Dodaj do ulubionych

Kolejny wątek: jak ustalić budżet

26.03.21, 16:38
Wiem, że już było, ale chodziło o małżeństwa, wspólne dzieci, konta i kredyty, a tu sytuacja jest nieco inna. Bez dzieci i kredytu. I bez wspólnego konta.
On i ona mieszkają razem.
On zarabia 2,5 raza więcej niż ona.
Jak ustalić budżet? Po połowie, do wspólnego worka? Czy jedno rachunki, a drugie jedzenie, chemia itp.?
Jak to też zrobić sensownie technicznie? Doradźcie, proszę.
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 26.03.21, 17:20
      > Jak ustalić budżet? Po połowie, do wspólnego worka?

      Po polowie czego? Lepiej zajac sie procentami - 50 % swoich dochodow wrzucacie do wspolnej kasy na pokrycie stalych oplat, kosztow zycia codziennego. Drugie 50% swoich dochodow dysponujecie samodzielnie lub uzgadniajac pokrycie wakacji czy innych ekstra przyjemnosci.
    • la_mujer75 Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 26.03.21, 17:37
      Moi przyjaciele się rozwodzą, a chcieli naprzemiennej opieki. I pan myślał, że on będzie płacił 50 procent na wydatki syna, a drugie 50 procent przyjaciółka. Nieważne, że jej pensja jest wielokrotnie niższa.
      I co? On pokrywa 80 procent potrzeb syna, a ona 20 procent.
      I tak powinno być przy dysproporcjach.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 26.03.21, 18:24
      Za panny, mieszkalam u faceta za darmo, kupowalam chemię, jedzenie, on też. Kupilam telewizor pralkę, lapka i to były moje rzeczy do wspólnego korzystania, moja rakieta tenisowa, mój rower, mój pies, moje książki. Jesteśmy już prawie 13 lat po ślubie i nadal jest: mój dom, mój samochód, mój pies. Ja tak lubię ... nie wiem czy to jest dobre, w razie rozstania nawet nie ma się o co kłócić, bo nawet wiem które garnki, patelnie i kubki są jego ;P
    • magdallenac Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 26.03.21, 18:30
      Wbrew pozorom, taka dysproporcja jest chyba najtrudniejsza, jeśli chodzi o ustalanie budżetu. Kiedy partnerzy zarabiają tyle samo sprawa jest jasna, kiedy jeden z partnerów zarabia radykalnie więcej, to też jest łatwo ogarnąć. Z Twoim x 2,5, to chyba trzeba usiąść i obgadać sprawę z chłopem.
        • nenia1 Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 27.03.21, 21:13
          A druga strona wyraziła jakieś swoje zdanie, czy na razie pojęcia nie masz co myśli?
          Ja mogę powiedzieć za siebie, ale to pewnie nie będzie miarodajne, bo jestem kobietą, a kobiety
          również przez inne kobiety są traktowane inaczej jeśli chodzi o pieniądze.
          Więc jako strona zarabiająca najczęściej lepiej średnio byłabym zachwycona inicjatywą ze strony pana, zwłaszcza a początkowej fazie związku, że mamy się składać na życie podobnie w ujęciu procentowym, szczególnie w takim przypadku jak twój, gdzie jednak dysproporcja nie jest zbyt mała. Taka propozycja może wyjść od strony lepiej zarabiającej według mnie. Tu jest układ klasyczny, czyli pan zarabia lepiej, więc pewnie forma takiego nacisku na "równość procentowa" czy "proporcjonalna" będzie dobrze widziana, ale ogólnie mnie by nie odpowiadało gdyby strona mniej zarabiająca wychodziła z taką inicjatywą.
    • taje Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 27.03.21, 21:33
      U mnie zawsze w związku pieniądze były wspólne, nawet jak rachunki osobne, a przez większość czasu zarabiałam dużo więcej niż mój partner (choc był też czas kiedy on mnie utrzymywał). Skoro związek rokujący, w opisanej powyżej sytuacji ja bym zrobiła tak - mieszkanie jego więc rachunki i nakłady na mieszkanie on opłaca. Jedzenie, ten kto robi zakupy. Więc pewnie mniej więcej po połowie. Inne wydatki na wspólne imprezy/wyjazdy, ten kogo na to stać (czyli w tej sytuacji pewnie bardziej on). Jej wydatki na własne potrzeby typu ubrania, edukacja - ona chyba, że jej nie stać. Wtedy liczyłabym na jego wsparcie. Do mnie nie przemawia arytmetyka w związku i bardzo nie lubię skąpych ludzi. Pamietam jak kiedyś mnie zszokował wątek na forum typu Młodziutkie mężatki, w którym dziewczyna opisywała, że nie stać jej było na bilet do kina więc jej mąż, który zarabiał więcej poszedł do kina z kolegą bo u nich był podział finansów...
    • jedn0raz0w0 Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 28.03.21, 05:26
      rozumiem, że nie są małżeństwem, nie mają wspólnoty majątkowej I mogą się razem nie zestarzeć? Przede wszystkim słowem nie wspominałaś o oszczędnościach. Jakie by nie były pozostałe ustalenia, pani musi odkładać tak z 20% swoich dochodów dla siebie, tak, żeby nie było sytuacji że gdy oni się rozstaną to pan będzie mieć swoje oszczędności i dobre dochody a ona nic, bo wszystko wydawała na wspólne życie.
    • leia33 Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 28.03.21, 05:35
      Kiedy jeszcze byliśmy narzeczeństwem mój przyszły mąż zarabiał trzy razy tyle, co ja. Byłam wtedy na początku rozkręcania swojej działalności i więcej wydawałam niż zarabiałam. Narzeczony nie widział żadnego problemu w pokrywaniu wszystkich kosztów utrzymania, płacił czynsz, media, robił zakupy. Ja swoje zarobki inwestowałam w działalność, czasem coś kupiłam do domu, opłacałam sobie kurs językowy, dentystę, ciuchy. Mieliśmy jasny plan, że chcemy być razem i pomagamy sobie wzajemnie - dziś masz ty, jutro będę miała ja.
    • shmu Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 28.03.21, 07:55
      Np. 3/4 pensji obojga na wspólne konto, z którego kupowane/opłacane jest wszystko na życie, co normalnie się kupuje (włączając ubrania, hobby, kosmetyki, fryzjer), ale oprócz ewentualnych prezentów, którymi chcielibyśmy zaskoczyć partnera.

      Ta 1/4 to w dodatku taki zapas, w razie czego - jak wspólna karta nie działa, czy ewentualne oszczędności.

      Proporcję można ustalić na inną, w zależności, ile potrzeba na codzienne życie. W końcu jak jesteście małżeństwem to cała kasa jest i tak wspólna.
      • bistian Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 28.03.21, 09:21
        shmu napisała:

        > Np. 3/4 pensji obojga na wspólne konto, z którego kupowane/opłacane jest wszyst
        > ko na życie, co normalnie się kupuje (włączając ubrania, hobby, kosmetyki, fryz
        > jer), ale oprócz ewentualnych prezentów, którymi chcielibyśmy zaskoczyć partner
        > a.

        Jeżeli spotkają się dwie osoby o różnym pomyśle na życie i sposobie wydawania pieniędzy, to może być powód do szybkiego rozstania. Np. Jedna wydaje do czystego konta i lubi nie mieć nic na koncie w ostatnich dniach miesiąca, a druga lubi mieć rezerwę w postaci dwuletnich zarobków. Taki system nie pogodzi tych osób.

        Poza tym, wskaźnik x2,5 niewiele mówi. Jeżeli pani ma 2 tys. na rękę, a pan 5 tys., to nie ma co za dużo kombinować tylko ustalić, ile pani sobie zostawia, a reszta idzie na życie. Najwyżej, pan dołoży w trudnych chwilach albo i sfinansuje całkowicie duże wydatki osobiste pani.

        Jeżeli pani ma 10 tys., pan 25 tys., to sytuacja jest już zupełnie różna.
        Jak się ludzie lubią, żyją ze sobą i mają podobny sposób na wydatki, to się dogadają, bez znaczenia będzie system.

        Chociaż, ja nie chciałbym mieć 1/4 na własne potrzeby z dopiskiem, że mam jeszcze z tego planować wydatki na życie, bo być może tamto drugie konto nie będzie działać albo będzie wyczyszczone do cna. Dla mnie to byłoby nie do przyjęcia.
        Podobnie, wspólny worek, a w zasadzie ja miałbym mały głos w wydatkach, bo przecież potrzebna nowa lodówka w kolorze nowych zasłon i nowych płytek, a majster już czeka na rozpoczęcie remontu i tak co miesiąc, też byłbym bardzo nieszczęśliwy, ale już z zapłaceniem za implanty, bo pani wybiła zęby na łyżwach, nie miałbym już żadnych oporów. Więc trzeba rozmawiać i korygować wspólną politykę pieniężną wink

        > W końcu jak jesteście małżeństwem to cała kasa jest i tak wspólna.

        Nie jest to zawsze prawda. Ludzie mają prywatne pieniądze np. ze spadków i czekają, żeby np. zrobić inwestycję, a nie wydać wszystkiego na głupoty
    • po-trafie Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 28.03.21, 08:17
      W dzisiejszych czasach zalozenie wspolnego konta zajmuje 5 klikniec, kosztuje 0 i wszyscy zaintrtesowani maja apke z podgladem.

      12 lat temu zakladalam wspolne konto ze wspollokatorstwem, zeby nie bylo sciem co do wydatkow mieszkaniowych...

      W kazdym razie:
      zakladacie wspolne konto, do ktorego kazde ma karte i apke;
      ustalacie czym wogole sa “wspolne wydatki” - skoro mieszkanie jest jego, to czynsz jest wasz czy jego? Czyj jest staly rachunek za internet i zmienny rachunek za inne media?
      jak z wydatkami na jedzenie, szczegolnie dtozsze, wyskokowe lub specyficzne, chemie, wspolne wyjazdy (gdy juz bedzie mozna), wyposazeniedo domu?
      jak juz wiecie co jest wspolne i ile na to potrzeba, to znacie potrzebna na to kwote. Ty wplacasz 25-33% tej kwoty na wspolne konto, on reszte i gotowe.

      To powiedziawszy: czego oczekujesz? czy chcecie konsultowac z soba wydatki na hobby, ubrania, kosmetyki i prezenty dla rodziny?
      czy codzi o to jak byc wspollokatorami w cuwilizowany sposob?
        • larix_decidua77 Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 29.03.21, 13:08
          No nie doczytałam. To zależy wg mnie. Jeśli nie traktują się mega poważnie, nie znają się zbyt długo to jakieś zrzutki są ok. Jeśli planują spędzić razem resztę życia to osobna kasa jest chora, chyba że zarabiają podobnie. Osobna kasa przy dysproporcji powoduje, że jedno je szynkę a drugie pasztet, jedno ma buty za 400,.drugie za 60. Jedno leci na Malediwy a drugie na Mazury. Nie da się tak żyć.
      • bistian Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 28.03.21, 09:58
        larix_decidua77 napisał(a):

        > Jak małżeństwo, to kasa jest wspólna, czy coś się w prawie zmieniło?

        Dochody są wspólne, ale cała kasa już niekoniecznie. Nic się nie zmieniło, zawsze tak było. Pan ma np. mieszkanie otrzymane w spadku i pieniądze ze sprzedaży kawalerki sprzed zawarcia małżeństwa, tak samo akcje firmy. Pieniądze z wynajmu tego mieszkania są już wspólne, mieszkanie jest majątkiem osobistym pana, akcje również, pieniądze ze sprzedaży kawalerki, też są majątkiem osobistym, a wpływająca pensja, jest już wspólna. Gdyby sprzedał akcje, to tylko zysk, byłby wspólny.
        • larix_decidua77 Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 29.03.21, 13:05
          Szczęśliwie wszystkiego dorabialiśmy się wspólnie. Przed ślubem mieszkaliśmy razem jakieś 2 lata i też wszystko było wspólne. Wiem, że bywa różnie ale dla małżeństwa jest zawsze lepiej gdy nie mają tych majątków odrębnych. Mam w rodzinie sytuacje (kilka), że rodziny mieszkają w domach należących tylko do jednego małżonków. Drugi całe życie pracował na utrzymanie cudzego domu. Teraz około 50 latki nie mają nic. Nad jednymi wisi widmo rozwodu, małżonek dostanie w razie czego stare auto.
    • 152kk Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 29.03.21, 09:17
      Ja uważam, że w stałym związku nie powinno być "moje -twoje" w kwestii bieżących wydatków. Zatem - bieżące wydatki (bieżące utrzymanie domu typu rachunki, hobby, jedzenie, wyjazdy itp.) powinny być wspólne = obie osoby decydują ile i na co wydają określoną wspólną kwotę. Natomiast oddzielnie ewentualnie mogą być inwestycje (zakup nieruchomości, remonty itp.), prezenty, zobowiązania (typu alimenty, kredyty sprzed związku). Zatem najpierw ustalicie, ile kto wkłada do wspólnego wora musicie ustalić ile chcecie wydawać na życie tj na jakim poziomie chcecie żyć na bieżąco (oboje). np. możecie żyć na takim poziomie jak umożliwia twój dochódx2 (zakładam, że żadne nie ma stałych zobowiązań - bo wtedy należy odliczyć ich wysokość), możecie żyć na niższym (bo oboje chcecie np. inwestować czy oszczędzać), możecie żyć na wyższym poziomie (tu już decyzja partnera "bogatszego" - do jakiego poziomu chce finansować wspólne życie tj. de facto utrzymywać drugą osobę - część ludzi będzie chciała całość mieć wspólne, żeby żyć na bieżąco na wyższym poziomie, część woli mieć więcej oszczędności i inwestować).
      Najgorsze co możecie zrobić to przyjąć, że każdy ma oddzielny budżet i "dokłada się" do wspólnego (bez względu na to jak ustalicie proporcje/wysokość wkładu) - bo zawsze ktoś będzie czuł się poszkodowany. Jedno stać na najdroższe restauracje / kosztowne hobby/ wakacje, a drugie żywi się mielonką i zupkami chińskimi / wyjeżdża tylko do cioci na działkę? A może za każdym razem (co miesiąc - dając większy wkład) to "bogatsze" daje "prezent" temu biedniejszemu - czy to nie prosta droga do przemocy ekonomicznej?
      Zastrzegam - że mówię tak z pozycji osoby "bogatszej" (ale różnica nie duża), która wszystko wkłada do wspólnego, z własnej woli. Natomiast znam sytuację z obu stron - nawet takie, gdzie jedna osoba nic finansowo się nie dokłada. I działa to tylko wtedy gdy finanse bieżące są wspólne - podejście "moje -twoje" zawsze kończyło się katastrofą.
      • alina460 Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 29.03.21, 20:22
        Fajny wpis, dziękuję. Daje do myślenia.

        Tylko wyjaśnij prosze, bo piszesz:
        "Zatem najpierw ustalicie, ile kto wkłada do wspólnego wora musicie ustalić ile chcecie wydawać na życie tj na jakim poziomie chcecie żyć na bieżąco (oboje)".
        A potem, że najgorsze to zrzutka na wspólny budżet. Czy to nie jest jedno i to samo: wspólny wór i wspólny budżet ? Bo już zgłupiałam.
        • 152kk Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 29.03.21, 23:21
          Może rzeczywiście to trudno opisać/opisałam niezbyt zrozumiale.
          Chodziło mi o kolejność i sposób myślenia o finansach w związku. Zamiast zastanawiać się jak ustalić "udziały i wkłady w spółce" - określcie najpierw "biznes plan" tej "spółki". Jeśli żyjecie razem to powinniście założyć, że i finanse są wspólne (przy czym te "bieżące" wydatki mogą też obejmować stałe oszczędności, wspólne inwestycje, wydatki na rzeczy osobiste, hobby itp. - o ile decyzje o nich są podejmowane zgodnie i wspólnie). To "ile kto ma włożyć" ma drugorzędne znaczenie (i w sumie wynika z tych pierwszych ustaleń - bo "z pustego i Salomon nie naleje"). Jeśli oboje żyją na tym samym poziomie - to nie ma sytuacji, że ktoś płaci "ze swoich" albo że "bogatsze" po prostu kupuje coś znaczącego (np. drogi gadżet) bez konsultacji bo przecież ZARABIA. Ustalenie priorytetów i zasad w kwestiach finansowych może być trudne, nawet czasami niemożliwe, jeśli macie bardzo różne podejście do życia i wydatków (nawet przy wspólnocie małżeńskiej bywają kłopoty - bo są ludzie którzy nie rozumieją co słowo "wspólnota" oznacza wink - ale moim zdaniem wspólne ustalenie budżetu powinno być zrobione przed podziałem "kto ile wkłada". Tak jak tworząc spółkę - najpierw ustalamy co i z za ile chcemy zrobić, a dopiero później - jak to sfinansujemy,
          Natomiast "nadwyżki" finansowe w stosunku do tego ustalonego poziomu życia (o ile są - bo można przecież ustalić że wszystko wchodzi w te wspólne bieżące wydatki) - są rozdzielane zgodnie z decyzją tej strony która je zarobiła (może to być tylko bogatsza ale mogą być obie) - tj. mogą być "prezentem" dla drugiej (i ona już sama sobie zdecyduje na co przeznaczy) albo zostają przy osobie, która zarobiła i idą na inwestycje/stałe koszty o jakich napisałam. Ale nie powinny być przeznaczane na żadne bieżące sprawy - ani na hobby, ani na kosmetyki ani na nic innego, co by wpłynęły na bieżący poziom życia.
    • pitupitt Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 29.03.21, 12:56
      Podział " jedno za rachunki, drugie cała reszta" jest bez sensu. Moja znajoma z pracy ma taki podział w domu. Ona zarabiająca 2500 na rękę, zapewnia dwóm dorosłym facetom, sobie i dwóm psom zapewnia wyżywienie " i całą resztę", pan mąż przy 5500 na rękę opłaca rachunki. Efekt jest taki, że pani na kilka dni przed wypłatą ma całe okrągłe zero na koncie (o wydatkach na siebie nawet nie wspominam, bo nie ma z czego), a pana stać na wyskoki typu droga elektronika. Ich sprawa, że tak się dogadali, ale szlag mnie trafia, jak co miesiąc słucham stękania, że jej kasy brak, ale się słowem do chłopa nie odezwie " bo w sumie jej tak pasuje". Nosz ku..wa jego mać...😤
    • bo_jestem_jedna Re: Kolejny wątek: jak ustalić budżet 29.03.21, 23:22
      Jesli jestesmy na poczatku zwiazku oczywiscie, ze po polowie. Nie ma znaczenia kto wiecej zarabia. Kazda osoba powinna sie zabrac za robote tak, aby zarobic na polowe kosztow utrzymania, a reszta kazdy wydaje jak chce. Ja oszczedzalam i te oszczednosci staly sie po latach wspolne.
      Po czasie, jak juz malzenstwo, problem nie powinien istniec, bo kasa robi sie wspolna.
      Pisze to jako osoba duzo wiecej zarabiajaca przez lata od

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka