Dodaj do ulubionych

Szczepienie tych, ktorzy przeszli bezobjawowo i ..

02.04.21, 22:51
... o tym nie wiedza.

Znakomita wiekszosc przechodzi Covid bezobjawowo. Podobno. Albo z tak slabymi objawami, ze nikt ich nie badal.
W zwiazku z tym i ja moglam przejsc - bo niby dlaczego nie. Zalozmy, ze wlasnie mam bezobjawowego Covida. A jurtro, albo za tydzien, albo za miesiac zaplanowane szczepienie. Czy to nie zrodzi jakichs problemow? Zna sie ktos na tym?
Obserwuj wątek
    • manala Re: Szczepienie tych, ktorzy przeszli bezobjawowo 02.04.21, 23:00
      Zostałam zaszczepiona AZ przy rozwijającej się prawdopodobnie infekcji. 5 dni po szczepieniu straciłam węch i smak. Wcześniej miałam silne bóle mięśni, zmęczenie i stan podgorączkowy (to nie wiem czy po szczepieniu czy covidowe). Przeszłam wszystko dość łagodnie.
      • sasanka4321 Re: Szczepienie tych, ktorzy przeszli bezobjawowo 02.04.21, 23:57
        no_easy_way_out napisał:

        > Ta “znakomita wiekszosc “ to mniej niz polowa, ja czytalem ze okolo 1/3.
        > A 1/3 to mniejszosc. Nie podobno,lecz obiektywnie. Duza mniejszosc, lecz mniejs
        > zosc.

        Ty czytales o 1/3, ja czytalam o 80% przechodzacych covida albo zupelnie bezobjawowo albo z bardzo niewielkimi objawami. A 80% to wiekszosc. Nie podobno, lecz obiektywnie. Narazie wiemy tylko, ze oboje potrafimy czytac.
        • no_easy_way_out Re: Szczepienie tych, ktorzy przeszli bezobjawowo 03.04.21, 00:08
          No, tu rozstrzal jest cholernie duzy. 80% to gorna granica szacunkow.
          Ja podalem 1/3, ale widzialem tez jakies sugestie ze to raptem 20%.
          www.doz.pl/czytelnia/a15453-Bezobjawowy_przebieg_Covid-19_wcale_nie_tak_powszechny

          Mysle, ze przy takim wachlarzu, ciezko mowic o “znakomitej wiekszosci “.
          Ale na pewno mozna przyjac, ze to spora grupa ludzi.
          • bistian Re: Szczepienie tych, ktorzy przeszli bezobjawowo 03.04.21, 09:52
            no_easy_way_out napisał:

            > Mysle, ze przy takim wachlarzu, ciezko mowic o “znakomitej wiekszosci “.
            > Ale na pewno mozna przyjac, ze to spora grupa ludzi.

            Obserwuję jedną większą grupę w swojej pracy. Tak by było, że zdecydowana większość przeszła bezobjawowo. Raczej nie 80%, ale 70% już tak. Ja wiem, to nie jest grupa statystycznie wybrana, ale jest pełen zakres wieku 20-65, tyle, że jednak jest więcej młodych, niż starych, to fakt, ale ze środka jest tak samo duża grupa, jak młodych
    • fibi00 Re: Szczepienie tych, ktorzy przeszli bezobjawowo 03.04.21, 09:02
      Akurat wczoraj moja mama mi mówiła że kolega mojego taty (po 60tce) został zaszczepiony astrą, następnego dnia dostał 40stopniowej gorączki a trzy dni później wylądował w szpitalu pod respiratorem. Czy to efekt poszczepienny czy po prostu został zaszczepiony w czasie rozwijającej się infekcji jeszcze nie wiemy...
    • molik28 Re: Szczepienie tych, ktorzy przeszli bezobjawowo 03.04.21, 09:21
      Nie znam się, ale też mam pewne obawy jak ty, dlatego wczoraj zapisałam się na teleporadę (mam prywatny pakiet medyczny, więc nie wiem jak podszedłby do tego lekarz nfz, to znaczy raczej wiem niestety). Dostałam skierowanie na morfologię, biochemię, hormony tarczycy, układ krzepnięcia, mocz ogólny (część tak przy okazji, bo jak już robię badania to niech będzie). Kilka dni przed szczepieniem mam zbadać przeciwciała z krwi w przychodni. Nie wierzę w te kwalifikacje lekarskie przed samym szczepieniem. Tam to taśma. Chcę być spokojna, że szczepię się zdrowa, a przynajmniej, że ma to ręce i nogi.
        • molik28 Re: Szczepienie tych, ktorzy przeszli bezobjawowo 03.04.21, 13:42
          Ostatnie szczepienie miałam naprawdę dawno temu na żółtaczkę i tak, też zanim je zaczęłam robiłam badania. Antybiotyku nie porównywałabym do szczepionki. Zresztą każdy może robić jak chce. Mam w rodzinie poważne choroby i jeżeli ma mnie to uspokoić psychicznie to dla mnie i tak dużo. Do tego dawno nie robiłam badań więc nie zaszkodzi. Po prostu szczepienie przy okazji zmobilizowało mnie. Na pewno do tego wszystkiego warto dołożyć jakąś tam jeszcze większą ostrożność w kontaktach, chociaż wiadomo, że nie da się wyeliminować całkowicie ryzyka zakażenia przed samym szczepieniem. W zasadzie to nawet idąć na szczepienie można akurat zaczynać chorobę taką czy inną. Ja postanowiłam zrobić badania ale nie piszę, że tak trzeba i to konieczność. Szczepienia covidowe to świeża sprawa. Mam obawy, ale przed vovidem jeszcze większe.
      • rb_111222333 Re: Szczepienie tych, ktorzy przeszli bezobjawowo 03.04.21, 10:08
        A co Ci po wyniku przeciwciał tuż przed szczepieniem? To już chyba lepiej zrobić. Lekarz w trakcie kwalifikacji nie ma nadludzkich zdolności, nie wyłapie bezobjawowego covida. Moim zdaniem najlepiej, z 10 dni przed badaniem bardzo uważać żeby nie zachorować, zrezygnować ze zbędnych kontaktów i nosić maski ffp2 jeśli się wchodzi w tłum. W trakcie szczepienia trzeba być zdrowym, nawet głupie przeziębienie może zdyskwalifikować, a ponieważ na kolejny termin szczepienia może trzeba będzie długo czekać, to warto zadbać o to, żeby nie chorować wtedy
    • b.bujak Re: Szczepienie tych, ktorzy przeszli bezobjawowo 03.04.21, 12:16
      sasanka4321 napisała:

      > ... o tym nie wiedza.
      >
      > Znakomita wiekszosc przechodzi Covid bezobjawowo. Podobno. Albo z tak slabymi o
      > bjawami, ze nikt ich nie badal.

      dlatego wiele osób dostaje szczepionke na różnych etapach bezobjawowej infekcji - jaki to ma efekt to nikt tego raczej nie analizuje czy to, co się dzieje to efekt szczepienia czy ewentualnej uaktywnionej infekcji covid a może i inny wirus

      > W zwiazku z tym i ja moglam przejsc - bo niby dlaczego nie. Zalozmy, ze wlasnie
      > mam bezobjawowego Covida. A jurtro, albo za tydzien, albo za miesiac zaplanowa
      > ne szczepienie. Czy to nie zrodzi jakichs problemow? Zna sie ktos na tym?

      co by nie mówić o super zbadanych szczepionkach to faza eksperymentu jeszcze trwa - ciągle wiele aspektów jest niewyjaśnionych i pojawiają się nowe wątpliwości

      moja koleżanka (lekarka) dostała szczepionke w pierwszych dniach covida (objawy miała łagodne i nie skojarzyła) - twierdzi, że to nic takiego, bo szczepienie w pierwszych dniach infekcji stosuje się terapeutycznie, np w przypadku ospy...
    • zuzanna_a Re: Szczepienie tych, ktorzy przeszli bezobjawowo 03.04.21, 14:26
      Nic sie nie stanie.
      Jak moje dziecko prawdopodobnie zarazilo sie ospą to lekarz kazal w te pędy zrobic szczepienie. Polecilam to paru matkom i zaszczepilysmy 4 przedszkolakow, ktore w tym dniu mialy juz stycznosc z wirusem ktory jednak potrzebuje sporo czasu zeby sie namnozyc a tu dzieciaki szybko dostaly szczepionke wiec uklad immunologiczny juz dostal sygnal do dzialania . W 16 osobowej grupie ospa rozwinela sie u wszystkich dzieci poza nasza zaszczepiona 4 i dwojki ktora juz chorowala kiedys. Warunek byl by przyjac szczepienie do 72h od stycznosci z wirusem, a moj z tym najbardziej zainfekowanym kolegą bawili sie caly dzien.
      Jesli chodzi o covid - szczepienie mialam 4 tyg od dodatniego testu a tydzien po zakonczeniu objawow bo kaszel mialam ciagle.
      Szczepiona wiec bylam wlasciwie w trakcie trwania choroby, co wiecej po miesiacu od plusa nie mialam nawet przeciwcial wczesniej fazy stad moja decyzja zeby sie szczepic.
      Jesli jestes chora masz w sobie duzo namnazajacego sie wirusa, to Dodatkowa minimalna jego dawka/ a to tylko fragment bialka - a u ciebie juz szaleje infekcja - nie zrobi wielkiego wrazenia na organizmie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka