Dodaj do ulubionych

dziękujecie?

08.04.21, 13:04

Pod informacją o śmierci reżyserki Marii Skąpskiej ktoś napisał: Nie lubię tych podziękować po śmierci. Dziękować trzeba za życia.


W pełni się zgadzam. Myślę też, że poza odruchowym "dziękuję", rzadko to robimy. A mało co równie wzmacnia, pomaga pokonywać trudności, radzić sobie w życiu. Tego, komu się dziękuję, i tego, kto doświadcza uczucia wdzięcznosci wcale nie mniej.

Wreszcie: dziękować też trzeba umieć.
Obserwuj wątek
    • pani07 Re: dziękujecie? 08.04.21, 13:09
      Wcześnie straciłam rodziców, nie żyją już naprawdę wieeele lat- nauczyło mnie to właśnie tego: jak mogę to staram się ludziom za to, co robią (nie tylko dla mnie) dziękować. Ta ulotność życia jest niesamowita, jeszcze bardziej to tak odbieram, gdy przystawiam do tego 96 lat życia mojej śp. Babci- jednej z najlepszych osób, jakie w życiu spotkałam: dobra, spokojna, głęboko wierząca osoba, pełna takiej mądrości życiowej. Szkoda, że nie potrafię taka być jak ona.
    • pani_tau Re: dziękujecie? 08.04.21, 13:29
      Mam skojarzenia w odwrotną stronę: w stan zdegustowania wprawiają mnie peany nad zmarłym, który za życia był, że ujmę to najdelikatniej jak się da, bardzo niemiłą osobą.
      Wystarczy, że umrze i oto cudownie przeistacza się w anioła, który rzeszę ludzi pozostawił w nieutulonym żalu.
      Wiem, że to ma swoje korzenie w lęku przed duchami, które mogłyby okazać się równie przyjazne jak ich ziemskie wcielenia, ale i tak mnie odrzuca.
      • pani07 Re: dziękujecie? 08.04.21, 13:33
        pani_tau napisał(a):

        > Mam skojarzenia w odwrotną stronę: w stan zdegustowania wprawiają mnie peany na
        > d zmarłym, który za życia był, że ujmę to najdelikatniej jak się da, bardzo nie
        > miłą osobą.
        > Wystarczy, że umrze i oto cudownie przeistacza się w anioła, który rzeszę ludzi
        > pozostawił w nieutulonym żalu.

        > Wiem, że to ma swoje korzenie w lęku przed duchami, które mogłyby okazać się ró
        > wnie przyjazne jak ich ziemskie wcielenia, ale i tak mnie odrzuca.

        Bo wtedy to jednak lepiej milczeć niż udawać "wdzięczność".
        • pani_tau Re: dziękujecie? 08.04.21, 13:52
          Jest taka anegdota o jakimś amerykańskim potentacie, który był tak wyjątkowo... niemiłą osobą, że na jego pogrzebie nikt nie zgłosił się aby powiedzieć kilka dobrych słów.
          Z lekka zaskoczony pastor prosi :
          - Myślę , że o każdym coś dobrego można powiedzieć. Czy ktoś z państwa jednak by zechciał...
          Po chwili ciszy z sali rozlega się ponury głos:
          - Jego brat był jeszcze gorszy.
      • nangaparbat3 Re: dziękujecie? 08.04.21, 17:51
        Czy ja wiem czy chodzi o lęk przed duchami? Ostatecznie kazdy robi w życiu także i dobre rzeczy, nic złego, że w chwili kiedy odchodzi akurat te się wspomina. A czasem w ogóle dopiero po latach mozna się przebić przez powierzchowną tkankę irytacji i złości i zobaczyć, jak wiele komuś zawdzieczamy - chociaż on sam robił wiele, żeby nam to przesłonić codzienną upierdliwością, na przykład. Mam tak z moją babcią - nie znosiłam jej za życia, teraz widzę, jak bardzo z niej wyrosłam, jak wiele mi dała, wreszcie jaką wspaniałą, mądrą osobą była (obcy to widzieli już za jej życia, na przykład przychodzili się radzić w ważnych życiowych sprawach, dla mnie kada jej rada była obrazą i atakiem).
        Ludzie są bardzo złożeni, niejednoznaczni, nawet najgorsi mają swoje wielkie chwile - pogrzeb to bardzo dpowiednie miejsce, zeby wspominać to, co dobre. Za to na stypach (zwanych obecnie konsolacjami) często opowiada się już o śmiesznostkach, dziwactwach, drobnych grzeszkach. A o naprawdę trudnych sprawach dużo później. Nie widzę strachu przed duchami w tej kolejności, raczej zwykłe współczucie, refleksję nad odchodzeniem i zyciem w ogóle.
    • chococaffe Re: dziękujecie? 08.04.21, 13:51
      Staram się. Dla mnie naprawdę ważnym tekstem jest "spieszmy się kochać ludzi.."

      Czy zawsze to robię? Na pewno nie - zaniedbanie/nieuwaga/brak możliwości
      • pani07 Re: dziękujecie? 08.04.21, 15:37
        Lubię Bułhakowa:
        "Tak, człowiek jest śmiertelny, ale to jeszcze pół biedy. Najgorsze, że to, iż jest śmiertelny, okazuje się niespodziewanie, w tym właśnie sęk!".
    • z_lasu Re: dziękujecie? 08.04.21, 15:50
      Tak. Nie tylko "na bieżąco", ale potrafię wrócić do tematu wydawałoby się zamkniętego, tylko po to, żeby podziękować. I również podziwiam/chwalę.
    • simply_z Re: dziękujecie? 08.04.21, 17:35
      zawsze zastanawiaja mnie istne noty hagiograficzne drukowane czasem w wyborczej albo w dzienniku, rowniez moja lokalna gazeta jest pelna takich pomnikow z brazu..sama nie wiem. Mnie to troche zenuje
      • nangaparbat3 Re: dziękujecie? 08.04.21, 17:56
        Raz jeden czułam się zażenowana, chowano osobę, którą zawodowo bardzo dobrze znałam, wiedziałąm, jak potrafiła postępować, co zrobić zależnym od niej, słabym ludziom - ale miałam jasność co do tego. Jeśli tylko słyszę lub czytam, nie wiedząc nic złego o kimś, nie przeszkadza mi "hagiografia".
    • doubledoublejoyandtrouble Re: dziękujecie? 08.04.21, 17:53
      Dziękuję za życia. Podziękowania po śmierci traktuję jak wygłoszone w celu pocieszenia bliskich zmarłej osoby. Było mi lżej, jak po śmierci ważnej dla mnie osoby czytałam, co dobrego zrobiła dla innych, jak na nich wpłynęła, w ten sposób te podziękowania były dobre i ważne.
    • hexella Re: dziękujecie? 08.04.21, 18:00
      Też tak uważam i staram się praktykować, doceniając za życia.
      Niedawno zmarł Krzysztof Krawczyk i nagle się okazało, że w moim pokoleniu 40 latków wszyscy go cenili i podziwiali, nadając mu rangę ikony. Nie powiem, było to dla mnie duże zaskoczenie.
    • mia_mia Re: dziękujecie? 08.04.21, 18:46
      Nie lubię otrzymywać nic poza zwykłym dziękuję, w ewentualnie butelką winą czy kwiatkiem, zaproszeniem na kolację w specjalnych sytuacjach. Nie wiem jakby miały wyglądać te podziękowania za życia, jakaś płomienna przemowa czy co?
    • ga-ti Re: dziękujecie? 08.04.21, 18:58
      Zdarzyło mi sie podziękować obcym ludziom i sama jestem zadziwiona swoim podziękowaniom smile

      1. Idzie młody człowiek wyglądem niezachęcający do bliższego kontaktu, prowadzi psa na smyczy. Ten pies staje i się załatwia na poboczu "mojej" ulicy. Facet wyjmuje z kieszeni torebeczkę i sprząta po psie. Podeszłam do niego, pochwaliłam i podziękowałam, że posprzątał. Nie spodziewałam się tego zupełnie.

      2. Młoda ekspedientka z Żabki, wyszła ze sklepu i przeprowadziła przez ulicę staruszkę o lasce, która przyszła po bułki. Pewnie się znały, podejrzewam, że to stała klientka, mieszka bliziutko. Ale gest ekspedientki niespotykany. Powiedziałam jej, że jest niesamowita.

      Normalnie to różnie u mnie z tym "Dziękuję". Pewnie wiele razy nie powiedziałam, a powinnam uncertain
    • bi_scotti Re: dziękujecie? 08.04.21, 19:30
      Dziekuje
      Przepraszam
      Doceniam
      Komplementuje
      Problem mam z akceptacja powyszych w moja strone, nawet gdy wiem, ze sie naleza 100%. A juz jakies elaborate thank-yous/complements/pochwaly etc. budza moj skrajny poploch, co uwazam za idiotycznie dziecinne i embarrassing dla obu stron wiec staram sie zachowac cool ale w duszy opetany wrobel lopoce like crazy i "niewinne" liczko oblewa sie rumiencem jak u pensjonarki wink Cheers.
    • fil.lo Re: dziękujecie? 08.04.21, 19:46
      Staram się dziękować na bieżąco, ale i w podziękowaniach wyrażonych po czyjejś śmierci nie widzę niczego złego. Jedno nie wyklucza drugiego.
    • cegehana Re: dziękujecie? 08.04.21, 20:03
      Tak dziękuję - za całokształt można dopiero podziękować po śmierci bo wtedy praca jest skończona. Oczywiście nieboszczyk tego nie słyszy (nie widzi też wieńców i pieśni pogrzebowych). Bardziej niestosowne wydaje mi się dziekowanie zyjacemu - jakbyśmy mu mówili "nic już nieosiągniesz skończyłes się bracie". Żyjącemu dziękuje się za konkretną rzecz, etap.
      • nangaparbat3 Re: dziękujecie? 08.04.21, 20:12
        No tak, całokształ to zostaje na najwięsze okazje. Ale zdarza mi się coraz czesciej dziękować ludziom za to, że są. Oczywiście to wymaga pewnej intymności, inaczej byłoby idiotyczne. Ale to strasznie ważne mieć wokół siebie ludzi, którym można ufać, na których można liczyć. Dobrze, że są smile
    • ludzikmichelin4245 Re: dziękujecie? 08.04.21, 20:25
      Już nie.
      Spotkałam się kilka razy z negatywnymi reakcjami na podziękowanie "od serca". Od tego czasu ograniczam się do "formułki" w ramach zwykłej uprzejmości w codziennych sytuacjach, ewentualnie dziękuję w pracy za dobrze wykonane zadanie.

      Im jestem starsza, tym bardziej dostrzegam, że w komunikacji nacechowanej emocjonalnie "less is more".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka