Dodaj do ulubionych

prezent dla 8-latki - przeraziło mnie

20.04.21, 23:21
Przeraziło mnie, co proponujecie jako prezenty dla 8-9-latki (w tym wieku idzie się do komunii). Generalnie prawie same "kobiece" gadżety, służące temu, żeby dziewczynka się podobała. Kolczyki, bransoletki, łańcuszki, błyszczyki, jedwabne apaszki. Czy wy nie miałyście 8-letnich córek ani nie pamiętacie, że w tym wieku jeszcze dziecku nie w głowie mizdrzenie się? A jeśli już dziecko jest w tym kierunku skrzywione to tym gorzej i jest to wina otoczenia, nie samego dziecka.
Taka była kiedyś piosenka (w dzieciństwie mnie bulwersowała) "...a dziewczynkom sukienki, chłopcom rower i psa..." Widzę, że nic a nic się nie zmieniło. Kurde, kupcie swoim chłopcom sygneciki i spodenki, zobaczycie, jak będą skakać z radości.
Obserwuj wątek
    • smoczy_plomien Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 20.04.21, 23:31
      Mam w domu 7-latkę. Na urodziny życzy sobie lakiery do paznokci i akcesoria do makijażu. Podpatrzyła u koleżanki. U nas w domu nic takiego nikt jej nie sugerował, raz na 6-te urodziny miała pomalowane paznokcie. Do urodzin jeszcze miesiąc i mam nadzieję, że do tego czasu przypomni sobie, że początkowo chciała Lego Harry Potter i różdżkę...
            • hanusinamama Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 11:10
              Wy macie nirówno pod sufitem. Chciałam tylko przypomniec ze zakazyny owoc smakuje najbardziej. Kupiłabym, pobawiłaby sie 3 dni i tyle. Ile mozna sie tym bawić. MOja miała, wyrosła teraz dostała kolejnego robota na urodziny do budowania. Ciekawe czym wy sie bawiłyście?
              • mikams75 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 12:37
                dokladnie tak jest; ja tam nie mialam problemu, zeby 6-latce pomalowac paznokcie, jak jej tak szalenie zalezalo. Nawet wolalam tak niz jakby to miala zrobic potajemnie u kolezanki. Nie zapominajmy tez o aspekcie relacji z dzieckiem. Ukrywanie marzen przed rodzicami nie jest dobre. Oczywiscie w wieku 6 lat to bzdety ale juz niedlugo takie dziecko bedzie nastolatka i nie takie rzeczy bedzie robic w ukryciu. Wole, zeby dziecko mnie informowalo o swoich pomyslach, bo ma sie jakas kontole i wplyw na dziecko a o pierdoly nie warto walczyc.
                W wieku 5-6 lat malowalam na zyczenie paznokcie, w wieku 3 lat malowalam na niby rzesy i pudrowalam nosek, corka potrafila mi cos tam podkrasc i sie wymalowac, nie robilam afery, szybko sie takie zabawy nudzily, w szkole stacila zainteresowanie kosmetykami. W wieku 12 lat dostala (nie ode mnie) kalendarz adwentowy z kosmetykami, glownie kolorowka. Nie uzyla niczego, uznala, ze prezent jest beznadziejny. Obawiam sie, ze jakbym jej zabraniala, to by zuzyla te kosmetyki, bo jej, bo dostala i nie da sobie odebrac.
              • ichi51e Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 13:09
                nie polecam. 3 latka poparzona chinskim zabawkowym zestawem kosmetycznym cafemom.com/parenting/211388-toddler-allergic-kids-makeup-kid myśle ze 3 dni smarowani wystarcza - w jej wypadku efekty były od razu.
                nienawidzę podejścia "dla dziecka to może być badziew i tak się 3 dni pobawi i wyrzuci" serio nie można tych 50 zeta odżałować?
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 12:01
              Dzieci zawsze będą naśladować w zabawach dorosłych i to nie tylko swoich rodziców. 90% kobiet się maluje mniej lub bardziej, codziennie lub rzadziej, farbuje włosy. Co więcej, to że kobieta lubi się malować i stroić, nie oznacza, że wokół tego kręci się jej życie i nie może mieć juz wtedy doktoratu z fizyki jądrowej. Poza tym to się i tak zmienia i preferencje nie są dane na całe życie. Są kobiety, które jako małe dziewczynki czy nastolatki były "chłopczycami", a jako dorosłe chodzą w sukienką i szpilkach, i nie wyobrażają sobie wyjść bez makijażu z domu, a są takie, które w młodości lubiły się stroić i malować, i skupiały się na wyglądzie, a jako dojrzałe kobiety wolą sportowe ciuchy i nie malują się, bo zupełnie nie czują takiej potrzeby.

              Poza tym co jest złęgo w zainteresowaniu makijażem, wizażem, modą, itp?

        • mala_dracena_2 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 16:51
          leia33 napisała:

          > W życiu nie kupiłabym siedmiolatce akcesoriów do makijażu. Nie mówiąc już o mal
          > owaniu paznokci w wieku sześciu lat.


          Bo myślisz, że jak w wielu 8 lat dziecko nie dostanie pomadki lub lakieru do paznokci to w przyszłości nigdy paznokci nie pomaluje????
          Co ma to na celu? I tak wszystkie kobiety/dziewczyny się malują, dbają o siebie, chodza do kosmetyczki, manikiurzystki...baaa większość z was nawet do gabinetów medycyny estetycznej chadza na inwazyjne zabiegi.
          Nie rozumiem co ma na celu - niepomalowanie dziecku paznokci, jaki efekt odniesie??
    • escott Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 20.04.21, 23:33
      Nie znoszę podsycania tej obsesji, dziewczynki są tym zalane, przez koleżanki, ciotki kretynki, przedszkole, reklamy, zabawki... Moim zdaniem należy świadomie dążyć do tego, żeby dostawały też inne rzeczy, bo stos uśliczniaczy i tak od życzliwych na pewno dostanie. No tak, większość dziewczynek już jest tak mocno ukształtowana, że się ucieszy, ale to nie jedyny rodzaj prezentów, z których się ucieszy. Małe dzieci żyją aprobatą dorosłych i spełnianiem ich oczekiwań, jak milion razy usłyszą, że na pewno marzą o tym, żeby być śliczną księżniczką (2 bajki, które dostała moja córka zaczynają się od tego, że "Każda dziewczynka marzy o tym, żeby być śliczną ksieżniczką), to nie przyjdzie im do głowy, że one akurat mogą to zupełnie olać i marzyć o czymś innym. Ja nienawidzilam dostawać ubrań i tego typu fidrygałków, jeszcze biżuterię szybko polubiłam, ale ciuchy - w życiu. Ale oczywiście dostawałam to bez przerwy i udawałam, że się cieszę, bo tak wypadało. Moja córka szczerze lubi ładne sukienki i różne akcesoria do ozdabiania się, ale to naprawdę nie jest całe jej życie i nie chcę, żeby było.
        • memphis90 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 07:44
          Nie w punkt. Każde dziecko jest inne i trzeba podążać za dzieckiem, a nie za modą - a to na kupowanie barbie, a to na absolutnie uniseksowe klocki z drewna wyrzuconego na plaży. Moja siostrzenica była na siłę przestawiana na uniseks, bo warunkowanie społeczne itd i coz... Od małego sama z siebie skręcala w kierunku różowego rowerka, a nie khaki, w stronę różowych spódniczek, a nie bojoweczek moro, a międzyczasie z upodobaniem malowała się cieniami mamusi (matko, jaka szwagier awanturę zrobił, jak się kilkulatki pomalowały "na bal" moimi kosmetykami...), zamiast kręcić śrubokrętem w ścianie. Płeć mózgu tak czy inaczej istnieje. Oczywoscie, jeśli dziewczynka domaga się samochodu, a chłopczyk żelazka, to nie należy odmawiać, ale decyduje dziecko. Moje akurat miały garaż i tory (córka), korale i gadający odkurzacz (syn). Obydwoje - slime i sprytne masy, choć wybierali zupełnie inne kolory...
          • asfiksja Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 14:11
            >Od małego sama z siebie skręcala w kierunku różowego rowerka, a nie khaki,
            Moja córka miała nie tylko różowy, ale i z brokatem, wstążeczkami powiewającymi przy kierownicy, koralikami brzęczącymi na szprychach oraz trąbką w kształcie głowy białego kotka. Takim chciała jeździć. To coś zupełnie innego niż złote kolczyki, przy noszeniu których trzeba uważać i być grzeczną.
          • konsta-is-me Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 14:21
            Zgadzam się z memphis.
            Came dzieciństwo marzyłam o różowych sukieneczkach i kokardach, nigdy nie były mi dane (i tak- chciałam być księżniczką, co mi kompletnie nie przeszkadzało bawić się samochodami czy mikroskopem) a moja mama uparcie usilowala mnie wtłaczać w chłopięce ,w najlepszym razie bezkształtne paskudztwa i była oburzona moim uwielbieniem dla " różowych brokatów".
            Dajcie do cholery dzieciom żyć i przestańcie im wmawiać że koniecznie muszą pogardzać "dziewczynskimi" rzeczami, bo jak wiadomo "dziewczyńskie to gorsze", tak ?
            Taki obraz wmawiacie córkom?-ze kobiece to gorsze ?
            • mala_dracena_2 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 16:59
              Konsta...
              Ja myślę, że w dzisiejszych czasach za bardzo jest nacisk na równość płci. I burzą się wszyscy na to, że dziewczynka lubi róż i lalki, a chłopczyk samochody. Bo przecież muszą popróbować też tej inności. A nuż chłopczyk zechce być dziewczynka i odwrotnie. Niby nie należy szufladkować u dzieci ich płci bo mają wybór.

              Cóż...w mojej rodzinie jest chłopczyk, który nosi sukienki i różowe spódniczki, mama maluje mu paznokcie, ma długie włosy....
              Mnie się to gryzie bardzo, ale najważniejsze, że mamusia jest trendy, podąża za moda i daje dziecku możliwość obycia się z drugą płcią.
          • doubledoublejoyandtrouble Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 17:04
            memphis90 napisała:

            > Nie w punkt. Każde dziecko jest inne i trzeba podążać za dzieckiem, a nie za mo
            > dą - a to na kupowanie barbie, a to na absolutnie uniseksowe klocki z drewna wy
            > rzuconego na plaży. Moja siostrzenica była na siłę przestawiana na uniseks, bo
            > warunkowanie społeczne itd i coz... Od małego sama z siebie skręcala w kierunku
            > różowego rowerka, a nie khaki, w stronę różowych spódniczek, a nie bojoweczek
            > moro, a międzyczasie z upodobaniem malowała się cieniami mamusi (matko, jaka sz
            > wagier awanturę zrobił, jak się kilkulatki pomalowały "na bal" moimi kosmetykam
            > i...), zamiast kręcić śrubokrętem w ścianie. Płeć mózgu tak czy inaczej istnie
            > je. Oczywoscie, jeśli dziewczynka domaga się samochodu, a chłopczyk żelazka, to
            > nie należy odmawiać, ale decyduje dziecko. Moje akurat miały garaż i tory (cór
            > ka), korale i gadający odkurzacz (syn). Obydwoje - slime i sprytne masy, choć w
            > ybierali zupełnie inne kolory...
            >


            O. I to jest w punkt. Myślę dokładnie jak Memphis. Wam się wydaje, że jak kształtujecie dziecko wedle własnych widzimisię, ale inaczej, niż Was kształtowano, bo czujecie, że to źle - to już jesteście rodzicem roku. Otóż niekoniecznie. Obowiązkiem rodzica jest być przy dziecku, kiedy poznaje świat i jak dziecko fiksuje się nadmiernie na JAKIEJKOLWIEJ stronie, to twoim obowiązkiem jest pokazanie innych stron, kątów, spojrzeń. Nie ma, że jak ciebie mamusia stroiła wbrew twojej woli w róż i falbanki, to ty będziesz kupowała małej ciuchy w moro i masz odklepane. To jest załatwianie tylko i wyłącznie własnych traum i frustracji. Dziewczynka ma prawo ganiać za piłką w korkach, ale ma też prawo do sukieneczek i koralików. Ba, ma nawet prawo do czucia się cześcią grupy społecznej - jej rówieśnic i trochę brania od nich, a trochę dawania od siebie. Tak, za dzieckiem trzeba podążać, być przy nim, nadzorować. Ale nie lepić je na siłę we własny kształt. Dać nie tylko korzenie, ale i skrzydła.
      • conena Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 09:54
        escott napisała:


        > tak wypadało. Moja córka szczerze lubi ładne sukienki i różne akcesoria do ozd
        > abiania się, ale to naprawdę nie jest całe jej życie i nie chcę, żeby było.
        >

        a jeżeli córka wkręci się w robótki ręczne, zapragnie zapisać się na kurs szycia i uszyje sukienkę, bluzę i poduszkę, z biblioteki wybierze książkę o Coco Chanel to oczywiście zmienisz zdanie i zachcesz, prawda?

        twoje chcenie / niechcenie nie powinno mieć nic wspólnego z życiem i wyborami twojego dziecka. teraz robisz dokładnie to, przeciw czemu tak gorąco protestujesz.
        • escott Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 13:10
          to nie jest CAŁE jej życie - napisałam, że córka lubi bardzo sukienki i lakiery do paznokci, osobiście kupiłam jej kolekcję pierdyliona lakierów i regularnie sukienki, od których mi oczy wypływają, ale ją zachwycają, i na szczęście można je pozyskać z Vinted za 15 zł.
        • georgia.guidestones Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 13:14
          conena napisała:

          > escott napisała:
          >
          >
          > > tak wypadało. Moja córka szczerze lubi ładne sukienki i różne akcesoria
          > do ozd
          > > abiania się, ale to naprawdę nie jest całe jej życie i nie chcę, żeby był
          > o.
          > >
          >
          > a jeżeli córka wkręci się w robótki ręczne, zapragnie zapisać się na kurs szyci
          > a i uszyje sukienkę, bluzę i poduszkę, z biblioteki wybierze książkę o Coco Cha
          > nel to oczywiście zmienisz zdanie i zachcesz, prawda?
          >
          > twoje chcenie / niechcenie nie powinno mieć nic wspólnego z życiem i wyborami t
          > wojego dziecka. teraz robisz dokładnie to, przeciw czemu tak gorąco protestujes
          > z.
          yeah, a od kiedy czterolatka szyje ubrania iczyta biografie projektantek? w sumie kazdy etap dziecinstwa czy dorastania jest inny.
      • hanusinamama Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 10:44
        Nienawidziłam księzniczek a kolorem róznowym i brokatem rzygam....co nie zmienia faktu, ze obie moje córki przechodziły przez ten etap. Ani nie podsycałam ani nie zabraniałam. Starsza miała Barbie, nawet jej sama domek dla nich robiłam. Równolegle układała lego, teraz lalki oddała młodszej a przerzuciła sie na monotwanie robotów. Teraz chodzi w szarosciach ale był czas ze mogła byc różowo-brokatowo-tiulowa od dołu do góry. Lubia ten kolor wiec tak miała kiecke tutu, jakies pbrokaty i róże.
    • mikams75 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 01:08
      Kolczyki czy bransoletka w prezencie dla dziewczynki przerazaja Cie?? Tam byly tez inne pomysly a czepnelas sie tylko tego.
      Wg mnie wplyw takich prezentow na dziecko jest zaden. Moja miala etap chodzenia w brokacie, bycia ksiezniczka, wszystko musialo byc rozowe lub niebieskie, obwieszala sie blyskotkami jak choinka. Bylo, minelo, obecnie jest nastolatka minimalnie zainteresowana strojeniem, wybiera ciuchy sportowe, proste, bez ozdob, nie jest wcale zainteresowana ozdabianiem sie. A mialam obawy, ze jej ksiezniczkowatosc zostanie.
      • cku1 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 06:36
        Moja podobnie. Brokaty, tiule, róże, przebiranie co chwilę (kiecek rodzina jej nakupowała). Minęło gdzieś w 2 klasie podstawowki, obecnie raczej na sportowo się ubiera ale o wyglad nadal dba (w sensie uczesania włosów, doboru kolorów ubran czy stylu).
    • allijja Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 01:25
      Ja na komunie dostałam złote kolczyki. I zegarek na rekę (nie był złoty). Dziadek przekłuł mi uszy do tych złotych kolczków Prezent od babci czyli żony owego przekłuwającego uszy dziadka - wiec chyba wyjścia nie miał.
      Dziurki w uszach zostały, kolczyki sie zgubiły. Znaczy jeden zgubiłam, z drugiego powstał pierścionek. Ale dziurki w uszach zostały do dziś.
      Moi synowie dostali (składkowy) komputer. Jeden komputer a drugi monitor do owego. Synowie z małą różnica wieku, niemal bliźniacy więc dało się.
    • kropkaa17 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 06:32
      Mam 8-latkę. Z jednej strony jeszcze dziecko myślące o zabawkach, z drugiej chciałby właśnie coś "kobiecego".
      Więc z prezentów jakie ostatnio dostała obok książek czy lego był też lakier do paznokci, flakonik perfum i wisorek ( nic drogiego, z sinsay).
      Młoda była bardzo zadowolona a ja nie widzę w tym nic złego.
    • flo-bo Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 06:35
      Na komunie dostałam pierscionki i łańcuszki. Bylam bardzo zawiedziona i zalowalam, że nie dostałam tak jak inne dzieci roweru, lego czy lalki. Lego i rowery dostawali przrde wszystkim chlopcy, ale dziewczynki też dostawały. Marzylam o lego - nigdy nie dostalam, w sumie prawdziwej Barbie też nie. Jedyny plus z tych blyskotek, które byly zupełnie nie w moim guście i nie nosilam ich nigdy bylo to, że gdy na pierwszym roku studiów nie mialam na jedzenie kasy, sprzedałam i nie zeszłam z głodu.
      Do dziś: nie lubię dostawać zadnych upiększaczy, ewentualnie jak mąż trafi z bransoletką lub perfumami - jest ok.
    • ruscello Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 06:55
      Moja córka jeszcze w przedszkolu, ale powoli wychodzi z etapu różu i wchodzi w brokat, pożyczanie mojej biżuterii, choć swojej dziecięcej już trochę ma. Jej koleżanki podobnie. Uwielbiają tiul, błysk, torebeczki. I tak ubrane księżniczki chętnie ganiają się po krzakach, grajalą w piłkę, bawią się samochodami czy co im przyjdzie do głowy. Dla mnie to jest bardzo pozytywne zjawisko - nie musisz wybierać między byciem pustą lalą a szaro-burą intelektualistką, patrzeć z wyższością na kogokolwiek. W moich gimnazjalnych czasach tak było. Do ciuchów podkreślających urodę, subtelnej biżuterii przekonywałam się kilka lat.

      Biżuteria na komunię, czasem chrzest to wieloletnia tradycja. Nawet moja babcia miała wisiorek, który dostała od swojej babci. Te 20 lat temu zarówno ja, jak i niemal wszystkie koleżanki dostałyśmy coś z biżuterii i się chwaliłyśmy między sobą.
      • alessa28 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 07:58
        ruscello napisała:

        > Moja córka jeszcze w przedszkolu, ale powoli wychodzi z etapu różu i wchodzi w
        > brokat, pożyczanie mojej biżuterii, choć swojej dziecięcej już trochę ma. Jej k
        > oleżanki podobnie. Uwielbiają tiul, błysk, torebeczki. I tak ubrane księżniczki
        > chętnie ganiają się po krzakach, grajalą w piłkę, bawią się samochodami czy co
        > im przyjdzie do głowy. Dla mnie to jest bardzo pozytywne zjawisko - nie musisz
        > wybierać między byciem pustą lalą a szaro-burą intelektualistką, patrzeć z wyż
        > szością na kogokolwiek. W moich gimnazjalnych czasach tak było. Do ciuchów podk
        > reślających urodę, subtelnej biżuterii przekonywałam się kilka lat.
        >
        > Biżuteria na komunię, czasem chrzest to wieloletnia tradycja. Nawet moja babcia
        > miała wisiorek, który dostała od swojej babci. Te 20 lat temu zarówno ja, jak
        > i niemal wszystkie koleżanki dostałyśmy coś z biżuterii i się chwaliłyśmy międz
        > y sobą.


        Szaro bura intelektualistka xdd

        Ja znam mega seksowne intelektualistki, wokół których roi się od facetów natomiast na wypełnione hialuronem wielbicielki różu i tiulu oraz błysku, nie ma specjalnego popytu.

        Ale to chyba zależy od środowiska, w którym się człowiek obraca 😀
      • georgia.guidestones Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 12:22
        ruscello napisała:

        > Moja córka jeszcze w przedszkolu, ale powoli wychodzi z etapu różu i wchodzi w
        > brokat, pożyczanie mojej biżuterii, choć swojej dziecięcej już trochę ma. Jej k
        > oleżanki podobnie. Uwielbiają tiul, błysk, torebeczki. I tak ubrane księżniczki
        > chętnie ganiają się po krzakach, grajalą w piłkę, bawią się samochodami czy co
        > im przyjdzie do głowy. Dla mnie to jest bardzo pozytywne zjawisko - nie musisz
        > wybierać między byciem pustą lalą a szaro-burą intelektualistką, patrzeć z wyż
        > szością na kogokolwiek. W moich gimnazjalnych czasach tak było. Do ciuchów podk
        > reślających urodę, subtelnej biżuterii przekonywałam się kilka lat.
        >
        > Biżuteria na komunię, czasem chrzest to wieloletnia tradycja. Nawet moja babcia
        > miała wisiorek, który dostała od swojej babci. Te 20 lat temu zarówno ja, jak
        > i niemal wszystkie koleżanki dostałyśmy coś z biżuterii i się chwaliłyśmy międz
        > y sobą.
        jestem w podobnym wieku, i w moim środowisku nie bylo podzialu na szarobure kujonki vs barbie girls. skad Ci sie w ogole te skrajnosci wziely?
        • ruscello Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 19:35
          Mnie znikąd, funkcjonowały w mojej szkole i szkołach znajomych. W ramach tego podziału mniejsze grupki, ale generalnie dziewczyny bardzo pilnowały, by nie zostać zaliczonymi do tej drugiej. Może to specyfika snobistycznej szkoły. Cieszę się, że nie wszędzie tak było.
    • fibi00 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 07:49
      Przecież do komunii w tej chwili idzie się w wieku 10 lat. To już prawie nastolatka.
      Ja na komunię (a szłam do niej w wieku 6 lat) od chrzestnej dostałam złoty pierścionek. Pamiętam że byłam nim zachwycona. Ciągle go mierzyłam (był na mnie za duży) aż w końcu go zgubiłam. Do teraz nie mogę tego przeboleć że taka piękna pamiątka przepadła....
    • alessa28 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 07:50
      asfiksja napisał:

      > Przeraziło mnie, co proponujecie jako prezenty dla 8-9-latki (w tym wieku idzie
      > się do komunii). Generalnie prawie same "kobiece" gadżety, służące temu, żeby
      > dziewczynka się podobała. Kolczyki, bransoletki, łańcuszki, błyszczyki, jedwabn
      > e apaszki. Czy wy nie miałyście 8-letnich córek ani nie pamiętacie, że w tym wi
      > eku jeszcze dziecku nie w głowie mizdrzenie się? A jeśli już dziecko jest w tym
      > kierunku skrzywione to tym gorzej i jest to wina otoczenia, nie samego dziecka
      > .
      > Taka była kiedyś piosenka (w dzieciństwie mnie bulwersowała) "...a dziewczynkom
      > sukienki, chłopcom rower i psa..." Widzę, że nic a nic się nie zmieniło. Kurde
      > , kupcie swoim chłopcom sygneciki i spodenki, zobaczycie, jak będą skakać z rad
      > ości.

      Mówisz chyba o Cyganach albo patologii z bloków socjalnych, bo ja mam akurat 8 latke na stanie i ostatnia rzeczą, jaką by chciała są gadżety kobiece xd

      Pomijając już fakt, że jest śliczna i takie pierdolety są jej doskonale zbędne, to ostatnio na urodziny, zażyczyła sobie maskotke Gumballa, coś z Minecraft, albo zingsy. I tak mają wszystkie dziewczynki, które znamy.


      • fibi00 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 07:58
        alessa28 napisała:

        >
        > Pomijając już fakt, że jest śliczna i takie pierdolety są jej doskonale zbędne
        > , to ostatnio na urodziny, zażyczyła sobie maskotke Gumballa, coś z Minecraft,
        > albo zingsy. I tak mają wszystkie dziewczynki, które znamy.
        >
        >

        Na urodziny 8-10 latce biżuterii bym nie kupiła. Na komunię tak. Ale nie jako jedyny prezent tylko jako dodatek. W zeszłym roku byliśmy na komunii i kupiłam srebrne kolczyki, łańcuszek i zawieszkę i do tego pieniądze. Wiem że oprócz tego dziewczynka dostała z rzeczowych prezentów tylko szkatułkę. Mój syn z rzeczowych prezentów dostał tylko zegarek z którego bardzo się cieszył. Ja uważam że jeśli coś kupujemy na komunię to ma być to coś o czym będziemy pamiętać całe życie, taka pamiątka. Ja dostałam m.in. złoty pierścionek, walkmana i rower. I najbardziej żal mi złotego pierścionka który gdzieś przepadł krótko po komunii. Teraz miałabym pamiątkę po nieżyjącej chrzestnej...
          • fibi00 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 11:55
            thank_you napisała:

            > Rower też zgubiłaś czy używałaś odczuwając jednocześnie żal i pogardę?


            Ale dlaczego miałabym czuć żal i pogardę do czegoś czego używałam? Co prawda rower nie wzbudził mojego zachwytu bo był niebieski...
            Walkman służył mi bardzo krótko bo szybko się zepsuł, żalu nie czułam. Ale żal za zgubionym pierścionkiem czułam i nawet teraz mi go szkoda.
              • fibi00 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 12:13
                thank_you napisała:

                > No mogłaś odczuwać pogardę, do prezentu, z którym nie wejdziesz w dorosłość i ż
                > al z tego powodu. Ciekawe co byś czuła, gdybyś nie miała roweru. Ale spoko. smile
                >


                Dla mnie ten pierścionek był pamiątką. Czymś na całe życie. Biżuteria bardzo często jest uważana za pamiątki, coś co można przekazywać z pokolenia na pokolenie. Porównywanie roweru do pierścionka jest po prostu idiotyczne. No ale spoko.
    • milka_milka Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 09:19
      Nie wiem. Moja córka dostała od nas wypasiony aparat fotograficzny. A od rodziny łańcuszek i kolczyki. Cieszyła się z obu.
      A akurat ona należała do dziewczynek bez zainteresowań dzidziusiami, wózeczkami itp. Choć na bale przebierańców chciała przebierać się za księżniczki.
      • joaz Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 12:52
        milka_milka napisała:

        > Nie wiem. Moja córka dostała od nas wypasiony aparat fotograficzny. A od rodzin
        > y łańcuszek i kolczyki. Cieszyła się z obu.
        > A akurat ona należała do dziewczynek bez zainteresowań dzidziusiami, wózeczkami
        > itp. Choć na bale przebierańców chciała przebierać się za księżniczki.
        >
        A faktycznie- zapomniałam, że moja starsza dostała tez aparat cyfrowy- wtedy jeszcze te w komórkach to było badziewie.
    • ga-ti Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 09:40
      Nawiązujesz do wątku, w którym wątkodajka pyta o prezent na komunię, prezent który ma nosić znamiona pamiątki, prezent w określonym przedziale cenowym, prezent niezobowiązujący, dla dziewczynki, o której nic nie wiemy.
      Przejrzyj wątki o prezentach urodzinowych, pada mnóstwo propozycji, jest w czym wybierać.

      Raczej nie doradzę "kup jej kompas, finkę i śpiwór, moja córka była zachwycona z takiego prezentu, przydał się na obóz harcerski". Pomijam, że w kwocie 100 zł się nie zmieści, to nie wiem nic o tej dziewczynce, a to prezent konkret do wykorzystania przez określoną grupę dzieciaków.

      Dzieci pierwszokomunijne mają około 10 lat. Nie, nie twierdzę, że w tym wieku mają się malować, ba, niedługo wejdą w wiek, gdy ulubiony będzie kolor czarny, a wszelkie ozdoby to całe zło. Ale prezent komunijny może być też prezentem "na pamiątkę" i często różni się od prezentu urodzinowego, choć nie musi, no ale to najlepiej gdy zna się dziecko.

      A zaproponowałaś coś od siebie?
    • conena Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 10:09
      pierwszą komunię można przyspieszyć i posłać dziecko nawet w wieku 5 lat. możesz omdlewać z szoku.
      wg mnie bardzo fajne jest właśnie podarowanie dziecku pamiątki, nie koniecznie kosztownej, stówka jest akurat. pieniądze i kosztowne prezenty uważam za chybione, ponieważ są efektem wypaczonego komercyjnego postrzegania uroczystego świętowania przyjmowania sakramentu. podobne mam zdanie odnośnie bezowych sukienek komunijnych, białych skórzanych bucików i wystawnych przyjęć, nie o to chodzi w tej danej chwili.
      podarowanie dziecku wygrawerowanej bransoletki, która zostanie na lata i błyszczyka do ust*, którym nacieszy się od razu jest dobrym kompromisem.

      *książki/pisaków do kaligrafii/skakanki - w zależności co dzieciak lubi
    • georgia.guidestones Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 10:15
      Są rózne zestawy typu maly technik, ale to bym podarowala dziecku, ktore znam blizej. Za wspomnianą stówę nie kupisz żadnego np zlota/srebra inwestycyjnego.
      Chodzilo o to, że forumka nie zna dziecka na tyle dobrze, zeby podarować coś bardziej dopasowanego pod upodobania.
      Są niby jakies"kosmosy dla dziewczynek", itp periodyki, ale za stówke prenumeraty nie oplacisz. Ja bym dala pierwszy numer plus jeszcze cos, ale jesli matki dziecka nie przekonasz do dalszej prenumeraty, bo nie-e, to niewiele sie wskóra.
    • hanusinamama Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 10:38
      Moja wraca ze swojego szałasu wyglądając jak dziecko wojny...co nie zmienia faktu, ze ostatnio w sklepie spytwała czy kupie jej kolczyki bo sie podobają. Sama sobie robi branzoletki. Pamietam ze w tym wieku podbierałam mamie pomadkę i sie malowałam w domu oraz nosiłam jej szpilki po domu, marząc kiedy wreszcze będę mogła ja je nosić. Chyba przeginasz w drugą strone.
    • izabelka55 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 10:49
      No cóż, ja mam 3-latkę w domu i chodź sama rzadko noszę biżuterię i w zasadzie się nie maluję, to ona ma odwrotnie. Chcę każdą bransoletkę jaką zobaczy i opaskę i bardzo podobają jej się prezenty w postaci pierścionki, lakiery, błyszczyki 😂 może jej kiedyś przejdzie 🤔 klocków lego moje dzieci mają pełno a za 100 to takie małe zestawy. Pewnie, że fajne, ale ciężko trafić w coś czego już nie mają 🙂 to ma być prezent pamiątka, dlatego pewnie wiele z nas wybiera biżuterię.
        • kiddy Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 19:18
          Moja córka ma 4,5 roku, zdecydowanie wrodziła się w obie babcie, jeśli chodzi o dbałość o strój i dodatki. Zresztą syn też tak ma, nawet w domu nosi materiałowe spodnie, nie dresy i nie jeansy, jest zawsze wypachniony i uczesany. Ale do ad remu. Córka bardzo lubi róż i błękit, jest fanką biżuterii, opasek i spinek (których nie nosi, bo nie cierpi mieć czegokolwiek na włosach wink), w drogeriach ciągnie ją do brokatu, błysku. Przy tym bawi się lalkami, ale w różne zabawy, od księżniczek z bajki po super księżniczki ratujące świat przed potworami. Bardzo lubi też Super Zings, im bardziej szalone przygody, tym lepiej, zabawy w bohaterów, potwory, podróże, ratowanie świata, w dom, sklep, zabawy torami samochodowymi, drewnianymi mieczami i tarczą itd., itd. A w prawie wszystko bawi się ze starszym bratem. Nie przywiązywałabym się do tego, że dziś dziecko jest całe w różu i brokacie, chce malować paznokcie, ogląda My Little Pony. Dużo za wcześnie na definiowanie się. Za to dawałabym możliwie duży wybór. Niech ta biżuteria czy kosmetyki będą prezentem, ale czemu nie razem z książką (niekoniecznie "dziewczyńską") czy zestawem małego chemika (niekoniecznie do robienia kosmetyków).
          Na marginesie. Ja jestem zdania, że makijaż jest dla dorosłych, i tak mówię córce. Podobnie, jak synowi mówię, że nie cały internet i nie każda gra jest dla dzieci.
      • joana012 Re: prezent dla 8-latki - przeraziło mnie 21.04.21, 19:08
        Przerost formy nad treścią ta uroczystość, prezenty w kosmos i rozpuszczanie dzieci. Główny cel to popisywanie się dorosłych bo przecież jak jeden chrzestny daje 1000 to nie wypada mniej bo co powie ciotka Krysia czy babcia Marysia. Totalne ogłupienie..

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka