Dodaj do ulubionych

czy muszę być w czarnej d...

26.03.21, 14:23
Czy jest może dla mnie jakaś nadzieja?
Jestem sama z trójką dzieci, najmłodsza jest w 1 grupie przedszkolnej.
Jestem po rozwodzie ponad pół roku, pan się zawijał do innej pani.
Płaci alimenty i wywiązuje się ze spotkań ustalonych przez sąd. I to tyle, dodatkowo nie zaszczyca dzieci obecnością nawet, gdy zwracały się o to wprost.
Ja, wyliczając alimenty, nie brałam pod uwagę kosztów dodatkowej opieki w razie w.
Teraz mam taką sytuację - pierwszoklasista i czwartoklasistka w domu na nauce zdalnej a od pod opieką od poniedziałku jeszcze mała.
Z nią pracować w zasadzie się nie da. Jest bardzo absorbująca.
Ja mogę pracować zdalnie ( pracuję w szkole), wolę nie brać opieki - z różnych powodów ale głównie dlatego, że potem raz dzieciaki mają ze mną zajęcia, raz nie i się docelowo robi zamieszanie.
I pytanie, czy skoro mam alimenty to nie mam prawa wymagać od ojca dzieci większego zaangażowania?
Jedynym wyjściem jest sprawa w sądzie o podwyższenie alimentów żebym mogła opłacić opiekę nad najmłodsza?
Teściowie też niezaangażowani w pomoc a moi rodzice mogą pomóc jedynie sporadycznie.
Co robić drogie bravo?
Obserwuj wątek
    • aguar Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 14:35
      Na fb jest grupa Strajk Rodziców, nie podzielam ich wszystkich poglądów. Ale tam znajdziesz instrukcje jak skutecznie uzyskać możliwość posłania starszych do szkoły (aby na terenie szkoły odbywały lekcje zdalnie) - to zostałabyś z jedną.
    • lucky80 Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 14:38
      o, cześć Whitney. Czasem myślałam o Tobie.. Alimenty to tylko częśc obowiazków ojca wobec dzieci, oczywiście że masz prawo wymagać aby zajął się dziećmi w tej sytuacji (i w każdej innej też oczywiście). Nie mam słów na zachowanie takiego "tatusia"..szkoda ciebie i dzieci też bardzo. Co one winne że się wypisał z rodziny..
      Składaj do sądu o zwiększenie alimentów, ale ile to potrwa, to ja nie wiem..Ściskam Cię mocno. Twoja historia bardzo mnie poruszyła..a może do czasu zwiększenia alimentów udało by Ci się dostać pomoc od rodziców częsciej niż sporadycznie? A może teściowie się trochę zainteresują wnuczętami? Ja nie wiem, dla mnie ta sytuacja jest straszna...
      A jak zachorujesz, to co? Też ojciec dzieci się nimi nie zaopiekuje? rozmawiasz z nim w ogóle?
      • whitney85 Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 14:54
        Ciężko się z nim rozmawia, jest bardzo pod wpływem nowej osoby, spanikowany jak po wizycie u dzieci spóźnia się do niej 5 minut.
        W razie choroby to być może teściowie albo moi rodzice trochę by mi pomogli, na szczęście nie choruję wcale ( mój organizm chyba wie, że nie może sobie na to pozwolić 🤔).
    • zwyczajnamatka Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 14:49
      Możesz oczywiście założyć sprawę o podniesienie kwoty alimentów, ale to będzie trwało, a pomoc potrzebna jest na już. Moja sprawa o alimenty trwała równo rok, bo tatuś takie cuda wymyślał, a nie było wtedy pandemii i sądy pracowały normalnie. Jeśli pracujesz w szkole, to w przyszłym tygodniu masz tylko 3 dni pracy, może dziadkowie pomogą?
      • whitney85 Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 14:56
        Tak wiem, przyszły tydzień jakoś sobie poradzę. Gorzej jeśli zamknięcie przedszkola potrwa dłużej.
        Jakoś nikt nie pomyślał o samotnych, niekasiastych rodzicach, jak sobie mają radzić w takich sytuacjach.
        Przecież częste wolne to ryzyko utraty pracy. A praca jest kluczowa w sytuacji gdy liczy się głównie na siebie.
        • zwyczajnamatka Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 15:05
          O samotnych matkach nikt nigdy nie myśli. Pomoc dostają tylko te patologiczne, jakieś dodatki do czynszu itp. Jeśli pracujesz, jesteś ogarnięta to radź sobie sama, pomocy nie ma żadnej. Prędzej alkoholik dostanie jakąś pomoc, Ty nie. Strasznie mnie to wkurza, ale cóż zrobić.
          Kolejny tydzień, ten po świętach to też tylko 3 dni pracy. Może podziel na dziadków, trzy dni przed świętami jedni, trzy dni po świętach drudzy.
    • bi_scotti Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 15:08
      Skontaktuj sie z nimi wszystkimi: ex, ex-tesciowie, Twoi rodzice i wyloz sprawe: jest 3 dzieci, Ty nie dasz rady sama, jak mozecie to wszystko razem ogarnac. Ludziom trzeba dac szanse sie wykazac smile Seriously. Zanim Ci nikt nie odmowi wprost, nie ma sie co domyslac i spekulowac. A to sa w jakims sensie dzieci "Was wszystkich" - teraz taki czas, ze trzeba sobie pomagac. Nie oddawaj pola walkowerem bez wylozenia swoich potrzeb i rationale przed cala grupa. Niech reszta sie tez pomeczy/pomysli/zastanowi jak zorganizowac sensible opieke nad cala trojka. Jesli ex bedzie chcial do rozmowy wlaczyc his new girlfriend, nie protestuj - to jeszcze jedna dorosla osoba - niech sie przylozy do wspolpracy skoro sie zwiazala z dzieciatym mezczyzna. Naprawde-zaprawde, nie walcz sama - artykuluj jasno potrzebe uzyskania konkretnej pomocy. Good luck. Cheers.
    • sasanka4321 Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 15:09
      Ja bym go najpierw zapytala. Po pierwsze, czy moze podzielic sie z Toba opieka na czas lockdownu - pol na pol. Jesli nie, to skladacie sie na koszty niani na ten czas. Wymaszerowanie do sadu, zanim sie rzecz z bylym w ogole omowilo, wydaje mi sie zdeczka dziwne.
    • pingus Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 15:33
      Co robić? Gonić faceta i jego nową partnerkę w każdy możliwy sposób. Nie jesteś sama, masz byłego męża i to są wasze wspólne dzieci. Partnerka też niech wie i pozna sytuację. Niech coś zaproponują. Nie siedź pod kocem i nie rób z siebie sieroty. Gdybym ja tak postępowała to chyba już by było po mnie, jestem wdową z małymi dziećmi.
    • ursula.iguaran Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 15:44
      Zagadałabym w przedszkolu, ponoć dzieci lekarzy i innych potzebnych zawodów mają mieć przedszkole otwarte. Może uda się zagadać żeby twój zawód też pod to podciągnęli przymykając trochę oko? Nie sądze żeby ktoś przedszkola w tym względzie kontrolował.
      Oczywiście pod warunkiem że masz sensowną dyrekcję.
    • canaille Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 17:34
      Młyny sądowe mielą na tyle długo, że wniosek o podwyżkę alimentów możesz wnieść już w poniedziałek. Nie wiem jak z zabezpieczeniem przy podwyżce, może daniela coś doradzi.

      Byłam kompletnie sama z małym dzieckiem, piątek, świątek, w zdrowiu i chorobie, 24/7. Wniosłam o alimenty na opiekunkę - dostałam okrągłe 0. Nie wiem czym to motywowano, początkowo nie wnosiłam o uzasadnienie wyroku. Ale najprawdopodobniej w ogóle nie uwzględniono tego wniosku, bo skoro przez półtora roku nie wydawałam (albo nie miałam dowodów na wydawane sporadycznie na opiekunki ad hoc środki) to znaczy, że alimenty na opiekę nie były mi potrzebne. Spytam, może retorycznie - czy masz wolne środki na opłacenie opiekunki od zaraz i uzyskanie stosownej dokumentacji?

      Wniosek o podwyżkę przemyśl. Są różne godziny W i różne potrzeby. Zapewne już o tym wiesz.

      Oczywiście, ojca, teściów, rodziców prosić o wsparcie możesz, ale pandemia jest od roku - jeśli od roku nikt się nie zaangażował bardziej, a wręcz uznał, że obecna sytuacja usprawiedliwia mniejsze zaangażowanie (wielu samotnym rodzicom odpadła pomoc rodziców, drugim rodzicom też zdarza się zasłaniać pandemią, aby ograniczyć spotkania z dzieckiem, nawet te ustalone sądowo), to nie miałabym żadnych złudzeń.
            • ritual2019 Re: czy muszę być w czarnej d... 27.03.21, 14:20
              daniela34 napisała:

              > Owszem ma. Jeśli matka jest niezdolna do opieki to u drzwi ojca stają służby so
              > cjalne z dzieckiem na ręku i wręczają Panu dziecko.

              A on nadal moze powiedziec nie i tego dziecka .u pod drzwiami nie zostawia. A juz widze te sluzby (?) socialne ktore to odstawiaja dziecko do pana bo mama w pracy. 😀😀😀
              • daniela34 Re: czy muszę być w czarnej d... 27.03.21, 15:03
                ritual2019 (?) socialne ktore to odstawiaja dziecko do pana bo mama w p
                > racy. 😀😀😀
                Rozmawiamy o 2 różnych sprawach. Wyżej było pytanie o pobyt matki w szpitalu (czyli czasową niemożność sprawowania opieki)- wtedy ojciec ma obowiązek. I na ten temat wypowiadała się Triss i ja. Jeśli odmówi to dziecko trafia do pieczy zastępczej. Ty mówisz o pobycie w pracy
        • zwyczajnamatka Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 18:03
          Trias zazdroszczę Ci na prawdę. Twoich pozytywnych doświadczeń z ex i przekonania, że można się dogadać. Chyba na samych przyzwoitych ludzi trafiłaś w życiu. To dobrze, ale uwierz na słowo - nie zawsze tak jest.
          Mój ex to tak złośliwa menda jakiej świat nie widział. Jeśli nie ma czegoś na PIŚMIE to tego NIE MA. Gdyby nie miał zapisu, że w razie W ma się zająć, to by się nie zajął. Bo nigdzie nie ma tak napisane! Mam nadzieję, że ex watkodajki nie jest aż taki.
      • pingus Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 18:17
        chyba żartujesz, ojciec ma sobie żyć jak pączek w maśle, a mamusia ma ostatnie pieniądze, które powinny iść na przyszłość dla dzieci albo odkładać na nieprzewidziane sytuacje wydawać na opiekunke? bo ojcu się nie chce? to jest jego obowiązek, ja bym zrobiła raban nie z tej ziemi, tak żeby cała tamta rodzina się wstydziła, to jest trójka dzieci, które mają nie tylko matę ale i ojca
        • allijja Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 19:53
          >chyba żartujesz

          nie żartuje. Natomiast place z podatkow na pińcetki whitney. Za nic, za to tylko ze rozłozyla nogi przed swoim meżem.
          Na takie właśnie potrzeby, rozumiem, place owe pincetki - żeby jej "'bombelki' mialy to, czego potzrebuja - aktualnie potrzebuja dodatkowej opieki a nie, ze ja mam finasowac żarcie whitney czy wuj wie co...
          Moja matka wychowywała 2 dzieci, samotnie (po rozwodzie), BEZ FA bo wtedy nie było, BEZ 500+ bo wtedy nie było = sama musiała zapierdalac na swoje dzieci, ktore, UWAGA! sama urodzila, nie zmuszana przez nikogo. Zapierd.zielała na 2 etatach.
          Ja sama wrócilam do pracy po wychowawczym i oddawałam niemal cała swoja pensje opiekunce - bo chciałam pracowac i jednoczesnie miec zaopiekowane mocno małoletnie dzieci. Nie miałam pińcetek, na wszystko musiałam sama zarobic (i mąz - ale to zamiast alimentow, he he ).

          Nie wiem dlaczego whitney, z naszych podatkowych pincetek, nie może zatrudnic opiekunki do dzieci? to na co, przepraszam , te pincetki idą? bo maja iść na potrzeby dzieci podobno....
          • doubledoublejoyandtrouble Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 21:40
            allijja napisała:
            Moja matka wychowywała 2 dzieci, samotnie (po rozwodzie), BEZ FA bo wtedy nie b
            > yło, BEZ 500+ bo wtedy nie było = sama musiała zapierdalac na swoje dzieci, kto
            > re, UWAGA! sama urodzila, nie zmuszana przez nikogo. Zapierd.zielała na 2 etata
            > ch.

            To pewnie dlatego w kwestii wychowywania akurat Ciebie poniosła całkowitą porażkę. Co widzimy na załączonym obrazku.
            ).
            >
            > Nie wiem dlaczego whitney, z naszych podatkowych pincetek, nie może zatrudnic o
            > piekunki do dzieci?

            Dlatego, że moje podatki idą na kształcenie i opiekę medyczną dla takich gwiazd, jak Ty. I co najmniej w przypadku kształcenia są to, jak widzę, środki dramatycznie zmarnowane.
            • allijja Re: czy muszę być w czarnej d... 27.03.21, 00:30
              >Dlatego, że moje podatki idą na kształcenie i opiekę medyczną dla takich gwiazd, jak Ty

              ???
              place podatki.
              Opiekę medyczna mam prywatną, z prywatnego abonamentu a w pubilcznej placowce ostatni raz byłam na obowiązkowym bilansie 4-latka (?) bo następne w szkole były...
              • bramstenga Re: czy muszę być w czarnej d... 27.03.21, 16:31
                > Opiekę medyczna mam prywatną, z prywatnego abonamentu

                Nie życzę Ci, żebyś miała okazję się przekonać, co jest wart ten abonament w przypadku naprawdę poważnej choroby albo choćby takiego COVID-a. Zapewne zostaniesz w trybie natychmiastowym odstawiona/odesłana do państwowej placówki.
            • allijja Re: czy muszę być w czarnej d... 27.03.21, 00:39
              >Jak mi pokażesz opiekunkę, która zajmie się dziećmi 9 godzin dziennie za 1500 miesięcznie, to drugie >tyle dam ci prowizji. Tyle to u nas przedszkole prywatne kosztuje. Plus wyżywienie.

              trampek, jak wspomniałam, ja oddawałam swoją całą niemal pensje opiekunce. Było to wiecej niz 1500 zl i to dobrych kilka/naście lat temu (wiec dzis to zdecydowanie wiecej chyba). Jednak dla mnie ważniejsze było utrzymanie pracy (ktorą lubilam i nie było innej opcji pracy dla mnie, zawód szczególny) niz te zarobki, przez 3 lata - zanim dzieciaki poszły do szkoly.
              Moja opiekunka pracowała w nienormowanym czasie pracy, także w godzinach nocnych bo tego wymagała moja praca. I wtedy dawałam jej na taksówkę, żeby mogła bezpiecznie wrócic do domu. Oraz oplacałam jej wszystkie składki ZUS i co tam było potrzebne (mąż ogarniał).
              Kwestia priorytetów.
              • allijja Re: czy muszę być w czarnej d... 27.03.21, 00:45
                no i...ja placilam za opieke w baaaardzo nienormowanych godzinach pracy, kiedy nikogo w domu nie było przez całą dobe (poza dziećmi) a nie w czasie, kiedy mamuska siedzi w domu 9.00-16.00, na zdalnym, tylko "dziecko jej przeszkadza w pracy" - a taka jest sytuacja whitney, jak czytam
              • demono2004 Re: czy muszę być w czarnej d... 27.03.21, 16:29
                allijja napisała:

                > >Jak mi pokażesz opiekunkę, która zajmie się dziećmi 9 godzin dziennie za 1
                > 500 miesięcznie, to drugie >tyle dam ci prowizji. Tyle to u nas przedszkole
                > prywatne kosztuje. Plus wyżywienie.
                >
                > trampek, jak wspomniałam, ja oddawałam swoją całą niemal pensje opiekunce. Było
                > to wiecej niz 1500 zl i to dobrych kilka/naście lat temu (wiec dzis to zdecyd
                > owanie wiecej chyba). Jednak dla mnie ważniejsze było utrzymanie pracy (ktorą l
                > ubilam i nie było innej opcji pracy dla mnie, zawód szczególny) niz te zarobki,
                > przez 3 lata - zanim dzieciaki poszły do szkoly.



                No to byłaś głupia . Nie kazdy ma ochote wydawac wszystko co zarobi tylko po to, by mu obcy pilnował dzieci.
          • pingus Re: czy muszę być w czarnej d... 27.03.21, 07:31
            ja myśę, że jej bombelki przede wszystkim potrzebują ojca, a nie opiekunki, ojca który powinien wykonywać swoje obowiązki. 500+ nie jest na rozkładanie nóg tylko właśnie na potrzeby dziecka, bo tak to wymyślili. Jeśli oddawałaś całą pensję na opiekunkę to dobrze wiesz ile to kosztuje, widzisz miałaś jeszcze męża więc szczęśliwie nie umarłaś z głodu, szczęśliwie mąż nie poszedł za inną dupą, a tego nigdy się nie da przewidzieć
      • whitney85 Re: czy muszę być w czarnej d... 26.03.21, 18:18
        Rzeczywiście, że też na to nie wpadłam. Po co dzieciom wyjazdy w wakacje albo zajęcia dodatkowe. Ważne żeby były wkładał więcej w przybrane dzieci i broń boże nie dokładał się do własnych, chcianych i oczekiwanych, zanim mu odbiło, dzieci.