Dodaj do ulubionych

niemiecka chemia?

10.04.21, 23:45
ale taka sprowadzana do Polski z Niemiec faktycznie bije na głowę tę dostępną w naszych sklepach? czy Persil z Niemiec jest lepszy niż ten z Biedronki czy Lidla?
Obserwuj wątek
    • covid-19 Re: niemiecka chemia? 10.04.21, 23:49
      kiedys producenci zaprzeczali, obecnie chyba nie bo pamietam jakis wywiad w kotrym twierdzono ze na rynek polski kierowane sa nizsze stezenia "w trosce o ekologie" bo podobno Polacy uzywaja za duzo proszku🤣🙄
    • tygryskowata Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 01:02
      Poza „bielszą bielą” różnicą jest również Zapach - niesamowicie pachnie pranie po użyciu niemieckiego proszku/płynu/kapsułek, i naprawdę nie chodzi o intensywność.
      Ale niestety niemiecka chemia obecnie tylko z Niemiec - wg mnie wszelakie „chemie z DE” z netu nie umywają się do tych naprawdę przywiezionych z Niemiec....
      • basiastel Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 07:49
        Bywam w DE, samochodem, więc mogłabym przywozić chemię, ale tego nie robię, bo absolutnie nie widzę różnicy i uważam, że to zawracanie głowy. To przekonanie, że z DE jest lepsze, śmieszy mnie, podobnie jak moja córka, która przed laty twierdziła, że ubrania kupowane w Złotych Tarasach są droższe, ale lepsze jakościowo. Tymczasem kupowała ubrania z sieci i te same ubrania ,w tej samej cenie, mogła kupić dużo bliżej. Nic jej nie mówiłam, niech sobie ma to przyjemne uczucie drobnego luksusu. Chce się Wam targać proszki i płyny z zagranicy, no cóż - woźcie sobie.
        • tygryskowata Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 08:53
          Chce się wozić przy okazji, przecież specjalnie po proszek nie jeżdżę... Ja polecam zrobić pranie jedno po drugim - nasz proszek/płyn i proszek z de (ale taki przywieziony, nie z polskiej „niemieckiej chemii”) i porównać choćby zapach - bez porównania. I nie mówimy o używaniu dodatków do prania - od 16 lat w ogóle nie używam płynów do płukania...
          Porównanie z ubraniami...mocno chybione! Twoja Córka chyba racjonalizowała sobie drogie zakupy... W przypadku prania cena jest podobna.
            • chatgris01 Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 10:58
              Ja używam sensitive, więc nie w zapachu rzecz, bo i tak bardzo dyskretny, za to ten niemiecki Persil zdecydowanie lepiej odplamia, wyraźnie widzę różnicę. Ta sama pralka, ten sam program, temperatura i wsad oraz plamy (na ścierkach, kuchennych ręcznikach i materiałowych serwetkach stołowych), różny tylko proszek, więc łatwo można porównać rezultat.
          • basiastel Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 11:02
            Cos chyba nie zrozumiałaś. Używam w De niemieckiej chemii, ale do Polski nie wiozę, bo nie widzę powodu, a zakupy córki kosztują dokładnie tyle samo w ZT jak w innym CH, bo są to te same rzeczy i za tą samą cenę, więc z racjonalizacją drogich zakupów nie ma to żadnego związku. Dzieciak sobie wymyślił, że tam lepsze, podobnie jak wy z ta niemiecką chemią.
    • madame_edith Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 07:34
      To ja się wyłamię, przed pandemią bywałam w Niemczech ze dwa razy do roku. Przywiozłam ten słynny niemiecki proszek raz czy dwa jak akurat pamiętałam. Ja tam żadnej różnicy nie dostrzegłam. Proszek jak proszek.
    • ms.piggy Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 07:46
      kawa i proszek (kapsułki, płyn do prania tez) to od zawsze używam tylko kupione w DE, tym ze sklepow z "niemiecka chemią" nie ufam
      syn kolezanki pracuje w De i co 2 tyg. przyjezdza, wiec zaopatruje mnie, teraz w wiekszosc chemii/kosmetyków, bo nawet głupi żel pod prysznic czy szampon jest lepszy.
    • wbka1 Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 08:21
      Chyba jest coś na rzeczy, bo przypominam sobie jakieś interwencje polityków, żeby chemia ,,polska" =,,niemiecka", oczywiście ta jednoimienna. Natomiast nie wiem na ile była skuteczna ta interwencja, ale sądząc po z bazarkach, na których sprzedają niemiecką chemię nadal są różnice, no chyba, że to przywiązania. Jak o mnie chodzi to wybieram niemieckie auta.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 08:50
      Tak mają inne składy, bo w Polsce są inne normy, to tak jak z wybielaniem zębów w europie a w usa. U nas te żele mają 1,5% czegoś tam w stanach 6%.
      I tak my lubimy lać do prania po całym dozowniku nie patrzac na załadunek więc u nas nie ma takich koncentratów jak u niemca.
      I nie ma co plakać nad tym, jak patrzę na moja mamę, ciocie i koleżanki to tak jest.
      Ja mam chemię niemiecką bo sąsiad, bliski znajomy mojej rodziny pracuje na stałe w niemczech i przywozi zawsze chemię dla nas i wymienia mojej rodzicielce euro - zawsze z tego się śmieje, no kantor przyjezdny ;P.
        • kropkaa Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 10:46
          Co prawda produkowane w jednej fabryce w Polsce, ale jak dla Niemca, to wiadomo, musi być lepsze.
          Kiedyś jakaś mamuśka aferę zrobiła, że pampersy za granicą lepsze niż w Polsce. Nie pamiętam, czy zaprosili ją na linię produkcyjną, ale choć jakieś osoby z P&P tłumaczyły że tak nie jest, ona i tak wiedziała, że kłamią.
        • snajper55 Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 13:27
          fitfood1664 napisał(a):

          > nie, my nie lubimy lać tylko my musimy lać po całym dozowniku, bo środki czysto
          > ści są kiepskiej jakości

          O, i wlasnie dlatego chemia dla Polek musi być mniej skoncentrowana. 😂

          S.
          • fitfood1664 Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 14:45
            my mamy doświadczenie z życia w różnych krajach i wiemy że jedna marka produkuje produkty różnej jakości dla różnych odbiorców, ty pewnie teoretyzujesz jak większość tutaj licząc w ducu że nikt nie robi z ciebie wała, sorry, robi, robi
            • chatgris01 Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 14:52
              Zgadzam się z fitfood1664. Jak się porówna niby identyczne produkty (tej samej marki) z 3 lub więcej rynków, to różnice są. I to widoczne gołym okiem, bez jakichś laboratoryjnych analiz.
              • snajper55 Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 17:26
                chatgris01 napisała:

                > Zgadzam się z fitfood1664. Jak się porówna niby identyczne produkty (tej samej
                > marki) z 3 lub więcej rynków, to różnice są. I to widoczne gołym okiem,
                > bez jakichś laboratoryjnych analiz.

                Ależ to wszyscy przyznają. Rynki są różne i robi się towary dostosowane do rynku.

                S.
                • chatgris01 Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 18:14
                  Tak to oficjalnie tłumaczą, ale bywają jednak zauważalne różnice w jakości. Chociażby (żeby już odejść od proszków do prania) saszetkowa herbata Lipton z żółtych pudełkach sprzedawana w Polsce, i sprzedawana we Francji. Francuska dużo mocniejsza i aromatyczniejsza (choć we Francji herbacie daleko do takiej popularności, jaką ma w Polsce).
            • kropkaa Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 14:55
              Nie robi. Owszem, różne rynki mają różne składy, ale wynika to uwarunkowań geograficznych. Np. tabletki do Turcji czy Austrii mają więcej zmiękczacza, bo woda jest twardsza. Tabletki do USA mają inną otoczkę, bo musi znieść transport. W Turcji nie ma przepisów środowiskowych takich jak np. w Skandynawii, więc nikt się aż tak stężeniami nie przejmuje. Ale czy to dobrze? Przecież nie da się bardziej umyć, po prostu nierozpuszczona substancja pójdzie w kanalizację i koniec końców trafi do rzek i mórz.
                • snakelilith Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 16:28
                  Nie podniecaj się tak. W Niemczech powoli rozpowszechnia się moda na środki piorące bez zapachu i jak kiedyś był tylko Persil Sensitiv, tak dziś każda marka ma coś niepachnącego. Ja kupuję płyn do prania bez zapachu pod nazwą Tandil Pure w Aldi. Bardzo dobry.
                    • snakelilith Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 16:54
                      alpepe napisała:

                      > A z drugiej strony są te perełki perfumowe, które się dosypuje do bębna, nie pa
                      > miętam nazwy, bo nie używam.
                      >

                      Pewnie po to, by móc dosypać do proszku bez zapachu według własnego upodobania. Jak napisałam niżej, też mam butelkę normalnie perfumowanego płynu i dodaję czasem odrobinę do tego bez zapachu. Ale nie zawsze i cieszę się, że mam wybór.
                • chatgris01 Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 16:29
                  Zależy od produktu, sensitive czy Frosch nie mają silnych zapachów.
                  Za to Ariel i Vizir zabijają zapachem zawsze i wszędzie, niezależnie od tego, czy były robione na polski, niemiecki czy francuski rynek.
                  • snakelilith Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 16:49
                    chatgris01 napisała:

                    >
                    > Za to Ariel i Vizir zabijają zapachem zawsze i wszędzie, niezależnie od tego, c
                    > zy były robione na polski, niemiecki czy francuski rynek.

                    Latami używałam tylko Persila, bo to był jedyny zapach, po którym mnie nie mdliło. A i tak płukałam każde pranie dodatkowo dwa razy. Po jakimś tam teście konsumenckim zmieniłam proszek na ten z Netto i zapachowo był nawet znośniejszy. Teraz kupuję do białego proszek bez zapachu z drogerii DM Denk Mit Ultra Sensitiv, a do kolorów używam płynu z Aldi Tandil Pure. Do wełny mam też bezzapachowy płyn z DM z lanoliną. Mam jeszcze butelkę płynu do kolorów z Aldi z zapachem róży, jakaś tam limited edition i jak chcę, by pranie ciut pachniało, to dodaję kropelkę tego do prania. Starczy mi jako zapachowy dodatek chyba na 5 lat.
    • taje Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 16:39
      Po różnych artykułach prasowych, w tym z wynikami badań, nie zdziwiłabym się, gdyby faktycznie produkty na rynek Europy Wschodniej były gorszej jakości ale przyznam, że ja osobiście tego nie zaobserwowałam. Wręcz uważam niektóre niemieckie detergenty za gorsze od polskich czy francuskich. Mam pralkę Miele z automatycznie dozowanym specjalnym detergentem Miele made in Germany (Twin Dos) i płyn ani nie pachnie, ani szczególnie nie odplamia. Zdecydowanie wolę wyprać w zwykłych płynach do prania z francuskiego a nie niemieckiego rynku.
      • fitfood1664 Re: niemiecka chemia? 11.04.21, 17:04
        to zjawisko zaobserwowane w róznych krajach byłego bloku wschodniego, tak, wielu klientów mających porównanie z racji życia tu i tam, zgłasza różnice w jakości na niekorzyść produktów sprzedawancyh na naszym rynku

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka