Dodaj do ulubionych

Statystyki nie pokazują?

22.03.21, 07:57
Jednak pokazują. wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-wlochy-mlodziez-z-zaburzeniami-emocjonalnymi-to-skutek-pande,nId,5122201
Jest taka jedna forumka, która twierdzi, że nie.
Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 08:24
      Tu też, dla wybrednych:
      www.google.pl/amp/s/www.bankier.pl/amp/wiadomosc/Koronawirus-potroil-liczbe-doroslych-z-objawami-depresji-7956023

      lodz.wyborcza.pl/lodz/7,44788,26765959,przez-pandemie-koronawirusa-coraz-wiecej-osob-choruje-na-depresje.html

      www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/koronawirus-i-zdrowie-psychiczne-depresja-niszczy-nas-w-pandemii/9h69jx6

      biznes.newseria.pl/news/depresja-i-zaburzenia,p1697970042
    • woman_in_love Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 08:29
      Bo nie, gdyż zależy komu.
      Całej masie dzieci z fobiami czy lękami szkolnymi jest teraz cudownie. Przewalone mają za to ci, którzy do tej pory mieli świetnie i mieli wywalone na problemy innych, a okazuje się, że upsssss..... nie byli tacy twardzi jak myśleli.
      • milka_milka Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 08:32
        Tylko tych, którym jest cudownie, jest zdecydowanie mniej, poza tym kiedyś będą musiały do normalnego życia. A większość to zwykle dzieci, ani twardziele ani z fobiami czy innymi problemami. Takie, które lubią troche poleniuchować, ale lubią kolegów i brakuje im szkoły jako normalnego życia.
        • kolteta Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 08:41
          Właśnie to naisałam niżej - tak jest ich mniej i dlatego o ich problemach do tej pory się nie mówiło, mierzyli się z tym w samotności, r]odzice zderzali się ze ścianą. Teraz zrobił się szum.

          "A większość to zwykle dzieci, ani twardziele ani z fobiami czy innymi problemami."
          Jak się okazuje jednak z problemami...
      • kolteta Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 08:38
        Zgadzam się z Tobą. Mam córkę z takim właśnie lękiem i za nic nie chce wracać do szkoły, przynajmniej do końca roku szkolnego. Jedyne dobre, co wynika z tej sytuacji, to, że zaczyna się o problemie roboć głośniej. Tych z lękami szkolnymi jest chyba mniej i do tej pory nie mówiło się tak dużo o ich problemach. Teraz, kiedy Ci najbardziej otwarci zaczęli mieć problemy psychiczne robi się wokół tego więcej szumu. Oby to przyniosło jakieś zmiany systemowe.
          • kolteta Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 08:51
            U mojej córki czy pytasz ogólnie? U mojej córki na tą chwilę to akurat dobre rozwiązanie. Córka przechodzi teraz terapię, nie odnajduje się dobrze w swojej klasie, jej fobia wynika nie tyle z samego faktu chodzenia do szkoły co kontaktu z kolegami, którzy nie do końca ją rozumieją, według niej oczywiście. Córka jest typową duszą arystyczną, trochę oderwaną od rzeczywistości, nie do końca zainteresowaną typowimi dla tego wieku rozrywkami, ma swój świat artystyczny i w nim jest jej dobrze. Jest kilka osób, z którymi się dogaduje, też dusze artystyczne, osoby, z którymi chodzi na warsztaty plastyczne. Jedynym marzeniem córki jest wyrwanie się z tej szkoły, w tym roku ją kończy i idzie do LO, córka nie chce za nic w świecie wrócić do tej konkretnej placówki i grupy rówieśniczej.
            Jeśli chodzi o innych, ciężko mi powiedzieć co dla nich najlepsze.
            • alessa28 Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 11:03
              kolteta napisała:

              > U mojej córki czy pytasz ogólnie? U mojej córki na tą chwilę to akurat dobre ro
              > związanie. Córka przechodzi teraz terapię, nie odnajduje się dobrze w swojej kl
              > asie, jej fobia wynika nie tyle z samego faktu chodzenia do szkoły co kontaktu
              > z kolegami, którzy nie do końca ją rozumieją, według niej oczywiście. Córka je
              > st typową duszą arystyczną, trochę oderwaną od rzeczywistości, nie do końca zai
              > nteresowaną typowimi dla tego wieku rozrywkami, ma swój świat artystyczny i w n
              > im jest jej dobrze. Jest kilka osób, z którymi się dogaduje, też dusze artystyc
              > zne, osoby, z którymi chodzi na warsztaty plastyczne. Jedynym marzeniem córki j
              > est wyrwanie się z tej szkoły, w tym roku ją kończy i idzie do LO, córka nie ch
              > ce za nic w świecie wrócić do tej konkretnej placówki i grupy rówieśniczej.
              > Jeśli chodzi o innych, ciężko mi powiedzieć co dla nich najlepsze.

              Brzmi jak opis super fajnej dziewczynki ale jednocześnie będzie miała z tą wrażliwością przekichane, obawiam się.

              Przerobiłam to na sobie, wiem z czym się to je niestety.


        • ewcia.1980 Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 10:18
          kolteta napisała:
          > Zgadzam się z Tobą. Mam córkę z takim właśnie lękiem i za nic nie chce wracać d
          > o szkoły,

          Ależ argument ..... jest dobrze bo dzieci z lękami i fobiami cieszą się, że nie muszą wracać do szkół
          Twoja córka nie chce a w mojej szkole praktycznie wszyscy chcą. W mojej klasie we wrześniu ok 50% uczniów twierdziła, że podobała im się nauka zdalna w poprzednim roku. Od dłuższego czasu 100% tylko czeka na powrót do szkoły.

          Nie wiem czy wiesz, że istnieje coś takiego jak nauczanie indywidualne i edukacja domowa ?
          Może trzeba było z tego skorzystać zamiast teraz cieszyć się z nauki zdalnej.
          Bo masz świadomość, że nauka zdalna to ponury żart a nie nauka.
          Więc naprawdę nie ma się z czego cieszyć!!


          Tych z lękami szkolnymi
          > jest chyba mniej i do tej pory nie mówiło się tak dużo o ich problemach.
          > , kiedy Ci najbardziej otwarci zaczęli mieć problemy psychiczne robi się wokół
          > tego więcej szumu.

          CHYBA mniej???
          smile smile smile
          To jest zdecydowanie znaczna mniejszość więc chyba nic dziwnego, że się o tym nie trąbi tak jak teraz o problemach zdecydowanej WIĘKSZOŚCI.
          Nie wiem co jest dla ciebie w tym takie zaskakujące.


            • ewcia.1980 Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 10:59
              triss_merigold6 napisała:
              > Tych z fobiami społecznymi przed zamknięciem szkół było mniej, po roku z całą p
              > ewnością ich przybyło.

              No ekspertem nie jestem ale z moich obserwacji wynika, że teraz młodzież nie tyle nabawiła się fobii społecznych co zaburzeń lękowych i depresji.
              Jednocześnie panie w PPP lekką ręką diagnozują ZA .
              Od października przybyła nam spora ilość z taką właśnie diagnozą.

                • ewcia.1980 Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 16:06
                  No i o tym dokładnie mówię.
                  Nie jestem psychologiem/ ekspertem i nie znam wszystkich zaburzeń na które cierpią ludzie. I oczekiwania tego od nauczycieli jest absurdalne.

                  A co do tego kto diagnozuje ZA.
                  To pierwszym etapem są przecież właśnie panie psycholog w PPP.
                  To one na podstawie swoich beznadziejnych testów zdiagnizują co tylko będziesz chciała.
                  Wiem bo miałam okazję skorzystać z usług tego miejsca.

                  Psychiatra natomiast podpisze wszystko.

                  Nie znam przypadku osoby, która poszła do PPP i nie dostała jakiegoś "papieru" jeśli chciała.

                  Poszłam z córką, która jest skrajnie nieśmiała. Chciałam uzyskać jakieś rady jak pomóc takiemu dziecku. I co? Panie nie tylko mi nie pomogły ale w swoich analizach i wnioskach zaczęły wypisywtać takie bzdury, że jakbym chciała to bez problemu dostałabym dla córki orzeczenie o potrzebie KS ze względu ZA, którego córka absolutnie NIE ma.

                  Dla syna chciałam "papier na dysortografię" żeby miał "taryfę ulgową" 🤭🤭😁😁 i.... bez żadnego problemu dostałam.
                  A czy dysortografię ma? 🤷‍♀️🤷‍♀️ Bardziej obstawiam lenistwo ale oczywiście z dodatkowych, indywidualntch zajęć z polskiego i z zajęć z psychologiem ( w sumie to absolutnie nie wiem po co,) korzystamy bo syn je lubi.

                  A jeśli ktoś miałby chęć się czepić.... to przecież nie ja sobie wystawiłam ten papier i nie ja wpisałam takie zalecenia do szkoły tylko panie z PPP. 🤷‍♀️


                  • tiffany_obolala Re: Statystyki nie pokazują? 23.03.21, 09:39
                    "Psychiatra podpisze wszystko" - nie bluźnij. I obyś nigdy nie musiała szukać pomocy psychiatry dla swojego dziecka (i czekać na tę pomoc). I naprawdę da się odróżnić dysortografię od lenistwa, zwykle do PPP kieruje polonista.
                    Jesteś nauczycielem? Nie musisz znać nazw wszystkich problemów psychicznych, ale podstawy psychologii na studiach pedagogicznych są. A jeśli jesteś po kierunku uniwersyteckim i masz tylko pp, to warto się douczyć. Serio warto, łatwiej się pracuje wtedy.
                    Jeśli Twoja PPP jest beznadziejna, to nie znaczy, że wszystkie takie są. Jeśli "nie znasz osoby, która poszła do PPP i nie dostała papieru", to ja nie znam osoby, która dobrowolnie przeszła drogę przez mękę, jaką są terminy i badania w PPP, nie mając ku temu żadnych podstaw.
                    Jeśli nie jesteś trollem, to zaczynam rozumieć ludzi, którzy odsądzają nauczycieli od czci i wiary. Ja na szczęście takich, jak Ty, nie spotkałam.
          • kolteta Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 10:37
            Przeczytaj wszystkie moje posty zanim wylejesz swoje frustracje. Nic mnie nie zaskakuje, zaskakują mnie jedynie takie agresywne postawy jak Twoja.
            Nie, choroba mojej córki nie jest tutaj argumentem, opisałam jedynie swoją historię. Ja w przeciwieństwie do Ciebie staram się zrozumieć wszystkie strony tej sytuacji. Nigdzie nie napisałam, że nauka zdalna mnie cieszy, nie cieszy. Jeśli tego nie rozumiesz przeczytaj mój post jesze raz.
            To nie prawda, że 100% uczniów czeka na powrót do szkoły.
            • triss_merigold6 Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 10:45
              Ale 100% uczniów szkoła jest potrzebna, nawet upośledzonym w stopniu znacznym, bo oznacza dla nich stałe zajęcia ze znajomą grupą, w określonym rytmie przez wiele lat. Życzysz opisy upośledzonych autystyków po powrotach do szkoły w rytmie z d...y i jak bardzo cofnęli się w kompetencjach społecznych?
              • kolteta Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 11:00
                Ależ ja się z tym zgadzam. Bez względu na trudności niktórych dzieci, edukacja zdalna działa na ich niekorzyść.
                Nie życzę nikomu źle, nie cieszy mnie, że dzieciaki bez większych problemów psychicznych teraz zaczynają je mieć. Cieszy mnie tylko to, że mówi się o tym więcej i naprawdę mam nadzieję, że wpłynie to na zmiany systemowe (małą, ale mam).
                • alicia033 Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 11:07
                  kolteta napisała:

                  > i naprawdę mam nadzieję, że wpłynie to na zmiany systemowe (małą, ale mam).

                  Niestety ale nadzieja matką głupich.
                  Zwłaszcza w tym kraju, gdzie dobro dzieci i młodzieży warte jest okrągłe zero.
                  Systemowe zmiany owszem, będą. Dokładnie takie:
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,168571,26905751,czarnek-sugerujemy-wydawcom-podrecznikow-drobne-korekty-niemcy.html
              • kolteta Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 11:05
                A w klasie mojej córki nie 100% i co z tego wynika? Tylko tyle, że są różne dzieciaki, mające różne potrzeby i różnie odnajdujące się w rzeczywistości szkolnej. Do tej pory system nie do końca radził sobie z uczniami z trudnościami. Powtórzę kolejny raz - absolutnie nie cieszy mnie nasilenie problemu, ale mam nadzieję, że teraz zostanie zauważony i zanim ktoś nazwie dziecko leniwym poważnie się zastanowi.
                • ewcia.1980 Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 11:24
                  >ale mam nadzieję, że teraz zostanie zauważony i zanim ktoś nazwie dziecko leniwym poważnie się zastanowi.

                  Ale do kogo ty masz pretensje i KTO ma to zauważyć??
                  Ja mam w klasie po 30 - 35 osób.
                  Lekcja raz w tygodniu czyli ok 36 lekcji.
                  Średnio w roku dostaję po 3-5 nowych klas więc bywa, że do końca roku niektórych uczniów w ogóle nie kojarzę.
                  Więc jeśli rodzic nie zadba o odpowiednie dokumenty dla szkoły to KTO ma to zrobić??
                  Sorry ale nauczyciel nie jest od diagnozowania uczniów bo często nie ma na to możliwości a i nie jest psychologiem / terapeutą.

                  To RODZIC powinien zauważyć problem swojego dziecka.
                  Kolejny etap to PPP
                  Kolejny to terapia / psycholog / psychiatra - jeśli jest taka potrzeba
                  No i oczywiście szkoła.

                  Nie wiem gdzie ty żyjesz ale na "mojej planecie" to działa bardzo dobrze i sprawnie.
                  Mam w szkole uczniów z opiniami, orzeczeniami, z ZA, z róźnymi fobiami.
                  Nasza pedagog bardzo z nimi pracuje.
                  Nauczyciele dostają odgórnie informacje jeśli jest uczeń z problemami.
                  Współpracujemy z paniami a PPP (prowadzą u nas rewalidację i inne zajęcia)
                  Niektórzy uczniowie są na lekach, inni na terapii.
                  Bywało, że do uczniów z fobiami jeździłam do domów na nauczanie indywidualne.

                  Czego jeszcze i od kogo Ty oczekujesz???

                  Masz jakieś żale, że się o tym mało mówi???
                  Bo to są pojedyncze przypadki więc nie są to problemy na skalę masową !!!
                  (oczywiście mówię o czasach sprzed pandemii)
                  • kolteta Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 11:39
                    Czyli jak pojedyńcze przypadki to można lekceważyć?
                    Masz jedną lekcję w tygodniu z każdą klasą, ale wiesz, że klasy mają wychowawców, innych nauczycieli i właśnie szkolnego pedagoga/psychologa?
                    Nie mam do nikogo pretensji, ja na szczeście problem zauważyłam szybko, ale owszem zderzyłam się ze ścianą w szkole. Zaświadczenie wystawione przez specjalistę było dla nich niewystarczające. Dopiero po mojej stanwczej interwencji i skargi na wicedyrektor szkoły doszło do spotkania z dyrektorką i omówienia sprawy. Nagle się okazało, że problem istnieje i trzeba się nim zająć.
                    Zluzuj trochę, bo niepotrzebnie się denerwujesz.
                    Problem jest, może i dobrze, że teraz większy, bo z mojej perspektywy potrzebne są zmiany i większa wrażliwość ze strony nauczycieli.
                    • ewcia.1980 Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 14:32
                      kolteta napisała:
                      > Czyli jak pojedyńcze przypadki to można lekceważyć?

                      W którym miejscu to wyczytałaś?
                      Już ci napisałam jak to funkcjonuje w mojej szkole i w szkole moich dzieci.
                      Jeśli w szkole twojego dziecka było / jest inaczej - to niej jest to normalne i wtedy faktycznie dyrekcję należy ustawić do pionu.
                      Nie to , że ci nie wierzę, ale mocno mnie dziwi takie zachowanie dyrekcji bo przez ostatnie 10 lat pracowałam na zastępstwo też w 3 innych szkołach średnich i w każdej z nich było tak samo - dyrekcja "trzęsie portkami" przed ewentualnymi skargami rodziców i żadnej z nich nie było zaniedbań.

                      >, ale wiesz, że klasy mają wychowawcó w, innych nauczycieli i właśnie szkolnego pedagoga/psychologa?

                      A ty wiesz, że lekcja to lekcja a nie spotkanie diagnozująco - terapeutyczne ???
                      A nauczyciel to nauczyciel a nie psycholog czy terapeuta ??

                      A ten szkolny psycholog / pedagog to ma biegać po szkole i niby na jakiej podstawie wyłapywać tych z problemami??
                      Podpowiesz ??
                      Bo pedagog w mojej szkole pracuje z uczniami, których rodzice donieśli opinie czy orzeczenia lub zgłosili, ze coś ich niepokoi. Lub też uczeń sam się zgłosił.
                      Bo od zauważenia problemów jest TYLKO I WYŁĄCZNIE rodzic a jeśli ktoś chce przerzucić ten obowiązek na szkołę to ..... chyba mu peron odjechał i to z pociągiem.
                      A od diagnozowania to jest wykształcony psycholog, terapeuta czy lekarz.




                      > Zluzuj trochę, bo niepotrzebnie się denerwujesz.

                      Oczywiście, że się denerwuje bo ja
                      > Problem jest, może i dobrze, że teraz większy, bo z mojej perspektywy potrzebne
                      > są zmiany i większa wrażliwość ze strony nauczycieli.
    • trzebasiebawic Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 08:40
      Pisałam na ten temat, zostałam wycięta. Do dziś nie wiem czemu. Co prawda mój post dotyczył samobójstw, bo dość sporo osób cieszy się, że zniknęły, diametralnie zmalały. W związku z tym i depresja pewne zniknęła, jak grypa.
    • edelstein Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 09:27
      Doprawdy, koleżanka chce zdiagnozować syna i w wszystkich poradniach nie ma miejsc,bo dzień w dzień zgłaszają się rodzice z dzieciakami, które dostają na dekiel od siedzenia w domu.Psychiatra powiedział, że do diagnozy,to na końcu kolejki,bo trzeba najpierw tych wszystkich z deprecha i myślami samobójczymi ustawić,by się masowo nie zaczęli ciąć i rzucać z mostu.
    • lauren6 Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 10:24
      Zaraz się dowiemy, że to wydelikacone dziubdziusie, wychowane bezstresowo i nie chcą się poświęcić dla ratowania staruszków. Ich rówieśnicy ginęli z ojczyznę na wojnie, w powstaniu warszawskim, a tym się z dobrobytu w dupach poprzewracało. Tak jest, tak właśnie jest.
          • kaki11 Re: Statystyki nie pokazują? 22.03.21, 21:07
            Lauren 6, tylko że screen który pokazujesz jest przykładem który ma POKAZAĆ na przykładzie różnice między rozprawką z tezą a rozprawką z hipotezą. Nie jest zadaniem do wykonania dla ucznia tylko przykładem. Fakt, że jest on mało trafiony ale tylko przykład. Sprawdzenie tego nie wymaga więcej czasu niż znalezienie takiego obrazka, więc jeżeli już chcemy krytykować treści podręczników (bo czasem naprawdę trzeba) to róbmy to z głową. Bo inaczej to tylko dyskredytuje ludzi pokazujących takie rzeczy kiedy znajdzie się ktoś nie łykający wszystkiego... a reszta łyka fake-newsa i jak się dziwić, że mamy ich epidemię większą niż covid?.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka