Dodaj do ulubionych

Hipoteki i wkład własny

20.04.21, 21:07
Widzę ze banki zaczynaja proponować kredyty hipoteczne na 90-100% ceny nieruchomości. Rozumiem ze banki potrzebują kasy, ale żeby aż tak? Czy to nie jest preludium do kolejnego kryzysu?

Nigdy nie miałam kredytu hipotecznego- Ile % wkładu własnego uważacie za bezpieczna inwestycje?

Osobiście znam tylko dwie osoby, które w szalonych latach 00 dostały kredyt na 100-110% wartości nieruchomości i w sumie nic się nie stało- za kilka kat będą mieli kredyt płacony. Ale kolejna bliska mi osoba zaraz weźmie kredyt z 5% wkładu własnego i zaczęłam się zastanawiać czy to w ogóle ma ręce i nogi. Sama myśle żeby za kilka lat kupić dom i zastanawiam się jak ugryźć temat
Obserwuj wątek
    • hungaria Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 21:33
      Jesli juz, to banki maja teraz nadwyzki depozytow i siedza na kasie, z ktora nie ma co robic. Na temat bezpiecznej wysokosci wkladu nie mam zdania - sama bralam na 100 proc. i zyje. 20 proc. brzmi rozsadnie, ale wobec aktualnych cen mieszkan w duzych miastach zamykaloby droge do kredytu bardzo wielu osobom.
    • ludzikmichelin4245 Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 21:34
      obrus_w_paski napisała:

      > Widzę ze banki zaczynaja proponować kredyty hipoteczne na 90-100% ceny nierucho
      > mości. Rozumiem ze banki potrzebują kasy, ale żeby aż tak? Czy to nie jest pre
      > ludium do kolejnego kryzysu?

      Właśnie ja czytałam, że nie potrzebują bardziej niż zwykle, bo z uwagi na covid crisis zmniejszyły wartość kredytów udzielanych firmom. Ponadto, wbrew wszechobecnym głośnym deklaracjom o wyciąganiu oszczędności z banków, bo odsetki marne, Polacy mają całkiem sporo zdeponowanej kasy i ich oszczędności mocno przyrosły w ciągu ostatniego roku.

      Poza tym, zaskakująco niewielka część mieszkań jest obecnie nabywanych na kredyt.

      > Nigdy nie miałam kredytu hipotecznego- Ile % wkładu własnego uważacie za bezpie
      > czna inwestycje?

      Taki, na jaki nas stać (minus darowizna od mamusi).
      • ludzikmichelin4245 Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 21:38
        I jeszcze jedno - 10 proc. wkładu funkcjonowało już od jakiegoś czasu (2018 albo 2019), wiązało się jedynie z obowiązkiem wykupienia wyższego ubezpieczenia - tzw. ubezpieczenia niskiego wkładu (ubezpieczenie na życie i od utraty pracy) i opłacania składek przez pierwsze 5 lat kredytu.
    • zwyczajnamatka Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 21:41
      Znam jedną osobę, która wzięła kredyt na 110% i na 30 lat. W efekcie musi spłacić prawie dwa razy tyle, ile wzięła.
      Wkład własny powinien wynosić nie mniej niż 20-30%, a kredyt powinien być brany na okres nie dłuższy niż 20 lat. I jeszcze dodatkowo rata powinna wynosić nie więcej niż 30% pensji. Jeśli nie spełniamy tych warunków, to po prostu nie stać nas na ten kredyt(mieszkanie).
      • ludzikmichelin4245 Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 21:50
        Czyli dana osoba u progu dorosłego życia, zarabiająca np 5 tysięcy na rękę, ma być w stanie z pensji odłożyć kwotę 200 tys., co przy odkładaniu 3.5 tysiąca miesięcznie zajmie jej 5 lat, ale jednocześnie nie może mieć raty wyższej niż 1500?
        Ma to sens big_grin
        • zwyczajnamatka Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 21:57
          Taka jest prawda, to jest sucha matematyka. I nie ma się co oszukiwać czy śmiać. Jeśli te warunki nie są spełnione, to tej osoby tak na prawdę nie stać na kredyt. Może oczywiście się oszukiwać, że tak, tak, stać ją! Ale matematyka jest nieublagana- nie stać jej, będzie więźniem kredytu, albo w najlepszym wypadku weźmie kredyt na niekorzystnych dla siebie warunkach.
          • ludzikmichelin4245 Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 22:05
            zwyczajnamatka napisał(a):

            > będzie więźniem kredytu, albo w najlepszym wypadku we
            > źmie kredyt na niekorzystnych dla siebie warunkach.

            Na szczęście ludzie mogą chociaż częściowo decydować czyim więźniem wolą być - mamusi, teściów, małżonka, pracodawcy czy wynajmującego.
                • profes79 Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 22:29
                  2008 to początek kryzysu spowodowanego właśnie bańką mieszkaniową i braniem kredytów na 100 i więcej % wartości nieruchomości. Nagle się okazywało, że wartość nieruchomości z kredytem na 300k wynosi tylko 150k i bank żąda dodatkowego zabezpieczenia pod groźbą rozwiązania umowy kredytowej. Polska też to odczuła, chociaż nie tak mocno jak USA. Regulacje zakładające określony próg wkładu własnego są właśnie wynikiem tego kryzysu.
                  • leanne_paul_piper Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 22:33
                    Mówisz o frankowcach, którzy wtedy wtopili, ale teraz wyrokami sadowymi pewnie sobie odbija.
                    Ale wartość nieruchomości nie leciała przez noc na łeb na szyję, moźe okresowo o jakieś 10-20%, ale później odbiła. Moje mieszkanie jest teraz warte o jakieś 100k więcej niż wtedy. A brałam już po upadku Lehman Brothers.
                  • ludzikmichelin4245 Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 22:35
                    Tak, wiemy o rekomendacji S.

                    Ale odnieś się proszę do tego, co napisałam wcześniej - czy serio uważasz, że fakt otrzymania darowizny od rodziców na wkład własny mówi bankowi więcej o twojej potencjalnej wypłacalności, niż np. analiza twoich transakcji z ostatnich 5 lat?
              • ludzikmichelin4245 Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 22:27
                profes79 napisał:

                > I potem przychodzi 2008 i robi porządek na rynku mieszkaniowym.
                >

                Generalnie każda długoterminowa decyzja jest obarczona ryzykiem, czy chodzi o zapewnienie sobie dachu nad głową na kredyt, czy o małżeństwo, czy o posiadanie dzieci.

                Jak ma się określone potrzeby i uważa je za niezbędne, to się to ryzyko podejmuje i tyle.
          • ludzikmichelin4245 Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 22:08
            m_incubo napisała:

            > A ta osoba u progu dorosłego życia koniecznie musi kupować mieszkanie za milion
            > ?
            >

            Plus nie rozmawiamy o tym, kiedy ma kupować, ale kiedy ma zacząć odkładać. 5 lat później ta osoba ma już powiedzmy 30 lat.
              • luna980 Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 22:33
                Znajomi kupili pół roku temu w wawie za 450, więc nie rozumiem, dlaczego młoda osoba na starcie ma kupować za 600zł ? Nie może być kawalerka na obrzeżach ? musi być centrum? deweloperka? Bez przesady.
                  • zwyczajnamatka Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 22:51
                    ludzikmichelin4245 napisał(a):

                    > Nawet jeśli przyjmiemy 450k, to mówimy o kwocie minimum 135 tysięcy, którą w wi
                    > zji zwyczajnejmatki należałoby odłożyć z pensji.
                    No i?
                    To się po prostu odkłada 135 tysięcy z pensji.
                    Ludzie kupują mieszkania, na które ich zwyczajnie nie stać.
                        • bialeem Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 23:05
                          No ja się właśnie rozglądam i tańsze mają letalne wady w stylu dojazd z Białołęki. Gdybym jednak musiała pracować gdzieś w mieście, gdybym chciała zrobić większe zakupy, gdybym chciała zabalować do rana, to mam kolejne godziny transportu w mojej dobie. Moja godzinówka może nie jest imponująca, ale jestem w stanie więcej z niej wyciągnąć inaczej niż gniotąc się w zbiorkomie.
                          • bialeem Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 23:21
                            Mieszkanie nie jest na najbliższe 2-3 lata, a bliżej 20-30 albo i więcej. Mam znajomych w normalnych dzielnicach i lubię się z nimi czasem spontanicznie wybrać na spacer lub piwo. W obecnej robocie robię w 99% zdalnie, ale następna może już pozwalać na 30%. Cholera wie. Lokalizacja mieszkania jest moim zdaniem jego najważniejszą cechą za którą warto dopłacić.
                          • zwyczajnamatka Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 23:20
                            Pytanie brzmiało " ile procent wkładu własnego uważacie za bezpieczną inwestycję"?
                            Tylko, że tu nie chodzi o uważanie, ale o konkretną wiedzę i wyliczenia.
                            Bezpieczna inwestycja jest kredytowana na nie więcej niż 20 lat z wkładem własnym w wysokości 20-30%
                            A piszę o tym, bo to jest forum, może ktoś przeczyta przed podpisaniem kredytu i weźmie mądrze kredyt.
                            Znam wiele historii ludzi, którzy ulegli bankom namawiających - weź! weź więcej! weź na 30 lat! to najtańszy pieniądz na rynku! A później były dramaty. Bank nie jest dobry, bank chce zarobić, a człowiek ma być na tyle mądry, żeby nie dać na sobie bankowi zarobić (czyli dać zarobić jak najmniej).
                            • trampki-w-kwiatki Re: Hipoteki i wkład własny 21.04.21, 14:03
                              Eeeee. Brałam kredyt jakieś 14 lat temu. Wtedy rata rzędu 800 zł to było dla mnie ochjejuśkujakdużo. Wtedy to było właśnie około 30 procent mojej pensji. Dziś żałuję, że kupiłam tak małe mieszkanie. Trzeba było brać większy kredyt, kupić jeden pokój więcej. Teraz mam za mało przestrzeni życiowej a ceny skoczyły tak, że hej.
                              Jak człowiek skończył studia i jest na początku kariery zawodowej, to może raczej śmiało zakładać, że mniej już zarabiać nie będzie. A relacja rata versus wysokość dochodów będzie się zmieniać w czasie (przy stałej racie, a nie jakiejś rosnącej) i kredyt będzie coraz mniej dokuczliwy. Wszystko zależy od tego, kto bierze ten kredyt i jakie ma perspektywy, tzn. czy mówimy o czterdziestopięcioletnim pracowniku ochrony czy o dwudziestosześcioletnim absolwencie politechniki.
                              • bialeem Re: Hipoteki i wkład własny 21.04.21, 14:22
                                Nie wiem czy tak śmiało. Wypadki chodzą po ludziach. Patrz jak pandemia przeorała niektóre branże. Jest też zjawisko spadku dochodów osób 50+. Do tego są jednak jakieś limity tego jak bardzo mogą zdrożeć mieszkania. Wszędzie gdzie aktualnie kosztują w skali Everestu (Hong Kong, LA, Vancouver, Berlin) władze zaczynają ostro kombinować jak te kwestie ukrócić.
                                • ludzikmichelin4245 Re: Hipoteki i wkład własny 21.04.21, 15:31
                                  bialeem napisał:

                                  > Nie wiem czy tak śmiało. Wypadki chodzą po ludziach. Patrz jak pandemia przeora
                                  > ła niektóre branże. Jest też zjawisko spadku dochodów osób 50+. Do tego są jedn
                                  > ak jakieś limity tego jak bardzo mogą zdrożeć mieszkania. Wszędzie gdzie aktual
                                  > nie kosztują w skali Everestu (Hong Kong, LA, Vancouver, Berlin) władze zaczyna
                                  > ją ostro kombinować jak te kwestie ukrócić.

                                  Ano chodzą.
                                  Przy czym ja oceniłam różne ryzyka w ten sposób:
                                  - Czy na emeryturze będzie mnie stać na wynajem po cenie wolnorynkowej: prawie na pewno nie
                                  - Czy możliwe, że ulegnę wypadkowi i nie będę mogła zarabiać na kredyt: możliwe, że tak.
                  • ginger.ale Re: Hipoteki i wkład własny 21.04.21, 11:54
                    ludzikmichelin4245 napisał(a):

                    > Nawet jeśli przyjmiemy 450k, to mówimy o kwocie minimum 135 tysięcy, którą w wi
                    > zji zwyczajnejmatki należałoby odłożyć z pensji.

                    Banki wymagały w ostatnich latach 20% wkładu, więc dla 450k ten minimalnym wkład to 90k.
    • leanne_paul_piper Re: Hipoteki i wkład własny 20.04.21, 21:56
      Imho 10% wkładu własnego jest ok. Resztę się po prostu doubezpieczy. U mnie to było bodajże 12%.
      Ustawienie poprzeczki na poziomie 20% wyklucza już spora grupę potencjalnych klientów, bo w Wawie to dobre 100 tys.
      Btw. wysokość wkładu własnego ma się nijak do spłacania rat, można mieć 50% wkładu i popłynać z ratami.
      A można mieć kredyt na 110% i terminowo każdego 10. czy tam 1. spłacać ratkę.
    • olena.s Re: Hipoteki i wkład własny 21.04.21, 09:58
      Uważam, że kredyt może być bardzo korzystny. I jeżeli ktoś bierze 100 procent na mieszkanie, to przecież nie znaczy, ze nie ma luźnych 20 czy 30% kapitału, tylko że ma dla niego inne przeznaczenie. Jeżeli kredyt wiąże się z kosztem np. 5% rocznie, a luźny kapitał można ulokować w czymś, co przyniesie 7% rocznie, to rachunek zysków i ryzyk układa się inaczej, prawda? Z drugiej strony, jeżeli spodziewasz się hiperinflacji, to pewnie lepiej pozbyć się gotówki i wziąć o wiele niższy kredyt.
      Nie jest ważne, czy bierze się kredyt na 100 czy 30% nieruchomości: ważne jest to, jak prognozowane raty mają się do własnych zasobów i ostrożnie prognozowanych przychodów. I tu moim zdaniem potrzebna jest rozwaga: na razie kapitał jest bardzo tani, kredyty są nisko oprocentowane, ale to się będzie wielokrotnie zmieniać w czasie trwania hipoteki, podobnie jak niewątpliwie cena metra kwadratowego będzie fluktuować.
      Na pewno prędzej brałabym duży kredyt na nieruchomość łatwo zbywalną (średniej ceny mieszkanie w dobrym punkcie) niż na coś, co może czekac na chętnego latami.
      Trzeba się rozejrzeć i porównać oferty (nb. poszukaj na początek porównywarek kredytowych i stron różnych takich "wolnych", którzy opisują swoje inwestycje. (ja lubię Marcina Wucia, ale są i inni).
      • palacinka2020 Re: Hipoteki i wkład własny 21.04.21, 10:08
        Rozsadny glos w tym watku. Nie wiem, czy wiecie, ale za granica oprocentowanie kredytu sie nie zmienia. Spokojnie mozna "zablokowac" oprocentowanie na 20 lat i to na poziomie 2%, a nie 7%. I zgadzam sie, ze wentylem bezpieczenstwa powinna byc po prostu sprzedaz nieruchomosci- nie mam na rate to sprzedaje dom w 2 tygodnie. A tak sie dzieje w przypadku mieszkan w dobrych lokalizacjach.
    • strumien_swiadomosci Re: Hipoteki i wkład własny 21.04.21, 12:41
      Widzę po wielu znajomych, którzy nie mieli pomocy od rodziców na starcie, że uzbieranie choćby tych 80k wkładu własnego (zakładam 20% niedużego mieszkania) to bardzo duży problem gdy JEDNOCZEŚNIE trzeba płacić te 1.5k za wynajem. Singiel praktycznie nie ma szans, pary też się latami bujają (i ładują gigantyczną kasę w wynajem, z którego nic im nie zostanie).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka