Dodaj do ulubionych

No szlag mnie trafił

16.04.21, 20:05
uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/strozowka-postawil-szlaban-i-zablokowal-sasiadom-droge-do-domow,337665.html
Nikt z tym nic zrobić nie może!
Obserwuj wątek
    • kocynder Re: No szlag mnie trafił 16.04.21, 22:54
      Nie chce mi się czytać artykułu. Ale w kwestii "służebności koniecznej"... W sąsiedztwie była taka sytuacja - za pewnym gospodarstwem, pod lasem, pobudowano osiedle czterech czy pięciu domków. Gospodarz - właściciel pól oddzielających te domki od drogi nie wyrażał zgody na "użytkowanie" swojej (uprawianej!) ziemi jako drogi dojazdowej do osiedla. Gmina wytyczyła drogę - omijającą grunty tego pana, ale nadkładającą ładne parę kilometrów. I co? Ano otóż chamów a z ładniuchnych domeczków i tak, zamiast droga wytyczoną przez gminę przejeżdżała przez pole. Bo szybciej, bo bliżej, bo wygodniej, bo myśmy już od tej strony bramę postawili... I tak, chłop w końcu wkurzony ogrodził całe pole wysokim i od drogi "na betonowym krawężniku" ogrodzeniem. No, burak po prostu! Bo taka karetka jadąca do babci z zawałem też musiałaby nadłożyć te x kilometrów...
      Sama miałam na działce problem co prawda z pieszymi, ale tez utrapienie. Bo pod moimi oknami paradowali sobie nad jezioro. "Bo tędy się zawsze chodziło!". A co mnie obchodzi wasze zakichane "zawsze", teraz to MÓJ ogródek i fora ze dwora! I tak, jak jestem przeciwniczką grodzenia i murów przeciwoblężniczych - tak postawiłam trudne do sforsowania ogrodzenie. Takie, że wygodniej jest obejść wzdłuż płotu, niż przeskakiwać z całym "plażowym" majdanem...
    • arthwen Re: No szlag mnie trafił 16.04.21, 23:22
      Jak to nic?
      Masz tam parę opcji - chociażby wykupienie działki obok i zrobienie nowej drogi.

      Absurdem jest to, że ludzie wybudowali domy na działkach, do których nie było dojazdu i w ogóle się tym nie przejmowali.
    • profes79 Re: No szlag mnie trafił 17.04.21, 00:00
      A co ma zrobić? Dopóki nie tupnął nogą to pies z kulawą nogą się nie interesował, że to jego teren.

      W Łodzi takie przypadki znam dwa. Jeden trochę odmienny - bo chodziło o to, że podczas remontu dużej ulicy duża część ruchu objazdowego waliła drogą należącą do spółdzielni. Miasto oczywiście nie widziało problemu ani tym bardziej nie wyrażało woli partycypacji w kosztach utrzymania drogi obciążonej nagle nadmiarowym ruchem, więc spółdzielnia wywaliła betonowe zapory uniemożliwiając jakikolwiek tranzyt i przy okazji powodując kilometrowe korki na remontowanej drodze. MIasto wytrzymało chyba miesiąc i drogę wykupiło.
      Drugi przypadek - też w Łodzi - właściciel wystawił betonowe zapory na tory tramwajowe, bo położono je na jego działce. Tu sprawa jest bardziej skomplikowana i ciągnie się do dzisiaj chyba.
      • szpil1 Re: No szlag mnie trafił 17.04.21, 06:36
        profes79 napisał:


        > Drugi przypadek - też w Łodzi - właściciel wystawił betonowe zapory na tory tra
        > mwajowe, bo położono je na jego działce. Tu sprawa jest bardziej skomplikowana
        > i ciągnie się do dzisiaj chyba.
        >

        A, przypomniałaś mi tę sprawę. Ciekawe czy się spór rozstrzygnął.
    • szpil1 Re: No szlag mnie trafił 17.04.21, 06:37
      Jak nic? Dlaczego gmina nie wykupi tej działki obok na drogę? W artykule jest mowa, że to możliwe. A czekaj... po co się przejmować prywatną własnością, przez tyle lat było dobrze to niech chłop stuli gębę i nie pyszczy.
      • grey_delphinum Re: No szlag mnie trafił 17.04.21, 08:12
        No przecież facet ma rację, to jego ziemia i ma prawo się nie zgodzić na przejazd. To, że sąsiedzi tyle lat to prawo łamali, niczego nie zmienia.
        Mierzi mnie to, że w Polsce w takiej sytuacji potępia się tych, którzy działają zgodnie z prawem, a użala się nad osobami, które to prawo łamią.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka