Dodaj do ulubionych

powiedzcie ci moje drogie dlaczego nie chudnę

12.03.21, 14:46
Podczas lockdownu przybyło mi 5kg i chciałabym zrzucić. Dwa tygodnie próbuję się odchudzać, nie podjadam między posiłkami, nie jem słodyczy, nie słodzę, codziennie spacer 45 minut. Nie jestem na jakiejś ścisłej diecie, ale wydaje mi się, że powinnam trochę schudnąć, a tu po spodniach czuję, że chyba nawet ciut przytyłam. Podaję przykładowe jadłospisy co jadłam. Dziś: śniadanie duża kromka razowego chleba z masłem i półtłustym białym serem, kawa z mlekiem bez cukru, obiad łosoś w panierce, ziemniaki, surówka z kiszonej kapusty, kolacja pół pomelo. Wczoraj: śniadanie kromka chleba razowego z żółtym serem i jabłko, obiad 3 boczniaki w panierce, ziemniaki, marchewka z groszkiem, kolacja pomarańcza i jogurt. Przedwczoraj: śniadanie chleb razowy z jajkiem, kawa, obiad kotlet warzywny, ziemniaki, buraczki, kolacja szklanka barszczu, pół pomelo. Wiem, że nie jest to bardzo mało, ale wydaje mi się, że przytyć się jednak nie powinno. Rzadko jem mięso, gdzieś raz na tydzień, za to niestety bardzo lubię wszelkie węglowodany - kluski, placki, bułki, więc trudno mi ułożyć smaczną i sensowną dietę. Dieta typu gotowana ryba na parze i warzywa z wody, a na kolację sałata raczej u mnie nie przejdzie sad
Obserwuj wątek