Dodaj do ulubionych

Wiem że ludzie nie lubią "dobrych rad"

10.04.21, 14:18
Ale czasem powinni z nich korzystać... Tym bardziej jeśli w grę wchodzi czyjeś życie lub zdrowie. Ja osobiście nie lubię tylko "dobrych rad" mojej teściowej. Ale chyba przez ton jakim ona te rady wypowiada np. "To ty nie wiesz,że tak się tego nie robi?" i patrzy na mnie jak na idiotkę....
No ale do rzeczy. Sąsiedzi mają koronę. Sąsiadka miała bardzo silny kaszel. Czasem rozmawiałam z nią jak na moment wyszła na balkon lub przez telefon. I kiedy żaliła się na ten kaszel mówiłam jej (ze 2-3 razy) że jak jest ładna pogoda to mają jak najczęściej wietrzyć mieszkanie, żeby nie siedzieli w tych zarazkach. Ogólnie jak najwięcej czasu spędzać na świeżym powietrzu (mają ogród). No i tak patrzyłam czy chociaż jedno okno otworzyli- nie. Po tygodniu zachorował sąsiad, też ma kaszel, dodatkowo duszności. Dziś piękna pogoda, patrzę czy któreś okno choć uchylili- nie... Sami koronę przechodziliśmy w maju zeszłego roku. Była wtedy piękna pogoda i bardzo dużo siedzieliśmy w ogrodzie, na leżakach. Czytałam w necie o wietrzeniu domu, o tym że przebywanie na świeżym powietrzu dotlenia organizm i pomaga w walce z koroną i wzięłam sobie te rady do serca. Wiadomo że jak człowiek gorączkuje to nie pójdzie siedzieć w ogrodzie no ale mogli choć pokoje przewietrzyć... W domu małe dzieci (wnuki) a oni siedzą w tych zarazkach...
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka