Dodaj do ulubionych

O co chodzi z tymi szczepionkami?

25.03.21, 19:10
Ze w jednym miejscu w pl są, w drugim nie ma?
Ze jedni 65 latkowie już mają termin, drudzy muszą czekać aż będzie dostawa i się dowiadywać?
Inni mogą się zaszczepić ale w innej miejscowości? O co tu chodzi?
Obserwuj wątek
    • klementyna156 Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 25.03.21, 19:32
      Słabo idzie głownie szczepienie w małych przychodniach - mają małe dostawy (może za małe zamówienia), odwołują zaplanowane terminy szczepień, bo dawek brak.
      Za to w dużych ośrodkach (typu na Narodowym) szczepienia hulają aż miło, bo promują to miejsce i ma sporo dawek w zapasie.
      Czyli było się zapisywać na infolinii, a nie w lokalnej przychodni - centralnie zawsze znajdą miejsce, gdzie są zapasy, a lokalnie bywa cienko.
        • klementyna156 Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 25.03.21, 19:39
          No to jak woli - jeśli woli kilka tygodni dłużej ryzykować, że zemrze w gwałtownych bólach, to czeka na swoją przychodnię. Znam takich, uważam, że to duży błąd i trzeba brać, co jest, zwłaszcza teraz.
          Zwłaszcza, że czasem chodzi o podjechanie nie kilkadziesiąt, a dosłownie kilka km. Np. moja mama-sierota zapisała się lokalnie, bo ufa swojej przychodni, no i wyszło, że bez sensu. I czeka na dostawę, już raz jej przekładali termin i nie ma pewności, czy w drugim - 10 dni później - faktycznie się zaszczepią. A teście na infolinię się zgłosili, i już są po pierwszej dawce na Narodowym.
          Terminy mieli wszyscy na ten sam dzień.
            • klementyna156 Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 25.03.21, 20:00
              Bo się sama porządziła, dorosła jest i tak wybrała smile. No i wtedy nikt nie wiedział, gdzie lepiej przecież. No i szybciej się dało dodzwonić lokalnie. Ale nie poddaje się i próbuje znaleźć termin/ dawkę gdzie indziej też, bo znów przyjmują zapisy seniorów 70+ centralnie.
                • klementyna156 Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 25.03.21, 20:15
                  Sierota, bo źle obstawiła, jak się okazało. Trochę się z niej nabijam teraz, ciut współczuję, ale weź się mnie nie czepiaj, co? Nie będę matce w pełni sił umysłowych narzucać, jak się ma zapisać na szczepienie. Niech ma wolność w tej sprawie, i we wszystkich innych.
                  I tak się cieszę, że się zapisała pierwszego dnia zgłoszeń, świtem. Inni seniorzy w rodzinie - wcale, bo czekają, aż ktoś do nich zadzwoni z terminem. No to podejrzewam, że parę lat jeszcze poczekają, ale cóż... Dorośli są, sami tak wybrali.
            • klementyna156 Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 25.03.21, 20:01
              little_fish napisała:

              > No wiesz, niektórzy na narodowy mają kilkaset kilometrów....
              A inni mają 5, i co z tego?
              Jeszcze jest jedno fajne rozwiazanie ponoć - mobilne punkty szczepień. Siostra mamy, mąż i syn (40-latek) załapali się tam na szczepienie bez zapisu, po prostu podeszli, były dawki, to wzięli. Szkoda, że tego nie ma w dużych miastach, sama bym pędziła do takiego już.
              • allijja Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 26.03.21, 11:08
                >Siostra mamy, mąż i syn (40-latek) załapali się tam na szczepienie bez zapisu, po prostu podeszli, były dawki, to wzięli.

                no proszę...czyli wepchnęli sie poza kolejnoscia...I jakos nikt ich nie wyzywał od najgorszych, nie mówił że "nasrali" na resztę spoleczeństwa (jak to powiedział niejaki Śpiewak o Jandzie), nie zwiadomił prokuratury?
                dziwne...
                A taka piekna gownoburza się rozpętała wtedy..
                A tu proszę...podeszli i sie zaszczepili
                • joanna05 Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 26.03.21, 16:15
                  allijja napisała:

                  > >Siostra mamy, mąż i syn (40-latek) załapali się tam na szczepienie bez zap
                  > isu, po prostu podeszli, były dawki, to wzięli.
                  >
                  > no proszę...czyli wepchnęli sie poza kolejnoscia.
                  Punkt czekał na chętnych. Po to jest. Nie ma tam zapisów, pojawia się i stoi, to samochód, nie ma nawet nr tel. do nich.
      • paskudek1 Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 26.03.21, 11:00
        Niekoniecznie. Mieszkam w mieście powiatowym w którym jest szpital tzw węzłowy. I kilka punktów szczepień. I tutaj mama nijak się zapisać nie mogła. Zapisała się na szczepienie w pipidówie kilkanaście km od miasta. Dziura z jedną główną ulicą, kościołem i ośrodkiem zdrowia. Tam bez problemu. Owszem, poczeka jeszcze do maja ale MA TERMIN.
      • allijja Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 26.03.21, 11:00
        >Za to w dużych ośrodkach (typu na Narodowym) szczepienia hulają aż miło, bo promują to miejsce i ma sporo dawek w zapasie

        to interesujące bo wielu warszawiakow szczepi sie w innych miastach. Wczoraj widziałam materiał w tv, gdzie facet z Warszawy szczepił sie w Siedlcach (chyba) bo tylko tam miał najblizszy wolny termin.
        • volta2 Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 26.03.21, 11:13
          zmień telewizję
          ja też się szczepiłam na narodowym, potwierdzam, że hula aż miło, no ale typowa jematka to nie powinna bo tam terytorialsi, a ona się przecież brzydzi, no i boi
          wtedy podróż do siedlec jakby bardziej zrozumiała, a i telewizja przy okazji sfilmuje
          • allijja Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 26.03.21, 15:17
            volta, akurat na "twoją" nie zamierzam....choc lata całe tam pracowałam ...ale nie za pisuarstwa, na szczęście
            A materiał nie był pt "jedna pani drugiej pani" tylko facet wypowiadał sie na żywo do kamery.
            To tylko potwierdza TOTALNY BURDEL pisuarskiego rządu, ktory nad niczym nie panuje.
            Moja sasiadka, nauczycielka bedąc, TEŻ zaszczepiła na narodowym.
            Ale inny facet NIE!!! = PIERDOLNIK!!!
            zupelnie jak na osiedlu kazury...
            • volta2 Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 26.03.21, 16:25
              w odróżnieniu od ciebie niczego ci nie sugeruję, ja mam sporą wolność w sobie i oglądam to co chcę a nie to co wypada lub nie.

              miło mi, że szukasz na mnie informacji po całym internecie, i tak, jesteś w tym dobra, szkoda że nie umiesz interpretować treści - to że kibicuję kazurkom nie znaczy, że tam mieszkam, nawet nie jestem sąsiadką. straszne cieniasy w słowie pracują w takim razie. mówisz że całe lata pracowałaś... no niezłe świadectwo sobie i pracodawcy wystawiasz zatem
          • paniusia.aniusia Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 29.03.21, 09:55
            volta2 napisała:

            > zmień telewizję
            > ja też się szczepiłam na narodowym, potwierdzam, że hula aż miło, no ale typowa
            > jematka to nie powinna bo tam terytorialsi, a ona się przecież brzydzi, no i
            > boi
            > wtedy podróż do siedlec jakby bardziej zrozumiała, a i telewizja przy okazji sf
            > ilmuje

            Potwierdzam. Szczepienia na Narodowym są świetnie zorganizowane.
        • ursgmo Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 26.03.21, 20:50
          Moja mama lat 70 (Warszawa) też szczepiła się w Siedlcach , jutro druga dawka. Jak ją zapisywałam było albo to albo nic . Jej siostra lat 68 dwa dni przed oficjalnym ruszenie zapisów zapisała sie przez profil pacjenta . Ma szczepienie we wtorek , ze śródmieścia jedzie tylko do Wilanowa .
      • forumologin Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 26.03.21, 11:19
        klementyna156 napisał(a):

        > Słabo idzie głownie szczepienie w małych przychodniach - mają małe dostawy (moż
        > e za małe zamówienia), odwołują zaplanowane terminy szczepień, bo dawek brak.
        > Za to w dużych ośrodkach (typu na Narodowym) szczepienia hulają aż miło, bo pro
        > mują to miejsce i ma sporo dawek w zapasie.
        > Czyli było się zapisywać na infolinii, a nie w lokalnej przychodni - centralnie
        > zawsze znajdą miejsce, gdzie są zapasy, a lokalnie bywa cienko.


        przeciez chyba jest odwrotnie, tzn kazda przychodnia dostala tyle samo dawek i daltego w miastach jest trudniej, bo wiecej chetnych na przychodnie
        • little_fish Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 26.03.21, 13:21
          W miastach jest też więcej przychodni. Dużo zależy od tego ile z nich podejmuje się szczepień. U mnie w mieście powiatowym (jakieś 25 tysięcy) są trzy przychodnie. Do szczepień początkowo zgłosiła się jedna. I dostawała 30 dawek na tydzień. Podobnie jak w wioskach, gdzie jest kilka tysięcy mieszkańców. To wiadomo, że tam pójdzie szybciej. Mój tata tak się załapał, bo się przeniósł. Teraz trochę przyspieszyło, bo dołączyła druga przychodnia i szpital, po tym jak zaszczepił medyków i częściowo nauczycieli.
        • allijja Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 26.03.21, 15:22
          to dokladnie potwierdza wypowiedź forumologin - każda przychodnia dostaje tyle samo szczepionek. Chyba 30...sama to słyszałam jakis czas temu...
          Czyli, przychodnia w małej wsi, gdzie mieszka kilkaset osob a uprawnionych wiekowo/chetnych na szczepienie jest jeszcze mniej, dostaje 30 szczepionek. I przychodnia osiedlowa w Warszawie (moja), która obejmuje kilka tys. osób, też dostaje 30 szczepionek...
          No, o czym tu w ogóle mówic? chyba o totalnym pierdolniku
    • k1234561 Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 26.03.21, 10:27
      Moi rodzice zapisali się na szczepienie jak tylko ogłoszono,że już można.Mama miała wyznaczony termin w naszej mieścinie na 01.04.Wczoraj go odwołali,bo mają brak rezerw materiałowych czyli brak szczepionki.Mama po otrzymaniu tej informacji,natychmiast siadła do kompa i zarejestrowała się w pierwszym wolnym miejscu i terminie.Wyszło ok200 km od domu, na 21 kwietnia.Już jej wszystko jedno.Dojedzie.Byleby się tylko zaszczepić.Żeby było śmieszniej tata,który jest młodszy od mamy o rok,został już zaszczepiony pierwszą dawką.Szczepienie było w Warszawie tez ok 200 km od domu.Po prostu regularnie wchodził na portal i sprawdzał jakie są dostępne terminy i miejsca i w końcu jak się coś pojawiło to brał i rezerwował.Oboje rodzice w wieku 65+.Siostra mojej teściowej lat bodajże 83, zapisana,nadal nie może się zaszczepić.Miasto Toruń,brak szczepionki.Nie wiem od czego zależy dystrybucja.Niektóre małe mieściny mają problem ale i niektóre duże miasta też mają problem.Państwo z kartonu,generalnie bajzel i nie panują nad niczym.
    • aagnes Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 29.03.21, 00:28
      O Organizacje, jak zwykle beznadziejna, w Warszawie w moim punkcie szczepień dostaja po 30 szczepionek, w dziurze pod warszawa też 30 , z tym że u nas mieszka trochę więcej ludzi niz w ww dziurze gdzie jest dosłownie 120 mieszkańców, z czego do szczepienia z 90.
      • memphis90 Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 29.03.21, 11:14
        No już bez przesady, wieś 120 mieszkańców nie ma odrębnego POZ. Jeździ się do większych miejscowości, zbierających pacjentów z połowy gminy. Jest mniej placówek, mniej pracowników, więc generalnie poza miastem przypada więcej pacjentów na jednego lekarza POZ niż w mieście...
    • taniarada Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 29.03.21, 05:34
      Chranić szczepionki i bawić się. Mimo nalegań rządu federalnego, turyści tłumnie przybywają na Majorkę. Jedna z linii lotniczych wysyła cztery razy więcej samolotów niż w zeszły weekend. W sobotę do Palmy, stolicy wyspy, przyleciało 60 samolotów z Niemiec, a w niedzielę miało ich być 70, podały służby lotniska.

      Same tylko samoloty firmy Eurowings leciały na wyspę 44 razy z dziewięciu niemieckich lotnisk w sobotę i niedzielę. To prawie cztery razy więcej lotów niż w poprzedni weekend. Linia lotnicza nie podała dokładnej liczby pasażerów. Wszystkie loty były "dość dobrze zarezerwowane", powiedział rzecznik firmy agencji informacyjnej dpa. Oferta lotów wciąż wynosi mniej niż 40 procent w porównaniu z okresem sprzed koronawirusa.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 29.03.21, 11:19
      Chodzi o to, że dostajesz skierowanie i sama szukasz pkt. szczepień albo dzwonią do ciebie. I tak koja ciocia jak tylko zobaczyla skierowanie to zaczęła szukać pkt. szczepień którt ma szcz. Pfizera,znalazla 150 km od domu ale samochodem po autostradzie to nie problem.
      Jakby chciała astrą to mogła isć do przychodni 5 min od domu - mieszka w dużym mieście.
    • zuzanna_a Re: O co chodzi z tymi szczepionkami? 29.03.21, 11:36
      nie wiem.
      dzwoniałm zapisać babcię. A Pani mówi, że oni zamawiają 30 szczepionek na tydzień.
      Myślałam ze się przesłyszałam. a ona mówi, że na tydzień 30 osob! czyli 6 osób dziennie szczepią.
      Na osiedlu mieszka 15 tyś ludzi, co oznacza, że w tym tempie zajmie im to jakieś 40 lat.
      5 km dalej jest szpital tymczasowy, pod którym jest ludzi jak na koncercie, wojsko, ratownicy, wolontariusze i szczepią jak maszyny. Też tam byłam szczepiona i szło to błyskawicznie, było doskonale zorganizowane.
      Nie wiem dlaczego oni mogą a inni nie. Wydaje mi się że nie oni szczepią po kilka tysięcy osób dziennie tak patrząc na liste osob z danego dnia na jakiej mnie odhaczyli.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka