Dodaj do ulubionych

Są tu zaszczepieńcy?

29.03.21, 12:29
... jak się czujecie ogolnozyciowo? Lepiej bez strachu o zakażenie? Możecie zrezygnować z maseczek, rękawiczek i dezynfekcji jako osoby niezarazalne a wiec nie zarazazajce innych?

a może ktos tu się zaszczepił ale jednak zachorował?
Obserwuj wątek
    • zuzanna_a Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 12:48
      czuje się bezpiecznie, pychicznie spokojnie - biorąc pod uwagę, ze wśród znajomych zaczynają umierać ludzie młodsi ode mnie
      opowiadałam wczoraj na forum - znajomego siostra cudem wyrwana śmierci na oiomie, covidu 30 latka. bedzie wybudzana za pare dni. nie wie jeszcze, ze pod respiratorem w krytycznym stanie jest jej mąż i temu mężowi nie dają raczej szans. i że straciła ciążę, jak ją brali na oddział covidowy była w 8 ms. stan nie nadawał się ani na cc ani tym bardziej na sn. a musi jeszcze to dziecko urodzić. kiedy czytam takie historie jest mi cholernie przykro, bo to są dramaty których szczepienie pomaga unikać. ja akurat jestem w zero, covid miałam. również pamiętam strach kiedy zaczęły się problemy oddechowe, duszność i pogorszenie w okresie kiedy miało się poprawiać. a byłam w drugiej fali chora, kiedy jeszcze nie umierało tyle młodych ludzi.

      rękawiczek nie nosze
      maskę oczywiście noszę, solidarnie jak wszyscy. w masce chodzę w sklepie 15 minut - nie jest to życiowy problem dla mnie.
      ręce dezynfekuje po wyjściu ze sklepu i mam nadzieje, ze wejdzie mi to w nawyk - nie ze względu na covid, tylko po prostu - jest tam pełno brudu i bakterii i uważam to za dobry nawyk aby myć ręce albo je zdezynfekować. np wczoraj widziałam faceta który dotykał wózka rękoma - ręce popękane, jakieś rany, brodawki, łuszczące się płaty skóry, całe żółtobrązowe paznokcie. covid czy nie covid - warto mieć na uwadze ze lepiej płynu uzyć. jak ma to zahamować zarażanie się również innymi chorobami - to jest to potrzebne.

      co do zachorowań - szczepienia działają, chronią przed ciężkim przebiegiem. zamiast patrzec na forum emama - spójrz na izrael, UK, kraje wychodzące z pandemii. Na setki milionów zaszczepionych ludzi - ta statystyka mówi sama za siebie.
      • bywalec.hoteli Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 12:54
        Dzięki że napisałaś swoje uczucia. A maseczkę poza sklepem, np. na dworze nosisz?

        No co to by były za szczepionki, które by nie działały? Według mnie firmy farmaceutyczne powinny ponosić odpowiedzialność za ich działanie lub niedziałanie lub efekty uboczne.
        • zuzanna_a Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 13:12
          Nie, noszę szal, maseczkę mam pod nosem. Po prostu na świeżym powietrzu jest to niepotrzebne i nieco niewygodne.
          Dodam, że jako że przeszłam covid miałam myśl, zeby wstrzymać szczepienie. Mimo dość mocnego przebiegu i niestety powikłań jakie mi zostały - przeciwciał miałam zero.
          Po szczepieniu - mam b dużo.
          Dlatego jestem zwolnennikiem szczepien, nie chorowania.

          Według mnie firmy farmaceutyczne powinny ponosić odpowiedzialność za ich działanie lub niedziałanie lub efekty uboczne.

          dlaczego?
          a czy jakikolwiek inny lek ma taką gwarancję?
          wiesz, ze po penicylinie mozesz dostać zapalenia krtani z obrzękiem i się udusić?
          wiesz, że tabletki antykoncepcyjne też mogą powodować zatory płuc?
          że ibuprom może być zabójczy dla wąskiej grupy ludzi, która ma tego pecha że może zareagować silną reakcją?
          wiesz, że podczas każdej operacji mozesz umrzeć? nawet głupiej typu wszczepienie implantu zęba?

          ktoś wymyślił coś, co może uratuje ci życie. co działa w 96% albo ba, jak AZ w 100% chroni przed cieżkim przebiegiem. chcesz covid., respirator? twój wybor. ktoś tu komuś robi łaskę i oczekuje odszkodowań? jedz na OIOM - zapytaj ludzi ile by dali, żeby teraz nie umierać. Im już nikt nie daje żadnej gwarancji.
          naprawdę nie rozumiem postawy, jakbyś komuś robił łaskę, że się zaszczepisz. to jest dla ludzi, jak każdy lek, operacja, obarczone marginalnym ryzykiem, jak każdy produkt. nikt ci nie da żadnej gwarancji ani odszkodowania, jak wolisz chorobę - inni chętni wezmą, nikt nie bedzie biegać za tobą jak za zbuntowanym chłopczykiem, który bedzie stawiał warunki.
            • zuzanna_a Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 13:50
              no przecież zrobili testy.
              i jest w badaniach klinicznych opisana skuteczność.
              zadowalająca dla odbiorcy czyli danego rządu.
              jak nie bedzie - kupi w innej firmie.

              czego ty jeszcze oczekujesz? bedzie jakaś afera to akcje spadną na łeb i bedzie po koncernie. głownie na tym poziomie ponosza odpowiedzialność. twoj wybór czy w to idziesz czy nie. ja miałam covid i po szczepionkę szłam z przysłowiowym pocałowaniem ręki. spokoj bezcenny. od miesiąca marzę by moja matka i teściowa doczekały bez zarażena się swojej kolejki.
        • morekac Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 17:07
          >No co to by były za szczepionki, które by nie działały? Według mnie firmy farmaceutyczne powinny ponosić odpowiedzialność za ich działanie lub niedziałanie lub efekty uboczne.

          Przecież działają, zakażeń w grupie zaszczepionej jest wielokrotnie mniej niż w grupie niezaszczepionej, co nie oznacza, że nie można tego załapać - zwłaszcza, że jest wielu chorych. Nie rezygnowałabym zatem ze środków ochrony osobistej. Czyli myła ręce i prała maseczki. I nosiła je wśród ludzi.
    • sarah_black38 Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 13:19
      Ja jestem po pierwszej dawce. Nie chorowałam przed szczepieniem. Nosze maskę w miejscach publicznych, myję i dezynfekuje ręce, zachowuję dystans. Nie chodzę do miejsc dużych skupisk ludzi - do sklepu, galerii, do kościoła, nie jeżdżę komunikacją miejską. Lekcje zdalne prowadzę co prawda ze szkoły, ale tam zachowujemy zasadę DDM. Brakuje mi życia towarzyskiego i wyjazdów sprzed pandemii, ale nie narzekam, bo wiem, że trzeba się dostosować do sytuacji.

      Po szczepieniu nie czuję się spokojna, ale też taki początkowy strach minął. Staram się zachowywać racjonalnie. Mieszkam blisko lasu i mam tysiące km wyjeżdżonych rowerem i setki, które przeszłam na kijkach. Ruch na świeżym powietrzy dobrze robi również na głowę.
    • luna980 Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 13:26
      2 mc po szczepieniu, jeszcze przed drugą dawką. Czuję się troszkę bezpieczniej. Znam osobe szczepioną ze mną która tydzień temu skończyła chorować na covid.
      Dalej uważam bo domownicy nie są szczepieni i onich się martwię
    • zelinda Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 13:41
      bywalec.hoteli napisał:

      > ... jak się czujecie ogolnozyciowo? Lepiej bez strachu o zakażenie? Możecie zre
      > zygnować z maseczek, rękawiczek i dezynfekcji jako osoby niezarazalne a wiec ni
      > e zarazazajce innych?
      >
      > a może ktos tu się zaszczepił ale jednak zachorował?

      Ty jesteś jednak jakiś głupi. Ale czego się spodziewać po trollu.
      Osoba zaszczepiona nadal może zarażać innych. Chronię rodzinę która nie jest zaszczepiona więc dalej przestrzegam zasad.
      Szczepionka nie chroni przed zakażeniem.
      • 71tosia Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 15:34
        'Szczepionka nie chroni przed zakażeniem' - moze jednak cos doczytaj na temat szczepionek zanim napiszesz nastepna bzdure? Chroni i to dosc skutecznie redukujac i mozliwosc zakzenia i ciezkiego przebiegu choroby.
        • mikawi Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 15:19
          mikawi napisała:

          > Jak każda szczepionka na każda inną chorobę zresztą. Żadna nowość

          Plus oczywiście zmniejsza ryzyko zachorowania, ale nie daje 100% pewności ze się nie zachoruje. Natomiast przebieg w razie zachorowania będzie łagodniejszy. Dotyczy to każdej szczepionki jak już wspomniałam.
    • przepio Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 15:25
      Jestem po jednej dawce szczepionki oraz po zachorowaniu (jesienią)
      Po zachorowaniu na pewno czułam się bezpieczniej przez 2-3 miesiące. Teraz liczę, że gdyby znowu mnie dopadło, to może nie umrę.
      Maseczkę noszę karnie, z rękawiczek zrezygnowałam w maju, ręce dezynfekuje gdy wchodzę do urzedow, przychodni czy sklepów itp.
    • 71tosia Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 15:31
      jestem po pierwszej szczepionce AZ i udalo mi sie nie zachorowac majac dwoje chorych w domu (jedno dosc ciezko). Ale staram sie byc ostrozna, szczepionka zmniejsza prawdopodobienstwo zachorowania ale nie do zera.
      • joana012 Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 15:49
        Jestem po chorobie i pierwszej dawce AZ. Nie wiem czy mam przeciwciała bo nie robiłam żadnych testów. Czuję się pewniej mimo wszystko i mam nadzieję nikomu nie sprzedać wirusa dlatego bardziej uważam w czasie tej kolejnej fali, np dezynfekuję ręce w miejscach publicznych. Pracuję głównie zdalnie, transportu publicznego nie używam a kościoły raczej omijam. Mam nadzieję że po krytycznym kwietniu będzie już lżej bo będzie więcej zaszczepionych ludzi
      • aqua48 Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 15:56
        Mój mąż i syn są po pierwszej dawce szczepienia. Noszą maseczki, dezynfekują i myją ręce, mogą przenosić covid a i sami nie uważają się za nieśmiertelnych. Szczepionka (nawet dwie jej dawki) nie chroni przez zachorowaniem ani przed zarażeniem innej osoby. Chroni osobę zaszczepioną przed ciężkim przebiegiem z powikłaniami.
        • 71tosia Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 16:08
          Wg producentow i AZ chroni przed zarazeniem w ok 70% a Pfizer nawet w 95% (po dwu dawkach). Poziom ochrony przed ciężkim przebiegiem COVID-19 wynosił praktycznie 100 proc dla obu szczepionek.
          Masz jakies inne dane, ze twierdzisz ze nie chroni przed zachorowaniem?
        • pani07 Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 16:13
          Po chorobie i pierwszej dawce AZ, w maju druga. Jak wyżej piszą: maseczka w przestrzeni publicznej, w sklepach, dezynfekcja. Bywam w sklepach, kościele, poruszam się czasami transportem publicznym.
          Mam nadzieję, że ruszy tempo zaszczepień i przyspieszy, gdy pominie się tych antyszczepionkowów. I oby jak najszybciej zeszli ze szczepieniem do coraz młodszych.
    • myelegans Re: Są tu zaszczepieńcy? 29.03.21, 17:17
      Generalnie stosuje sie do zalecen CDC - Center for Disease Control. jestem po obu dawkach pfizer, nosze maske tam gdzie jest to wymagane, nie pcham sie w skupiska ludzi, nie jadam w srodku w restauracjach, albo na zewnatrz albo na wynos, w lesie maski nie nosze, w miescie owszem. Mam w domu niezaszczepionego meza i syna i nie chce przywlec im zarazy. Szczepienie to odpornosc dla mnie, nie znaczy, ze nie moge byc nosicielem...


      Wiekszosc moich znajomych jest zaszczepionych, wiec spotykamy sie w zaszczepionym gronie teraz. Nie znam nikogo, kto zachorowal po 2 dawce... kolega zachorowal 2 dni po pierwszej dawce, zbieg okolicznosci

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka