tereso Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 15:55 Klnę bardzo mało i masz też, przeszkadzałoby mi. Mało to znaczy z raz dwa na rok. Ostatnio trochę zaczęłam kląć jako dowcip ( sytuacyjne) ale syn mi powiedział że przeszkadza mu i to🤪 oczywiście na boisku czy wśród kolegów mu nie przeszkadza, powiedział mi w podstawówce że np na boisku wcale tego nie słyszy 🤪 ogólnie uważam że masz fajny sygnał żeby nauczyć się odpuszczać może, szkoda zdrowia na tę robotę szarpać. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 16:08 Nie napiszę, że nigdy, absolutnie nigdy, ani jednego słóweczka poza "kurza stopa". Ale nawet w sytuacji stresowej, jak obcięcie palca, raczej poleci "cholera" niż "kurwa". W ogóle nie używamy słów typu "ch. j, kut.s, ci.pa, jeb..c, pierd.lc". "Pierdolniczek "funkcjonuje u nas jako pieszczotliwe określenie pomieszczenia z bałaganem. Ale nie wyobrażam sobie NIGDY, żeby rzucać kurwami czy innymi wulgaryzmami bezpośrednio do DZIECKA, bo mnie wkurzyło i w dodatku mam okres Dla mnie to już patologia. Ludzi, członków rodziny, a już szczególnie małoletnich czlonkow rodziny się nie lży wulgaryzmami Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 16:36 Ja raz do męża rzuciłam, przed 20 kilkoma laty. Proces godzenia się z macierzyństwem 😅 do dzieci nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 17:01 No wiesz, ja nie zakładam, że ludzie są idealni i że wpadki im się nigdy, przenigdy nie zdarzą... 😜 Wpadka potwierdza regulę, nieprawdaż...? Odróżniam też obiektywne stwierdzenie faktu (np "co za ku.as" o zdradzającym mezu przyjaciółki) od wulgarnego rzucania wyzwisk. Ale dziecko jest w takiej sytuacji zawsze na przegranej pozycji, bo lżącego męża można spoliczkowac, zezlżyc zwrotnie albo wystawić walizki, a co ma zrobić 4 latek, którego matka zarzuca kurwami i innymi wulgaryzmami, bo ją rozzloscil...? Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 17:57 Zgodzę się i uważam że słuchanie przekleństw w wydaniu rodziców jest przykre i mnie by bolało ( moi nie przeklinają). Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Przeklinanie przy dzieciach 25.03.21, 00:33 Dobra, dwa razy. DWA RAZY rzuciłam urwą przy dziecku gdy byłam wściekła na nią konkretnie. Widzę, że z tego powstaje gruba historia o rzucaniu mięsem na prawo i lewo oraz jakiejś psychicznej przemocy. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_fiolek Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 16:49 > cytaty z Kochanowskiego Nie mogę, zacytuję: Ziemię pomierzył i głębokie morze, Wie, jako wstają i zachodzą zorze, Wiatrom rozumie, praktykuje komu — A sam nie widzi, że ma kurwę w domu. Kochanowski, na matematyka Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 17:50 Przeklinam od zawsze, co dziwne, moje dzieci 13 i 19 lat nie przeklinają i nigdy tego nie robiły. Chyba się za bardzo osłuchały🙈 Z kolei mam koleżankę, która bardzo uważała przy dzieciach na słowa, a dzieci i tak przeklinały. Moim zdaniem o ile dziecko 2-3 letnie może przeklinać „jak rodzic” bo nie ma jeszcze świadomości czym jest przekleństwo, tak dziecko starsze niestety wzoruje się na towarzystwie w którym przebywa. BTW, mój syn ma pokój przez ścianę z sąsiadami z klatki obok, tam podobno, gdy się kłócą, zamiast przekleństw (jak ja to mam w zwyczaju robić) pojawiają się długie monologi typu „Cały ten ból, który noszę w sobie przejdzie kiedyś na ciebie”. Może ze mnie i patologia, ale naprawdę wolę raucić mięsem w kierunku męża, niż popłakiwać w kącie filozofując🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 20:22 saszanasza napisała: > „Cały ten ból, który noszę w sobie przejdzie kiedyś na cieb > ie”. Od takich tekstów to dopiero można na łeb dostać.. Odpowiedz Link Zgłoś
mashcaron Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 20:26 A w ogóle był przypomniałaś mi tym tekstem moją koleżankę z podstawówki. Zawsze jak coś odwaliłyśmy, co było wiadome, że nie przejdzie niezauważone ona mi mówiła że mi zazdrości bo ja dostanę karę i spokój a ona będzie przez tydzień mieć kazania trzy razy dziennie. Te kazania były właśnie w podobnym tonie :p Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 23:03 mashcaron napisała: > saszanasza napisała: > > > „Cały ten ból, który noszę w sobie przejdzie kiedyś na cieb > > ie”. > > Od takich tekstów to dopiero można na łeb dostać.. 🙈 no dokładnie😉 Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Przeklinanie przy dzieciach 25.03.21, 15:37 Hahaha, muszę zapamiętać ten tekst i rzucić mojemu w chwili najzacieklejszej walki. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 20:18 Ostatnio mi się wyrwało do syna (8 lat): -Mieciu, porąbało Cię całkiem? Na co dziecko zalało się łzami wściekłości i wykrzyczało: -Kto cię takich słów nauczył !?! Kurtyna. Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 20:34 Przeklinam, jak najbardziej, tyle, że niezwykle rzadko na głos. Uważam, że za dużo kurw i jebania jest w przestrzeni publicznej, drażni mnie jak ktoś obok bluzga więc zaczęłam od siebie i głośno nie bluzgam. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 20:43 O mi sie zdarza, zwłaszcza za kierownicą od debili, urwa, i takie tam kwiatki 😉 Dziecko jeszcze nie mówi ale kiedyś zacznie i zdaje sobie sprawę, ze musze nad tym popracować. Patentu nie mam, a jestem cholerykiem i jakieś ujście dla nerwow muszę mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Przeklinanie przy dzieciach 23.03.21, 23:33 Moje ma 15 lat i co się nasluchalo to jej. Nie powtarza, nie lubi. Ja jestem werbalnie patologią tylko w aucie, nawet dziś o tym rozmawialam... Na szczęście jeżdżę najczęściej z psem, a on nikomu nie powtarza tego co uslyszy w podróż Odpowiedz Link Zgłoś
massinga Re: Przeklinanie przy dzieciach 24.03.21, 00:27 Moi rodzice raczej nie kleli ale moj rodzinny dom byl blisko monopolowego i nasluchalam sie wielu soczystych przeklenstw. Nie wplynelo to jakos na mnie i ilosc bluzgow z mojej strony jest bardzo ograniczona. Przy dzieciach raczej nie mowilam, co nie przeszkodzilo im klac, jak byli z rowiesnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
fifiriffi Re: Przeklinanie przy dzieciach 25.03.21, 08:35 Zdarzę się... w sunie nie rzucam k...wami, tylko mówię "rrrwa" No ale dzieciory wiedzą, że matka łatwo się wkurza... Zawsze później jak mnie poniesie przepraszam. Pamiętam jak moja kuzynka, jakbbykusny małe... w jej domu "cholera " to już było okropne A kiedys , dnia pewnego wróciła do domu i rzucała "k..urwanie na prawo i lewo". Ciocia o mało na zawał nie zeszła, ale idawala , ze nie słyszy i młodej minęło. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Przeklinanie przy dzieciach 25.03.21, 15:32 Mój mówi fak i szajse. Staramy się ograniczać, i jak mnie wkurzy tak, że czuje, że tracę kontrolę, to odchodzę. Nie chce do niego bluznic. No ale ciężko się powstrzymać, jak się uderzę niespodziewanie w łokieć itp, stąd jego faki. U znajomych obserwuje, że zmieniły urwy na kurcze, cholery na choinki, czy szajsy na szajby. Nie wiem na ile w momentach furii... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Przeklinanie przy dzieciach 25.03.21, 15:54 Jak była mała, to owszem - powstrzymywałam się. Gdy podrosła i już nieco odpuściłam bycie matką idealną to potem strzelałam pogawędkę, że tak nie wolno, że mamusia się bardzo zdenerwowała, straciła panowanie nad sobą i niezmiernie żałuje. Teraz 12-latka się raczej ze mnie podśmiewa, gdy mi się zdarzy, ale fakt, że to sporadycznie. A dziecko mogło usłyszeć "brzydkie słowo" gdziekolwiek, niekoniecznie w domu. Chyba się nie łudzisz, że takich nie pozna? Ważne, by umiało je odpowiednio "zaklasyfikować" i używać tylko wtedy, gdy można sobie na to pozwolić Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: Przeklinanie przy dzieciach 25.03.21, 15:56 Mnie się wydaje, że jest przeklinanie i przeklinanie. O ile "kurwa" nie służy jako przecinek a "pierdolić" jako synonim każdego możliwego czasownika, to nie ma się chyba czym przejmować. Wulgaryzmy są częścią języka i nieraz nie da się wyrazić inaczej (sorry, żadne krucafuksy czy motyle nogi się nie nadają do niektórych sytuacji, nieraz trzeba po prostu soczyście zakląć). Nie wydaje mi, się żeby aż taką patologią było, że dziecko usłyszy, że ktoś w złości przeklnie - tym bardziej, że i tak usłyszy, nie w domu, to gdzie indziej. No ale ja nie mam dzieci, więc przyznaję, że moja perspektywa może być nieco inna 🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
dziennikaktywnosci Re: Przeklinanie przy dzieciach 27.03.21, 15:52 Z przeklinaniem zerwałam gdzieś na poziomie szkoły średniej. Bardzo mnie to razi. Mąż również nie przeklina. Uważamy, że to bardzo prostackie i trąci patologią. Odpowiedz Link Zgłoś