Dodaj do ulubionych

Wątek o teściowej - możliwe, że przesadzam

14.04.21, 12:27
Możliwe że to hormony albo nadmiaru wolnego czasu wink, ale zauważyłam coś, co mnie niepokoi. Teściowa od czasu kiedy jestem na zwolnieniu chorobowym (ostatni trymestr ciąży) dokładnie wypytuje mojego męża o ceny badań i lekarzy związanych z ciążą, koszt utrzymania mojego lokalu, przed chwila słyszałam rozmowę o cenie porodu w prywatnym szpitalu (rozważamy dość poważnie taką opcję). Od 3 msc jestem na utrzymaniu męża (+dochody z wynajmu mojego mieszkania i zasiłek z ZUS który, jeżeli zostanie mi wypłacony big_grin, pójdzie tak czy inaczej na lokal/leasing). Pierwszy raz w życiu jestem w takiej sytuacji i nie czuje się z tym najlepiej - zarabiam o kiedy skończyłam 18 lat. Nie mamy problemów finansowych - od kiedy ja nie pracuje, utrzymanie wszystkiego pochłania około 1/3 wynagrodzenia męża (zarabia bardzo dużo). M.in dlatego zdecydowaliśmy się na powiększenie rodziny - ponieważ możemy pozwolić sobie na prywatną opiekę medyczną, utrzymanie lokalu, opłaty itd. Mimo to czuje się nieswojo jak słyszę, że teściowa dopytuje o cenę prywatnego badania, porodu, wysokość opłat za leasing - tak jakby prowadziła dzienniczek nakładów poczynionych przez jej syna. Mnie nigdy o to nie pyta. Z tego co wiem, nie komentuje raczej tych wydatków. No i po tym przydługim wstępie pytanie: schizuje/przesadzam? To normalne? Przyznaje, że jestem teraz dość emocjonalna....
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka