Dodaj do ulubionych

Nasz nowy pies

27.03.21, 21:10
Czyli Irenka, o której juz tu pisałam, w wątku o tym, ze jak się miało Psa Życia, to żaden go nie zastąpi.
No i nie zastępuje, jest kompletnie inna i często denerwująca. Najbardziej przez swoją nadaktywność (ostatnio biegała z husky, on padł, ona chciała się dalej bawić), wczesne wstawanie - nie da pospać dłużej jak do 6 rano, nieposłuszeństwo - no ale nad tym pracujemy i są juz pewne efekty. I okropnie mnie irytuje jej zwyczaj popiskiwania, gdy się jej nudzi - np. ja pracuje, a ona łazi w koło i piszczy. Iii, iii, iii, zajmij się mną, nudzi mi się.
Zamecza tez jedną z naszych starszych suk - druga się nie daje, zdecydowanie się odgryza, a biedną Mańcie o złotym sercu nieraz musze ratować przed tarmoszeniem i podgryzaniem.
Irena jest młodziutka i u nas dopiero 3m-ce, wiec pewnie jakoś to się z czasem ułoży.... ale biorąc kolejnego psa, liczyłam jednak na spokojniejszy egzemplarz 😐
Za to mój mąź jest w niej całkiem zakochany 😉
Mnie ciągle zdarza się popłakać za moją najdroższą, najukochańszą Melusią....
Obserwuj wątek
      • default Re: Nasz nowy pies 27.03.21, 21:26
        Ma wargi, oprawę oczu i nos w kolorze "nude", a oczy zielonkawe - wiec dosyć nietypowo smile Mąz nazywa ją "brzydalem", ale ile w tym czułości ! 😉
        Chciałabym mieć w pobliżu jakiegoś stałego towarzysza szalonych zabaw dla niej - narazie wyzywa się w jakichś przypadkowych kontaktach na spacerach. Plus latanie po ogrodzie, nie mogę się doczekać kiedy będzie całkiem ciepło, żeby mogło być cały dzień otwarte.
        • kotejka Re: Nasz nowy pies 27.03.21, 21:29
          default napisała:

          > Ma wargi, oprawę oczu i nos w kolorze "nude", a oczy zielonkawe - wiec dosyć ni
          > etypowo smile Mąz nazywa ją "brzydalem", ale ile w tym czułości ! 😉

          No pięknością nie jest wink
          Masz przyjaciel nazywa swoją labradorze królewna 🤣
          > Chciałabym mieć w pobliżu jakiegoś stałego towarzysza szalonych zabaw dla niej
          > - narazie wyzywa się w jakichś przypadkowych kontaktach na spacerach. Plus lata
          > nie po ogrodzie, nie mogę się doczekać kiedy będzie całkiem ciepło, żeby mogło
          > być cały dzień otwarte.
        • klementyna156 Re: Nasz nowy pies 27.03.21, 21:33
          Bardzo ładna, taki ma subtelny wyraz pyska smile Widać, że dziewczyna. I uszka, uszka ma urocze.
          No stały towarzysz zabaw, z podobnym temperamentem, dla młodego psa to skarb - nasz miał przez kilka miesięcy sunię w podobnym wieku, spotykali się na codzienne tarmoszenie na łące. To było pół godziny czystego szczęścia, wracały brudne, wylizane nawzajem i posypane piachem, ale bardzo szczęśliwe.
          Ale łąka już nie jest łąką, tylko placem budowy i się więcej nie widują sad Szkoda.
          My latem często jeździmy do parku, w którym wiele psów się pojawia - zawsze znajdziemy wtedy kogoś do zabawy.
      • default Re: Nasz nowy pies 27.03.21, 21:48
        Kundel. Ze schroniska wzięty. Jest niewątpliwie pomieszana z jakimś małym chartem, może z whippetem, ale biorąc pod uwagę jej temperament, mógł być i jakiś terier.
        • kotejka Re: Nasz nowy pies 27.03.21, 21:52
          Kurcze, jesteś anioł nie człowiek
          Piesek ze schroniska może mieć swoje upierdliwosci,
          Czytałam teraz z młodym " sposób na Elfa"
          Mam o niebo więcej zrozumienia dla psich charakterkow wink
        • umi Re: Nasz nowy pies 28.03.21, 15:47
          Mela byla innym typem psa. Jesli chcesz podobnego, to szukaj po wygladzie i wyrazie mordki. Nie bedzie taki sam, ale IQ bedzie mial podobne. Te "lisie" (o budowe chodzi, nie kolor siersci) kundeliki madrzejsze sa od innych, z moich obserwacji. Ale wszystkie kochane sa smile
          • default Re: Nasz nowy pies 31.03.21, 13:50
            Na razie nie szukam juz żadnego kolejnego psa 😊 choć faktycznie "liski" zawsze przyciągają wzrok...
            Ale z tą inteligencją to nie wiem - Mela nie była głupim psem, ale tez do psiej Mensy by się nie załapała 😉 miała po prostu to "coś", co nas połączyło.
            • majenkir Re: Nasz nowy pies 31.03.21, 15:25
              To "coś" to lata spędzone razem wink. Daj szansę Irence.. Ja z moja Zarà wyjątkowo długo sie docierałam. Dopiero przy nowym psie zauważyłam, ze wcale nie jest taka głupia i nieznośna, za jaka ja brałam wink.

              Psiak śliczny, gratuluje!
    • umi Re: Nasz nowy pies 27.03.21, 21:51
      Nie licz, ze zastapi. Mojej ukochanej kotki, ktora umarla lata temu nigdy juz nie zastapi zaden inny kot. Do tego stopnia, ze dlugo nie moglam patrzec na koty (mialy jej ruchy i gesty, widzialam ja w nich) a jak w koncu podleczylam traume, zostalam psiara. Wyjatkowe zwierzeta sa nie do zastapienia, tak samo jak wyjatkowi ludzie.
      Moze za to byc innym przyjacielem. I tez bedzie wazna. Ciesz sie tym czasem, niestetyy, q.va, predzej czy pozniej minie. Zycie nauczylo, ze relacji nie mozna zawalac - ani z ludzmi, ani ze zwierzetami. Zanim sie obejrzysz, koncza sie a Ty zyjesz dalej. Wykorzystaj czas z Irenka, poki go masz.
      • default Re: Nasz nowy pies 27.03.21, 22:06
        Nie odrzucam Irenki, ona ma tez swoje zalety i uroki...przypuszczam, ze z czasem ją pokocham. Dawno nie miałam szczeniaka, a ostatnio kiedy miałam - 13 lat temu - to były dwa naraz, wiec łatwiej.
        To trochę tak jak z małym dzieckiem - upierdliwe, męczące, ale i bardzo fajne tez 😊
        • umi Re: Nasz nowy pies 27.03.21, 22:41
          Wyrosnie i potem bedziesz tesknic wink Poza tym mlode psy sa dobre dla starszych, zwlaszcza takich juz posunietych w psich latach. Odmladzaja je swoja beztroska. Dla psiej pschiki to lepiej pobawic sie z takim maluchem. Tylko trzeba pilnowac zeby seniora nie przemeczyl.
          • default Re: Nasz nowy pies 27.03.21, 22:54
            Wychowałam juz w życiu parę psów od szczenięcia - a nawet od urodzenia - i nigdy nie teskniłam za tym szczeniecym okresem, przeciwnie, zawsze z utęsknieniem czekałam, kiedy wreszcie toto dorośnie i zmądrzeje...
          • thea19 Re: Nasz nowy pies 27.03.21, 23:43
            wątpliwe nadzieje. Psie staruszki zazwyczaj sa zmęczone nadaktywnością młodych i na nie warcza albo podgryzają. Mały chce się bawić a starszy chce poleżeć w spokoju.
            • umi Re: Nasz nowy pies 28.03.21, 15:45
              To zalezy od staruszka, moim zdaniem. Jesli jakis 17-letni i juz zmeczony, to pewnie tak. Ale wiele sie ozywia przy tych mlodszych psiakach i nie sa takie klapniete. Tylko trzeba pilnowac, zemy maluch starszegonie przemeczyl. Przynajmniej z moich obserwacji. Chociaz psy, jak ludzie, rozne sa i na pewno czesc nie bedzie miala sily sie bawic. A czesc tez nie lubi szczeniat. Ale jednak wiekszosc psow male lubi i dosc wyrozumiala wobec nich jest.
    • hipinka Re: Nasz nowy pies 27.03.21, 22:35
      Ech, rozumiem Cię w zupełności
      u nas juz za chwilę minie 4 lata, jak odszedł nasz ukochany pies, a my ciągle nie możemy o nim zapomnieć i tęsknimy
      mamy teraz psa z fundacji, ktoś go znalazł jak skatowany umierał w lesie sad
      kochamy go bardzo, ale chyba już żaden nam nie zastąpi poprzedniego
      • default Re: Nasz nowy pies 31.03.21, 13:28
        Irenka nas tresuje, ale sie nie dajemy i widać juz pewne efekty, robi sie bardziej karna, choć do posłuszeństwa wzorowego jeszcze duuuuuzo brakuje.
        Pies, który nas odwiedzał, dalej nas czasem odwiedza, ale rzadziej. Mieszka nadal u tych samych ludzi, ale juz go nie uwiązują, albo rzadko - ma większą swobode, lata po obejściu, czasem sam do lasu. Wyrósł i zmezniał, jest barczysty i nabity jak atleta smile
    • aandzia43 Re: Nasz nowy pies 31.03.21, 13:44
      Ano nie zastąpi. Ale są w sercu psiarza czy kociarza obszary nie całkiem objęte żałobą po psie-mojego-życia czy kocie-mojego-życia, obszary do zasiedlenia przez nowego zwierza. Dobre i to. Poza tym mąż ją uwielbia więc twój brak absolutnego zachwytu nad rudą panienką nie zaszkodzi jej wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka