Dodaj do ulubionych

Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych

18.03.21, 16:54
Byly juz oskarzenia w strone rezyserow teatralnych, dyrektorow teatrow.
Teraz w koncu studentka odwazyla sie powiedziec (i zalozyc sprawe) co sie dzieje w szkolach filmowych. Z reakcji srodowiskowej wynika, ze podobnie jest na uczelniach teatralnych.
Tekst linku
Straszne.
Slyszalam i tak podejrzewalam, ze tam sie musi grubo dziac i niezle traumy sa serwowane mlodym ludziom w ramach ' sztuki'.
Wyobrazam sobie tych dziadowych pedagogow, czesto cenionych w srodowisku tworcow w akcji. Okropienstwo.
Dlaczego dopiero teraz? Zastanawia mnie, czemu #metoo tak slabo bylo slyszalne wsrod znanych twarzy. Czemu aktorki i aktorzy, ktorzy zdobyli popularnosc, rozpoznawalnosc, osiagneli sukces nie odwazyli sie nigdy mowic?
Czy to kwestia specyfiki srodowiska? Latwo mozna sobie popsuc kariere jak sie podpadnie, plus spoleczne zrozumienie. Artysta moze miec ekstrawaganckie metody, artyscie wolno wiecej.
Dobrze, ze mlode pokolenie nie daje sie zastraszyc.
Obserwuj wątek
    • riki_i Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 18.03.21, 17:27
      Mnie martwi głównie to, że mimo tych "ekspresyjnych" metod , które miały wydobyć same trzewia z wanne be aktorek i aktorów, średni poziom tychże w Polsce jest na poziomie drętwej kłody. Gdyby owo poniżanie, przemoc i molestowanie tworzyło nowych Gajosów czy Aleksandry Śląskie to byłbym za.

      Ale skoro aktorzy młodego pokolenia są beznadziejni, znaczy, że te metody nie działają. W tym stanie rzeczy stosować ich nie należy.
        • pani07 Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 18.03.21, 17:52
          "Dr Grzegorz W. uderzył studentkę w twarz tak mocno, że z nosa trysnęła jej krew (...). Prof. Bronisław W. wyciągnął studentkę na środek sceny, po czym pogryzł ją od dłoni do szyi na oczach całej grupy, żeby pokazać drugiemu studentowi, jak gra się pożądanie. (…) Dr Grażyna K. zmusiła studentkę do rozebrania się w trakcie egzaminu (...) "Albo zdejmiesz stanik, albo wyrzucę cię z uczelni”.

          Dyrektor Teatru Jaracza Waldemar Z. (...) nakazał studentom stanąć w parach w samych cielistych majtkach naprzeciwko siebie i mówić o tym, co nie podoba się im w ciele swojego partnera. (...) Prof. dr hab. Mariusz G., rektor naszej szkoły, w trakcie prac nad dyplomem wielokrotnie, niemalże codziennie przez okres trwania prób wpadał w furię i nazywał mnie "pie*doloną szmatą, ku*wą". Poniżał zarówno mnie, jak i moich kolegów w obecności całej grupy i pracowników technicznych. (...) - wylicza Paliga."
          www.pudelek.pl/aktorka-oskarza-lodzka-filmowke-o-przemoc-rektor-nazywal-mnie-pi-olona-szmata-i-k-a-6619389238934112a
            • asia_i_p Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 11:39
              Moja ciotka była kiedyś na "spektaklu awangardowym", gdzie awangarda polegała na tym, że aktorka była realnie bita na scenie. Cała publiczność siedziała jak w transie, ciotka (zaznaczam miłośniczka teatru od zawsze, później długoletni sekretarz literacki dwóch teatrów) wstała i powiedziała, że mają to natychmiast przerwać, bo ona wzywa wtedy chyba jeszcze milicję. To jest zdumiewające, jak groźba wyroku "bo ty nie rozumiesz sztuki" skutecznie knebluje ludzi.
                • asia_i_p Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 12:26
                  Obie rzeczy ma - to jest pani metr pięćdziesiąt pięć, która na widok faceta szarpiącego kobietę na przystanku rzuca się z parasolką, klnąc przy tym tak, że żadna patologia jej nie dorówna (co ciekawe, na codzień język ma bardzo wyszukany, dba o dokańczanie zdań, używa sporo "trudnych" wyrazów). Zadziwiające jest to, że to działa, nigdy nie została pobita ani nawet uderzona - ludzie chyba są kompletnie zbici z pantałyku jej całkowitym brakiem wahania i obaw. Oczywiście na prawdziwego przestępcę to nie zadziała, ale na przystankowych damskich bokserów jest całkowicie wystarczające i już 74 lat dożyła nieuszkodzona.
                  • asia.sthm Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 16:23
                    > na widok faceta szarpiącego kobietę na przystanku rzuca się z parasolką, klnąc przy tym tak, że żadna
                    > patologia jej nie dorówna (co ciekawe, na codzień język ma bardzo wyszukany, dba o dokańczanie zdań, ..

                    Moja dobra znajoma wparowala w nocy do sasiadow w srodku wielkiej awantury polaczonej z ewidentnym powaznym biciem.
                    Zabebnila im piescia do drzwi drac sie: Otwierac! natychmiast otwierac! I facet po chwili otworzyl. Nie czekajac na zaproszenie wparowala do srodka szybko oceniajac sytuacje, a stwierdziwszy ze kobieta zyje, krew sie nie leje, zabrala sie do wygloszenia komunikatu wskazujacym palcem celujac w strone faceta: Wiem co robisz, wszystko slyszalam. Jak sie natychmiast nie uspokoisz to dzwonie po gliny!
                    I zdecydowam krokiem opuscila ich mieszkanie bo w tym momencie zdala sobie sprawe z tego co robi. Przestraszyla sie po prostu, bo facet byl rozjuszony lecz na chwile calkiem zglupial.
                    Ona tak zawsze robi w obronie innych, ostro reaguje a dopiero potem ocenia swoje bezpieczenstwo.
    • fragile_f Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 18.03.21, 19:10
      To nie są jedyni przemocowcy na tej uczelni, słyszałam od studentow naprawdę ciężkie historie i sama też doswiadczyłam mobbingu z ich strony. Niestety w gronie studentów tez jest masa psycholi i są bardzo cenieni przez wykładowców, bo mają taką "iskrę" (błe), powiedzialabym wrecz ze tacy sa chetniej przyjmowani. Jeden gość jest na 90% pedofilem. Inny jest po prostu zboczeńcem molestującym wszystko co się rusza i ma waginę. Takie zachowanie jest po prostu tolerowane i wrecz wspierane. Są tam też oczywiscie wspaniali ludzie, no ale co z tego? uncertain

      Dlaczego nic nie mowią? Bo oni nawet nie zdaja sobie sprawy, ze doswiadczali przemocy i to jest najsmutniejsze. Dla tych ludzi to jest normalnosc.

      Nie dalej jak w tym tygodniu mialam rozmowę z jednym takim hop-siup-fiutkiem. Aksamitnym głosem pytał mnie, czy "na pewno chce, zeby TAK sie ta sprawa zakonczyła i zebym w TAKI SPOSÓB została zapamiętana" (gość zawalił swoją działkę, musiałam po nim sprzątać/poprawiać i zażądałam za to dodatkowego wynagrodzenia). Sugerował też reszcie osob z konfy, że próbuję od nich wyciągnąć kasę za nic (mimo że na początku chciałam po prostu dodatkową wzmiankę/uhonorowanie, ale tego nie chciał mi dać).

      Na drugi dzien napisala do mnie dziewczyna ktora była też na linii i zapytała, czy jestem zadowolona z przebiegu rozmowy - odpisalam jej, że chyba jest jasne, ze jestem bardzo niezadowolona i że nikt mnie tak nie potraktował od lat. Była w SZOKU, dla niej to było zupełnie normalne zachowanie.
      • poczkodovana Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 07:14
        Ok, jestem w stanie zrozumiec, ze po latach obserwacji i doswiadczania takich zachowan, to staje sie norma i przestaje dziwic. Adaptuja sie do szalonych warunkow i akceptuja je.
        Ale przeciez, co roku studia artystyczne rozpoczyna duza grupa mlodych ludzi, dopiero skonczyli liceum pewnie w wiekszosci. Przeciez pewnie wiekszosc pochodzi z domu i srodowisk, gdzie tego typu przemocowe zachowania nie sa tolerowane, nauczyciele raczej nie rzucali krzeslami w uczniow i obrazali ich. Wiec dlaczego tak przystaja na te warunki k nie staraja sie postawic?
        • fragile_f Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 07:44
          Spora czesc to sa osoby z dziwnych rodzin, sporo dzieciakow artystow, troche ludzi ktorzy byli wyrzutkami w liceum. Do tego wielu studentow zagranicznych, czesto z krajow typu Indie, Turcja, Kazachstan, Gruzja, Korea. Oni nie do konca czuja sie u siebie, mysla ze takie sa zwyczaje u nas, tez nie sa to kraje slynace z ruchow metoo. Czasami nie rozumieja do konca polskiego i nie wiedza, ze to chamski tekst. Wykładowcy sobie uzywaja na tym gronie, bo studenci nie maja za bardzo alternatywy - na poczatku kariery czesto pada pytanie: "po Łodzi?" i od tego moze zależeć to czy dostanie sie angaż. No i tak to leci.
          • poczkodovana Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 09:05
            Uczniowie nie znajacy jezyka polskiego studiujacy na uczelniach teatralnych, filmowych? Przeciez tam dykcja, sprawne operowanie jezykiem, rozumienie tekstu to podstawa.
            Plus ja inaczej pamietam tych, ktorzy zdawali do szkoly i chcieli byc aktorami.
            To byli odwazni, smiali ludzie, ktorzy lubili wystepy przed publicznoscia. Brali udzial w konkursach, grali w szkolnych i amatorskich pezedstawieniach. Raczej lubiani, otoczeni gronem znajomych.
            Zadne wyrzutki
              • fragile_f Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 21:30
                Nie chodzi tylko o wydział aktorski, te patologie są też na reżyserii czy operatorce. Tam idą często ludzie wycofani, wrażliwi, tacy którzy przeszli piekło w szkole ale jednocześnie mają wielki talent.

                W sieci krąży film (nakręcony spod pachy) z Grzegorzkiem w roli wykladowcy - bardzo się emocjonuje, krzyczy, jest strasznie nakręcony - i tak reżyseruje aktorów. No ok, to można uznać od biedy za element dydaktyki, bo przekazuje jakąś wiedzę i nie obraża nikogo, po prostu jest w trybie TURBO... ale w którymś momencie odwraca się i zaczyna krzyczeć na klapsiarza "GDZIE JEST URWA KLAPSIARZ!?!???!!?! CO TO MA URWA BYĆ?!?!?" i dalej w tym klimacie (nie przytoczę dokładnie słów, ale pada wiele wulgaryzmów). Podbiega przerażony chłopak i robi klaps. Na nagraniu widać kamienne twarze 20 pozostałych studentów - nawet im powieka nie drgnęła.
        • panna.w.paski Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 09:16
          Wydaje mi się, że młodzi ludzie dają się też załapać na mit nimbu "artysty". Że trzeba sięgnąć do bebechów, żyć i tworzyć na wysokim c, że takie 100 % obnażanie się to jest właśnie to, co jest konieczne żeby być aktorem przez wielkie A. A kontakt z takim wykładowcą będzie furtką do tego świata. Poza tym na pewno słyszą: jak się nie podoba to tam są drzwi, ja na twoje miejsce mam 10 takich co nie będą wybrzydzać. I potem będą grać Gogola i Woolf, a ty co najwyżej sprzedawać frytki w Macu.
    • gaskama Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 07:52
      "Dlaczego dopiero teraz? Zastanawia mnie, czemu #metoo tak slabo bylo slyszalne wsrod znanych twarzy. Czemu aktorki i aktorzy, ktorzy zdobyli popularnosc, rozpoznawalnosc, osiagneli sukces nie odwazyli sie nigdy mowic?"

      Jakoś mnie mnie dziwi, że bardzo znane aktorki nie powiedziały "Eee, karierę zrobiłam nie dlatego, że jestem utalentowana, tylko dlatego, że dałam się bzykać staremu knurowi."
      Nigdy nie mogłam zrozumieć, czemu drewniana Gwyneth dostał Oskara za Młodego Szekspira. Teraz już wiemy, albo możemy się domyśleć. Ale sama aktorka nigdy nie zdecydowała się przyznać, że była ofiarą knura.
      A w Polsce rynek dla aktorów jest na tyle mały, że nikt się nie przyzna. Cielecka była chyba jedyną aktorką, która odniosła się się do akcji metoo i do sytuacji w Polsce. I została za to zlinczowana.
    • princesswhitewolf Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 11:52
      >Czy to kwestia specyfiki srodowiska?

      nie. To specyfika wielu uczelni. Na hist sztuki bylo podobnie. Stare dziady wykorzystujace swoja przewage. Do dzis pamietam ze jeden uszczypnal mnie w biust.

      bardzo sie ciesze z ruchu #metoo Wreszcie zaczyna to wychodzic na jaw. Bardzo polecam film Bombshell czyli "Goracy Temat" o molestowaniu na kanale Fox.

      film.wp.pl/bombshell-zwiastun-nicole-kidman-margot-robbie-i-charlize-theron-w-historii-opartej-na-faktach-6435761003046529a
      https://v.wpimg.pl/MDU3ODY4YiU0UTl3dk9vMHcJbS0wFmFmIBF1ZnZ7YnJhBzdwbAFiIHtEPy00U2M0ORx9c24EfnJhAXhpaAZ7d2IFeHRuBmImOl4tNzFRISh7WT8je0k
    • myfaith Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 13:09
      Takie rzeczy zdarzają się na każdej uczelni - tam gdzie mozna wykorzystać swoja przewagę i pozycje - doprowadza to do patologii. Pamietam jak na swoim wydziale late temu......wiele, wiadomo było kto stawia dobre stopnie za krotka spódniczkę i duży dekolt , kto jest wstrętnym mizoginem, wiadomo było tez komu przyniesc dobra whisky - nie byt to wydział aktorski ani nawet blisko tego.
      • pani07 Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 13:19
        O, nowa rektor w Łodzi zareagowała i dziękuje pani Annie Palidze za ujawnienie- deklaracja jasna, oby na tym się nie skończyło:
        www.se.pl/wiadomosci/gwiazdy/jest-oficjalne-oswiadczenie-rektorka-szkoly-filmowej-molestowanie-i-przemoc-wobec-studentow-nie-beda-tolerowane-aa-yTtG-fBGG-7yye.html
    • sumire Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 19.03.21, 17:14
      Te szkoły są od lat przeżarte patologią, te wszystkie fuksówki, trzymanie studentów na zajęciach po 14 godzin, nimb wyjątkowości, który baaardzo ułatwia wszelkie nadużycia...
      A czemu nie mówili - a bo to branża, w której bardzo wiele zależy od bardzo niewielu i łatwo popaść w niełaskę. Poza tym realia polskie są, jakie są, #metoo było u nas obśmiewane i uważane za próbę zrobienia sobie publicity.
      • pani07 Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 21.03.21, 12:09
        Ruszyło- podoba mi się, jak komentuje to p. Krystian Wieczorek: "Jak to dobrze, że zmieniło się pokolenie, które przemoc nazywa przemocą, a nie procesem tworzenia czy transgresją twórczą. Moje pokolenie wychowane na zasadach Peerelu, traktujące każdego nauczyciela z namaszczeniem wręcz jak wyrocznię miało/ma pewną ułomność w nazywaniu rzeczy przemocowych po imieniu - napisał."
        rozrywka.dziennik.pl/news/artykuly/8124930,mobbing-agresja-szkola-filmowa-dawid-ogrodnik-krystian-wieczorek-beata-fudalej.html?fbclid=IwAR0WvaMnl3dDESXbuJWrsQbS72TEkcLa9yWtiMZUmx4uwfaJZiXcsoS92uc
      • gris_gris Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 21.03.21, 13:56
        sumire napisała:

        . Poza tym realia polskie są, jakie są, #metoo b
        > yło u nas obśmiewane i uważane za próbę zrobienia sobie publicity

        Zgadza sie, #metoo sie u nas nie przyjęło, podobnie jak pare innych rzeczy. Ciekawe, czy teraz cos ruszy.
        Ja nie miałam takich doświadczeń, ale jak kiedys tu napisałam, z jakim chamstwem profesorów sie spotkałam na studiach, to mi zaraz wyjaśniono, ze pewnie cienka byłam, i to dlatego.
    • daszka_staszka Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 21.03.21, 13:12
      Przykra norma na większości polskich uczleni, gdzie wykładają zakompleksieni profesorowie z awansu społecznego. Poniżając innych podnoszą sobie poczucie ważności. Pomiatają zarówno studentami jak i pracownikami administracji, bo im wolno, bo maja literki przed nazwiskiem. Niestety obecność literek nie gwarantuje kultury i empatii, ani nawet zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Takie zachowania należy piętnować zawsze i wszędzie
      • asia_i_p Re: Molestowanie, ponizanie w szkolach filmowych 21.03.21, 20:10
        Nie pamiętam takich zachowań z moich studiów (anglistyka, Uniwersytet Wrocławski), na studiach męża (Politechnika Wrocławska) mocno wyższość studentom okazywali doktoranci, ale nadal nie był to ani mobbing, ani molestowanie; natomiast im ważniejsze były literki przed nazwiskiem, tym zazwyczaj bardziej uprzejmy i przystępny był wykładowca (zdarzały się wyjątki, ale to na zasadzie raczej wydziałowego szaleńca niż rzeczywistego przemocowca).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka