Dodaj do ulubionych

Czy zachowałam się jak madka?

10.04.21, 08:08
Mam oboje dzieci chorych, jedno zapalenie krtani, drugie oskrzeli. Małe, 4 i 2. Praktycznie nie spaliśmy w nocy, kaszel w podwójnym wydaniu, gorączka, inhalacje, marudzenie. Zasnęły tak naprawdę nad ranem. A o 6.25 sąsiad zza płotu zaczął trzepanie dywanów. I to takie trzepanie z całej siły i z całego serca. Odgłosy porównywalne do ryków zepsutego tłumika. Wytrzymałam jeden dywan, przekonałam dzieciaki, żeby jeszcze raz zasnęły, ale okazało się, że przez ten czas sąsiad przyniósł trzy kolejne dywany i zabrał się za następny.
Zatem wyszłam do ogrodu i uprzejmie powiedziałam, że wiem oczywiście, że cisza nocna od pół godziny już nie obowiązuje, ale dzieci chore w pokoju od strony trzepania i czy można by tak przełożyć czyszczenie dywanów choćby o godzinę.
Sąsiad wyraził obrazę gestem i miną, rzucił trzepaczką, zabrał dywany i poszedł sobie. Teraz pieli grządkę z tulipanami.

Być może miał ułożony plan dnia i zaplanowany czas na trzepanie tylko od 6.30 do 7.30. Być może pokłócił się z żoną i musiał rozładować nadmiar emocji natychmiast waląc jak wściekły w dywan. Być może zachowałam się jak madka, dla której sen bombelkow jest święty.
Gdyby nie były chore, dałabym mu się nacieszyc tym trzepaniem. Poza tym byłam grzeczna i chociaż ukryta natura madki szeptała mi, żeby wrzasnąć z okna, żeby wy.......lał, porozmawiałam z nim miło w tonie uprzejmej, umotywowanej prośby.
Co wy zrobilybyscie w tej sytuacji?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka