Dodaj do ulubionych

Mieszkanie na start

17.04.21, 09:39
Pytanie z ciekawości. Czy obecnie jest taka tendencja, że wszyscy, których na to stać, zapewniają swoim dzieciom mieszkania na start? Czy to nowe zjawisko w XXI wieku, czy tak było też wcześniej? A jak jest za granicą?

Obserwuję w Polsce, że to swojego rodzaju ambicje rodziców. Jeśli tylko mogą sobie na to pozwolić, także kosztem wielu wyrzeczeń i pracy na kilka etatów, czyli "po trupach", robią wszystko, żeby zapracować na mieszkanie dla dziecka/dzieci, żeby miały mieszkanie, rzadziej dom, na start.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 09:45
      W Niemczech, przynajmniej tych wschodnich, takiej tradycji nie ma, bo w ogóle kosmosem jest mieszkanie własnościowe. Natomiast ja mam obecnie mieszkanie własnościowe, które wynajmuję obcym, a córce pełnoletniej powiedziałam, że ma sobie szukać mieszkania i wynająć samodzielnie. Ponieważ ona chce w tym roku zacząć medycynę, a wszystko wskazuje na to, że jej się uda, to w ciągu następnych sześciu lat, o ile nie zamieszka z chłopakiem, raczej mi się nie wyprowadzi, a na pewno nie do jednego z moich mieszkań berlińskich.
      • stephanie_harper2 Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 10:00
        Nie wiem czy XXI wieku. Moi dziadkowie, którzy zmarli w latach 80-tych już myśleli o tym żeby mi zapewnić mieszkanie. Koleje losu były różne ale koniec końców mieszkanie mi kupili rodzice w 2000 roku. To chyba naturalne, że chce się dla dzieci jak najlepiej a już retoryka mam ale nie dam, niech się dorabia, bierze kredyt to dla mnie kosmos. Moi synowie ode mnie dostaną w swoim czasie.
        • alpepe Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 10:15
          Moja córka dostała naukę chińskiego, wyjazdy do Chin, możliwość uczestniczenia w spotkaniach biznesowych w różnych krajach, uczęszczania do dobrego Gymnasium i mieszkania w Berlinie. Oprócz tego dużo wolności, by sama wyczuła, co jest jej priorytetem. Wędka, nie ryba.
          • magata.d Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 10:31
            alpepe napisała:

            > Moja córka dostała naukę chińskiego, wyjazdy do Chin, możliwość uczestniczenia
            > w spotkaniach biznesowych w różnych krajach, uczęszczania do dobrego Gymnasium
            > i mieszkania w Berlinie. Oprócz tego dużo wolności, by sama wyczuła, co jest je
            > j priorytetem. Wędka, nie ryba.
            >
            A to posiadanie mieszkania wyklucza wszystko to, co opisałaś? Chyba nie.
            • alpepe Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 10:40
              Dla mnie tak, dla mnie to taka postawa, ty ofiaro, mamusia ci da mieszkanie, bo sama nie potrafisz się zatroszczyć.
              Owszem, ja mieszkań i innych nieruchomości do grobu nie zabiorę, a w sytuacji podbramkowej co moje, to moich dzieci, ale najpierw niech się same mierzą ze światem, warunki wyjściowe obie córki mają komfortowe, póki co.
              • mia_mia Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 10:49
                Taka lekcja jest zupełnie nieopłacalna ekonomicznie. Dzieciak weźmie kredyt i spłaci jak to z kredytem bywa, dużo więcej niż jest warte mieszkanie, a bank zarobi. To już lepiej sprzedaj dziecku na raty po cenie rynkowej, wtedy zarobek banku pozostanie w rodzinie, a dziecko zapracuje na swoje pierwsze mieszkanie.
                  • greenteafig Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 12:00
                    Super, więc możemy przyjąć, że generalnie w Niemczech, gdzie zarobki są wyższe, a koszty utrzymania w stosunku do zarobków niższe niż w Polce, a ludzie mniej chętnie kupują mieszkania własnościowe i wolą wynajmować, wygląda to inaczej niż w Polsce. Ale tak bez rzucania ofiarami losu czy czym tam? Bo mam wrażenie, że to ciebie coś kole.
                      • greenteafig Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:08
                        W polskich realiach bywa tak, że pomoc rodziców przy zakupie mieszkania (o różnicach między DE a PL w podejściu do kupna i wynajmu obie wspomniałyśmy) właśnie sprzyja odpępowieniu, bo na starcie mało kogo stać na własne M, nawet na kredyt. Ja rozumiem, że ktoś nie ma i nie da, ale jeśli rodzic ma fundusze i dobre relacje z dzieckiem, to taka pomoc wydaje się być oczywista.
                    • demono2004 Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 16:20
                      greenteafig napisała:

                      > Super, więc możemy przyjąć, że generalnie w Niemczech, gdzie zarobki są wyższe,
                      > a koszty utrzymania w stosunku do zarobków niższe niż w Polce, a ludzie mniej
                      > chętnie kupują mieszkania własnościowe i wolą wynajmować, wygląda to inaczej ni
                      > ż w Polsce. Ale tak bez rzucania ofiarami losu czy czym tam? Bo mam wrażenie, ż
                      > e to ciebie coś kole.



                      W Niemczech mniej chętnie kupują mieszkania, bo ich na nie nie stać. Alpepe też nie stać, ale ona tego tutaj nie napisze.

                • mum2004 Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 10:56
                  No niekoniecznie, bo takie mieszkanie może wynajmować i z tych środków choćby pomóc spłacać kredyt. Właśnie takie podejście jest najlepsze i powiększa ostatecznie kapitał rodziny. Każde pokolenie dodaje kolejne mieszkanie od siebie. U nas tak to działa od 3-4 pokoleń.
              • ivaz Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 11:01
                mój syn dostał mieszkanie i wcale nie uważam że jest ofiarą losu, kończy studia dzienne na trudnym kierunku, zna biegle dwa języki, jest ogarnięty życiowo, mimo ze studiuje dziennie utrzymuje się sam bo pracuje jako tłumacz. Udziela się w wolontariatach, gotuje obiady bezdomnym, chodzi na wszystkie manifestację, ma swoje bardzo świadome poglądy i u mnie ich bronić, dodatkowo i hobbystycznie jest wokalistą w zespole rockowym, (niszowym, ale koncertującym, nawet udało im się nagrać płytę) ma świetną dziewczynę, jakoś nie czuję że jest rozpieszczonym bachorem a wręcz bardzo empatycznym człowiekiem. Ryba mu nie zaszkodziła.
                      • ivaz Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 11:40
                        Nie nie ubodło mnie, ale nazywanie ludzi ofiarami losu tylko dlatego, ze otrzymali cos na start jest wręcz obraźliwe.
                        Wyobraź sobie że mój ojciec na przykład nie otrzymał od swoich rodziców nawet tej przysłowiowej wędki, bo bo byli biedni i niewykształceni, (kolejarz i portierka mieszkający na zapadłej wsi z jedna krową) zapewnili dzieciom jedynie wikt i opierunek, żadnego innego wsparcia . Ale ojciec i jego 2 braci ukończyli studia, ojciec i jeden z braci są wykładowcami na polskich uczelniach z dorobkiem naukowym, zatem jak dzieciak zdolny a oni byli wybitnie zdolni to i tej wędki nie potrzebuje.
                          • pyza-wedrowniczka Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 12:53
                            Ja też dostałam mieszkanie. Tzn. akurat chwilę przed moim końcem studiów zmarła moja babcia, więc dla mamy było naturalne, że dostanę to odziedziczone mieszkanie, a nie będę musiała nic kupować. Doceniam to, bo na pewno dużym ułatwieniem jest fakt, że nie musimy brać kredytu i kupować własnego.
                            Jeśli rodziców stać/mają mieszkanie to nie widzę nic złego w tym, że dziecko dostanie i będzie miało łatwiej.
                          • magata.d Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:32
                            Przecież akurat przysłowiowa wędka i ryba nijak się mają do kupna mieszkania, o którym tu rozmawiamy. Ktoś kto tak rozumie, to nie wie o co chodzi w tym powiedzeniu. Przy kupowaniu mieszkania jest za dużo zmiennych, i to zupełnie niezależnych od nas i nieprzewidywalnych, żeby sobie tak powiedzieć masz wędkę i rób z nią co chcesz. To juz bym właśnie tę wędkę porównała właśnie do pierwszego niewielkiego mieszkania. Masz, mieszkaj i pracuj, jak mądrze to rozegrasz to szybciej czy póżniej kupisz sobie większe.
                          • bywalec.hoteli Re: Mieszkanie na start 18.04.21, 11:00
                            konsta-is-me napisała:

                            > Przecież alpepe nie przyzna ,że nie ma mieszkania i nie stać jej żeby kupić dzi
                            > ecku.
                            > Więc dorabia na siłę argumenty o rzekomej "wędce" .
                            > Syndrom kwaśnych winogron...

                            Alpepe niby ma kilka mieszkan w Berlinie i w Polsce, które wynajmuje i na tym zarabia. Sądzisz ze pisze nieprawdę?
                      • kornelia_sowa1 Re: Mieszkanie na start 18.04.21, 11:07
                        Przestań czytać broszury dla domorosłych psychologów.
                        To jest ematka- każdy watek tak wygląda. Ktoś pisze, ktoś odpowiada.

                        Jak to mówiła Jodie Foster jako agentka w Milczeniu Owiec:
                        "Sporo Pan widzi. Czy starczy Panu siły, zeby swój sokoli wzrok skierować na siebie"

                        Może nie pytaj innych czemu ich bodzie "ofiara losu" tylko siebie, czemu tak nazywasz ludzi, którzy dostali cos na start.
                        Kompleksy z dzieciństwa? Inni mieli a ty nie? Musiałas wszystko życiu wyszarpać i teraz to uczucie bycia wiecznie gorszą tłumisz wmawiając sobie, ze ty byłas taka lepsza, taka sprytniejsza bo sama, sama, sama ? wink

                        No, dobrze już dobrze-alpepe najdzielniejsza, najlepsza , najmądrzejsza wink

              • kornelia_sowa1 Re: Mieszkanie na start 18.04.21, 10:48
                "dla mnie to taka postawa, ty ofiaro, mamusia ci da mieszkanie, bo sama nie potrafisz się zatroszczyć."

                a cóż to za bzdurna psychologia dla ubogich?
                Ja i mąż dostaliśmy od rodziców po działce. Czyli darmocha dla ofiar winkbo się sami nie potrafiliśmy zatroszczyć wink

                Cóż , jest jeszcze inna retoryka- apetyt rośnie w miarę jedzenia

                I tak po 15 latach mamy dom, znacznie więcej niż jedną dzialkę, mieszkanie i za chwilę drugie.


          • mia_mia Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 10:55
            Zadbanie o edukację dziecka na najwyższym poziomie na jaki stać rodzinę to raczej obowiązek przyzwoitego rodzica, a nie łaska, którą się potem wypomina. I tak dla tych, którzy sobie takie warunki sami zorganizowali stypendiami, pracą będzie ofiarą, jeśli tak na to patrzysz, a już robienia „przywileju” z mieszkania w Berlinie zupełnie nie rozumiem, dzieci mieszkają tam gdzie rodzice. Gimnazjum było płatne czy sama na nie zapracowała nauką, jeśli to drugie to nie tylko twoja zasługa, że je skończyła.
            • magdallenac Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:15
              Dla mnie jest to kosmos, co się czasem na tym forum wypisuje...Pasożyt kończy 18 lat? Węzełek na kiju na drogę, podarte łapcie na stopy i w drogę zarabiać na chleb, wszak rodzice zapewnili wędkę, teraz niech udowadnia, że w życiu sobie poradzi. Argument o rodzicach zapewniających wykształcenie, w Europie jest w ogóle kuriozalny, jeśli dziecko studiuje w swoim kraju.
              • jolie Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:48
                >Dla mnie jest to kosmos, co się czasem na tym forum wypisuje...Pasożyt kończy 18 lat? Węzełek na kiju na drogę, podarte łapcie na stopy i w drogę zarabiać

                Przyznam, że dla mnie to też kosmos. Ja akurat byłam osobą z tym węzełkiem i doskonale wiem, jak bardzo to mnie ograniczało i dołowało, na jakie kompromisy ze sobą i życiem musiałam iść i jak lepiej mieli ci, którzy dostali mieszkanie choćby po babci. Gdy tylko będę mogła, zrobię wszystko, żeby moi synowie mieli lepiej niż ja.
                • magdallenac Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:59
                  Rodzice nie mają? Sprawa jasna z pustego i Salomon nie naleje..ale postawa jak poniżej prezentuje piesiedwa- Generalnie chodzi o ksztaltowanie chatrakteru. Do wielk
                  > ich rzeczy dochodza jednostki ktore mialy ciezko.
                  , normalnie nie mieści mi się w głowie.
                  • malgosiagosia Re: Mieszkanie na start 18.04.21, 17:49
                    magdallenac napisała:

                    - Generalnie chodzi o ksztaltowanie chatrakteru.
                    > Do wielk
                    > > ich rzeczy dochodza jednostki ktore mialy ciezko.
                    >
                    , normalnie nie mieści mi się w głowie.

                    A mnie sie w glowie miesci. Wszystko zalezy od dziecka. Jednemu mozna dac wszystko i bedzie z tego mialo tylko korzysc, drugiemu nie warto niczego dawac, bo przyniesie mu to tylko straty. Nie ma jednej, dobrej odpowiedzi na pytanie - dawac dzieciom, czy nie dawac.
              • majenkir Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:48
                magdallenac napisała:
                > Dla mnie jest to kosmos, co się czasem na tym forum wypisuje...


                Bo one takie NoWoCzEsNe som tongue_out. A "place for mom" czeka....wink

                Moje dzieci skończą studia bez kredytu, co tu i tak jest dużym sukcesem. Na down payment tez sie pewnie dołożymy, ale oni sami tez beda juz musieli partycypować, bo jednak na stare lata nie możemy wyskoczyć ze calej kasy.
          • agniesia331 Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:30
            Mój syn wędki nie potrzebuje, za 2 dni pracy na studiach dziennych na mgr po inż dostaje więcej niż ja za godzinę (wyższe stanowisko niż wąska specjalistka). Angielskiego na tym poziomie co jest nauczył sie sam programując w wolnym czasie
            • ivaz Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 15:59
              Dokładnie, zdolne dzieci nie potrzebują żadnych wędek. mój syn też wędki nie potrzebuję, w życiu nawet złotówki nie wydałam na żadne wspomagające zajęcia, żadne kursy dokształcające przed egzaminami, żadne korepetycję, szkoły też publiczne skończył, nawet na żaden język prywatnie nie chodził, sam się nauczył dwóch i to biegle, dorabia jako tłumacz. Więc dostał rybę w postaci mieszkania. Za to już córka raczej będzie wymagała tej wędki niestety nie jest tak bystra jak brat.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Mieszkanie na start 19.04.21, 12:37
            Biorąc pod uwagę, jakie są ceny mieszkań i jakie perspektywy młodych na rynku pracy, to wyobrażam sobie, gdzie sobie może tę wędkę wsadzić.

            Żeby nie było: sama nie dostałam niczego na start, dorabiałam się wszystkiego od zera i nie narzekam, ale perspektywy w ciągu 20 ostatnich lat tragicznie się popsuły, najtrudniejsze jest kupno pierwszej nieruchomości, potem jakoś leci, i gdybym miała dzieci to jednak starałabym się im choćby minimalny kapitał zapewnić (jak nie mieszkanie, to choć na wkład własny).
    • daniela34 Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 09:49
      W latach 70-tych XX wieku moja babcia zapewniła trójce swoich dzieci wkłady na mieszkania w spółdzielni (rynek mieszkań własnościowych w PRLu raczej ubogi był, ale mieszkania potem wykupili za grosze) więc nie, nie jest to nowe zjawisko w XX wieku.
    • triss_merigold6 Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 09:51
      Tak, bo w dużym mieście oznacza to wolność od kredytu i niezależność od potencjalnego męża/żony. To gigantyczne ułatwienie życia, daje większą swobodę wyboru ścieżki edukacji i pracy (patrz: wolność od kredytu).
      • magata.d Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 10:33
        triss_merigold6 napisała:

        > Tak, bo w dużym mieście oznacza to wolność od kredytu i niezależność od potencj
        > alnego męża/żony. To gigantyczne ułatwienie życia, daje większą swobodę wyboru
        > ścieżki edukacji i pracy (patrz: wolność od kredytu).
        Dokładnie. To ogromna pomoc i ułatwienie w życiu.
      • savignonblanc Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:13
        Dokładnie. Zreszta to co Alpepe pisze o wędce a nie rybie... zależy od dziecka. Każde z dzieci ma w tej chwili po osobnym mieszkaniu. I syn jeśli dostanie się na studia w rodzinnym mieście zamieszka w swoim na pierwszym roku. Sam wymyślił, ze pierwsze co zrobi to jeden pokój wynajmie koledze i dzięki temu będzie miał swoją kasę.
        Poza tym Alpepe - kto będzie finansował córce wynajem mieszkania w czasie studiów?...
        • tiszantul Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 15:05
          "Dokładnie. Zreszta to co Alpepe pisze o wędce a nie rybie... "

          Przecież wędka w prezencie tak samo demoralizuje. Dziecko może samo zarobić na nóż, po czym pójść do lasu i sobie samo wystrugać wędkę, dopiero taka formacja zapewnia powodzenie w życiu
    • piesiedwa Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 09:52
      Opisujesz ograniczonych ludzi. Z jakims syndromem matki teresy. Sick. Mi nikt nic nie dal bo nie mial. Ja mam ale dam tylko na rozwoj, ktos kto dostaje za darmo nie zrozumie wartosci. Zalezy mi aby dzieci umialy isc po swoje, a teraz jest mnostwo dzieciakow co mysla ze im sie nalezy. Sa badania mówiące, ze tacy zle koncza. Chce dla dzieci jsk najlepiej- edukacja/ start biznesu/ wg potrzeb. Niech sami walcza od tego momentu.
      • triss_merigold6 Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 09:56
        Ależ rozumie, rozumie. Edukacja tak, ale bez bazy finansowo-mieszkaniowej to wciąż gorszy start niż kogoś, kto dostał zarówno edukację jak i pomoc w kupieniu własnego mieszkania, nawet jeśli to kawalerka na obrzeżach miasta.
        • tiszantul Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:15
          W ogóle teza, ze "brak mieszkania to fajna sprawa" jest raczej trudna do obrony. Z drugiej strony, zadowoleni najemcy i kredytobiorcy to świetne źródło wieloletniego dochodu dla banków i właścicieli. Obie strony zadowolone, prawdziwe win-win
            • livia.kalina Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 16:18
              Prezydenta Adamowicza już PiS-dzielę zamordowaliście więc może dajcie mu spokój. W kwestii rezydencji to może coś napiszesz o Obajtku a w kwestii prezydenta coś o Dudzie i jego odkrytych wczoraj przekrętach z finansowaniem kampanii?
              www.rp.pl/Wybory-prezydenckie-2020/210419544-Kampania-Andrzeja-Dudy-NCBiR-i-miliony-zlotych.html
      • magata.d Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 10:41
        piesiedwa napisał(a):

        Chce dla dzieci jsk najlepiej- edukacja/ start biznesu/ wg potrzeb
        > . Niech sami walcza od tego momentu.
        No i to jest właśnie to względne odczucie, co jest dla kogoś najlepsze. Tułanie się przez lata po wynajmowanych mieszkaniach, bo rodzice uznali, ze dzieci same muszą walczyć o swoje. A jak już wywalczą to swoje, to ceny mieszkań będą takie, ze wystarczy im na klitki. To jest skazywanie dzieci na nierówną walkę. Ale to kwestia podejścia.
      • hanusinamama Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 12:27
        MI nikt nie dał to i ja nie dam...o litości. Ja nie miałam możliwosci jexdzic na koniu, mam córce nie dać takiej możliwosci?? My tez sami kupilismy mieszkanie, potem zbudowaliśmy dom. Znajomi dostali mieszkania i nie zauwazyłam zeby mniej je przez to szanowali.
        • ivaz Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 12:44
          dokładnie, ja nie dostałam nic to i też dzieciom nie pomogę, a niech się męczą tak jak ja, cóż za okrucieństwo. My akurat z mężem coś na start od rodziców otrzymaliśmy i tę tradycję powielimy, nasze dzieci też od nas dostaną mieszkania na start, do grobu tego nie zabiorę, a dzieciakom będzie łatwiej żyć tak jak nam było na początku. Aktualnie mamy 3 mieszkania męża, moje i wspólne, w jednym już mieszka dorosły i studiujący syn, drugie jest wynajmowane spłaca nam kredyt wspólnego mieszkania i czeka na córkę. Syn szanuje swoje mieszkanie i umie docenić, ze je otrzymał, nie zszedł na zła drogę, a wręcz jest nad wyraz empatycznym człowiekiem, co niedziele gotuje posiłki dla bezdomnych zamieszkujących w "skłotach", nawet zaprasza co niektórych do siebie żeby mogli się wykąpać, pomaga im, działa w wolontariatach, jakoś to "dobro" które otrzymał nie wypaczyło go z uczuć.
          • piesiedwa Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 12:56
            Okrucienstwosmile? Mam kilkoro dzieci. Kazde dostanie wg uznania. Jak bedzie miec pomysl na biznes? Zainwestuje. Pojdzie na weterynarza? Kupie klinike. Zechce Oxford ? Oplace. Ale teraz wiedza, ze nasze to nasze a nie ich. Jak mi ktoros mowi ze koledzy jezdza czesciej na wczasy to mowie ze jak soboe zarobi to bedzie jezdxil tak jak zechce. Nie maja najnowszych telefonow itd mimo ze nas stac. Niestety znam duzo dzieciakow z bogatych domow ktorzy skonczyli bardzo zle, znam pokolenia lekarzy ktorych dzieeci teraz w moim wieku tez sie nie rozwijaja- tyle co rodzice dali a sami juz nie potrafia nic wiecej. Sztuka jest wychowac czlowieka ktory ma pragnienie sie rozwijac, dazyc do czegos, szukac i realizowac marzena.
            • ivaz Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:13
              z tym się zgadzam "Sztuka jest wychowac czlowieka ktory ma pragnienie sie rozwijac, dazyc do czegos, szukac i realizowac marzena" ale jak dostanie taki dzieciak mieszkanie, jeśli rodziców oczywiście na to stać nie przeszkadza w dalszym rozwoju.
              • ivaz Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:18
                U nas też było wg uznania mam siostrę i brata, brat jako pierworodny i jedyny syn otrzymał mieszkanie, oraz 1/3 domu po rodzicach, ja z siostrą po 1/3 domu, ale to rodziców wybór nie mam i nigdy nie miałam żalu.
              • tiszantul Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:58
                "z tym się zgadzam "Sztuka jest wychowac czlowieka ktory ma pragnienie sie rozwijac, dazyc do czegos, szukac i realizowac marzena" ale jak dostanie taki dzieciak mieszkanie, jeśli rodziców oczywiście na to stać nie przeszkadza w dalszym rozwoju"

                Oczywiście, ze przeszkadza. Zapewnia niezależność, a niezależność demoralizuje, szczególnie kobiety. Niezależna materialnie kobieta, powiedzmy sobie szczerze, czy można takie zjawisko popierać? Człowiek powinien marzyć 40 lat o mieszkaniu i "dążyć do realizacji marzeń", czyli zarabiać na spłatę kredytu. W wieku 50 lat zrealizuje swoje marzenie. Po śmierci przekaże mieszkanie na cel charytatywny, żeby jego dziecko też miało szansę mieć marzenie o mieszkaniu. Dzięki takim hiperpracowitym ludziom składającym się w ofierze pracy klasa posiadająca ma się świetnie
            • hanusinamama Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:34
              Ale nie dlatego ze mieli markowe buty albo mieszkania kupione. Dzieci trzeba wychowywać, miec dla niech czas. Jak ktos to kasa zastepuje to taki efekt. Znam ludzi którzy duzo dostali bo rodzice mieli kase i są normalni.
            • ivaz Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:02
              tak, mój syn akurat jest przeciw wszelkiemu konsumpcjonizmowi, jak był młodszy wszystkie metki wypruwał, a ubierał i nadal nawet jako dorosły człowiek, który otrzymał od rodziców mieszkanie ubiera się na ciuchach i sam te ubrania przerabia, bo twierdzi, ze na świecie nie potrzebnie tyle szmat się produkuje, liceum kiedyś sobie wybierał takie, żeby nie było tam "bananowej młodzieży" jak to on określał. Ale to typ społecznika, ekologa, weganina i wolontariusza, i taki był od dziecka. A na wczasy z nami nie jeździł odkąd skończył 15 lat wolał po Bieszczadach pochodzić z plecakiem. Fakt nie jesteśmy zamożni, ale też nie biedni i mieszkania nasze dzieci dostaną bo sami również otrzymaliśmy. Gdybym nie miała takiej możliwości to siłą rzeczy nic by nie dostały na start, ale cieszę się że będą miały łatwiej, tak jak my.
            • magdallenac Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:27
              Piesiudwa, Twój sposób i styl pisania, oraz błędy stylistyczne jakie popełniasz, nie wskazują, aby głoszona teoria sprawdziła się w Twoim własnym przypadku. A ja na przykład znam dużo ludzi z bogatych domów, którzy zaszli jeszcze dalej niż ich rodzice, tylko dlatego, że mieli bardzo wygodny start w dorosłe życie.
                • magdallenac Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:42
                  piesiedwa napisał(a):

                  > Magda , ja jestem pierwszym pokoleniem milionerow w rodzinie😅

                  Wybacz, ale chyba w to nie wierzę. Nie znam nikogo z dużym majątkiem, kto nie zdecydował się na zapewnienie dzieciom finansowej przyszłości- czy to za pomocą funduszy powierniczych, czy nieruchomości, traktując to po prostu jako jedną z inwestycji. Chwilę wcześniej pisałaś cytuję: Nie oddam swojej wygody, nie bede wiecej pracowac , wyprowac sobie zyl zeby domy kupic dzieciom., nie bardzo koresponduje to z byciem milionerem. Nawet w pierwszym pokoleniu.
                    • magdallenac Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 15:50
                      piesiedwa napisał(a):

                      > Ty magda chyba mnie lubiszsmile. Schlebia mi to bo nie mam pamieci do nickow.

                      NIe bardzo wiem o co Ci chodzi...


                      Nie
                      > musisz wierzyc. Cool. A jak nie wierzysz to nie chce mi sie odpowiadac bo I tak
                      > nie uwierzysz😅

                      Ależ możemy podyskutować, ja na serio wierzę, że tam po drugiej stronie siedzą prawdziwi ludzie, postaraj się tak prowadzić swoją narrację, aby była wiarygodna.
      • iuscogens Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:15
        Sorry, ale dlaczego w ogóle te dzieci mają walczyć???? Wizja życia jako walki jest dla mnie lekko chora. Tobie nikt nie dał, więc niech się dzieci meczà, bo im się w dup... poprzewraca??
        • la_felicja Re: Mieszkanie na start 20.04.21, 11:09
          iuscogens napisał:

          > Sorry, ale dlaczego w ogóle te dzieci mają walczyć???? Wizja życia jako walki j
          > est dla mnie lekko chora. Tobie nikt nie dał, więc niech się dzieci meczà, bo i
          > m się w dup... poprzewraca??
          >

          No nie? Mnie ojciec pasem lał i wyszedłem na ludzi, to ja też będę lał, taka mentalność.
      • magdallenac Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:24
        piesiedwa napisał(a):

        > Sa badania mówiące, ze tacy
        > zle koncza. Chce dla dzieci jsk najlepiej- edukacja/ start biznesu/ wg potrzeb
        > . Niech sami walcza od tego momentu.

        Weź podziel się tymi badaniami, bo ja z tych, którzy nie musieli walczyć i przelewać krwi w dorosłym życiu. Moja siostra też.
        • piesiedwa Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:47
          Nie chce mi sie szukac. Generalnie chodzi o ksztaltowanie chatrakteru. Do wielkich rzeczy dochodza jednostki ktore mialy ciezko. Ich dzieci juz stednio a obecne pokolenie to porazka- nie wiedza ze aby cos osiagnac trzeba cos dac. Nie chodzi o walke ze wyrzucam dziecko z domu. Chodzi o to ze jak mam mu dac to chce zeby to pomnazal. Zeby wykorzystal.
          Dla jasnosci- jak bylam mala to zazdroscilam bogatym znajomym dostepu do edukacji na innym poziomie. Teraz im sie wiedzie gorzej niz mi. Mimo ze rodzice dawali i dawali. Nie chce tego dla moich dzieci. Zeby byli bylejacy. Chcialabym aby mieli cele, zeby mogli o czyms marzyc, zbierac na cos pieniadze itd a nie ze chce I juz mam. Bo mamusia kupila. Bo sie samo zrobilo itd.
          • magdallenac Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:56
            piesiedwa napisał(a):

            > Nie chce mi sie szukac. Generalnie chodzi o ksztaltowanie chatrakteru. Do wielk
            > ich rzeczy dochodza jednostki ktore mialy ciezko.

            Mam nadzieję, że jesteś trollem, bo jeśli jesteś prawdziwa to wyrazy serdecznego współczucia dla potomstwa.
          • pyza-wedrowniczka Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:01
            No ja się tak nie zgadzam. Np. mam trochę znajomych, którym rodzice pomogli w założeniu firmy (tzn. kupili sprzęt/samochody/loka), że ci znajomi zaczynali firmę bez żadnego kredytu. Od razu zarabiali na siebie, a nie na spłatę do banku i wyszło im to super. Nie spoczeli na laurach, tylko pracują solidnie, ale gdyby nie rodzice albo nie mieliby firmy, albo byliby na zupełnie inny etapie.
            Tak samo jakoś nie widzę, żeby ci, którzy dostali mieszkanie/kasę na mieszkanie od rodziców radzili sobie gorzej. Właśnie oni szybciej osiągają sukces, bo mogą np. pozwolić sobie na dodatkowe szkolenie, które przy kredycie byłoby niemożliwe.
            Mam znajomych, którzy nie zarabiają majątku, raczej przeciętnie, więc kredyt na mieszkanie + samochód + wakacje za granicą + dodatkowe szkolenia i inwestowanie w siebie + dzieci to dla wielu coś nie do pogodzenia i z któregoś elementu muszą zrezygnować.
            • tiszantul Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:41
              "Np. mam trochę znajomych, którym rodzice pomogli w założeniu firmy (tzn. kupili sprzęt/samochody/loka), że ci znajomi zaczynali firmę bez żadnego kredytu"

              Działalność gospodarcza to duże ryzyko i ciężka praca. Ryzyko, czyli stres oraz duża szansa bankructwa i popadnięcia w ogromne długi. Natomiast ciężka praca jest dostępna od ręki dla każdego, do tego firma niepotrzebna i ogromne inwestycje niepotrzebne
          • ivaz Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:11
            i w tym na pewno im przeszkodzi, mieszkanie które otrzymają na start od rodziców. Wybacz ja otrzymałam mieszkanie od rodziców, ale mimo to cele i marzenia miałam i mam je nadal, niektóre się spełniły inne nie, cały czas oszczędzam, nie żyje ponad stan, jestem przeciętna, ale taka chcę być nie lubię się wyróżniać dla ciebie pewnie byle jaka bo miałam łatwiejszy start.
            • piesiedwa Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:25
              A to ok. Mowimy o czyms innym. Nie oddam swojej wygody, nie bede wiecej pracowac , wyprowac sobie zyl zeby domy kupic dzieciom. Oczywiście ze dam tyle ile zechce, ile uznam za stosowne- jak mnie bedzie stac to i domy i firmy ale nie jezeli musialabym sobie zabrac. O to mi chodzi. Tez znam mlodych co im tatus czy mamusia pokupowali firmy itd i zyja wygodnie, pracuja i rozwijaja firmy. I widze u nich juz cechy ktore mi sie nie podobaja- Oczywiście ze sa wyjatki, jak wszedzie. Dam dzieciom tyle ile wykorzystaja- ale to czego sie dorobilam jest moje i swoim kosztem nie musze i nie chce im dawac ponad potrzebe. O to mi chodzi. Tesciowa zbiera od zawszevkase, zeby cos po niej zostalo dzirciom. A my mowimy- strac za zycia na siebie!!! Jedz na rejs dookola swiata czy czego tam chcesz!! Bo to jej, nie jej dzieci. Dala im ile mogla jak byli dziecmi.
                • piesiedwa Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:39
                  Myslalam o innym poziomie finansowym. Przykladowo: ojciec ma 50mln firme, syn przejmuje firme i po nastu latach firma dalej jest na tym samym poziomie. O xzym to swiadczy? Z takim kapitalem mozna bylo wiele zrobic. A tu nic. Dzieci ktore obserwuje / obserwowalam nie uczyly sie- trzeba bylo pchac na prywatne uczelnie, niektore poszly w narkotyki, wyrosly na nieszczesliwych ludzi.
                  Tacy zle koncza.
                  • tiszantul Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 15:19
                    "Myslalam o innym poziomie finansowym. Przykladowo: ojciec ma 50mln firme, syn przejmuje firme i po nastu latach firma dalej jest na tym samym poziomie. O xzym to swiadczy? Z takim kapitalem mozna bylo wiele zrobic. A tu nic"

                    Utrzymanie takiej dużej firmy przez kilkanaście lat na tym samym poziomie to wystarczająco dobre osiągnięcie i stabilne dochody. Po co się przepracowywać? Po co poprawiać coś, co świetnie działa?
              • pyza-wedrowniczka Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:38
                To chyba jasne, że nie chodzi o wypruwanie sobie żył i odmawianie zaspokajania swoich potrzeb. Mówimy o ludziach, którzy mogą dać dzieciom nie kosztem siebie, ale dlatego że mają dodatkowo. Ale z twoich postów wynika, że nawet jak rodzice mają wszystko i nie potrzebują pieniędzy to nie powinni pomóc dziecku na start, bo to źle na nie wpłynie.
                Moja mama finansowo nie potrzebowała wynajmować/sprzedawać mieszkania po babci. Pieniądze z wynajmu leżałyby na koncie nieużywane. Więc dała mi to mieszkanie pod koniec studiów i od rodziców od razu wyprowadziłam się do swojego. Jakoś nie zeszliśmy z mężem na złą drogę z tego powodu.

                Poza tym no jak ktoś woli dać dzieciom zamiast spełnić swoje marzenie ma do tego prawo. To jego kasa i może z nią zrobić co chce.
                • agniesia331 Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 16:52
                  Oj tam, wiadomo, że neguja dawanie dzieciom mieszkań ci, co na nich je nie stać
                  Ci co dostali od rodziców sami chcą by ich dzieci miały łatwiej. Ja dostałam pierwsze 70 m, potem zmieniłam na duże z ogrodem i dodatkowo kupiłam dziecku też na start. Właśnie dlatego, że wiem, że to daje ten luz psychiczny. A paradoksalnie często jak lubisz swoją pracę to często pniesz się w niej w górę. I mimo ryby masz coraz więcej wedek i lowisz więcej ryb.
            • leanne_paul_piper Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:47
              ivaz napisała:

              > i w tym na pewno im przeszkodzi, mieszkanie które otrzymają na start od rodzicó
              > w. Wybacz ja otrzymałam mieszkanie od rodziców, ale mimo to cele i marzenia mia
              > łam i mam je nadal, niektóre się spełniły inne nie, cały czas oszczędzam, nie ż
              > yje ponad stan, jestem przeciętna, ale taka chcę być nie lubię się wyróżniać d
              > la ciebie pewnie byle jaka bo miałam łatwiejszy start.

              Hmm, no właśnie ja mam podobne obserwacje ze swojego otoczenia, ci którzy podostawali mieszkania od rodziców, sa właśnie przeciętni, tak jakby spoczęli na laurach. Nie maja wielkich ambicji, nie walczyli o dobre prace, niczego specjalnego zawodowo nie osiagnęli. Nie maja dobrych pensji, ambicji ani specjalnej ciekawości świata. A przecież dostali ten swój start i powinno być im łatwiej.
              • iuscogens Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 15:01
                Bo może mogą sobie pozwolić na to, żeby żyć normalnie, nie muszą zapieprzać jak króliczek energizer żeby udowodnić sobie i innym, że są ponadprzeciętnie i stworzeni do wielkich rzeczy??
                • magata.d Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 15:37
                  iuscogens napisał:

                  > Bo może mogą sobie pozwolić na to, żeby żyć normalnie, nie muszą zapieprzać jak
                  > króliczek energizer żeby udowodnić sobie i innym, że są ponadprzeciętnie i stw
                  > orzeni do wielkich rzeczy??
                  >
                  Dokładnie. Może maja inne priorytety w życiu, nie interesuje ich kariera zawodowa, osiągnęli poziom życia, jaki chcieli i więcej nie chcą, chcą żyć wygodnie i spokojnie. Nie każdego uszczęśliwiają ponadprzeciętne dobra materialne i wysoka pozycja zawodowa, a to wszystko często kosztem wolnego czasu, rodziny, ogólnego luzu.
              • ivaz Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 15:15
                Skończyłam dobre studia, potem dwa kierunki na podyplomówkach jak na polskie warunki zarabiam nieźle (2 próg podatkowy) wykonuję taką pracę, że muszę cały czas się dokształcać, nie stoję w miejscu (przepisy się zmieniają a ja muszę być na bieżącą), praca daje mi satysfakcję nie tylko ekonomiczną, niestety nie mam parcia na kierownicze stanowisko, ale na pewno nie spoczęłam na laurach. Mąż tez dostał mieszkanie od rodziców na start, ma ciekawą pracę, która wymaga dużego zaangażowania i samorealizacji jest naukowcem z dorobkiem naukowym, pracuje na na kierowniczym stanowisku, na które zapracował swoją praca i bystrością umysłu więc nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. W tym miejscu należałoby wyjaśnić definicję "Przeciętności", dla mnie raczej większość ludzi jest przeciętna, ale jedni sobie lepiej radzą inni gorzej. Człowiek nieprzeciętny to raczej taki, który ma ciekawe, niszowe pasje, jest wzorem dla innych, zrobił oszałamiającą karierę, jest twórca genialnego wynalazku dla ludzkości, lekarz prowadzący operację na otwartym sercu. Ja mimo że całe życie pracuję, dokształcam się, płace podatki, mam tez jakieś tam pasje czuje się przeciętnym zjadaczem chleba.
                • ivaz Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 15:24
                  i moim mottem nie jest "należy mi się", na pewno mieszkanie od rodziców ułatwiło nam start, ale kupiliśmy z mężem kolejne wspólne, już praktycznie spłacone, za swoją pracę . A mieszkania od rodziców dostaną nasze dzieci, które całe życie widziały pracujących rodziców, i miały z kogo brać przykład.
                  • magata.d Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 15:46
                    Ty z po dobrych studiach i dwoch podyplomówkach z pensją w drugim progu podatkowym i maż naukowiec z dorobkiem naukowym na kierowniczym stanowisku to zdecydowanie jesteście ponadprzeciętni winkwinkwinkwink
                    Co innego być tylko po jednych dobrych studiach i z takim naukowcem bez dorobku naukowego ;D ;D To dopiero przeciętność jest big_grin

                    Rozśmieszyłaś mnie big_grin
                    • ivaz Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 16:11
                      traktuj to to sobie jak chcesz ja się czuję jak przeciętny zjadacz chleba, ale też nie mam potrzeby bycia ponadprzecietną, nie zależy mi na zawrotnej karierze, chce żyć spokojnie i dobrze mi z tym jak jest.
                      Odniosłam się obserwacji leanne_pual coś tam, ze "ci którzy podostawali mieszkania od rodziców, sa właśnie przeciętni, tak jakby spoczęli na laurach" tak jestem przeciętna, ale raczej na laurach nie spoczęłam.
                      • ivaz Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 16:18
                        jeszcze dodam że nie jesteśmy krezusami, ale też nie żyjemy pod kreskę, a na pewno mieszkania które otrzymaliśmy na start ułatwiły nam bardzo życie i ułatwią życie naszym dzieciom.
            • ludzikmichelin4245 Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:42
              iuscogens napisał:

              > A dzieci muszą dochodzić do wielkich rzeczy?? Nie lepiej, żeby były po prostu s
              > zczęśliwe w życiu?
              >

              Prawda?
              Znałam dawno temu profesorskiego syna, który głównie grał w gry i czasem sprzątał w makdonaldzie, a całe środowisko przeżywało, jakby co najmniej handlował dragami.
                • ludzikmichelin4245 Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 19:36
                  alfa36 napisała:

                  > I tak całe życie w te gry? Zarabiał tym🙃🙂?

                  Nie, to jeszcze nie te czasy. Zarabiał tym sprzątaniem tyle ile potrzebował, a że potrzebował niewiele - na jedzenie i piwko - to nie musiał zbyt wiele pracować. Czy gra do dzisiaj - nie wiem.
                  Być może dziś prowadzi zajęcia z epistemologii i codziennie w lustrze zadaje sobie pytanie "gdzie popełniłem błąd?" big_grin
          • tiszantul Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:36
            "Do wielkich rzeczy dochodza jednostki ktore mialy ciezko. Ich dzieci juz stednio a obecne pokolenie to porazka"

            Po co dochodzić do "wielkich rzeczy", skoro ma to taki niszczący wpływ na dzieci? Należy zadbać, żeby kolejne pokolenia miały równie ciężko jak rodzice. Tylko wtedy można do czegoś dojść, chociaż najlepiej do niczego nie dochodzić, bo to demoralizuje
          • kornelia_sowa1 Re: Mieszkanie na start 18.04.21, 11:20
            Strasznie to w tobie siedzi:
            jak bylam mala to zazdroscilam bogatym znajomym .................i dalej...Nie chce tego dla moich dzieci. Zeby byli bylejacy.

            Tak sobie z tym radziłaś- ze ci którzy dostawali są bylejacysad
            Próbowałas to z kimś przepracować?


            Wiesz, ja jestem z niezbyt bogatej rodziny- rocznik 80, jako jedna z niewielu w klasie miałam rodziców, którzy nie mieli samochodu. Nie zazdrościłam koleżankom angielskiego, wyjazdów na narty.
            Nie, rozczaruję cie- powodzi nam się równie dobrze- mnie i koleżankom

            Moje dzieci mieszkają w innych warunkach, mamy dobre samochody, narty, kursy, drogie bardzo hobby syna (córka jeszcze mała) i powiem ci,ze syn jest o wiele bardziej ambitny niż ja kiedyś.

            To nie jest takie proste- jestes bogaty=mało ambicji, nic nie zdobędziesz i odwrotnie.

            Znasz ludzi, którzy mieli mniej od innych i nic nie osiągnęli? No , znasz , na pewno.
            Więc nie szukaj tu reguły
      • tiszantul Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 14:28
        "Sa badania mówiące, ze tacy zle koncza"

        Zajmują się głupotami zamiast siedzieć w pracy i zarabiać, zarabiać, zarabiać. Przy czym jak już zarobią, to przecież majątek demoralizuje. Najlepiej oddać na WOŚP i od nowa zarabiać, zarabiać, zarabiać
    • berber_rock Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 09:57
      Nie. Zagranicą tak nie jest, bo mieszkanie przy obecnym rynku pracy wymagającym mobilności to kula u nogi.
      Mój syn do szkoły chodził w jednym kraju, studiuje w drugim, a pracować zamierza w jeszcze innym.
      W tym kontekście mieszkanie własnościowe 1000 km od miejsca pracy mija się z celem.
      Zamierzam dać dzieciakom kasę na start, ale jak ja wykorzystają to ich sprawa.
      • hanusinamama Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:35
        Niezmiernie mnie dziwi ta "kula u nogi"....mozna taklą kule sprzedać i miec 400 tysiecy, mozna wynajmować i miec dodtakową kase co miesiąc...niezła ta "kula u nogi". Chyba jestem sadomasohistka, bo sami kupilismy sobie 2 takie kule i planujemy kolejne 2.
          • olena.s Re: Mieszkanie na start 18.04.21, 10:35
            To w ogromnej mierze zależy od cen nieruchomości oraz cen transakcji. W UK były relatywnie niskie, i "property ladder" miała sporo sensu. A w Hiszpanii nie miała, bo koszty transakcyjne są wysokie.
            Jest też kwestia dostępności i formatów kredytów. Gdzieś proces remortgage ma sens, a gdzie indziej wcale niekonicznie.
      • tiszantul Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 15:47
        "Nie. Zagranicą tak nie jest, bo mieszkanie przy obecnym rynku pracy wymagającym mobilności to kula u nogi."

        To wzruszające, ze mimo wszystko na Zachodzie istnieje klasa posiadaczy mieszkań, którzy dobrowolnie przypinają sobie taką kulę u nogi, a nawet kilka. Ciekawe co nimi kieruje, że tak szkodzą swojej pozycji na rynku pracy, skazują się na brak mobilności i rezygnują z ambicji, marzeń i wielkich sukcesów w miejscu pracy zarobkowej smile
        • olena.s Re: Mieszkanie na start 18.04.21, 10:31
          Istnieje. Ale niekoniecznie aspirują do niej wszyscy, również spośród tych, którzy mają wystarczające środki, i niekoniecznie wchodzą do niej ludzie w pierwszej, drugiej pracy.
    • sandy_cheeks Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 10:10
      Nie mam takich ambicji, mieszkamy w miescie, gdzie jest duzo opcji nauki policealnej. Jesli dzieci zostana tu na studia to mam w planach udostepnic im mieszkanie, ktore do tej pory bedzie wynajmowane.
      Jakby chcialy dalej robic w nim kariere i zakladac rodzine, to spodziewam sie, ze raczej same zatroszcza sie o swoje lokum.
      Prawde mowiac licze na to, ze na studiach, albo niedlugo po, wyjada gdzies szukac szczescia za granica. Nie bede im polecac zycia w PL...
    • magata.d Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 10:15
      To nie jest zjawisko żadnych wieków. To zależy od ludzi, ich spojrzenia na życie, poglądów, ale przede wszystkim możliwości finansowych. Moi rodzice jakby mogli finansowo to by mi i siostrze kupili mieszkania. Zrobili tyle, na ile było ich stać czyli wyremontowali i wyposażyli mieszkania, które same sobie kupiłyśmy. Dziadkowie też zadbali o to, żeby ich mieszkanie zostało dla wnuków (zostało sprzedane po ich śmierci, bo było za duże i kosztowne do utrzymania). My z mężem planujemy kupić dziecku mieszkanie.
      • aqua48 Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 10:26
        Moje dzieci nie dostały mieszkań "na start". Jedno sobie kupiło, drugie się wżeniło. Dzieci znajomych wręcz odmawiają przyjęcia takiego zakupionego dla nich mieszkania bo hulają po świecie za pracą i wolą wynajmować bez przywiązywania się do jednego stałego miejsca.
            • netlii Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 11:39
              biala_ladecka napisała:

              > Prezent w postaci mieszkania bywa bardziej lub mniej zawoalowanym ukladem. Nie
              > dziwie sie, ze niektorzy odmawiaja
              >

              Jak ktoś da sobie wejść na głowę to pewnie tak jest wink
              Co innego jeśli intensywnie proszą, wręcz się domagają głośno artykułując wymagania a co innego gdy rodzic sam wychodzi z propozycją pomocy.
              • biala_ladecka Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 12:41
                Nie mowie, ze tak jest zawsze, ale serio, nie znasz przypadkow, kiedy prezent w postaci mieszkania lub domu ma byc gwarancja uwiazania do miejsca i/lub rodziny? Serial Ranczo sie od tego motywu wlasnie zaczyna wink
                • magata.d Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 16:12
                  Pewnie takie skrajne przypadki skrajne bywają. Zwykle jednak te mieszkania od rodziców czy kupione przez rodziców sa po paru latach sprzedawane i wymieniane na większe/dom, lepsze, w innym miejscu itp.
          • aqua48 Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 13:53
            magata.d napisała:

            > To ja nie znam takich, co by nie chcieli mieszkania. Hulajac po świecie, można
            > własne wynajmować, kiedyś tam sprzedać, po prostu potraktować jako inwestycję.

            A moi znajomi młodzi nie chcą się wiązać, wynajmować komuś, zawracać sobie głowy sprzedażą itp. Chcą być mobilni dyspozycyjni i wolni.
            • magata.d Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 16:16
              aqua48 napisała:

              > magata.d napisała:
              >
              > > To ja nie znam takich, co by nie chcieli mieszkania. Hulajac po świecie,
              > można
              > > własne wynajmować, kiedyś tam sprzedać, po prostu potraktować jako inwest
              > ycję.
              >
              > A moi znajomi młodzi nie chcą się wiązać, wynajmować komuś, zawracać sobie głow
              > y sprzedażą itp. Chcą być mobilni dyspozycyjni i wolni.
              Wolni i mobilni to znaczy pod mostem mieszkają czy darmowych noclegów szukają podczas tych podróży, czy co.? Jeszcze nie słyszałam, żeby wolni, mobilni i dyspozycyjni dostawali darmowe lokum.
        • hanusinamama Re: Mieszkanie na start 17.04.21, 12:31
          Własnie chce uniknąć "żenienia" sie w mieszkanie. Nie chce aby córki poszły na czyjes. Od poczatku chce aby to było ich. Beda chciały to sprzedadzą i z partnerem kupią inne. Ale bedzie to ich włąsne a nie "wżenione".