Dodaj do ulubionych

Prośba o wsparcie aby zwolnić przedszkolankę

07.04.21, 14:23
Mniej więcej coś takiego przyszło mi na whattsup. Co więcej, nie chodzi tu o przedszkolankę mojego syna tylko innej sekcji. Sprawa mniej więcej wygląda tak: od jakiegoś czasu rodzice dzieci zauważyli, że przedszkolanka ta zachowuje się nieco dziwnie: często można było zauważyć, że jest tak jakby z "wyłączona", z zawieszonym wzrokiem, nie reagowała na pytania. W jej sekcji dzieci były zawsze niezdyscyplinowane, ale co gorsza, wchodziły np. na stoły, krzesła, stwarzając zagrożenie, a ona kompletnie nie reagowała. Nie reagowała też na ich pytanie, że chcą np. pić albo iść do łazienki, albo reagowała dopiero po wielokrotnej prośbie, Po powrocie do domu wiele dzieci miało często np. ślady kupy w pupie czy też odparzenia. Generalnie to wszystko wyglądało trochę tak, że dzieci w przedszkolu sobie, a ona sobie. Po przedszkolu i miasteczku krążyły plotki o rzekomo jakiś jej problemach osobistych, ale ona sama oficjalnie nigdy nic nie powiedziała. W tym roku dostała jakby asystenta do pomocy, ale nie na cały etat, tylko kilka godzin w tygodniu, więc niewiele to zmieniło. Natomiast w rodzicach zaczęła rosnąć złość, bo odbierane dzieci często były zaniedbane, a w sali ich sekcji panował chaos. I tym sposobem został napisany list do Dyrekcji Instytutu z groźbą, że w razie nieusunięcia przedszkolanki wystosują pozew do sądu. Ten list został teraz rozesłany również do rodziców drugiej sekcji z prośbą o wsparcie i podpisanie. Tylko jak ja mam podpisać ten list, skoro ja o tej sprawie dowiaduje się teraz i wiem tyle, co napisano w liście?
Co wy o tym sądzicie, podpisałybyście bez wahania czy jednak miałybyście wątpliwości?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka