Dodaj do ulubionych

Ratowaliśmy seniorów- No to dziś umierają młodzi

19.03.21, 10:57
Już w tamtym roku pamiętam były w środowisku medycznym opinie, że jeśli sztucznie spowolnimy tą pandemię, to będą tworzyć się nowe, groźniejsze mutacje. Rok temu ta pandemia zagrażała głównie 80+, którzy swoje już przeżyli i umówmy się śmierć w tym wieku jest czymś normalnym a nie niezwykłą tragedią. Dziś umierają 30-40 latkowie, rodzice małych dzieci. Na dodatek cały świat, jakby zgłupiał i szczepi się obłożnie chorych dziadków, którzy od lat leżą w depeesach lub w domach i nikomu nie zagrażają, bo nigdzie nie wychodzą. Albo szczepi się seniorów, którzy nigdzie wychodzić nie muszą i można zalecić im zostanie w domach i zorganizować pomoc w zakupach. Ale nie, bo oni muszą dwa razy dziennie do kościoła i na bazarek latać dla zdrowia psychicznego. A szczepieni nie są ludzie w wieku produkcyjnym, którzy cały czas muszą normalnie pracować, mają bardzo liczne kontakty zawodowe, i jedna osoba może zarazić 20-30 innych i przez to pandemia idzie jak burza. Ratowaliśmy seniorów, nie szczepiliśmy pracujących - w efekcie zrujnowaliśmy gospodarkę, powstały groźniejsze mutacje i dziś covid przebiega dużo gorzej i umierają młodzi i to coraz młodsi.
Wszyscy, absolutnie wszyscy lekarze, z którymi rozmawiałam na ten temat twierdzą, że świat powinien normalnie funkcjonować, seniorzy powinni zostać w domach a szczepieni powinni być w pierwszej kolejności ludzie pracujący, którzy najbardziej mogą rozsiewać wirusa. Ale wygrała polityczna poprawność i chora retoryka , nad którą tak rozpływał się Duda i Morawiecki, że wszyscy , za wszelką cenę musimy ratować naszych kochanych seniorów, ukochane babcie i dziadków, więc młodzi, dzieci i pracujący muszą się dla nich zamknąć w domach. Uratowani od covidu zaszczepieni seniorzy za rok czy dwa i tak umrą, wiele małych dzieci straci swoich młodych rodziców , którzy umrą na covid, a wszyscy zostaniemy z tak zrujnowaną gospodarką, że strach się bać.
Obserwuj wątek