Dodaj do ulubionych

Sklep mięsny i ekspedientka z maseczką pod nosem.

22.04.21, 23:23
Opadlo mi wszystko.

Ja wiem, że w maseczce moze być niefajnie i gorąco w twarz, ale

1. Nie ma pleksi miedzy klientem a ekspedientką
2. Chucha mi babsko na jedzenie, bo przecież nie ma rąk kilkumetrowych i nie trzyma 2 metrów dystansu od twarzy do wędliny, którą podaje klientowi.

Nawet nie tyle zwrociłam uwagę, co odmówiłam jakiegoś gratisowego plasterka (hehe) kiełbasy, rzucając komentarz, że przepraszam, nie skorzystam z tej promocji, bo pani ma maseczkę pod nosem i zwyczajnie się boję...

W osiedlowym sieciowym markecie to samo. Pani kasjerka z maską na brodzie. Bierze towar rękami ba które dmucha i kasuje.

Kurcze, czemu ludzie są tacy bezmyślni?
Obserwuj wątek