Dodaj do ulubionych

Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne

23.04.21, 11:21
Od kilku miesięcy szukam pracy. Wracam do pracy po przerwie związanej z urodzeniem dzieci. Niestety rozmowy kwalifikacyjne dla mnie bardzo stresujące i nie za bardzo wiem co ospowiadac na pytania. Zwłaszcza 'dlaczego to panią powinnismy zatrudnic?' Albo 'co firma zyska zatrudniając panią' Mam kompletną pustkę w głowie. Zresztą nigdy nie umiałam sie chwalic. Jak się przygotowac do takiej rozmowy?
Obserwuj wątek
    • swinka-morska Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 11:54
      Jeśli wiesz jakich pytań się spodziewać - możesz się przygotować.
      Są ludzie pomagający w takich przygotowaniach - może wartoś coś takiego sobie zafundować.
      To może być bardzo dobra inwestycja.
      Ale z drugiej strony - rekruterzy naprawdę nie szukają aktorów z perfekcyjnie obkutym tekstem odpowiedzi na każde pytanie. Trochę naturalności w połączeniu z poukładanymi odpowiedziami robi najlepsze wrażenie smile
    • solejrolia Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 12:08
      Ale masz jakieś kwalifikacje? Doświadczenie?
      Bo po tym co przeczytałam, to .... no nie wiem, wniosek mi sie nasunął, że chyba szukasz w gastronomii, albo kulturze, ewentualnie w klubie fitness, bo jakoś nie wierzę, że nie ma pracy i nikt nie chce cię zatrudnić od kilku miesięcy.
      Może tak napiszę: pozwól się zatrudnić gdziekolwiek, a w miedzy czasie szukaj w swoim wyuczonym/ wymarzonym zawodzie/ w firmie, w której chcesz docelowo pracować. Dużo łatwiej szuka się pracy gdy już się pracuje.
      Co do samej rozmowy kwalifikacyjnej: nie masz się chwalić sobą, bądź sobą, znaj swoje mocne i słabe strony, pokaż jakim pracownikiem bedziesz dla ewentualnego pracodawcy. A formułkami z internetu na nikim nie zrobisz wrażenia. Mniej więcej tak to wygląda.
      • leosia-wspaniala Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 13:57
        >bo jakoś nie wierzę, że nie ma pracy i nikt nie chce cię zatrudnić od kilku miesięcy.

        A co w tym dziwnego? Jeśli nie jest wonskom specjalistkom, którą pół świata błaga o zatrudnienie jej ani nie szuka byle czego, to zupełnie normalne. Przecież wystarczy, że na każdej z rozmów tylko 1 osoba była lepsza, a raczej nie dochodzi do sytuacji, że na ofertę wpływa jedno CV.

        >Dużo łatwiej szuka się pracy gdy już się pracuje.

        Raczej dużo trudniej. Rozmowy kwalifikacyjne odbywają się zazwyczaj w standardowych godzinach pracy.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 14:08
        > Dużo łatwiej szuka się pracy gdy już się pracuje.

        Łatwiejsze jest tylko to, że się ma lepszą pozycję przetargową bez noża na gardle.

        Poza tym jest trudniej. Trzeba kombinować z rozmowami jak koń pod górę, czaić się, jak zadzwonią w godzinach pracy, no i nie bardzo jest na to czas w ogóle. Jak sobie wyobrażasz sytuację, kiedy właśnie masz nową pracę, w której wypadałoby się wykazać i nie przeginać, i równoczesne szukanie następnej od razu?
        • kotter Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 25.04.21, 10:51
          U mnie w takich sytuacjach zawsze padało pytanie: dlaczego chce pani zmienić pracę? A ja nie tyle chciałam zmienić, co tamtą zostawić sobie na wieczory/weekendy (freelancing) a w nowej być na pełnym etacie czy tam na połowie, jeśli by się dało. I teraz weź wyjaśnij to potencjalnemu pracodawcy. Można skłamać, chyba powinnam tak robić. Bo chyba uznawano, że nie poświęcę się w 100 proc. nowemu miejscu pracy.
    • arista80 Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 12:10
      A gdzie wcześniej pracowałaś? Jaki miałaś zakres obowiązków? Przy każdym ogłoszeniu, jakie cię zainteresuje, przeanalizuj dokładnie wymagania w stosunku do kandydata i porównaj je z tym co wykonywałaś wcześniej. Oprócz tego co możesz zaoferować od siebie np. jesteś dokładna, zorganizowana, łatwo nawiązujesz relacje, itd...
    • po-trafie Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 12:17
      Dobrze radzą. Napisz sobie 5-10 dobrych rzeczy na swój temat, rzeczy z których mówieniem czujesz się komfortowo i naturalnie np:
      - jestem elastyczna i szybko dopasowuje się do nowych sytuacji;
      - uczę się nowych obowiązków z łatwością;
      - jestem bardzo dokładna i sumienna w swoich obowiązkach;
      - swietnie odnajduje się w pracy z ludźmi/w pracy zespołowej/w pracy samodzielnej - lubię spokój/urozmaicenie/wyzwania/poczucie wspólnego celu (tu zależy jakiej pracy szukasz);
      - dobrze i sprawnie się komunikuję, dbam by ludzie dookoła wiedzieli co się dzieje i czego się spodziewać, wyjaśniam sytuacje zrozumiałym językiem;
      - jestem odważną i proaktywna

      I tak dalej. Masz silne cechy, część z nich najpewniej pokrywa się z praca, której szukasz, naucz się mówić o tym bez skrępowania.
      Przy takich pytaniach nikt nie oczekuje, ze powiesz ze będziesz pracownikiem miesiąca jutro, częściej patrzy się w sumie na to, jak TY się zachowujesz mówiąc. Czy mówisz spójnie, spokojnie, z sensem, bez niepotrzebnego lania wody, czy takie pytanie wpędzi cię właśnie w stupor kompletny.
      • po-trafie Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 12:21
        Z życia wzięte: zatrudniamy czasem ludzi na stanowiska, o których wiadomo z góry ze sa karuzela stresu. Np ludzie którym ta osoba będzie szefowała są nastawieni do zmiany negatywnie i będą szukać słabości, współpracownicy rownolegli są po prostu trudni/wybochowi/silni/kaprysni.
        Człowiek będzie dzień w dzień uprawiał dyplomatyczna szermierkę z kamikadze biznesu.

        I takich ludzi celowo w czasie rozmów wstępnych próbujemy zaskoczyć, lekko skonsternować - zobaczyć jak się zachowają, czy wybrną ze spokojem i uśmiechem czy się właśnie zatkaja zupełnie.

        Pytamy znienacka jak ważna motywacja są pieniądze dla nich, pytamy o najgorszy zawodowy moment w życiu, pytamy o to, co myślą o nas jako ludziach prowadzących rozmowę wstępna i co bym nam dali jako konstruktywna informacje zwrotna.

        • swinka-morska Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 12:35
          po-trafie napisała:

          > I takich ludzi celowo w czasie rozmów wstępnych próbujemy zaskoczyć, lekko skon
          > sternować - zobaczyć jak się zachowają, czy wybrną ze spokojem i uśmiechem czy
          > się właśnie zatkaja zupełnie.

          Każdy amator któremu wydaje się, że potrafi prowadzić wywiad prowokatywny, powinien wziąć koło i walnąć się w rymującą część ciała.
          Nie ma uzasadnienia do sięgania po takie metody przy naborach do pracy biurowej, w usługach itd.
          Są naprawdę nieliczne sytuacje kiedy stanowiska są tak ekstremalne, że trzeba ludzi tak testować i wymaga to dużo większego przygotowania ze strony prowadzących niż tylko podejście "a dowalę jej zaskakujące pytanie, pokrzyczę i trzasnę drzwiami".


          > Pytamy znienacka jak ważna motywacja są pieniądze dla nich, pytamy o najgorszy
          > zawodowy moment w życiu, pytamy o to, co myślą o nas jako ludziach prowadzących
          > rozmowę wstępna i co bym nam dali jako konstruktywna informacje zwrotna.

          Jakbym trafiła na takie interview, to pierwszy wniosek brzmiałby: "rekrutację tutaj robią amatorzy, którym wydaje się, że są straaasznie przebiegli i tacy przenikliwi. Nie chcę tam pracować".
            • po-trafie Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 12:55
              Absolutnie nie widzę tego, jako poniżanie. natomiast jeśli rekrutuje ludzi, którzy będą brali udział w bardzo stresujących sytuacjach i negocjacjach regularnie, do tego robiąc to zespołowo (czyli mamy np zespół 6 osób, które idą na 6 osobnych spotkań, z różnymi innymi ludźmi i wspólnie próbują przeforsować na każdym z tych frontów konkretna decyzje wobec bardzo silnego oporu, np przekonać kogoś kto ma budżet 30mln do wydania, i który obiecał ze zarobi 60mln - od czego zależy jego bonus i możliwe ze przyszłość w firmie - żeby z tych 30mln w sumie to oddal ci 10mln na coś, czego twoja inicjatywa potrzebuje), to takie pytanie jak waga przywiązywana do pieniędzy czy umiejętność przedstawienia krytycznej opinii bez skrępowania nie powinny w żaden sposób ta osoba wstrząsnąć.

              To jest moment, zeby wyglądać na pewnego siebie, zrelaksowanego, spokojnego, niezmieszanego. I tak, chętnie usłyszałabym w takim momencie, ze komuś się nasze metody prowadzenia rozmowy nie podobają, bo to ważne żeby w zespole moc sobie takie opinie wprost przekazać.
              Nie jestem rekruterem, HR swoją część robi wcześniej. Ja sprawdzam, czy ktoś może pracować dla mnie lub ze mną, robiąc to co ja, tak żebyśmy się dogadali.
        • azalee Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 12:51
          Zupelnie nie rozumiem takiej strategii. Przeciez to jest zupelnie inna sytuacja i zupelnie inny stres. Takie pytania dokladnie NIC wam nie powiedza o tym jak ta osoba bedzie sobie radzila z podwladnymi na codzien.
          Swoja drogo kazdy czlowiek szanujacy siebie i swoja wartosc na rynku pracy zrezygnuje z kandydowania po czyms takim (ja na pewno zrezygnowalabym bo doszlabym do wniosku ze na codzien w firmie uprawiane sa podobne gierki a na to nie mam ani czasu ani ochoty)
        • ludzikmichelin4245 Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 12:55
          po-trafie napisała:

          > Np ludzie którym ta osoba będzie szefowała są nastawie
          > ni do zmiany negatywnie i będą szukać słabości, współpracownicy rownolegli są p
          > o prostu trudni/wybochowi/silni/kaprysni.
          > Człowiek będzie dzień w dzień uprawiał dyplomatyczna szermierkę z kamikadze biz
          > nesu.
          >

          Zajebistą kulturę pracy tam macie.
          • po-trafie Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 13:04
            Na pewnym poziomie jest bardzo ciężko. Mamy za to płacone odpowiednio, ale to jest ta sytuacja zawodowa gdzie chyba już każdą osoba na moim poziomie korzysta na stale ze wsparcia psychologicznego. Żeby byc sprawnym, zdrowym, dawać ujście napięciu, spać spokojnie.

            Firma dla której pracuje jest giełdowa amerykańska spółka mająca ponad 8000 pracownikow na całym świecie, nasi klienci to głównie firmy albo giełdowe albo fortunę 500 z bardzo silnymi negocjatorami, prawnikami, kontraktami mającymi konkretne wymagania.
            Ja jestem na poziomie CEO-3, ludzi na moim poziomie w całej firmie jest około 50. Kiedy zatrudniamy kolejnych, to nie ma się co czarować, ze praca jest lekka i niestresująca.
            Nikt tego nie oczekuje, nikt nie pcha się do tego, jeśli nie ma konkretnej preferencji dla środowiska, które jest trudne i pełne wielorakich wyzwań:
            moi podwładni potrzebują troski i wsparcia i pomocy w rozwoju. Jednocześnie, jeśli sami są w pozycji zarządzającej, to muszę tez od nich wymagać konkretnych zachowań i standardów, są często bardzo ambitni, nie zawsze maja umiejętności odpowiadające ich ambicjom.
            Moi szefowie oraz współpracownicy niosą odpowiedzialność za pracę i płacę tysięcy ludzi. Za to, żebyśmy przynosili wyniki pozwalające nam wypłacać ludziom wynagrodzenia, dawali ludziom kolejnych 5, 10, 15 lat kariery zawodowej.
            Dawali klientom i inwestorom narzędzia do tego, by ich biznesy i pracownicy kwitli.
            To jest duża odpowiedzialność emocjonalna, finansowa i logistyczna.
            • ludzikmichelin4245 Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 13:20
              Wszystko rozumiem, tylko imo niepotrzebnie straszysz forumkę, która jest najprawdopodobniej w momencie podzieciowego poczucia wypadnięcia z rynku i braku kompetencji. Zakładam, że nie szuka ona pracy w środowisku rekinów za miliony monet, tylko jakiejkolwiek spokojnej, regularnie płatnej roboty w stałych godzinach, łatwej do pogodzenia z obowiązkami wobec dzieci.
              • po-trafie Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 24.04.21, 16:51
                Emn.. no wieloraka odpowiedzialnosc finansowa w sumie:
                - wyniki mojej pracy wplywaja na spora czesc mojego osobistego rocznego bonusu;
                - wyniki mojej pracy wplywaja tez na wysokosc bonusu moich kolegow i podwladnych;
                - umowy sa skonstruowane tak, ze w razie niedotrzymania jakichs warunkow, my jako firma, ponosimy kary umowne;
                - uslugi ktore swiadczymy sa czexciowo transakcyjne - posredniczymy w nabyciu konkretnych praw/dobr intelektualnych, jesli popelnimy blad, to klienci traca te prawa;
                - pracuje dla spolki gieldowej, moje decyzje, obietnice, dotrzymanie ich, wyniki pracy ludzi, ktorzy dla mnie pracuja - wszystko to jest w raportach kwartalnych i wplywa na inwestorow i na wartosc akcji.
                - jesli swiadomie dzialalabym na szkode finansowa firmy, to wchodza konsekwencje prawne i finansowe (dla mnie jako jednostki), wynikajace ze statusu gieldowego tejze spolki...
            • mirkabella Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 24.04.21, 16:49
              Masz cudownie opanowany język korpo... Kurde, ale mnie zemdlilo. Szkolą was w takich bredniach, czy tak sama z siebie...? Nie wiem co gorsze w sumie.
              Odeszłam z korpo po kilku latach.
              Miałam znajomego wypisz wymaluj jak ty - wypłacamy ludziom zyski, dajemy im karierę, itd, psycholog, coaching, studia, integracje, cuda wianki.
              Pewnego pięknego dnia stracił wzrok. Bez powodu, tzn domniemanym powodem neurologicznym był stres.
              Po kilku tygodniach wzrok mu wrocil. Najpierw zaczął pisać teksty do kabaretów, potem został wolnym strzelcem w swojej dziedzinie, ale już do korpo nie wrócił.
              Ale spoko, upajajcie się dalej waszą zajebistoscia i przydatnością dla ludzkości... 😂
              • po-trafie Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 24.04.21, 16:59
                Rozumiem, ze mozna nie lubic korporacji albo korporacyjnego jezyka. Tak jak mozna nie lubic jezyka branzy finansowej, prawnej czy militarnej.

                Niemniej, uwazam, ze kazda z tych branz ma swoje miejsce i odpowiada na konkretne potrzeby. Tak jak firmy sredniej wielkosci sa potrzebne, tak jak male firmy lub niezalezni wolni strzelcy wnosza cos unikatowego i maja wartosc, tak korporacje w swoich branzach tez konkretna role i sens maja.
                Nie wiem, jaka satysfakcje daje ci pogardliwe wytykanie korpomowy lub posadzanie kogod o upajanie sie zajebistoscia.
                Uwazam swoja prace za wazna. Lubie ja, spedzam na niej spora czesc zycia, daje mi ona radosc i satysfakcjez
                Uwazam prace wielu innych osob za rownie wazna. Bez wzgledu na branze, wynagrodzenie, czy charakter zawodu.

                Nie widze tu powodu ani do wywyzszania sie, ani do wstydu. Szkoda, ze ty widzisz powod do hejtu.
        • conena Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 12:30
          fajny motyw, fajny, ale trochę poniżej pasa. ja mam często wrażenie, że klienci mi zadają właśnie takie celowe pytania albo o totalnie proste podstawowe sprawy albo o wyssane z palca żeby mnie sprawdzić. kiedyś bardzo mnie to stresowało. faktem też jest, że przepisy tak często się zmieniają, że można za czymś nie nadążyć i zwyczajnie nie wiedzieć.
        • swinka-morska Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 12:38
          po-trafie napisała:

          > Hitem jest pytanie o doświadczenie w czymś, co nie istnieje żeby sprawdzić, czy
          > człowiek umie powiedzieć "przepraszam, ale nigdy o tym nie słyszałem" czy będz
          > ie opowiadał bajki.

          To nadal nie powie czy kandydat nadaje się do tej pracy. Po co tracić czas na takie pytania?
          Skąd taka chęć zadawania pytań pokrętnych i z zasadzką? Może brak umiejętności poprowadzenia takiego wywiadu, żeby dowiedzieć się nie tego na czym człowiek się potknie, ale co umie, wie i potrafi?
          • po-trafie Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 12:49
            Jesli praca kandydata w 50% polega na prowadzenie trudnych rozmów z ludźmi którzy zadaja pytania z zaskoczenia, z czapy, poniżej pasa, próbują go zmanipulować lub przekabacić, a on musi zachować spokój, umieć przyznać się do błędu/niewiedzy (jeśli czegoś faktycznie nie wie) lub konsekwentnie reprezentować swoje stanowisko wobec czyjejś niewiedzy i manipulacji - to reakcja na takie pytanie daje nam bardzo dużo.

            Np jeśli ktoś zacznie się jąkać, złościć, zareaguje widoczna frustracja albo agresja LUB zacznie tworzyć fantazje na bieżąco, to wiemy 100% ze się nie nadaje.
              • po-trafie Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 13:16
                To co dla jednego organizmu jest środowiskiem toksycznym dla innego organizmu jest środowiskiem idealnym do rozwoju i wzrostu smile

                Czy pracowanie na izbie przyjęć jest toksyczne? A bycie paramedykiem? A bycie politykiem? A bycie bankierem inwestycyjnym w jednym z głównych funduszy? A bycie w radzie nadzorczej spółki z agresywnymi planami wzrostu? A bycie wojskowym? Albo strażakiem? Albo sportowcem olimpijskim?

                Do pewnego punktu pracujesz nad tym, by redukować stres, zapewnić ludziom odpowiednie godziny pracy, jasne i osiągalne cele, okazje na zmianę procesów, na informacje zwrotna. Dajesz ludziom niezależność w wielu aspektach, zaufanie, okazujesz wsparcie, starasz się eliminować te stresy, które są niepotrzebne.
                Ale koniec końców, nie każdy stres da się usunąć.
                Konflikt, różnica opinii, ambicja, krytyka, brak zrozumienia dla tego, co robisz, ludzka niewiedza, wybujałe oczekiwania, odmienna interpretacja celów, odmienne cele, trudne konwersacje, ograniczenia prawne - wszystko to często rozgrywające się bardzo szybko, pod nadzorem giełdy która chce wyników JUZ, inwestorów, którzy niekoniecznie czekają 2 lata, żeby po fuzji ludzie mieli spokojnie czas na odnalezienie się w nowych warunkach i przegadanie nowych zasad pracy - to są realia, które po prostu istnieją i ściany wewnątrz których (z własnego wyboru) niektórzy z nas pracują.
        • georgia.guidestones Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 24.04.21, 16:33
          taki-sobie-nick napisała:

          > Oooo, ja mam pytanie: czym się różni aktywna od proaktywnej? Bo moim zdaniem "p
          > roaktywna" to taka fajna nowomowa, żeby ładniej brzmiało.
          Spora amnezja jak na osobe po filologii: www.vocabulary.com/dictionary/proactive#:~:text=If%20you%20are%20proactive%2C%20you,things%20to%20unfold%20before%20responding.
        • po-trafie Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 25.04.21, 14:16
          Aktywny - to wykazujący aktywność, działanie. I teraz bycie osoba aktywna, czy manię aktywnego podejścia można podzielić na bycie:
          - reaktywnym - czyli wykazywanie aktywności w odpowiedzi na jakaś sytuacje (np jest problem - biorę się za rozwiązywanie go; ktoś wskazuje na niedociągnięcia więc wprowadzam poprawke; ktoś mnie o coś prosi więc to robię);
          - proaktywnym - czyli wykazywanie aktywności wyprzedzających jakaś sytuacje (np przewiduję problem zanim powstanie i staram się mu przeciwdziałać; myślę o możliwych niedociągnięciach i znajduje sposoby, by ich uniknąć; pytam kogoś czy chce żebym coś zrobiła jeszcze zanim o to poprosi)

          Np ja w swojej pracy jestem odpowiedzialna za zakres swoich obowiązków. Mogę ograniczyć się do gaszenia pożarów, a mogę wprowadzić cala strategie przeciwdziałania pożarom, która przy okazji się skaluje, łatwo rozciąga w przyszłość, dopasowuje do ilości działań, staje naturalna i nieuciążliwa częścią pracy. Ba, może mogę tak UPROSCIC prace, żeby pożary przy okazji wykluczyć..
          Jeśli sobie takie rozwiazanie wymyślę, i przetestuje i prowadzę i wyślę mojemu szefowi 2-3 wiadomości mówiące, ze takie coś robię (nawet nie pytam, czy to dobry pomysł, albo czy chce żebym to zrobiła), to to jest postawa proaktywna, w moim rozumieniu.

          Moge się tez bardzo mocno w tej interpretacji mylić.
    • bardzo.cicho Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 12:58
      Jeśli na stanowisku o które się ubiegasz istotna jest skrupulatność, to powiedz, że jesteś osobą skrupulatną i rozwiń. Jeśli to praca z klientem, powiedz że lubisz kontakt z drugim człowiekiem. Ja bym nie uderzała w patetyczny ton, że nie wiadomo co zaoferujesz i zapewnisz nie wiadomo jaki wzrost. Tylko pomysl, czego oni tam wymagają i powiedz, że to masz (o ile masz). Może na YT są filmy o rekrutacji. Może na kanale Kamili Rowińskiej.

    • leosia-wspaniala Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 13:59
      >dlaczego to panią powinnismy zatrudnic?

      Bo jesteś dobrym pracownikiem, doświadczonym (albo szybko uczącym się), sumiennym, bezkonfliktowym - wszystko, co chcą usłyszeć.

      >co firma zyska zatrudniając panią


      To samo.

      Swoją drogą, dziwne pytania, rodem z podręcznika HR wczesnego polskiego kapitalizmu. Przecież wiadomo, że wszyscy odpowiedzą to samo, że są pracowici, fantastyczni i najlepsi na świecie.
      • arista80 Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 14:15
        Pod pytaniem "dlaczego powinniśmy Panią zatrudnić" kryje się "Dlaczego uważa Pani, że się nadaje na to stanowisko" i autorka (czy inny kandydat) powinna wymienić cechy, które według nią czynią odpowiednią osobą na to stanowisko. Cechy, które mają związek z dana pracą, Np. jeżeli to oferta pracy na sekretarkę to jeżeli jest ona osobą spokojną, niech celuje w to: spokojna, wyważona, terminowa, odpowiedzialna itd... Jeżeli natomiast jakiś marketing czy bezpośredni kontakt z klientem to będzie liczyć się coś innego np. kreatywność, bycie wygadany, aktywnym itd.. Jeżeli pracowała wcześniej, niech nawiąże do jej poprzednich obowiązków.
        • bistian Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 20:49
          arista80 napisała:

          > Pod pytaniem "dlaczego powinniśmy Panią zatrudnić" kryje się "Dlaczego uważa Pa
          > ni, że się nadaje na to stanowisko" i autorka (czy inny kandydat) powinna wymie
          > nić cechy, które według nią czynią odpowiednią osobą na to stanowisko. Cechy, k
          > tóre mają związek z dana pracą,

          Można tak to sobie wytłumaczyć. Ale dlaczego, są zadawane pytania poniżające?
          Przecież o to samo można zapytać w przyjazny sposób.
          Na przykład: Nasza firma zajmuje się tym i tym. Czym by pani mogła się zająć i jakie ma pani doświadczenia i umiejętności?

          W sumie, to są dekle. Sami nic nie potrafią, więc muszą zaginać. I to nie jest zaciąg do FBI, więc nie sprawdzają reakcję na stres wink

          Ja się staram sprawdzić, czy to jest fachowiec, czy kolejny pośrednik, który nie ma pojęcia o pracy do której rekrutuje? Dwa pytania z reguły wystarczają. Z pośrednikami nie rozmawiam, czasami powiem coś dosadnie ale kulturalnie, choćby to, że do każdej pracy trzeba się przygotować i że ten człowiek, też to powinien zrobić jeszcze przed organizowaniem naboru.
          Z fachowcami dobrze się rozmawia, ale tutaj też trzeba odsiewać fantastów, którym się wydaje, że dają świetne warunki i dobrą pensję i raczej wiązać się z nimi tylko chwilowo, poznać pracę, czegoś się nauczyć i iść gdzie indziej, a na to miesiąc, zazwyczaj, wystarcza.
          • po-trafie Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 24.04.21, 18:42
            W jaki sposob tak sformulowane pytanie jest „ponizajace”? Ponizajace byloby powiedzenie „widzielismy dzis 50 osob lepszych od pani” albo dwiznaczne sugestie, upokazajace wytykanie slabosci, przejaskrawianie niedociagniec.
            Pytanie tu wymionione jest sztampowe i szablonowe, ale nie wydaje mi sie upokarzajace w zadnym wymiarze.
            • bistian Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 25.04.21, 11:14
              po-trafie napisała:

              > W jaki sposob tak sformulowane pytanie jest „ponizajace”? Ponizajace byloby pow
              > iedzenie „widzielismy dzis 50 osob lepszych od pani” albo dwiznaczne sugestie,
              > upokazajace wytykanie slabosci, przejaskrawianie niedociagniec.
              > Pytanie tu wymionione jest sztampowe i szablonowe, ale nie wydaje mi sie upokar
              > zajace w zadnym wymiarze.

              Widzisz, nie wyczuwasz subtelności języka i do tego się przyznajesz, ale podświadomość doskonale to wyczuwa.
              Wyobraź sobie króla który ma diamenty i chce je rozrzucić między plebs, ale najpierw zapyta, czy ktoś zasłużył? To jest tego typu sytuacja. Dlaczego mielibyśmy takiego śmiecia zatrudnić w naszej świetnej firmie? to samo pytanie przetłumaczone na wersję mniej dyplomatyczną.

              Normalni i życzliwi ludzie wiedzą, że nie ma ludzi idealnych i starają się stworzyć zespół z tych ludzi, z którymi współpracują. Dlatego, pytają o umiejętności i o preferencje tej osoby. Ja bywam w takiej sytuacji, że muszę coś wykonać w grupie, ale wśród ludzi, których dobrze znam. Dzielę pracę między nimi albo ktoś inny dzieli, jeżeli ja nie kieruję, wybieramy prace według swoich mocnych stron, a jeżeli jest praca trudniejsza, której nikt nie lubi, też się dogadujemy, ale trzeba czasami dać tam więcej osób i to podzielić na zadania. Ja zawsze mówię, że pracuję z tymi ludźmi, których mam, nie z tymi, których nie mam i muszę pod obecnych ułożyć pracę, czasami komuś podziękować, czasami poszukać kogoś na szybko, ale większość, z zasady, zostaje.

              Sensowny przedsiębiorca ceni swój czas i czas współpracownika. Dlatego, od razu mówi, jakie ma stanowiska do obsadzenia i jakie potrzeby w firmie i dopytuje nową osobę o jej umiejętności i preferencje.
              Dlatego tamto pytanie jest poniżające i zupełnie nieprofesjonalne.

              Lepiej by było zacząć w ten sposób np.: że potrzebujemy obecnie np. osoby do biura z umiejętnościami i doświadczeniem, językiem angielskim i chińskim, przedstawiciele handlowego, trzech pracowników do obsługi klienta i pracownika magazynu. Czy pani się widzi na którymś ze stanowisk, jakie ma pani kwalifikacje i czy szuka pani pracy na dłużej?
              Szkoda czasu na wieloetapowe bzdury z ludźmi, którzy szukają do pracy nie wiadomo jakiej, a sami na niczym się nie znają
              • po-trafie Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 25.04.21, 14:10
                Jesli sprawa polega na subtelności językowej, która trzeba tłumaczyć w kilku paragrafach to zastanawiam się: czy pytanie jest poniżające, czy to raczej sytuacje, w której jeśli ktoś chce się poczuć urażony/obrazny i unieść honorem, to powód zawsze się znajdzie?
    • 71tosia Re: Szukanie pracy i rozmowy kwalifikacyjne 23.04.21, 14:30
      glupawe pytania, zastanowilabym sie czy chce pracowac w firmie ktora oczekuje odpowiedzi na nie.
      Zatrudnienie powinno sie opierac na sprawdzeniu kompetencji i przydatnosci pracownika.

      Co zyska - zyska dobrego/rzetelnego/kreatywnego pracownika.
      Dlaczego powinnismy pania zatrudnic - bo jestem dobra w tym co robie/bo lubie prace samodzielena/z ludzmi etc
      A pozniej dodac coc o zbawianiu swiata przez firme w ktorej chcesz pracowac i jak swietnie sie znasz na tym zbawianiu wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka