na oświatę podatki, oczekują konkretów, a nie emocji.

            Rzadko przeklinam, ale to powiem: pieprzysz jak potłuczona. Jeśli w takim duchu wychowujesz swoje dzieci, to potwierdzasz tylko to, co zostało wyżej napisane. Ja, ja, ja, tylko JA się liczę, reszta mnie g... obchodzi. Zero empatii, zero zrozumienia, zero wyczucia. Tylko JA i MOJE prawa, moje potrzeby. Masakra.
            • alicia033 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:02
              jagoda2 napisała:

              > Tylko JA i MOJE prawa, moje potrzeby. Masakra.

              wręcz przeciwnie.
              Tak to właśnie wygląda w normalnych krajach. Dzięki czemu ludziom żyje się tam dużo łatwiej, niż w tym polskim bagnie, gdzie takie jak wy, wycierają sobie gęby "empatią".
              • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:22
                Tu w ogole nie chodzi o empatie, tylko realia. Nikt normalny (na glowe) nie oczekuje, zer pracownik wroci dla nich ze zwolnienia ze szpitala. Jesli mu bardzo na czyms zalezy, to prosi o zastepstwo/ przedluzenie terminu/ cokolwiek innego. nawet dziecko od pewnego wieku nie moze byc tak glupie. Chyba, ze jest uposledzone umyslowo. Albo na takie wychowywane.
                • arwena_11 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:39
                  Nikt nie oczekuje, że pracownik wróci ze szpitala - ale jak najbardziej oczekuje, że jego sprawa zostanie załatwiona zgodnie z przepisami. Jeżeli w WSO jest, że uczeń ma prawo do poprawy oceny w terminie X dni od jej otrzymania - to sorry, ale szkołą ma to zapewnić.

                  To tak jak z urzędnikiem. Urzędnik ma X dni na odpowiedź na jakieś pismo - może sobie w tym czasie iść na zwolnienie, ale za niego ma ktoś na to pismo odpowiedzieć W TERMINIE. Jak nie odpowie - to petent ma prawo złożyć skargę wyżej/iść do sądu itd.

                  Urzędu Skarbowego nie interesuje, że księgowa poszła do szpitala i nie ma kto złożyć CIT-u, PIT-u czy Vat-u w odpowiednich terminach.
                  • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:40
                    Dokładnie.
                    • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:07
                      Dokładnie to ja X razy pisałam, ze nauczycielka nie miała obowiązku poprawiać jej ocenę. O to właśnie chodzi, że nie miała obowiązku - ani ona, ani nikt inny.
                      • arwena_11 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 20:06
                        Nanga czy miała obowiązek czy nie - to określa WSO i statut szkoły. Nie znam waszego statutu ani WSO. Znam za to bardzo dobrze statuty i WSO szkół do których chodzą/chodziły moje dzieci i jak najbardziej umiałam korzystać z nich do egzekwowania praw jakie należały się moim dzieciom.
                        Z doświadczenia zaś wiem, że nauczyciele swoje prawa znają świetnie. Ale ze znajomością obowiązków i terminów wynikających z WSO i statutu są mocno na bakier.
                        • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 16.03.21, 08:44
                          A Ty naprawdę uważasz, że nie wiem, czy w naszym WSO jest obowiązek umożliwienia uczniowi poprawy pracy klasowej słabo napisanej? Nie ma i nigdy nie było - nauczyciel może, ale nie musi. Ma tu dowolnośc i ma prawo inaczej potraktować kogoś, kto byl chory, a inaczej kogoś, kto wagaruje (jak uczę, pozwalam poprawiać zawsze, ale nigdy nie uczyłam więcej niż jedną klasę, więc było mi łatwiej niż innym nauczycielom).
                          • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 16.03.21, 10:11
                            Bo najczęściej wso mówi o poprawie oceny niedostatecznej. A są nauczyciele, którzy pozwalają poprawiać każdą ocenę, a jeszcze inni dają uczniom szansę w inny sposób. To wszystko generalnie jest na korzyść uczniów, ale w przypadku zdarzeń losowych tracą szansę poprawy, bo wynika ona z dobrej woli nauczyciela a nie zapisów w wso.
                  • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:46
                    Ale do pracownika wtedy wydzwania czy pyta u dyrekcji o zastepstwo i przedstawia problem? I dyrekcja w zaleznosci od mozliwosci zalatwia zastepstwo albo np. przedluza termin poprawy?
                    Jesli wiekszosc rodzicow w pl tak podchodzi, to juz rozumiem czemu tak latwo znalazlam dlugoterminowego korepetytotra w calkiem dobrej cenie. A myslalam, ze to ja taka genialna jestem jako pracodawca tongue_out
                    • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:54
                      A kto tam wydzwaniał do pracownika?
                      • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:59
                        Ja zrozumialam, ze uczennica do nauczycielki. Nanga chyba nie jest dyrektorka. Nawet jesli jest i to byl tekst do dyrekcji, to tez niezbyt normalny. I raczej sie ta dyrekcja powinna popukac w czolo. Co innego prosba o znalezienie zastepstwa czy o wydluzenie terminu tej poprawy.
                        • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:01
                          No to źle zrozumiałaś, a napisałaś na ten temat kilkanaście histerycznych postów. Ochłoń.
                          • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:03
                            Co zle zrozumialam i gdzie moje posty sa histeryczne?
                          • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:11
                            black.emma napisała:

                            > No to źle zrozumiałaś, a napisałaś na ten temat kilkanaście histerycznych postó
                            > w. Ochłoń.

                            Nie jesteś lepsza.
                        • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:10
                          Miałam pośredniczyć między dziewczyną a nauczycielką, żeby pani jednak coś zrobiła i poprawiła jej tę ocenę. Miałam naciskać na tę nauczycielkę w szpitalu - tego ode mnie oczekiwala dziewczyna.
                          • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:16
                            A potem ta uczennica przyjdzie do pracy black.emamy i bedzie sie rozrzucala nie majac racji suspicious Albo zacznie sie koszmarnei zachowywac na ulicy, w urzedzie czy gdziekolwiek. I black.emama zalozy watek o zlych "madkach" czy "roszczeniowym mlodym pokoleniu". Cale formu zjedzie opisany przypadek, nikt nie wezmie pod uwage, ze to byla ta uczennica sprzed kilkuy lat wokol ktorej wszyscy skakali i ktorej cale forum przyklaskiwalo.
              • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:25
                W normalnych krajach, a nie w Polsce ludzie mają w d... wszystko poza czubkiem własnego nosa? Ciekawe. Ja jakoś na każdym kroku stykam się z puszczającymi głośno muzykę sąsiadami, zaśmiecaniem przestrzeni publicznej, paleniem syfem we własnym piecu i obroną przez madki własnych dzieciaczków, które rykiem i bieganiem zatruwają życie innym. A jak jest u ciebie za granicą?
                • alicia033 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:40
                  marta.graca napisała:

                  > W normalnych krajach, a nie w Polsce ludzie mają w d... wszystko poza czubkiem własnego nosa?

                  jak tak to zrozumiałaś to, eot, bo nie dyskutuję z idiot(k)ami.
                  • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:16
                    🤦‍♂️
              • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:29
                alicia033 napisała:

                > wręcz przeciwnie.
                > Tak to właśnie wygląda w normalnych krajach. Dzięki czemu ludziom żyje się tam
                > dużo łatwiej, niż w tym polskim bagnie, gdzie takie jak wy, wycierają sobie gęb
                > y "empatią".
                >
                > Nie wiem doprawdy, w jakim kraju rezydujesz, że prezentujesz takie poglądy, ale na pewno nie w żadnym cywilizowanym. Przykro mi, że na co dzień zmuszona jesteś doświadczać takiego braku empatii i spotykasz się wyłącznie z egocentrykami, których wzrok nie sięga dalej niż własny czubek nosa. Żal mi Cię, że mieszkasz w otoczeniu takich ludzi. Naprawdę.
      • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 19:29
        nangaparbat3 napisała:

        > Nałożyło się na siebie kilka problemów.

        Podpisuję się pod wszystkim, co napisałaś. I couldn't have said it better.
        • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:26
          Dziękuję, ale czemu mówisz do mnie po angielsku? Akceptuję to u Bi, ale nagle poczułam, że mam w tej kwestii jakieś granice sad
          • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:32
            nangaparbat3 napisała:

            > Dziękuję, ale czemu mówisz do mnie po angielsku? Akceptuję to u Bi, ale nagle p
            > oczułam, że mam w tej kwestii jakieś granice sad
            >
            Przepraszam. Pomyślałam, że nie wyraziłabym się lepiej i bez zastanowienia, automatycznie, napisałam. Zupełnie bezcelowo, bez podtekstu, jakby co wink
            • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:47
              Nie nie, nie doszukuję się podtekstu, tylko nagle poczułam się tą angielszczyzną zalana smile
          • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 20:34
            Bi dobrze pisze big_grin Wolnosc dla wszystkich, ktorym latwiej czasem w innym jezyku!
            Tzn. ja wole po polsku, po to tu pisze, zeby bylo po polsku. Ale moze niektorym tak latwiej cos wyrazic.
            • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 12.03.21, 21:50
              Zgoda smile
      • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 11:48
        Pierwdzielis jak Ciocia Klocia z Wąchocka. MOja babcia tak mowiła o pokoleniu mojej matki "bezradne, niesłychanie wrażliwe pokolenie,"...kazde "stare pokolenie" uwielbia to "ach ta dzisiejsza młodzież"....
        • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 11:57
          Dokładnie. Moi rodzice słyszeli to od dziadków, ja słyszałam od ciotek/wujow z pokolenia rodziców, mój osobisty ojciec przy okazji podwójnego rocznika bredzil, że on miał w klasie ponad 40 uczniów (sorry, uj mnie obchodzi, co było w latach 50-tych).

          Własnym dzieciom tego nie robię, wręcz przeciwnie - uczę, że skoro są możliwości, to obowiązkiem rodziców jest z nich korzystać na korzyść dzieci.
          • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:27
            I co ta uczennica uzyskala drac sie, ze nauczycielka ma wrocic ze zwolnienia? Nanga moze napisze, ale moim zdaniem nic.
            • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:11
              No nic.
          • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:26
            triss_merigold6 napisała:

            > Własnym dzieciom tego nie robię, wręcz przeciwnie - uczę, że skoro są możliwośc
            > i, to obowiązkiem rodziców jest z nich korzystać na korzyść dzieci.

            To już wiemy. I jeszcze jesteś pewnie z siebie dumna, co? Jaka to sprytna, zaradna i bezkompromisowa matka z Ciebie.
            • alicia033 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:31
              jagoda2 napisała:

              > I jeszcze jesteś pewnie z siebie dumna, co?

              Oczywiście.
              To właśnie jest prawidłowa, zdrowa postawa, dzięki której można wyjść z tego błędnego koła cierpiętnictwa w imię abstrakcyjnych i nie prowadzących do niczego dobrego idei, w które takiej jak ty, nanga czy umi usiłują wepchnąć kolejne pokolenia młodych Polaków.
              • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:47
                alicia033 napisała:

                > jagoda2 napisała:
                >
                > > I jeszcze jesteś pewnie z siebie dumna, co?
                >
                > Oczywiście.
                > To właśnie jest prawidłowa, zdrowa postawa, dzięki której można wyjść z tego bł
                > ędnego koła cierpiętnictwa w imię abstrakcyjnych i nie prowadzących do niczego
                > dobrego idei, w które takiej jak ty, nanga czy umi usiłują wepchnąć kolejne pok
                > olenia młodych Polaków.
                >
                >
                Doprawdy nie wiem, jak ciężkich i traumatycznych przeżyć trzeba doznać, jakiej ludzkiej niegodziwości doświadczyć, żeby prezentować takie poglądy. Już nawet nie jest mi Ciebie żal; ja jestem przerażona faktem, że tacy ludzie istnieją i wychowują jeszcze bardziej egoistyczne i bezwzględne pokolenie.
                • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:13
                  Wydaje mi się, ze to troll.
              • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:52
                Nie ma chyba na tym forum większej pandemicznej cierpiętnicy, niż Triss, która od roku posuwa smuty o zniszczonym życiu i PTSD, a jej największym problemem była praca zdalna.
                • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:21
                  Mnie zastanawiają osoby które znalazły dobre strony pandemii, a te które pokrzykują na osoby które chcą żyć jak dawniej mnie przerażają.
                  • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:23
                    gryzelda71 napisała:

                    > Mnie zastanawiają osoby które znalazły dobre strony pandemii,

                    Dlaczego?
                    • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:10
                      Bo co dobrego w pandemii?
                      • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:36
                        Z mojej perspektywy - czubka własnego nosa - całkiem sporo.
                        • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:48
                          Napisz co, serio pytam, bez potem dowalanek, chce po prostu poznać inne spojrzenie.
                          • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:52
                            Choćby zwiększenie dostępności pracy zdalnej, u wielu pracodawców było to nie do pomyślenia wcześniej. Przywiązywanie większej wagi do zdrowia, większy opór wobec przychodzenia chorym do pracy. Spędzanie więcej czasu z bliskimi. Zwolnienie tempa życia. Zdrowsze domowe odżywianie się. Wydawanie mniej pieniędzy, bo dużo miejsc zamkniętych.
                            • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:00
                              Ale rozumiesz, że nastolatków nie bawi spędzanie więcej czasu z bliskimi, bo ich punktem odniesienia są rówieśnicy?
                              • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:04
                                Kij mnie obchodzą nastolatki.
                              • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:16
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Ale rozumiesz, że nastolatków nie bawi spędzanie więcej czasu z bliskimi, bo ic
                                > h punktem odniesienia są rówieśnicy?

                                Niektórych bawi, my ciągle pytamy, jak jest, co się zmieniło, i niektórzy - niewiele osób, 2, góra -3 na klasę - piszą, ze zbliżyły się do rodziny, lepiej im z rodzeństwem, ktoś się zaczął przyjaźnić z własną siostrą, a ktoś inny odkrył, że można fajnie pogadać z ojcem.
                            • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:03
                              Przywiązywanie większej wagi do zdrowia? Kiedy nie można się dodzwonić do lekarza?
                              Bo reszta to niekoniecznie.
                              • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:06
                                Nie miałam żadnych problemów z dodzwonieniem się do lekarza, chodzę normalnie, na NFZ także. A przy przywiązywaniu wagi miałam na myśli także dbanie samemu.
                                • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:21
                                  Okej wraca u mnie wszystko działa. A jak dbasz o zdrowie bardziej teraz?
                                  • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:29
                                    Gotuję codziennie obiady, ćwiczę, relaksuję się, chodzę na psychoterapię.
                                    • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:35
                                      Serio przed pandemią nie mogłaś tego robić?
                                  • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:31
                                    Miałam też więcej czasu, by w końcu poumawiać się na wszystkie badania, nawet na takie na NFZ, za które kiedyś płaciłam. Bo mogłam na spokojnie podzwonic po przychodniach.
                                    • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:35
                                      Rzuciłaś pracę?
                                      • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:38
                                        Pracowałam zdalnie. Oszczędzałam z dwie godziny dziennie.
                                        • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:41
                                          O rany jak pandemia minie to znów się ludzie posypią.
                                      • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:40
                                        I właśnie. Jak ktoś jest totalnie zewnątrzsterowalny to nie zrozumie, że wszystkie te rzeczy można było robić tak po prostu. Można było gotować (szok! 🤣), spędzać czas z rodziną, spokojnie wybierać się z rana do szkoły i pracy i żadna pandemia nie była mi do tego potrzebna !!! Bo sama decyduję o swoim życiu, a zwłaszcza o aspektach o ktorych mogę (no błagam, kto ci zabraniał gotować???? ).
                                        • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:43
                                          I jeszcze. Cudownie, że możesz sobie teraz gotowac obiady. Ale czemu mojego dziecko nie może chodzić do szkoły? W sensie, pokolenie zmarnowane, żebyś ty sobie obiad ugotowala? 🤔
                                          • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 08:06
                                            To chyba oczywiste, że mnie interesuje moje zycie, a nie dzieci obcych osób. Dbam, aby się przystosować do warunków, jakie są. I serio, jeszcze raz usłyszę o zmarnowanym pokoleniu, to parsknę śmiechem.
                                        • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:48
                                          vasaria napisał(a):

                                          > I właśnie. Jak ktoś jest totalnie zewnątrzsterowalny to nie zrozumie, że wszyst
                                          > kie te rzeczy można było robić tak po prostu. Można było gotować (szok! 🤣), sp
                                          > ędzać czas z rodziną, spokojnie wybierać się z rana do szkoły i pracy i żadna p
                                          > andemia nie była mi do tego potrzebna !!! Bo sama decyduję o swoim życiu, a zw
                                          > łaszcza o aspektach o ktorych mogę (no błagam, kto ci zabraniał gotować???? ).

                                          W bezsensownym kierunku sterujesz tą rozmową.
                                          • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:51
                                            jagoda2 napisała:

                                            > vasaria napisał(a):
                                            >
                                            > > I właśnie. Jak ktoś jest totalnie zewnątrzsterowalny to nie zrozumie, że
                                            > wszyst
                                            > > kie te rzeczy można było robić tak po prostu. Można było gotować (szok! ?
                                            > ?), sp
                                            > > ędzać czas z rodziną, spokojnie wybierać się z rana do szkoły i pracy i ż
                                            > adna p
                                            > > andemia nie była mi do tego potrzebna !!! Bo sama decyduję o swoim życiu
                                            > , a zw
                                            > > łaszcza o aspektach o ktorych mogę (no błagam, kto ci zabraniał gotować??
                                            > ?? ).
                                            >
                                            > W bezsensownym kierunku sterujesz tą rozmową.

                                            No ale ona ma rację, nikt Ci wcześniej nie bronił robić tego o czym piszesz.
                                          • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:53
                                            A ty, jak piszesz poniżej, piszesz wciąż o ludziach dorosłych. A my tu dyskutujemy o dzieciach 9+ (od 4 klasy podstawówki) !
                                        • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:56
                                          Dokładnie. Trochę mi słabo jak czytam, że zmiany narzucone całym rocznikom młodych ludzi są w porzo, bo jakaś pani może się realizować w kuchni i ma czas poczytać.
                                          • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:03
                                            triss_merigold6 napisała:

                                            > Dokładnie. Trochę mi słabo jak czytam, że zmiany narzucone całym rocznikom młod
                                            > ych ludzi są w porzo, bo jakaś pani może się realizować w kuchni i ma czas pocz
                                            > ytać.

                                            Przypominam, że pytanie było skierowane konkretnie do mnie i odpowiadałam w swoim imieniu, a nie całego społeczeństwa tego kraju.
                                            Proponuję zdecydować, czy to jest wątek o dzieciach, młodzieży, dorosłych, czy pandemii jako takiej, bo każdą odpowiedź można zdyskwalifikować mówiąc, że nie odnosi się do danej grupy wiekowej. Raz mówimy o 3-latkach z telefonem, raz o 10-latkach, raz o licealistach, a czasem o dorosłych - każda grupa ma inne problemy, inne potrzeby. Nie można rozciągać danej wypowiedzi na wszystkich równo, bo nie nie dotyczą one wszystkich osób w równym stopniu.
                                          • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 08:11
                                            A mi słabo, jak ty masz w dupie ograniczenia, bo co tam że ktoś umrze...
                                            • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 09:15
                                              Gdybyś rzeczywiście obawiała się covid, nie ruszyłabyś się ani do fryzjera, ani do knajpy, ani na żadne wakacje tylko siedziała w piwnicy, a jedzenie podawaliby Ci na kiju przez okno.
                                              • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 10:19
                                                Ale ja nie muszę się obawiać, bo jestem młoda i zdrowa. Jednak zdaję sobie sprawę, że nie każdy tak ma.
                                                • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 10:39
                                                  No więc my też się nie obawiamy, mimo że nie jesteśmy szczególnie młodzi, o dzieci nie obawiamy się tym bardziej, one akurat mają zdrowotne certyfikaty ISO.
                                                  Lękowi niech sobie siedzą w piwnicach, czekając na oficjalne zakończenie covida.
                                                  • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 11:00
                                                    A ci, którym odwołano planowe zabiegi, niech też poczekają. Może umrą w międzyczasie, to zwolnią kolejkę.
                                                  • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 11:04
                                                    Właśnie umierają, fala takich zgonów była jesienią. I nie, personel z oddziałów, które zawiesiły diagnostykę i planowe przyjęcia nie zostawał przeniesiony na front walki z covidem. Zresztą, ci sami lekarze prywatnie przyjmowali, w szpitalach też, bo zagrożenie covidem znikało po 15.
                                                  • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 11:13
                                                    Anestezjolog prywatnie przyjmował?
                                                  • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 14:42
                                                    Moze by w takim razie covidow nie przyjmowac na oddzialy, a leczyc normalnych? Nie ma pandemii, nie ma problemu i nie ma leczenia covida.
                                                  • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 14:46
                                                    Pewnie, niech zdychają. A później państwo będzie płacić odszkodowania z naszych podatków. Kogo jeszcze proponujesz nie leczyć?
                                                  • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:21
                                                    Odszkodowania za co? Za brak leczenia? Na litość boską, rodziny ofiar łódzkiego pogotowia nie dostały odszkodowań więc z czym do ludzi.
                                                • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 10:47
                                                  Dzieci też w większości nie są narażone na ciężki przebieg, a odgórnie zabrania im się wielu rzeczy.
                                        • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 08:09
                                          Ja też sama decyduje o swoim życiu, dlatego w pandemii jezdze na wycieczki, spotykam się z ludźmi w bezpieczny sposób, chodziłam do knajp, fryzjera czy sklepów. Na tyle na ile się da, żyję normalnie.
                                          • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 09:36
                                            No właśnie. Ty możesz, a dzieci nie mogą. O tym jest cały wątek. Tzn powinien być, bo mocno zboczył w inne rejony.
                                            • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 10:20
                                              Dzieci nie mogą jeździć na wycieczki?
                                              • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 10:51
                                                Szkolne/przedszkolne? Nie, bo ich nie ma. Zabawa w lockdowny nie sprzyja planowaniu wyjazdów z wyprzedzeniem, i jeszcze można usłyszeć od histerykow, że wyjazd z dziećmi na ferie to fala duszących się staruszków.
                                                • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 11:14
                                                  Przecież byłaś na wyjeździe, o co ci chodzi?
                              • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:19
                                gryzelda71 napisała:

                                > Przywiązywanie większej wagi do zdrowia? Kiedy nie można się dodzwonić do lekar
                                > za?


                                Ale na przykład odkrycie, żedobrze jest się wysypiać, a źle dźwigać przez pół dnia bardzo ciężką torbę. Może osoby, które to odkrywają teraz, po powrocie do szkoły będą inaczej niż dotąd organizwoać sobie życie?
                                Noi wiele osób pisze, że nauczyło się gotować, lepiej je. Piszę o nastolatkach.
                                • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:24
                                  Ze nie wezmą połowy podręczników?
                                  Tak po pandemii będzie wysyp Ramsejow i Geslerowych.
                            • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:20
                              marta.graca napisała:

                              > Choćby zwiększenie dostępności pracy zdalnej, u wielu pracodawców było to nie d
                              > o pomyślenia wcześniej. Przywiązywanie większej wagi do zdrowia, większy opór w
                              > obec przychodzenia chorym do pracy. Spędzanie więcej czasu z bliskimi. Zwolnien
                              > ie tempa życia. Zdrowsze domowe odżywianie się. Wydawanie mniej pieniędzy, bo d
                              > użo miejsc zamkniętych.
                              >

                              Dziękuję za wyręczenie mnie z odpowiedzi.
                              Dodałabym jeszcze dużą oszczędność czasu związanego z dojazdami oraz znacznie większe możliwości - tak, tak - dokształcania. Subiektywnie dodałabym niższy poziom stresu spowodowany życiem w mniejszym pędzie i nie blokowaniem łazienki rano wink Wspólne posiłki z rodziną, wspólne gotowanie, ogólnie więcej rzeczy wykonywanych razem w domu. Duży spokój i luz związany z brakiem pośpiechu, jaki zwykle towarzyszy wszystkim wychodzącym do pracy/szkoły podczas wyjścia z domu. I znowu zaczęłam czytać książki, a nie tylko strony w internecie smile
                              • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:25
                                No to, mieliśmy to przed pandemią w stopniu nas zadowalającym. Może dlatego nie doceniamy.
                              • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:25
                                Że ty nie umiałaś zorganizować sobie życia, nie znaczy, że nikt inny nie umiał. To wszystko to miałam i przed pandemią, ale co najważniejsze - wtedy miałam też wybór!
                                • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:37
                                  vasaria napisał(a):

                                  > Że ty nie umiałaś zorganizować sobie życia, nie znaczy, że nikt inny nie umiał.
                                  > To wszystko to miałam i przed pandemią, ale co najważniejsze - wtedy miałam te
                                  > ż wybór!

                                  Akurat życie miałam dobrze zorganizowane i nie narzekałam. Wskazuję po prostu, w jakim aspekcie pandemia wpłynęła pozytywnie na moje życie, bo takie było pytanie. A, że cenię sobie ten dodatkowy, zaoszczędzony czas i brak codziennego pośpiechu, to chyba normalne.
                                  Poza tym, dopisałam się do wątku innej osoby, która wymieniła dobre strony pandemii. Dla nas np. jest to możliwość pracy zdalnej lub hybrydowej - wcześniej było to nie do pomyślenia. Albo większa dbałość o zdrowie - nikt już nie łazi z kaszlem czy katarem w miejsca publiczne, a kiedyś to było nagminne. Uważam, że jest sporo dobrych stron pandemii, tylko trzeba umieć je dostrzec i przede wszystkim lubić spędzać czas we własnym domu z rodziną. Rozumiem, że nie każdemu jest dane mieć dobrą, harmonijną rodzinę i spokój w domu i dla tych osób pandemia rzeczywiście może być koszmarem, ale przecież ematki ten problem nie dotyczy.
                                  • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:42
                                    Rozumiem, że nie każdemu jest dane mieć dobrą, harmonijną rodzinę i spokój w domu i dla tych osób pandemia rzeczywiście może być koszmarem,

                                    A miło być bez dowalanek ech.
                                    • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:01
                                      gryzelda71 napisała:

                                      > Rozumiem, że nie każdemu jest dane mieć dobrą, harmonijną rodzinę i spokój w d
                                      > omu i dla tych osób pandemia rzeczywiście może być koszmarem,
                                      >
                                      > A miło być bez dowalanek ech.

                                      Nie chciałam nikomu dowalić. Wiem, że są rodziny wcale nie patologiczne, gdzie ludziom trudno razem wytrzymać wieczorem przed tv, a co dopiero kisić się przez wiele miesięcy w jednym domu/mieszkaniu. Abstrahując od warunków lokalowych. Pandemia obnażyła wiele patologii w rodzinach i takich osobom naprawdę bardzo współczuję, ale wykazała także, że pozornie dobre małżeństwa i zgodne rodziny mają problem z przebywaniem ze sobą w takich normalnych, codziennych sytuacjach, kiedy nic się nie dzieje. Nagle wyszły na jaw skrywane potwory, że ludzi tak naprawdę niewiele łączy, jedynie dzieci i prowadzenie przedsięwzięcia pod nazwą dom. Dopóki wszyscy rozjeżdżali się rano i wracali po południu, wieczorem, to wszystko jakoś się sklejało, bo nie było za dużo czasu na przebywanie we własnym towarzystwie. Pandemia obnażyła, jak niedoskonałe relacje i układy to są i jak trudno ludziom nazywanym rodziną przebywać razem, dłużej niż kilka godzin dziennie. Mam bardzo dużo takich przykładów dookoła, gdzie rodzice męczą się będąc z dziećmi, jak również jako małżonkowie, bądź pary, męczą się ze sobą na dłuższą metę. Takim rodzinom będzie w pierwszej kolejności będzie potrzebna pomoc psychologiczna.
                                      • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:09
                                        Ależ chciałaś i dowaliłaś.
                                        I sorki wszyscy się jarali na początku zostań w domu, late na tarasach itp itd, ale litości. Miałaś fajną rodzinę przed i nie zauważałaś? Nie jadłaś zdrowo? Odpadły dojazdy, ale jak miałaś stresująca robotę to nagle stała się luzacka?
                                        • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:16
                                          gryzelda71 napisała:

                                          > Ależ chciałaś i dowaliłaś.
                                          > I sorki wszyscy się jarali na początku zostań w domu, late na tarasach itp itd
                                          > , ale litości. Miałaś fajną rodzinę przed i nie zauważałaś? Nie jadłaś zdrowo?
                                          > Odpadły dojazdy, ale jak miałaś stresująca robotę to nagle stała się luzacka?

                                          A czy jak gdzieś to napisałam? Pytałaś to odpowiedziałam, a Ty kwestionujesz moje odpowiedzi. To po co ta rozmowa?
                                          • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:25
                                            No tak, ja napisałam bez popierdala... nie ty, Wybacz,
                                  • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:46
                                    Tak. Bo teraz zamiast z przeziębieniem ludzie łażą z covidem. Żeby w systemie nie zaistnieć często nawet testów nie robią.

                                    Co do reszty bzdur pisałam powyżej. Umiałam sobie życie zorganizować wygodnie i bez pośpiechu i przed covidem. Przede wszystkim mam kilka łazienek w domu, więc nie rozumiem twojego problemu z porannym wybieraniem się. Ale powtórzę raz jeszcze, wtedy miałam też wybór!
                                    • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:27
                                      A ja nie rozumiem twojego problemu z lockdownami, był jeden i od tego czasu można różne aktywności podejmować. Można się tak przerzucać do jutra.
                                  • kurt.wallander Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:26
                                    jagoda2 napisała:


                                    Dla nas np. jest to możliwość pracy zdalnej lub hybrydowej - wcześniej by
                                    > ło to nie do pomyślenia.

                                    Ale ktos kto juz przed pandemią pracował zdalnie, nie doceni, bo w tym względzie nic się nie zmieniło.

                                    Albo większa dbałość o zdrowie - nikt już nie łazi z k
                                    > aszlem czy katarem w miejsca publiczne, a kiedyś to było nagminne.

                                    No może...

                                    Uważam, że j
                                    > est sporo dobrych stron pandemii, tylko trzeba umieć je dostrzec i przede wszys
                                    > tkim lubić spędzać czas we własnym domu z rodziną. Rozumiem, że nie każdemu jes
                                    > t dane mieć dobrą, harmonijną rodzinę i spokój w domu i dla tych osób pandemia
                                    > rzeczywiście może być koszmarem, ale przecież ematki ten problem nie dotyczy.

                                    Tylko jesli ktoś wcześniej też miał dobrą, harmonijną rodzinę, spokój w domu, domowe wspólne obiadki, to też nie doceni, że w dalszym ciągu to ma. Za to odczuwa inne braki, wynikające z pandemii.
                                    • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:44
                                      kurt.wallander napisała:


                                      > Tylko jesli ktoś wcześniej też miał dobrą, harmonijną rodzinę, spokój w domu, d
                                      > omowe wspólne obiadki, to też nie doceni, że w dalszym ciągu to ma. Za to odczu
                                      > wa inne braki, wynikające z pandemii.

                                      Dlatego piszę subiektywnie, ze swojego punktu widzenia. Zresztą jestem w zdecydowanej mniejszości. I zgoda: to co jest dobre dla jednostki, nie musi być dobre dla ogółu, ale pytanie było skierowane konkretnie do mnie, dlatego odpowiadam z własnej perspektywy.
                                      Tym, co nam najbardziej doskwiera w pandemii, jest brak wyjazdów za granicę, brak wakacji w stylu, jaki lubimy. Ale bez tego da się żyć, umiemy to sobie wytłumaczyć, jak dorośli ludzie, nie wpadamy w depresję z tego powodu.
                                      • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:51
                                        Ale czemu nie byłaś za granicą? Ja np byłam w Chorwacji i było cudownie wink . Wakacje jak co roku, ludzi pełno. Pełen luz, słońce, drinki i co tam jeszcze. W tym roku planujemy Gruzję wink .

                                        Aaaa. Czyli mówisz o ludziach dorosłych, a wątek, może nie zauważyłaś jest o młodzieży szkolnej i o dzieciach - od 4 klasy podstawówki. One sobie tego jak dorośli ludzie nie wytłumaczą!
                                  • glanaber Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:44
                                    Jagoda: “ Dla nas np. jest to możliwość pracy zdalnej lub hybrydowej - wcześniej było to nie do pomyślenia.” - ty twierdziłaś, że jesteś wykładowcą na uczelni. To co się dziwisz, że praca zdalna była dla ciebie niedostępna? To, że teraz jest dostępna, to jest właśnie patologia. To się nigdy nie powinno zdarzyć. Zdalnie można prowadzić jakieś kursy dokształcające, nie edukację pełnowymiarową.
                                    • klementyna156 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:50
                                      glanaber napisała:

                                      > Jagoda: “ Dla nas np. jest to możliwość pracy zdalnej lub hybrydowej - wcześnie
                                      > j było to nie do pomyślenia.” - ty twierdziłaś, że jesteś wykładowcą na uczelni
                                      > . To co się dziwisz, że praca zdalna była dla ciebie niedostępna? To, że teraz
                                      > jest dostępna, to jest właśnie patologia. To się nigdy nie powinno zdarzyć. Zda
                                      > lnie można prowadzić jakieś kursy dokształcające, nie edukację pełnowymiarową.
                                      O to to, 100% racji.
                                    • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:55
                                      glanaber napisała:

                                      > Jagoda: “ Dla nas np. jest to możliwość pracy zdalnej lub hybrydowej - wcześnie
                                      > j było to nie do pomyślenia.” - ty twierdziłaś, że jesteś wykładowcą na uczelni
                                      > . To co się dziwisz, że praca zdalna była dla ciebie niedostępna? To, że teraz
                                      > jest dostępna, to jest właśnie patologia. To się nigdy nie powinno zdarzyć. Zda
                                      > lnie można prowadzić jakieś kursy dokształcające, nie edukację pełnowymiarową.

                                      Ja się nie dziwię, że była niedostępna; ja się cieszę, że jest dostępna teraz, w tej sytuacji. Doceniam to, że mogę pracować z domu w dobie pandemii. Perspektywicznie rzecz biorąc wiem, że pandemia się skończy i dlatego teraz cieszę się tą zdalnością, co nie znaczy, że wymaga ona ode mnie mniej pracy bądź zaangażowania - wręcz przeciwnie. Docelowo nie chciałabym już zawsze uczyć on-line, to jednak nie jest naturalne dla tego typu działalności, niemniej jednak dopóki tak jest, to się z tego cieszę, bo i tak nie mam wpływu na to, w jakim trybie pracuję. Jak już wrócimy na uczelnię i przyjadą studenci, to też będę się bardzo cieszyć. Plusem jest to, że pozostaną pewne nawyki wypracowane podczas zdalnej i nabyte umiejętności, które będzie można nadal wykorzystywać.
                                      • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:42
                                        O ile za chwile uczelnie nie zaczną szukać oszczędnosci. Zaraz sie okaze nie potrzebują np 3 matematyków do zajęc, wystarczy jeden online.
                      • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 00:17
                        Obiad slowfood smile
                  • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:39
                    A co w tym dziwnego? Ja na początku pandemii miałam swój największy życiowy kryzys, nerwowe załamanie. To mnie skłoniło do poszukania pomocy u specjalistów, poukładałam sobie dużo w głowie, czuję się teraz lepiej niż przez całe lata. Mimo, że żyję w dużej mierze jak dawniej, bo nie mam dzieci na zdalnej, nie choruję, ani nie straciłam pracy, układam sobie tak codzienne życie, żeby jak najlepiej się dostosować, bo ten czas się nie powtórzy. Zupełnie nie rozumiem tego obrażania się na cały świat i chrzanienia o zmarnowanym życiu.
                    • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:14
                      A to załamanie miałaś bo się zdarzyło, czy pandemia była powodem?
                      • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:49
                        Jednym z powodów.
                    • kurt.wallander Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:27
                      marta.graca napisała:

                      Mim
                      > o, że żyję w dużej mierze jak dawniej, bo nie mam dzieci na zdalnej,

                      Zauważ, że ten wątek jest o dzieciach na zdalnej właśnie.
                      • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:33
                        Ale ja się wypowiadałam w odnodze dotyczącej tego, co jest dobre w pandemii.
              • umi [...] 14.03.21, 15:01
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:46
              jagoda2 napisała:

              > triss_merigold6 napisała:
              >
              > > Własnym dzieciom tego nie robię, wręcz przeciwnie - uczę, że skoro są moż
              > liwośc
              > > i, to obowiązkiem rodziców jest z nich korzystać na korzyść dzieci.
              >
              > To już wiemy. I jeszcze jesteś pewnie z siebie dumna, co? Jaka to sprytna, zara
              > dna i bezkompromisowa matka z Ciebie.

              Ja jestem z niej dumna wink . I sama zachowuję się tak samo. I co? Żyłka ci teraz pęknie tongue_out?
            • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:14
              To nie spryt, tylko świadomość obywatela, który rozumie, w jakim celu powołano instytucje publiczne i nie ma nawyku pełzania z kawą i czekoladkami, prosząc uniżenie.
              • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:37
                triss_merigold6 napisała:

                > To nie spryt, tylko świadomość obywatela, który rozumie, w jakim celu powołano
                > instytucje publiczne i nie ma nawyku pełzania z kawą i czekoladkami, prosząc un
                > iżenie.

                Każdy sądzi po sobie, nieprawdaż?
                Wyobraź sobie, że nigdy, przez całe swoje życie, nikogo o nic nie musiałam prosić, zwłaszcza uniżenie. Może mam to szczęście, że trafiam na ludzi, którzy bez łaski robią to, co do nich należy i dzięki temu mam zupełnie inną wizję świata i ludzi niż Ty.
                • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:47
                  Cudownie. Ja również nie proszę uniżenie, najwyżej przypominam, że zgodnie z przepisami jest tak i tak. Musiałam tak parę razy przypomnieć szkołom dzieci, a i lekarzowi czy szpitalowi się zdarzyło. Bo np. szkoła mówiła nienieniedasie, a ja przypominałam, że to szkoły problem i zadanie, a nie mój.
        • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 12:23
          Poczytaj sobie, są badania, Zamiast w kółko powtarzać to samo. Świat idzie naprzód, Ty wciąż powtarzasz słowa Starego Testamentu (tak tak, tam to jest - tylko wtedy świat zmieniła się o wiele wolniej, a ja w tej kwestii wierze Marxowi, byt- świadomość - te tam sprawy).
          • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:31
            Jakie badania? Ze stare pokolenie uwaza, ze aktualne dzici i młodziez "to takie niewychowane" i takie "rozkapryszone". Moja własna matka to słyszała o swoim, podobnie teściowa. Myśle, ze ty jak byłas młoda tez byłaś "nie taka" dla aktualnych babć i cioć.
            • anorektycznazdzira Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:51
              Dokładnie.
              A jeszcze, większość dziadersów uja wie, jakie to młode pokolenie właściwie jest. A na temat młodych dyskutuje samo ze sobą, czyli z własnymi wyobrażeniami o czymś, czego za bardzo nie zna i za bardzo nie rozumie.
              • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:04
                Co pięknie wychodzi w tym wątku, który zaczął się o dyskusji o dzieciach 9+, a mamy panie które odjeżdżają bo jako dorosłe mogą w spokoju nacieszyć się gotowaniem obiadu oraz pełno niczym nie popartych wyobrażen na temat młodego pokolenia, chociażby ze cały czas i tak siedzieli przed ekranem. I nieważne, że raz po raz ktoś pisze że guzik prawda. Przecież "wszyscy" wiedzą że te dzieci to nic tylko przed ekranem siedziały, to niech posiedzą jeszcze trochę.
                • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:16
                  runny.babbit napisał(a):

                  > Co pięknie wychodzi w tym wątku, który zaczął się o dyskusji o dzieciach 9+, a
                  > mamy panie które odjeżdżają bo jako dorosłe mogą w spokoju nacieszyć się gotowa
                  > niem obiadu oraz pełno niczym nie popartych wyobrażen na temat młodego pokoleni
                  > a, chociażby ze cały czas i tak siedzieli przed ekranem. I nieważne, że raz po
                  > raz ktoś pisze że guzik prawda. Przecież "wszyscy" wiedzą że te dzieci to nic t
                  > ylko przed ekranem siedziały, to niech posiedzą jeszcze trochę.

                  Wyobraź sobie, że jeśli ktoś do tej pory nie miał czasu i okazji nacieszyć się gotowaniem obiadu, to właśnie w pandemii docenia, że może smile I tak szukamy lepszych stron obecnej sytuacji, a nie narzekamy i w kółko powtarzamy te same slogany, które nic nie dają i niczego zmieniają.
                  A co do siedzenia dzieci przed monitorami takimi czy innymi - Ameryki nie odkryłam - większość dzieci jest przyspawana do gadżetów odkąd umie coś utrzymać w rączce. Niestety. Przypomnę tylko wątek, w którym emama opisywała, że jej dziecko nie ma kolegów, bo nie za bardzo chce grać w gry. Nie wiem, czy to ta sama mama czy inna, opisywała, że wszystkie dzieci na półkoloniach miały komórki lub tablety - z wyjątkiem jej własnego. I nie ma się co oszukiwać, że jest inaczej, chyba, że lubicie wypierać pewne fakty. Wierzę, że część dzieci może cierpieć z powodu nadmiernej ilości godzin spędzonych przez kompem, ale tak samo cierpieliby siedząc nad książkami. Nie słyszałam jeszcze, żeby jakieś dziecko było zmęczone grami, oglądaniem filmów na Netflixie, czy przeglądaniem Internetu, o portalach społecznościwych nie wspominając.
                  • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:21
                    Ale te komórki i tablety to te dzieci prosto ze sklepu kradną? A nie, czekaj, to rodzice im w ręce wkładają żeby mieć spokój. Moje dzieci nie były i nie są przyspawane do kompa bo je wychowuję a nie chowam.
                    Nie mogę czytać jak dorośli narzekają, że ich dzieci siedzą całymi dniami na kompie czy innych tabletach, tak jakby nie mieli żadnego wpływu na swoje dziecko!

                    A tak, to znowu ty - zewnątrzsterowalna pańcia od gotowania 🙄 .
                    • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:23
                      Może nie doczytasz bo wkleiłam na dole ale specjalnie dla ciebie 🤬

                      www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/nauka-zdalna-w-polsce-jaki-ma-wplyw-na-psychike-uczniow/k19p600,79cfc278
                    • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:28
                      Zwłaszcza że fantastycznie się kontroluje czas ekranowy dziecka gdy rodzic spędza 8+ godzin poza domem. I oczywiście codzienne przebywanie przed ekranem wcale nie buduje fizycznego nawyku ciągłego korzystania ze smartfona, no wcale.
                      • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:39
                        Jagoda zapewne pracuje online. Moze tez jak moja znajoma pracująca w spółdzielni mieszkaniowej....chwali sobie pandemie, bo ma prace hybrydową, czyli: tydzien w pracy, tydzien wolne. Jest zajebiście!
                    • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:35
                      vasaria napisał(a):

                      > Ale te komórki i tablety to te dzieci prosto ze sklepu kradną? A nie, czekaj, t
                      > o rodzice im w ręce wkładają żeby mieć spokój. Moje dzieci nie były i nie są pr
                      > zyspawane do kompa bo je wychowuję a nie chowam.
                      > Nie mogę czytać jak dorośli narzekają, że ich dzieci siedzą całymi dniami na ko
                      > mpie czy innych tabletach, tak jakby nie mieli żadnego wpływu na swoje dziecko!
                      >
                      >
                      Jakbyś się pofatygowała i przeczytała inne moje wypowiedzi, to byś wiedziała, że jestem wielką przeciwniczką wyręczania się rodziców telefonami, tabletami, a potem laptopami.

                      > A tak, to znowu ty - zewnątrzsterowalna pańcia od gotowania 🙄 .

                      Puknij się w głowę - szkoda mi czasu na dłuższy komentarz.
                      • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:37
                        A artykuł przeczytałaś? Mam nadzieję, że ten slow obiad ci w gardle stanie 🤬 .
                        • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:41
                          vasaria napisał(a):

                          > A artykuł przeczytałaś? Mam nadzieję, że ten slow obiad ci w gardle stanie 🤬 .
                          >
                          Oby Tobie nie stanął. Nie wiem skąd w ludziach tyle nienawiści, doprawdy. Ty to dopiero musisz mieć ciężką atmosferę w domu.
                          • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:45
                            Chciałabyś 🤣 . Atmosfera u mnie dobra i co więcej, obiady domowe od zawsze. Szok i niedowierzanie!
                    • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:38
                      Ja dzisiaj miałam korki z 7 klasistami. Dzisiaj bo w piatek chłopcy mają lekcje od 8 do 14.30. Potem mają angielski na korkach....Zadania z matmy też robiliśmy...uwaga, oni to sobie musza w kompie przepisać teraz bo wszystkie zadania domowe matematyk i chemik kazde robić w necie. Nie mozna zdrobić zdjecia zeszytu nie, trzeba wklepać. Chłopakom kupe czasu zajmuje wpisanie równań ...zajebiście.
                      • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 08:48
                        I tutaj widzę pole do interwencji dla rodziców.
                  • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:25
                    I znowu to robisz. To jakieś skrzywienie zawodowe że uważasz że zawsze masz rację? Twoja teza o dzieciach przyspawanych do ekranów jest z sufitu, nawet nie anegdotyczna, bo dzieci w tym wieku nie masz, w przeciwieństwie do wielu osób które w tym wątku wielokrotnie pisaly, że smartfon w rękach 10 latka przez wiele godzin dziennie to absolutnie nie był standard.
                    Co do tych nieszczęsnych obiadów, to sorry, ale płacimy bardzo wysoką cenę żeby ktoś wreszcie docenił uroki slow life. A w dudzie się nie chcę urządzać.
                    • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:38
                      runny.babbit napisał(a):

                      > I znowu to robisz. To jakieś skrzywienie zawodowe że uważasz że zawsze masz rac
                      > ję? Twoja teza o dzieciach przyspawanych do ekranów jest z sufitu, nawet nie a
                      > negdotyczna, bo dzieci w tym wieku nie masz, w przeciwieństwie do wielu osób kt
                      > óre w tym wątku wielokrotnie pisaly, że smartfon w rękach 10 latka przez wiele
                      > godzin dziennie to absolutnie nie był standard.
                      > Co do tych nieszczęsnych obiadów, to sorry, ale płacimy bardzo wysoką cenę żeby
                      > ktoś wreszcie docenił uroki slow life. A w dudzie się nie chcę urządzać.

                      Wybacz, ale to nie moja wina, że mamy nauczanie zdalne. Za to, że dzięki pracy w domu (wcale nie mniejszej niż w realu, wręcz przeciwnie), mam czas ugotować obiad, nie zamierzam nikogo przepraszać.
                      • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:40
                        Do tej pory dzieci i rodzina pizze jedliscie? Masa ludzi pracuje normalnie i obiady gotuje. Jak w czasie pracy masz czas na gotowanie....to bałabym sie o posadę. Za chwile zaczną sie masowe zwolnienia...
                        • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:42
                          hanusinamama napisała:

                          > Do tej pory dzieci i rodzina pizze jedliscie? Masa ludzi pracuje normalnie i ob
                          > iady gotuje. Jak w czasie pracy masz czas na gotowanie....to bałabym sie o posa
                          > dę. Za chwile zaczną sie masowe zwolnienia...
                          >
                          Te Wasze komentarze są tak żałosne, że aż mi się nie chce na nie odpisywać.
                          • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:55
                            Doczytałam ze pracujesz na uczelni...serio nie ma u was obaw ,ze częśc moze stracic prace. Rzad za chwile bedzie oszczędzał na czym się da, juz obcina podstawówką subwencje. Akurat przy nauczaniu online nałatwiej okroić etaty. No chyba ze uczysz na prywatnej...ale pytanie czy jak społeczeństwo zubożeje, będzie je stać na prywatne studia.
                            • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 00:11
                              podstawówkom smile
                          • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 00:04
                            Wypowiadasz się w wątku który cię nie dotyczy, z pozycji uprzywilejowanej osoby i dziwisz się że to ludzie irytuje?
                      • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:54
                        jagoda2 napisała:

                        >
                        > Wybacz, ale to nie moja wina, że mamy nauczanie zdalne. Za to, że dzięki pracy
                        > w domu (wcale nie mniejszej niż w realu, wręcz przeciwnie), mam czas ugotować o
                        > biad, nie zamierzam nikogo przepraszać.

                        To jest głównie kwestia organizacji.
                  • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:34
                    Tak wiemy niektorym coronawakacje się podobają...nawet kosztem własnych dzieci
                  • anorektycznazdzira Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 09:22
                    To, że dziecko łatwo się uzależnia od gier i portali nie jest niczym nowym. Alkoholik też rzadko prosi, żeby mu wódki nie lać bo mu zaszkodzi. Od tego są rodzice i dorośli w ogóle, żeby ogarniać temat. I ogarniali- dzieci spędzające całe dnie przed ekranem to BYŁ margines. Były to ogólnie dzieci niedopilnowane, zaniedbane, z którymi rodzice nic nie robili ani nie przejmowali się, co one robią. Obecnie każdy rodzic musiałby stać nad dzieckiem w jego pokoju cały dzień, żeby być w stanie reagować i regulować ile dziecko spędza przed ekranem, bo musi (szkoła zdalna, prace domowe) a ile gra, siedzi na portalach albo jeszcze bóg wie gdzie.
                    • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:40
                      No i pisząc to pieknie uzasadniasz moją tezę, że największym problemem są zmiany cywilizacyjne.
                      • anorektycznazdzira Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:05
                        Nie.
                • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:45
                  O tym gotowaniu to pisałam o nastolatkach - one o tym mówią.
                  W przeciwieństwie do większości wypowiadających się mam z nimi kontakt na co dzień.
                  Właściwie już mam dosyć wątku, w którym obrażanie rozmówcy jest głównym argumentem.
              • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:33
                Szkoda tylko ze uja wie tez nauczycielka, która z ta młodzieżą pracuje...
            • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:27
              Badania robią psycholodzy, zupełnie poważni, profesjonalni, nie po to, żeby narzekać, ale żeby przygotowywać HR na nowych pracowników na przykład.
              Tu macie wypowiedź Jonathana Haidta, psychologa społecznego, całkiem poważnego naukowca:
              holistic.news/pokolenie-platkow-sniegu/
              • anorektycznazdzira Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 09:24
                Chcesz to Ci przytoczę 10 opinii na temat koronawirusa (bo to moja działka akurat) i każda będzie głupia.
                • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:34
                  popatrz: nikt nie przeczy, że zmiany cywilizacyjne prowadzą do rozpowszechnienia się pewnych chorób, nazwanych zresztą "cywlilizacyjnymi", nikt nie zaprzeczy, bo się nie da, na to są twarde badania, po prostu da się zmierzyć, że liczba dzieci i młodych ludzi z nadwagą i otyłością rośnie, że to się zaczęło lata temu, a pandemia owszem, przypieszyła, ale na pewno nie zapoczątkowała. Co zapoczątkowała, to się pewnie okaże z czasem, nie twierdzę, że nie będzie miała jakichś fatalnych nowych skutków.
                  I tak jak zmiana spobu życia wpływa na nasze fizyczne fukcjonowanie, podobnie i na psychiczne, w tym społeczne. Im kto młodszy, tym silniej wpływa - to też oczywistość.
                  I na to też są twarde dane, choćby liczba dzieci i młodzieży hospitalizowanych psychiatrycznie, dokonujących prób samobójczych, potrzebujących specjalistycznej pomocy.
                  I ja nawet rozumiem, że stwierdzenie, że dzieciak są teraz - en masse - mniej odporne psychicznie i słabiej sobie radzą, budzi wściekłość w wielu (bo nie wszystkich) nauczycielach - przyjęcie tego faktu wymaga od nich więcej uważności, troskliwości, wysiłku w pracy - OK. Ale rodzice? Być może uważają, że to jakieś oskarżenie - jeśli nawet, to na pewno nie ich osobiście, tylko czasów, zmian cywlizacyjnych, które wywołują zmiany w fukcjonowaniu, i rodzice nie mają na nie wielkiego wpływu. Ale czują się winni, to też jest jakiś problem.
                  • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:43
                    Cherie, po prostu wcześniej albo nie diagnozowano, albo danego pakietu zachowań nie klasyfikowano jako zaburzenie.
                    Ja miałam w podstawówce kilkoro dzieci, którym dziś zdiagnozowano by ewidentny FAS, wtedy znikały po kolejnym powtarzaniu roku, wywalano je do szkół specjalnych lub OHP.
                    Przypadki samobójstw i prób samobójczych moich +/- rówieśników pamiętam z początku lat 90-tych. W szkole mojej siostry dziewczynka wyskoczyła przez okno, zostawiła list z informacją, przez którego nauczyciela. Dziś by tam wyjechały media i prokuratura, wtedy temat zamieciono pod dywan, nauczyciel tę klasę uczył do końca, do matur.
                    • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:08
                      A ja miałam w klasie w latach 60 koleżankę z otyłością i kolegę z co najmnie solidną nadwagą.
                      Tak możemy bez końca.
                  • anorektycznazdzira Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:08
                    " Być może uważają, że to jakieś oskarżenie"
                    a być może uważają, że nietrafione pseudodiagnozy i lansowanie tez oderwanych od reala akurat przez nauczycieli zaszkodzi ich dzieciom.
                    • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:13
                      Na pewno, to jest kolejny krok.
                      Ja jednak pamiętam, że na przełomie wieków mówiłyśmy z koleżanką z innej szkoły naukowcom : badajcie, bo my widzimy, e coś się wyraźnie zmienia. I słyszałyśmy: Nie nie, ludzie zawsze uważają ... - dokładnie to co na forum. Ale zaczęto badać - najpierw w USA (i na przykład zauważono, że poziom inteligencji ogólnej, który dotąd rósł, zacżał się obniżać; albo porónano baania poziomu empatii u studentów z identycznymi badaniami wykonanymi lata wczesniej - i też się okazało, że spada), potem u nas, dlaczego Ty piszesz o "pseudodiagnozach" - nie wiem, to trochę jak piszący o "przeziębieniu".
      • anorektycznazdzira Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:59
        "bezradne, niesłychanie wrażliwe pokolenie, które nie zostało ukształtowane przez pandemię, tylko przez zmiany kulturowe, jakie dokonują sie od kilkudziesięciu lat - moim zdaniem największy wpływ ma rozwój technologii, zawłaszcza informatycznych."
        Bzdura.
        To pokolenie przechodzi w virtualu szkołę życia, o jakiej się dziadersom w ich cieplarnianych warunkach podwórka pod blokiem nie śniło. Zderzają się, i radzą sobie- bo muszą, bo staruchy nawet nie wiedzą z czym, nie mówiąc już, żeby pomogły.

        To jest extra- twarde pokolenie. Tylko nauczyli się jednego, czego starzy nie umieli: od razu i wyraźnie demonstrują, że coś im nie pasuje. Stąd łatka. Dziaders w dzieciństwie był nauczony przede wszystkim siedzieć cicho i nie sprawiac problemów. Wytrzymał, bo musiał, i teraz mu się w głowie nie mieści, że "dzisiejsza" młodzież nie ma na to ochoty. Dziaders nie rozumie, że młodzież nie zamierza się dostosować, on sobie musi wytłumaczyć, że młodzież nie umie.
        • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:01
          Zgadzam się z każdym twoim słowem.
        • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:31
          MIałabyś rację, gdyby nie ta rosnąca wciąż liczba dzieciaków, które się rozsypują i lądują w szpitalach.
          • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 00:12
            Bo jest im cholernie trudno. Jezusie nazareński jakim cudem nauczyciel tego nie wie?
            • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:35
              Ależ wie i ma wrażenie, że wciąż o tym mówi, Maryjo częstochowska.
          • anorektycznazdzira Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 09:29
            O matko z córka, masz Nanga swoje lata, ale masz też chyba zaawansowaną sklerozę:
            powiedz mi, jakie szanse kiedyś miało dziecko, żeby zostać w wypadku załamania, depresji, traum w ogóle poddane diagnozie innej niż "w dupie jej się poprzewracało"? Na jakim poziomietongue_outtongue_out była psychiatria dziecięca i co oferowała? Niby gdzie miały trafiać? Co się działo, jak dziecko miało na psychiatrię trafić?! Rodzice rejtanem by się rzucili. A depresję ojciec leczył pasem.
            Co Ty w ogóle porównujesz?!
            • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:38
              Ale wiesz - te samobójstwa to jednak są twarde liczby.
              A "zaawansowaną sklerozę " mogłabyś sobie darować, tak na marginesie. Po co Ci to?
              • anorektycznazdzira Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:13
                Nie obrażaj się, tylko przemyśl, że porównujesz dane nieporównywalne. Piszemy o tym- nie odnosisz się do tego, a masz tle lat, że nie ma siły, żebyś nie wiedziała. Czyli raczej nie skleroza tylko pamięć wybiórcza. Triss pisze powyżej również w tym temacie, a ja się podpisuję, były i u nas w szkole próby samobójcze przez nauczycieli, które absolutnie zamieciono. Uważasz, że były widoczne w statystykach?
                • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:22
                  Nie sądzę, żeby teraz wszystkie były widoczne.
                  A myśleć to ja o tym myślę przez cały czas, rozważam z koleżankami ze szkoły i z poradni w te i we w te. Czytam.
                  Jaką wiedzę ma Triss? Syna, jego kolegów, wspomnienia własne i siostry.
                  Ja mam na co dzień pod opieką kilkuset nastolatków, rok po roku, od 20 czy więcej lat.
                  Może jednak coś jestem w stanie zobaczyć i niekoniecznie zasługuję na personalne ataki?
                  • anorektycznazdzira Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 19:43
                    Personalne ataki? big_grin
                    Do adremu: właśnie to mnie jako rodzica przeraża, że podobno jesteś specjalistką, a głosisz tezy, jakbyś młodzież oglądała przez szybę. Przypominam, że bycie rodzoną matką syna (plus możliwość poznania jego kolegów) znajdującego się w grupie, o której się wypowiadamy to nie jest "tylko" i nie jest do zaniedbania na rzecz "opieki nad kilkuset nastolatkami". Polemizowałabym, co daje rzeczywiste pojęcie jakimi oni są ludźmi...
                    • nangaparbat3 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 16.03.21, 09:10
                      anorektycznazdzira napisała:

                      > Personalne ataki? big_grin

                      A czym innym są wstawki odnoszące się do mojego wieku?


                      > Do adremu: właśnie to mnie jako rodzica przeraża, że podobno jesteś specjalist
                      > ką, a głosisz tezy, jakbyś młodzież oglądała przez szybę.

                      Ale na jakiej podstawie tak twierdzisz? Tych kilkorga młodych ludzi, z jakimi masz bliski kontakt? Też znam silnych, odpornych, otwartych na świat. Ale trendy pozostają trendami i nie ja je wymyślam, tylko są opisywane przez naukowców.
                      Jakim prawem właściwie negujesz wszystko co piszę, jakie masz do tego konkretne, racjonalne podstawy?
                      Przypominam, że bycie
                      > rodzoną matką syna (plus możliwość poznania jego kolegów) znajdującego się w
                      > grupie, o której się wypowiadamy to nie jest "tylko" i nie jest do zaniedbania
                      > na rzecz "opieki nad kilkuset nastolatkami". Polemizowałabym, co daje rzeczywis
                      > te pojęcie jakimi oni są ludźmi...

                      A Ty uważasz, że konkretne dzieciaki, z którymi mam do czynienia, zamykam w teoretycznym jednak konstrukcie wywiedzionym z badań? Wtedy faktycznie nie miałabym najmniejszej szansy wykonywać dobrze swojej pracy. A jakoś mi się udaje.
                      I zauważ, że to ja z nimi nierzadko przegaduję wiele godzin, wysłuchuję, pocieszam, a czasem mi się nawet idaje doradzić coś, co poprawi ich kontakt z rodzoną matką (albo na odwrót, czasem mi się uda umożliwić matce rodzonej spojrzeć na własnej dziecko z nowej strony, i to też poprawi ich relację).

                      Nie będę więcej zaglądać do tego wątku, bo wyraźnie zaczyman się tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem, a to już jest granica.

                      Jeśli Twoje dzieci czy dzieci Triss i ich przyjaciele funkcjonują dobrze, to super, gratuluję. Też znam takie, też z pracy. Ale nie mogę przestać widzieć, że to co jest jest - mnóstwa dzieciaków, które z różnych powodów potrzebują więcej uważności, cierpliwości, zadbania, i że jest ich o wiele więcej niż kiedyś.
                      • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 16.03.21, 09:34
                        I brak normalnej szkoły, stacjonarnie, a nie w postaci zdalnej fikcji im nie pomoże.
                        Nie pomoże im na braki społeczne, na nadwagę, deficyty kapitału kulturowego, relacje rodzinne, perspektywy zawodowe etc.
                      • glanaber Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 16.03.21, 09:59
                        Ale chcesz powiedzieć (to do Nangaparbat), że skoro obecnie więcej młodych ludzi ma problemy psychiczne niż kiedyś (choć tu bym polemizowała, raczej przyczyniam się do zdania Anorektycznej Zdziry, że kiedyś tych problemów po prostu nie diagnozowano i postrzegano jako fanaberie) - to lockdown i zamknięcie szkół już im krzywdy nie robi, bo i tak mieli problemy? A ci, którzy nie mieli, znaczy że są silni i izolacja im też krzywdy nie zrobi - czy tak? O to chodzi?
    • tereso Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:52
      Czytając to rozumiem coraz dobitniej jak to miejsce widzenia zależy od miejsca siedzenia. Mamy małych dzieci nie łapią o co chodzi. Ja też rozumiem wszystkie problemy patrząc na bratanków i znajomych królika a tak naprawdę to nie: wydaje mi się, że rozumiem jeśli mnie nie dotyczy. Forumki pisały i to kilka o znaczeniach nastroju w związku z pandemia u ich dzieci, się tak inne, mamy 8 latkow np, tokują jak to nie należy przesadzać i dystans. No fajnie. Ja mam licealistę który czuje się dobrze ale widzę ogrom strat, ogarniam je chyba bardziej niż on. Serio, z bliska widać inaczej.
      • tereso Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 13:53
        O zaburzeniach nastroju - telefon
      • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:20
        Mamy małych dzieci jak najbardziej łapią, nie łapią osoby niekumate. Mam pierwszoklasistę na stanie i już mnie wkurza hybryda, ale wiem, że w tym wieku ze wszystkim sobie poradzimy. Zdecydowanie bardziej mi szkoda nastolatków, tracą nieporównywalnie więcej. W rodzinie mam rodzeństwo, gdzie jedno dziecko towarzysko i naukowo ogarnia, a drugie coraz bardziej zamyka się w sobie i stroni od ludzi.
        • tereso Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:40
          Racja, źle to wyraziłam- uogólniłam niepotrzebnie.
        • beataj1 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 14:47
          Mamy małych dzieci wciaz jeszcze potrafią odróżnić kwestie strat (oczywistych i nie negowanych) od zniszczenia życia.
          Dla mnie to dwie zupełnie inne rzeczy.
          • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 15:00
            beataj1 napisała:

            > Mamy małych dzieci wciaz jeszcze potrafią odróżnić kwestie strat (oczywistych i
            > nie negowanych) od zniszczenia życia.
            > Dla mnie to dwie zupełnie inne rzeczy.

            Jak definiujesz "zniszczenie życia"? Depresja już się łapie czy jeszcze nie?
            Łatwo się mówi tym, których dzieci dobrze znoszą naukę zdalną, mają dobre warunki lokalowe i jeszcze do tego jak np. ja pracują zdalnie i dziewięciolatek nie musi siedzieć po 10 godzin dziennie sam. Nie wiem, czy syn koleżanki będzie miał z tego powodu zniszczone życie, ale widzę, że ta sytuacja mocno się na nim odbiła.
            • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 15:24
              Depresja to nie zniszczenie życia, chyba że nieleczona.
              • b.bujak Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 16:04
                marta.graca napisała:

                > Depresja to nie zniszczenie życia, chyba że nieleczona.
                >

                no, to jeśli chodzi o leczenie depresji to KTO ma ją leczyć ??
                masz jakiekolwiek bieżące pojęcie o dostępności psychiatrów i psychologów dziecięcych, czy jesteś kolejna w tym wątku do rozmowy z cyklu "ze ślepym o kolorach"
                • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:45
                  Chyba oczywiste, że lekarze. Tak jak z zepsutymi zębami rodzic idzie do dentysty, tak z depresją do psychiatry. Ale nie każdy na nauce zdalnej ma depresję.
          • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 15:10
            A czaisz, że w przypadku części dzieci straty mogą być nie do odrobienia ? Nic nie wskazuje, że cokolwiek ma się zmienić na lepsze.
            • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 15:24
              Co konkretnie masz na myśli pisząc o stratach nie do odrobienia?
              • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 15:33
                Rok wyrwy w edukacji dla ucznia klasy VII, VIII czy szkoły średniej, zwłaszcza technicznej, jest nie do nadrobienia. Oczywiście, można - w czym polska szkoła ma wieloletnią wprawę - zwalić uzupełnianie wiedzy z podstawowy programowej i przygotowania do egzaminów na rodziców i ich kasę. Straty społeczno-towarzyskie są nie do nadrobienia, naście lat trwa krótko, w przeciwieństwie do okresu bycia emerytem.
                • tereso Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 15:47
                  Zgodzę się.
                  Tak samo formowanie osobowości- przy innym wątku tak wiele z nas przyznało, że przypadało na okres LO. Oczywiście można beztrosko stwierdzić- to wypadnie później. Tylko że to tak nie działa. Oczywiście można sobie umniejszać polaryzując definicje- zniszczenie a strata, ale dla mnie to właśnie umniejszanie. Beataj, przeczytaj swój pierwszy mail- inaczej brzmiał, dla mnie przynajmniej.
                • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:50
                  Straty społeczno-towarzyskie są nie do nadrobienia, naście lat trwa krótko, w przeciwieństwie do okresu bycia emerytem.

                  Och już przestań- masz ptsd, rodzina pewnie też, rozumiem że wymagacie i będziecie wymagać zwielokrotnionej pomocy
                  Ale nie każdy ma tak słabą konstrukcję psychiczną jak wy
              • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 16:23
                Miałam na myśli kwestie społeczne, umiejętność życia w społeczeństwie/grupie, ale znalazłam coś ciekawego :

                'Dostępne badania empiryczne wskazują, że wiosenna, pierwsza fala epidemii już pogorszyła wyniki edukacyjne roczników dotkniętych zamknięciem szkół, oraz zwiększyła nierówności pomiędzy szkołami i pomiędzy uczniami. Natomiast na podstawie badań naukowych dostępnych jeszcze przed pandemią możemy próbować szacować, jaka może być ekonomiczna skala skutków tych przerw i zaległości w nauce. Wyłączenie z nauczania szkolnego równe stracie 1/3 roku szkolnego prowadzi do straty w przyszłych indywidualnych zarobkach średnio o 3 proc. przez całą długość trwania życia. Ze względu na już obserwowane różnice we wpływie zamknięcia szkół na wyniki uczniów, można oczekiwać, że przyszłe dochody dotkniętych pandemią roczników będą nie tylko niższe, ale będą też charakteryzować się wyższymi nierównościami” - czytamy w stanowisku ekspertów, którzy odradzają pochopne zamykanie szkół.'
                pulsmedycyny.pl/amp/eksperci-pan-o-negatywnych-skutkach-pandemii-covid-19-dla-zdrowia-psychicznego-dzieci-i-mlodziezy-1106431
                • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 16:30
                  No i oczywiście kwestia dzieciaków, które zniknęły z systemu, nie mają zaplecza/wsparcia w domu, nie wspominając o tych, które doświadczają przemocy.


                  'Axel Gerschlauer jest członkiem Federalnego Zrzeszenia Pediatrów. To, co słyszy od swoich kolegów po fachu w całym kraju, brzmi coraz dramatyczniej. – Zaburzenia zachowania, opóźnienie w rozwoju mowy, wiele dzieci bardzo przytyło. Ogromnie wydłużył się czas korzystania z mediów – wylicza. Potwierdza to zresztą ankieta przeprowadzona wśród 347 psychoterapeutów.

                  Jego zdaniem Niemcy będą musiały zainwestować dużo czasu i pieniędzy, aby doprowadzić setki tysięcy dzieci i młodzieży do porządku. – To będzie wielkim wyzwaniem. W nadchodzących dwóch latach będziemy potrzebować planu i bardzo dużo personelu. Potrzeba o połowę więcej psychoterapeutów – mówi. '
                  amp.dw.com/pl/%C5%BCycie-w-pandemii-dzieci-odchorowuj%C4%85-lockdown/a-56461910
                • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 16:32
                  'Ponadto, zespół PAN ostrzega, że doświadczanie przez osoby młode różnych form stresu, tak jak to się dzieje w pandemii, może prowadzić do pojawienia się lub nasilenia szeregu chorób psychicznych, jak depresja lub zaburzenia psychotyczne. "U niektórych może prowadzić do zaburzeń zachowania, jak samobójstwa i samookaleczenia, zaburzenia jedzenia, snu, lub przemoc wobec innych. Doznawanie pośrednio bądź bezpośrednio aktów przemocy psychicznej i fizycznej we wczesnym wieku może TRWALE upośledzić rozwój zdolności poznawczych, emocjonalnych i społecznych. Sprzyja także rozwojowi w przyszłości zaburzeń psychosomatycznych i psychiatrycznych, uzależnień czy myśli samobójczych" - czytamy.'

                  'Zespół PAN przedstawia też szacunki, z których wynika że wyłączenie z nauczania szkolnego równe stracie 1/3 roku szkolnego prowadzi do straty w przyszłych indywidualnych zarobkach średnio o 3 proc. przez całą długość trwania życia. Ze względu na globalny charakter przerw w nauce, straty ekonomiczne mogą wystąpić nie tylko na poziomie indywidualnym, ale również na poziomie całej gospodarki. "W optymistycznym scenariuszu – gdy nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu szkolnictwa będą łącznie trwały jedynie około połowy roku szkolnego, straty w gospodarce kraju mogą wynieść nawet powyżej 1,5% PKB (Produktu Krajowego Brutto) przez najbliższe kilkadziesiąt lat " - czytamy. Chodzi o straty w nabywaniu umiejętności poznawczych, które w dorosłym życiu mogą przełożyć się na niższy kapitał ludzki.

                  Eksperci PAN wskazują ponadto na skutki wkraczania w życie zawodowe w okresie głębokiej recesji, co może mieć długotrwały, negatywny wpływ na przyszłe zarobki dzisiejszej młodzieży, ale też tak niekorzystne zjawiska jak: zwiększona śmiertelność w średnim wieku, mniejsze prawdopodobieństwo zawarcia związku małżeńskiego lub partnerskiego, mniejsza dzietność oraz większe prawdopodobieństwo rozpadu związku.'

                  www.politykazdrowotna.com/69529,eksperci-pan-o-bardzo-powaznych-skutkach-pandemii-u-dzieci
                  • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 00:13
                    Zaraz ci nanga napisze ze ona miała trudniej...
                    • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 00:17
                      A w 1939 to dopiero było.... !

                      Ale ja i moje dzieci żyję tu i teraz !
              • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:36
                Serio pytasz?? Pomyśl o uczniach 2 klas LO albo 2 rok studiów. Jezeli to potrwa kolejny rok ( a sie zapowiada), oni stracą cały okres LO i studiów I stopnia siedząc w domu. Nie to kurwa nie jest nauka, to nie są studia. Najlepszy okres w ich zyciu spedza w domu przed kompem.
                • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:06
                  Weź mam 2klasistę. Za rok matura. Lepiej na zdalnym, nie trzeba tracić czasu na dojazdy, uczysz się tylko tego co zdajesz i w spokoju, nie ma dylematu iść czy nie na studniówkę...... BAJKA. A nie chuj.....
                  • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:31
                    NO własnie chuj. Rodzice którzy uważają, ze teraz dzieci maja czas na spokojną nauke, nie muszą widzieć kolegów z klasy a weekend spedzają z mamą grając w chinczyka (16latki!!!) albo nie mieli zycia towarzyskiego w LO albo juz nie wiem. najlepszy czas w zyciu. Jak sobie pomyśle, ze miałabym go spędzieć w domu przed kompem, spotykajac sie po lekcjach czasami z 2-3 koleżankami to mnie skręca. Dla mnie dramat...
                    • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:42
                      I przy okazji takich dyskusji jak zwykle dochodzę do wniosku, że nie ma ofiar, są tylko ochotnicy. I świata nie zmienię i co tam jeszcze .... Co mnie inne dzieci obchodzą w sumie. Że tam depresje, że brak kontaktu, że rośnie pokolenie zombie, grunt, że moje ma się dobrze. W doopie mam tą fikcję edukacyjną, nie wymagam od niego nauki, zachęcam by codziennie wyszedł spotkać się znajomymi, pojezdzil na rowerze (to jego pasja, jeździ również zimą) , poszedł na siłownię (u kolegi w domu, lub zaprosił znajomych do nas - mamy siłownię w domu wink ). Jeśli w tym trybie dotrwa do matury, to i tak ją zda. A potem zacznie studia jak jego starszy brat, nadal bez kontaktu z innymi uczniami/studentami. Na razie, jak pisałam jest w I klasie LO. Ale pełno tu idiotek zachwyconych takim trybem, więc kto wie, może nawet studia tak skończy.
                      • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:49
                        Ale obiad na czas.
                      • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:44
                        Bo one sobie w czasie pracy slow-obiad gotują. Zyczę im tylko aby nie straciły tej pracy....bo będą jeść tynk ze ścian...slow.
            • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:09
              ela.dzi napisał(a):

              > A czaisz, że w przypadku części dzieci straty mogą być nie do odrobienia ? Nic
              > nie wskazuje, że cokolwiek ma się zmienić na lepsze.


              Tak, będą
              Ale część dzieci zawsze w każdej rzeczywistości byłaby na straconej pozycji
              Taki lajf niestety uncertain
      • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:39
        tereso napisała:

        > Czytając to rozumiem coraz dobitniej jak to miejsce widzenia zależy od miejsca
        > siedzenia. Mamy małych dzieci nie łapią o co chodzi. Ja też rozumiem wszystkie
        > problemy patrząc na bratanków i znajomych królika a tak naprawdę to nie: wydaje
        > mi się, że rozumiem jeśli mnie nie dotyczy. Forumki pisały i to kilka o znacze
        > niach nastroju w związku z pandemia u ich dzieci, się tak inne, mamy 8 latkow n
        > p, tokują jak to nie należy przesadzać i dystans. No fajnie. Ja mam licealistę
        > który czuje się dobrze ale widzę ogrom strat, ogarniam je chyba bardziej niż on
        > . Serio, z bliska widać inaczej.

        Moja maturzystka ma się dobrze i pytana przeze mnie, m.in. pod wpływem lektury tego forum, czy pandemia jakoś znacząco utrudnia jej żywot odpowiada, że niespecjalnie, że widzi plusy i minusy, ale generalnie jest jej wygodniej (chodzi o szkołę). Żałuje paru rzeczy (wszystkie 18-tki przepadły, jakieś koncerty, wyjazdy wakacyjne, nie może pracować, chociaż w wakacje pracowała), ale ogólnie mówi, że jest ok. Ma swoich znajomych, z którymi się trzyma i spotyka sporadycznie (właśnie pojechała na kameralną 19-tkę do kolegi), non stop jest w kontakcie z wieloma osobami w mediach społecznościowych, uczy się w spokoju (matura), nie traci czasu na dojazdy. Ogólnie jest zadowolona i chociaż wolałaby, żeby pandemii nie było, to akurat tryb nauki zdecydowanie bardziej jej odpowiada niż ten normalny - widocznie to taki typ. Z pewnością jednak nie ma i raczej nie nabawi się depresji z powodu obecnej sytuacji. Mam na ten temat swoją teorię, ale nie chce mi się teraz o tym pisać.
        • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:48
          Twoja maturzystka zdążyła poznać znajomych / uczniów w klasie. Uczyła się stacjonarnie kilka lat. Mój syn, uczeń I klasy LO, nie miał tego szczęścia.
          • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:52
            vasaria napisał(a):

            > Twoja maturzystka zdążyła poznać znajomych / uczniów w klasie. Uczyła się stacj
            > onarnie kilka lat. Mój syn, uczeń I klasy LO, nie miał tego szczęścia.

            Jak to nie. Do listopada była nauka stacjonarna - nie uczęszczał ?
            • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:12
              No tak niespełna dwa miesiące starczy.
              • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:26
                gryzelda71 napisała:

                > No tak niespełna dwa miesiące starczy.


                Nie podważam kwesti JAK DŁUGO
                ale CZY

                Twoja maturzystka zdążyła poznać znajomych / uczniów w klasie. Uczyła się stacjonarnie kilka lat. Mój syn, uczeń I klasy LO, nie miał tego szczęścia.
                • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:58
                  Półtora roku, a dwa niespełna miesiące. OKEJ NIE MA RÓZNICY.
                  • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:05
                    Ale nie piszemy o RÓŻNICY
                    tylko o tym czy uczył się stacjonarnie i miał szansę poznać uczniów ze swojej klasy

                    Albo miał
                    Albo nie miał
                    • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:08
                      Poznać z imienia i nazwiska, czy nawiązać znajomości? Bo to pierwsze to po kilku dniach, to drugie to troszkę zabrakło czasu.
                      • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:11
                        gryzelda71 napisała:

                        > Poznać z imienia i nazwiska, czy nawiązać znajomości? Bo to pierwsze to po kilk
                        > u dniach, to drugie to troszkę zabrakło czasu.


                        Ależ nie dorabiajmy dupie uszu-bo tak to każde stwierdzenie można rozwijać w nieskończoność i przechodzić na zupełnie inny temat dyskusji

                        Zostańmy na zdaniu, które zostało napisane.
                        Nie jest prawdą, że dzieciak nie miał szansy na naukę stacjonarną i poznanie rówieśników. Koniec kropka'
                        Kwestia tego na ile dobrze, co mu to dało, -to inny wątek
                        • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:16
                          Okej wszystko gra. tak trzymac!
                          • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:18
                            Fajnie, że dostrzegłaś by odpowiadać na to co zostało napisane, a nie na to, co mogłoby zostać napisane a zostało pomyślane
                            • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:26
                              No wszystko gra. Mogli się poznać, a jak się nie poznali to nie chcieli cos jak kanapowcy, co se siłowni w salonie nie zrobią.
                        • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:22
                          Nie miał. Z tych 1.5 mies, 2 tygodnie był nieobecny - był chory, nie na covid. Ale nieważne czy to był miesiąc czy 1.5 miesiąca - poznać ich nie zdążył! Tzn nazwiska z grubsza kojarzy. Mieszkamy w miejscowości 15 km od miasta, gdzie jest jego ogólniak. Do miasta tego jeździ sporadycznie, bo niby po co? Knajpy zamknięte, kina zamknięte.
            • glanaber Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:56
              wapaha napisała:

              > vasaria napisał(a):
              >
              > > Twoja maturzystka zdążyła poznać znajomych / uczniów w klasie. Uczyła się
              > stacj
              > > onarnie kilka lat. Mój syn, uczeń I klasy LO, nie miał tego szczęścia.
              >
              > Jak to nie. Do listopada była nauka stacjonarna - nie uczęszczał ?
              Nie kłam. Do połowy października.
        • tereso Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:48
          To fajnie. Mój też tak ma i mówi, ale ja widzę ile traci- on tego nie widzi. Typowa ze mnie emama, wiem lepiejsmile
          • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:10
            tereso napisała:

            > To fajnie. Mój też tak ma i mówi, ale ja widzę ile traci- on tego nie widzi. Ty
            > powa ze mnie emama, wiem lepiejsmile

            Co traci Twoim zdaniem, skoro wiesz lepiej wink
            Te parę wyjść na piwko z kumplami? Te parę imprez, których nie zaliczył? Skoro on jest zadowolony, skoro nie czuje się wyalienowany, samotny, nie narzeka, a wręcz twierdzi, że jest ok, to dlaczego twierdzisz, że wiesz, co stracił? Może wcale nie stracił, to jest Twoje odczucie, bardzo subiektywne zresztą, jak to odczucia. Tylko nie wmawiaj mu, co stracił, błagam.
        • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 17:59
          To studiów też jej życzę w takim systemie. Nie będzie tracić czasu na dojazdy, uczyć się będzie w spokoju, a kolegów z roku pozna na fejsie. Albo i nie.
          • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:06
            W sumie to pracy i małżeństwa też jej takiego życzę. Posiedzi sobie w domu, na ciuchy nie wyda, męża pozna na fejsie albo i nie...
            • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:12
              vasaria napisał(a):

              > W sumie to pracy i małżeństwa też jej takiego życzę. Posiedzi sobie w domu, na
              > ciuchy nie wyda, męża pozna na fejsie albo i nie...

              Po co ta złośliwość? Czemu ma służyć? Czy każdy musi wpadać w depresję z powodu pandemii? A jeśli nie wpada, to trzeba mu inaczej dokopać?
              • alicia033 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:16
                jagoda2 napisała:


                > Po co ta złośliwość?

                żadna złośliwość, wyłącznie proste konsekwencje waszej postawy.
                Od siebie, pozostając w nurcie twojego "myślenia" życzę ci jeszcze zostania babcią wirtualnych wnucząt. Na pewno będziesz się z nimi doskonale bawić i nic na takiej formie kontaktów nie stracisz, wręcz przeciwnie!
                • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:25
                  Myślałby kto, że te wszystkie wnuki miesiącami u babć siedziały, jak nie było pandemii. W szkolnych wątkach było narzekanie na szkołę stacjonarną, w wątkach o świętach i wakacjach narzekanie na rodzinę, a teraz narzekanie, jak to źle bez szkoły i rodziny. Niektórzy muszą zawsze narzekać, a jak komuś jest dobrze, to pewnie kłamie. Bo już nigdy nie wrócimy do normalności.
                  • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:33
                    Nie zauważyłam, żeby osoby nielubiące rodzin teraz narzekały na brak kontaktów.
              • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:32
                Ale skąd poruszenie, toż pisałaś, że tak jest ok, a jak okej to niech trwa.
        • kurt.wallander Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:41
          jagoda2 napisała:


          > Moja maturzystka ma się dobrze i pytana przeze mnie, m.in. pod wpływem lektury
          > tego forum, czy pandemia jakoś znacząco utrudnia jej żywot odpowiada, że niespe
          > cjalnie, że widzi plusy i minusy, ale generalnie jest jej wygodniej (chodzi o s
          > zkołę). Żałuje paru rzeczy (wszystkie 18-tki przepadły, jakieś koncerty, wyjazd
          > y wakacyjne, nie może pracować, chociaż w wakacje pracowała), ale ogólnie mówi,
          > że jest ok.

          Twojej pasuje, mojej nie, mimo, że tez spotyka się z grupą najbliższych przyjaciół. Ona tęskni nawet do dojazdów do szkoły.

          Ale najbardziej tracą dzieciaki mniej towarzyskie, brzydko nazywane tu na forum piwniczakami. Szczególnie w 1. klasie szkoły średniej, bo przez półtora miesiąca szkoły nie zdążyły się z nikim zaprzyjaźnić (przypominam, że piszę o dzieciakach, które nie są duszą towarzystwa, nie dążą same z siebie do kontaktów). Ta młodzież może nawet twierdzić, że jej pasuje zdalne i brak kontaktów z ludźmi, ale na dłuższą metę brak treningu funkcjonowania w społeczeństwie, brak szansy na zdobycie kręgu przyjaciół lub chociaż dobrych znajomych, odbije się i im, i społeczeństwu, czkawką.
          • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:45
            kurt.wallander napisała:
            Ta
            > młodzież może nawet twierdzić, że jej pasuje zdalne i brak kontaktów z ludźmi,
            > ale na dłuższą metę brak treningu funkcjonowania w społeczeństwie, brak szansy
            > na zdobycie kręgu przyjaciół lub chociaż dobrych znajomych, odbije się i im, i
            > społeczeństwu, czkawką.

            Ciiii...zaraz usłyszysz, że wmawiasz dzieciakom problem, bo teraz to normalne i pożądane, żeby od 3 roku życia siedzieć przed smartphonem i nikt depresji od tego nie dostaje...
      • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 18:46
        tereso napisała:

        > Czytając to rozumiem coraz dobitniej jak to miejsce widzenia zależy od miejsca
        > siedzenia. Mamy małych dzieci nie łapią o co chodzi. Ja też rozumiem wszystkie
        > problemy patrząc na bratanków i znajomych królika a tak naprawdę to nie: wydaje
        > mi się, że rozumiem jeśli mnie nie dotyczy. Forumki pisały i to kilka o znacze
        > niach nastroju w związku z pandemia u ich dzieci, się tak inne, mamy 8 latkow n
        > p, tokują jak to nie należy przesadzać i dystans. No fajnie. Ja mam licealistę
        > który czuje się dobrze ale widzę ogrom strat, ogarniam je chyba bardziej niż on
        > . Serio, z bliska widać inaczej.


        ale dopuszczasz że ty widzisz co innego niż on >?
        i że patrzysz przez pryzmat własnych doświadczen a on ma własne
        i ze twoja młodość była zajebista nie dlatego, że miałaś np.studniówkę ale dlatego że była twoja ?

        dajcie młodym żyć ich własnym życiem i odczuwać to co odczuwają- a nie załamywać ręce i wymieniac jak wiele tracą. to zupełnie inne pokolenie, urodzone z podłączeniem do wifi i ze smartfonem w dłoni, postrzegajace rzeczywistość inaczej niż ich rodzice i dziadkowie

        jak zwykle jednak-czy to w sytuacji wojny ale tez pokoju- po dupie dostają jakieś jednostki. to było jest i bedzie
        • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:15
          wapaha napisała:


          > dajcie młodym żyć ich własnym życiem i odczuwać to co odczuwają- a nie załamywa
          > ć ręce i wymieniac jak wiele tracą.

          Dokładnie.

          to zupełnie inne pokolenie, urodzone z podł
          > ączeniem do wifi i ze smartfonem w dłoni, postrzegajace rzeczywistość inaczej n
          > iż ich rodzice i dziadkowie

          To też prawda. Niekoniecznie jest to dobre (to podłączenie do smartfona), ale taka jest prawda i chyba nikt temu już nie zaprzecza. Nietrudno zobaczyć malutkie dziecko w spacerówce z telefonem w rączce. Ze starszymi jest już tylko gorzej, więc ta nagła troska o brak bezpośrednich kontaktów i wybiegania dzieci na powietrzu, jest mocno dyskusyjna, moim zdaniem. Od lat nie widuję dzieci na dworze, poza malutkimi dziećmi w piaskownicy z rodzicami zapatrzonymi - a jakże - w smartfony. Widok matki z dzieckiem gapiącej się w telefon zamiast przed siebie, to już standard.

          > jak zwykle jednak-czy to w sytuacji wojny ale tez pokoju- po dupie dostają jaki
          > eś jednostki. to było jest i bedzie

          Większość jednak sobie poradzi, jak to w życiu.
          • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:32
            Cóż, jeżeli dla was dziecko uzależnione od smartphona to szczyt marzeń, to nie dziwię się, że tak bronicie zamknięcia szkół. Gdzie ty mieszkasz, że nie widujesz dzieci na dworze?
            • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:37
              Piszesz dla was - czyli piszesz do mnie
              I w dodatku tekst z dupy-bo nie pisałam uzależnieniu-to po pierwsze-ale fakcie że obecni młodzi to pokolenie żyjące w całkiem innym świecie i swiadomosci niż ich rodzice- i fajnie byłoby to zauważyć
              A po drugie- nic nie napisałam o uzaleznieniu - coś musisz mieć wyrzuty sumienia jakieś że właśnie to słowo napisałaś'
              I trzy-o moje potomstwo sie nie martw, spokojna twoja rozczochrana
              • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:47
                " to zupełnie inne pokolenie, urodzone z podłączeniem do wifi i ze smartfonem w dłoni" - to nie ty napisałaś? Wybacz ale to jest opis osoby uzależnionej od netu i smarphona.

                O twoje się nie martwię. Zresztą nawet gdyby mi to przyszło do głowy to akurat z twoich wpisów wynika, ze jesteście aktywną rodziną, takie dzieci ucierpią najmniej. Natomiast potrafię spojrzeć poza koniec własnego nosa.
                • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:59
                  black.emma napisała:

                  > " to zupełnie inne pokolenie, urodzone z podłączeniem do wifi i ze smartfonem w
                  > dłoni" - to nie ty napisałaś? Wybacz ale to jest opis osoby uzależnionej od ne
                  > tu i smarphona.
                  >
                  > O twoje się nie martwię. Zresztą nawet gdyby mi to przyszło do głowy to akurat
                  > z twoich wpisów wynika, ze jesteście aktywną rodziną, takie dzieci ucierpią naj
                  > mniej. Natomiast potrafię spojrzeć poza koniec własnego nosa.


                  nie, to nie jest opis osoby uzależnionej. To opis osoby urodzonej w całkowicie innych czasach. Trzy dekady temu mega inteligentne było dziecko, które potrafiło przełączać kanały na pilocie yv, dwie dekady temu dziecko włączające komputer stacjonarny a potem grające grać w kulki było mega. 10 lat temu niemal każde niemowle bawiło się telefonem rodzica a kilkulatek odpalał na nim gry. Aktualnie kilkulatki mają swoje tablety etc. Technika idzie do przodu, taki jest fakt. A nasz świat ( rodziców ) jest przepaścią względem świata, który mają obecnie młodzi

                  I tak masz rację z jednym- patrzenie poza czubek swojego nosa - pokazuje ono, że jak ZWYKLE najbardziej ucierpią jednostki najsłabsze

                  Dlatego w tego typu dyskusjach nie powinno się rozmawiać : a ja mam tak, a moje dziecko, a moje to lubi a moje nie lubi, tylko skupić się na tych,. co są najbardziej poszkodowani
                  • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:09
                    W pewnych środowiskach jest to normalne, w innych nie. Widocznie żyjemy w kompletnie innych światach, bo ja częściej spotykam się z ograniczaniem elektroniki przez rodziców, niewielu moich znajomych kupowało kilkulatkowi tablety do własnej dyspozycji. Nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko było przyklejone do telefonu. Chyba, że rozmawiamy o nastolatkach, tu bardziej.

                    To, że teraz jest zupełnie inny świat, nie znaczy, że dzieci nie poniosą kosztów zamknięcia szkół. Zupełnie bezsensownych zresztą, bo przecież to nic nie dało. Nie bardzo rozumiem czego bronisz. Mam wrażenie, że wcale tak nie myślisz, tylko chciałaś przywalić dzieciom Triss.
                    • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:16
                      Ale zauważ- ja nie piszę nic o sobie i swoim środowisku. Patrzę globalnie.
                      I nie piszę o przyklejeniu, uzależnieniu kilkulatków ( choć sie zdarzają ) ale o świecie elektroniki która dla tych dzieci jest normalna. Tak samo jak normalny jest elektroniczny wyświetlacz na lodówce, kuchence czy telefon bez tarczy czy też bankomat

                      To, że teraz jest zupełnie inny świat, nie znaczy, że dzieci nie poniosą kosztów zamknięcia szkół. Zupełnie bezsensownych zresztą, bo przecież to nic nie dało
                      Zgadzam sie
                      Nie bardzo rozumiem czego bronisz.

                      Skąd założenie, że bronie czegokolwiek ?
                      Stwierdzam , że rodzice- z racji wieku, doświadczenia i innych przeżyć próbują żyć życiem swoich dzieci i wmawiają im emocje, których ci niejednokrotnie nie mają.
                      Obecna sytuacja to jednak RÓWNIEŻ sporo pozytywnych rozwiązań- myślę, że zostaną już z nami na zawsze

                      Mam wrażenie, że wcale tak nie myślisz, tylko chciałaś przywalić dzieciom Triss.

                      NIGDY nie przywalam dzieciom. Jeśli chcę przywalić to dorosłym i nt ich postaw/zachowań/wyborów. No i jak chcę przywalić triss to robię-to pod jej wypowiedziami po prostu


                      • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:23
                        Nie mają czy rodzice chcą wierzyć, że nie mają? Zapytaj pierwszego lepszego psychologa, to ci powie, czy te problemy są rzeczywiste, czy wymyślone przez rodziców.

                        PS. Dzieciom Triss przywalasz z przyjemnością, nie tylko w tym wątku. Te złośliwości nt. konstrukcji psychicznej też były żałosne. Bo tak, właśnie. Sa ludzie o bardziej kruchej konstrukcji i nie ma co się nabijać, raczej trzeba dążyć do tego, żeby pomóc. Ostatecznie jesteśmy cywilizowanymi ludźmi.
                        • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:35
                          Nie mogę przywalać dzieciom triss, bo nie biorą udziału w dyskusji- proste . Konstrukcja psychiczna triss jest żałosna-bo jest wybiórcza i pełna dulszczyzny
                          Strasznie współczuję za to ludziom, których triss pogardliwie nazywa piwniczakami lub staruchami-którymi tak gardzi
                        • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:48
                          Nie uważam, aby ludzie o dość zwyczajnych potrzebach kontaktu społecznego i funkcjonowania w grupie mieli słabą konstrukcję psychiczną. Wręcz przeciwnie, widzą, ile im zostało odebrane. Nie odczuwają głębokiego dyskomfortu ci, którzy i tak w zasadzie nie żyli albo których życie (patrz emeryci i gospodynie domowe) się nie zmieniło.
                          • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:59
                            przecież tobie nic nie zostało odebrane, żyjesz jak żyłaś tylko maseczki ptsd spowodowały
                            • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:06
                              Mnóstwo rzeczy zostało mi odebranych, zaczynając od codziennego rytmu z twardym oddzielniem miejsca pracy od domu. Kawiarnie, knajpy, towarzystwo i small talk w pracy, szanse na normalną edukację starszego dziecka i konkretne miejsce na rynku pracy, możliwość wyjazdów bez obchodzenia systemu i utrudnień etc.
                              • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:23
                                W końcu brzmisz jak człowiek majacy uczucia
                                Nie możesz taka zostać ?
                              • glanaber Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:12
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Mnóstwo rzeczy zostało mi odebranych, zaczynając od codziennego rytmu z twardym
                                > oddzielniem miejsca pracy od domu.
                                Właśnie nie wiem, czemu piewczynie pandemicznego slow life to ignorują. Ja lubię swój dom i wolę, gdy jest domem - nie szkołą, nie biurem. Obecną sytuację, oprócz szeregu innych minusów, odbieram również jako pogwałcenie mojego miru domowego i prywatności, bo mi narzucono szkołę i pracę w domu, a to nie jest mój wybór.
                                • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 00:57
                                  O to to. Odbieram to jako pogwalcenie miru domowego, pomieszanie ról. Semestr wiosenny w zeszłym roku zmusił mnie do realizowania zadań szkoły, bo wychowawczyni ograniczała się do dwóch spotkań na teamsach po 45 minut i wypisywania zadań na librusie, co było żenadą, a nie edukacją 9-latków. Nie, te zadania nie były trudne, moje dziecko je robiło bez problemów, ale nie nazywajmy tego szkołą czy kształceniem, na które płacę jako podatnik. To była fikcja w imię ochrony starych ludzi, poświęcenie młodych.
                                • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:15
                                  "Właśnie nie wiem, czemu piewczynie pandemicznego slow life to ignorują. Ja lubię swój dom i wolę, gdy jest domem - nie szkołą, nie biurem" - Wlasnie dlatego jesli ktos sie nie umial przed pandemia zorganizowac, to teraz ma problemy. To wychodzilo juz w tym watku, w ktorym niektore sie dziwily, ze jak to, czesc forumek mimo nauczania zdalnego kaze dzieciakowi wstac o normalnej godzinie, przebrac sie , pomoc przy sniadaniu i normalnei je zjesc przed lekcjami. A niektore terrorystki nawet wyprowadzac zwierzeta. Nawalila Wam organizacja i dlatego macie problem. Mam wqva, ale prosze, recepta:

                                  1. Wstajesz o normalnej godzninie, ogarniasz sie jak normalny czlowiek i cala rodzina robi sniadanie a potem je je.
                                  2. Ludzie ida do pracy/szlply, czyli tam gdzie maja sprzet do laczenia sie zdalnego. Jak nie masz gabinetu albo masz male dziecko i musisz je miec pod nosem, to i tak nie przeszkadza. Wlaczasz komputer i pracujesz, w swoich godzinach i ze swoimi zadaniami. Ematke masz na telefonie, tez jak w pracy suspicious Najwyzej co jakis czas zagladasz do dzieciaka. Obok masz przekasaki - dokladnie to, co w pracy. Jak mialas lunch boxa, to sobie go przynosisz w czasie przerwy obiadowej.
                                  3. mija czas pracy/szkoly - wylaczasz komputer, zostawiasz wszystko. Koniec pracy, zamykasz sprzet i o tym nie myslisz. I robi sie to, co jest po pracy. Czyli zyjesz sobie normalnym zyciem - gry, ksazki, spacer, zarcie, jakies filmy.
                                  5. Potem jest nastepny dzien i znowu to samo, az do weekendu.
                                  Nie miesza mi sie praca z domem. Wystarczy nie miec boordelu w zyciu. Jak ktos ma, to zawsze potem mu wychodzi bokiem. I mozna sie zalic, jak to jest zle.

                                  Macie rade za free. Tak byscie musialy isc sie zalic specjalistom. Takze - docencie.
                                  • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:19
                                    😁😁😁 niezły trolling, zwłaszcza urzekł mnie ten fragment
                                    "Jak nie masz gabinetu albo masz male dziecko i musisz je miec pod nosem, to i tak nie przeszkadza. Wlaczasz komputer i pracujesz, w swoich godzinach i ze swoimi zadaniami. Ematke masz na telefonie, tez jak w pracy suspicious Najwyzej co jakis czas zagladasz do dzieciaka. "
                                    Leżę 🤣
                                    • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:29
                                      Co Cie tak dziwi? Ze niektorzy maja w domu miejsca do pracy? To ematka jest, wiec nie wiem co w tym dziwnego. Macie bidety a zadna nie ma gdzie pracowac? BTW, napisalam, ze jak ktos nie ma, to siedzi tam, gdzie ma. Gdzies chyba w domu macie jakies miejsce na komputer i cos do pracy, nie? Nie pisze przepisow dla ludzi pracujacych w Biedronce, bo dla nich nic sie nie zmienilo raczej. Pisze dla tych, ktorych wyslali na HO.
                                      • tanebo001 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:36
                                        Myślę że cały problem tkwi gdzie indziej. Polki po pierwsze nie mają w domu miejsca dla siebie. Dzieci mają pokoje. Mąż garaż. A w kuchni nie da się pracować. Po drugie robią za służące w domu. Dzieci się drą że chcą jeść. Mąż się drze że chce jeść. Więc zamiast pracować gotują i pracują jednocześnie.
                                        • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:51
                                          "Myślę że cały problem tkwi gdzie indziej. Polki po pierwsze nie mają w domu miejsca dla siebie. Dzieci mają pokoje. Mąż garaż" - Tu mozesz miec racje. Przyznam, ze tego nie wiem, ale brzmi prawdopodobnie. Jesli ktoras nie ma, to wlasnie ma dobry powod, zeby zaczac miec i zaczac byc w domu doceniana. Przynajmniej widac, ze ona tez pracuje.
                                          • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:54
                                            A jak nie ma,bo mieszkają na 40 M2 to po prostu kupują większe mieszkanie 😀 pisz dalej, bo choć sensu nie ma, to chociaż śmieszne 😉
                                      • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:49
                                        W ogóle nie o to chodzi, choć zacny protekcjonalizm, muszę przyznać naprawdę niezły. Otóż nie da się pracować i jednocześnie zajmować małym dzieckiem. Nawet jak jest się tym lepszym pracownikiem na ho. No chyba że piszesz też o tych co mają nianię 😁
                                        • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:54
                                          Chyba, że jesteś Madzia Środą na prl-owskim niszowym wydziale i bywasz w swoim zakładziku raz w tygodniu. Madzia Środa miała takie światłe rady dla matek małych dzieci jak pisała, że urlopy macierzyńskie są niepotrzebne.
                                        • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:56
                                          Zalezy od dziecka, ale wiele osob sie zajmuje. Nie kazdy ma nianie. Nawet jesli ma gdzie pracowac w domu. Masz bol doopy, ze ktos ogarnie w miedzyczasie? Jakos sobie trzeba radzic, okno zycia juz nie przyjmie. Nie widze nigdzie protekcjonalizmu. Zazdrosc wziela suspicious Wyglada na to, ze niepotrzebnie trace czas. Do kazdej dobrej rady zawsze sie ktoras dop.przy, byle tylko udowodnic ze niedasie i musi narzekac dalej.
                                          • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:05
                                            Tylko gdzie te dobre rady, ja widzę jakieś głupoty że można jednocześnie zajmować się małym dzieckiem i pracować.
                                            • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:29
                                              No nie. Rady byly jak nie czuc, ze praca wchodzi w zycie prywatne. Nie jak sie zajmowac dzieckiem i pracowac. O dizecku bylo przy okazji, gdyby ktoras miala takie, przy ktorym to robi. W sensie- zeby tez nie czula, ze jej ta praca wchodzi w dom. Przy niektorych kilkulatkach, moim zdaniem, da sie pracowac. Jak dzieciak czesze lalke czy buduje z klockow, nie kazdy potrzebuje asysty. niektore sobei siedza i buduja. Jak sie jest z boku, mozna popatrzec i pochwalic. JA WIEM, ZE TO NIE JEST STANDARD I PRZY WIEKSZOSCI MALYCH DZIECI SIE NIE DA PRACOWAC. Uwzglednilam tylko te, przy ktorych sie da. Zeby zadna nie napisala - ja nie mam niani, nie stac mnie wiecpracuje i pilnuje jednoczesnie dzieciaka, wiec mnie sie praca miesza z domem. W zyciu by mi nie przyszlo do glowy ze sie odezwa te, ktore tak nei moga i musza wynajac nianie albo odprowadzic do placowki. Na ematce trzeba jednak na doslownie kazde zdanie uwazac, nic nie zostanei wybaczone i wszystko przekreca suspicious
                                              • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 20:10
                                                umi napisała:

                                                >Przy niektorych kilkulatkach, moim zdaniem, da sie pracowac. Jak dziec
                                                > iak czesze lalke czy buduje z klockow, nie kazdy potrzebuje asysty. niektore so
                                                > bei siedza i buduja. Jak sie jest z boku, mozna popatrzec i pochwalic.

                                                I tak 8 godzin buduje z tych klocków? I jak chwalić, jak w tym samym czasie np. omawiasz z klientem projekt? Jestem bardzo ciekawa kim jesteś z zawodu i w jakim wymiarze pracujesz big_grin
                                              • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 20:20
                                                umi napisała:

                                                >Przy niektorych kilkulatkach, moim zdaniem, da sie pracowac. Jak dziec
                                                > iak czesze lalke czy buduje z klockow, nie kazdy potrzebuje asysty. niektore so
                                                > bei siedza i buduja. Jak sie jest z boku, mozna popatrzec i pochwalic.

                                                I tak 8 godzin buduje z tych klocków? Myślisz, że współpracownicy nie będą mieli nic przeciwko jak matka będzie chwaliła córeczkę podczas omawiania projektu? Jestem bardzo ciekawa kim jesteś z zawodu i w jakim wymiarze pracujesz big_grin
                                                • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 21:15
                                                  Troszkę na boku tej całej dyskusji przypomnę, że przedszkola działają....
                      • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:34

                        > Stwierdzam , że rodzice- z racji wieku, doświadczenia i innych przeżyć próbują
                        > żyć życiem swoich dzieci i wmawiają im emocje, których ci niejednokrotnie nie m
                        > ają.

                        Dokładnie. Pomijam, że nie można żyć życiem swoich dzieci (każdy ma swoje i swoją autonomię), ale przenoszenie na nich własnych lęków i obaw to jest wręcz szkodliwe, wmawianie dzieciom jak są biedne i poszkodowane, to powinno być wręcz zabronione. Wyobrażam sobie, że ematki niejednokrotnie tak robią, a potem dziwią się, że te ich dzieci takie nieszczęśliwe. Matki nieszczęśliwe, to i dzieci nieszczęśliwe. Szkoda tylko, że matki nie zdają sobie sprawy, że same często te dzieci unieszczęśliwiają przekazując im pewnie wzorce zachowań i treści, które wypowiadają. Ale to może być już zbyt daleko wysunięta teoria dla niektórych ematek i trudna do ogarnięcia, wszak zawsze łatwiej znaleźć winnego.

                        > Obecna sytuacja to jednak RÓWNIEŻ sporo pozytywnych rozwiązań- myślę, że zostan
                        > ą już z nami na zawsze

                        Oczywiście, pandemia to nie tylko samo zło, cokolwiek by ematka nie powiedziała.

                        • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:36
                          To że ktoś dyskutuje na ten temat na forum z dorosłymi kobietami nie oznacza jeszcze, ze przenosi lęki na dzieci i im wmawia, ze są poszkodowane.
                          I tak, należy głośno krzyczeć, że zamykanie szkół to idiotyzm i szkodzi dzieciom.
                          • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:37
                            I tak, należy głośno krzyczeć, że zamykanie szkół to idiotyzm i szkodzi dzieciom.

                            100% zgody
                          • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:40
                            black.emma napisała:

                            > To że ktoś dyskutuje na ten temat na forum z dorosłymi kobietami nie oznacza je
                            > szcze, ze przenosi lęki na dzieci i im wmawia, ze są poszkodowane.

                            Nie oznacza, ale mam subiektywne wrażenie, że tak właśnie jest. Albo, że te matki widzą coś czego nie ma, na zasadzie "ja matka, wiem lepiej, co dla mojego dziecka jest dobre" - ktoś tu o tym pisał.

                            > I tak, należy głośno krzyczeć, że zamykanie szkół to idiotyzm i szkodzi dziecio
                            > m.

                            Nie kwestionuję, że zamykanie szkół szkodzi dzieciom, co nie zmienia faktu, że w pandemii nie powinny być one otwarte.
                            • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:45
                              Nie powinny bo?
                            • klementyna156 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:51
                              jagoda2 napisała:

                              >
                              > Nie kwestionuję, że zamykanie szkół szkodzi dzieciom, co nie zmienia faktu, że
                              > w pandemii nie powinny być one otwarte.
                              Oczywiście, że powinny być otwarte i nigdy nie zamykane - szkoły, przedszkola, uczelnie. Zdrowie i życie dzieci powinno być równie ważne, co reszty. A bez szkół - nie jest, cierpią ogromnie. Niestety, dzieciaki są traktowane jak istoty trzeciej kategorii, nikt już nie pamięta o nich. Za to "ratujemy seniorów" nieustannie, to dla nich te dzieci uwięzione przecież. To okrutne, bezmyślne i będzie miało bardzo poważne, negatywne konsekwencje dla wszystkich, ale władzy to nie obchodzi.
                              • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:58
                                Te dzieci i nastolatki wypadły z codziennego funkcjonowania w grupie społecznej, która w ich wieku jest punktem odniesienia. Relacje wirtualne mają się tak do realnych jak krzesło elektryczne do krzesła.
                                Część dzieci ma ogromne szczęście i gdzieś należy - do klubu sportowego, harcerstwa, szkoły tańca etc. i widuje się grupowo regularnie, ale mnóstwo nie. Spotkania po lekcjach czy w tylko weekendy (standard dużego miasta) z 1-2 osobami to za mało, zresztą i tak nie mają dokąd pójść.
                              • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:10
                                klementyna156 napisał(a):

                                > jagoda2 napisała:
                                >
                                > >
                                > > Nie kwestionuję, że zamykanie szkół szkodzi dzieciom, co nie zmienia fakt
                                > u, że
                                > > w pandemii nie powinny być one otwarte.
                                > Oczywiście, że powinny być otwarte i nigdy nie zamykane - szkoły, przedszkola,
                                > uczelnie. Zdrowie i życie dzieci powinno być równie ważne, co reszty. A bez szk
                                > ół - nie jest, cierpią ogromnie. Niestety, dzieciaki są traktowane jak istoty t
                                > rzeciej kategorii, nikt już nie pamięta o nich. Za to "ratujemy seniorów" nieus
                                > tannie, to dla nich te dzieci uwięzione przecież. To okrutne, bezmyślne i będzi
                                > e miało bardzo poważne, negatywne konsekwencje dla wszystkich, ale władzy to ni
                                > e obchodzi.

                                Ja tego rządu nie znoszę, ale uważam, że wyjątkowo w kwestii szkół mają rację. Żeby ograniczyć pandemię należy ograniczyć przemieszczanie się i kontakty międzyludzkie, czy to jest naprawdę tak trudne do zrozumienia? Dopóki większość społeczeństwa nie będzie zaszczepiona, nie nabierze odporności stadnej, nie zostanie wynaleziony skuteczny lek na covid, to te ograniczenia są niezbędne i naprawdę dziwię się, że trzeba to tłumaczyć. Już mnóstwo ludzi umarło z powodu covid; czy naprawdę trup musi leżeć na ulicy, żeby ludzie zrozumieli, że tylko izolacja zapobiega rozprzestrzenianiu się choroby?
                                • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:13
                                  Ale o jakiej izolacji ty mówisz, skoro ludzie radośnie plują w kościołach?
                                  Szkoły są zamknięte od kilku miesięcy i jak widać to kompletnie nic nie zmieniło.
                                  • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:22
                                    black.emma napisała:

                                    > Ale o jakiej izolacji ty mówisz, skoro ludzie radośnie plują w kościołach?
                                    > Szkoły są zamknięte od kilku miesięcy i jak widać to kompletnie nic nie zmienił
                                    > o.

                                    To że kościoły są otwarte woła o pomstę do nieba. Do piekła?
                                • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:16
                                  Umarli starzy i bardzo schorowani, a i to bardziej z powodu braku dostępu do służby zdrowia niż covida. Pamiętam jak jeszcze publikowano informacje o wieku zmarłych, no sorry, ale jak ktoś ma 80+ lat może umrzeć w każdej chwili i jest to normalne.
                                  Liczba zgonów osób mlodszych niż 65 lat jest niewielka, a już zupełnie zdrowych, nie otyłych i młodszych śladowa.
                                  Life is brutal, nie opłaca się niszczyć edukacji i gospodarki w imię ochrony najstarszych w populacji, bo nie oni są przyszłością.
                                  • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:27
                                    triss_merigold6 napisała:


                                    > Liczba zgonów osób mlodszych niż 65 lat jest niewielka, a już zupełnie zdrowych
                                    > , nie otyłych i młodszych śladowa.

                                    Zobacz, co się teraz dzieje, coraz więcej ludzi w "kwiecie wieku" umiera i bardzo ciężko przechodzi covid. Zobacz, jak wzrosła liczba zakażonych, która zresztą nie oddaje stanu faktycznego. Zobacz, w jakim tempie zapełniają się szpitale, a nawet nie uwolniono jeszcze szkół. Nawet bardzo zdrowe i silne osoby chorują i zarażają kolejne osoby, niekoniecznie już tak zdrowe i silne.

                                    > Life is brutal, nie opłaca się niszczyć edukacji i gospodarki w imię ochrony na
                                    > jstarszych w populacji, bo nie oni są przyszłością.

                                    Sęk w tym, że nie tylko "dziadki" są zagrożone.
                                    • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:35
                                      To może zobacz że fale nakładają się na coroczne szczyty zachorowań na grype, przeziębienia itp. Szkoły nie mają tu nic do rzeczy, są wygodnym kozłem ofiarnym, bo w polskiej kulturze dzieci są nieważne. O co zakład że ta cudowna trzecia fala skończy się w kwietniu, tak jak kończy się sezon grypowy? Popełniono wielki błąd zamykając wszystko na oślep rok temu, a zbrodnią było odcięcie chorych od lekarzy. Długo nie trzeba było czekać na efekty, prawda?
                                    • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:45
                                      A ja muszę do pracy chodzić....Całe szczęście.
                                  • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:28
                                    och już przestan..
                                    właśnie dostałam info o smierci znajomego, koleś w twoim wieku..
                                    • tiszantul Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:30
                                      "och już przestan..
                                      właśnie dostałam info o smierci znajomego, koleś w twoim wieku.."

                                      To jest fenomen, ze kowidianom bez przerwy ktoś umiera, a sceptykom nikt. Ba, kowidianom umierają akurat wtedy, gdy jest to potrzebne w wątku na forum...
                                • klementyna156 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:23
                                  No to ograniczyli i zaizolowali, co się da - szczególnie skutecznie dzieci. Prawie rok już nie ma szkół. I nic to nie dało, jak widać. Epidemia ma się świetnie. Pomimo izolacji. Nie da się wyeliminować kontaktów społecznych, ludzie będą się zarażać tak czy siak. Głupi są. Nie dalej jak wczoraj widziałam seniorkę awanturującą się o kartkę na drzwiach apteki, że proszą o noszenie maseczek. Żadne izolowanie dzieci na głupotę ludzką nie pomoże. To może starczy tych tortur?
                                  W każdym razie - ewidentnie strategia izolowania się nie sprawdziła. Basta, w takim razie zakończmy ten obłęd. Puśćmy dzieci do szkół, dajmy ludziom pracować tam, gdzie teraz nie mogą, a chorych leczmy i tyle. Bo jak widać żaden lockdown nie powstrzymał 3 fali, jest coraz gorzej. Szczepmy się oczywiście jak najszybciej, ale otwórzmy już normalnie przychodnie i szpitale dla "zwykłych" chorych. Kina. Baseny. Siłownie. Co się da. Bo to nie działa, a tylko pogarsza stan psychiczny ludzi, nie mówiąc o braku możliwości zarabiania dla wielu.
                                  • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 08:21
                                    Ale nie rozumiesz, że szpitale już nie wyrabiają? Że chorych covidowych jest tylu, że muszą przerabiać kardiologię na oddział covidowy? Że brakuje lekarzy?
                                    • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 08:59
                                      marta.graca napisała:

                                      > Ale nie rozumiesz, że szpitale już nie wyrabiają? Że chorych covidowych jest ty
                                      > lu, że muszą przerabiać kardiologię na oddział covidowy? Że brakuje lekarzy?
                                      >

                                      Czy na pewno przyczyniły się do tego dzieci, które pół roku szkoły nie widziały ?

                                      • tanebo001 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 09:08
                                        Uważasz że posłanie dzieci do szkół zmniejszyłoby ilość zarażeń?
                                        • triss_merigold6 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 09:13
                                          Byłoby bez znaczenia dla liczby zgonów, pod warunkiem że seniorzy robiliby to, co powinni, czyli siedzieli w domach i izolowali się.
                                          A liczba zakażeń jest teraz bez znaczenia, można zarazić się drugi i trzeci raz, ryzyko ciężkiego przejścia mają starzy, bardzo otyli i z wieloma równoleglymi chorobami.
                                      • marta.graca Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 10:22
                                        A gdzie ja to napisałam?
                                        • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 10:48
                                          A do jakiego posta się odnosisz ?
                                  • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 14:40
                                    "No to ograniczyli i zaizolowali, co się da - szczególnie skutecznie dzieci. Prawie rok już nie ma szkół. I nic to nie dało, jak widać. Epidemia ma się świetnie. Pomimo izolacji" - A wzielas pod uwage, ze te dzieci nie sa samodzielne? Co z tego,, ze same w wiekszosci przechodza lekko, jesli nie sa w stanie same na siebie zarobic i sie utrzymac? Pomyslal ktos, co by bylo jakby nie zamkneli i ludzie by sie masowo zarazali od wlasnych dzieci, nie cudzych? Bo cudze widzisz stosunkowo krotko. A z wlasnym zyjesz pod jednym dachem. Co jesli ciezszych zakazen byloby wiecej? Kto by sie tymi dziecmi zajal i kto by pracowal za tych chorych rodzicow? W pracy, nawet jesli ktos pracuje stacjonarnie, ma sie glownie doroslych. Mniejsza szansa, ze dorosly bedzie lazil dlugo chory. Predzej czy pozniej zwali go z nog. Dzieciak moze chodzic i zarazac dlugo. Pozarazac innych. A od nich predzej czy pozniej zaraza sie ich opiekunowie. Ktorzy juz nie beda mieli takiego konskiego zdrowia. I co wtedy z tymi dziecmi?
                                    • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:04
                                      umi napisała:

                                      > "No to ograniczyli i zaizolowali, co się da - szczególnie skutecznie dzieci. Pr
                                      > awie rok już nie ma szkół. I nic to nie dało, jak widać. Epidemia ma się świetn
                                      > ie. Pomimo izolacji" - A wzielas pod uwage, ze te dzieci nie sa samodzielne? Co
                                      > z tego,, ze same w wiekszosci przechodza lekko, jesli nie sa w stanie same na
                                      > siebie zarobic i sie utrzymac? Pomyslal ktos, co by bylo jakby nie zamkneli i l
                                      > udzie by sie masowo zarazali od wlasnych dzieci, nie cudzych? Bo cudze widzisz
                                      > stosunkowo krotko. A z wlasnym zyjesz pod jednym dachem. Co jesli ciezszych zak
                                      > azen byloby wiecej? Kto by sie tymi dziecmi zajal i kto by pracowal za tych cho
                                      > rych rodzicow? W pracy, nawet jesli ktos pracuje stacjonarnie, ma sie glownie d
                                      > oroslych. Mniejsza szansa, ze dorosly bedzie lazil dlugo chory. Predzej czy poz
                                      > niej zwali go z nog. Dzieciak moze chodzic i zarazac dlugo. Pozarazac innych. A
                                      > od nich predzej czy pozniej zaraza sie ich opiekunowie. Ktorzy juz nie beda mi
                                      > eli takiego konskiego zdrowia. I co wtedy z tymi dziecmi?

                                      Przypominam, że żłobki i przedszkola działają nieprzerwanie od maja bez żadnych ograniczeń.
                                      • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:21
                                        No cos musi dzialac. Ale ile dzieci masz w zlobku i jaka zdolnosc do przemieszczania maja te dzieci? I z iloma innymi dziecmi kontakty?
                                        Przedszkola tez dzialaja w rezimie sanitarnym, nawet jesli dzieci malo go przestrzegaja, to przynajmniej sa ograniczone do swoich grup. Dzieci w szkole nie beda tak ograniczone nigdy. Tam sa inne warunki i realia wieku tez inne.
                                        • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 17:09
                                          umi napisała:

                                          > No cos musi dzialac. Ale ile dzieci masz w zlobku i jaka zdolnosc do przemieszc
                                          > zania maja te dzieci? I z iloma innymi dziecmi kontakty?
                                          > Przedszkola tez dzialaja w rezimie sanitarnym, nawet jesli dzieci malo go przes
                                          > trzegaja, to przynajmniej sa ograniczone do swoich grup. Dzieci w szkole nie be
                                          > da tak ograniczone nigdy. Tam sa inne warunki i realia wieku tez inne.

                                          Guzik prawda. W przedszkolu mojego młodszego dziecka od dawna jest jedną wielka mieszanina, a teraz po szczepieniach i w sezonie chorobowym jest apogeum wszyscy ze wszystkimi. W tej kwestii starsze dziecko w pierwszej klasie miało zdecydowanie większy reżim sanitarny, ale oczywiście musiało oberwać rykoszetem.
                                          • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 17:17
                                            Dokładnie. A w szkołach klasy były rozdzielone, nie mieszały się, tak było u nas na jesieni.
                                          • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 15.03.21, 11:28
                                            W przedszkolu mam wysyp rota we wszystkich grupach, nie ma pań i dzieci. W związku z tym jest oczywiście jeszcze większa mieszanina. Tyle z reżimu sanitarnego i ograniczenia do swoich grup.
                                • runny.babbit Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 21:30
                                  Pora zrozumieć że wytrzymałość ludzka ma swoje granice, a człowiek jest istotą społeczną. Żaden lockdown nie powstrzyma ludzi przed spotykaniem się, a już na pewno nie po roku tych ograniczeń. To są podstawy psychologii społecznej. Oczywiście można tupać nóżką, przedstawiać coraz drastyczniejsze obrazy że szpitali itd, efektem będzie postawa "hulaj dusza, skoro i tak mamy cierpieć, zabawmy się póki możemy". Nawet w czasie wojny ludzie chcieli bawić się i śmiać. Kolejne lockdowny tylko rujnują gospodarkę i edukację.
                                  • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:25
                                    Czlowiek jest glupi przede wszyskim. Jak bylo malo zachorowan, latwo bylo uciac leb zarazie. Teraz to hydra jest. We wrzesniu UE chwalila Polske, ze najlepiej sobie radzi z pandemia. Tak sie ucieszyli, ze otworzyli szkoly. Kilka tygodni starczylo, zeby sobie radzic przestala. Juz teraz sa doneisienia o ponownych zachorowaniach. Byl placz, ze jak to - odciac zagranice, siedziec na d,pie w domu. Zle dla gospodarki. No to zamiast zrobic calkowite zamkniecie i wygasic bakcyla, cyrk sie ciagnie juz tyle czasu i konca nei widac. A to, zego sie nie chcialo zrobic na pocztaku, i tak jest. Nie wiem jaki w tym sens. Juz mi sie nawet nie chce pisac w tematach pandemicznych. Ludzie to jednak d.bile czasem sa,
                                    • tanebo001 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 15:33
                                      czasem?
                                      • umi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:22
                                        Czasem. W pewnych srodowiskach nadreprezentacja jest idiotow. Rok trwa pandemia, zaliczylismy juz wszystko, co bylo nie do przyjecia w marcu i nadal nikt nie widzi ze przeciaganie problemu byle sie bawic nijak go nie rozwiaze. Wszystkim jest wygodnie, bo moga narzekac. Na argument ze nie uwazaja jedyne co maja, to otworzenie szkol. A zaloze sie, ze jak otworza i zaczna chorowac, to bedzie ze wina tych, co otworzyli. Juz teraz slychac o ponownych zachorowaniach. Zaloze sie, ze caly czas te same osoby to roznosza uncertain Jak dorosli ludzie moga az tak nie brac odpowiedzialnosci za siebie? Jprdl.
                                        • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 16:33
                                          umi napisała:

                                          > Czasem. W pewnych srodowiskach nadreprezentacja jest idiotow. Rok trwa pandemia
                                          > , zaliczylismy juz wszystko, co bylo nie do przyjecia w marcu i nadal nikt nie
                                          > widzi ze przeciaganie problemu byle sie bawic nijak go nie rozwiaze. Wszystkim
                                          > jest wygodnie, bo moga narzekac. Na argument ze nie uwazaja jedyne co maja, to
                                          > otworzenie szkol. A zaloze sie, ze jak otworza i zaczna chorowac, to bedzie ze
                                          > wina tych, co otworzyli. Juz teraz slychac o ponownych zachorowaniach. Zaloze s
                                          > ie, ze caly czas te same osoby to roznosza uncertain Jak dorosli ludzie moga az tak n
                                          > ie brac odpowiedzialnosci za siebie? Jprdl.

                                          Nie denerwuj się, szkoda Twojego zdrowia na to forum. Ematki mają swój jedynie słuszny pogląd na sprawę i gdyby mogły to rozszarpałyby Cię na strzępy własnoręcznie. Na szczęście i nieszczęście (jednak zawsze można zbanować) muszą się ograniczyć do ubliżania i obśmiewania osób śmiących wyrażać inne od ich własnych poglądy. Ja już się z tej dyskusji wypisałam, bo szkoda mi nerwów na głupotę i nienawiść ludzką. To jak rozmowa głuchego ze ślepym o kolorach. Pozdrawiam.
                                • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:16
                                  jagoda2 napisała:

                                  >
                                  > Ja tego rządu nie znoszę, ale uważam, że wyjątkowo w kwestii szkół mają rację.
                                  > Żeby ograniczyć pandemię należy ograniczyć przemieszczanie się i kontakty międz
                                  > yludzkie, czy to jest naprawdę tak trudne do zrozumienia? Dopóki większość społ
                                  > eczeństwa nie będzie zaszczepiona, nie nabierze odporności stadnej, nie zostani
                                  > e wynaleziony skuteczny lek na covid, to te ograniczenia są niezbędne i naprawd
                                  > ę dziwię się, że trzeba to tłumaczyć. Już mnóstwo ludzi umarło z powodu covid;
                                  > czy naprawdę trup musi leżeć na ulicy, żeby ludzie zrozumieli, że tylko izolacj
                                  > a zapobiega rozprzestrzenianiu się choroby?

                                  Tylko się nie spadnij z krzesła - przedszkola i żłobki od maja funkcjonują normalnie.
                                  • ela.dzi Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 22:19
                                    Funkcjonowanie przedszkola mojego młodszego dziecka niczym nie różni się od funkcjonowania szkoły mojego starszego dziecka od stycznia. Nie wiem czy nawet w przedszkolu nie było ostatnio większej mieszaniny niż w szkole.
                                  • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 00:15
                                    Ona uczy na uczelni i ma nadzieje,z e zdalnie bedzie pracowac kolejnych 10lat tak...
                            • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:53
                              jagoda2 napisała:


                              >
                              > Nie kwestionuję, że zamykanie szkół szkodzi dzieciom, co nie zmienia faktu, że
                              > w pandemii nie powinny być one otwarte.

                              owszem powinny- i doskonale wiedzą to wszystkie cywilizowane państwe, które wprowadzając silne obostrzenia, lockdown łącznie z godziną policyjną-jak najdłużej mogły zachowywały szkolenie stacjonarne lub ew. hybrydowe
                        • tereso Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 07:50
                          Jeśli chodzi o mnie- mimo ograniczeń jestem szczęśliwą osobą. Ja już osiągnęlam swoje cele życiowe, to inna sytuacja zupełnie.
            • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:51
              black.emma napisała:

              > Cóż, jeżeli dla was dziecko uzależnione od smartphona to szczyt marzeń, to nie
              > dziwię się, że tak bronicie zamknięcia szkół. Gdzie ty mieszkasz, że nie widuje
              > sz dzieci na dworze?

              Nigdzie nie napisałam, że dziecko uzależnione od smartfona jest ok, ale to uzależnienie nastąpiło jeszcze przed pandemią i uważam, że hipokryzją jest twierdzenie, że z powodu zdalnego nauczania dzieci są przyklejone do monitorów, bo przyklejone były już dużo wcześniej.
              Mieszkam w dużym mieście, obecnie w dzielnicy domków, ale poprzednio przez kilkanaście lat na ogromnym blokowisku, gdzie były wypasione place zabaw, piaskownice, boiska do kosza, piłki i inne. Jedyne miejsce, w którym można było spotkać młodszą młodzież to był skatepark (98% chłopcy), boiska zajęte były zazwyczaj wieczorami przez tatusiów grających w kosza, a w piaskownicach i na placach zabaw uświadczyć można było jedynie dzieci w wieku 1-5 razem z "opieką" zapatrzoną w telefon. Dzieci w wieku szkolnym, o gimnazjalistach (jeszcze wtedy) i licealistach nie wspominając, w ogóle nie było na dworze. Czasami ktoś przemknął na rowerze narażając się na uwagi, że "tu się nie jeździ". Mieszkałam tam przez 14 lat, a więc całe przez dzieciństwo mojej córki, sama w tych piaskownicach i na placach zabaw wysiadywałam, stąd doskonale wiem, jak to owo bieganie dzieci po dworze wyglądało.
              • black.emma Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:56
                jagoda2 napisała:

                > black.emma napisała:
                >
                > > Cóż, jeżeli dla was dziecko uzależnione od smartphona to szczyt marzeń, t
                > o nie
                > > dziwię się, że tak bronicie zamknięcia szkół. Gdzie ty mieszkasz, że nie
                > widuje
                > > sz dzieci na dworze?
                >
                > Nigdzie nie napisałam, że dziecko uzależnione od smartfona jest ok, ale to uzal
                > eżnienie nastąpiło jeszcze przed pandemią i uważam, że hipokryzją jest twierdze
                > nie, że z powodu zdalnego nauczania dzieci są przyklejone do monitorów, bo przy
                > klejone były już dużo wcześniej.

                Ale rozumiesz, że nie wszystkie? Moje dziecko nigdy nie korzystało z komputera nawet 1/100 tego, co w trakcie nauki zdalnej. Większość jego kolegów również, bo czas po szkole spędzali na treningach lub na orliku.
                • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:20
                  black.emma napisała:


                  > Ale rozumiesz, że nie wszystkie? Moje dziecko nigdy nie korzystało z komputera
                  > nawet 1/100 tego, co w trakcie nauki zdalnej. Większość jego kolegów również, b
                  > o czas po szkole spędzali na treningach lub na orliku.

                  Rozumiem i takich fajnych dzieciaków naprawdę mi szkoda. Niemniej jednak, takie dzieci naprawdę są w mniejszości, większość przyklejona do komórki od wózka, do tableta od przedszkola, do laptopa od I klasy podstawówki. To standard obecnie. Niestety.
                  Moja córka pierwszy telefon dostała w 3 klasie i to też tylko dlatego, że wszyscy już mieli i nie mogła kontaktować się z koleżankami, własnego laptopa otrzymała w gimnazjum, wcześniej sporadycznie korzystała z naszych, o ile było jej to potrzebne do nauki. Dla rozrywki bardzo rzadko korzystała z komputera, bo nie wykazywała takich zainteresowań (rzadko) i najczęściej były to jakieś filmy.
                  Obecnie spędza przed przed laptopem jakieś 14 godzin dziennie, skromnie licząc, z czego większość zajmuje jej nauka (klasa maturalna), ale nie wpadam w stany depresyjne z tego powodu. Gdyby nie był to komputer, to byłby to smartfon - jeden pies. Ich życie będzie już tak wyglądało w dużym stopniu - oboje z mężem również spędzamy przed komputerami po kilkanaście godzin dziennie - większość pracując, ale także ucząc się/dokształcając i korzystając z rozrywki (filmy, transmisje sportowe, koncerty, inne). Ja teraz spędzam znacznie więcej czasu przed komputerem niż wcześniej z racji wykonywanego zawodu (nauczanie zdalne, szukanie materiałów do badań). Teraz jest taki czas, nie da się inaczej i nie ma się co obrażać na rzeczywistość. Po pandemii znów zaczniemy wychodzić i wyjeżdżać na imprezy.
                  Prawdziwy problem jest wtedy, kiedy wyjeżdżasz do lasu, na wakacje, do znajomych, gdziekolwiek, nie zabierasz ze sobą tych wszystkich gadżetów i nagle okazuje się, że nie potrafisz bez tego żyć - to jest prawdziwy problem. Na szczęście, ani moje dziecko, ani my z mężem tego nie doświadczamy i nigdy nie zabieramy ze sobą laptopów na wyjazdy, a komórki służą nam wyłącznie do kontaktu w sytuacji awaryjnej (wezwanie pomocy). I zupełnie nam tych gadżetów nie brakuje, nie mamy wrażenia, że coś nas omija, bo nie jesteśmy online.
                  • hanusinamama Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 00:14
                    Napisz ile lat ma to twoje dziecko?
                    • little_fish Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 14.03.21, 08:56
                      Przecież napisała...
          • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:41
            Chyba cały czas mowa o tych które sobie nie poradzą. Nie każde dzieckiem ematki.
            • jagoda2 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 19:55
              gryzelda71 napisała:

              > Chyba cały czas mowa o tych które sobie nie poradzą. Nie każde dzieckiem ematki
              > .

              Ale z forum ematki wynika właśnie, że to ematkowe dzieci (a pewnie raczej same ematki) maję problemy i sobie nie poradzą. Cóż, to pewnie właśnie tytułowe płatki śniegu, co emama wszystko dla nich/ za nie załatwi po trupach, a dziecię samo nawet nie kichnie.
              • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:04
                Wiesz, serce mi pęka jak dzieciak sobie oś znalazł i mu to teraz zamknęli. Uczy się świetnie, spotyka się ze znajomymi, ale litości, ja nie udaję ze jest jak było, a nawet lepiej.
                • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:07
                  gryzelda71 napisała:

                  > Wiesz, serce mi pęka jak dzieciak sobie oś znalazł i mu to teraz zamknęli. Uczy
                  > się świetnie, spotyka się ze znajomymi, ale litości, ja nie udaję ze jest jak
                  > było, a nawet lepiej.


                  Wiesz, chyba nikt nie mówi że jest tak jak było albo że jest lepiej niż wcześniej'
                  Tylko że niektórzy starają sie sobie jakoś radzić i im wychodzi a innym wychodzi to słabiej
                  To dokładnie to samo co wątek nt ćwiczenia w domu - no niektórzy zawsze będą mówić że się nie da "bo" a inni staną na głowie by robić cokolwiek- by nie poddawać się marazmowi/kanapowaniu/nadwadze itd
                  • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:22
                    Nie. Co niektórzy tylko pisali, że jedne aktywności lubią, a innych nie i że nie wszystko da się zrobić własnym sumptem. Koniec kropka.
                    Każdy orze jak może, co nie znaczy, że do orki nie woli traktora, a nie starego siwka.
                    • wapaha Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:36
                      Każdy orze jak może, co nie znaczy, że do orki nie woli traktora, a nie starego siwka.

                      w pewnych kwestiach nie można patrzec na to co sie woli - ale na cel który można osiągnąc lub nie
                      • gryzelda71 Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:51
                        Można. A nawet trzeba.
        • tereso Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 20:19
          Tak, rozważałam to oczywiście. Nie będę pisać szczegółowo o moich wnioskach bo nie chcę pisać o synu za dużo. Natomiast co do mojej młodości, tak była super, i fajnie że mi to przypomniałaś.
          • vasaria Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 13.03.21, 23:09
            Na Onecie akurat artykuł na temat :

            www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/nauka-zdalna-w-polsce-jaki-ma-wplyw-na-psychike-uczniow/k19p600,79cfc278
    • baszkircef Re: „rozpieszczone płatki śniegu” 16.03.21, 09:49
      W mojej najbliższej rodzinie dwójka dzieci wylądowała u psychologa, jedno ma depresję, bierze leki. Są to dzieci nieśmiałe, bardziej zamknięte w sobie bez szerokiego grona znajomych poza szkołą, ich kontakt z rówieśnikami był realizowany bardziej w szkole. Teraz takie dzieci są w dramatycznej sytuacji.
Pełna wersja