Dodaj do ulubionych

Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzica?

16.04.21, 17:55
Jest to zgodne z prawem czy nie? Czemu pytam-wściekłość koleżanki nauczycielki,na którą poskarżył do dyrekcji rodzic (że za dużo zadaje,za szybko mówi, dziecko nie nadąża z notowaniem ) przy okazji chwaląc się, że tych lekcji pilnie słucha (szkoła średnia). Koleżanka nie tyle wściekła na samą skargę,jak na to,że rodzic wszem i wobec głośno mówi, że w tych lekcjach uczestniczy.
Mogą rodzice przysłuchiwać się tym lekcjom a potem komentować/wytykać błędy, czy nie jesli nauczyciel nie wyraził jednoznacznie sprzeciwu,nie wiem, jakieś klauzuli na początku zajęć w typie:nie wyrażam zgody, by w lekcji brały udział, nawet tylko biernie osoby postronne (nid wpisane na listę uczniów).
Jest jakiś przepis, który to reguluje?
Może emamy nauczycielki to wiedzą?
Obserwuj wątek
      • szmytka1 Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 18:20
        mieszkam w mieszkaniu 50 m, nie ma siły, żeby przebywając wraz z uczniem/uczniami nie słyszeć co się dzieje. MOje dziecko akurat siedzi w słuchawkach, więc ja nie słyszę co nauczyciel mowi, ale doskonale słyszę co mowi dziecko, Jak ktoś nei używa słuchawek to nie ma bata nie słyszeć. Izolowac się specjalnie by trzeba, zamknąć w kuchni czy co
      • raczek47 Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 18:22
        No dla mnie też,ja pracuję obecnie w jednym pokoju,syn,prawie 18letni na lekcjach w drugim ,do głowy mi nie przyszło ani razu, żeby obok niego usiąść i słuchać,jak jest lekcja prowadzona i dzwonić potem do dyrekcji,że nauczycielka za szybko mówi i dziubdziuś nie nadąża...17 letni ,koleżanka ma wielką ochotę coś tej natce napisać dosadnego, no ale jak nie ma podstawy prawnej źadnej to nic nie może.W sieci nic nie znalazlam ,chyba jednak nie ma żadnego przepisu zabraniającego biernemu uczestnictwa w lekcji osobom trzecim.
      • klementyna156 Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 18:23
        grey_delphinum napisał(a):

        > Nie wiem nic na temat kwestii formalnych, ale dla mnie sam pomysł przysłuchiwan
        > ia się lekcji jest po prostu żenujący. Nie wiem, co ci rodzice mają w głowach.
        Zlituj się. Przechodzą czy siedzą obok i słychać, po prostu. Też ciągle jakieś lekcje słyszę moich dzieci, niespecjalnie wcale, po prostu mieszkam z nimi i nie da się tego uniknąć. Przecież nie zatkam uszu jak wchodzę do ich pokojów.
        • elf1977 Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 06:53
          klementyna156 napisał(a):

          > grey_delphinum napisał(a):
          >
          > > Nie wiem nic na temat kwestii formalnych, ale dla mnie sam pomysł przysłu
          > chiwan
          > > ia się lekcji jest po prostu żenujący. Nie wiem, co ci rodzice mają w gło
          > wach.
          > Zlituj się. Przechodzą czy siedzą obok i słychać, po prostu. Też ciągle jakieś
          > lekcje słyszę moich dzieci, niespecjalnie wcale, po prostu mieszkam z nimi i ni
          > e da się tego uniknąć. Przecież nie zatkam uszu jak wchodzę do ich pokojów.
          Co innego słyszeć, a co innego słuchać. Narzekanie na poziomie liceum, że nauczyciel za szybko mówi czy pisze, pozostawiam bez komentarza .
      • dziennikaktywnosci Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 19:17
        grey_delphinum napisał(a):

        > Nie wiem nic na temat kwestii formalnych, ale dla mnie sam pomysł przysłuchiwan
        > ia się lekcji jest po prostu żenujący. Nie wiem, co ci rodzice mają w głowach.

        Troskę o dzieci? A nawet zwykła ciekawość?
        W końcu chodzi o człowieka, jego edukację i przyszłość.

        Uważam, że akurat praca nauczyciela powinna podlegać kontroli i weryfikacji.
        I za dużo swobody mieli do tej pory.
        • elf1977 Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 06:54
          dziennikaktywnosci napisał(a):

          > grey_delphinum napisał(a):
          >
          > > Nie wiem nic na temat kwestii formalnych, ale dla mnie sam pomysł przysłu
          > chiwan
          > > ia się lekcji jest po prostu żenujący. Nie wiem, co ci rodzice mają w gło
          > wach.
          >
          > Troskę o dzieci? A nawet zwykła ciekawość?
          > W końcu chodzi o człowieka, jego edukację i przyszłość.
          >
          > Uważam, że akurat praca nauczyciela powinna podlegać kontroli i weryfikacji.
          > I za dużo swobody mieli do tej pory.
          Praca nauczyciela podlega weryfikacji i kontroli, od tego jest dyrektor i jego obserwacje.
        • kub-ma Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 10:53
          dziennikaktywnosci napisał(a):

          > Troskę o dzieci? A nawet zwykła ciekawość?
          > W końcu chodzi o człowieka, jego edukację i przyszłość.
          >
          > Uważam, że akurat praca nauczyciela powinna podlegać kontroli i weryfikacji.
          > I za dużo swobody mieli do tej pory.

          To proponuję dyżury rodziców na każdej zdalnej lekcji i składanie sprawozdań.
          Będą wiarygodne i rzetelne. I wyciągać konsekwencje, najlepiej bez wcześniejszej rozmowy z samym nauczycielem.
          A jak wrócą do szkół, to można to kontynuować.
      • fifiriffi Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 08:48
        grey_delphinum napisał(a):

        > Nie wiem nic na temat kwestii formalnych, ale dla mnie sam pomysł przysłuchiwan
        > ia się lekcji jest po prostu żenujący. Nie wiem, co ci rodzice mają w głowach.

        Ale co mam mieć w głowie ?
        Mam od czasy do czasu zdalne , mlody siedzi obok , to czasem chce posłuchać. Zwłaszcza, jak mowo , ze np Pani nie do końca im tlumaczy.
        I ze np wstawią nieobecność, a mlody siedzi i jej nie słyszy, a widzę, że uczestniczy w lekcjach.
        I faktycznie... dzięki takiemu "podsluchowaniu" wiem , że pani od matmy ma ich wszystkich za debili i odzywa się do nich jak do jakoś durniów.
        Wiem teraz , ze syn nie wymyśla.
      • elf1977 Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 06:58
        fogito napisała:

        > Moje lelcje wiecznie podsluchuja rodzice młodszych dzieci. I donoszą do dyrekcj
        > i. Ale zeby w liceum. No porazka.
        Ja mam świadomość, że moich słuchają, szczególnie, gdy ich dzieci odpowiadają. Sami im podpowiadają: poziom liceum. Nic z tym nie robię, bo nie mogą. Nie skarżą , bo nie mają na co.
    • smillla Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 18:21
      Nie wiem o przepisie, ale wiem o pewnej matce w klasie mojego dziecka, która otwarcie przyznaje, że słucha lekcji, i na kanwie tego słuchania wysmarowała kilka skarg na nauczycielki. Szlag mnie trafia, że z tą postawą odnosi sukcesy: nauczycielki świadome, że skarżąca mamuśka słucha, teraz prowadzą pół-prywatne lekcje, na których dialogują głównie z jej dzieckiem, upewniają się, czy wszystko rozumie, głośno chwalą, oferują pomoc... Inne dzieci to, jak się wydaje, tylko publiczność dla tej bezczelnej dziewuchy, która odzywa się pytana i niepytana, byle co rozwlekle opowiada - a nikt jej nie śmie przerwać, coraz bardziej nadyma się przekonaniem o własnej genialności, i, kurczę, to naprawdę dobrze robi tej nijakiej i miernej pannie - ta uwaga, owacje nauczycielek, wzmocnienia pozytywne... A klasa na tym cierpi. najbardziej zaś cierpią dzieci zapracowanych mam. Dodam, że ta cwana mamuśka żyje z ich podatków, gdyż nie pracuje i często korzysta z socjalu.
      • smillla Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 20:19
        Na najbliższym zebraniu też zasygnalizuję, że słucham lekcji, bo, jak widzę, daje to doskonałe efekty. Może jeszcze lepsze w powiązaniu z pisaniem skarg, ale to sobie odpuszczę.
        Lekcje słyszę incydentalnie ale celowo kilka obejrzałam by sprawdzić, czy rzeczywiście nie jest to spektakl jednej primadonny, co jakoś mi się unaiczniało.
        Potwierdziło się.
    • srubokretka Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 18:24
      Nic nie slyszalam o przepisach. Jezeli jest zabronione przysluchiwanie sie , to jest to idiotyczne. Ja sobie posluchalam lekcji historii. Bardzo ciekawe bajki opowiadaja, ale pretensji do nauczycielki oczywiscie za to nie mam. Ktos jej z gory to narzuca.

      >Mogą rodzice przysłuchiwać się tym lekcjom a potem komentować/wytykać błędy

      Do nauczycielki, dyrektora ? Nikt przeciez tego nawet nie bedzie zabraniac. Nauczycielka nieprofesjonalna, bo plotkarom to dalej przekazuje. A pozniej afera na cala Polske.

      Mamuska ta nadgorliwoscia sobie i dziecku tylko szkodzi. Za rok, dwa jej dziecko robota bedzie sluchac. Sztuczna inteligencja bedzie miala ja gleboko w bajtach, jak mamuni nie bedzie sie cos podobalo.

      • raczek47 Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 18:42
        srubokretka napisał:

        >
        > y
        >
        > Do nauczycielki, dyrektora ? Nikt przeciez tego nawet nie bedzie zabraniac. Nau
        > czycielka nieprofesjonalna, bo plotkarom to dalej przekazuje. A pozniej afera n
        > a cala Polske.

        Tobie się przyjaciółki nie zwierzają? Zaraz to traktujesz, jako plotkarstwo,gdy ci kumpela narzeka na np.użeranie się z walniętymi klientami w pracy?
    • primula.alpicola Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 18:28
      A kto im zabroni? Są we własnym domu. Pomijam, jak bardzo jest to żenujące w liceum.
      Wiem, że i moich lekcji słuchają rodzice i dziadkowie. Nie interesuje mnie to w sumie, o ile mi się nie wcinają i nie komentują (raz to miało miejsce, powiedziałam, że mogę porozmawiać w czasie przerwy, więcej się nie powtórzyło).
      O donosach do dyrekcji nic mi nie wiadomo, za to to jednej z wychowawczyń był telefon, że "pani primula.alpicola to się dziś tak zdenerwowała na lekcji, że coś strasznego, ale ja się wcale nie dziwię, bo co ten Krzysio odstawia, to się w głowie nie mieści, to i święty by się wściekł. Trzeba coś z nim zrobić, mówię pani, bo wiecznie rozrabia i przeszkadza". W sumie to był donos na Krzysiawink
      • glanaber Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 23:16
        primula.alpicola napisała:


        > Wiem, że i moich lekcji słuchają rodzice i dziadkowie.

        Proszę cię. Naprawdę ludzie mają tyle czasu, żeby się zdalnym lekcjom przysłuchiwać? I po roku jeszcze im się chce? Mnie musieliby zapłacić, żebym na zdalnych lekcjach z dzieckiem siedziała.
      • pade Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 11:16
        Co to ma za znaczenie, że to jest liceum?
        Moje dzieci mają pokoje obok wc i łazienki. Mimo woli wszystko słyszę kiedy tam przebywam. Nie będę ze stoperami chodziła do wc, bo jakiemuś nauczycielowi to przeszkadza.
        Jakiś czas temu specjalnie zatrzymałam się pod drzwiami i posłuchałam "lekcji". Kobieta monotonnym tonem czytała jakiś tekst. Zero komunikacji z uczniami. Po prostu czytała. Pytałam potem córkę ile to trwało, odpowiedź: całą lekcję. Moim zdaniem można sobie darować takie nauczanie.
        Zdalne wyraźnie pokazało, kto jest dobrym nauczycielem, a kto słabym. I to słabym nie tylko merytorycznie, ale też psychicznie. U mojej córki dwie panie odreagowują swoje problemy na uczniach, dzieciaków nikt nie słucha (zgłaszały problem u wychowawcy i pedagoga) i w tym momencie musi wkroczyć rodzic.
      • dziennikaktywnosci Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 12:26
        primula.alpicola napisała:


        > sumie, o ile mi się nie wcinają i nie komentują (raz to miało miejsce, powiedz
        > iałam, że mogę porozmawiać w czasie przerwy
        > elefon, że "pani primula.alpicola to się dziś tak zdenerwowała na lekcji, że co
        > ś strasznego, ale ja się wcale nie dziwię, bo co ten Krzysio odstawia, to się w
        > głowie nie mieści, to i święty by się wściekł. Trzeba coś z nim zrobić, mówię
        > pani, bo wiecznie rozrabia i przeszkadza". W sumie to był donos na Krzysiawink


        Troszkę obok tematu, ale wytłumacz proszę, dlaczego nie wyciszysz takiego Krzysia?
        Tylko jeden z nauczycieli mojego dziecka potrafi zapanować nad takimi Krzysiami. Może je dziecko uwielbia z nim lekcje, bo na nich odpoczywa.

        Czy Wam brakuje tego gwaru? Czy nie umiecie opanować technicznie platform?

        Przecież lepiej się pracuje, gdy wszyscy są wyciszeni, a włączają się tylko odpowiadający. Ten kto chce słuchać, to będzie słuchał. Taki Krzyś przeszkadza pozostałym dzieciom. Nie mogę tego pojąć. Ale od dawna twierdzę, że szkola to stan umysłu. Jak Rosja.
      • fifiriffi Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 08:52
        adriana.la.cerva napisał(a):

        > A tam sluchanie przez rodzica lekcji. Moja kuzynka sie przyznala do pomagania s
        > wojej corce w klasowce bodajze z jezyka ang. Bo inaczej mloda "by dostala pale"
        > . Taka sytuacja

        Pfff. To norma. Ja ciągle słyszę, że rodzice siedzą z dzieciakami przy sprawdzianach.
        Zastanawiam się czasami czy ja zostałam już ostatnią pato matką, która nie siedzi i nie pomaga na sprawdzianie tongue_out
        • kub-ma Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 11:07
          fifiriffi napisał:


          > Zastanawiam się czasami czy ja zostałam już ostatnią pato matką, która nie si
          > edzi i nie pomaga na sprawdzianie tongue_out

          Nie, nie jesteś ostatnia smile Na szczęście smile Jest dużo uczniów, którzy piszą samodzielnie, na swoje możliwości.
          A ja jako nauczycielka wiem doskonale kto napisał samodzielnie, komu pomagano, a kto pisał w parze z kimś.
          Bardzo to smutne, bo np. od września te wspomagane dzieci pozostaną z konkretnym przedmiotem sam na sam i wtedy będzie to dla nich ogromny stres, wyniki też będą ogromnym stresem. Czy rodzice są gotowi na takie przeżycia dziecka? Jak zamierzają go wesprzeć? Czy może zwali się jak zwykle na nauczycieli?
    • mia_mia Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 18:37
      Myślę, że gdyby ojciec ją pochwalił u dyrekcji nie miałaby problemu z dodatkowym słuchaczem😉
      Dla nauczycieli to musi być bardzo niekomfortowa sytuacja, bo nikt nie chciałby, żeby ktoś cały dzień patrzył mu w pracy na ręce, ale jeśli dziecko nie używa słuchawek to w małym mieszkaniu wszystko słychać.
      W zeszłym roku, kiedy zaczęło się zdalne słuchałam lekcji, bo dziecko trzeba było na początku kontrolować (1 klasa). Tym sposobem wyszła wyjątkowa niekompetencja nauczycielki, ale zobaczyłam też, że inni są świetni.
      Jedna pani tak prowadzi lekcje, że jak mogłam to specjalnie podsłuchiwałam, bo tak fajnie i ciekawie mówi, że sama się dużo dowiedziałam.
      W tym roku nowa nauczycielka sama kontroluje dzieci, nie ma łażenia, patrzenia w sufit, prawie nie wiem co dzieje się na lekcjach, bo dziecko polubiło słuchawki.
      Gdyby starsze dziecko narzekało na nauczyciela wysłuchałabym lekcji, żeby stwierdzić czy ma powody.
      • mika_p Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 00:07
        > nikt nie chciałby, żeby ktoś cały dzień patrzył mu w pracy na ręce

        Mnóstwo jest takich zawodów, gdzie człowiek jest cały czas na oczach innych, jak sprzedawca w sklepie, chociażby, albo jego rozmowy są nagrywane, na dowolnej infolinii, a piłkarzy w pracy oglądają miliony.
        Przez rok można było się domyślić/zorientować, że nie każdy uczeń ma własny pokój, i że w lekcji może brać udział cała jego rodzina
        • elf1977 Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 07:06
          mika_p napisała:

          > > nikt nie chciałby, żeby ktoś cały dzień patrzył mu w pracy na ręce
          >
          > Mnóstwo jest takich zawodów, gdzie człowiek jest cały czas na oczach innych, ja
          > k sprzedawca w sklepie, chociażby, albo jego rozmowy są nagrywane, na dowolnej
          > infolinii, a piłkarzy w pracy oglądają miliony.
          > Przez rok można było się domyślić/zorientować, że nie każdy uczeń ma własny pok
          > ój, i że w lekcji może brać udział cała jego rodzina
          >
          Widzę, że niektórzy starają się usilnie nie zrozumieć pewnych rzeczy. Dziecko w klasie funkcjonuje w Swoim środowisku, może wypowiadać się w miarę swobodnie. A na polskim czy godzinie wychowawczej porusza się naprawdę różne tematy, czasem trudne , a nawet osobiste. I to nie są tematy dla dziadków, wszystkich rodziców i znajomych Muminków. I gdyby ten licealisty miał świadomość, że jest podsłuchiwany, nic by nie powiedział.
      • raczek47 Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 19:53
        egzorcystka123 napisał(a):

        > czyli obca baba bedzie decydować czy ja , we własnym domu , mogę wejsc do własn
        > ego pokoju, na którym moje własne dziecko pracuje wlasnei ma moim własnym lapt
        > opie i korzysta z własnego łącza internetowego ?
        >
        > tjaaaa

        Ale popatrz z drugiej strony- Ty,obca baba obserwujesz, słuchasz,komentujesz jak ktoś inny pracuje ,chciałabyś mieć takiego podsluchiwacza-podglądacza i komentatora nad swoim biurkiem w pracy?

        tjaaa
        • ren.s Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 20:14
          To nie chodzi o nauczyciela, w końcu jest w pracy. Ja kładłabym nacisk na ochronę prywatności innych uczniów w klasie, którzy w trakcie lekcji np. odpowiadają, wypowiadają się, zadają pytania. A osoba niepowołana słucha i być może potem komentuje. Jako nauczyciel i dorosła osoba nie mam nic przeciwko, choć mnie to dziwi. Ale jako rodzic innego dziecka z klasy byłabym oburzona. Ze względu na innych uczniów to nie powinno mieć miejsca (w szkole średniej).
        • egzorcystka123 Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 20:31
          wiesz - sa zawody, w których pracownik jest ciagle podsłuchiwany i podglądany ( monitorowanie aktywnosci komputera, ghost calle ) oraz ...o zgrozo.... jest nawet oceniany , codziennie , przez szefa jak i np. klienta ( ankiety ewaluacyjne, SLA)
          owszem , to wkurzające, ale na tych stanowiskach obowiązkowe ,
              • asia_i_p Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 13:11
                Na lekcjach języka, jak się rozpędzą, to opawiadają historyjki z przeszłości, zwierzają się np. z pierwszej miłości, opowiadają o kłótni z przyjacielem, o chorobie w rodzinie, wyrażają swoje poglądy na tematy kontrowersyjne albo po prostu na tematy intymne (o przyjaźni, o miłości). Bo wiedzą, że mówią przy znajomych z klasy, a ja nie mam zwyczaju chlapać językiem na zewnątrz, co mówią.
                I uprzedzam pytanie "Po co mówią o takich rzeczach?" Po to jest język, żeby mówić o takich rzeczach. O drogę prawdopodobnie się w życiu nie zapytają, bo mają Google Maps, zakupy zrobią w supermarkecie z kasą samoobsługową, bilety kupią przez internet. Ale wciąż będą potrzebowali mówić o poglądach i emocjach, na to nie ma aplikacji.
                • mia_mia Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 13:26
                  Żaden zdrowy psychicznie nastolatek nie będzie przy klasie opowiadał o rzeczach, które chce zatrzymać dla siebie, bo ma 100% pewności, że smaczki pójdą dalej i to nie dzięki dorosłym, a rówieśnikom. Intymne wyznania na języku nauczyciel powinien przystopować, żeby potem nie było dramatu.
                  • asia_i_p Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 13:37
                    Nie intymne wyznania, tylko poglądy na intymne sprawy albo na kontrowersyjne. Których wobec siebie nawzajem się nie wstydzą, ale obcy dorosły może być blokadą (pamiętam ze swoich nastoletnich lat - od razu widziałam sie z boku i autocenzura, czy nie zbyt wzniosłe słownictwo, czy nie zbyt egzaltowane emocje). Co do wyznań, to raczej zwierzenia z drobnych przestępstw z życia szkolnego czy imprezowego, także niekoniecznie przeznaczone dla uszu rodzin koleżanek i kolegów.
                    • mia_mia Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 14:05
                      Po pierwsze uważam, że jeśli u starszych dzieci rodzice intencjonalnie słuchają lekcji to jest marginalne zjawisko, nie wierzę ani, że rodzicom się chce ani że dzieci pozwalają, a i sama młodzież zdaje sobie sprawę z tego co niesie ze sobą nauka zdalna i raczej uwzględnia to w swoich wypowiedziach i zachowaniach.
      • kub-ma Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 11:11
        egzorcystka123 napisał(a):

        > czyli obca baba bedzie decydować czy ja , we własnym domu , mogę wejsc do własn
        > ego pokoju, na którym moje własne dziecko pracuje wlasnei ma moim własnym lapt
        > opie i korzysta z własnego łącza internetowego ?
        >
        > tjaaaa

        Mam nadzieję, że przy dziecku nie używasz słowa "baba" mówiąc o nauczycielce.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 18:54
      Słuchalam, bo pomagalam dziubusiowi przez pierwsze 2 miesiące, teraz i tak co chwilę biegam, bo moje dziecko z tych: maaaamoooo choć mi pomóc, bo nie rozumię i ja: patataj patataj, biegnę na górę.
      I tak slyszę lekcje, bo syn ma otwarty pokój, bo tak ma i już, piesoł sobie chodzi, on mu legowisko przyciaga pod biurko i im raźniej. Słyszę gdy sama nie rozmawiam przez telefon albo nie robię kawy albo odkurzacz nie chodzi.
    • lanola.x Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 18:55
      Wg przepisów rodzice moga brac udzial w lekcjach otwartych czy to stacjonarnie po staremu, w szkole czy online, na zaproszrnie nauczyciela czy dyrektora. Problemem nie jest samo sluchanie lekcji przez rodzica tylko zaklocanie toku lekcji. Dla uczniow to tez niekomfortowa sytuacja jak wiedza ze obca osoba im sie przyglada i slucha ich wypowiedzi. W naszej szkole niepracujacy rodzice towarzysza dzieciom na lekcjachw klasach 1-3 oraz 4. Glownie dlatego aby pomoc dzieciom z trudnosciami. Zdaje sobie sprawe, ze moge miec wielu takich sluchaczy i nie przeszkadza mi to pod warunkiem ze rodzic nie przeszkadza. Rodzice w czasie lekcji zadaja rozne pytania lub podpowiadaja dziecku w czasie odpowiedzi na ocene ..to slychac, slysze ja i cala klasa...
    • b.bujak Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 19:03
      nie wyobrażam sobie, jakie prawo miałoby mi zakazać uczestnictwa w elekcji (w nowym znaczeniu tego słowa smile) na zasadzie wolnego słuchacza....
      zaglądam więc i do liceum i do podstawówki - głównie z ciekawości i dla celów poglądowych ale przyznam, że byłam też na paru lekcjach jako repetytorium dla mnie, kiedy syn powiedział, że słabo zrozumiał temat i musiałam osobiście to z nim przerobić
      do dyrekcji się nie skarżę, najwyżej puszczam wiązankę bluzgów pod nosem ...
      • ladymercury Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 19:34
        Mnie to nie przeszkadza, niech wiedzą, jaki jest wysoki poziom. Próby podpowiedzi kwituję tekstem typu: ooo, szkoda, że w dzienniku nie ma rubryki na piątkę dla mamy..... (mam taką tylko jedną, na szczęście dziecko zdolne i mądrzejsze niż ona).
        Jak mi się raz matka wciela w rozmowę z dzieckiem o zadaniu, to ja grzecznie uciszyłam
        Raz wystarczylo.
    • ren.s Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 19:23
      Pilnie i celowo słucha lekcji dziecka w szkole średniej?
      Bo, że słyszy przypadkiem to raczej normalne, i to mi nie przeszkadza, działa też w drugą stronę. Uczniowie też czasem słyszą, że w moim domu są inni domownicy i mogą słyszeć ich wypowiedzi (rzadko, ale jednak).

      W mojej szkole (średniej) też rodzice się skarżą na niektórych nauczycieli, ale to jest grubszy kaliber niż "za dużo zadaje, za szybko mówi, dziecko nie nadąża z notowaniem" (nawiasem mówiąc dziecko w szkole średniej nie umie poprosić o powtórzenie i mama musi się skarżyć do dyrektora? szok)
    • ga-ti Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 19:28
      Zwykle dzieci siedzą w swoich pokojach, z zamkniętymi drzwiami, a nierzadko w słuchawkach na uszach. Gdy wchodzę to dają tajne znaki, żeby natychmiast wyjść.
      Ale czasem się zdarza, że nie mają przerwy, a chcą zjeść śniadanie i schodzą z telefonem do kuchni. I jeśli jestem akurat w domu no to siłą rzeczy słyszę, zwykle bardzo ciekawie, zwłaszcza język polski w szkole średniej, bardzo kompetentna i pomysłowa pani nauczycielka. Gorzej z przedmiotami zawodowymi, nuda okropna, jakbym wykładu z chińskiego słuchała big_grin

      Pewnie gdybym miała dziecko w młodszych klasach, to bym z ciekawości zajrzała raz i drugi, ale żeby siedzieć całe dnie i słuchać? Nie mam na to czasu, ani chęci. No i dzieci by mi nie pozwoliły.
      Już pomijając, że w szkole średniej to po prostu obciach.
      • banicazarbuzem Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 19:56
        Moja córka jest w 1 kl Technikum.
        Jedna z nauczycielek nie omawia materiału, zadaje zadania domowe, robi kartkówki i tak w kółko.
        Przy tym poniża i wyzywa uczniów.
        Na początku młodzież próbowała sama z panią rozmawiać ale to nic nie dało.
        Poruszony został ten temat na zebraniu z wychowawcą.
        I po tej rozmowie, na pierwszej lekcji z panią, z którą były problemy, córka mnie zawołała i poprosiła, żebym posłuchała.
        Oczy wyłaziły mi z orbit.
        Więc napisałam do wychowawczyni, że słuchałam lekcji i co słyszałam.
        Inni rodzice też pisali.
        Nauczycielka przestała poniżać uczniów, z materiałem dalej muszą sobie sami radzić ale przynajmniej atmosfera jest milsza.
        I gdyby rodzice nie słuchali, mogliby myśleć, co wmawiała nauczycielka, że młodzież kłamie.
        Więc czasem warto posłuchać czy nauczyciel robi to co powinien.
        Aaa, w grudniu przed Świętami pani powiedziała : nie robię dzisiaj z wami lekcji bo mam dużo roboty na Święta, wiecie który temat omawiamy, pytania macie na dole...
        Gdybym nie słyszała tego akurat przypadkiem to ciężko byłoby uwierzyć.
    • asia_i_p Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 20:15
      Nie mam nic przeciwko temu, żeby rodzice słuchali mnie, ale nie do końca mi odpowiada, żeby słuchali innych dzieci - mam takie poczucie, że jako nauczyciel powinnam zadbać, żeby uczniowie mogli się swobodnie wypowiadać w takim gronie, jak w szkole. Zdaję sobie jednak sprawę, że niewielki mam na to wpływ. Jawnej niezgodności z prawem nie widzę, widzę niestosowność, przede wszystkim w stosunku do pozostałych uczniów.
      • ren.s Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 20:17
        Nie mam nic przeciwko temu, żeby rodzice słuchali mnie, ale nie do końca mi odpowiada, żeby słuchali innych dzieci - mam takie poczucie, że jako nauczyciel powinnam zadbać, żeby uczniowie mogli się swobodnie wypowiadać w takim gronie, jak w szkole

        Właśnie napisałam o tym samym.
    • nikita1908 Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 20:37
      Nie wiem czy zgodne z prawem ale dla mnie trochę obciachowe "podsłuchiwać" jak nauczyciel prowadzi lekcje. Czasem słyszę mimochodem lekcje córki chociaż zawsze mnie wtedy wyprasza z pokoju, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby je oceniać itp. Dla mnie to jak audycja w tle- coś tam słyszę ale nie zwracam uwagi. No i sorry- metodyk ze mnie żaden, niestety gros rodziców świetnie czuje się w takiej roli, mało tego - myślą, że faktycznie znają się lepiej...
      • hanusinamama Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 12:59
        W LO szczególnie. Nie wiem co na to dziecko ale jak ja chce wejsc w czasie lekcji do córki ( 2 klasa podstawówki) to ta mnie wyrzuca "bo ma lekcje". I ma racje. 2 razy musiałam wejsc bo zaiwaniła mi ładowarkę druga raz ja zostałam u niej telefon. Nie wyobraza sobie aby licealista pozwalał na siedzenie mamusi na lekcji...
        • ichi51e Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 17.04.21, 13:17
          Moja mama tez tak uwaza. Zawsze tak uwazala. Wywiadówki dla frajerów szkoda jej zycia na to zeby wysłuchiwać ze jakis matol znowu rzuca kreda. Nigdy nikt jej sie nie czepial ze nie chodzila. Chodzili tylko frajerzy. Tymczasem mila po prostu 2 ogarniętych dzieci ktore zawsze dawały rade i wolały skonczyc z nerwicami niz robic klopot. Dzieci sa rozne jednym rodzic nie pomoze drugim nie zaszkodzi
    • zwyczajnamatka Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 22:51
      Ale tego się nie da nie słyszeć w małym mieszkaniu! Moja córka nie lubi w słuchawkach i już. Kiedy idę na późniejszą godzinę do pracy słyszę pierwsze lekcje, kiedy wracam wcześniej z pracy słyszę te ostatnie. I dobrze! Wyrobiłam sobie zdanie o kilku nauczycielach. O jednych na plus, o innych na minus. Wcześniej polegałam tylko na opinii dziecka, które (teraz to widzę) nie zawsze miało rację. Teraz sama wiem, który nauczyciel jak prowadzi lekcję, jak uczy. Są tak wspaniale prowadzone lekcje, że aż mi szkoda do pracy wychodzić, bo chętnie posłuchała bym do końca! Tak ciekawie są prowadzone. Są też takie, z których córkę bym wypisała, gdyby było można, bo to stratą czasu i nic więcej.
      Nauczyciele pewnie wiedzą, że są czasami podsłuchiwani, jeśli dzięki temu lepiej poprowadzą lekcje to tylko lepiej dla dzieci.
        • zwyczajnamatka Re: Jak jest z tym słuchaniem lekcji przez rodzic 16.04.21, 23:21
          Uważam, że dzieci na tej całej nauce zdalnej mają już wystarczająco trudno, żeby jeszcze musiały dodatkowo się poświęcać i nosić słuchawki przez tyle godzin. Po co skoro nie lubią? Nie dość, że dziecko spędza tyle godzin przed komputerem, to jeszcze ma na siłę słuchawki nosić, żebym ja czasem nie usłyszała wypowiedzi innych dzieci? To już by było przegięcie. Inne dzieci mnie nie interesują, interesuje mnie sposób prowadzenia lekcji przez nauczyciela. A jeśli czasem usłyszę jak jakieś dziecko duka w odpowiedzi z jakiegoś przedmiotu, to jednym uchem mi wleci, a drugim wyleci i za pół minuty już tego nie pamiętam.