Dodaj do ulubionych

Zamożność = hipokryzja?

20.04.21, 10:56
Czy w zdecydowanej większości wypadków osoby zamożniejsze, to hipokryci? W sensie, dorabiają rozmaite ideologie do swojego egoizmu lub maskują go pozornymi działaniami charytatywnymi, bez większego znaczenia na dużą skalę? Takie mam odczucie patrząc na swoich różnych znajomych. Nie powiem, trochę mnie to razi. Nie sama zamożność, ta jest OK, ale właśnie hipokryzja. Ludzie o różnym światopoglądzie i orientacji politycznej, ale zawsze wychodzi z nich ten na ogół kiepsko maskowany hipokryzją egoizm. Tak naprawdę znam tylko jedną osobę, hedonistę na sto procent, który nie wymyśla, tylko otwarcie deklaruje: jestem bogaty, jest mi dobrze, interesuję się przede wszystkim sobą, nie zamierzam udawać, że obchodzi mnie cokolwiek innego. Biedniejsi ludzi, ci z problemami materialnymi, oczywiście też są skupieni na sobie (to jest naturalne), ale nie ściemniają, nie udają, że są "zbawcami świata", tylko po prostu uczciwie deklarują, że najważniejsze jest dla nich przeżycie ich i rodziny. Piszę o tym, żalę się, bo zauważyłam na ematce ten sam paskudny trend wśród zamożniejszych strojenia się w piórka "tych, którym zależy", co służy jedynie maskowaniu swojego wygodnictwa.
Obserwuj wątek
    • dyzurny_troll_forum Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 10:59
      ulnauli napisała:

      > Piszę o tym, żalę się, bo zauważyłam n
      > a ematce ten sam paskudny trend wśród zamożniejszych strojenia się w piórka "ty
      > ch, którym zależy", co służy jedynie maskowaniu swojego wygodnictwa.

      Nigdy niczego nie maskuję! Zawsze z hasłem: "jebać biedę"!
    • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 11:11
      Nie znam żadnego zamożnego, który udaje, że jest zbawcą świata. Rozmaici celebryci czasem angażują się w działania charytatywne, robiąc sobie tym samym reklamę, ale nie znam żadnego, który twierdzi, że tym samym zbawia świat. Może coś mnie omija. Nie śledzę za bardzo aktywności znanych i bogatych.
    • po-trafie Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 11:12
      Ja tu widze kluczowe zalozenie, z ktorym sie nie zgadzam tj ze bycie egoista wyklucza szczerosc dzialan charytatywnych czy chec pomocy.

      Uwazam, ze nie ma sprzecznosci ani hipokryzji w podejsciu w ktorym: dbam o siebie, swoich najblizszych, nasz dobrobyt. Jesli po jego zapewnieniu mam nadmiarowe srodki (czas, mozliwosci, pieniadze) to chetnie wykorzystam je na pomoc innym, zmiane swiata na lepsze czy inne charytatywne dzialania.

      Przyklady:
      - moge byc wolontariuszka w schronisku, po godzinach swojej pracy zarobkowej i snu;
      - moge przelac na unicef co miesiac, jesli zostana mi jakies pieniadze po zaspokojeniu swoich potrzeb;
      - moge dzialac w organizacji pozarzadowej promujacej uzywanie czystej energii, sortowanie smieci czy recycling (szczegolnie myslac o moich dzieciach, ktore beda zyly po nas i jesli moge choc mala cegielke dolozyc do zmian na lepsze - to chetnie) ale jednoczesnie jesli jedyny sposob na wykonanie pracy to dojazd gdzies autem albo dolecenie samolotem, to to zrobie, mimo ze nie jest eko;
      - jesli mam wybor miedzy produktem z materialow odnawialnych/recyclingu i materialem jednorazowym/nierecyclingowanym plastikiem, to wybiore odnawialne. Jesli jednak wyboru nie mam, to kupuje co jest i nie kaprysze.

      Nie widze w tym hipokryzji. Nie widze nic zlego w podejsciu “robie, ile czuje, ze moge”
      • tiszantul Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 11:39
        "- moge dzialac w organizacji pozarzadowej promujacej uzywanie czystej energii, sortowanie smieci czy recycling (szczegolnie myslac o moich dzieciach, ktore beda zyly po nas i jesli moge choc mala cegielke dolozyc do zmian na lepsze - to chetnie)"

        A potem się okazuje, ze ukryte koszty "czystej energii" czynią ją równie brudną co węgiel, a przy okazji służy ona zniszczeniu konkurencyjności biedniejszych państw, które będą tak słabe i naiwne, by poddać się dyktatowi, i przez całe życie byłaś nieświadomą propagandystką na usługach wielkiego kapitału i polityki.
        Wystarczy wspomnieć, że np. wprowadzeniu plastiku towarzyszyły zachwyty ekologów, ze to taki trwały materiał i nie będzie trzeba ścinać drzew. A w latach 70. nasza szlachetna aktywistka poświęciłaby się ostrzeganiu ludzkości przed wielkim zlodowaceniem zapowiadanym na 2010. Przecież naukowcy byli zgodni, przecież tygodniki opinii ostrzegały na okładkach
        • po-trafie Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 12:30
          Masz racje, jest szansa ze wiele aktywności po latach okazuje się niewłaściwe.
          Czy to znaczy, ze nie powinnismy podejmować żadnych starań, szczególnie jeśli nasza własną wiedza jest ograniczona, nie mamy z czegoś doktoratu - więc jedyne, co możemy zrobić to polegać na informacji od ekspertów, która otrzymujemy aktualnie?
        • mdro Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 12:51
          "A w latach 70. nasza szlachetna aktywistka poświęciłaby się ostrzeganiu ludzkości przed wielkim zlodowaceniem zapowiadanym na 2010. Przecież naukowcy byli zgodni, przecież tygodniki opinii ostrzegały na okładkach "

          O, łgarzowi minął ban i znowu przyszedł kłamać. Pochwalisz się wreszcie, gdzie znalazłeś, że w latach 70. "naukowcy byli zgodni" co do "wielkiego zlodowacenia" czy dalej będziesz powtarzał te brednie?
          • taniarada Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 13:19
            mdro napisała:

            > "A w latach 70. nasza szlachetna aktywistka poświęciłaby się ostrzeganiu ludzko
            > ści przed wielkim zlodowaceniem zapowiadanym na 2010. Przecież naukowcy byli zg
            > odni, przecież tygodniki opinii ostrzegały na okładkach "
            >
            > O, łgarzowi minął ban i znowu przyszedł kłamać. Pochwalisz się wreszcie, gdzie
            > znalazłeś, że w latach 70. "naukowcy byli zgodni" co do "wielkiego zlodowacenia
            > " czy dalej będziesz powtarzał te brednie?
            >
            Jesteś mądrą kobietą.
            .Wybacz głupiemu.Nie wiedział co czyni.
    • saszanasza Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 11:18
      Ale co cię tak boli wygodnictwo innych? Skoro zapracowali na to co mają, to niech z tego korzystają. Co to znaczy działanie charytatywne bez większego znaczenia na dużą skalę? Jażeli ja nie mając kasy będę charytatywnie pomagać w nauce angielskiego dziecku z domu dziecka to będzie oznaka hipokryzmu? Mam tego nie robić bo w dalszej perspektywie to za malo i bez znaczenia? Każdy pomaga tyle ile uważa.
      Każdego można oskarżyć o bycie hipokrytą. Ty również jesteś hipokrytką wrzucając do puszki Owsiaka 50 czy 100 zł. Dlaczego? Bo mogłabyś wrzucić 500 czy 1000. Nie miałoby to wplywu na twoją kondycje finansową, a stać cie na to jeżeli dysponujesz jakimikolwiek oszczędnościami, lub zarabiasz na tyle dużo, by ten wydatek sobie w niedługim czasie zrekompensować.
    • snakelilith Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 11:24
      Acha, czyli niedowierzasz, że istnieją ludzie których interesuje więcej niż własna micha To wiele mówi o tobie, a nie o "egoistach" z większą ilością forsy. Zamożność to jednak forma pewnego mentalnego luksusu, w momencie gdzie spełnione są twoje podstawowe i te mniej podstawowe potrzeby masz możliwość wyboru. Możesz jeszcze więcej inwestować w wyłącznie swoje dobro, albo dojść do wniosku, że więcej wcale nie potrzebujesz i zainteresować się światem dookoła. Można wspomagać innych, albo wspierać swoim portfelem te rozwiązania, które długterminowo są korzystniejsze dla społeczeństwa i środowiska.
      Nie ma też działań charytatywnych "bez większego znaczenia", wszystko ma znaczenie. Pojednycza osoba nie może uratować całego świata, ale może w malutkim zakresie zrobić coś malutkiego dla malutkiej grupy ludzi, a gdy więcej osób coś takiego robi, to sumuje się to do dużo większej rzeczy.
    • heca7 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 11:56
      Biorąc pod uwagę jakimi jesteśmy malutkimi trybikami w świecie to mało kto jest w stanie prowadzić działania charytatywne mające dużą skalę.

      Poza tym to szalenie demotywujące-> jak nie możesz zrobić czegoś wielkiego charytatywnie to lepiej nie rób nic bo się narazisz na śmieszność i krytykę tongue_out
    • klaramara33 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 12:06
      Ale o jaki egoizm chodzi? A może to Twoja zazdrosc powoduje, że tak ich widzisz jednostronnie skoro udzielają się charytatywnie to do końca nie są według mnie egoistami. Uważam, że zdrowy egoizm jest zdrowy i to naturalne, że dbamy o swoje interesy , już od urodzenia jako dziecko płakaliśmy dokuczliwie, żeby rodzice v spełnili nasze oczekiwania. Pozniej uczymy się współpracy jako sposoby na przetrwanie. No bo czy może być mam dobrze podczas gdy inni są nieszczęśliwi ? Ja uważam, że jednak nie.
        • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 12:55
          Z tym bywa różnie. Łatwiej otrzymać pomoc od człowieka stojaceego finansowo nieco tylko lepiej niż od bogatego, bez reporterów i kamer. Nawet jest to przysłowiowe, jako "wdowi grosz". Od bogatego już usłyszałem zdanie "gdybym się tak z biedakami dzielił, nie był bym bogaty"
          • klaramara33 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 14:08
            Właśnie znam ludzi, którzy mieli bardzo ciężko i się dorobili sporych pieniędzy i tacy chętniej wspierają nawet. Mam takie dwie znajome, obydwie ze skrajnej biedy się wytrwały ( nie przesadzam, w dzieciństwie często czuły głód), bardzo ciężko zapracowały na to co maja ( a mają ponad przeciętnie) i one nie odmawiają pomocy biedakom, nie wyrażają się z pogardą o biedzie.
                • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 17:35
                  Finansowe pomaganie potrzebującym powinno być zadaniem państwa a nie łaska bogatszych. Są ludzie, którzy nie mogą pracować, zarobić na swoje utrzymanie, choćby z powodów zdrowotnych. Powinni mieć zaspokojone potrzeby życiowe przez państwo. Są także osoby, które nie pracują z wyboru. Także nie można ich pozostawić własnemu losowi. Ale zadaniem państwa jest także ustalenie takich warunków płacowych, żeby płacą minimalna zapewniała normalne życie. Tak jest w wielu krajach europejskich.
                    • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 18:33
                      Tak, jak robią to np w UK, gdzie po rządach Margaret T wytworzyła się nowa klasa społeczna - zawodowych zasilkobiorcow. I jednocześnie minimalna płacą wystarcza i na wynajęcie mieszkania, i wyżywienie, i rozrywki z weekendowymi przyjazdami do Krakowa włącznie.
                          • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 19:50
                            Ty nie widzisz, ja widzę. Człowiek, który mimo życia w niedostatku nie chce pracować jest zaburzony, a chorym trzeba pomagać, podobnie jak alkoholikom, narkomanom. Nie wiem, czy jesteś zwolenniczką Lenina, który powiedział "kto nie pracuje ten nie je" czy raczej św. Pawła, który ujął to jednak nieco inaczej, a także czy dotyczy to również rentierow, dziedziców fortuny, wygrywających na loterii itp.
                            • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 20:03
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > Ty nie widzisz, ja widzę. Człowiek, który mimo życia w niedostatku nie chce pra
                              > cować jest zaburzony, a chorym trzeba pomagać, podobnie jak alkoholikom, narkom
                              > anom.

                              Pomagać w dojściu do zdrowia chorym- owszem. Pomagać bezwarunkowo zaburzonym-nie. I w szczególności nie pomagać w postaci dostarczania środków na rozrywki jak to postulujesz wyżej.
                            • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 20:06
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > Człowiek, który mimo życia w niedostatku nie chce pra
                              > cować jest zaburzony

                              No, ale oni przeciez wg twojego postulatu nie będą nigdy żyć w niedostatku, skoro maja dostać wyżywienie, mieszkanie i środki na rozrywki.
                              • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 20:51
                                Gdzie napisałem o rozrywkach? Przy płacy minimalnej. To nie jest to samo, co zapewnienie ludziom dachu nad głową i jedzenia. W Polsce osadzonych jest ok 75 tys osób. Im także zapewnia się mieszkanie, wyżywienie, nawet rozrywkę. A nie pracujących chcesz skazać na śmierć głodową?
                                • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 21:15
                                  kokosowy15 napisał(a):

                                  > Gdzie napisałem o rozrywkach? Przy płacy minimalnej

                                  No jeśli postulujesz model brytyjski, to "zawodowi zasilkowcy" mają i na tom


                                  A nie pra
                                  > cujących chcesz skazać na śmierć głodową?

                                  Ależ skąd. A w Polsce ludzie umierają z głodu? Nie. Dlaczego? Czyżby dlatego, że otrzymują zasiłki?
                                  • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 22:06
                                    Otrzymują, dorabiaja zbierając złom jak dyżurny, żebrzą, kradną. I czasem zamarzają zima, czasem umierają z głodu, czasem z zakażeń. Ludzie z zamkniętych osiedli tego nie widzą, a gdy nie przeczytają w gazecie to problem dla nich nie istnieje. Gorzej, że ludzie pracują i nie mogą się utrzymać, jedzą tak, że przeciętna ematka by zwymiotowała na widok tej diety, mieszkają w norach za które płacą 10 zł za metr kwadratowy, na wycieczce byli trzy ulice dalej.
                                    • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 22:17
                                      kokosowy15 napisał(a):

                                      > Otrzymują, dorabiaja zbierając złom jak dyżurny, żebrzą, kradną. I czasem zamar
                                      > zają zima, czasem umierają z głodu, czasem z zakażeń.

                                      Ile przypadków śmierci z głodu odnotowano w 2020 roku? A w 2019 roku? I ile zamarznięć trzeźwych osób spowodowanych bezdomnością/biedą?


                                      Ludzie z zamkniętych osie
                                      > dli tego nie widzą, a gdy nie przeczytają w gazecie to problem dla nich nie ist
                                      > nieje.

                                      Pudło. Ten zwrot o zamkniętych osiedlach to nie do mnie. W bloku z ogrodzeniem (nie jest to osiedle) mieszkam krótko. Całe życie na niezamkniętym. W dodatku jeszcze od lat w organizacjach charytatywnych.

                                      Gorzej, że ludzie pracują i nie mogą się utrzymać

                                      Tak. To gorzej. Ale o pracujacych z tobą nie dyskutuję.
                                      • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 22:43
                                        Liczba przypadków śmierci jest nieistotna. Od ilu martwych chciała byś zacząć reagować? Zamknięte osiedla to przykład ludzi z innej klasy społecznej, innej sfery, z innych dzielnic. Ich nie interesują ubodzy, chyba że z powodów estetycznych. Dlaczego nie rozmawiamy o pracujących biedakach? Oni także wymagają interwencji państwa, które nie powinno dopuścić do takiego ubóstwa, zmusić do płacenia za pracę a nie rzucania ochłapów lub zdawać się na łaskę innych.
                                        • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 22:48
                                          kokosowy15 napisał(a):

                                          > Liczba przypadków śmierci jest nieistotna. Od ilu martwych chciała byś zacząć r
                                          > eagować?

                                          Pytam o statystyki, bo na razie ty piszesz, że są, a źródeł nie podajesz. No to chociaż o te statystyki pytam


                                          Dlaczego nie rozmawiamy o pracujących biedakach? Oni także wymagają interw
                                          > encji państwa

                                          Bo tu nie mamy pola do dyskusji, ponieważ się zgadzamy.
                                          • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 23:10
                                            Przecież to jest fakt. Nie interesuje mnie, czy te zarajestrowane 60 zgonów tej zimy to trzeźwi czy nie. Nie wiem, czy dwie kobiety, bezdomne, żyjące w pergoli zmarły z zimna, głodu czy złośliwie. Przedwczesna śmierć każdego człowieka to tragedia. Podobnie, jak śmierć pieszego na przejściu, nawet gdy był pijany.
                                            • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 23:25
                                              kokosowy15 napisał(a):

                                              > Przecież to jest fakt.

                                              Nie. To jest twoje twierdzenie

                                              Nie interesuje mnie, czy te zarajestrowane 60 zgonów tej
                                              > zimy to trzeźwi czy nie.

                                              A mnie tak, ponieważ piszesz o śmierci z głodu /zamarznięciu. Więc chciałabym wiedzieć, czy zmarłego osoby zmarły i głodu, z powodu bezdomności czy w wyniku nieszczęśliwego wypadku.


                                              Nie wiem, czy dwie kobiety, bezdomne, żyjące w pergol
                                              > i zmarły z zimna, głodu


                                              A mnie tak, ponieważ piszesz o śmierci z głodu właśnie. Interesuje mnie też, dlaczego znajdowały się w pergoli a nie w noclegowni.
                                              • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 07:33
                                                Zmarli z powodu wyziębienia są w statystyce, dostępnej przez internet. Zmarłych z głodu, o ile wiem, nie rejestruje się, choć te dwie kobiety z mojego osiedla nie wyglądały na dobrze odżywione. Ale przecież nie z nam historii ich chorób.
                                                  • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 10:35
                                                    Czy wszystko o czym piszesz jest ujęte w oficjalnych statystykach, udokumentowane i dostępne dla ogółu? Żyje między ludźmi, widzę, słyszę, rozmawiam. Mam jeszcze kolegów w miejscowym komisariacie. Masz jakieś oficjalne dane, że nikt w Polsce nie umarł z głodu? Bo ile osób zmarło z zimna podałem za oficjalnymi danymi.
                                                  • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 10:57
                                                    Tak. Jeśli piszę "w Polsce ludzie umierają z głodu" to wtedy jeśli mam potwierdzone, weryfikowalne informacje. I pomyliło Ci się, to nie ja mam udowadniać, że nikt nie umarł, to ty, jeśli twierdzisz, że tak byli, to wypadałoby, żebyś podał źródła informacji. Kolegów na komisariacie, w prokuraturze, która bada zgony nagłe czy w ZMS (I nie chodzi o Związek Młodzieży Wiejskiej tylko Zakład Medycyny Sądowej) to ja też mam. I co z tego?
                                                  • olena.s Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 10:58
                                                    >Masz jakieś oficjalne dane, że nikt w Polsce nie umarł z głodu?<
                                                    Kokosowy, no ja rozumiem sentymenty do zamierzchłej PRL, ale może byś sie jednak otrząsnął? Jeżeli ktoś stawia tezę "w Polsce ludzie umierają z głodu" - a ty ją stawiasz - to po twojej stronie leży przedstawienie argumentów za tą tezą. Nie masz żadnego. Przyznaj, przeproś, popraw się.
                                                  • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 11:34
                                                    Nic z tego. Ja po prostu znałem z widzenia dwie kobiety, które PRAWDOPODOBNIE zmarły z głodu. Jeżeli w Polsce jest, według statystyk, od 0, 5 do 1 miliona niedożywionych dzieci, to z wysokim prawdobodobienstwem dorosłych jest proporcjonalnie tyle samo, a przy długotrwałym niedożywieniu łatwo o śmierć głodową, choćby z powodu choroby z którą odżywiony organizm by sobie poradził. To jak Covid i choroby współistniejące.
                                                  • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 11:39
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > Nic z tego. Ja po prostu znałem z widzenia dwie kobiety, które PRAWDOPODOBNIE z
                                                    > marły z głodu.

                                                    Na czym opierasz to prawdopodobieństwo? Na tym, że zke wyglądały czy chociaz jakiś raport z sekcji udostępnił c kolega kolega komisariatu? Wprawdzie złamałby przepisy ale juz pal sześć.


                                                    Jeżeli w Polsce jest, według statystyk, od 0, 5 do 1 miliona nie
                                                    > dożywionych dzieci, to z wysokim prawdobodobienstwem dorosłych jest proporcjona
                                                    > lnie tyle samo, a przy długotrwałym niedożywieniu łatwo o śmierć głodową, choćb
                                                    > y z powodu choroby z którą odżywiony organizm by sobie poradził.


                                                    Wyciągasz wniosek z liczby niedożywionych dzieci i przeskakujesz na śmierć głodową dorosłych, a na końcu się okazuje, że to jednak śmierć na covid. Niestety. Z poprawnym wnioskiwaniem nie ma to nic wspólnego. Z faktami również.
                                                  • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 12:47
                                                    Covid to przykład, że według niektórych człowiek z cukrzycą umiera na cukrzycę, mimo że zaraził się Covidem. Tak często piszą antycoviowcy. Jeżeli jest tak dużo niedożywionych dzieci, to ilu jest niedożywionych dorosłych? Brak danych, więc nie istnieją? Ilu niedożywionych ludzi umiera na choroby, które nie są śmiertelne dla odżywionego organizmu? Jakie są choroby z niedożywienia możesz sprawdzić. Kiedy uznasz, że człowiek zmarł z głodu, a nie bradykardii czy hipotermii albo Nomy w wyniku niedożywienia?
                                                  • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 12:53
                                                    Kiedy uznasz, że człowiek zmarł z głodu, a nie bradykardii czy hipotermii
                                                    > albo Nomy w wyniku niedożywienia?

                                                    No niestety, ale nie wtedy, kiedy ty mi napiszesz, że jest tak, bo ty tak mówisz, bo 2 kobiety z pergoli nie wyglądały na odżywione.
                                                  • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 11:39
                                                    Ani w czasach PRL, ani teraz nikt nie zbiera ani nie publikuje takich danych. Są one "wstydliwe" dla każdej władzy. Nie znaczy to, że jeśli dowództwo Armii Czerwone nie opublikowało statystyki Polek zgwalconych przez żołnierzy, to takich przypadków nie było.
                                                  • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 11:42
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    >Nie znaczy to, że jeśli dowództwo Armii Cz
                                                    > erwone nie opublikowało statystyki Polek zgwalconych przez żołnierzy, to takich
                                                    > przypadków nie było.


                                                    Ach, czyli jak nie ma danych to znaczy że jakieś zjawisko na pewno występuje. No powiem że to jest epokowe odkrycie. (Zwroc uwagę, ja nie twierdzę, że nie występuje, ja tylko proszę: udowodnij, pokaz źródła)
                                                  • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 11:55
                                                    Rozmawiamy zresztą o hipokryzji bogatych, a co za tym idzie o charytatywności i scedowaniu roli państwa w zapewnieniu warunków życia obywateli na łaskę bogatych. I to określenie "bogaci" bierzesz do siebie, a ja myślę o tych, którzy żyją z pracy i wyzyskiwania zarówno tych z minimalna płacą jak i takich jak te 5 % społeczeństwa, z dochodami na poziomie 10 tys miesięcznie, i ułamkiem procenta milionerów. To ci naprawdę bogaci, te 2000 ludzi którzy są właścicielami świata ustalają takie prawa, które pozwalają im bogacić się coraz bardziej.
                                                  • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 12:08
                                                    1. Nie wiem skąd ci wyszło, że określenie "bogaci" biorę do siebie. Nie jestem bogata ani nie sądzę, że uważasz mnie za bogatą. Drążę po prostu twoje tezy wygłaszane jako stwierdzenia faktu, jak tą o umierających w Polsce i głodu ludziach.

                                                    Co najwyżej bawi mnie, jak w rozmaitych wątkach piszesz jak to forumki (w tym zapewne ja) żyjące na zamkniętych osiedlach nie widzą biedy i nie wiedzą nic o biedzie. Tak jak w niedawnym wątku jakąś chyba nieco trollująca forumka uświadamiała mnie, że są w Polsce mieszkania bez łazienek. Pechowo, takich mieszkań widzialam w życiu chyba więcej niż ona.

                                                    2. Zgadzam się, że filantropia czy tam działalność charytatywna nie może zastępować państwa, tak jak Owsiak nie może zastępować MZ a zbiórki-NFZ. O tym sobie nie podyskutujemy.
                                                  • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 13:01
                                                    Przynajmniej część forumek występuje jako właścicielki mieszkań na wynajem, wydające kilka tysięcy miesięcznie na żywność, zarabiające kilka średnich krajowych. Bogate napewno nie są, zaledwie ponadprzeciętnie zamozne. Zazdrośnie tylko bronią tego swojego minibogactwa w obawie, że gdy naprawdę bogaci zaczną partycypować w utrzymaniu państwa, ci dotychczas biedni niebezpiecznie zbliża się do ich poziomu życia. I znów, jak powiedziała celebrytka, plebs zajmie plaże nad Bałtykiem. Co do śmierci z głodu - był czas i miejsca gdzie ludzie umierali prewie wyłącznie na zapalenie płuc, mimo że przed śmiercią ważyli po 20 kilogramów.
                                                  • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 13:13
                                                    kokosowy15


                                                    Co do śmierci z głodu - był czas i miejsca gdzie ludzie umierali prewi
                                                    > e wyłącznie na zapalenie płuc, mimo że przed śmiercią ważyli po 20 kilogramów.

                                                    Argumentum ad obozum koncentracyjnum nadal.nie jest źródłem potwierdzającym twierdzenie o ludziach, którzy obecnie w Polsce umierają z głodu.

                                                    Punkt za chwyt dialektyczny.
                                                  • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 13:16
                                                    Natomiast nie bardzo wiem do czego wtręt o.mieszkaniach na wynajem innych forumek, ich ewentualnej zazdrości i obawie 8raz o wypowiedziach celebrytek ma wnieść do dyskusji.
                                                    Nie wynajmuję mieszkania, bardzo bym chciała, żeby ludzie mieli dobre warunki mieszkaniowe zbliżone do moich, te zatłoczone plaże nad Bałtykiem mnie rzeczywiście martwią bo nie lubię tłoku, ale to już kwestia osobnicza.
                                                  • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 16:06
                                                    Na forum jest, rzeczywista lub zmyślona, nadreprezentacja osób wznawianych za zamozne, czyli mieszczące się dochodowo w górnych sześciu procentach dochodów, zarabiających dwie średnie krajowe i więcej. Obawiają się więc że będą musiały podzielić się poprzez wzrost podatków i składek z biedniejszymi. Dlatego tak ostro występują przeciw wzrostowi dobrobytu ludzi biednych, nie biorąc pod uwagę że nadwyżkę powinno ściągnąć się głównie z naprawdę bogatych.
                                                  • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 16:10
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > Na forum jest, rzeczywista lub zmyślona, nadreprezentacja osób wznawianych za z
                                                    > amozne, czyli mieszczące się dochodowo w górnych sześciu procentach dochodów, z
                                                    > arabiających dwie średnie krajowe i więcej.


                                                    Ale nadal nie wiem, co to ma do naszego dialogu.
                                                  • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 18:06
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > Do hipokryzji bogatych? Do uspokajania sumienia przez drobne datki zamiast zmia
                                                    > n strukturalnych? Do traktowania biedy jako stanu zawinionego przez biednych?

                                                    A nasz dialog (nie wątek, tylko nasz podwątek) dotyczył któregokolwiek z tych zagadnień?
                                                  • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 18:40
                                                    kokosowy15 napisał(a):

                                                    > Masz rację. Podwatek dotyczył ludzi umierających w Polsce z głodu. Ja wiem ze t
                                                    > ak bywa, ty nie wierzysz.

                                                    Nie wiem czy bywa. A to nie jest sfera wiary tylko faktow. I tak, jedli ktoś formułuje takie twierdzenia i na tej podstawie wnioski co do tego, co państwo powinno, to lubię jednak poskrobać powierzchnię poprosić o dowody.
                                            • daniela34 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 23:34
                                              kokosowy15 napisał(a):

                                              >Przedwczesna śmierć każdego człowieka to
                                              > tragedia.

                                              Ale niektórym tragediom nie jesteśmy w stanie zapobiec. I choćbyśmy zapewnili alkoholikowi dom i comiesięczny zasiłek czyvtam dochód gwarantowany, to nic mu nie przeszkodzi się zagłodzić. Kiedyś wybroniłam od kary (nieważne za co) pewnego pana, alkoholika. Miał rentę i mieszkanie po matce. Po paru latach, można powiedzieć, że się zagłodził (a raczej wycieńczył i zapił), mając rentę i dach nad głową. Nie, nikt na to nie mógł nic poradzić. Nie wyleczysz nałogu siłą.
                  • balbina123 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 19:41
                    > Są także osoby, które nie pracują z wyboru. Także nie można ich pozostawić własnemu losowi.


                    Niezla organizacja przestepcza, to Twoje panstwo. Ma (sila) zabrac pieniadze tym, korzy pracuja i przekazac je tym, ktorzy postanowili nie pracowac...
                    • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 19:55
                      Państwo powinno tak dzielić wypracowany majątek, żeby wystarczyło dla wszystkich jego obywateli. Czy dzieci dowolnego władcy lub bogacza, realizujące życie w rozrywkach bardziej zasługują na istnienie niż inni?
                      • panna.nasturcja Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 02:06
                        Czyli gdybym na przykład była niepracująca z wyboru i utrzymywał by mnie mój pracujący mąż i obojgu by nam pasowała taka sytuacja, to Ty postulujesz żeby jako niepracującą z wybory zajęło się państwo wypłacając mi zasiłek a mojemu mężowi i innym pracującym podniosło podatki by na ten zasiłek były pieniądze?
                        A to nie, za takie państwo to ja podziękuję.
                        Straszna bije z twoich postów nienawiść do tych, którzy mają więcej, zawiść, chęć zabrania tego, co mają. Bo mają więcej niż ty.
                        • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 07:44
                          Dlaczego nie możesz zrozumieć że po pierwsze zawiść do osób które mają więcej jest mi obca, a po drugie nie mówię o ludziach zarabiających więcej lecz o właścicielach świata, którzy bezzasadnie posiadają prawie cały majątek świata, do tworzenia którego w żaden sposób się nie przyczynili. Patrzysz na problem z bardzo osobistego punktu widzenia, coś tam zgromadziłaś i zazdrośnie tego strzeżesz, nie widząc że wielu ma mniej a jednostki - niewyobrażalny nadmiar.
                          • panna.nasturcja Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 19:08
                            kokosowy15 napisał(a):

                            > Dlaczego nie możesz zrozumieć że po pierwsze zawiść do osób które mają więcej j
                            > est mi obca,

                            Bo Twoje posty w wielu wątkach przeczą tej tezie.

                            > a po drugie nie mówię o ludziach zarabiających więcej lecz o właścicielach świata,

                            Wyżej piszesz o osobach zarabiających więcej niż dwie średnie krajowe, to są ci właściciele świata?


                            > Patrzysz na problem z bardzo osobistego punktu widzenia, coś tam zgromadziłaś i zazdrośnie tego strzeżesz,

                            Nie masz pojęcia co zgromadziłam, jaka jest moja sytuacja finansowa, czy zaznałam w życiu biedy lub głodu. Mógłbyś się bardzo zdziwić
                            Twoja uwaga o zazdrosnym strzeżeniu i niechęci do dzielenia jest zwyczajnym chamstwem.
                            • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 19:56
                              Przeprasza, masz rację. Nie powinienem pisać do ciebie, lecz ogólnie, do większości uczestniczek tego forum. Jak już powiedziałem, jest tu duża nadreprezentacja tych sześciu procent społeczeństwa, zarabiających więcej niż dwie średnie. I w dyskusji o nowym lądzie nie znalazłem poparcia dla zmian w podatkach, tylko obawę ze właśnie ematce się pogorszy. Nikt nie napisał, że dochody będą bardziej sprawiedliwe, że poprawi się biedniejszym. Nie będę wymieniał ludzi, którzy mimo wygodnego i dostatniego życia dążyli do poprawy losu innych, ryzykując nie tylko majątkiem ale często zdrowiem i życiem. Ja się do nich nie zaliczam, walczył nie będę ale obchodzi mnie dola biednych i wykluczonych. Dlatego o nich pisze, nie o sobie. Uwaga o niechęci do instytucjonalnego dzielenia się jest stwierdzeniem faktu, nie chamstwem. Jeżeli ty osobiście chcesz się dzielić płacąc większe podatki i masz z czego - doceniam. Charytatywności i łaski nie lubię.
                              • panna.nasturcja Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 20:12
                                Chamstwem nazwałam personalną uwagę, ze ja coś zgromadziłam i zazdrośnie strzegę, bo nie dałam żadnych podstaw by tak o mnie pisać.
                                Na tym forum w wielu wątkach próbowałam uświadomić forumowiczki, ze istnieje świat znacznie uboższy niż świat ematki i ze warto o tym pamiętać.
                                Doskonale wiem, ze ematka nie jest reprezentatywna, jest statystycznie znacznie bogatsza niż średnia społeczeństwa.

                                Natomiast tutaj, w tym wątku, odpisałam na Twój post, w którym postulowałes, ze państwo ma pomagać osobom, które nie pracują z własnego wyboru. Podałam przykład niepracującej żony przy mężu. Nie odniosles się do tego, za to mnie obraziłeś.

                                Dopiszę tez, ze mrzonki o tym jak to można zabrać bogatym i „sprawiedliwie” rozdzielić wśród biednych próbowano zrealizować na świecie w różnych miejscach i w różnych czasach. Nigdzie się nie udało, kończyło się totalitaryzmem lub rewolucja, bynajmniej nie wszczynaną przez bogatych.
                                Warto dorosnąć.
                                • kokosowy15 Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 20:57
                                  Bogaci nie po to rządzą żeby wszczynać rewolucję. To biedni doprowadzeni do ostateczności zaczynają ucinać głowy rządzącym. Wiem, że sprawiedliwy świat to utopia, ale trzeba coś dążyć do poprawy. Kiedyś mówiło się, że państwo jest bogate bogactwem swoich obywateli. Ale nie chodziło o grupę miliarderów lecz zdecydowana większość społeczeństwa.. Gdyby najbogatsi tworzyli bogactwo państwa, Rosja, Indie były by w czołówce.
                                • olena.s Re: Zamożność = hipokryzja? 21.04.21, 21:15
                                  Zwłaszcza zaś zabawne jest u takich jegomości jak kokosowy to, że zachłannie rzucają się na ten talerzyk do podziału, natomiast w ogóle nie widzą żadnych czynników sprawiających, że ten talerzyk jest mniejszy lub większy.
                                    • panna.nasturcja Re: Zamożność = hipokryzja? 22.04.21, 00:04
                                      Kokosowy, ja rozumiem, że masz skromne potrzeby i czujesz, że są zaspokojone.
                                      Ale mam wrażenie, nie od dziś i nie od tego wątku, że Ty nie rozumiesz, że potrzeby innych ludzi mogą być mniej skromne.
                                      I nie chodzi mi o potrzeby milionerów, bo tu raczej żaden rosyjski oligarcha nie pisuje.
                                      Mam wrażenie, że Ty nie rozumiesz potrzeb, których nie masz: wyjazdu na wakacje, posłania dzieci na zajęcia dodatkowe, kawy w kawiarni.
                                      I tak, nie tłumacz mi, bo wiem, że to nie są potrzeby podstawowe, że można bez nich żyć. Wiem i żyłam tak.
                                      Ale nie widzę w tych potrzebach nic złego ani krzywdzenia nikogo.
                                      Naprawdę życie za te dwie średnie krajowe to nie jest żadne bogactwo, to jest zwyczajny poziom życia.
    • asfiksja Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 12:08
      Hm. Może i coś w tym jest. Jak widzę znajomych, którzy snobują się na kolejny samochód z zieloną rejestracją to zawsze myślę, że lepiej by było, gdyby tyle nie latali po świecie i po prostu mniej jeździli swoimi samochodami. Przecież ta energia elektryczna pochodzi z naszego polskiego brudnego miksu energetycznego. Ale nic nie poradzę, oni są bardzo zadowoleni z siebie, bo mają wrażenie, że ratują świat przed śladem węglowym.
    • simply_z Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 12:25
      bogaci ludzie? tja..w Polsce zwlaszcza..mam znajoma z Ontario, na ktorej jak sama stwierdzila bogactwo nie robi wrazenia, bo w jej miescie i okolicy zyje naprawde wielu milionerow, tworcow start upow, dziedzicow fortune itp. wiec nie podniecalabym sie tzw. zamoznoscia.
    • magdallenac Re: Zamożność = hipokryzja? 20.04.21, 13:32
      Ja zauważyłam, że bogaci zawsze miewają nieprzyjemny i naburmuszony wyraz twarzy oraz spocone dłonie- wydaje mi się, że to od ciągłego liczenia banknotów. Biedni natomiast mają uduchowione twarze, łagodne spojrzenie i śpiewny głos. Stąd chyba wszystkim znane przysłowie- lepiej z biednym zgubić, niż z bogatym znaleźć.