Dodaj do ulubionych

Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze?

27.03.21, 00:15
Na fali poprzedniego mojego wątku o dzielnicach Warszawy, który dostarczył mi bardzo dużo materiału do przemyśleń i decyzji, zachęcona kopalnią wiedzy na forum i pragnąć odsunąć myśli od szalejącego covida, zapytowuję:

Gdzie jest waszym zdaniem gorzej / lepiej mieszkać, na parterze (z balkonem lub bez) czy na ostatnim piętrze?

Zwróciliście moją uwagę na fakt, że takie mieszkania są zawsze tańsze niż na normalnych piętrach, a zatem, może czas się zastanowić, o jakich wadach mieszkania na parterze oraz na ostatnim piętrze nie wiem a powinnam się spodziewać?
Obserwuj wątek
    • olena.s Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 00:31
      Zalezy od dzielnicy i budynku.
      Im mniej bezpieczne miejsce, tym parter gorszy (kradzieże, włamania, wyrzucane przez okna śmieci i niedopałki).
      Im gorzej zbudowany dom tym bardziej trzeba sprawdzić, czy konstrukcja nie powoduje nadmiernego nagrzewania na ostatnim piętrze.
      Ale i odwtotnie: parter to łatwa ucieczka przed pożarem, a awarie windy możesz mieć w nosie.
      Im wyższe piętro tym jaśniejsze mieszkanie.
    • 12gram Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 00:36
      z okazji pandemii mieszkania na parterze z ogródkiem sprzedają się jak świeże bułeczki i już wcale nie są tańsze od środkowych pięter.
      no chyba że ten parter przy ruchliwej ulicy i bez balkonu/ogrodu.
      mając taki wybór trzeba patrzyć na otoczenie
    • smoczy_plomien Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 00:39
      W swoim życiu 2x mieszkałam na ostatnim piętrze i raz na nie ostatnim. Jednak uznaję za duży komfort to, że nie słychać, jak mi ktoś tupie nad głową ani rozmów. Parteru bym nie chciała, nie mam ochoty dbać o ogródek, do którego będą mi spadać pety i inne śmieci. Ostatnie piętra w Warszawie, w nowym budownictwie są drogie, często mają do dyspozycji olbrzymie tarasy, to jest zdecydowanie klasa wyższa. Dla mnie wybór jest jasny, dopóki nie mówimy o piętrze wyższym niż 5., bo podobnie jak iwles, mam lęk wysokości.
    • sol_13 Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 00:45
      Ostatnie piętro w starszych budynkach- gorąco od dachu i wysoko do wlazenia bez windy (do 4 pięter). To wpływa na cenę.
      Parter pewnie traktowany jest jako mniej bezpieczny ze względu na ryzyko włamania (chociaż nie wiem, czy w ogóle takie wlamy mają jeszcze miejsce).
      • chatgris01 Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 09:20
        sol_13 napisała:

        > Ostatnie piętro w starszych budynkach- gorąco od dachu i wysoko do wlazenia bez
        > windy (do 4 pięter). To wpływa na cenę.

        A to już zależy od budynku. Są całe osiedla z lat 50-tych z budynkami dwu- albo nawet tylko jednopiętrowymi, i ze strychem. Ostatnie piętro w takim budynku jest super.
      • allijja Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 01:09
        i potwierdzam - do ogrodka/tarasu na parterze lecą pety i nie tylko - koleżanka skarżyla się na np. butelki, ktore zbiera ze swojego tarasu. Strach dziecko wypuscic, jesli ktoś ma...
        Sama mieszkam na 2 pietrze ale tu z kolei bachory powyżej tuptaja bez umiaru.
        I słychać wszystkie wrzaski (bombelkow) z podwórka (patio) bo rodzice maja w doopie co robia ich bombelki a nowe osiedla nie sa przyjazne dla wrzasków.... Oraz słychać wracajacych lokatorów ze swoich wsi, o 2.00-3.00 nad ranem (walizeczki na chińskich kółeczkach)...
        Osobiscie to nastepne mieszkanie na pewno kupie na ostatnim pietrze, z winda rzecz jasna. Bez żadnego patio (czyli podwórko-studnia) i jak najdalej od sasiednich budynków, z brakiem możliwosci zabudowy "w plombie"
      • feiticeira Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 12:37
        Dementuję gorąco/zimno na ostatnim piętrze. Mieszkam na 4 bez windy, w bloku z początku lat 70. Nie jest inaczej niż w połowie wieżowca, na pierwszym piętrze w wielkiej płycie i na parterze w nowym budownictwie. Jak przez tydzień są upały, to się w końcu zrobi gorąco, w mrozy z grzejącymi kaloryferami jest normalnie, jak wszędzie.
        Niedogodności są zwłaszcza na początku, podczas urządzania, trzeba to wszystko na to czwarte wtaszczyc, co kosztuje pieniądze i siły, a w codziennym użytkowaniu strasznie nudne jest schodzenie po schodach. No i z rowerem jest problem, jeśli nie nadaje się do trzymania go w piwnicy/wózkowni.
        • mid.week Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 12:43
          Na litość boską, to nie jest kwestia dementowania przez jedną osobę i idnywdualne doświadczenia tylko konstrukcji konkretnego budynku, szczelności dachu, ocieplenia zewnętrznego. Nawet lokalizacja bloku, to czy stoi otoczony innymi i powietrze tam nie ma ruchu, czy może nie jest zasłonięty wyższym budynkiem. Oraz lokalizacja mieszkania wzlędem stron świata - inaczej sie nagrzeje/wyziębi mieszkanie od południa a inaczej od północy.
    • zwyczajnamatka Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 06:05
      Ostatnie piętro jest w nowych blokach najdroższe. Plusy- nikt nie tupie nad głową, jest więcej światła, nie kurzy się z ulicy, jest ciszej. Minusem jest cena. Teraz bloki budowane w nowych technologiach nie nagrzewają się już tak od stropu jak te stare. Poza tym większość mieszkań ma klimę.
    • nangaparbat3 Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 06:53
      Na najwyższych jest ładniejszy widok, poczucie swobody, jak patrzysz przez okno - to bardzo przyjemne, ale bez windy to już za nic w świecie bym nie zamieszkała - byle zwichnięcie kostki i naprawdę jest kłopot, podobnie jak większe zakupy, dziecko, takie tam.
      Parter - nie wiem, wyobrażam sobie, że czułabym się trochę jak na ulicy. Ale to tylko moja fantazja.
    • milka_milka Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 06:56
      Mieszkam na ostatnim piętrze, mieszkanie wcale nie było tańsze. I dla mnie to nie ma żadnych wad, same zalety. A mieszkam wysoko, na 8 pietrze, podstawową zaletą jest brak sąsiadów nad głową. Reszta zalet jest ścisłe związana z moim mieszkaniem, mało mieszkań ma takie walory, więc ciężko to rozciągną na całość.
    • blanus2202 Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 07:07
      Mieszkam na ostatnim bez windy i w sumie nie jest źle. Wiadomo, że wszyscy, którzy tu dotrą witają nas słowami "*** wyżej się nie dało?" 🙈
      Nikt mi nad głową nie tupie, akurat u nas się nie nagrzewa w lato. No i słynne robienie pośladów po schodach -klamstwo wink
      Jedynie myśl, że nie miałabym piwnicy z podjazdem napawa mnie grozą. Nie wyobrażam sobie targania wózka tutaj.
    • mashcaron Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 07:12
      Mieszkam na parterze i jedyną niedogodnością są sąsiedzi napier...jący drzwiami wejściowymi.
      Z tym, że moje mieszkanie jest raczej niestandardowe, bo praktycznie nie mam okien na ulicę ( jedynie okno w pralni) , wszystkie okna wychodzą na nasze patio i ogródek ( otoczony- standardowo tutaj, wysokim murem:p) , więc hałas uliczny dociera w niewielkim stopniu.
    • aamarzena Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 07:26
      To zależy. Nie ma jednej odpowiedzi, bo mieszkania sa różne. Mieszkałam na ostatnim piętrze bez windy i to bywa problematyczne przy wnoszeniu dużych zakupów, mebli itp. Niestety miałam tez nieprzyjemność poznać skutki zlej izolacji dachu. Dach mize przeciekac bo np. jest płaski albo na łączeniach, przy kominach, oknach dachowych. W lecie jest gorąco, ale dziś to łatwo rozwiązać. Na plus lepsze widoki, nikt nie rzuca petow na balkon, nie trzepie obrusów czy dywaników nad głową itp
      Parter: z kolei znam orzypadki kradzieży rzeczy z balkonów, nawet suszących się używanych ubrań. Jeśli jest dużo mieszkan w klatce to mnóstwo osób tupie pod drzwiami. Jeśli mieszkanie z ogródkiem czy tarasem to w bardzo niskim bloku, żeby było mniej mieszkan nad, wiec mniejsza szansa, że ludzie będą wrzucać Ci do ogródka śmieci. Z zalet latem jest chłodniej, za to zimą moze ciągnąć od piwnicy, garaży podziemnych. Zieleń za oknem jest blisko, nie trzeba dźwigać siat wysoko, mniej kłopotliwie jest jesli masz małe dzieci i trzeba je nosić, wnosić wózek czy wprowadzać, wnosić zwierzęta.
      Czy ceny są niższe? Raczej niekoniecznie. Chyba ze mieszkanie na parterze w kiepskiej okolicy (kradzieże, hałas z ulicy) albo 4-5 piętro bez windy.
    • marszawka Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 07:39
      W 3 mieszkaniach mieszkałam na parterze. Nowe bloki, żadne slumsy no i na parterze slychac wszystko jakoś bardziej od podwórka. To byly bloki bez windy bo 4 piętra.
      Teraz ostatnie, 4 piętro. Mam klimę, zimno/gorąco mi nie straszne. Nikt nie tupie nad głową. Widok fajny, poczucie przestrzeni. Już bym nie wróciła na parter.
    • asiairma Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 08:01
      Bez windy? Zawsze wybrałabym parter. Wystarczy nogę skręcić, wystarczy zaniemóc i jest problem.
      Z windą? Jeśli blok tak ułożony, że jest zaciszny taras z kawałkiem ogórka, wtedy bym wybrała również parter, jeśli wszędzie takie same balkony lub blok przy bardziej ruchliwym miejscu- wtedy wolę ostatnie piętro.
    • ruscello Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 08:02
      Mieszkałam na ostatnim piętrze i na parterze, zdecydowanie wolałam ostatnie - 4 piętro bez windy. W lecie owszem ciepło, ale bez przesady, zimą też cieplutko. Praktycznie nie słyszałam hałasów z dworu, nad głową cichutko, ładny widok. Na parterze nie mogłam do końca wyluzować, bo wszystko było widać, po otwarciu okien każde nasze słowo słyszeli siedzący na skwerku lub przechodzący sąsiedzi. W drugą stronę oczywiście też, dziecko budziły hałasy z dworu, trzaskanie drzwi do klatki (przeciąg, gdy otwarte okna na półpiętrze). W nocy wyraźnie słyszeliśmy odgłosy z pobliskiej ulicy. Trochę bałam się też włamania, mimo że dzielnica ok. Nieswojo czułam się sama w nocy. Z plusów dziecko mogło biegać i skakać do woli, nie musiałam znosić tobołów z wysokości kilku pięter. Teraz mieszkam na 1 piętrze, pod względem prywatności jest lepiej niż parterze, ale wolałabym ostatnie trzecie.
    • nenia1 Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 08:06
      w nowym budownictwie tylko ostatnie, po pierwsze lubię widoki z góry, po drugie nie masz sąsiadów nad głową, zazwyczaj do ostatniego piętra przynależą większe tarasy czy loggie, często ostatnie piętro ma największe metraże i wysokość mieszkania też bywa największa. Nie znam nowo wybudowanych bloków 4 piętrowych bez windy, nie mówię że nie ma, bo nie znam się, ale te które znam wszystkie z windami, prosto z parkingów podziemnych, więc odpada problem chodzenia po schodach z siatkami.
      Ale znowu jak ktoś ma małe dzieci ogródek na parterze może być kuszący. Sama jednak zdecydowanie wybieram ostatnie piętro, a prawda obecnie jest taka, że za ostatnie piętro w nowym budownictwie płacisz więcej, nie mniej.
    • mid.week Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 08:07
      Wszystko zależy gdzie jest zlokalizowany budynek. W centrum, z oknami na ulicę, okolicy knajp, pobliżu kontenerów ze śmieciami slabo jest z waloramu widokowymi parteru. Na gorze będzie zdecydowanie ciszej, mniej kurzu.
      Za to w zielonej dzielnicy, w otoczeniu drzew parterowe mieszkanie z ogródkiem to fajna sprawa.
    • berdebul Re: Parter czy ostatnie piętro? Co gorsze? 27.03.21, 08:53
      Ostatnie piętro jest najlepsze, nikt nie tupie nad głową. Jeżeli jest dobra izolacja termiczna, to nie jest bardzo gorąco od dachu. Parter to dramat, ciagle ktoś się kręci, wchodzi, trzaska drzwiami, zimno, każdy zagląda w okna. Opcja po moim trupie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka