Dodaj do ulubionych

szczepienia dla 40 latkow - jak to w koncu jest

06.04.21, 08:06
W ramach zamieszania na poczatku kwietnia udalo mi sie dostac termin na kwiecien, ktory mi pozniej anulowano i zaklepalam sobie Pfizera w drugiej polowie maja. W miedzyczasie kolezanka wspomniala, ze miala podobna sytuacje, ale zadzwonila jeszcze na infolinie jednej z prywatnych sieci medycznych i udalo sie to przyspieszyc i znalezc termin takze na Pfizera na poczatku maja. Sprobowalam przed chwila, trafilam na konsultanta, ktory powolujac sie na slowa Dworczyka twierdzil, ze nie ma opcji wyboru szczepionki i nie powie mi, jakie preparaty beda w danym dniu dostepne, ale zaproponowal termin na ... 10 kwietnia.

I wtedy kompletnie zglupialam, bo ma 40 lat i wydawalo mi sie, ze w wyniku primaaprillisowego zamieszania ostatecznie ustalono, ze osoby w wieku 40-50 lat moga byc umawiane dopiero na maj? Zastanawiam sie, czy dopiero jak tam pojde 10 kwietnia, ktos sie polapie w wytycznych i ostatecznie mnie nie zaszczepia, a termin majowy zaklepany przez IKP jak rozumiem przepada w momencie, kiedy umowie sie bezposrednio w pkcie szczepien na inny termin??

Czy ktos mial taki przypadek?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka