Dodaj do ulubionych

No dobra, to ja też o włosach dzisiaj

10.04.21, 22:08
Czytam te wasze włosowe wątki od jakiegoś czasu. Nie wypowiadam się, bo moje eksperymenty w porównaniu z opisywanymi, to takie tam nic. Do tej pory nie miałam za bardzo potrzeby, bo uważałam, że mam fajne włosy. Fryzjerzy zachwycali się, że zdrowe, błyszczące, więc nie cudowałam. Tym bardziej, że nawet kolor mi się zawsze podobał. Jednak starość nie radość i dopadła też mnie. Zaczęłam siwieć. Najpierw delikatnie, pojedyncze włosy, których wśród reszty nie było widać, a po wypadku męża osiwiałam widocznie. Nic z tym nie robiłam, bo mam jasne blond włosy i te siwe po prostu dodawały im trochę innych refleksów. Nie jest ich jakoś bardzo dużo, wygląda to moim zdaniem całkiem nieźle. Tylko teraz, pod wpływem waszych wątków zaczęłam się zastanawiać, jak tu takie włosy pielęgnować, żeby nadal były ładne. Traktować je nadal jak włosy blond czy raczej jak siwe? Czy to nie ma znaczenia?

Dodam jeszcze, że włosy mam bardzo cienkie, delikatne i bardzo miękkie, niemal jak meszek u niemowlaka, tylko wyglądają jak normalne, dorosłe włosy. Wiele środków pielęgnacyjnych mi te włosy za bardzo obciąża albo sprawia, że w dotyku stają się szorstkie i sztywne. No i co tu wybrać? Radźcie wiedźmy włosowe. Tylko traktujcie mnie delikatnie, bo ja dość zielona w temacie jestem 🙏🏻.
Obserwuj wątek
      • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 22:26
        Dzisiaj ze zdjęcia nici, bo cały dzień sprzątałam i wynosiłam z mężem graty do wywalenia oraz do przewiezienia ze starego domu. Moje włosy są więc absolutnie niefotogenicznie zakurzone i brudne, bo jeszcze się nie kąpałam. W planach miałam nałożenie na łeb „maseczki” z miodu i cytryny, ale potem zaczęłam się zastanawiać, czy taka odżywka dla włosów blond dobrze zrobi też tym siwym. To wszystko przez was! Wcześniej nie miałam takich dylematów 🤪
        • kura17 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 22:29
          na razie zapomnij o siwych!!
          wstaw zdjecie, jak beda prezentowalne.
          teraz opisz, jak je pielegnujesz.

          z jasnym blondem i naturalna pielegnacjavto ma Snake doswiadczenie, moze tu zajrzy.

          choc - skoro mowisz, zecsa fajne - to moze nie psuc i zostawic, jak jest?
          • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 22:39
            No właśnie do tej pory wychodziłam z założenia, że skoro mi się podobają, to nie będę kombinować. Pielęgnacja ograniczała się więc do mycia szamponem z glinką i cytryną, bo mi się przetłuszczają, po myciu odżywka z glinką, żeby dało się rozczesać, a po wyciśnięciu w ręczniku dwie kropelki olejku garniera na wilgotne włosy. Od czasu do czasu ekscesy w stylu peeling węglowy lub odżywka z miodu i cytryny albo płukanka z rumianku. No i to właściwie tyle.
        • kurt.wallander Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 22:30
          Siwe pewnie będą sztywniejsze od naturalnych. Mnie w tym aspekcie akurat siwizna zrobiła dobrze, bo zawsze miałam takie cienkie, wiotkie i przyklapnięte włosy, a teraz mają objętość same z siebie wink Myślę, że dobrze by było sprawdzić porowatość włosów i do tego dopasować pielęgnację. Jesli siwe są na razie pojedyncze, to chyba nie musisz ich jakoś specjalnie traktować.
          • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 22:42
            Tak, moje siwe też są jakby sztywniejsze, a niektóre kręcone. W ogóle całe życie miałam jasne blond włosy z pojedynczymi rudymi i te rude były grubsze, sztywniejsze i bardziej kręcone. Teraz mam wrażenie, że blond nadal są blond, a rude stały się siwe. Hmmm, możliwe to w ogóle?
              • chatgris01 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 23:13
                Cassia daje taką ładną złocistą poświatę, całkiem siwych nie pokryje na blond, ale do pojedynczych siwych wśród innych blond może wystarczyć. I bardzo pielęgnuje i odżywia włosy, i nadaje im fantastyczny połysk.
                Tylko żeby coś w ogóle było widać (ten złotawy odcień mam na myśli), to trzeba ją długo potrzymać.
                • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 23:19
                  Z farbowaniem/koloryzacją mam taki problem, że moje włosy są niefarbowalne. Żadna farba się na kich nie trzyma. Kilka razy próbowałam przefarbować się na rudo. Farba ze sklepu zmywała mi się po tygodniu, maksymalnie dwóch. Przy każdym myciu leciała po prostu ruda woda z moich włosów. W końcu poszłam do fryzjera. To samo, po miesiącu nie miałam śladu farbowania. Nigdy nie doświadczyłam czegoś takiego, jak odrosty 🤷‍♀️. Jednak henny nigdy nie próbowałam, może dałaby im radę 🤔. A może te siwe już dadzą się zafarbować?
                    • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 23:27
                      chatgris01 napisała:

                      > Siwe na ogół są cięższe do zafarbowania niż niesiwa reszta. Ale cassia to w sum
                      > ie nie farba, więc w najgorszym wypadku (tzn. jeśli złociste refleksy Ci "nie z
                      > łapią") będziesz mieć odżywione, jedwabiste i bardzo mocno błyszczące włosy.
                      >

                      Na zafarbowaniu tych siwych mi jakoś specjalnie nie zależy. Przynajmniej na razie, bo chwilowo efekt mi się podoba. Na odżywione i błyszczące włosy się nie obrażę. Może spróbuję z tą cassią.
              • bovirag Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 23:16
                Nie umiem, niestety, znalez świetnego artykułu, który czytałam wczoraj na BBC. Mowa była o tym czego nas, kobiety, nauczył covid. I wypowiadały się tam kobiety, które uwolniły się od presji farbowania siwych włosów. Pisały, że nareszcie nie muszą farbować włosów, że się stały się trendy. Widzę po moim miejscu pracy, że dziewczyny przestały wlosy farbować. Kiedyś bylam sama- jestem siwiejaca blondynka i zawsze się bałam spieprzyć włosy nie taka farba. Teraz jest nas 15! Dziewczyny różnych narodowości, różnych rodzajów i kolorów włosów. Każda wyglada pieknie!
                • chatgris01 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 23:22
                  Siwe włosy z mety dokładają plus 10 lat do wyglądu, więc co mi z piękności, jak postarzają zdecydowanie.
                  Ale jakbym miała jasnoblond z siwymi, to też bym takich nie farbowała, bo one wyglądają fajnie i wcale nie jak siwe, tylko jak blond z platynowymi pasemkami. Natomiast sól i pieprz albo siwostalowe nie podobają mi się okropnie, choć niektórym (nielicznym) kobietom i w takich do twarzy (mnie zdecydowanie NIE).
                    • chatgris01 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 23:32
                      eliszka25 napisała:

                      > No właśnie mam taki mniej więcej efekt - jasne włosy ze srebrzystymi refleksami

                      Jedna moja starsza koleżanka ma takie (wcześniej miała naturalne jasnoblond), uważam, że to super wygląda. I wcale nie jak siwe.
                      Z siwizną w ciemnych jest zdecydowanie gorzej, w dodatku, jak się je z powrotem ufarbuje na ciemne (takie jak wcześniej), to biały odrost jest bardzo szybko widoczny, i daje wrażenie, jakby się było łysawą surprised (bo wygląda, jakby to prześwitywała skóra głowy).
                      Całe życie dziko zazdroszczę blondynkom, ech.
                      • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 23:38
                        chatgris01 napisała:


                        > Całe życie dziko zazdroszczę blondynkom, ech.
                        >
                        >
                        A ja kiedyś chciałam być ruda 😁

                        To racja. Siwienie na ciemnych włosach wygląda zwykle dużo gorzej i trudnej je zamaskować. U mnie te siwe są widoczne, kiedy zbiorę włosy w kucyk. Wtedy wyraźnie widać, że jednak trochę ich jest. Jak puszczę luźno, to jakby giną między resztą blond włosów i efekt jest całkiem ok.
                • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 23:23
                  Ja nigdy nie farbowałam tych moich siwych włosów. W okolicach 20-stki kilka razy próbowałam pofarbować się na rudo. Kolor wychodził jak na pudełku, ale moje włosy nie przyjmowały żadnej farby. Przy każdym myciu leciała kolorowa woda i po 2 tygodniach nie było śladu po farbie. Dałam sobie spokój z farbowaniem jakieś 20 lat temu 😊
                  • chatgris01 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 23:27
                    No wiesz, farbować taki kolor jak Twój to po prostu grzech cool
                    (ja o takim marzę od 8 roku życia, niestety, moje włosy są bardzo ciężkie do rozjaśnienia i dopiero teraz, wraz z siwizną, zawitała mi nadzieja na ładny blond bez niszczenia, bo nie trzeba już ich wcześniej odbarwiać).
                    • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 10.04.21, 23:31
                      Sam kolor jest fajny, to fakt. Tylko ja całe życie mam wrażenie, że natura spłatała mi figla. Włosy mam blond z pojedynczymi rudymi, które dawały złote refleksy. Za to cera typowego rudzielca, czyli blada z piegami i zielone oczy. W tych rudych naprawdę lepiej wyglądałam, ale poddałam się po kilku próbach, które spełzły na niczym.
                        • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 12:15
                          kura17 napisała:

                          > kolor wlosow na fotkach swietny, ale jak Ci w duszy rudy gra (dobrze rozumiem!)
                          > , to sprobuj henne. taka czysta.
                          > najwyzej sie wypluka wink
                          >
                          >
                          Dziękuję, rudy mi się zawsze podobał i nawet mój mąż kiedyś stwierdził, że taki marchewkowo-miedziany rudy do mnie bardzo pasuje, ale nigdy kolor nie utrzymał mi się dłużej niż 2 tygodnie. Od lat już nie próbowałam. Mówisz, żeby henny spróbować? Hmmmm, kusisz 😁
                          • kura17 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 12:20
                            > Dziękuję, rudy mi się zawsze podobał i nawet mój mąż kiedyś stwierdził, że taki
                            > marchewkowo-miedziany rudy do mnie bardzo pasuje, ale nigdy kolor nie utrzymał
                            > mi się dłużej niż 2 tygodnie. Od lat już nie próbowałam. Mówisz, żeby henny sp
                            > róbować? Hmmmm, kusisz 😁

                            no henna to jednak zupelnie inny rodzaj rabowania, niz farby chemiczne (obkleja wlos od zewnatrz).
                            moze Ci sie utrzyma (a jak nie, to zadna strata). ona na jasnych wlosach (tzn moich siwych) wychodzi wlasnie taka marchewkowo-miedziana - klejalam gdzies fotki. u Ciebie pewnie jeszcze jasniejsza by byla.
                            nie chce na nic namawiac, ale ja uwielbiam rude wlosy, a z opisu tos Ty ruda smile

                            aha, zarty zartami, ale mozesz jakies ziola poprobowac na odzywienie/wygladzenie (nie kolorujace).
                            ja z tym baobabem powaznie pisze, u mnie wlosy po nim super wygladaja. a proszek z baobaba to jest tzw superfood, wiec i jesc mozna wink

                            druga fotka po baobabie
                            • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 12:31
                              kura17 napisała:


                              > no henna to jednak zupelnie inny rodzaj rabowania, niz farby chemiczne (obkleja
                              > wlos od zewnatrz).
                              > moze Ci sie utrzyma (a jak nie, to zadna strata). ona na jasnych wlosach (tzn m
                              > oich siwych) wychodzi wlasnie taka marchewkowo-miedziana -

                              Nigdy nie próbowałam henny, kusisz, kusisz. Taki ognisty rudy zawsze mi się marzył.


                              > aha, zarty zartami, ale mozesz jakies ziola poprobowac na odzywienie/wygladzeni
                              > e (nie kolorujace).
                              > ja z tym baobabem powaznie pisze, u mnie wlosy po nim super wygladaja. a prosze
                              > k z baobaba to jest tzw superfood, wiec i jesc mozna wink
                              >

                              Wygooglowałam ten baobab, ale myślałam, że to jakiś inny, bo znalazłam taki proszek tylko w aptekach właśnie jako superfood. Mówisz, że to to samo? Rossmana u nas nie ma, muszę szukać w sieci lub drogerio-aptekach.

                              Tak w ogóle, to chyba mamy ciut podobne te włosy, bo moje, jak dobrze obcięte, też mi się tak trochę kręcą. Same z siebie, wiele nie muszę kombinować. Teraz mam bardzo kiepskie cięcie i szukam fryzjera, bo muszę coś z tym zrobić. Zaczynają mi się naprawdę dziwnie układać i wygląda to głupio.
                              • kura17 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 12:52
                                > Nigdy nie próbowałam henny, kusisz, kusisz. Taki ognisty rudy zawsze mi się marzył.\

                                wink no mnie tez - i taki mam, odkad zaczelam sie farmowac. tzn pierwszy byl jasny kasztan z tubki, zeby sprawdzic, czy mi w rudosciach dobrze, a potem juz henna na calosc smile i tak 30 lat juz ...

                                > Wygooglowałam ten baobab, ale myślałam, że to jakiś inny, bo znalazłam taki
                                > proszek tylko w aptekach właśnie jako superfood. Mówisz, że to to samo?

                                tak, to jest to.
                                stacjonarnie nawet tego nie szukalam, kupilam po prostu w necie, wybierz sobie na probe jakas mala paczke taniego. na Twoja dlugosc to pewnie z 5-7 lyzeczek potrzeba. tutaj jest opis, jak uzywac (ale sam produkt drogi, bo eco, akurat ja dokladnie ten mam, bo nie chcialo mi sie szukac, a ten sklep znam):

                                www.ecco-verde.de/phitofilos/reines-baobab-pulver


                                > Tak w ogóle, to chyba mamy ciut podobne te włosy, bo moje, jak dobrze obcięte,
                                > też mi się tak trochę kręcą. Same z siebie, wiele nie muszę kombinować.

                                no ja musze kombinowac, zeby ten skret ladnie wydobyc, a nie miec puszu na glowie wink
                                ciesz sie swoimi nieproblemowymi, sa sliczne!
                                troche je odzyw, zastanow sie nad henna i bedzie git.
                                    • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 21:06
                                      Dziękuję 😊. Zawsze moje włosy lubiłam. Kiedyś nawet miałam do pasa, a potem obcięłam na boba do ucha i oddałam na „daj włos”. Fryzjerka niemal się popłakała, jak mi te włosy cięła 😄.

                                      Z rudymi eksperymentowałam lata temu, ale zawsze uważałam, że natura się pomyliła, bo stworzyła rudzielca z blond włosami. W ogóle w najbliższej rodzinie mam blondynów i rudzielców obu płci, a ja jestem mieszanką 😄
                          • snakelilith Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 12:38
                            eliszka25 napisała:


                            > Dziękuję, rudy mi się zawsze podobał i nawet mój mąż kiedyś stwierdził, że taki
                            > marchewkowo-miedziany rudy do mnie bardzo pasuje, ale nigdy kolor nie utrzymał
                            > mi się dłużej niż 2 tygodnie. Od lat już nie próbowałam. Mówisz, żeby henny sp
                            > róbować? Hmmmm, kusisz 😁

                            Eliszka, czerowona henna na twoim złotym blondzie wyjdzie ci baaaardzo rudo. Lepiej więc nie ryzkuj, bo szkoda tego pięknego odcienia. Z henną to jest tak, że pokrywa siwe włosy tylko przy długim trzymaniu na włosach, co da na twoim ciepłym blondzie esktremalną rudość. Jeżeli potrzymasz krócej dla delikatniejszego efektu, to nie pokryje ci siwych i kontrast pomiędzy siwymi i zafarbowanymi będzie większy. Znam to od siebie, bo ja mam odcień zbliżony do twojego, choć teraz już ciemniejszy. Weź więc cassię, albo co najwyżej mieszanką cassi z henną, np. słoneczny blond od Khadi ma tylko te dwa składniki. Lpeiej jednak samemu mieszać cassię z henną, dodając hennę ostrożnie. Np. łyżkę na opakowanie cassi. Do cassi możesz dodać też rabarbaru i kurkumy, to kolory dla blondynek.
                            Twoje włosy potrzebują też pielęgnacji. Polecam ci maskę na włosy ekologicznej włoskiej marki Greenatural Haarbalsam ACE Multivitamin. Dobrze pielęgnuje, ale nie obciąża włosów i nie powinnaś mieć problemów z przeciążeniem i tłustymi strąkami. Ta maska oraz odżywka greenatural Haarspülung Zitrusfrüchte są świetne dla blondynek, dobrze podkręcają kolor.
                            www.ecco-verde.de/greenatural/haarbalsam-ace-multivitamin
                            www.ecco-verde.de/greenatural/haarspuelung-zitrusfruechte
                            • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 20:56
                              Snake, dziękuję za polecenie produktów. Póki co nie chcę poprawiać własnego koloru. Jeśli będę coś kombinowała z kolorem, to raczej właśnie na rudo. Kolorystycznie nie jestem typową blondynką, cerę mam rudzielca, piegi i zielone oczy. Dobrze mi w brązach, czerwieni, bordo, granacie, a w pastelach wyglądam jak nieświeże zwłoki.

                              Nie wiem co masz na myśli, pisząc o ekstremalnej rudości, bo jeśli robiłabym hennę, to chciałabym uzyskać kolor bardzo intensywny, miedziany, właśnie coś takiego, co ma na głowie kura na fotkach, które ostatnio wrzucała.
                              • snakelilith Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 21:35
                                eliszka25 napisała:


                                > Nie wiem co masz na myśli, pisząc o ekstremalnej rudości, bo jeśli robiłabym he
                                > nnę, to chciałabym uzyskać kolor bardzo intensywny, miedziany, właśnie coś taki
                                > ego, co ma na głowie kura na fotkach, które ostatnio wrzucała.


                                Ok, miałam na myśli właśnie coś takiego jak kura. Ekstremalny, czyli bardzo różny od twojego naturalnego. Ja też raz już miałam i to nie do końca moje klimaty, lubię coś pomiędzy blondem i rudym, ewentualnie w kierunku jasnej, naturalnej miedzi, więc tylko przestrzegam, bo każdy pod pojęciem rudy może wyobrażać sobie coś innego, a raz zafarbowana henna jest trwała.
                                • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 21:52
                                  Wiesz, ja zawsze miałam wrażenie, że taki miedziany rudy jest dla mnie bardziej naturalny. Ze względu na cerę i ogólną kolorystykę i lepiej czułam się w rudym. Jednak na moich włosach farby się kompletnie nie trzymały. Nawet jak poszłam na koloryzację do fryzjera, to po 3 tygodniach nie miałam śladu po kolorze. W końcu się poddałam a swój kolor też lubię, więc żadna tragedia. Henny nie próbowałam jeszcze nigdy, więc wszystkie uwagi na ten temat chętnie poczytam. A czy się w końcu pofarbuję, to jeszcze sama nie wiem.
                                    • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 23:57
                                      Na moich włosach każdy kolor wychodzi jak na pudełku. Miałam już różne odcienie rudego na głowie, wszystkie wyglądały dobrze, ale nad henną się dopiero zastanawiam. Kolor, który ma kura mi się podoba. Ale spokojnie, najpierw wypróbuję baobab, a nad henną się dopiero zastanawiam.
    • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 02:05
      No dobra, zrobiłam to! Moje włosy na pożarcie forum 😁.

      Na zdjęciach mi te włosy jakieś ciemniejsze chyba wyszły, ale kolor się mniej więcej zgadza. Nie wiem, czy widać te siwe. Wydaje mi się, że na drugim zdjęciu, tym zrobionym bardziej z góry, lepiej to widać, bo ogólnie te moje siwki przy głowie są bardziej widoczne. Dalej giną między resztą.
      • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 12:18
        Mnie bardziej chodzi o pielęgnację włosów niż farbę. Efekt, który na moich blond włosach z rudymi domieszkami tworzą te siwe mi się podoba i nie czuję potrzeby maskowania tego. Jeśli miałabym robić coś z kolorem, to pofarbowałabym się na jakiś ognisty rudy.
      • eliszka25 Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 21:15
        Nie chodzi o to, że zależy mi na tym, żeby mieć miękkie włosy, tylko ja mam bardzo miękkie włosy z natury. Od czasu do czasu nakładam odżywkę z miodu i cytryny. Robi dobrze na kolor, włosy są błyszczące, ale sztywne jak druty i zupełnie nie moje. Taki efekt, jak bym sobie nałożyła za dużo pianki modelującej i mam wrażenie, że się połamią. Większość kosmetyków czy domowych sposobów, które mają zmiękczać włosy, na moich działa właśnie tak, jak opisałam.
    • szybki-lisek Re: No dobra, to ja też o włosach dzisiaj 11.04.21, 14:41
      Masz śliczne wlosy i rzeczywiście siwe włoski nadają ekstra refleksów... teraz 😉Mam koleżankę o identycznych włosach, taki właśnie blond jak twoj i w okresie kiedy pojawiały się jej te pierwsze siwe komplementowałam ją całkiem szczerze ze ma taki "skandynawski blond " . Teraz minęło około 5,6 lat, ona posiwiala już bardzo mocno, ale nic z tym nie robi. (I nie zrobi, to taki absolutnie naturalny, niemalujacy się typ, btw swietna dziewczyna) Ale niestety, to juz nie jest ciekawe wrazenie skandynawskiego blondu, a po prostu siwe włosy obcięte na jakąś pieczarkę. Szkoda, bo odrobiną farbki byłaby fajnie odświeżona. Chcę przez to powiedzieć, że kiedyś mozna przegapić ten moment, kiedy taki blond jak twoj zrobi się już niezbyt może twarzowy... Ale oczywiście co kto lubi😉 w jej przypadku wiecej szkody robi nietwarzowe obcięcie, tak myślę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka