Dodaj do ulubionych

Implanty - nie ogarniam (Warszawa)

08.04.21, 21:36
Pomóżcie bo nie rozumiem nic a że temat nudny przeokropnie z przyjemnością pójdę na łatwiznę i jeśli ktoś miły i doświadczony w temacie mi odpowie i oszczędzi mi przekopywania internetu będzie super.

Są do wstawienia implanty - sztuk 2. Szóstki na dole. Ile to kosztuje? Czy płaci się najpierw za śrubę a po kilku miesiącach z ten ząb co się go wkręca do tej śruby? Czy od razu za wszystko? Jak to się goi? Przez ile czasu boli? Czy puchnie? Jeśli ktoś ma do polecenia niedrogie a sensowne miejsce w stolicy to byłabym bardzo wdzięczna.

Obserwuj wątek
    • mandziola Re: Implanty - nie ogarniam (Warszawa) 08.04.21, 23:31
      Od razu napiszę, że nie mam nic do polecenia. Ale jeśli chodzi o odczucia - to mam (nie własne) bliska koleżanka robiła jakieś 6 lat temu. Najpierw odbudowali jej kości (chyba ze świńskich) potem wkręcili śruby i bolało ją bardzo po fakcie na granicy omdlenia. Za 4 m-ce implanty - to już podobno było do zniesienia..
      A i dodam, że ona to robiła kilka lat po tym jak już nie miała zębów - więc stąd ta odbudowa..
    • madame_edith Re: Implanty - nie ogarniam (Warszawa) 08.04.21, 23:32
      Tak najpierw śruby i potem po wygojeniu dopiero tzw korona. Ja płaciłam za każdy etap osobno.
      PS niestety zanim było możliwe wszczepienie śruby musiałam mieć zrobione tzw podnoszenie dna zatoki i ta impreza też kosztowała półtora koła i wymagała czasu.
    • mrs.solis Re: Implanty - nie ogarniam (Warszawa) 08.04.21, 23:43
      Placilam za to co mialam akurat robione. Najpierw za srube (goilo sie 6 mcy), pozniej za korone zeba, ktora byla nakrecona na srube. Goi sie raczej dobrze, bo rana jest zaszyta, nie pamietam czy po wkreceniu sruby spuchlam, a po wszystkim bralam leki przeciwbolowe przez pierwsze trzy dni.
    • anatewka11 Re: Implanty - nie ogarniam (Warszawa) 08.04.21, 23:51
      Najpierw płaciłam za śruby (2 obok siebie) 4 tys. Po 4 miesiącach korony i wtedy 5 tys za oba. W międzyczasie mi przesuwała coś aparatem więc chodziłam często i doglądała mi przy okazji te śruby, robiła tymczasowe koronki itp.
      Implantacja śrub nie bolała ale było to dość nieprzyjemne uczucie (coś jak wyrywanie zęba ale trwa godzinę - nie boli ale czujesz ciągnięcie, napieranie, chrupanie kości itp). Po samej implantacji na wszelki wypadek wzięłam 1 ketonal ale nie bolało wcale. Lekko podrażnione wszystko (jak po usunięciu). Nie spuchłam wcale mimo że to był środek lata. Jechałam od razu samochodem. Ogólnie luz. Dyskomfort jedynie.
    • mysiulek08 Re: Implanty - nie ogarniam (Warszawa) 09.04.21, 00:00
      co do Warszawy i cen to sie nie wypowiem

      ale reszta to tak:

      wyceniona mialam calosc (wiecej niz jeden implant i jedno wypelnienie kosci) placilam w 'ratach' przy kazdej wizycie
      wkrecenie sruby bez wypelnienia kosci, bol byl tylko przy znieczuleniu, reszta niemal bezbolowa, zwykly ibuprom przez jeden dzien, bez opuchlizny, u mnie goilo sie jak na przyslowiowym psie i tam gdzie nie bylo wypelnienia, korona byla zakladana po 2miesiacach, przy wypelnieniu 6miesiecy
      2implanty sie 'nie przyjely', nie byly liczone

      w tej chwili ma 8 zalozonych
    • 1matka-polka Re: Implanty - nie ogarniam (Warszawa) 09.04.21, 08:44
      Robilam implant we Wroclawiu, ok. 2 lata temu. Mialam na jednej wizycie usuniety zab i wkrecenie implantu.
      Zab byl usuwany metoda atraumatyczna, po kwalku. Czyli chirurg pocial mi tego zeba na kawalki w dziasle i wyciagnal kazdy korzen osobno, potem wywiercil otwor w tej dziurze i wkrecil implant. Nie bolalo nic, gdyz u tego pana doktora nigdy nikogo nic nie bolalo🤷
      Po pol roku mialam nalozona korone na implant.
      Placilam osobno. 2x po ok. 3000 zl. Razem ok. 6000 zl.
    • przepio Re: Implanty - nie ogarniam (Warszawa) 09.04.21, 08:57
      Ja mam dwa implanty, a na tym odbudowane 3 zęby. Najpierw mialam wyrywane zęby, potem wkręcane śruby, a po zagojeniu robioną czesc protetyczną. Płaciłam w częściach. Pamiętam , że za dwie śruby zapłaciłam ok 7,5 zł (2015), a liczyłam się, z 1,5 zł więcej, ale nie trzeba było nadlewac kości (jeżeli dobrze pamietam)
      Sama protetyka to 5000 zł. Dodatkowo płaciłam jeszcze za taką maskującą nakładkę z zębami i lasery po zakończeniu pracy. Ale to juz niewiele, jeżeli chodzi o całość. Bardzo długo i ,chyba, drogo u mnie to było, bo pierwszego zęba wyrwałam w październiku, a zakończenie prac bylo w lipcu. Ale jestem bardzo zadowolona.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka