Dodaj do ulubionych

Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożliwe?

27.03.21, 11:48
Przyznam, że dotąd nie traktowałam zbyt poważnie takich opinii... że już nie będzie powrotu do rzeczywistości sprzed pandemii. Ale to mnie trochę zaniepokoiło:

"We estimate that vaccination alone is insufficient to contain the outbreak. In the absence of NPIs, even with our most optimistic assumption that the vaccine will prevent 85% of infections, we estimate R to be 1·58"

„Szacujemy, że samo szczepienie jest niewystarczające, aby powstrzymać epidemię. W przypadku braku NPI [ non-pharmaceutical interventions - działania niefarmaceutyczne] , nawet przy naszym najbardziej optymistycznym założeniu, że szczepionka zapobiegnie 85% zakażeń, szacujemy R na 1 · 58”, tłumacz Google

www.thelancet.com/journals/laninf/article/PIIS1473-3099(21)00143-2/fulltext
Czyli co? Jak to będzie dalej?
A może to nadinterpretacja, że wirus zostanie i związane z nim ograniczenia też, a chodzi wyłącznie o to, żeby zbyt szybko po szczepieniach nie luzować obostrzeń?
Możliwe Waszym zdaniem, że maski, dystans i inne ograniczenia już zostaną? Albo będą wracać regularnie?



Obserwuj wątek
      • dziennikaktywnosci Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 13:08
        andaba napisała:

        > Oczywiście, że zostanie, dlatego nie ma co robić cyrków.


        Inaczej byś mówiła, gdybyś ze złamaną nogą czekała na ulicy na karetkę, której nie ma. Bo stoi na podjeździe z osobą duszącą się, albo wiezie pacjenta 150 km dalej...

        W tym jest problem. Każdy z nas ma wpływ na rozprzestrzenianie się wirusa. Więcej chorych na covid oznacza brak pomocy dla ojca, który dostał zawału, dla dziecka, które się zakrztusiło, dla dziadka, który dostał udaru.

        Nie rozumiem, że nie rozumiecie.

            • morekac Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 14:19
              Nie wierzy, ale tym trudniej uwierzyćw śmiercionośność wirusa i "chrońmynaszychseniorów". Zwłaszcza że seniorzy sami mniej chętni na chronienie siebie. Strategia totalnego siedzenia w domu na dupie jest dobra - na 2 tygodnie. W praktyce jest nie do utrzymania na dłużej : nie wszystko da się zrobić zdalnie i trzeba do tej roboty się ruszyć, i do sklepu, i do lekarza.
              przy zamkniętych szkołach młodzież jest niewyżyta towarzysko i w końcu pójdą na prywatkę, nielegalne disco czy chlanie w krzakach... I tak to wraca do normalnej częstotliwości kontaktów społecznych.
        • zuzanna_a Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 13:13
          Mnie juz sie klawiatura w smartfonie zmatowila od klupania i tlumaczenia tego. Tym ludziom nie wytlumaczysz. Pieprza jak potluczone o wirusie w kolo macieju, nie rozumiejac ze problemem jest zapchana i uwalona sluzba zdrowia. Widocznie potrzeba jednej duzej tragedii w stylu smierc dziecka do ktorego nie dojechala karetka zeby ci wszyscy idioci zrozumieli gdzie jest problem i dlaczego to nie jest grypka z ktora trzwba sie oswoic.
          • dramatika Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 13:37
            zuzanna_a napisała:

            > Pieprza jak potluczone o wirusie w kolo macieju,
            > nie rozumiejac ze problemem jest zapchana i uwalona sluzba zdrowia.

            Katastrofalny stan systemu opieki zdrowotnej to przyczyna bezpośrednia lockdownu, ale przyczyną własciwą jest to, że od lat żaden rząd nie zrobił NIC lub prawie nic, aby ten system naprawić. Zamiast więc karnie poddawać się uwłaczającym godności ograniczeniom, "bo szpitale padną" należy wymagać od rządu, aby w końcu zabrał się za to, za co podatnicy mu płacą, czyli za konkretne działania zmierzające do zbudowania normalnego systemu opieki zdrowotnej. Póki co te nieroby kłapią tylko dziobami przed kamerami albo łatają dziury przy pomocy bezprawnych rozporządzeń, całość odpowiedzialności przerzucając na obywateli, którzy są niegrzeczni, bo nie chcą się godzić na odbieranie praw człowieka. Można pisowców zrozumieć, że dalej wolą nic nie robić i walczyć z pandemią rękami obywateli, ale jakim cudem nie rozumieją tego ludzie - i to najczęściej antypisowcy - to na Boga nie jestem w stanie pojąć.


              • dramatika Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 13:55
                aandzia43 napisała:

                > A skąd ci przyszło do głowy że antypisowcy tego nie rozumieją?

                Widzę to po komentarzach na ematce. Ematka kowidianka wchodzi jak w masło w pisowską retorykę, że za lockdowny i rozprzestrzenianie się wirusa odpowiedzialni są ludzie, którzy nie stosują się lub nie chcą się stosować do obostrzeń. Biedny PiS musi nam odbierać nasze prawa, bo jesteśmy niegrzeczni.
                Otóż nie. Za lockdowny odpowiedzialny jest bezpośrednio rząd, ponieważ to rzad odpowiada za stan służby zdrowia. Rząd może co najwyżej prosić uniżenie obywateli, aby stosowali się do zaleceń, bo ów rząd zyebał sprawę i od 6 lat nie zrobił NIC, aby szpitale nie padły z powodu okresowego wzrostu chorych. Oczywiście nie tylko ten rząd, ale wszystkie poprzednie także.
                • aandzia43 Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 14:23
                  Zestawy poglądów na ematce (w całości antypis) są najprzeróżniejsze, trafi się i taki. Bycie antypis i świadomość, że kluczową rolę w walce z pandemią odgrywa służba zdrowia i że wszystko dałoby się lepiej przeprowadzić gdyby służba zdrowia miała kasę i dobrą organizację nie oznacza, że nie zauważa się roli zachowań pojedynczych ludzi.
                  • dramatika Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 14:37
                    aandzia43 napisała:

                    > Bycie antypis i świadomość, że kluczową rolę w walce z pandemią odgrywa
                    > służba zdrowia i że wszystko dałoby się lepiej przeprowadzić gdyby służba zdro
                    > wia miała kasę i dobrą organizację nie oznacza, że nie zauważa się roli zachowa
                    > ń pojedynczych ludzi.

                    A ja mam obserwacje, że na antypisowskiej ematce przeważa pisowska retoryka polegająca na obciążaniu obywatela odpowiedzialnością za lockdowny. Bo jakby foliarz jeden z drugim prawidłowo nosił maskę i stosował dystans, to byłoby lepiej. A że mamy foliarskie społeczeństwo, to biedny PiS nie ma wyjścia.

                    Ja sobie zdaję sprawę, że od zmiany retoryki sytuacja się nie poprawi, przynajmniej nie jakoś znacząco. Byłoby jednak odrobinę normalniej, gdyby zamiast burdelu z nielegalnymi obostrzeniami i przerzucania odpowiedzialności na obywateli za zgon służby zdrowia, a więc aby zamiast tego rząd postawił sprawę uczciwie, czyli przyznał, że zyebał sprawę (wraz z poprzednimi rządami), w związku z czym prosi o wybaczenie i obiecuje poprawę, jednocześnie uniżenie prosząc o stosowanie się do dobrowolnych ograniczeń, póki np. nie ściągną z zagranicy więcej personelu medycznego. Przy tak postawionej sprawie ludzie chętniej godziliby się na ograniczenia, ale zamiast tego mamy warczących na siebie "foliarzy" i covidian oraz zadowolony rząd, który nie musi nic robić.
            • dziennikaktywnosci Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 14:36
              dramatika napisał(a):

              > zuzanna_a napisała:
              >
              > > Pieprza jak potluczone o wirusie w kolo macieju,
              > > nie rozumiejac ze problemem jest zapchana i uwalona sluzba zdrowia.
              >
              > Katastrofalny stan systemu opieki zdrowotnej to przyczyna bezpośrednia lockdown
              > u, ale przyczyną własciwą jest to, że od lat żaden rząd nie zrobił NIC lub praw
              > ie nic, aby ten system naprawić. Zamiast więc karnie poddawać się uwłaczającym
              > godności ograniczeniom, "bo szpitale padną" należy wymagać od rządu, aby w końc
              > u zabrał się za to, za co podatnicy mu płacą, czyli za konkretne działania zmie
              > rzające do zbudowania normalnego systemu opieki zdrowotnej. Póki co te nieroby
              > kłapią tylko dziobami przed kamerami albo łatają dziury przy pomocy bezprawnych
              > rozporządzeń, całość odpowiedzialności przerzucając na obywateli, którzy są ni
              > egrzeczni, bo nie chcą się godzić na odbieranie praw człowieka. Można pisowców
              > zrozumieć, że dalej wolą nic nie robić i walczyć z pandemią rękami obywateli, a
              > le jakim cudem nie rozumieją tego ludzie - i to najczęściej antypisowcy - to n
              > a Boga nie jestem w stanie pojąć.
              >
              > Ale co mają TERAZ w obecnej sytuacji zrobić?
              Jak już się wszystko w zasadzie posypało?

              Z pustego i Salomon nie naleje. Społeczeństwo nie myśli racjonalnie i globalnie, nie rozumie skutku i przyczyny. Tylko o końcu własnego nosa. "Rząd" też myśli o tylko o własnym interesie.

              Generalnie, to wszyscy są po jednych "piniondzach".

              Ja nie widzę szans na poprawę sytuacji.
              Teraz to jest tylko walka o przetrwanie.
      • zuzanna_a Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 13:16
        Inna to znaczy jaka? 50 tysiecy covidowych karetek? Szpitale covidowe? 10 tys nowych lekarzy bieglych z obslugi respiratorow? No prosze podaj pomysly? Czekamy na pomysl jak oswoic problem 500 zgonow dziennie na covid tak abys mogla wrocic na siłke i do restauracji. Czekam, bo rozumiem ze śmierc ludzi nie robi na tobie wrazenia czyli jako spoleczenstwo mamy po prostu przyzwyczaic sie, otworzyc wszystko i tak sie poprganizowac, zeby ludzi z covidem wywozic w jakies fajne miejsce, najlepiej z duzym cmentarzem obok.
          • nowaczek12345 Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 20:35
            Kształcimy dużo lekarzy, ale w zły sposób. Dużo z nich, gdy skończy studia, ucieka za granicę, bo tam są lepsze zarobki. Czyli kształcą się tu na państwowych bezpłatnych studiach (albo częściowo płatnych, ale ułamek kosztu zagranicznych studiów). A potem wyjeżdżają i cała kasa na naukę w błoto, a lekarzy za mało.
            Uważam, że wszystkie studia na publicznych uczelniach finansowanych z budżetu, powinny być na zasadzie kontraktów: my cię nauczymy za darmo, ale ty potem przez 10 lat będziesz odpracowywał ten sponsoring pracując w kraju. Potem robisz, co chcesz. Ale jeśli wyjedziesz, to musisz oddać koszt studiów plus kara za zajęcie miejsca potencjalnemu innemu studentowi, który by po studiach nie wyjechał.
            Taka ogólna idea, ale wtedy z pewnością nie mielibyśmy takiej migracji wykształconych za nasze pieniądze specjalistów, którzy pracują na PKB innych krajów i uzupełniają tamtejsze braki kadrowe.
        • triss_merigold6 Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 13:30
          Nie, zgony covidowe niespecjalnie robią na mnie wrażenie, a zdecydowanie bardziej niż na restauracji zależy mi na przywróceniu funkcjonowania szkół.
          Inna organizacja, czyli przede wszystkim sprawniejsza, z pełnym wykorzystaniem infrastruktury i sprzętu szpitalnego, powrotem do wszelkich badań przesiewowych, czynnych POZ i poradni specjalistycznych. Z innym systemem rejestracji pacjentów i chociażby sms-owym powiadamianiem o zbliżającym się terminie wizyty, oraz - jeśli ktoś rezygnuje - z powiadamianiem kolejnych pacjentów. Inna struktura zatrudnienia, możliwości robienia specjalizacji i rezydentur też by się przydała, bo na poziomie powiatowym nepotyzm wielopokoleniowy rulez.
    • morekac Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 12:56
      >Przyznam, że dotąd nie traktowałam zbyt poważnie takich opinii... że już nie będzie powrotu do rzeczywistości sprzed pandemii.

      Nawet w czasach przedszczepionkowych i znikomą opieką medyczną każda epidemia kiedyś odpuszczała. Czasem łagodniały objawy/ śmiertelność, czasem sama choroba znikała.
    • aandzia43 Re: Korona faktycznie zostanie na zawsze? Niemożl 27.03.21, 12:56
      Wszystko (prawie) zostaje. Fajnie by było gdyby covid nie zmutował w postać bardzo zjadliwą, zaraźliwą i więcej cięższych przechorowań i śmierci niosącą. Yersinię pestis i krętka bladego w postaciach nieco innych niż te z czasów ich największej świetności wykopuje się tu i ówdzie. Zanim wywołały ogromne epidemie (wysoka zaraźliwość i ciężkie przebiegi) wywoływały sobie takie pomniejsze. Podobnie było z wirusem polio, od dawna był i ludzi kąsał, ale dopiero w XX wieku walnął z całą mocą. Mam dużo pokory wobec sił Natury, zdaję sobie sprawę na co ją stać. Dlatego szczepię się w nadziei, że moje przeciwciała obronią mnie również ewentualnymi mutantami.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka