Dodaj do ulubionych

Dlaczego ludzie...?

23.04.21, 09:57

Dlaczego ludzie biorą sobie psa i trzymają go w budzie, nie wpuszczają w ogóle do domu, deszcz, burza czy siarczysty mróz? Dlaczego ludzie nie zauważają, że pies się do nich przywiązał, chce z nimi kontaktu, a oni wchodzą do domu, zostawiając go pod drzwiami (gdyby tak lubił tę swoją budę, to by nie siedział pod drzwiami, nie piszczał itp.). Dlaczego ludzie przygarniają kota, karmią go, nazywają swoim, a nie wykastrują/wysterylizują, nie zainteresują się, że ma kleszcze czy kuleje, boli go łapka?
I to nie zacofani, na zapadłej wsi, starej daty czy coś takiego. Tylko młodzi, wykształceni, ogarnięci życiowo.
Obserwuj wątek
      • magata.d Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 10:10
        Często spaceruję po wsi, miedzy domami, niezależnie od pogody. Psy ujadające, biegające od jednego końca ogrodzenia do drugiego, w tle byle jaka buda i miska zrobiona z wiadra po farbie czy starego garnka to widok powszechny. Czy tych ludzi ominął postęp czy nie, chyba sprawa dyskusyjna.
          • aandzia43 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 11:24
            Na zaprzyjaźnionej wsi są zamożni ludzie, cywilizacyjnie idą naprzód, traktujący zwierzęta fatalnie mimo środków na umożliwienie im dobrego życia i niezamożni, hołubiący, wpuszczający je domu, karmiący tak jak ich na to stać ale w sumie nieźle. Mimo ogólnie kiepskiego losu zwierzaków wiejskich tu też są różnice w podejściu ludzi do nich.
            • tiszantul Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 15:30
              "Na zaprzyjaźnionej wsi są zamożni ludzie, cywilizacyjnie idą naprzód, traktujący zwierzęta fatalnie mimo środków na umożliwienie im dobrego życia i niezamożni, hołubiący, wpuszczający je domu, karmiący tak jak ich na to stać ale w sumie nieźle. Mimo ogólnie kiepskiego losu zwierzaków wiejskich tu też są różnice w podejściu ludzi do nich."

              Ciekawa sprawa, przecież regularnie czytamy tu opowieści, ze trzymanie zwierząt dobrze świadczy o człowieku.
              Może na wsi zwierzęta mają źle, bo ludzie na wsi nie mają pojęcia o zwierzętach i zupełnie ich nie rozumieją. Co innego trzymanie psa w bloku w dużym mieście, czytaliśmy już tu na ematce, ze każdy pies jest wyprowadzany cztery razy dziennie, czyli co cztery godziny i codziennie ma pięć godzin ruchu na świeżym powietrzu. A potem właściciel siada z psem do kolacji, bo pies to członek rodziny, a raczej się nie zdarza, by członkowie rodziny jedli z miski na podłodze smile
    • piataziuta Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 10:11
      Dlaczego ludzie w ogóle biorą psy?
      Zamykanie zwierząt w domach - albo jeszcze gorzej - w mieszkaniach, wcale nie jest lepsze od trzymania psa w budzie. Wszystko z takich samych egoistycznych pobudek.
            • tiszantul Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 15:38
              "Nie mówię o przypadkach typu 10 godzin w garażu"

              Tak, wiemy, psy z bloków są wyprowadzane cztery razy dziennie i mają w sumie sześć godzin ruchu na świeżym powietrzu codziennie. Stąd te watahy psów biegających po osiedlach od rana do wieczora smile
              • konsta-is-me Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 16:23
                A kto ci powiedział że wszystkie psy pragną biegać na świeżym powietrzu przez kilka h dziennie??
                Wbrew pozorom , większość psów pobiega 15 min. i...sama wraca do domu.
                Żeby poleżeć na kanapie 😆
                Albo śpią na werandzie.
                To jakiś mit ,że psy nie chcą niczego innego ,tylko biegać jak szalone 10 h dziennie- otóż bzdura!!!

                Zgodzę, że buda i łańcuch to barbarzyństwo i powinno być zakazane prawnie.

                Natomiast, zdecydowana większość wcale nie ma ochoty hasać non stop po łące, dużo bardziej zależy im żeby być blisko człowieka.
                Pomijam charty czy husky itp, które są stworzone by biegać.
                I mówię to jak wieloletnia psiara, prowadząca domy tymczasowe w różnych krajach na świecie, z wieloma rasami mająca do czynienia.
                • sumire Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 16:41
                  Otóż to.
                  Bardzo wiele psów nie lubi długich spacerów, bardzo wiele psów nie lubi biegania. Oczywiście są takie, które potrzebują jednego i/lub drugiego, ale znaczna grupa to po prostu leniwe buły. Mój obecny pies uwielbia ruch, ale poprzednie - niekoniecznie, jeden po "sikupie" zawracał do domu i tyle. Sama se spaceruj, jak chcesz.
                • hanusinamama Re: Dlaczego ludzie...? 24.04.21, 23:40
                  Blisko człowieka który 10 godzin jest poza domem?? No chyba jednak taki piesek wolałby wtedy posiedziec w ogrodzie a z człowiekiem w domu byc po jego powrocie. 15 minut i wiecej niechce?? No albo pies chory albo bardzo stary
          • caponata75 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 11:13
            Opiekuję się właśnie owczarkiem niemieckim, którego właścicielka mieszka na 25 mkw. W mieszkaniu jest jeszcze stary bernardyn. Owczarek jest młody potrzebuje dużo ruchu i towarzystwa, a kobieta pracuje na zmiany, czasem nie ma jej w domu ponad 12 godzin. Pytam się: po co jej ten pies?
              • caponata75 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 11:21
                Pies przebywa teraz u mnie kilka dni w tygodniu, 4 godziny dziennie jesteśmy na spacerze albo wybieganiu, pies po powrocie do domu nadal chętnie się bawi, ma niespożytą energię. Nie wiem jak to możliwe, że to małe mieszkanie właścicielki On nie jest rozniesione w strzępy. Od pewnego czasu uważam, że na psa powinno być psie 'prawo jazdy'.
            • fifiriffi Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 12:43
              caponata75 napisała:

              > Opiekuję się właśnie owczarkiem niemieckim, którego właścicielka mieszka na 25
              > mkw. W mieszkaniu jest jeszcze stary bernardyn. Owczarek jest młody potrzebuje
              > dużo ruchu i towarzystwa, a kobieta pracuje na zmiany, czasem nie ma jej w domu
              > ponad 12 godzin. Pytam się: po co jej ten pies?


              Bo kocha zwierzątka 🤦‍♀️
        • 1matka-polka Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 10:20
          Lepsze by bylo, gdyby te wszystkie psy, ktore trzymane sa w blokach nigdy sie nie urodzily, ile zasobów zuzywa taki pies? Nie urodzic dziecka to podobno ogromny zysk dla srodowiska a nie posiadac 3-5 psow w ciagu zycia to tez nie byle co...
        • piataziuta Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 10:24
          sumire napisała:

          > No, jednak jest lepsze, śmiem twierdzić.

          Taaak...Pies zamknięty sam w czterech ścianach, przez 9 godzin piszczący pod drzwiami, to faktycznie raj dla psa. A wszystko dla zaspokojenia żądzy posiadania.
          • sumire Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 10:26
            Ale wiesz, że nie wszystkie psy siedzą same w czterech ścianach przez 9 godzin i piszczą? Jeśli tylko takie przypadki cię otaczają, to przykro mi, ja mam w otoczeniu normalnych psiarzy i szczęśliwe psy.
              • mama-ola Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 11:11
                > Wciąż, zwyczaj brania zwierzęcia do domu (może wyjąwszy ratowanie zapchlonych b
                > ied z ulic czy schronisk) wynika z egoizmu człowieka.
                Tak, ale tak jest ze wszystkim. Posiadanie dziecka / partnera też wynika z egoizmu człowieka. Rzeczy materialne i niematerialne (np. wycieczki, uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych) też wynikają z egoizmu człowieka. (W sensie: mam, bo chcę mieć).
                • milupaa Re: Dlaczego ludzie...? 24.04.21, 22:17
                  Tylko ze psy kiedys z ludźmi wędrowały. Pomagały w polowaniach, miały zajęcie, pilnowaky dobytku, były użyteczne. Dziś to ozdoba i zywa zabawka dla człowieka. Nie wiem skąd przekonanie że pies w domu jest szczęśliwy. To człowiekowi się tak wydaje. Ja uważam że powinna być masowa sterylizacja i psów powinno być jak najmniej w domach i mieszkaniach. Tylko dla wybrańców, którzy spelniaja wymagania. Nie mało jest przypadków dręczenia zwierząt.
            • fifiriffi Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 12:45
              sumire napisała:

              > Ale wiesz, że nie wszystkie psy siedzą same w czterech ścianach przez 9 godzin
              > i piszczą? Jeśli tylko takie przypadki cię otaczają, to przykro mi, ja mam w ot
              > oczeniu normalnych psiarzy i szczęśliwe psy.


              Obserwuje sąsiadów
              90% psów siedzi same w domu.
              Wychodź wcześnie rano, później dopiero popołudniu. Często zamykane w przedpokoju, zeby szkód nie narobiły .
              No i wieczny problem kto ma z nimi teraz wyjsc...
            • tiszantul Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 15:49
              "Ale wiesz, że nie wszystkie psy siedzą same w czterech ścianach przez 9 godzin i piszczą? Jeśli tylko takie przypadki cię otaczają, to przykro mi, ja mam w otoczeniu normalnych psiarzy i szczęśliwe psy."

              Człowiek budzi się o 7 i wyprowadza psa. O 10 rano drugi raz wyprowadza psa, po czym idzie do pracy na dwunastą. O 14 z pracy wraca partnerka i idzie wyprowadzić psa. Potem wraca ze szkoły dziecko i idzie wyprowadzić psa. I jeszcze wieczorem kto akurat jest wolny, to idzie wyprowadzić psa. Można? Można. Tak to z pewnością wygląda, pies ma sześć godzin ruchu codziennie jak w banku.
              Jeśli w rodzinie są dwie osoby, to zaspokajanie potrzeb psa staje się trudniejsze, lecz wciąż możliwe. Zawsze można zatrudnić kogoś do wyprowadzania psa
              • sumire Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 15:58
                Tak, tiszko, można zatrudnić. Wcale nie jest to drogie, zresztą można też znaleźć ludzi, którzy robią to za darmo. A twoja sraczka w tym wątku jest tak samo wartościowa, jak w tych kowidowych.
              • szmytka1 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 16:21
                taaa, sąsiad chodzi do pracy na 7, sąsiadka na 6, dziecko licealne na 8 a wraca po 7-8 lekcjach (nie mowimi o czasach zdalnej edukacji) i ten pies jednak te 8 h siedzi sam w domu, jak go wypuszczają,to małpiego rozumu dostaje, lata jak wariat i przywołać nie mogą.
            • hanusinamama Re: Dlaczego ludzie...? 24.04.21, 21:04
              To co robi pies 9 godzin sam?? Sorry ale z takim warunkami pracy nie powinno sie miec psa, tak samo jak w małym mieszkaniu duży pies. To jest tylko spełenienie potrzeby posiadania psa bez patrzenia czy mam na to warunki
    • 1matka-polka Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 10:15
      Ludzie maja duzo problemow z innymi ludzmi, wiec im brakuje sił na empatię wobec zwierzat. Poza tym psy i koty trzymaja glownie uzytkowo a nie jako maskotki, bo myszy i alarm na obcych. Karmią te zwierzeta, bo inaczej sie nie da a reszta, to jak zdechnie, to nowego wezmą.
      • magata.d Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 10:23
        1matka-polka napisała:

        > Ludzie maja duzo problemow z innymi ludzmi, wiec im brakuje sił na empatię wobe
        > c zwierzat. Poza tym psy i koty trzymaja glownie uzytkowo a nie jako maskotki,
        > bo myszy i alarm na obcych. Karmią te zwierzeta, bo inaczej sie nie da a reszta
        > , to jak zdechnie, to nowego wezmą.
        >
        Myszy, alarm na obcych itp. to własnie mi sie kojarzy z tym wiejskim podejściem. Ale w normalnym domu nie ma myszy (a jak jakaś się pojawi, to się kupuje pułapkę specjalną), a alarm przed złodziejami to sobie można założyć elektroniczny (czy ludziom ze sporymi domami, dobrymi samochodami szkoda kasy?). Oni trochę traktują jednak jak maskotki, wyjdzie dziewczynka pobawi się z pieskiem, na spacer pójdzie, żeby pieskiem się pochwalić przed koleżankami, a potem wróci do domu, a psu przed nosem drzwi zamknie.
    • hanusinamama Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 10:15
      U mnie sasiadka wzieła wielkiego psa i trzyma go w...garazu 10 godzi jak oni są w pracy. W domu niszczył. Jak są domownicy to on jest w domu. Dodam ze mają na okol 3tysiece metrów ogrodu, korzystaja moze z 1/4. Psu moznaby wygrodzić dobry tysiac do biegania, ocieplona buda na czas ich pobytu w pracy. Mozecie mnie zjesc ale uwazam, ze taki pies byłby szczęsliwszy w ciągu dnia mogąc pobiegać niż siedzieć w garazu z małym okienkiem. Po powrocie do domu brac psa do domu...szczególnie ze ich spacery to jest wyjscie za róg na siku...
      • magata.d Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 10:26
        hanusinamama napisała:

        Psu moznaby wygrodzić dobr
        > y tysiac do biegania, ocieplona buda na czas ich pobytu w pracy. Mozecie mni
        > e zjesc ale uwazam, ze taki pies byłby szczęsliwszy w ciągu dnia mogąc pobiegać
        > niż siedzieć w garazu z małym okienkiem. Po powrocie do domu brac psa do domu.
        > ..szczególnie ze ich spacery to jest wyjscie za róg na siku...
        >
        Też tak uważam.
      • raczek47 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 10:27
        Na moim osiedlu byli ludzie którzy w dwupokojowym mieszkaniu na drugim piętrze trzymali bernardyna...pies całymi dniami siedział na balkonie długie godziny, bo oni byli w pracy i wył grubym basem, sikał do doniczki...to było nie do zniesienia trwało rok czy dłużej, w końcu zniknęli razem z psem,nie wiem czy ktoś gdzieś doniósł, ale zwierzę cierpiało bardzo.
        • hanusinamama Re: Dlaczego ludzie...? 24.04.21, 23:37
          Akurat ta czesc działki sąsiaduje z łąkami. Ja mieszkam na slepo zakonczonej ulicy. teraz jak jest online pies sobie biega po ogordzie i nie ujada. Wiem ze nie powienien..ale jak juz jest a jest na działce miejsce ( nie używane) to mozna mu zrobic wybieg z budą
    • alexis1121 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 10:28
      Pies to luksus i naprawdę nie każdy musi psa posiadać, tak mówię każdemu półgłówkowi, który nie spełnia potrzeb zwierzęcia. A ty rób zdjęcia i zgłaszaj do straży miejskiej jeżeli uważasz, że komuś dzieje się krzywda.
    • barbibarbi Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 10:29
      Też nie rozumiem tego, idąc do sklepu mijam dom, tam jest gęste ogrodzenie i nic nie widać, ale czuć smród niesprzątanej klatki i psich odchodów. Pies jest w klatce prawie zawsze, dom w mieście, nie na jakiejś wichurze nie wiem jaką funkcję ma mieć ten pies, bo ani niczego nie pilnuje ani nic, tylko siedzi w klatce. Był w klatce nawet przy największych mrozach, to nawet nie jest buda, tylko druciana klatka. Dzwoniłam do urzędu miasta aby zainterweniowali, tak, tak oni wiedzą bo były zgłoszenia, ale dalej jest to samo, smród na pół ulicy i nieszczęsny pies w klatce. Po co? Po co to zwierzę tak się męczy? Ludzie w sporej części to podłe kreatury.
    • lauren6 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 11:36
      Dużo złego robi presja społeczna: jak się wzięło odpowiedzialność za zwierzę to trzeba być konsekwentnym i zwierzęciem się zająć, przyjaciół się nie oddaje itd. Ludzie biorą psa czy kota pod wpływem impulsu, potem dochodzą do wniosku, że to jednak nie dla nich. Źle rozumiana przyzwoitość nie pozwala im tego zwierzęcia oddać. Trzymają je w domu, choć go nie chcą, a to już tylko krok od przemocy lub oczekiwania, żeby jak najszybciej zdechło i kłopot był z głowy.

      Zamiast namawiać ludzi do "brania odpowiedzialności" trzeba mówić: jeśli nie chcesz mieć psa lub kota to go oddaj, daj mu szansę na nowy, kochający dom. Tutaj potrzebna jest zmiana świadomości, szczególnie u wielu tzw miłośników zwierząt. Niejednokrotnie m.in. na tym forum obserwowałam presję na właścicieli zwierząt, że nie ma większej zbrodni niż oddanie psa lub kota. To jest bzdura i z powodu tej bzdury wiele zwierząt cierpi, choć mogłoby trafić do innej rodziny.
      • aandzia43 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 11:46
        Zgadzam się, priorytetem powinno być stworzenie mu jak najlepszych warunków. Czasem jest tak, że te warunki znajdzie w innym, nie w naszym, domu. Zdarzyło mi się oddać zwierza w bardzo dobre ręce z powodu długotrwałych problemów behawioralnych w stadzie domowym. Ale miałam pewność, że tam gdzie idzie będzie miał lepiej niż u mnie, a te które zostają też odetchną. Minęło kilka lat i wiem, że się nie pomyliłam.
      • hanusinamama Re: Dlaczego ludzie...? 24.04.21, 23:38
        Źle zrozumiana przyzwoitość?? A wiesz ze to istota zywa, czująca, przywiązująca się. Moze zmaist piedolenia o "niepotrzebnej presji społecznej" najpierw sie trzeba zastanowić. Wyprowadzać psy w schornisku (codziennie po pracy czy deszcz czy słonce, czy boli mnie głowa)...a nie kupowac jak nową odzywke do włosów.
        • nuclearwinter Re: Dlaczego ludzie...? 24.04.21, 23:46
          Zgadzam się. Pewnie, że są sytuacje, że lepiej jest faktycznie oddać zwierzę, ale nie ma sensu robić z tego jakiejś normy, ludzie i tak są wystarczająco nieodpowiedzialni.

          I absolutnie nie widzę w wypowiedzi Lauren związku z tym, co napisała Magata - nie, ludzie nie trzymają psów w budach na mrozie itd., bo są poddani społecznej presji. To nie ta kategoria ludzi, która by się przejmowała przyzwoitością w ogóle.
    • larix_decidua77 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 14:15
      Ludzie się oburzają, bo ktoś ma owczarka na 30 metrach i zamyka go w przedpokoju, bo mu żre meble. I oczywiście słusznie się oburzają. Ale jak człowiek chce jorka, żeby był łatwy w obsłudze, mało jadł, mało sr.., mało niszczył i potrzebował mniej przestrzeni, to wszyscy naokoło muszą skomentować, że jork to nie pies, bo mały, taki, siaki i owaki. Żyć nie dają. To mniej odporni na krytykę kupują PRAWDZIWEGO psa, którego potem nie umieją wnieść po schodach gdy jest chory, który je najtańszą karmę, bo je dużo i drogo wychodzi i który często w końcu ląduje w budzie, bo niszczy, gubi tony kudłów, śmierdzi i wyje, bo nie ma miejsca żeby się obrócić.
      Poza tym istnieją patole, które biorą psa specjalnie na łańcuch.
      • joana012 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 14:30
        To zazwyczaj proste osoby bez rozwiniętych uczuć wyższych, nie silący się na nic ponadto co robili jego dziadkowie i rodzice.. Takie osoby traktują psa jak traktor czy sekator czyli co ma być użyteczne. To są też osoby, które gładko przyjmują brednie księży o niebie gdzie zwierząt się nie przyjmuje bo nie mają duszy
    • hamerykanka Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 14:29
      Ja mam z tego powodu ogromna niechec do corki znajomego. Kobieta 27 lat, dom, ogrodzone podworze...trzymala dwa dogi w klatkach w garazu, kiedy byla w pracy, potem szybkie siku i znowu klatka.
      Dogi-bo chciala czuc sie z wyzszej klasy spolecznej, ze ja stac na takie psy, dlatego pozbyla sie trzech kundelkow ktore miala. Karmila najtansza karma z supermarketu, kilka kubeczkow dziennie, tak ze dogi wygladaly jak charty z wystajacymi zebrami.
      Po czym suczka, jednoroczna, zaszla w ciaze z tym drugim dogiem. Jeszcze szczeniak, ktory rosnie. Urodzila i byla trzymana w tej samej klatce, ze szczeniakami, ktorych bylo osiem. Znajomy mowil, ze nie mogla sie polozyc tylko wpolsiedziala. Dwa szczeniaki padly, przyduszone. Sprzedala je za spora sume , teraz znajomy mowi ze nie widzi suczki od jakiegos czasu.
      On sie boi cokolwiek jej powiedziec bo ona' wie wszystko lepiej' i gra swoim synem, jesli znajomy sie jej postawi czy cos jej powie, nie widzi wnuka przez dlugie miesiace.
      Musialam mu obiecac, ze nie zawiadomie Animal Control. I szlag mnie trafia na nia i jej podobnych!
      • magata.d Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 17:51
        Ten wątek powstał dlatego, że ja codziennie widzę przez okno psa sąsiadów, którego mi jest bardzo żal. To jest zwykła wieś miejska (tak nazywam wieś z domami, ale bez pola czy obory, stodoły koło domu). Kundelek średniej wielkości (wielkości spaniela np.) cały czas na zewnątrz, zadbany, nakarmiony, z budą, głaskany i zabawiany, jak akurat właściciele maja czas i ochotę okazać mu zainteresowanie. Często leży pod drzwiami, na zimnych płytach, wpatrzony w klamkę, smutny i czekający kiedy znów okażą mu trochę zainteresowania, ujadający z nudów na każdego, kto przejdzie koło ogrodzenia. Smutno mi, jak go widzę. Znam właścicieli, kolegujemy się, ale nie wiem jak im to powiedzieć, i tak ich to nie wzruszy przecież.
    • waleria_s Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 15:19
      To jest trudne do pojęcia, szczególnie, że ja swoją kotkę traktuję jak córkę. Ci od łańcucha i bud to dla mnie sadyści, nawet na zapadłych wsiach mają tv. Już nawet w tv trąbi się, że to szkodliwe dla psa. Zaś ludzie, którzy zaniedbują opiekę nad zwierzętami (w sensie wet, dobra karma, wybieganie i ruch dla psów) moim zdaniem nie mają po prostu przed zakupem psa/kota świadomości, że to obowiązek, wydatek. Celowo piszę 'zakupem', bo tu jest też problem pseudohodowli, niektórzy chcą ładnego pieska lub kotka, rasowego, ale tanio. Pseudohodowca nie będzie raczej osobą, która przed wydaniem zwierzęcia weryfikuje przyszłego właściciela zwierzęcia, opowie o dbaniu o nie, karmieniu, pielęgnacji itd. Los kundelków i dachowców, szkoda w ogóle pisać. Takie zwierzęta są czasem traktowane na zasadzie nie ten, to inny, bo kotka/suka i tak ma często miot. Sąsiadom rodziców, z którymi mieszkają płot w płot, ciągle ginęły/uciekały koty. Kotka miała miot, rozdawali kocięta znajomym, jedno zostawiali sobie. Tak chyba z 4 razy. I żaden z przygarniętych kotów się nie ostał, nie mieszkały z nimi, łaziły po ogrodzie. Pewnie koty skończyły pod kołami samochodu. W moich oczach sąsiedzi wiele stracili, to nie jest przykład ubogich wieśniaków, normalni ludzie z pozoru w średnim wieku. Nie pojmę, dlaczego nie poddali kotki sterylizacji, to by oszczędziło dramatów. Co jest najgorsze, mają dzieci. I te dzieci napatrzyły się na miot za miotem, koty, które im uciekają. Masakra, oby tylko nie sprawdziło się powiedzenie czym skorupka za młodu...
    • nenia1 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 17:04
      magata.d napisała:

      >
      > Dlaczego ludzie biorą sobie psa i trzymają go w budzie, nie wpuszczają w ogóle
      > do domu, deszcz, burza czy siarczysty mróz? Dlaczego ludzie nie zauważają, że p
      > ies się do nich przywiązał, chce z nimi kontaktu, a oni wchodzą do domu, zosta
      > wiając go pod drzwiami (...)

      bo nie mają empatii i nie mają wiedzy.
    • roks30 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 18:08
      Na wsi zwierzęta albo w budzie albo w garnku. Wszyscy pytają czy nasz pies bokser jest w domu. 🤦‍♀️ Ja im na to, że nie tylko w domu, ale i łóżku. 😂 Byście widziały ich miny😂. Większość ludzi na wsi ma takie podejście, że im się to nie mieści w głowie.
    • kornelia_sowa1 Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 21:23
      Nie wiem.
      Tak samo jak nie wiem czemu biorą sobie psy typu husky czy owczarek do klity w bloku a potem wychodzą na cały dzień i pies, który kocha ruch i go potrzebuje może liczyć na 20 minut spacerku po blokowisku 2xdziennie?

      Mlodzi, wykształceni....
      • magata.d Re: Dlaczego ludzie...? 23.04.21, 21:46
        Dziwi cię, ze kogoś kto trzyma psa w budzie nazywam zacofanym? Czy to, że dawni wieśniacy mieli psy na łańcuchu i uważali, że to w porządku? Czy to, że dla mnie osoba normalnie funkcjonująca w społeczeństwie, w miarę wykształcona, zdrowa na umyśle nie weźmie sobie psa do budy?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka