Dodaj do ulubionych

A ja nie chce faceta i jak to ugryzc

01.04.21, 16:49
Czytam wątki o kobietach i ich pogoniach za mezczyznami, a ja mam inny problem.
Mam 39 lat, od 8 lat jestem sama i jest mi dobrze z tym.
Mam dziecko 10 letnie, od czasu rozstania z jego ojcem, nie mam partnera stałego.
Mnie ten stan rzeczy bardzo pasuje, ale mam wrażenie, że ludzie mają z tym problem.
Tzn. przez ten czas, jak i teraz spotykam sie z roznymi panami co jakis czas. To sa bardzo luzne znajomosci, czesto nawet nie skonsumowane w zaden sposob, a czasem tylko oparte na przyjemnosci i seksie.
Nie poznalam przez ten czas nikogo z kim chcialabym byc, nie zakochalam sie.
Zawsze bylam niezwiazkowa i mysle, ze gdyby nie to, ze zakochalam sie w ojcu dziecka i zaszla w ciaze, to moze nigdy nie bylabym w "prawdziwym związku".
I tak nie wyszło big_grin.
W każdym razie, pracuję, bardzo lubię swoją pracę, bardzo kocham swoje dziecię i psa. Mam róznych znajomych, sparowanych i singli.
Nikomu niczego nie zazdrosczę, żadnego faceta, miłości.
Mam też swoje pasje, które lubię rozwijać, to też się wiąże z okolicznościowymi wyjazdami np.
I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ludzie w okół.
Mam, ciotki, wujki, wiadomo, nieustanne pytania i okazjonalne lamenty. Dobrze, że "chcociaż dziecko mam" wink.
Znajomi w pracy lubią czasen dociśnąc, a czemu tak, a kiedy jakiegoś sobie znajdziesz. Że nie chcę, nie dociera, każdy ma swoją teorię pod to. Jeden kolega nawet często zjadliwie komentował moj status cywilny, na szczeście pożegnał się z firmą.
Znajomi i przyjaciele, to samo, Ci sparowani chcą, żebym ja też dostąpiła takiego szczęscia jak oni.
Koleżanki singielki, tutaj jest często trudno. W zasadzie wszystkie singielki jakie znam, są inne niż ja i mają mega parcie na facetów i w każdym kolejnym widzą "wreszcie tego".
Mam wrażenie, że irytuje ich moja postawa.
Tak jak powiedziałam, ponieważ mężczyzni z kórymi sie spotykam są "luzni", to nie wszystkim opowiadam o tych relacjach.
A mnie wystarczy czasem, jak mam wolny weekend, pojechać gdzieś z facetem, wyjsc gdzies. Albo zaszyć sie w domu z nim. Ale to tyle, nie chcę, żeby został na dłuzej.
Moje dziecko, zadnych "wujkow" nie poznawalo.
Nie wiem, moze mi sie zmieni kiedyś, ale na razie jest dobrze.
Tylko jak sobie poradzic z presja otoczenia?
Obserwuj wątek
    • jednoraz0w0 Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 01.04.21, 17:17
      nie wiem jak sobie poradzić z wujkami i ciociami (tzn zawsze możesz powiedzieć że szukasz kobiety swojego życia), jak w pracy starszy "rangą" kolega puszczał mi teksty odnośnie mojego stanu cywilnego to wyczekałam na okazję gdzie było wielu jego znajomych plus żona i zapytałam, czy on nie może jakoś dyskretniej próbować wybadać czy ma szansę się ze mną bzyknąć. Podziałało.
    • taniarada Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 01.04.21, 17:44
      Zmarnowane życie 39 latek.Problemy emocjonalne wymagające interwencji psychologa lub całej poradni .Serial z cyklu jak sobie nie radzę bez faceta i film co ludzie powiedzą..Co się tak krygujecie panienki.Na brzydkie pytanie odpowiadamy jestem lesbijką .I kopara do ziemi.To takie nowoczesne teraz .Polecam wam to nstrukcja obsługi faceta
      Katarzyna Miller Suzan Giżyńska ?Warto czytać niż się żalić.Pozdrawiam.
    • molik28 Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 01.04.21, 17:47
      Jesteś normalna. Masz prawo układać sobie życie po swojemu. Związek to kompromisy, a czasami jak się źle ulokuje uczucia to i kula u nogi. Znajomi, rodzina niech się zajmą sobą. Nie mają prawa układać ci życia. Tym najbardziej opornym powiedz w sekrecie, że jesteś aseksualna i terapeuta odradza ci wchodzenie teraz w związki.
      • 21mada Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 01.04.21, 17:54
        Musisz się pogodzić z tym, że życie poza schematem ''mąż, dzieci, dom'' zawsze będzie wzbudzało komentarze. Czy masz dwóch facetów, kilkunastu czy żadnego, to zawsze będzie dla niektórych powód do bólu tyłka. Bo oczywiście ktoś 'sobie tego nie wyobraża' i on 'by tak nie mógł' i na pewno skrycie zazdrościsz tej drugiej osobie i chcesz żyć tak samo jak ona.
        • cegehana Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 01.04.21, 18:10
          Ja myślę że życie w tym schemacie też będzie zawsze wzbudzało komentarze, bo ludzie lubią wiedzieć, kontrolować, oceniać. Autorka popełnia błąd że tłumaczy - po co nam była ta wiedza ile lat z kimś, ile dzieci, ilu wujków? A jest to już gotowy żer dla ciekawskich.
        • greenteafig Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 02.04.21, 06:44
          Słuszność naszych wyborów potwierdza powtarzanie tych wyborów przez innych ludzi. Zadziwiająco dużo pań wybierających (czy też "wybierających") model życia pt. mąż i dzieci potrzebuje tego potwierdzenia. Pań, bo panów zazwyczaj gucio obchodzi życie ich kumpli singli.
          • taniarada Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 02.04.21, 07:10
            greenteafig napisała:

            > Słuszność naszych wyborów potwierdza powtarzanie tych wyborów przez innych ludz
            > i. Zadziwiająco dużo pań wybierających (czy też "wybierających") model życia pt
            > . mąż i dzieci potrzebuje tego potwierdzenia. Pań, bo panów zazwyczaj gucio obc
            > hodzi życie ich kumpli singli.
            Mylisz się w tym temacie .Panowie są bardziej uczuciowi i związani z dziećmi niż teraz wojująca emancypacja kobiet. Co prawda to niektórzy Kobiety są teraz niezależne ,nie wystraszone i wiedzą czego chcą od życia.Tylko ten pierwszy ból .Gdy rodzi się dziecko i kobieta dojrzewa.I patrzy z niedowierzaniem ,że jej ukochane bóstwo zmieniło się w ciamajdę .Rozumiem raz ale czemu służy drugie dziecko w związku ,gdy już po pierwszym to się wszystko rozlazło .I trzeba szukać.A kobieta z dwojgiem dzieci w naszym pięknym kraju ma przekichane bez wsparcia najbliższej rodziny.
          • zona_glusia Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 02.04.21, 07:24
            >Zadziwiająco dużo pań wybierających (czy też "wybierających") model życia pt. mąż i dzieci potrzebuje tego >potwierdzenia. Pań, bo panów zazwyczaj gucio obchodzi życie ich kumpli singli.
            Kumpli singli zgoda. Ale już singielek w ich otoczeniu nie. W tym wątku nawet masz podane przykłady, że osobami wtrącającymi się w życie kobiet i to w sposób często chamski byli faceci.
            • greenteafig Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 02.04.21, 07:58
              Masz trochę racji, natomiast mam wrażenie, że to przede wszystkim panowie o tradycyjnym podejściu do tematu rodziny, partnerstwa, ról społecznych. Lub tacy, którzy chętnie zakręciliby na boku z wolną koleżanką. I tak sobie rekompensują niezrealizowane fantazje.
      • leanne_paul_piper Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 01.04.21, 19:41
        21mada napisała:

        > Na ematce to samo. Singielkom zawsze piszą - nie martw się, jeszcze spotaksz ko
        > goś na stałe i UŁOŻYSZ SOBIE ŻYCIE. Zawsze to samo.

        Zawsze mnie bawiło to UŁOŻONE ŻYCIE
        Pamiętam, że kiedy między mna a obecnym kolega małżonkiem zaczynało się robić poważnie i kiedy już miałam przedstawiać go mojej mamie, miałam chwilę zawahania, bo przecież ja już miałam ułożone całe życie i teraz naprawdę chcę je sobie rozp.ierdolić?wink
      • effka454 Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 02.04.21, 11:50
        21mada napisała:

        > Na ematce to samo. Singielkom zawsze piszą - nie martw się, jeszcze spotaksz ko
        > goś na stałe i UŁOŻYSZ SOBIE ŻYCIE. Zawsze to samo.

        Tak z ciekawości spytam - przeczytałaś chociaż jedną odpowiedź powyżej, czy na wszelki wypadek, żeby nie zaburzać swojego postrzegania świata nawet nie próbowałaś?
    • abecadlowa1 Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 01.04.21, 19:11
      Ludzie uwielbiają komentować i oceniać życie innych. My tu na ematce też ciągle to robimy.
      Najwdzięczniejszym tematem są wszelkie odstępstwa i inności. Więc ludzie, którzy decydują się żyć w nieschematyczny sposób muszą się liczyć z tym, że będą na językach.

      Niepotrzebnie się tłumaczysz i próbujesz szukać wymówek. To tak jakbyś przyznawała rację Twiom doradzaczom i komentatorom.

      Twoje życie jest Twoje. Noś się z dumą i pewnością siebie, to nie będziesz czuła potrzeby tłumaczenia się.

      A jeżeli już bardzo szukasz powodów, którymi mogłabyś usprawiedliwiać swój wybór to niech będą prawdziwe, bo nikt Ci nie uwierzy w jakieś dyrdymały.
      Ewa Minge powiedziała kiedyś dawno temu, że nie zwiąże się z nikim na stałe dopóki jej dzieci nie będą samodzielne. Jak dla mnie, brzmi to autentycznie i przekonująco.

    • demono2004 Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 01.04.21, 19:30
      To twoje zycie i tobie ma byc dobrze. Oni zazdroszczą, dlatego kłuję ich w oczy twoje szczescie. Gdybym był na twoim miejscu , mezczyzna wcale nie byłby mi potrzebny do szczescia.
      Nie musisz nikomu tumaczyc sie ze swoich wyborów. Kazdy niech zajmie się swoim zyciem.
      • abecadlowa1 Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 01.04.21, 20:23
        leosia-wspaniala napisał(a):

        > To nie jest presja, ludzie mają to w dudzie. To takie gadanie, żeby gadać.

        Nie, to gadanie ma pewną ważną funkcję.
        To jest taka narracja słusznościowa.
        Ludzie, którzy całe życie bezrefleksyjnie kierują się zewnetrznymi regułami i normami odczuwają niepokój, gdy ktoś tych norm nie przestrzega. Czują się zagrożeni tym, że ktoś swoim postępowaniem miałby zakwestionować ich jedyny słuszny model życia. Z wiązku z tym próbują narzucić narrację, która odzwierciedla ich wizję prawidłowego życia. Stąd komentarze: "kiedy wyjdziesz za mąż?" albo "życzę Ci żebyś w końcu ułożyła sobie życie". Bo na tym końcu jest jeden cel: sprostać oczekiwaniom społecznym. Ludzie, którzy nie znają samych siebie, nie rozumieją swoich potrzeb, są niepewni siebie i potrzebują zewnętrznych reguł, które jednoznacznie wskażą jak należy żyć. Oczekują, że wszyscy ludzie będą dążyli do tego samego i wyznawali te same wartości. Nie akceptują różnorodności i odmiennności.
        Żyjąc inaczej jesteś zagrożeniem, bo kwestionujesz normy, które tworzą ich bezpieczeństwo (stałość, pewność i jednolitość). A oni nie mogą dopuścić do siebie wątpliwości, więc próbują Cię przegadać, nazywając różne zjawiska swoimi kategoriami: "samotna matka", "układanie sobie życia" itp. Próbują przejąć narrację opisującą świat i obowiązujące w nim prawidłowości w tym "uniwersalny" schemat życia ludzkiego: ślub, kredyt, dziecko.
    • trampki-w-kwiatki Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 01.04.21, 20:29
      Olej ich i rób swoje.
      Gdy wyszły na jaw zdrady mojego męża mówili zostaw go. Gdy go zostawiłam, mówili - trzeba było jeszcze dać mu szansę. Gdy zamieszkałam sama, mówili - znajdziesz kogoś zobaczysz. Gdy znalazłam, mówili - za szybko, nie taki, za młody, za stary, za biedny, źle że nie ma dzieci. I że po co mi w ogóle facet. Teraz mówią, że powinnam mieć drugie dziecko, że będę żałować.
      Ludzie ciągle mają jakieś ale. Olać ich. Żyć dalej.
    • lumeria Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 01.04.21, 22:17
      > a czemu tak, a kiedy jakiegoś sobie znajdziesz.

      - Nie wiem, jest jak jest...

      - A bo to tamto i siamto

      - Ok, pomyśle o tym

      - Bo ty powinnaś to i owo...

      - No może.


      Mam takie ciocie, które przy każdej rozmowie pytają "A kawalera jakiegoś to ty masz? " big_grin

      Czy miałam czy nie miałam to nigdy z nimi o moich związkach (lub ich braku) nie dyskutowałam, to nie jest ich biznes.

    • cruella_demon Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 01.04.21, 22:22
      Doskonale cię rozumiem. Dzieci mam, jestem niezależna finansowo, dobrze mi z tym. Gdybym z jakiegoś powodu została sama, nie chciałabym nikogo w domu na stałe. Jakiś dochodzacy ru##acz for fan.
      Z tym że, nikt z mojego otoczenia nie odważyłby się chociaż drobnej insynuacji zrobić, bo znana jestem z asertywności 😂
      Nie daj się, żyj jak lubisz.
    • bialeem Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 02.04.21, 02:09
      Zmienić otoczenie? Namiastkę tego miałam przy eksie i teściach, bo moja rodzina, to samodzielne babsztyle, które jak jeden mąż żałowały, że wychodziły za mąż. Może nie wszystkie, ale zdecydowana większość. Wnuki były przebąkiwane półgębkiem i bardzo nieśmiało. Na portki w domu absolutnie nikt nie naciskał. Babcia ostrzegała wręcz żeby za mąż nigdy.
      Współczuję presji, ale dokonałaś najistotniejszego, czyli przekazania genów. Więcej ludzi czepia się braku dzieci niż braku męża.
      • taniarada Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 02.04.21, 05:42
        al_sahra napisał(a):

        > Znowu wątek na chwytliwy temat, autorstwa świeżego nicka, który rzuca pytanie,
        > po czym nie bierze udziału w dyskusji smile. Sporo tego ostatnio.
        Tu nowych nicków jest od groma .Praktycznie to tylko mój się ostał z lat komuny .Lol.Serial typu jak młoda wiekowo kobieta z dwojgiem lub jednym dzieckiem szuka ciągle prawdy życiowej ,które gdzieś wyleciało. Wyszukiwarka po prawej stronie to łatwo sprawdzić kogoś .Zakładamy wątek ,a ofiary same wpadną w sieci.Dobrych rad jest mnóstwo.Ale tej która daje szczęście nie ma niestety ,
      • luna980 Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 02.04.21, 14:34
        al_sahra napisał(a):

        > Znowu wątek na chwytliwy temat, autorstwa świeżego nicka, który rzuca pytanie,
        > po czym nie bierze udziału w dyskusji smile. Sporo tego ostatnio.
        Jak stare nicki nudzą, to lepszy troll z ciekawym tematem.
        Jak temat w miarę ciekawy, to mam gdzies czy historia prawdziwa czy wymyślona przez nowego nicka. Jakie to ma znaczenie? I tak większości ludzi , stojących za nickami stałymi nie znasz, nie wiesz czy nie trollują od lat.
    • luna980 Re: A ja nie chce faceta i jak to ugryzc 02.04.21, 14:30
      Ja bym odpowiadała że lubię często zmieniać partnerów seksualnych a to się nie sprawdza w związkach stałych wink
      A na serio, to ludzie są okropni. Chodzi mi o wtrącanie się. Jest Ci dobrze - im to nie pasuje. Ale przeciez gdyby nie było Ci dobrze, gdybyś tęskniła za związkiem a nie mogła znaleźć, to po takich tekstach byłoby Ci przykro.
      Dlatego o związkach i nieobecnych ciążach się nie gada smile

      Mam przyjaciółkę od dziecka, która nigdy nie miała faceta, zero związku, może ze 2 randki w życiu. Znamy się jak łyse konie a jednak nigdy nie pozwoliam sobie na drążenie tematu. Dlatego, że ona dawno temu postawiła granicę i nikt z bliskich tej granicy nie przekracza, po prostu szanujemy to. Moim zdaniem jest homoseksualna, jednak tradycyjne wychowanie (bardzo) i wiara, nie pozwalają jej na otwarcie się. Jej prawo a reszcie nic do tego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka