Dodaj do ulubionych

Matematyka szczepionkowa - kto wyjaśni?

18.03.21, 20:27
Słucham dysput o szczepieniu i szczepionkach, i, abstrahując od gorszości/lepszości preparatów, nie mogę sklepić w logiczną całość liczby zamówionych szczepionek danego typu z liczbą osób nimi szczepionych. Tłumaczę:

Polska otrzymała w ramach unijnego przydziału:
6, 6 mln dawek Moderny + 16,7 mln dawek Pfizera, co daje możliwość zaszczepienia ok. 11,5 mln osób tymi dwudawkowymi preparatami. Do tego 16,7 mln jednodawkowej szczepionki J&J, która już za moment, co daje możliwość zaszczepienia tymi trzema preparatami 28 mln osób, czyli wszystkich prawdopodobnie zainteresowanych Polaków, plus uzyskanie odporności populacyjnej.

Szczepionki AZ zamówiono tylko 16,7 mln, co stanowi dawki dla niewiele ponad 8 mln Polaków.

Statystyka pokazuje, że szczepionka AZ powinna mieć mniej niż 1/4 udziału w ofercie szczepień. (o ile się nie rąbnęłam w ułamkach smile). A jak jest?

AZ zdecydowanie dominuje w ofercie szczepień. Jest główną aplikowaną w Polsce szczepionką, "dedykowaną" wszystkim, poza nielicznymi wyjątkami (służba zdrowia, osoby wiekowe i ciężko chore).

Pytanie:
Skąd taka dziwna nadpodaż Astry Zeneki, rozbiegająca się z danymi na temat zamówień poszczególnych preparatów dla Polski?
Inaczej:
Gdzie są inne szczepionki?...

PS. Jeśli ktoś wykryje w tych rozważaniach błędy matematyczne, pozwalam bezlitośnie ze mnie drwić i okazywać pogardę, ale podtrzymuję, że coś dobrze mi dzwoni, że ogólnie sprawy się nie kleją, nie zgadzają i wyglądają bardzo podejrzanie.

Stąd pytanie dodatkowe:
Dlaczego nikt o to nie pyta? Nawet najbardziej "lewackie" media?...
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka