Dodaj do ulubionych

Jak reagujecie na ploty o sobie?

12.04.21, 07:29
No własnie. Ignorujecie, wyjaśniacie, tłumaczycie? Bo ja jestem teraz w sytuacji dość niezręcznej, gdzie dowiedziałam się, że znajomy mój i męża obrabia nam tyłek w dość wulgarny i paskudny sposób. Nie wiem na ile to prawda tak do konca. Reagowałybyście czy zostawiły temat w spokoju i dalej go traktowały jak gdyby nigdy nic?
Obserwuj wątek
    • kolteta Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 08:27
      Będąc na pierwszym roku studiów spotkałam w autobusie koleżankę z liceum, która ze zdziwieniem stwierdziła, że nic po tej ciąży nie przytyłam. Okazało się, że krązyły na mój temat takie właśnie plotki. Powiedziałam jej, że dziecko straciłam a mój partner mnie zostawił, rodzice nie chcą mieć ze mną nic wsólnego a studia zawaliłam. Później zrobiłam popcorn i obserwowałam jak plotka ewoluuje.
    • z_lasu Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 08:28
      Całe życie mieszkam na wsi. Czego ja już nie słyszałam na swój temat... Że jestem narkomanką. Że jestem prostytutką. Że odprawiam czarne msze. 🤦‍♀️ A jestem 100% pewna, że większość plotek nawet do mnie nie dotarła. Nie bardzo sobie wyobrażam jak miałabym reagować. Psy szczekają, karawana idzie dalej.
    • lukrecja46 Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 08:30
      Ematka będzie przekonywać, że nie przejmuje się plotkami o sobie, olewa je i ma wywalone. Prawda jest jednak taka, że plotki są przykre i krzywdzące choć oczywiście zależy czego dotyczą.
      Jakbym uslyszala, ze podobno przeszczepiłam sobie włosy lub powiększyła biust to też bym pewnie miala to gdzieś.
      Ale plotki w pracy, że jest się donosicielem lub awansuje przez łóżko są krzywdzące i mogą wiele szkód narobić.
      Zatem na twoim miejscu byłoby mi bardzo przykro i chybabym jednak zareagowała.
      • nangaparbat3 Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 08:39
        No i co? Ten ktoś by się zaczął wypierać, potem obgadywał Cię jeszcze bardziej.
        Jak już chce się koniecznie dopiec plotkarzowi, najlepiej pozawerbalnie dając do zrozumienia, że budzi w nas pewną skrywaną wesołość. Działa,
        Wszelkie wyjaśnianie, rozmowy wprost itp. tylko w wyjątkowych wypadkach rozwiązują cokolwiek (jeśli chodzi o plotkowanie).
        właściwe przed obmową mogą nas skutecznie bronić tylko inni ludzie. Dlatego też warto bronić innych, kiedy ktoś plotkuje na ich temat.
        • zona_mi Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 12:16
          nangaparbat3 napisała:

          > Wszelkie wyjaśnianie, rozmowy wprost itp. tylko w wyjątkowych wypadkach rozwiąz
          > ują cokolwiek (jeśli chodzi o plotkowanie).

          Zgadzam się.
          Jest pewien wieprzek, który mnie regularnie obmawia, odkąd nie udało mu się ode mnie uzyskać tego, na co liczył, ale po pierwsze - wystarczy, że ja wiem, jaka jest prawda i ani myślę udowadniać, że nie jestem wielbłądem.
          Po wtóre zaś - każdy, kogo by to serio interesowało, może wyjaśnić sprawy ze mną, a przede wszystkim nawet po powierzchownej analizie wyraźnie zobaczy, że wieprzek aktywizuje się od lat głównie przy okazjach, gdy może spróbować mi dokuczyć.
          Jednak nie ma dla mnie kompletnie znaczenia, co tam sobie popierduje obcy świr, nie reaguję od lat. Niech sobie sam dźwiga swoje trudne emocje - nie moja sprawa. Jedyne, co czuję, to smrodek, gdy się od czasu do czasu zjawia, a to jest nieprzyjemne, ale do zniesienia.
    • nangaparbat3 Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 08:32
      przypominam sobie słowa Ramona Gomeza de la Serny: Wybaczam przyjaciołom, którzy źle o mnie mówią, ale nigdy tym, którzy mi to powtarzają.
      Obgadywanie bliźnich jest rzeczą ludzką, powtarzanie im, że ktoś to robi - wyrachowaną i wredną.
      • mirelka1 Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 09:20
        No to ja wam powiem, że odpytałam tę koleżankę, która przekazała mi tę informację dokładniej. Zaczęła się tak sypać w szczególach, że już jej powiedziałam, żeby nie brnęła w kłamstwa i nie zmyślała dalej. Wszystko wymyśliła.
      • chatgris01 Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 10:12
        nangaparbat3 napisała:

        > przypominam sobie słowa Ramona Gomeza de la Serny: Wybaczam przyjaciołom, którz
        > y źle o mnie mówią, ale nigdy tym, którzy mi to powtarzają.
        > Obgadywanie bliźnich jest rzeczą ludzką, powtarzanie im, że ktoś to robi - wyra
        > chowaną i wredną.
        >

        Taaa, czyli jak ktoś, kogo uważasz za przyjaciółkę i jej ufasz i się zwierzasz, obrabia Ci doopę za plecami, to zły jest ten, kto Cię o tym poinformuje? No ja jednak wolę wiedzieć, a nie dalej się przyjaźnić z fałszywcem.
          • chatgris01 Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 13:28
            Zależy, kto i co mówi. Mnie ostrzegły (niezależnie od siebie) dwie osoby, ktoś z rodziny, i druga przyjaciółka, do których też miałam i mam zaufanie. W dodatku znały szczegóły, których mogły dowiedzieć się tylko za pośrednictwem tej obrabiającej mi doopę "przyjaciółki", bo nikomu innemu (nawet im) o tym nie mówiłam. W dodatku ze strony tej obmawiającej to nie był pierwszy raz (no ale "dałam jej szansę", wtedy jeszcze byłam naiwniejsza niż obecnie).
          • chatgris01 Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 13:33
            nangaparbat3 napisała:

            >
            > Miałabym do niego/niej pytanie: I co jej na to powiedziałeś?
            >

            Toteż zapytałam. Druga przyjaciółka od razu jej powiedziała w oczy, co o tym myśli i że nie wierzy w takie bzdury, natomiast osoba z rodziny dowiedziała się o tym za pośrednictwem osoby trzeciej, u siebie w pracy, znajomej tej "przyjaciółki", która to znajoma podawała to dalej. Ale ja mieszkałam w małej miejscowości wink
            Plotki więc nie tylko szybko się rozchodziły, ale łatwo i szybko można było ustalić, od kogo wyszły.
    • gama2003 Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 10:37
      Gdyby to była bliska osoba, to dzwonię i pytam - bo słuchaj, ktoś ci świnię podkłada, że niby pierdoły na nasz temat wymyślasz. Dodałam ciąg dalszy od siebie i żebyś nie był zdziwiony moją fantazją jak już do ciebie trafi.

      I sobie słucham, co mi odpowie. I tak znajomość do kasacji, jeśli mam pewność, że to ta osoba bruździ.. Jesli plotkuje ktoś z dalszych kręgów, to nic nie robię. Znajomość kończę, chociaż zwykle to ta osoba znika z horyzontu sama z siebie.

      Wyjątkiem są plotki grube prawnie. Tu raz jeden w życiu zrobiłam porządek. Z udziałem specjalisty. Nie od mokrej a od prawniczej roboty. Ale tu miałam asy w rękawie i pewność, że temat zamknę szybciutko. Kosztowało mnie to stresu, ale warto było.

    • bardzo.cicho Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 12:18
      Nie wiem, czy miałabym odwagę zrobić awanturę we własnym imieniu. W obronie kogoś innego idzie mi łatwiej, a nawet impulsywnie. Chyba bym liczyła, że mądry człowiek opinię o mnie wyrobi sobie na podstawie relacji ze mną a nie plot. Bolą mnie ploty uderzające w moje ambicje. Raz mi taki plotkarz wprost umniejszał, poza moimi plecami też takie wiadomości rozprowadza.

    • ortolann Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 13:15
      Zależy od rodzaju plotek, bo niektóre potrafią być szkodliwe. Generalnie, jeśli zweryfikuję, że ktoś taki rozsiewa plotki to albo z nim rozmawiam wprost i pytam dlaczego na mój temat rozmawia z kimś beze mnie i co mu w ogóle przyszło do głowy. I na pewno zrywam kontakty. Moje doświadczenie mówi, że nie wolno takim gówni.arzom puszczać płazem. Konkretnie i ostro zabrać się do rzeczy, bo zwykle, niestety, nie poprzestają na jednym takim wybryku. Ale jak mówię, wiele zależy od kalibru plotek, bo jeśli gość z oburzeniem i konspiratorskim tonem opowiada komuś, że piżamy pierzecie raz na dwa miesiące, to pękam ze śmiechu. Ale jeśli zabiera się np. za sprawy obyczajowe (np. Kowalski zdradza żonę, podczas gdy Kowalski nie zdradza albo że Kowalska kradnie, podczas gdy Kowalska nie kradnie) to urywam łapy przy płucach. Cięcie jest bolesne dla plotkarza: doprowadziłabym do konfrontacji w najszerszym możliwym gronie i przejechała po nim bez litości.
    • zamyslona_ona02 Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 14:00
      Zależy od plotek - jeśli są niegroźne typu: "ona nic nie robi, leży tylko i pachnie, a ten biedny mąż ma wszystko na głowie, sprząta, gotuje, okna myje" to tylko uśmiecham się pod nosem. Jeśli plotki dotyczą pracy to wolę szybko porozmawiać otwarcie z kimś kto plotki rozsiewa żeby nie zmieniły się w lawinę. Niestety plotki potrafią mocno zaszkodzić, zwłaszcza w pracy, gdzie tylko część osób zna cię osobiście, łatwo być potem wykluczonym gdy trzeba współpracować.
      • umi Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 14:25
        "Zależy od plotek - jeśli są niegroźne typu: "ona nic nie robi, leży tylko i pachnie, a ten biedny mąż ma wszystko na głowie, sprząta, gotuje, okna myje"" - Takie ploty sie ucina od razu. A jesli sie ciagna, to typa wywala sie z blizszego kregu kontaktow. Ludzie nie bez powodu p.rdola akurat takie bzdury i potem sa z tego czasem klopoty.
    • angazetka Re: Jak reagujecie na ploty o sobie? 12.04.21, 14:20
      Napisałabym, że olewam, ale... W zeszłym roku dowiedziałam się, że ktoś dotąd bliski obgaduje mnie w sposób chamski i paskudny. Zabolało bardzo, powiedziałam ktosiowi, że wiem, co robi, i jestem rozczarowana, znajomość ochłodziłam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka