Dodaj do ulubionych

Wierzycie w porwania dzieci?

25.03.21, 11:53
Tak mnie naszlo, z okazji premiery trailera pewnego filmu ulubionego rezysera Polakow.
Wierzycie w to, ze istnieja jakies szajki, grupy przestepcze, ktore porywaja przypadkowe dzieci?
W sensie, z normalnych rodzin, gdzie dzieci sa zaopiekowane, rodzina sie troszczy, mama wychodzi z malenstwem na spacer i hop siup, chwila nieuwagi i dziecie porwane przez zlych.
Porwane dla adopcji dla bogaczy z Ameryki czy Europy Zachodniej, porwane z przeznaczeniem do siatek pedofilskich, na organy.
Pamietam sprawe zaginionego chlopca, Tomka, ktory mial potem (zdaniem matki) okazac sie bohaterem wojennym w USA. Ludzie w to wierza, pod kazdym artukulem, filmem, mnostwo komentarzy.
To jest temat, ktory generuje silne emocje w ludziach i histerie, ale logicznie myslac, to nie ma duzego sensu.
Przewiezienie takiego dziecka za granice to nie jest latwa sprawa. Przeszczepy organow nie robi sie na chybil trafil.
Plus, niestety, zapewne jest mnostwo dzieci zyjacych w tragicznych warunkach, bez opieki, bez milosci, ktore moglyby byc latwiejszym lupem dla przestepcow. Dlaczego porywac dzieci, ludziom, ktorzy beda je szukac, nie szczedzac srodkow?
Wierzycie w to?
Obserwuj wątek
    • rb_111222333 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 12:08
      A myślisz, że każdy świr myśli racjonalnie? Oglądałam dokument o sytuacji z USA - koleś zobaczył dziewczynę jak wchodziła do autobusu, coś ją w nim zafascynowało do tego stopnia, że zastrzelił jej rodziców a ją porwał i przetrzymywał
    • koraleznasturcji Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 12:36
      W międzynarodowe szajki z siedzibą w pizzerii w Nowym Jorku nie wierzę, ale porwania "z ulicy" , niestety, się zdarzają. Są przecież potwierdzone wyrokami karnymi przypadki uprowadzeń (i długiego przetrzymywania lub wykorzystania i morderstwa) dzieci.
      • manon.lescaut4 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 12:48
        W Waszyngtonie smile
        A ja właśnie, już kiedyś o tym tu pisałam, akurat jakbym miała wybrać jedna z szurskich teorii, w których może być sporo prawdy, to byłaby to pizzagate. I już nawet nie chodzi o te pizzerie ani o Marine Abramovic, która razem z Lady Gaga miałaby w ramach satanistycznego rytuału spożywać ludzkie mięso, ale nikt nie zaprzeczył prawdziwości wycieknietych maili Podesty, a ich treść była niepokojąca i to w chu.j, ze tak powiem.
            • jednoraz0w0 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 16:27
              nie. Sprawdzałam te rewelacje z maili 5 lat temu szczegółowo, to było trochę roboty, nie pamiętam w tej chwili źródeł i nie będę szukać, ale było oczywiste ze wszystko tam jest zmyślone i dopasowane do maili, np. tam był motyw zostawienia gdzieś apaszki w określonym kolorze i to było podciągnięte pod kod preferencji seksualnych, tyle, że ten kod jest inny niż tam sugerują. ALbo rzeczywiście jaki ciołek szukał dziecięcego porno, posługując nie hasłem "makaron z serem", tyle, ze to miało miejsce w 2018 (czyli dwa lata po pizzagate), czyli biedaczyna wyczytał w prasie, że to jest "powszechnie znany kod pedofilska" i myślał, ze to prawda i że tak ma szukać.
      • alessa28 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 13:47
        koraleznasturcji napisała:

        > W międzynarodowe szajki z siedzibą w pizzerii w Nowym Jorku nie wierzę, ale por
        > wania "z ulicy" , niestety, się zdarzają. Są przecież potwierdzone wyrokami kar
        > nymi przypadki uprowadzeń (i długiego przetrzymywania lub wykorzystania i morde
        > rstwa) dzieci.

        rotfl.wlasnie pizzagate jest najmniej foliarska teoria.

        gleboko wierze w istnienie degenaratow,majacych w ch#uj kasy,wladze i pozycje ,ktorzy spelniaja swoje chore fantazje z dziecmi w roli glownej.

        za to porwanie z ulicy? sorry ale jak zyje,nie slyszalam o czyms takim .
        • jednoraz0w0 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 14:26
          tak, jest to zupełnie normalne i logiczne, że duża szajka krojąca dzieci dla niepoznaki nazywa je makaronem z serem. Czyli dzwoni zleceniodawca do, na przykład, fryzjera dziecięcego zamieszanego w proceder i zamawia u niego dwa makarony. Seems legit.
            • jednoraz0w0 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 14:49
              nie o to chodzi. Ty pamiętasz te maile Podesty i "rozkminianie" ich przez "fachowców? Te wszystkie rewelacje, że "jak wszystkim wiadomo, makaron z serem to ogólnie znany termin, używany przez międzynarodowe szajki porywaczy dzieci dla niepoznaki"? No toż kurde musieliby ograniczyć cały proceder do włoskich restauracji żeby nie wzbudzić niczyich podejrzeń.
              • manon.lescaut4 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:28
                Dobra, to już zostawmy te pizze i hotdogi (choć pewno był to jakiś kod, no bo o co chodzi z pizza za 20k czy coś koło tego), ale chciałabym jakieś sensowne wytłumaczenie przeczytać na treśc, w której gospodyni (?) czy inna właścicielka kurortu potwierdza rezerwacje, cieszy się na przybycie Johna i ma nadzieje na dobra pogodę, wtedy podgrzeją wodę w basenie, gdzie będą już John, Katie i Miguel (6, 7 and 9). Oczywiście te imiona wymyśliłam teraz na poczekaniu.
                O co chodzi w tej wiadomości? Było tez wiele innych, dosyć neutralnych czy wręcz nudnych w treści, żadnego nie uznano na fałszywkę.
          • alessa28 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 27.03.21, 06:19
            jednoraz0w0 napisał(a):

            > tak, jest to zupełnie normalne i logiczne, że duża szajka krojąca dzieci dla ni
            > epoznaki nazywa je makaronem z serem. Czyli dzwoni zleceniodawca do, na przykła
            > d, fryzjera dziecięcego zamieszanego w proceder i zamawia u niego dwa makarony.
            > Seems legit.

            Głupia jesteś i pozujesz na hipstera, który stoi ponad "szurskimi" i "ujowymi" teoriami foliarzy.
            Może na początek wyjdź poza swoje wąskie horyzonty, wyjedź z Radomia i poznaj nieco świata, potem będziesz pyszczyć - sama rozkminiasz jak typowa foliara, wyśmiewając się z cudzych argumentów na poziomie filmików z jutuba.


            Oczywiście, że istnieją siatki pedofilskie i oczywiście, że robią z dzieciakami wszelkie możliwe kur#estwa.

            Temat nie wziął się znikąd.

            Btw, co się tak rzucasz o to, strasznie cię ta pizzagate kluje w doope - i ten jednorazowy nick? 🤔😆😆



            • jednoraz0w0 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 27.03.21, 15:58
              raczej mnie zdumiewa i, przyznam, przestrasza, że takie elity intelektualne jak ematka, łykają tak grubymi nićmi szyta propagandę, jak pizzagate, niczym gęś kluski i do tego wierzą w nie przez lata. Naprawdę, wszystko jest do sprawdzenia i nie mam na myśli źródeł typu foliarskie filmy na YouTube tylko oryginalne emaile (nie powyrywane z kontekstu) itd. Oraz mam świadomość, że ludzie to łykają, ponieważ siatki pedofilskie, tak ogólnie, istnieją, choć absolutnie nie na taka skalę jak się wydaje Amerykance, a głównymi (nie jedynymi!) ofiarami nie są dzieci z blond oczami i niebieskimi włosami, tylko Meksykanie i Filipińczycy, czyli kierunek jakby na odwrót.
      • snajper55 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 12:47
        basiastel napisała:

        > W filmie jasno jest powiedziane, że porwania to bardzo rzadki proceder, właśnie
        > dlatego, że dzieci są intensywnie szukane i to jest dla przestępców niebezpiec
        > zne.

        To są tylko fantazje reżysera. Nie jest to rzadki proceder, tylko nieistniejący proceder.

        S.
    • borsuczyca.klusek Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 12:45
      Poruszyłaś kilka kwestii, więc tak panu reżyserowi pierwszemu atencjuszowi RP nie wierzę za grosz, ani jemu, ani jego źródłom.
      Jednakże w porwania do siatek pedofilskich jak najbardziej wierzę. Z organami jest już trudniej, więc tu jestem bardziej sceptyczna.
      A co do małego Tomka to moim zdaniem prawdopodobieństwo, że się odnalazł w USA jest bardzo nikłe. Tak samo jak ostatnio badania DNA wykluczyły inne zaginione dziecko Monikę.
      Jeszcze w tym temacie ostatnio słuchałam podcastu o zaginionych siostrach z Maryland. Ciał nigdy nie odnaleziono, ale istnieją poszlaki, że w porwanie, późniejsze morderstwo i zacieranie śladów była uwikłana całą rodzina.
      • snajper55 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 12:52
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Poruszyłaś kilka kwestii, więc tak panu reżyserowi pierwszemu atencjuszowi RP n
        > ie wierzę za grosz, ani jemu, ani jego źródłom.

        Jego jedynym źródłem jest (chora?) wyobraźnia.

        > Jednakże w porwania do siatek pedofilskich jak najbardziej wierzę. Z organami j
        > est już trudniej, więc tu jestem bardziej sceptyczna.

        Nie wierzę w takie porwania. Za grosze lub za działkę narkotyku można kupić dziecko, które nigdy nie będzie szukane. Można bezdomne dziecko skusić jedzeniem. Po co porywać ?

        S.
          • snajper55 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 13:36
            manon.lescaut4 napisał(a):

            > Tez prawda, ale z drugiej strony, co się stało z Madeleine McCann?

            Nikt nie neguje tego, że są zboczeńcy atakujący czy porywający dzieci, ale nie wierzę w organizację porywającą dzieci z rąk matek aby wykroić z nich organy czy oddać pedofilom. Niestety, szacuje się, że pedofili dotyczy 5% mężczyzn. A to znaczy, że statystycznie w każdym większym bloku mieszka pedofil.

            S.
              • kkalipso Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 16:34
                Tragedią jest to że często rodzice sami oddają swoje dzieci dla takich pedofilskich szajek. Dlatego wiele spraw zostaje za zamkniętymi drzwiami, w rodzinie. Ostatnio słuchałam o facecie, który zgodził się zrobić dziecko kobiecie pod warunkiem że jeśli to będzie dziewczynka to on będzie mógł ją gwałcić a jak chłopiec to ona będzie musiała jego. No więc para dorobiła się dwójki dzieci, były wypożyczane innym pedofilom gwałcone przez rodziców przez lata. Nigdy sprawa nie ujrzałaby światła dziennego gdyby pedofil, któremu wysyłali filmy z nagraniami gwałtów nie wpadł, jakoś tak to było.... Facet to amerykański żołnierz, z racji tego sąd chciał dla niego niższej kary, jak to usłyszałam to byłam w szoku, na szczęście tak się nie stało. Tak więc te zwierzęta za kasę mają co chcą nie muszą porywać dzieci, choć takie przypadki się niestety zdarzają.
        • bi_scotti Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 14:29
          snajper55 napisał:

          > Za grosze lub za działkę narkotyku można kupić dzi
          > ecko, które nigdy nie będzie szukane. Można bezdomne dziecko skusić jedzeniem.
          > Po co porywać ?
          >

          Teraz juz tego pewnie nie znajde ale sporo lat temu (pewnie 20+) reporter z UK kupil dziewczynke wraz z "adoption documents" za jakas completely negligent $$$. India sad Dziewczynka miala kilka lat i zostala mu sprzedana jako zona przez (chyba naprawde kochajacych!) rodzicow, ktorzy w ten sposob chcieli jej zapewnic lepsze zycie (koszt transakcji to byla sama dziwczynka + te documents gdzies tam locally poswiadczone). No i w jakims sensie zapewnili, bo facet przywiozl ja do UK, wszystko opublikowal (oczywiscie, nie planowal zostac jej mezem!), dziewczynka trafila do porzadnej foster family etc. Happy end. Niemniej cala sprawa byla przez owego reporter przeprowadzona i naglosniona wlasnie jako przyklad jak latwo i tanio (!!!), i na dodatek relatively legalnie (!!!) mozna sobie ... hmmm ... kupic dziecko, zone, meza, lover ... uncertain Mam podejrzenia, ze tego typu options wciaz istnieja, preceder jest uprawiany (no, moze Covid troche to przystopowal) i zapewne nie w altruistycznych celach jak w przypadku tego reporter sad Taniej, szybciej, legalniej niz porywac, eh. Life.
      • manon.lescaut4 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 12:58
        No właśnie, co z ta Monika? Mówisz, ze badania DNA wykluczyły? Ta historia łamie mi serce, to było szczęśliwe dziecko kochającej matki i dziadków, które miało pecha mieć poj.e.banego starego, który na dodatek nigdy jasno i wyraźnie nie powiedział, co się stało.
      • ichi51e Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 13:38
        Do siatek pedofilskich to trafiaja 1. Dzieci pedofili 2. Dzieci patologii i desperatów (w Finlandii Ofiarami by np dzieci rosyjskie ktore rodzice sprzedawali - byc moze w dobrej wierze) 3. Dzieci z domow dziecka (Irlandia, UK) 4. Dzieci ktorych rodzicom zalezy na sukcesie w jakiejs dziedzinie (artyści i sportowcy) 5. bardziej narażone sa dzieci bardzo wierzących (ministranci, bielanki, rozne dzieci ktorych rodzice nie dziwia sie notowaniom w domu parafialnym)
    • bread_pita Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 12:45
      Nie wiem, kto porywa dzieci, ale fakty są takie, że od lat 80-tych zaginęło bez wieści mnóstwo polskich dzieci. A dzieci paroletnie to nie dorośli, którzy uciekają od rodzin na inny kontynent i tam sobie żyją na lewych danych osobowych. Ciało dziecka, które zgubiło się i umarło albo miało wypadek powinno gdzieś w końcu wypłynąć, a czasem przecież nigdy nie wypływa.
        • bread_pita Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:33
          Nie policzę Ci, ale wciągnęłam się w podcasty true crime i codziennie googluję nową sprawę, o której słucham. Obstawiałabym, że dziesiątki spraw zostało nagłośnionych i są po tych dzieciach ślady w postaci zdjęcia w Itace czy archiwalnej prasie. Z różnych względów niektóre sprawy nigdy nie trafiły do mediów, więc są niepoliczalne.
          Sprawdziłam Itakę - figuruje 85 osób do 18 roku życia w chwili zaginięcia. Niektóre z nich zaginęły np. w latach 80-tych.
          • mdro Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:52
            Czyli wychodzi ok. dwie osoby rocznie, tak? W tym, możliwe, że starsze nastolatki (takie 14-17 lat), które po prostu mogły uciec z domu i zacząć gdzieś nowe życie? Raczej nie określiłabym tego jako "mnóstwo".
            • bread_pita Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:54
              Tak, polskie 14-latki zaczynające nowe życie gdzieś tam. Bardzo prawdopodobne.
              Dla mnie 85 dzieciaków, po których nie ma śladu (choćby ciała) w bazie to jest mnóstwo. A to tylko te, które nadal są zaginione, o ile więcej zaginęło, ale się odnalazło (żywe lub martwe) lub z jakichś względów nie figuruje w ogólnodostępnym rejestrze.
    • ginger.ale Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 12:52
      Mnie próbowano wciągnąć do auta. Rzecz działa się w Stanach, byłam przypadkowym wyborem. Wiek ok.20lat, 178cm, waga z 57kg, ale siły we mnie wystąpiły takie,że hej. Nikt nie zareagował (w sensie kierowca żadnego z przejeżdżających aut), ale uciekłam.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 13:05
      Raz się spotkałam w moim otoczeniu z porwaniem dzieci - dwoje dzieci porwano na plaży w Meksyku, na oczach rodziców. Nie jest dla mnie jasne w jakim celu, raczej nie dla okupu, ponieważ nikt się z tymi rodzicami nie kontaktował. Dzieci nie znaleziono, rodzice bardzo ciężko przeżyli to psychicznie.
      W Polsce czasem słyszy się o porwaniach rodzicielskich, ale rozumiem, że nie o takie sytuacje pytasz.
    • taka-sobie-mysz Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 13:17
      Wiem, że fajnie jest sobie racjonalizować pewne rzeczy, by móc wierzyć, że "mnie to nigdy nie spotka", ale niestety nie jest tak różowo. Mieszkam w Łodzi i pamiętam przypadek sprzed kilku lat, gdy jakiś gościu pod pozorem szukania zaginionego pieska porwał dziewczynkę. Na nogi postawiono cała łódzką policję, dziewczynkę znaleziono, na szczęście nie zdążył jej nic zrobić.
    • ichi51e Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 13:33
      Zasadniczo nie ma sensu porywać na organy etc dziecka z normalnej rodziny zaopiekowanego etc - swiat pelen jest dzieci za ktorymi nikt sie nie ujmie a rodzice sami sprzedadzą sad wiec nie ma co sobie zycia komplikować.
      Za to iczywiscie zdarzaja sie psychopaci i tragiczne zbiegi okolicznosci - w Japonii byl przypadek - facet wyjrzał przez okno zobaczyl dziewczyne i wciągnął ja do mieszkania. Kilka lat ja więził nic ich wczesniej nie łączyło - ot impuls. Podobnie z Kotem ludzie ktorych zaatakował byli kompletnie przypadkowi... wiec uwazac trzeba.0
    • daszka_staszka Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 13:43
      Straszenie głpców babą-jagą. Jak byłam mała to też mnie starszyli najpierw czarna wołagą, ze mnie pan ukradnie. Potem jak w liceum byłam to że mi narkotyki podrzucą albo zgwałaca w pubie. O wycieciu nerek też było i sprzedazy do burdelu, jak wyjeżdzałam do pracy do Irlandi. Zapomniałam o ćpunach co mnie na dworcu podźgaja zakażoną igłą. Moja ciotka sie lubuje w takim straszeniu.
      • snajper55 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 14:48
        daszka_staszka napisał(a):

        > Straszenie głpców babą-jagą. Jak byłam mała to też mnie starszyli najpierw czar
        > na wołagą, ze mnie pan ukradnie. Potem jak w liceum byłam to że mi narkotyki po
        > drzucą albo zgwałaca w pubie. O wycieciu nerek też było i sprzedazy do burdelu,
        > jak wyjeżdzałam do pracy do Irlandi. Zapomniałam o ćpunach co mnie na dworcu p
        > odźgaja zakażoną igłą. Moja ciotka sie lubuje w takim straszeniu.

        Ja jeszcze słyszałem że Cyganie dzieci porywają. smile

        S.
        • chatgris01 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 14:58
          snajper55 napisał:

          >
          > Ja jeszcze słyszałem że Cyganie dzieci porywają. smile
          >

          Oraz dziad cool
          Do wora. Ciekawe, czy to echo po tym, że kiedyś mówiono, iż żebracy porywają dzieci (mówiono też tak o ulicznych akrobatach/kuglarzach).
          • snajper55 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:04
            chatgris01 napisała:

            > snajper55 napisał:
            >
            > > Ja jeszcze słyszałem że Cyganie dzieci porywają. smile
            >
            > Oraz dziad cool
            > Do wora. Ciekawe, czy to echo po tym, że kiedyś mówiono, iż żebracy porywają dz
            > ieci (mówiono też tak o ulicznych akrobatach/kuglarzach).

            Oglądałem kiedyś film dokumentalny o rumuńskich szajkach zajmujących się żebractwem. Bossowie często wysyłają na taki zarobek osoby kalekie i właśnie dzieci. Dzieci są często kupowane od rodziców i może propozycje takiego handlu były źródłem tych opowieści o porywaniu? Podobno szczególnie wartościowe dla przestępców są dzieci kalekie, które łatwo wzbudzają współczucie.

            S.
            • chatgris01 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:18
              snajper55 napisał:


              > Oglądałem kiedyś film dokumentalny o rumuńskich szajkach zajmujących się żebrac
              > twem. Bossowie często wysyłają na taki zarobek osoby kalekie i właśnie dzieci.
              > Dzieci są często kupowane od rodziców i może propozycje takiego handlu były źró
              > dłem tych opowieści o porywaniu? Podobno szczególnie wartościowe dla przestępcó
              > w są dzieci kalekie, które łatwo wzbudzają współczucie.
              >

              A oglądałeś "Czas Cyganów" Emira Kusturicy? Mocny film.

              To wspomniane przeze mnie "dziad cię zabierze" to starsze, chyba funkcjonuje od średniowiecza (tak jak szajki żebraków, Dziedziniec Cudów i Żebraczy Króle), teraz się ostało głównie w języku. W tamtych czasach porwania dzieci faktycznie były częste.
              • snajper55 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:35
                chatgris01 napisała:

                > A oglądałeś "Czas Cyganów" Emira Kusturicy? Mocny film.

                Nie. Jeszcze nie. smile Widzę, że jest na CDA. Duże wrażenie zrobił na mnie "Czarny kot, biały kot" Kusturicy, więc "Czas Cyganów" ląduje u mnie na samym początku kolejki filmów do obejrzenia. A "koty" tak naprawdę powinny mieć tytuł "Czarna kocica, biały kocur".

                > To wspomniane przeze mnie "dziad cię zabierze" to starsze, chyba funkcjonuje od
                > średniowiecza (tak jak szajki żebraków, Dziedziniec Cudów i Żebraczy Króle), t
                > eraz się ostało głównie w języku. W tamtych czasach porwania dzieci faktycznie
                > były częste.

                Masz rację, to jest zjawisko dużo starsze niż bandy Cyganów. Film Vegi ma korzenie sięgające do bardzo dawnych czasów. Wyrasta w pewnym sensie z autentycznych zdarzeń, które miały miejsce setki lat temu i które dziś odbijają się jedynie echem strachu. Ileż w nas jest takich atawistycznych pozostałości...

                S.
    • arthwen Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 14:17
      Jestem w stanie uznać, że takie porwania mogą się zdarzyć (ale raczej na zasadzie skorzystania z okazji, a nie zaplanowanego działania), natomiast nie wierzę, że to jakiś zorganizowany, masowy proceder. Właśnie dlatego, że chociażby na te organy - przeciez musi być zgodność! A dziecko do adopcji? Jakby mało było dostępnych dzieci.
      • simply_z Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 14:29
        a co powieszo krajach typu Meksyk, jakies azjatyckie tez? oczywiscie, ze taki proceder istnieje, tylko, ze w Polsce o tym sie nie slyszy, bo mimo beznadzieji tego grajdola w srodku Europy, jest tu dosc bezpiecznie (jeszcze).
        • arthwen Re: Wierzycie w porwania dzieci? 27.03.21, 02:42
          A, ok, myślałam, że mówimy o cywilizowanych krajach jednak.
          Tym bardziej, że w poście startowym było założenie, że "W sensie, z normalnych rodzin, gdzie dzieci sa zaopiekowane, rodzina sie troszczy, mama wychodzi z malenstwem na spacer i hop siup, chwila nieuwagi i dziecie porwane przez zlych."
          W 3-świecie to i dorosłych się w ten sposób porywa, czyż nie? Handel ludźmi tak ogólnie, na świecie, to kwitnie w najlepsze, ale pytanie miało konkretne założenia.
      • bread_pita Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 14:35
        Z tą zgodnością to nie jest jak przy białaczce, że bliźniak genetyczny musi być. Przecież gdy dziecko czeka w kolejce np. na wątrobę, to czeka aż po prostu umrze jakieś inne dziecko, a nie szuka się wątroby u osób dopasowanych genetycznie. Liczy się wielkość organu, nie musi być nawet zgodności grup krwi (biorca często przejmuje grupę dawcy). Czasami na pewno organ nie pasuje, ale z jakichś względów medycznych (choroba dawcy) czy gabarytowych, a nie "dopasowania" genetycznego. Jestem w stanie uwierzyć, że gdyby dziecko jakiegoś oligarchy miało mieć przeszczep serca, a legalna droga byłaby trudna/długa/whatever, to potrzebne serce znalazłoby się magicznie w prywatnym szpitalu, za gruby hajs. Albo ktoś wypadłby z kolejki, co mogłoby być kłopotliwe (media), albo właśnie odpowiednie dziecko zostałoby złowione, np. wśród cyganów czy bezdomnych. Zasadniczo wierzę, że jeśli coś jest możliwe, to zawsze znajdzie się gdzieś ktoś, kto to robi.
        • snajper55 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 14:58
          bread_pita napisała:

          > Z tą zgodnością to nie jest jak przy białaczce, że bliźniak genetyczny musi być
          > . Przecież gdy dziecko czeka w kolejce np. na wątrobę, to czeka aż po prostu um
          > rze jakieś inne dziecko, a nie szuka się wątroby u osób dopasowanych genetyczni
          > e. Liczy się wielkość organu, nie musi być nawet zgodności grup krwi (biorca cz
          > ęsto przejmuje grupę dawcy).

          O bogowie, co za bzdury...

          S.
        • memphis90 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:33
          >gdy dziecko czeka w kolejce np. na >wątrobę, to czeka aż po prostu umrze >jakieś inne dziecko, a nie szuka się wątroby >u osób dopasowanych genetycznie
          Oczywoscie, że musi byc zgodność uncertain

          >biorca często przejmuje grupę dawcy
          Zmiana grupy krwi od wątroby??? I w ogóle - zmiana grupy krwi??? Na biologii się spało czy wagarowało...?
    • bread_pita Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 14:28
      W Krakowie mieliśmy niedawno porwanie dziecka dla okupu, zapłacono i przeżyło. Ale wcześniejszy porwany już niestety nie: krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26310991,wyrok-dla-dwoch-porywaczy-za-podwojne-uprowadzenie-jeden-z.html
    • jednoraz0w0 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 14:30
      Proceder child trafficking to najczęściej nie wygląda tak, że dziecko jest zwijane z pizzerii na hasło "makaron" i pakowane do vana, tylko powiedzmy tatuś prowadzi dziecko gdzieś do malla lub na basen, tam jowialnie wita się z jakimś "wujkiem", który do przymierzalni lub przebieralni, bierze je na lody i tak dalej.
            • bread_pita Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:19
              Odwrotnie - przy przeszczepie szpiku nieważna jest grupa, przy sercu ważna jest tylko grupa i wielkość narządu (cytuję Via Medica: W procesie doboru narządu dla konkretnego biorcy znaczenie ma wyłącznie grupa krwi oraz dopasowanie wielkości narządu. Stosunkowo najtrudniej dobrać narząd dla pacjentów ze skrajnie niską i wysoką masą ciała [6]. W typowaniu nie uwzględnia się zgodności w układzie ludzkiego antygenu leukocytarnego (HLA, human leukocyte antigen).

              A przy przeszczepie szpiku zmienia się grupa krwi.
                • snajper55 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:37
                  memphis90 napisała:

                  > >A przy przeszczepie szpiku zmienia >się grupa krwi.
                  > Rany boskie, przestań opowiadać te pierdoly, bo aż żal czytać uncertain

                  Ja słyszałem, że płeć też może się zmienić. Dlatego lepiej aby kobiecie wszczepiać organ od kobiety, a facetowi - od faceta.

                  S.
                • bread_pita Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:38
                  Ze strony fundacji U. Jaworskiej
                  5. Pamiętaj, że nie przesyłamy potencjalnym dawcom wyników badań.
                  Oraz, że na ich podstawie nie można stwierdzić, czy ktoś „nadaje się” na dawcę. Dopiero w wypadku gdy znajdzie się chory zgodny genetycznie z Tobą, zostaniesz o tym poinformowany i zaproszony na badania uzupełniające: morfologię krwi, badania wirusologiczne, ekg. Dawca i biorca mogą posiadać różne grupy krwi. To nie ma znaczenia. Po przeszczepie szpiku biorca „przejmuje” grupę krwi swojego dawcy!
                  • bread_pita Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:40
                    A tu wywiad z lekarzem: Jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, to organizm chorego zacznie właściwie produkować nową krew. Celowo podkreślam: nową, bo nie każdy wie, że po transfuzji szpiku u biorcy zmienia się grupa krwi.
                    • snajper55 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:53
                      bread_pita napisała:

                      > A tu wywiad z lekarzem: Jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, to organizm chorego z
                      > acznie właściwie produkować nową krew. Celowo podkreślam: nową, bo nie każdy wi
                      > e, że po transfuzji szpiku u biorcy zmienia się grupa krwi.

                      Ty pisałaś, że po przeszczepie wątroby zmienia się grupa krwi.

                      "Przecież gdy dziecko czeka w kolejce np. na wątrobę, to czeka aż po prostu umrze jakieś inne dziecko, a nie szuka się wątroby u osób dopasowanych genetycznie. Liczy się wielkość organu, nie musi być nawet zgodności grup krwi (biorca często przejmuje grupę dawcy). "

                      S.
                    • snajper55 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:54
                      bread_pita napisała:

                      > A tu wywiad z lekarzem: Jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, to organizm chorego z
                      > acznie właściwie produkować nową krew. Celowo podkreślam: nową, bo nie każdy wi
                      > e, że po transfuzji szpiku u biorcy zmienia się grupa krwi.

                      Ale ty pisałaś o przeszczepie wątroby, a nie szpiku.

                      S.
                      • bread_pita Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 16:00
                        Przecież to już sprostowałam, merdnęło mi się i wyjaśniłam.
                        Serce i inne organy: ważna jest grupa krwi i wielkość narządu.
                        Szpik: ważna jest zgodność genetyczna, ale nie grupa krwi. Ta się zmieni na grupę dawcy.
                        Idąc tym tropem, wyhaczyć potencjalnego dziecięcego dawcę serca dla bogatego tatusia jest łatwo. Wynajęty do tego celu "łowca" obstawia kilka dzieciaków, dociera nielegalnie do ich dokumentacji medycznej lub sprawdza grupę podstępem, wybrane dziecko zostaje porwane. I już, to cała "zgodność".
                • ela.dzi Re: Wierzycie w porwania dzieci? 26.03.21, 22:04
                  memphis90 napisała:

                  > >A przy przeszczepie szpiku zmienia >się grupa krwi.
                  > Rany boskie, przestań opowiadać te pierdoly, bo aż żal czytać uncertain
                  >
                  Serio jesteś lekarzem
                  "Pani Agacie zmieni się również grupa krwi" - dodała prof. Alicja Chybicka.


                  www.wprost.pl/zycie/130252/Udany-przeszczep-szpiku-Agaty-Mroz.html
    • hamerykanka Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 15:13
      U nas porwania sa na porzadku dziennym. Preferowane sa niebieskookie blondynki dla Meksykanskich i poludniowoamerykanskich nabywcow.
      A dzieci sa porywane nie tylko dla pedofili czy domow publicznych, ale do krecenia filmow konczacych sie torturami smiercia. To ma jakas specyficzna nazwe, ale w tej chwili nie pamietam.
      Co do organow, owszem, jest duzo bezdomnych i biednych dzieci, ale czesto sa w oplakanym stanbie fizycznym, nieozywione, zarobaczone. Jesli ktos placi te setki tysiecy $$, to chce organ dobrej jakosci. Brak dobrego odzywiania naprawde odbija sie na pozniejszym rozwoju. A czy losowo? Mozna latwo zebrac probki DNA, od wspolpracujacego lekarza, albo kilka wlosow z cebulkami. I jesli nastapi zgodnosc, dopiero porwac konkretne dziecko.
      I co z tego ze beda szukac, jak dziecko na drugi dzien moze juz byc na stole operacyjnym, a resztki wywiezione gdzies, spalone lub utopione w morzu? To sa duze pieniadze, mozna zorganizowac znikniecie bez sladow.
        • hamerykanka Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 19:41
          Nie wiem, czy pytanie jest do mnie, ale owszem, corka jest caly czas pod opieka. Nie moze pojsc na spacer z psem, wieczorem, choc mieszkamy w spokojnej okolicy. Odiwedziny u kolazanek-ktos z rodzicow przywozi i odwozi. Nie ma chodzenia po sklepach i oddalania sie-jestesmy w zasiegu wzroku.
          Chcialabym, zeby moja corka miala taka wolnosc jak ja, kiedy bylam dzieckiem. Ale czasy sie zmienily. Zreszta i wtedy bywalo niebezpiecznie. Slyszalam o dziewczynach ze szkoly sredniej, ktorym uciekl autobus do domu i zabraly sie na stopa-zostaly zgwalcone. Sama jako studentka, wracajac kiedys od rodzicow z wielkim plecakiem mialam nieprzyjemna sytuacje, bo wysiadalam na petli, a musialam do akademikow przejsc spory kawalek, przez chaszcze a potem puste pole. No i nie bylam sama, byl jakis facet ktory rowniez wysiadl na petli, chcialam go przeczekac ale odwrocil sie i wydawal sie studiowac godziny odjazdow, wiec zdecydowalam sie i ruszylam galopem z tym ciezkim plecakiem i zaraz jak zaczely sie chaszcze skrecilam i ukrylam sie w nich. Slyszalam tupot stop. Przeczekalam az zrezygnowal z szukania i dopiero wtedy poszlam do akademika.
          Wladze wiedzialy o problemach z poznym wracaniem z zajec, o tych chaszczach...i jedyne co zrobily to postawily pare slupow z latarniami przez pole. Co do chaszczow itp nic sie nie zmienilo. Moze teraz jest lepiej.
      • jednoraz0w0 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 19:59
        skąd masz te dane, ze w USA to na porządku dziennym i że takie a nie inne dzieci? Bo co do "Chcialabym, zeby moja corka miala taka wolnosc jak ja, kiedy bylam dzieckiem. Ale czasy sie zmienily. " - to tak, zmieniły, ale na lepsze, teraz dzieci są bezpieczniejsze. Najczęstsze porwania to jedno z rodziców, które nie ma zasądzonej opieki, , często sa to nie porwania tylko ucieczki, 99.8% dzieci nie odnajduje.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 17:08
      Oglądałaś serial o Madeleine, tam w jednym z odcinków policjant opowiada o stronach pedofilskich w dark web, o dzieciach torturowanych, gwałconych i zabijanych.
      I że tego jifdy nie pokazuja oficjalnie, bo jest to tak straszne i brutalne, że ludzie mdleją, i że raz udostępnili zdjęcie prasie i własciciele gazety mieli telefony od ludzi, że są zwyrodnialcami, że wywolali lęki u czytajacych.
      Uważam że film 8 mm mówi prawdę, że serial prawdziwy detektyw też mówi prawdę.
      Zwykly czlowiek nie chce wiedzieć, że gdzieś tam hest chlopiec który własnie umiera po gwalcie butelką.
    • feniks_4 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 17:25
      Belgijka, Annecke Lucas opowiada w wywiadzie o tym jak matka zawoziła ja do pedofili, od kiedy skończyła 6 lat.

      www.bing.com/videos/search?q=annecke+Lucas&ru=%2fvideos%2fsearch%3fq%3dannecke%2bLucas%26FORM%3dHDRSC3&view=detail&mid=8D0E2557FA54BCE383388D0E2557FA54BCE38338&rvsmid=9DB66F0465075883FF019DB66F0465075883FF01&FORM=VDRVRV
    • kaki11 Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 17:42
      W zasadzie mamy 3 różne kwestie:
      1. Vega (bo przypuszczam że o Nim piszesz) i jego film. Tu powiem jedynie, że nie darzę go sympatią ani nie ufam jego filmom- zresztą mocno przesadzonym.
      2. Porwania- tak, wierzę że się zdarzają, może nie na organy ale do adopcji bardziej. Natomiast jest to bardziej "zdarzają się", niż zorganizowane grupy setkami porywają dzieci. Jest jakiś procent przypadków gdzie małe dzieci powiedzmy do 2 rż. ginie bez śladu... łatwiej mi wierzyć, że zostały porwane niż że zostały zamordowane gdzieś mniejszym czy większym przypadkiem przez rodzinę i tak dokładnie ukryte. A porwania na okup to też być nie mogły.
      3. Jestem sceptycznie nastawiona do historii typu zaginiony 20 lat temu syn odnalazł się magicznie w USA bo mama tak powiedziała. Ja tego nie wykluczam całkowicie, i ja rozumiem, że czasem ktoś chce się złapać tej okruchy nadziei kiedy od wielu lat nie wie co z jego dzieckiem, tylko tu aby uwierzyć ja potrzebuje dowodu a nie tylko słów rodziny.
    • edelstein Re: Wierzycie w porwania dzieci? 25.03.21, 18:45
      Zbyt problematyczne,ale z drugiej strony mnóstwo dzieci w DDR "zaginęło"tuż po porodzie",lub w pierwszych latach życia,a matkom wciśnięto kit,że umarly.Jesli istnieje taka szajka to musi być"z góry"i mnóstwo osób musi być w to zamieszanych.Podejrzewam, że jednak wolą kupić u asocjalnych rodziców,albo porwać bezdomne.Nikt nie będzie zadawał niewygodnych pytań.
    • ginger.ale Re: Wierzycie w porwania dzieci? 27.03.21, 16:22
      Wczoraj czytałam art. O zaginięciu 11-latka we Wrocławiu. Na szczęście po 3 dniach został odnaleziony.

      www.onet.pl/informacje/onetwroclaw/policja-odnalazla-zaginionego-bartlomieja-zatrzymano-trzy-osoby/rmp7k7h,79cfc278

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka