Dodaj do ulubionych

Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi?

19.03.21, 13:06
www.edziecko.pl/starsze_dziecko/7,79351,26897889,powrot-do-nauki-zdalnej.html#do_w=57&do_v=67&do_a=330&s=BoxOpLink
Wierzycie mu i w to, że uczniowie wrócą w tym roku szkolnym?
Czy: nie wierzycie, ale macie nadzieję, że przed czerwcem wrócą;
lub : nie wierzycie i macie nadzieję, że od nowego roku szkolnego pójdą
i ostatnia opcja: nie wierzycie Czarnkowi i nie wierzycie , że w przyszłym roku szkolnym dzieci pójdą do szkoły na dłużej niż dwa tygodnie

Pozdrawiam smile
Obserwuj wątek
    • rb_111222333 Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 13:21
      Czarnek już wielokrotnie podawał możliwe terminy powrotu do szkół, ani jeden się nie sprawdził, więc nie rozumiem jak ktoś próbować wyciągać jakieś wnioski na podstawie jego wypowiedzi. Koleś kłapie gębą, ale nic co mówi nie ma znaczenia, kto inny podejmuje decyzje. Ponieważ nie ma jasnych kryteriów powrotu dzieci do szkół, to ciężko coś wyrokować. Moim zdaniem nie wrócą do mają, a potem nie wiem. Jak nie wrócą w maju, to już nie wrócą w ogóle w tym roku. Chociaż moim zdaniem ten maj jest jednak prawdopodobny - będzie ciepło, więc będzie można wietrzyć.
    • klementyna156 Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 13:26
      Nie są winne. Nie wierzymy mu nic a nic. Nie wiemy, co będzie - raczej źle, czyli długo nie wrócą. Trzeba ratować dzieci inaczej, bo na szkoły to nie ma co liczyć - dodatkowe kursy, zajęcia edukacyjne i inne, próba wskrzeszenia życia towarzyskiego, olewanie zakazów, nakazów, przepisów itd.
      • fibi00 Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 13:56
        aurinko napisała:

        > Moja ósmoklasistka wierzy w to, że do szkoły wejdzie tylko na egzaminy a potem
        > na boisku rozdanie świadectw. Jest zła, rozgoryczona, rozczarowana, mimo że od
        > zawsze jest wzorową uczennicą i bardzo się stara, dużo się uczy, to uważa że na
        > uczanie zdalne to zuo.


        To tak jak mój 7-klasista... Przed zdalnym nauczaniem piątkowy uczeń, teraz poleciał z ocenami o 2 stopnie i nawet pierwsze jedynki dostał. Dziś z nim rozmawiałam że nie rozumiem co się z nim dzieje, że ma coraz gorsze oceny, nawet z matematyki którą zawsze uwielbiał dostał jedynkę. Rozgoryczony zaczął tłumaczyć że to wszystko przez zdalną naukę, że nie umie się przestawić na takie nauczanie, że wcześniej dużo wynosił z lekcji i praktycznie nie musiał się uczyć a teraz kompletnie nie umie się skupić na takich lekcjach, sam się uczyć nie potrafi i efekty są jakie są... Przekonuję go do korepetycji ale ciągle słyszę "nie i koniec!".
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 18:25
          Wybacz, ale kity ci cisnie aż miło, on zamiast sluchać na lekcji gapi się w tel albo gra.
          Weź kilka dni urlopu, usiadź obok niego w foteliku i rób na drutach, zobaczysz jak wiele wyniesie z lekcji, a po pracy przypilnuj jak 1 klasistę w odrabianiu lekcji ... no wybacz dzieci mają obowiązki.
          Możesz się też wspomóc wyższymi instancjami typu zamknięcie w sejfie telefonu czy też gwarantowany wpier....
          I co to znaczy nie chce korepetycji?
          Kim ty jesteś? Rodzicem? Czy może nasz wyjeb... na dziecko, otrzep się, to ty ustalasz regóły, nie chce mu się, bo ty laskę kładziesz, rób tak dalej to bardziej nie będzie widział sensu.
          Ale tak jak pisała tu jedna z was ... dla mojego dziecka to dobrze, konkurencja sama się eliminuje.
          • fibi00 Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 20:04
            kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

            > Wybacz, ale kity ci cisnie aż miło, on zamiast sluchać na lekcji gapi się w tel
            > albo gra.
            > Weź kilka dni urlopu, usiadź obok niego w foteliku i rób na drutach, zobaczysz
            > jak wiele wyniesie z lekcji,

            Jestem w domu cały czas więc kontroluję co robi, i nie -nie gra.
            Rozmawiałam z koleżanką anglistką i sama mówiła że widzi po dzieciach zniechęcenie. Na samym początku w każdej klasie było 5-6 dzieci bardzo aktywnych a z każdym tygodniem zdalnej nauki ta garstka się kurczyła i teraz siedzą jak zombie i na całą klasę jest może jedno dziecko któremu jeszcze zależy.

            a po pracy przypilnuj jak 1 klasistę w odrabianiu
            > lekcji ... no wybacz dzieci mają obowiązki.
            > Możesz się też wspomóc wyższymi instancjami typu zamknięcie w sejfie telefonu c
            > zy też gwarantowany wpier....
            > I co to znaczy nie chce korepetycji?
            > Kim ty jesteś? Rodzicem? Czy może nasz wyjeb... na dziecko, otrzep się, to ty u
            > stalasz regóły

            Reguły jak już.
            Niby jak go mam zmusić do korepetycji? Przywiązać go do krzesła? On musi chcieć współpracować. Twierdzi że sobie poradzi bez korepetycji i mam mu dać szansę. Tak więc na razie daję mu szansę, myślę że jeśli nie będzie poprawy to sam dojrzeje do korepetycji.


    • asia_i_p Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 14:10
      Wierzę, że szkoły nie są głównie odpowiedzialne. Nie wierzę, że odpowiedzialne nie są w ogóle. Uważam, że pomimo, że są częściowo odpowiedzialne, należy do tej nauki stacjonarnej wrócić, być może zamykając tym razem co innego. Na przykład kościoły - bo to chyba porównywalne w skali źródło zakażeń, więc jeśli teraz ochrona zdrowia daje radę przy otwartych kościołach i zamkniętych szkołach, to w odwrotnej sytuacji też da. I nie chodzi mi nawet o kłócenie się, co jest ważniejsze, ale o zwykłą sprawiedliwość i jakąś rotację w tym zamykaniu.

      Ogromnie szkoda, że w szkołach funkcjonuje zasada wszytko albo nic. Nie było odwagi, żeby wprowadzać hybrydę i noszenie maseczek także w klasach - bo kto to widział, bo dzieci muszą mieć normalność - ale już na zamknięcie wszystkiego w cholerę na pół roku odwaga się znalazła.
    • myfaith Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 14:16
      Panu Ministrowi tak samo wierze jak każdemu członkowi rządu - czyli wcale. Mam nadzieje ze choć na chwile uda się dzieciakom pójść do szkoły - nawet po to zeby trochę "pobyc" z klasa kiedy nauki juz praktycznie nie będzie (maj/czerwiec).
      Z drugiej strony boje sie - bo co z tego ze nauczyciele zaszczepieni jak dzieci i my - nie i długo nie- mimo ze mam w rodzinie osoba chora onkologicznie - ale nie "nadaje" sie do szczepienia w pierwszej grupie (rząd tak zdecydował w wytycznych) a szczepienie Astrą bede odradzała - rozmawiałam z zaszczepionymi Astra/ Pfizerem i nawet Sputnikiem wink ) tylko Astra miała tak duże skutki uboczne
    • 21mada Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 14:33
      Dlaczego nie zrobicie tak jak UK - uczniowie są testowani na covid 2 razy w tygodniu. Jeśli maja wynik pozytywny - nie idą do szkoły.
      Zresztą, jak inna forumka wspomniała w Polsce i tak już nie zostało dużo nauki do końca roku - zwykle od kwietnia są rekolekcje, Wielkanoc, długi majowy weekend, a potem to oceny wystawione i nauki żadnej w czerwcu.
      • arthwen Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 14:40
        Leków znowu nie wzięłaś?
        Czemu MY nie robimy? Ja sobie mogę dziecko testować nawet codzinnie i nic to nie zmieni, bo nie ode mnie to zależy.
        W Polsce 2 semestr zaczął się dopiero co, a wolnych dni są dodatkowe 3 dni w czasie świąt i jeden czwartek z okazji Bożego Ciała. Weekend majowy tym razem jest sobota-poniedziałek więc nie ma żadnego długiego weekendu.
      • little_fish Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 15:07
        Tak, od kwietnia do końca czerwca mamy rekolekcje, z przerwą na weekend majowy i boże ciało.
        Ci za bzdury! Nawet gdyby zorganizować rekolekcje (3 dni), policzyć ferie świąteczne (3 dni, no dobra, 4 ze świętem), majówkę (1 dzień) oraz boże ciało plus dzień dyrektorski, co daje kolejne 2 dni, to wychodzi 13 dni. A do końca roku zostało 3 miesiące. No to faktycznie nie warto otwierać.
        • leia33 Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 20.03.21, 09:37
          W naszej szkole dzieci uczą się do ostatniego czerwcowego dnia, mimo wystawionych ocen, nauczyciele nie odpuszczają. Do końca roku szkolnego syn ma 57 dni szkoły - policzyłam. Zdalne na razie do 9 kwietnia, więc zostaje do chodzenia 46 dni. I dobrze by było, żeby przez te 46 dni normalnie funkcjonował, bo we wrześniu po tak długiej przerwie będą problemy z przystosowaniem się do stacjonarnej nauki. Niestety, nie wierzę w to, że wrócą. Przed nami Wielkanoc, ludzie na pewno będą się spotykać, więc słupek poleci w górę. Potem majówka i matury, a potem to już stwierdzą, ze nie opłaca się otwierać szkół na trzy tygodnie czerwca.
      • kub-ma Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 18:11
        21mada napisała:

        > Zresztą, jak inna forumka wspomniała w Polsce i tak już nie zostało dużo nauki
        > do końca roku - zwykle od kwietnia są rekolekcje, Wielkanoc, długi majowy weeke
        > nd, a potem to oceny wystawione i nauki żadnej w czerwcu.

        Rekolekcje w tym roku u nas są na lekcjach religii (co za cudowne rozwiązanie). Wielkanoc to tylko 6 dni wolnego, majówka pewnie podobnie. W pozostałe dni mamy z dziećmi materiał do zrealizowania.
        Ale nie o ten materiał chodzi. Dzieciaki miałyby kontakty rówieśnicze, normalne życie gdyby wróciły do szkoły
          • myelegans Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 18:50
            nanga, tu wladza dala zupelnie ciala, polozyli na to lage, bo najlatwiej jest zamknac... jak rozumialam opory na poczatku, to po pol roku nauki i z doswiadczenia i publikacji danych z innych krajow, szkoly moga dzialac bezpiecznie... jest wystarczajaco duzo danych teraz....

            szkoda, ze poszli po bandzie i potraktowali wszystkie szkoly jednakowo zamiast zostawic to lokalnym samorzadom, niektore szkoly maja warunki, niektore nie, ale nawet hybryda jest do zrobienia wszedzie...

            testy tez, nie trzeba testowac wszystkich pojedynczo, ale testowanie grupowe np 1 test na 10 osob itp sa tanie i skuteczne, jak wyjdzie pozytywny, wtedy zaczyna sie testowanie pojedyncze, ale z tego co widze od wrzesnia, szkoly prowadzone w takim rezimie sa bezpieczne, na tyle, ze jezeli w populacji poziom zakazen spada, to otwieraja na 100%.... z maskami nadal, ale to w tym momencie jest mniejsze zlo, nawet sporty szkolne sa aktywne.... niektore w maskach...
            • nangaparbat3 Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 20:15
              No i co ja mogę na to napisać? U nas nie robili testów dzieciakom w ogóle, nawet kiedy uczeń z jakiejś klasy miał stwierdzony covid. To się zarażali, ja już bym mogła rozpoznawać, bo to ma inny przebieg niż grypa, a się napatrzyłam. JAkiś komentator chyba mówił wówczas, że tak jakby cichcem wprowadzano model szwedzki - ale przecież tu niczego się w pełni nie ujawnia, nie tłumaczy, nie wyjaśnia. Strasznie jest.
    • nangaparbat3 Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 17:05
      Co to znaczy "szkoły są winne"? Winni są ci, co pozwolili na powrót do szkół na takich zasadach, jakby żadnej epidemii nie było. W szkole z zasad DDM ostała się tylko dezynfekcja, śmieszne, widywaliśmy całujące się dzieci pod pojemnikami z płynem do dezynfekcji, tu odkażają rączki, tu cmok-cmok.
      Uważam, że w tym roku nie będzie powrotu do szkoły, chyba że epidemia nagle zmieni kierunek - ale to się raczej szybko nie stanie.
      Mam nadzieję, że powrót we wrześniu będzie oznaczał hybrydowe nauczanie i noszenie masek podczas lekcji, regularne i częste wietrzenie sal. Noszenie masek nie jest przyjemne ani wygodne, z drugiej jednak strony covid u nastolatka też nie musi być bezobjawowy, a widziałam parę wcale nie takich lekkich przebiegów. Że już o dzieciecym zespole pocovidowym nie wspomnę, podobno jest ich coraz więcej. Przeszło przez to dziecko mojej dość bliskiej koleżanki i naprawdę żadnej matce nie życzę.
      • alessa28 Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 20.03.21, 08:05
        nangaparbat3 napisała:

        > Co to znaczy "szkoły są winne"? Winni są ci, co pozwolili na powrót do szkół na
        > takich zasadach, jakby żadnej epidemii nie było.

        Tu się zgodzę. W prywatnej szkole mojej córki nie przestrzegano niczego. Nikt nie pilnował noszenia masek, dzieci się przytulały, dezynfekcja rąk to chyba co dziesiąty.

        Rodzicom nie przeszkadzało to nic a nic, grunt że chodziły

        W szkole z zasad DDM ostała s
        > ię tylko dezynfekcja, śmieszne, widywaliśmy całujące się dzieci pod pojemnikami
        > z płynem do dezynfekcji, tu odkażają rączki, tu cmok-cmok.

        Dokładnie
        > Uważam, że w tym roku nie będzie powrotu do szkoły, chyba że epidemia nagle zmi
        > eni kierunek - ale to się raczej szybko nie stanie.

        Też uważam że po 9.04 nic się nie zmieni. W ogóle takie powroty i odjazdy na zdalna uważam za popierzone. Albo porządna hybryda albo dajcie sobie spokój

        > Mam nadzieję, że powrót we wrześniu będzie oznaczał hybrydowe nauczanie i nosze
        > nie masek podczas lekcji, regularne i częste wietrzenie sal.

        Prawda

        Noszenie masek nie
        > jest przyjemne ani wygodne, z drugiej jednak strony covid u nastolatka też ni
        > e musi być bezobjawowy, a widziałam parę wcale nie takich lekkich przebiegów.

        > Że już o dzieciecym zespole pocovidowym nie wspomnę, podobno jest ich coraz wię
        > cej. Przeszło przez to dziecko mojej dość bliskiej koleżanki i naprawdę żadnej
        > matce nie życzę.

        No ja w to wierzę, ale jest mnóstwo rodziców małych dzieci (klasa 1)dla których to opowieści o żelaznym wilku.
        Number one to wypchnąć dzieciaka z domu a reszta jakos tam będzie.
        >
        >
    • conena Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 19.03.21, 18:19
      moje dzieci udało im się złamać - niestety obie sztuki stwierdziły ostatnio, że nauka zdalna jest fajna i im się podoba. młodsze dziecko w łagodniejszej wersji, twierdzi, że wolałby pół na pół. żeby nie siać im fermentu w głowach nie komentuję, dbam o ich kontakty towarzyskie. więc jakby mam wyebane czy wrócą.
      szlag mnie trafia i nigdy nie wybaczę politykom, że mi dzieciaki złamali. każde pieniądze wydam byle moje dzieci ustawiły swoje życie za granicą.
      • alessa28 Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 20.03.21, 08:10
        skumbrie napisała:

        > Mamy w nosie kolejne wypowiedzi, bo bombelki chodzą wciąż do szkoły.

        Taaa? A to ciekawe.

        W szkole córki, o ile jesienią zrobili przekręt i pomimo zdalnej, dyrekcja zrobiła naukę stacjonarna pod pozorem braku warunków do zdalnej (w szkole prywatnej 😆😆), o tyle teraz wykręciła się nowym rozporządzeniem i kontrola kuratorium.
        Najbliższe 3 tyg a może i więcej, bombelki ku utrapieniu mamuś, spędza na zdalnej.

        No chyba że chodzicie do szkoły specjalnej, to zwracam honor 😆
        • skumbrie Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 20.03.21, 10:02
          , o tyle teraz wykręciła się nowym rozporządzeniem i kontrola kuratorium.

          Współczuję dyrekcji, moich dwóch kontrolę z kuratorium nie ruszają. Jak stwierdziły, nie pierwsze, nie ostatnie 😎.

          >No chyba że chodzicie do szkoły specjalnej, to zwracam honor 😆

          Tak, tak, do szkoły specjalnej i koniecznie w I-III, innych opcji ograniczoną matka nie przyjmuje. Zaprzeczać nie będę, bo i po co, grunt, że wizji świata ematki nic przez chwilę nie zakłóca 😂
    • anorektycznazdzira Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 20.03.21, 08:13
      To tak:
      - uważam, że za rozwój pandemii ABSOLUTNIE NIE są odpowiedzialne szkoły
      - dzieci i tak do szkół nie pójdą, ponieważ dziaderski elektorat pis uważa, że dzieci mogą i powinny siedzieć pozamykane, choćby na wszelki wypadek, bo się im nic nie stanie (dziadzio do koścółka wyjść musi, inaczej się udusi)
    • 1papryczka.chili Re: Szkoły nie są winne - kto wierzy Czarnkowi? 20.03.21, 08:49
      Bardzo chciałabym żeby w maju wrócili. Ale chyba nie wierzę, że tak się stanie. Natomiast syn jest bardzo nastawiony na to, że we wrześniu normalnie do szkoły pójdzie, ponieważ zaczyna nową szkołę. Też nie mam pewności czy to się uda. Ogólnie nic nie wiadomo jak widać, ale obawiam się, że dopiero w 2023 roku będzie po pandemii.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka