Dodaj do ulubionych

Opieka nad osobą leżącą - trudne początki

20.03.21, 18:15
Mama nam zaniemogła. Jeszcze 2 tyg. temu mieszkała sama (na 3 piętrze bez windy) i samodzielnie sobie ze wszystkim radziła (tylko cięższe zakupy ktoś jej wnosił). Zasłabła, upadła, zabrało ją pogotowie, oddali po 2 tygodniach leżącą. Nie było udaru czy wylewu. Rozmowa z lekarzem prowadzącym nt. zaleceń: "wszystko będzie na wypisie". A na wypisie jest tylko dawkowanie leków. Z diagnozy (zmiany miażdżycowe, hiponatremia, naczyniopochodne uszkodzenie OUN - ściślej "w KT głowy drobne ogniska niedokrwienne") trudno laikowi wywnioskować co dalej. Przywieźli ją w czwartek po południu, nie udało nam się dostać w piątek do lekarza rodzinnego (choćby w sensie teleporady). Jest nas na szczęście czworo do opieki, przejętych i zaangażowanych, ale żadne z nas nie ma doświadczenia w tej materii i czujemy się jak dzieci we mgle, na dodatek we mgle covidowej. Wiadomo, że w poniedziałek będę znowu próbowała się skontaktować z lekarzem rodzinnym, ale będziemy wdzięczni za wszelkie podpowiedzi dotyczące opieki nad mamą, bo na razie to nawet nie wiemy o co pytać i czego szukać w internecie.

1. Filmiki dotyczące pielęgnacji chorego już sobie wyszukałam, bardzo mi pomogły, ale boję się, że może nie trafiłam na coś, co jest istotne.

2. Obawiamy się, że mimo najszczerszych chęci możemy mamie zrobić krzywdę z niewiedzy. Czy przysługuje mamie w tej sytuacji pomoc pielęgniarki środowiskowej? Jeśli tak, to jakiej pomocy możemy oczekiwać od pielęgniarki?

3. Czy przysługuje nam jakaś inna pomoc? Z tego co wiem, to można uzyskać zniżkę na jakąś niewystarczającą ilość pieluch - zawsze to coś. O co jeszcze pytać, prosić lekarza?

4. Moim zdaniem mamie potrzebny jest pilnie rehabilitant (skoro 2 tygodnie temu wchodziła na własnych nogach na 3 piętro, a nie było udaru czy innego poważnego, rozległego urazu, to moim zdaniem są szanse, że da się ją jeszcze na nogi postawić). Oczywiście poruszę ten temat z lekarzem, ale zakładając, że szukalibyśmy prywatnie - czego szukać? Po prostu "rehabilitacja", "fizykoterapia" to mi się wydaje za mało precyzyjne. Jak nazywają się usługi, których szukamy? I czy w obecnym lockdownie są dozwolone???

5. Pytanie na wszelki wypadek: dowiedziałam się dzisiaj, że jest problem ze stwierdzaniem zgonów, że nie wiadomo kto ma przyjechać i stwierdzić zgon (nawet niecovidowy), że lekarz ma prawo odmówić. Wiecie coś na ten temat?

Piszcie, proszę, wszystko co się Wam kojarzy, każda informacja jest dla nas na wagę złota, bo - jak wspomniałam - nawet nie wiem co wrzucić w wyszukiwarkę.
Obserwuj wątek
    • asiairma Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 18:22
      Ale mama leżąca ponieważ? Nic nie złamane? Coś ją boli? Świadoma jest? Może wam powiedzieć co się dzieje? Aby rehabilitować, to trzeba wiedzieć co. A tak w ogóle to ile ma lat - bliżej 60 czy 90?
      Trzymajcie się, fajnie, że jest Was czwórka zaangażowanych, czasy na chorowanie przeokropne.
      • z_lasu Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 18:35
        Prawie 90 lat, jest w pełni świadoma i jest z nią kontakt, nie ma żadnych problemów z pamięcią (poza wydarzeniami tuż przed szpitalem), chętnie (choć z trudem) rozmawia, żartuje. Nic nie ma złamane, ale nie jest w stanie ustać na własnych nogach. Nie siada samodzielnie, ale siedzi z podparciem (posiłki je na siedząco na łóżku lub przesadzamy ją na fotel). Na żadne bóle się nie skarży (poza tyłem pięt - ewidentne zaniedbanie szpitala).
        • mitovita Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 18:39
          Nakarmcie ją porządnie wartościowymi posiłkami. Kupcie jakieś nutridrinki na wzmocnienie czy coś takiego. W szpitalu pewnie marnie żywiona. Rehabilitanta/opiekuna medycznego/pielęgniarkę zamówcie parę razy odpłatnie, poszukajcie takich z doświadczeniem, żeby wam pokazali jak obsługiwać żeby nie zaszkodzić, będziecie pewniejsi.
        • triss_merigold6 Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 18:40
          Rehabilitant prywatnie przyjdzie, oczywiście. Dzwonisz do firmy, opisujesz stan i mówisz, żeby przysłali rehabilitanta, który ma doświadczenie z takimi przypadkami.
          Lekarz POZ wystawia zlecenie na środki higieniczne, w tym pieluchy.

          Pani ma prawdopodobnie zanik mięśni, bo w szpitalu tylko leżała i jest osłabiona z głodu. 90-latka i 2 tygodnie w szpitalu, i tak cud, że przeżyła.
        • asiairma Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 18:44
          Czyli to nie tak, że jej krzywdę zrobicie przez weekend. Pilnujcie leków, bo ma niedobór sodu, a to niebezpieczne. W poniedziałek trzeba zadzwonić do lekarza rodzinnego, z pewnością przysługuje Wam pielęgniarka środowiskowa. Ona/On może pomóc chociażby w pielęgnacji i jak wraz z lekarzem będą ogarnięci, to pokierują dalej- nawet jeśli nie na bezpłatną fizykoterapię to polecą może kogoś prywatnie.
          Może być tak, że mama przez dwa tygodnie unieruchomienia i utratę sił tak naprawdę po prostu boi się ruszać i boi się upadku.
        • sasha_m Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 20:17
          Zwróćcie szczególną uwagę na te pięty. Bolą ją, bo prawdopodobnie już zaczynają się odleżyny, to bardzo wrażliwe miejsce i pierwsze, w którym się pojawiają u osoby leżącej. W szpitalu powinni od początku podkładać coś w rodzaju owiniętego bandażami ringo pod pięty, ale jak widać, zaniedbali. Nie wiem, czym smarować, trzeba o tym poczytać, ale na pewno bolące miejsca absolutnie nie mogą stykać się z podłożem. Pewnie nie masz takich kółek w domu, to może poduszka pod łydki, żeby pięty były w powietrzu? Trzeba to zrobić natychmiast.
          No i domowa rehabilitacja, dopóki czegoś nie ogarniecie. Jest sporo filmików, jak to robić, wystarczą na szybko zwykłe ćwiczenia z pomocą drugiej osoby, która będzie unosiła i zginała nogi, żeby mięśnie nie były w bezruchu, można te mięśnie też wymasować. Do mięśni rąk dobre są rajstopy zwinięte w kulkę lub jakaś mała dość miękka piłeczka, która się ściska po kilkanaście, kilkadziesiąt razy w każdej dłoni, ile chory da radę. To tak na szybko. Dobrze myślisz, że rehabilitacja jest teraz najważniejsza.
    • volta2 Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 18:25
      Parę lat temu moja teściowa tak zaniemogła, na serce chyba. chodziła a po wyjściu ze szpitala już nie chodziła. była jak kłoda.
      teściu, jako że przy kasie, po szybkiej konsultacji zatrudnił rehabilitantkę, która przychodziła codziennie, nawet była w wigilię
      nie pamiętam ile to trwało ale ze 2 miesiące na pewno o ile nie dłużej, opłaciło się, kobita stanęła na nogi. chodzi normalnie, tylko że wolno, i raczej po domu, jak gdzieś jedzie to tak, żeby dało się wejść maksymalnie blisko z auta, ma laskę żeby się podpierać.

    • alicia033 Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 18:28
      najlepsza rada w takiej sytuacji jest następująca: wzywasz po 18 (to ogólnie przyjęta godzina, do której działają POZy) pogotowie i żądasz zabrania mamy do szpitala, bo zasłabła i nie jest w stanie się ruszyć.
      Nastepnego dnia obsobaczas szpital za odesłanie pacjenta w stanie niewładnym i żądasz znalezienia mu odpowiedniego ośrodka rehabilitacyjno-opiekuńczego.
      Gdyby szpital zignorował twoje żądania, to przy kolejnej próbie odwiezienia ci przez transport medyczny matki w niezmienionym stanie wzywasz policję i żądasz wszczęcia postępowania o zaniedbania ze strony szpitala.
      Chyba, że akurat nie masz nic, przeciwko zepchnięciu na ciebie załodobowej opieki nad matką, to ww uwagi zignoruj, a stwierdzenie zgonu w takim przypadku należy do lekarza POZ.
    • bakis1 Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 18:41
      Skoro mama leżąca powinnyście mieć dofinansowanie np do materaca przeciwko odleżynom. Na razie, aby było wam wygodniej sięgać do osoby leżącej możecie kupić tapczan i podwyższyć ramę (stolarz), a na gorze położyć materac przeciwodleżynowy. Uczulam bardzo na odleżyny, masakrycznie się potem goją.
      Mama jest bezwładna? Jeśli tak, trzeba ja często przekładać, aby nie leżała na jednym boku za często czy w jednej pozycji. Rehabilitacje koniecznie. Może balkonik do chodzenia po domu? Tez jest dofinansowanie.
      W czasach przed pandemicznych powinna przychodzić do was pielęgniarka środowiskowa. Teraz nie wiem jak wyglada sytuacja. Zwróćcie uwagę na posiłki, dopajanie. Bardzo łatwo jest się starszym osobom leżącym odwodnić. Uwaga na przełykanie przy jedzeniu.
      Potrzebujecie planu leczenia, zorientowania się w sytuacji. Kardiolog, neurolog? Nawet można przekazać dokumentacje do jakiegoś dobrego specjalisty. Pytajcie co dalej i co można zrobić aby mamę postawić na nogi.
      I pamiętajcie, ze opieka jest szalenie wyczerpująca. Podzielcie się między sobą, poszukajcie kogoś do pomocy. Nawet na kilka godzin w tygodniu. Powodzenia i zdrowia!
      • z_lasu Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 19:02
        Mama ma w dużej mierze (ale nie całkiem) bezwładne nogi. Siadając (z naszą pomocą) nie jest w stanie przesunąć ich na materacu, opuścić na dół, ale kiedy przesadzamy (przenosimy) ją na fotel, to porusza nogami, próbowała też je unosić, kiedy podkładałam jej wałek pod nogi i smarowałam pięty. Więc jakaś szansa na rehabilitację jest. O balkoniku na razie nie ma mowy, mama nie stoi nawet z podparciem, ręce też ma słabiutkie (odstawienie pustego talerza to dla niej wyzwanie).

        > Uczulam bardzo na odleżyny, masakrycznie się potem goją.

        Wiem, ale nie wiem czy robię wszystko dobrze. A tym bardziej nie wiem jak i co robią inni (chociaż wymieniamy informacje, ale wiadomo - diabeł tkwi w szczegółach).

        > Bardzo łatwo jest się starszym osobom leżącym odwodnić.

        Wiemy, pilnujemy, "przymuszamy", ale naszym zdaniem pije za mało. A pije mało celowo, żeby jak najmniej sikać w pieluchy (mówi o tym wprost). Tak teraz myślę, że chyba musimy zacząć zapisywać, będzie jasność ile faktycznie tych płynów przyjęła.

        > Uwaga na przełykanie przy jedzeniu.

        Mama je na siedząco "normalne" jedzenie (kanapki, mięso z rosołu), nie zgłasza żadnych problemów z przełykaniem.

        Dzięki za wpis, każdy taki post pomaga mi to wszystko poukładać w głowie.
    • przepio Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 19:15
      Na szybko, kilka lat opiekowałam się osobą leżącą.
      Przeszlam przez trzech rehabilitantów, prywatnych, na tyle ile się dało ćwiczyli z nią, u nas nie było nadziei na wstanie z łóżka, ale dzięki temu nie było przykurczy. Potem, gdy nastal covid i rehabilitacja stanęła, przykurcze pojawiły się bardzo szybko...
      Moja mama ze szpitala wyszła z wózkiem inwalidzkim, nie wiem na ile to byl standard, a ile pomogła znajoma, ktora okazała się przedstawicielem sprzętu rehabilitacyjnego i którą spotkałam przy gabinecie lekarskim.
      Pieluchy mialam od lekarza pierwszego kontaktu, materac odlezynowy kupiłam sama. To były czasy, gdy godziny traciło się w NFZie, wiec nie chciałam tracić czasu.
      Bardzo pomogło łóżko rehabilitacyjne, krzesełko jeżdżące pod prysznic, pianki do mycia ciała, gumowe zabawki do ściskania.
      Wszystkie takie rzeczy, naprawdę okazyjnie, mozna kupić na olx. Jeżeli jesteś z dużego miasta, to kupno np tańszych pieluch nie będzie problemem. Wiadomo, wiele cen jest zaporowych, ale czesc ludzi sprzedaje, by po prostu się pozbyć sprzętu czy rzeczy z domu.
      No i po pewnym dochodzisz do takiej wprawy w opiece nad chorym, ze sama się dziwisz.
    • berdebul Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 19:33
      Kubek - lekki, z którego się nie wylewa, może być ze słomką. Żeby w każdej chwili mogła się samodzielnie napić.
      Rehabilitant na cito, brzmi jak zaniki mięśni przez combo szpital+słabe jedzenie+brak ruchu, idzie piorunem u starszych osób. Możesz rozważyć suplementację HMB. Przeciwdziała rozpadowi mięśni, nie ma skutków ubocznych, działa szybko.
      Dieta - warto odwiedzić dietetyka, bo dobra dieta przyspiesza rehabilitację.
    • ma.pi Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 19:35

      > 2. Obawiamy się, że mimo najszczerszych chęci możemy mamie zrobić krzywdę z nie
      > wiedzy. Czy przysługuje mamie w tej sytuacji pomoc pielęgniarki środowiskowej?
      > Jeśli tak, to jakiej pomocy możemy oczekiwać od pielęgnia

      Na pielęgniarkę środowiskowa możecie trochę poczekać. Pewnie będziecie musieli wynająć prywatnie. My wynajęliśmy, przychodziła rano i w porze obiadu. Pomogła ogarnąć, nakarmić, masaż zrobiła.

      >
      > 3. Czy przysługuje nam jakaś inna pomoc? Z tego co wiem, to można uzyskać zniżk
      > ę na jakąś niewystarczającą ilość pieluch - zawsze to coś. O co jeszcze pytać,
      > prosić lekarza?

      Lekarz powinien wypisać receptę na pieluchy
      >
      > 4. Moim zdaniem mamie potrzebny jest pilnie rehabilitant (skoro 2 tygodnie temu
      > wchodziła na własnych nogach na 3 piętro, a nie było udaru czy innego poważneg
      > o, rozległego urazu, to moim zdaniem są szanse, że da się ją jeszcze na nogi po
      > stawić). Oczywiście poruszę ten temat z lekarzem, ale zakładając, że szukalibyś
      > my prywatnie - czego szukać? Po prostu "rehabilitacja", "fizykoterapia" to mi s
      > ię wydaje za mało precyzyjne. Jak nazywają się usługi, których szukamy? I czy w
      > obecnym lockdownie są dozwolone???
      >
      > 5. Pytanie na wszelki wypadek: dowiedziałam się dzisiaj, że jest problem ze stw
      > ierdzaniem zgonów, że nie wiadomo kto ma przyjechać i stwierdzić zgon (nawet ni
      > ecovidowy), że lekarz ma prawo odmówić. Wiecie coś na ten temat?

      U nas normalnie przyszedł rodzinny i stwierdził zgon. Przed tym tez normalnie rodzinny przychodził na wizytę zbadać i leki wypisać.

      >
      > Piszcie, proszę, wszystko co się Wam kojarzy, każda informacja jest dla nas na
      > wagę złota, bo - jak wspomniałam - nawet nie wiem co wrzucić w wyszukiwarkę.


      Jak jest leżąca to wypożyczycie specjalne łóżko i materac przeciwodleżynowy.
    • ophelia78 Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 19:55
      Pomoge z pkt 5 - bo niedawno to przerabiałam ale mam nadzieje ze nie będziecie potrzebowali...
      Zgon stwierdza lekarz rodzinny. Wówczas dzwonicie i musi przyjść. Z tym ze po przyjęciach w przychodni a jeśli ktoś umiera wieczorem to trzeba czekać do rana... (co a niektórych jest psychicznie nie do przejścia siedzenie w domu ze zmarłym). To na NFZ.
      Natomiast teraz wiele domów pogrzebowych ma to ze sie tak wyraze w ofercie. Dzownisz i gwarantują zeekqrz przyjedzie w ciągu 2h.
      W listopadzie zmarla moja babcia, miala 99 lat wiec wiedzieliśmy ze to wkrótce nastąpi. Wiec za wczasy wiedzieliśmy który dom pogrzebowy ma lekarza w ofercie. Z tym ze to oczywiście nie na NFZ, to jakby "wizyta prywatna ", potem normalnie na fakturze razem z trumną, grobem itp. Ile - nie wiem niestety bo nie musieliśmy jednak korzystać.
      Ale dobrze wiedzieć ze taka opcja jest.
    • geez_louise Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 20:45
      Obdzwońcie okoliczne prywatne praktyki pielęgniarek, albo portale pośredniczące w zamawianiu usług pielęgniarskich i znajdźcie sobie na choć jedna wizytę na jutro pielęgniarkę z interny/neurologii/dpsu/hospicjum. Niech przyjdzie, oceni pięty, inne odleżyny, nawodnienie, poinstruuje w sprawie łóżka, higieny, kosmetyków, pielęgnacji przeciwodleżynowej.

      Pionizujcie mamę, choćby przez sadzanie z podparciem. Pilnujcie aby leżała nie tylko na wznak, ale i na bokach.

      Dopajajcie, ewentualnie zamówicie na razie kroplówki.

      Nie pchajcie się za bardzo w nitridrinki, bo u większości starszych osób hamują apetyt - dasz 1 nutridrinka po śniadaniu i nici z obiadu.

      Pilnujcie białka w diecie.

      Rozmawiajcie, masujcie nogi, natłuszczajcie skórę, oglądajcie z nią ulubione programy w tv. Jest spora szansa na powrót chodzenia,może przy balkoniku, choroba plus zaburzenia elektrolitowe plus obce środowisko i leżenie powodują na szczęście często odwracalne zmiany.
    • paola.brunetti Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 20:50
      Te drobne ogniska niedokrwienne w mózgu to mogą być mini udary, to trzeba rehabilitować, bo będzie z czasem tylko gorzej. Moja teściowa dostała podobny opis, te ogniska niedokrwienne dają różne objawy w zależności od miejsca, gdzie są. My w końcu zdecydowaliśmy się na prywatny dom opieki, bo w domu było ciężko zorganizować to wszystko. W domu opieki rehabilitacja była codziennie, w razie potrzeby podawano leki w kroplówce, a odwiedzać można było codziennie i tak długo, jak ktoś chciał. Na Twoim miejscu pomyślałabym nad takim rozwiązaniem.
    • aagnes Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 22:32
      Tak na szybko, zorganizujcie, czy wypozyczcie specjalne taśmy podnoszące, samodzielna obsługa osoby leżącej to niestety ciężka fizycznie praca zabójcza dla kręgosłupa. Zróbcie jak macie możliwość test na covid, wszystkie znane mu osoby które były w szpitalu w ciągu tego roku wróciły do domu z covidem.
    • ga-ti Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 22:59
      Pewnie dostałaś dużo rad, nie czytałam. Tak od siebie (leżąca babcia).
      Załatwcie łóżko, przed covidem można było wypożyczyć, są fundacje, w których się płaci (rocznie lub miesięcznie, ale nie jest to dużo), potrzebne jest zaświadczenie od lekarza rodzinnego, że chory jest leżący i takiego sprzętu potrzebuje. Takie łóżko bardzo ułatwia życie, ma podnoszony zagłówek i część dolną, ma barierki chroniące przed wypadnięciem, często ma pałąk,którego można się złapać i podciągnąć, ma regulowaną wysokość, przy przewijaniu nie wykończycie sobie kręgosłupów.
      Do tego materac antyodleżynowy, my mieliśmy taki jakby dmuchany (też wypożyczony). Może przyda się wózek, jeśli mama siedzi.
      Dobrze by było gdyby ktoś pokazał Wam triki przy pielęgnacji. Nam pomogła znajoma pielęgniarka, pracująca na oiomie kilkadziesiąt lat. Pokazała jak podnosić, jak przebierać, jak myć, jak karmić itp.
      Na pieluchy jest zniżka jakaś, ale można w internecie znaleźć tańsze wink przydadzą się też podkłady, mokre chusteczki. Dla leżącego lepsze są pieluchy niż pieluchomajtki.
      Kupcie jakieś picie dla dzieci w butelce niekapce, dużo łatwiej będzie mamie z niej pić.
      Maść na odleżyny, u nas najlepsza okazała się 'szpitalna', zdobyta niestety po znajomości albo spirytus (choć jak już są rany to wiadomo, że piecze, ale za to wysusza).
      Pielęgniarka środowiskowa powinna jak najbardziej do Was przyjść (no chyba, że mają też tylko teleporady).
      Pewnie, że rehabilitacja jest niezbędna,oby mama chciała współpracować. Najlepiej podpytać znajomych, na fecebooku lokalnym, na pewno ktoś kogoś ma sprawdzonego i poleci.
      O punkcie 5 nie myśl wcale, bo nie ma takiej potrzeby.
      Aha, jeśli jest Was czworo to usiądźcie sobie na spokojnie przy kawie, weźcie kartkę i rozpiszcie kiedy i kto może się mamą zajmować, ale tak, byście nie zaniedbali swojego życia, bo sytuacja się uspokoi, emocje opadną, pomoc będzie potrzebna, a Wasze życie osobiste toczy się dalej i musicie mieć na nie czas i siły. Gdy będą 'luki' w opiece rozważcie płatną pomoc. Opieka nad osobą leżącą jest bardzo obciążająca fizycznie i psychicznie.

      No to tyle z doświadczenia. Zdrowia dla Mamy.
      • z_lasu Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 21.03.21, 15:40
        > Dla leżącego lepsze są pieluchy niż pieluchomajtki.

        Dlaczego? No oko wydaje się, że te majtki podtrzymujące pieluchę trudniej zdjąć leżącemu niż pieluchomajtki.

        > O punkcie 5 nie myśl wcale, bo nie ma takiej potrzeby.

        No weź. Zawsze jest taka potrzeba. Własny testament spisałam krótko po 30-tce. Oraz sprawdziłam, który zakład pogrzebowy w naszej okolicy ma świeckiego mistrza ceremonii smile Jeszcze się może okazać, że nie dla mamy będzie nam ta informacja potrzebna - takie rzeczy lepiej wiedzieć, bo to akurat spotka każdego na pewno.

        > No to tyle z doświadczenia. Zdrowia dla Mamy.

        Dzięki! 😊
        • ga-ti Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 21.03.21, 21:39
          Pieluchomajtki trudniej zdjąć leżącemu, ale i przebierającemu, trudniej zdjąć i założyć, podciągnąć. A pieluchę się sprytnie zakłada, lekko "turlając" pacjentem.
          Mama ma cewnik? W szpitalach to częsta praktyka, zacewnikują leżącego i mają ułatwioną sprawę przewijania. Ułatwi Wam opiekę (przewijacie zdecydowanie rzadziej), ale z drugiej strony moga być z nim problemy, czasem się zapycha, po dłuższym czasie może dochodzić do stanów zapalnych, a najgorzej gdy leżący będzie cewnik wyrywał.

            • aqua48 Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 22.03.21, 13:12
              z_lasu napisała:

              > Miała cewnik w szpitalu, do domu wyszła bez. Pieluchę turlając, ale do tej piel
              > uchy potrzebne są jakieś majtki podtrzymujące, jak je podciągnąć osobie leżącej
              > , która nie uniesie bioder?

              Cewnik to nic dobrego choć owszem wygoda dla opieki. A tę pieluchę zakładasz jak pampersa niemowlakowi zapinając po bokach.
              Turlasz pacjenta delikatnie również żeby go umyć z tyłu. Wycierasz nie trąc skórę ale przykładając miękki ręcznik (odleżyny!) i dobrze jest po umyciu nasmarować skórę oliwką.
    • naturalna59 Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 20.03.21, 23:55
      Przysluguje za darmo pielegniarka, zalatwiana przez POZ, oni maja umowe podpisana z agencja wskazana przez NFZ za darmo, mozna sie udac do MOPRu tam mozna mamie zalatwic opiekunke , ktora przyjdzie w zaleznosci od potrzeb pomoze przy myciu, przewijaniu, to jest platne w zaleznosci od mamy emerytury. Jezeli chodzi o pampersy to przysluguja 2 paczki miesiecznie z czesciowa odplatnoscia, z doswiadczenia wiem ze to za malo, my kupowalismy jedna dodatkowo pelnoplatna, tak zeby bylo na trzy zmiany dziennie. Jezeli chodzi o zgon, to lekarz na pewno przyjdzie na wezwanie, wiem bo miesiac temu zmarla mi mama w domu i nie bylo sprawy. Jezeli chodzi o rehabilitacje, to niestety nie mam doswiadczenia. Trzymajcie sie, moze mama wroci do sprawnosci, tego wam zycze.
      • akmaral-100 Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 22.03.21, 11:13
        Zmieniły się przepisy i pampersy są z częściową odpłatnością bez ograniczeń, w sklepie medycznym powiedzą. Na pampersy nie są potrzebne majtki podtrzymujące. Moja mama ma pod prześcieradłem taki śliski materiał, jak ortalion /był na materacu przeciwodleżynowym, który kiedyś miała/, świetnie się wtedy podciąga do góry chorego na prześcieradle. Już ktoś pisał, bardzo ważne białko w każdym posiłku.
        • naturalna59 Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 21.03.21, 14:59
          mitovita napisał(a):

          Jak ma powyzej 1600 to niestety trzeba zaplacic, my 8 lat placilismy, ale pomoc opiekunki jest nieoceniona. Nauczyla nas wszystkiego, ale moja mama byla lezaca, jak roslina, natomiast tu jak doczytalam pani jest calkiem komunikujaca sie i sprawna psychicznie. Rehabilitacja jest naprawde konieczna. Odlezyny sie blyskawicznie robia takze na kosci ogonowej, jak juz ktos pisal sa kolka z dziura do podlozenia, pod piety najlepiej polozyc walek z recznika i zmieniac pozycje, lekki masaz, np. poklepywanie nie zaszkodzi.
          • z_lasu Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 21.03.21, 15:56
            > natomiast tu jak doczytalam pani jest calkiem komunikujaca sie i sprawna psychicznie.

            Wygląda na to, że jednak nie 🙁 W czwartek mama była super kontaktująca, w piątek znacznie gorzej, sobota i dzisiaj też bardzo kiepsko (nie zawsze jest z nią kontakt, gada bzdury itd.). Odmawia siadania do posiłków.
            • ga-ti Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 21.03.21, 21:33
              Wiem, że to może być brutalne, ale dla dobra mamy poszukajcie jak najszybciej rehabilitanta, on podchodzi zadaniowo, pacjent ma wykonać to i to i nie ma gadania. Pacjent też wie, że musi i wykonuje. A najbliżsi są za słabi psychicznie, nie chcą sprawiać bólu, nie mają siły na stanowczość, odpuszczają, bo chory i tak biedny itd. Nie prowadzi to do niczego dobrego.
              Już teraz mama próbuje stawiać na swoim, ale nie może, bo jak pozwolicie raz i drugi to będzie gorzej. Jeśli jest na tyle sprawna, żeby usiąść (podparta, posadzona) to sadzajcie, jeśli ma sprawne ręce, by samodzielnie zjeść to nie karmcie itd.
              Życzę Wam siły, a Mamie zdrowia.
              • z_lasu Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 21.03.21, 21:59
                ga-ti, ja to wszystko wiem, od jutra szukamy pilnie rehabilitanta (oraz pielęgniarki, łóżka itd., tzn. dzisiaj szukam po internecie, jutro będę dzwonić). To nie chodzi o "biedy, chory" tylko o to, żeby pacjentowi nie zrobić krzywdy, a nam trudno ocenić stan pacjenta. W czwartek nie trzeba było mamy do niczego zmuszać, w piątek zmuszaliśmy, ale sami widzieliśmy, że mama jest kiepściutka, wczoraj i dzisiaj kto inny jest z mamą, mówili, że się broniła, ale chyba sadzali, nie wiem. Nie karmimy, nawet jak nie chce się przesiąść na fotel to sadzamy na łóżku z podparciem i je sama.
                • naturalna59 Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 22.03.21, 01:17
                  Lozko mozna wypozyczyc, jak zreszta kazdy sprzet rehabilitacyjny, sa specjalne wypozyczalnie sprzetu. Materac przeciwodlezynowy jest czesciowo refundowany, tak jak pampersy, lekarz POZ zapisuje. Jezeli chodzi o wymiane pampersa, to najlepiej na poczatku robic to we dwie osoby, jedna osobe pampersowana turla na bok, podsuwa pieluche pod pupe jak daleko sie da, a druga trzyma chorego, a potem, to samo z drugiej strony, turlasz mame na drugi bok wyciagasz pieluche, tak by mniej wiecej byla na srodku, przekladasz srodek miedzy nogami, i zaklejasz jak u dziecka i juz, nie ma prawa spasc. Trzymajcie sie tam rodzinnie.
            • aqua48 Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 22.03.21, 13:13
              z_lasu napisała:

              > Wygląda na to, że jednak nie 🙁 W czwartek mama była super kontaktująca, w piąt
              > ek znacznie gorzej, sobota i dzisiaj też bardzo kiepsko (nie zawsze jest z nią
              > kontakt, gada bzdury itd.). Odmawia siadania do posiłków.

              Lekarz na cito i poić bo mogła się odwodnić. Nawet po łyżeczce wody.

    • stephanie.plum Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 21.03.21, 10:19
      przepraszam, jeśli już o ty było, ale:

      mama nie powinna leżeć cały czas, jeżeli może siedzieć.

      (u nas działało to tak: po porannej toalecie i przebieraniu, przesadzało się ją na fotel, gdzie spędzała większość dnia.
      fotel był wyposażony w poduszkę przeciwodleżynową).
      to było ważne, ten rytm, zmiana pozycji i otoczenia.

      mama nie musi (przynajmniej za dnia) załatwiać się w pieluchy, jeśli chce i potrafi komunikować swoje potrzeby.

      (u nas funkcjonował taki specjalny fotel z wiadrem, na którym można usiąść i załatwić co trzeba, można też chorego w miarę wygodnie podmyć, nie babrając się z pieluchami)

      tu warunkiem jest, że mamę da się dźwignąć z łóżka i posadzić na fotelu. o ile nie jest drobniutka jak wróbelek, potrzebne będą dwie osoby, albo specjalny sprzęt (a najlepiej jedno i drugie).
      my używaliśmy pasa do podnoszenia chorego (do wygooglania po wpisaniu "pas do podnoszenia chorego")
      rzecz szalenie praktyczna, obu stronom - i opiekunom, i choremu oszczędza sporo mordęgi.

      przyszedł raz rehabilitant, po to, żeby pokazać, jak najlepiej i najbezpieczniej podnosić i przesadzać taką częściowo bezwładną osobę. na pewne rzeczy sama bym nie wpadła...

      ból pięt - uwaga! tam kochają się robić okropne odleżyny!
      trzeba te pięty jakoś chronić - są specjalne krążki, które sprawiają, że przy leżeniu pięta niczego nie dotyka, można podkładać pod kostki zrolowany koc albo ręcznik.

      zdrowia dla mamy i dla was!
    • z_lasu Dzięki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi! 21.03.21, 16:03
      Naprawdę, wielkie dzięki! Teraz już wiele rzeczy jawi mi się jako oczywistość, ale w pierwszej chwili człowiek jest tak skołowany, że nie ma pojęcia w ogóle od czego zacząć, czego szukać, o co pytać lekarza. Naprawdę, bardzo dużo mi Wasze posty rozjaśniły.

      Mam jeszcze jedno pytanie: o załatwianie formalności różnych w imieniu mamy. Mama dostała SMS-a, że na Internetowym Koncie Pacjenta jest wynik badania na covid. Ale z tego co wiemy mama nie ma takiego konta. Czy możemy w jakikolwiek sposób je założyć? Mama nie ma bankowości internetowej ani profilu zaufanego. Tam będą recepty, skierowania, to będzie nam potrzebne. Co z innymi kwestiami? Musimy mamę ubezwłasnowolnić? Jakoś ograniczyć? Ustanowić prawnie pełnomocnictwo? Nie wiem jeszcze do czego, ale zakładam za chwilę takie rzeczy będą nam potrzebne.
    • jedn0raz0w0 Re: Opieka nad osobą leżącą - trudne początki 22.03.21, 01:35
      O tym, że nie powinni jej w takim stanie wypuścić że szpitala to nawet nie ma co pisać bo mleko się rozlało. Zadzwoń do tego szpitala i poproś o połączenie z pracownikiem socjalnym. A od pracownika namiary na ZOL. Raczej nie licz na państwowy. Prywatny z rehabilitacją to mniej więcej 1000 zł tygodniowo ale nauczą ją tam jak wstawać z łóżka, jak wstawać gdy się wywróci, będzie mieć codzienną rehabilitację z odpowiednim sprzętem. To jest niby duży wydatek ale na dłuższą metę mniejszy, niż gdyby ktoś miał do niej przychodzić do końca życia bo będzie niewstająca.