Dodaj do ulubionych

Zamknięta vs otwarta kuchnia

16.03.21, 13:39
Czy są tu zwolenniczki zamknetych kuchni?
Mam wrażenie że nastała jakaś moda na otwarte, a w gorszej wersji tzw aneksy kuchenne. Przyznaje ze dla mnie jest to opcja po moim trupie. Zeby nie bylo: mialam najpierw zamkniętą (tzn drzwi nie było ale było to osobne pomieszczeni3), potem otwartą na salon... Z ulgą wróciłam do zamkniętej.
No pojąć nie mogę jakie mogą być zalety aneksu kuchennego w salonie, może ew poza możliwością oglądania tv w czasie gotowania.
Jak miałam otwarta to wkurzał mnie widok garka z zupą na płycie gdy siedziałam z kawą na sofie smile
Jestem na kilku grupach wnętrzarskich na fb i na grupach dla wynajmujących i aneksy dominują. Rozumiem ze dla kogoś to konieczność - typu powiększyła się rodzina i trzeba wygospodarować kolejny pokoj wiec kuchnie się przenosi do salonu. Ale to konieczność...
Dla mnie opcja never again

Tak wiem ze to taka sama dyskusja jak przewaga wanny nad prysznicem lub odwrotnie (i swiat Bożego Narodzenia nad świętami wielkiej nocy -i odwrotnie smile ) ale ciekawi mnie skala zjawiska
Obserwuj wątek
      • turzyca Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 15:23
        O, to, to, to! Miałam tak w wielkiej płycie, było idealnie, wygodna kuchnia z odpowiednią ilością blatów, ale taka zwarta w sobie, koło niej wydzielona lekką ścianką jadalnia, z jadalni drzwi do dużego pokoju. Jakby to było moje mieszkanie to bym poszerzyła drzwi z pokoju do jadalni, żeby się dało wygodnie ustawić stół na 12 osób. W ogóle tamto mieszkanie miało taki genialny układ, strasznie było wygodne, bardzo za nim tęsknię. A teraz mam kuchnię wielką, nabiegać się trzeba koszmarnie, a blatu roboczego 30 cm, zaś do pokoju się idzie skręcając trzy razy pod kątem prostym.
          • turzyca Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 16:28
            Też nie bardzo, da się go postawić tylko w jednym miejscu i drzwi w niego walą. Zasadniczo problemem tej kuchni jest to, że ktoś wyremontował kuchnię, zrobił gniazdka, zamówił szafki, po czym odkrył, że chce zmywarkę i w ostatniej chwili zamieniał kuchenkę ze zlewem. Ciąg prac nie jest zachowany. Do tego garnki mieszczą się tylko w spiżarni, po drugiej stronie kuchni, więc jak właśnie sprawdziłam, żeby coś z lodówki umyć i postawić w garnku na kuchence, to muszę zrobić 20 kroków. Przy zachowanym ciągu technologicznym byłoby 6. A potencjał jest, dałoby się lepiej, nawet bez przesuwania drzwi.
              • turzyca Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 17.03.21, 00:12
                W przypadku domu w to przysłowie wierzę, ale w przypadku kuchni nie bardzo - ergonomia pracy kuchennej jest znana od dawna, ma być zachowany ciąg technologiczny lodówka - zlew - kuchenka plus sensowne odstępy pomiędzy tymi sprzętami oraz dość miejsca na przechowywanie. A ja nawet nie mogę naleśników wygodnie usmażyć, bo między kuchenką a zlewem nie ma nawet 10 cm, za to dokładnie na tym styku jest gniazdko...


                PS a propos ergonomia pracy kuchennej - o projektowaniu gadżetów: youtu.be/N7kHt9NekfQ (jest tego cała seria)
    • bialeem Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 13:43
      To zależy. Ja lubię gotować i lubię w czasie gotowania popierdaczyć z gośćmi. Jeżeli kuchnia jest wystarczająco duża żeby to umożliwić - zamknięta. Jeżeli nie jest - bez problemu przeżyję aneks o ile ma jakiś półwysep. Nie cierpię "kuchni" która się składa tylko z paska szafek pod ścianą. Nie mam też odruchu perfekcjonisty żeby mi coś stojącego na ogniu czy blacie przeszkadzało. Kuchnia ma być użytkowa, a nie katalogowa.
    • heca7 Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 13:48
      Moda modą ale aneksy , ciemne aneksy są na rękę wielu developerom. Po prostu idą na łatwiznę, udaje im się wcisnąć więcej mieszkań z mniejszą ilością okien. Mieszkania dwupokojowe typu wagon to najczęstszy obecnie układ. I schodzi jak ciepłe bułeczki.
    • aandzia43 Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 13:52
      Aneks w postaci zakątka na kuchnię wydzielonego z salonu, w literę L lub U - tak, trzymetrowy ciąg kuchenny w jednej linii i piekarnik wyrąbany na telewizor a zlew na kanapę - po moim trupie. Swoją drogą czy nikt z projektujących nie zauważył, że jeden długi ciąg jest koszmarnie nieergonomiczny?
        • kira02 Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 14:09
          Pewnie projektant zauważył, tylko jakoś architekt z deweloperem niekoniecznie 😉. Jak wspominała forumka wyżej, byle wycisnąć więcej m2 z działki, w efekcie powstają koszmarnie zaprojektowane, drogie mieszkania, które i tak schodzą jak ciepłe bułeczki.
        • aandzia43 Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 14:17
          Fajnie że podobno ktoś zauważył, ale co oglądam projekt lub mieszkanie urządzone to mam pełną projekcję sprzętów kuchennych na sprzęt elektroniczny na długości kilku metrów wink Czasem litościwie między te wystawy wcisną coś na kształt stołu. Nawet w zamkniętych wąskich kuchniach można zrobić ciągi po obu stronach pomieszczenia, żeby nie zapitalać 4 metry od jednego sprzętu do drugiego.
      • default Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 20:17
        Otóż to. W mieszkaniu w bloku, gdzie pokój miał 15 m, wolałam mieć kuchnie osobno - mimo tego ze przez to była bez okna. Ale po połączeniu tych pomieszczeń spałabym obok lodówki smile
        Teraz w domu mam kuchnie otwartą, ale cała cześć dzienna ma 60 m, a układ jest taki ze część kuchenna jest częściowo zasłonieta ścianą z kominkiem i strefą jadalni.
    • geez_louise Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 13:58
      Moim zdaniem ludzie sami nie wiedza o co się kłócą. Wszystko zależy od liczności rodziny, trybu życia, sposobu gotowania, jakości AGD.

      No i metraż. Jak na70 metrach musisz upchać kilka osób, to jeden pies, czy frustruje cię, że stojąc przy kuchence w małej zamkniętej kuchni przesuwasz tyłkiem krzesła przy mikroskopijnym stoliczku, czy w minisaloniku z aneksem masz kanapę dwa metry od kuchenki.

      Jak masz 100 metrów na pietrze dziennym i na tym metrażu tylko salon, jadalnie, kuchnię, spiżarnię i wc, to w sumie wszystko ci jedno, i tak jest wygodnie.
    • princesswhitewolf Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 14:01
      U nas kuchnia jest polaczona z jadalnia. Tzw pokoj goscinny jest osobno a miedzy kuchnia a pokojem goscinnym jest "dziura"w scianie mala przez ktora podaje zarcie. Nazywamy to w domu "dziura zeny za pultem". Zrobione bylo w starym kominku. Zasuwana dziura. Dziura jest tez winda na 1 i 2 pietro Niestety nie na ludzi ale na przedmioty do 10 kg maks
    • madame_edith Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 14:03
      Ja akurat zdecydowanie w teamie „aneks”, bo gotować nie cierpię i mi to bardzo pasuje, że to się wkomponowuje w resztę życia domowego. Ale minusy tez dostrzegam i jak najbardziej pełny zlew w salonie nie jest fajny. Ani aromat smażonej ryby. No ale coś za coś, piszę w kwestii plusów, które bardzo doceniam.
    • 12gram Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 14:08
      Znajoma przerobiła zamknięta na otwartą i jest przeszczęsliwa. Wreszcie sobie ogląda wygodnie tv pichcac coś w kuchni, jak przyjdą znajomi to też nie lata po jedzenie i herbatę do kuchni tylko nie przerywając konwersacji obsługuje gości, żadnych brudnych garów na wierzchu nie ma bo od tego ma zmywarkę, duzą lodówkę, zamykane szafki, a podręczne rzeczy sa schowane za oddzielającym częsciowo kuchnię półko-blatem. Jeśli kuchnia i salon mają służyć tylko do celów kuchnio-salonowych, a domowników nie ma wielu i każdy ma oprócz tego swój niezależny pokój, to jest to fajne rozwiązanie, także dla matek z dziećmi na które trzeba miec oko.
    • laura.palmer Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 14:10
      W małym mieszkaniu tylko i wyłącznie zamknięta kuchnia, w dużym lub w domu otwarta, ale albo oddzielona połścianką albo całość w kształcie litery L. Aneks kuchenny w niewielkim salonie w małym mieszkaniu to opcja po moim trupie.
      • grey_delphinum Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 14:16
        Mialam przez kilkanaście lat zamkniętą. Dla mnie porażka, nie widzę żadnych korzyści takiego układu. Poza tym czułam się w kuchni jak na zesłaniu wink

        Teraz mam otwartą, choć w projekcie była zamknięta. I nie chodziło o wygospodarowanie przestrzeni, bo kuchnia jest w pierwotnym miejscu, ale właśnie otwarcie jej na strefę dzienną. Z tym, ze ja nie widzę garów, bo mam bardzo korzystny układ pomieszczenia (kuchnia jest otwarta, ale przesunięta w bok).
      • jehanette Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 15:45
        Ja właśnie uważam odwrotnie, w małym mieszkaniu i kuchnia jest mała, więc nie da się tam zjeść przy normalnym stole - nie znosiłam latania z garnkami, talerzami, kubkami. W dużym domu/mieszkaniu można mieć oddzielną kuchnię, w której zmieści się stół dla domowników i dla 2-3 gości typu koleżanki dziecka, matka, i wtedy jest to wygodne. W mieszkaniu duży pokój z aneksem pozwala na szybką komunikację między kuchnią a stołem, rozmowy z gośćmi podczas podawania jedzenia i koncentrację wszystkiego w jednym miejscu.
    • enigma81 Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 14:18
      Ja mam zamkniętą i bardzo to sobie chwalę. Ok, bez drzwi, ale osobne pomieszczenie. Mąż namawiał mnie na wyburzenie ściany między kuchnią a dużym pokojem ale absolutnie się nie zgodziłam. I żeby nie było - mam porządek i gotuję czysto.
    • mikams75 Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 14:20
      mialam w kilku mieszkaniach zamknieta, teraz mam otwarta i jest super. Ale ja nie mam fobii typu widok garnka.
      Widuje w nowych blokach kuchnie na jednej scianie pokoju, a obok albo po drugiej stronie kanapa i czegos takiego bym nie chciala, bo to jakby wstawic kanape do kuchni. Lubie jak kuchnia jest otwarta, ale wyraznie oddzielona (np. wyspa, polwyspa) i z oknem.
      Glowna zaleta - wszystko pod kontrola, idealne jak dziecko jest male i z oka spuscic nie mozna (mam poownanie, przeprowadzilam sie z malym dzieckiem z mieszkania z zamknieta kuchnia do otwartej). Kolejna zaleta - jak przychodza goscie, to nie ma czegos takiego, ze znika jedno z nas w kuchni, krece sie i swobodnie ogarniam posilek/kawe i uczestnicze w rozmowie. W zamknietej kuchni mialam wrazenie izolacji, ze ja garuje a rodzina sie salonuje. Przy otwartej kuchni nie odczuwam tego tak.
      Nie widze jakis szczegolnych wad otwartej kuchni. Ze czasem jest balagan to mnie to nie rusza, poza tym to kwestia wizualnego oddzielenia.
    • kobietazpolnocy Re: Zamknięta vs otwarta kuchnia 16.03.21, 14:22
      Miałam otwartą i jej jedyną zaletą była łatwość w pilnowaniu niemowlaków przy gotowaniu: ja przy garnkach, one przy swoich sprawach w części "dziennej".
      Teraz mam zamkniętą i tak mi najbardziej odpowiada. Zapachy, bałagan i, last but not least, spokój przy gotowaniu, to wszystko jakoś lepiej funkcjonuje przy oddzielnej kuchni IMHO.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka